Media kłamały, że zachorowali tylko nieszczepieni

Opublikowano: 05.11.2018 | Kategorie: Media, Publikacje WM, Wiadomości z kraju, Zdrowie | RSS komentarzy

Przeczytano 4963 razy!

Media mainstreamowe od jakiegoś czasu szerzą – jak się teraz okazuje – fake newsa, że w Pruszkowie na odrę zachorowały TYLKO osoby nieszczepione przeciwko tej chorobie. Okazuje się, że to zwyczajne kłamstwo medialne. Zachorowały też osoby szczepione i takie, których lekarz nie pozwolił zaszczepić z powodów stwierdzenia dużego ryzyka powikłań.

Tak to wyglądało…

31 października 2018 r. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Pruszkowie opublikowała następujący komunikat: „Lekarze zgłosili do stacji sanitarno-epidemiologicznej w Pruszkowie 10 potwierdzonych zachorowań na odrę wśród dzieci jednej ze szkół podstawowych w Pruszkowie i ich rodzin. W tym ognisku znalazła się cała 6-osobowa rodzina. Żadna z chorych osób nie była wcześniej zaszczepiona.”

2 listopada 2018 r. Główny Inspektorat Sanitarny opublikował na „Facebooku” informację o 10 zachorowaniach na odrę: „W tym ognisku znalazła się cała sześcioosobowa rodzina. Żadna z chorych osób nie była wcześniej zaszczepiona.”

Informację tę przekazały prawie wszystkie media mainstreamowe budząc atmosferę strachu i paniki. Np. „Gazeta Wyborcza” napisała: „W każdym z potwierdzonych przypadków zachorowań osoby nie były szczepione przeciw odrze.”

3 listopada 2018 r. prawda wyszła na jaw w TVN24. Redakcja programu informacyjnego rozmawiała z matką i przedstawia książeczki szczepień. Z sześcioosobowej rodziny zachorowało pięć osób, w tym dwie dorosłe i jedno dziecko szczepione oraz dwoje dzieci, które nie były szczepione, bo miały przeciwwskazania stwierdzone przez lekarza.

Czyli wśród chorych na odrę oprócz osób nieszczepionych są osoby zaszczepione przeciwko odrze! Jak to możliwe, że w świat poszła fałszywa informacja o zachorowaniu tylko osób niezaszczepionych?

„Gdy nie mamy dokumentacji czy osoby były zaszczepione, traktujemy je jako nieszczepione” – wyjaśnia przedstawicielka Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Pruszkowie tłumacząc wcześniej przekazane przez ten sanepid fałszywe informacje.

Jakie są skutki tej dezinformacji? „Jesteście przestępcami” – usłyszała Justyna Socha gdy telefonował do niej anonimowy mężczyzna, który bezkrytycznie uwierzył mediom. „Pieprzeni proepidemicy – przyjdę do waszej siedziby i zacznę strzelać” – powiedział w słuchawce kolejny człowiek nienawidzący krytyków szczepień.

Czy informacja o kłamstwie medialnym sanepidu ma szansę rozprzestrzenić się równie szeroko jak kłamstwo? Biorąc pod uwagę wpływy Wielkiej Farmacji oraz działające w internecie grupy osób nienawidzących krytyków szczepień, zakrzykujących ich i blokujących rozpowszechnianie przez nich informacji (np. na „Wykopie” działa grupa osób założona przez użytkownika walczącego ze stowarzyszeniem Stop NOP, które zakopują wskazane przez niego linki) – jest to wątpliwe.

Narastająca w mediach mowa nienawiści wobec krytyków szczepień (zwanych do niedawna antyszczepionkowcami a obecnie na fali rosnącej histerii – proepidemikami) i niechęci proszczepionkowców do uczciwej debaty nt. szczepień na równych zasadach, tworzą poważny problem społeczny utrudniający merytoryczne przedstawienie argumentów przez obie strony. Wystarczy sobie przypomnieć nagonkę na TVP, jaka rozpętała się po programie „Warto rozmawiać”, w którym po raz pierwszy zorganizowano taką debatę dopuszczając do głosu rodziców dzieci poszkodowanych przez szczepionki. Posypały się ataki i nawoływania do ukarania TVP przez KRRiT. Być może za atakami tymi stały koncerny farmaceutyczne posiadające wpływy w mediach i sanepidach.

Na koniec warto zwrócić uwagę na fakt, że statystyki nie potwierdzają istnienia epidemii odry a jedynie chwilowe wahania. Każdemu wahnięciu w górę towarzyszy medialna histeria o epidemii odry, której winne są osoby nieszczepiące. Gdy wahanie idzie w dół, w mediach zalega cisza.

Sama odra jest chorobą uleczalną a przypadki śmiertelne są niezwykle rzadkie (zwłaszcza w porównaniu do śmiertelności grypy). Należy ją przeleżeć w łóżku biorąc leki przeciwgorączkowe i przeciwkaszlowe. Przebycie choroby uodparnia na nią na całe życie, w odróżnieniu od szczepionek, które – jak się okazało w Pruszkowie – nie uchroniły przed nią osób zaszczepionych (szczepionka nie daje gwarancji nie zachorowania na odrę, ale pozwala podobno łagodniej ją przejść). Jeszcze niedawno rodzice organizowali spotkania dzieci zdrowych z zarażonymi, aby szybciej przeszły tę chorobę. Dla porównania – szczepionka przeciwko odrze uodparnia teoretycznie na 20 lat, przy czym odporność u pojedynczych osób jest zmienna (może być dłuższa lub krótsza). Poniższy wykres pokazuje wyszczepialność w Słowenii.

Kolejny wykres pokazuje, które grupy wiekowe w Polsce były zaszczepione, a które nie, oraz jaki mają poziom przeciwciał. Wnioski wyciągnijcie sami.

O czym jeszcze w mediach głośno się nie mówi? Odrą można zarazić się od osób świeżo zaszczepionych (informuje o tym ulotka dołączona do szczepionki) przeważnie między 7 a 28 dniem po szczepieniu. Poszczepienna odmiana tej choroby nazywa się odrą poronną. Według informacji US National Library of Medicine – National Institutes of Health, na 376 przebadanych dzieci aż 26,9% przechodziło odrę poronną.

Opracowanie: Maurycy Hawranek
Na podstawie: Pruszkow.psse.waw.pl, Wyborcza.pl, TVN24.pl, StopNOP.com.pl, NCBI.nlm.nih.gov
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 11, średnia ocena: 4,64 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

173 komentarze

  1. polach 05.11.2018 10:48

    Dobra robota Maurycy!

  2. cinq2 05.11.2018 11:12

    Można znaleźć gdzieś tą rozmowę z mamą?

  3. cinq2 05.11.2018 11:17

    Znalazłem

  4. gajowy 05.11.2018 11:34

    Cały czas mówi się tylko o Odrze. A przecież w grę wchodzi dwadzieścia kilka obowiązkowych szczepień. Gdyby, hipotetycznie, lobbyści szczepionek zaproponowali w ramach kompromisu kilka obowiązkowych szczepień ( w tym na Odrę ) a resztę jedynie zalecając, to jestem pewien, że wyszczepialność (tych obowiązkowych) by radykalnie wzrosła.
    Ale im przecież nie chodzi o kompromis ani o zdrowie publiczne tylko o kasę.

  5. Admin WM 05.11.2018 11:58

    Kurcze, pracowałem nad tym tekstem dwie godziny (pisząc i szukając danych). Sami widzicie, ile byłoby nowości na WM (1-2), gdybym nie korzystał z licencji na kopiowanie. Teraz muszę jakoś przyspieszyć dodawanie nowości.

  6. beth 05.11.2018 13:03

    W mojej ocenie warto przekazywać dalej o nieustannych łajdactwach bez ściemy

    https://ligaswiatowa.wordpress.com/2014/12/04/niewolnictwo-niezaprzeczalne-fakty-zagospodarowania-wspolczesnych-spoleczenstw/

  7. Aida 05.11.2018 14:50

    ” Jeszcze niedawno rodzice organizowali spotkania dzieci zdrowych z zarażonymi, aby szybciej przeszły tę chorobę. ”

    Maurycy mylisz ospę wietrzną z odrą.

    Edit. Wyguglowałam sobie i widzę, że niektórzy rodzice w czasach obecnych organizują „odra-party”. Świadome zarażanie innych jest przestępstwem, zresztą te imprezki to w ostatnich latach się nasiliły. Kiedyś były tylko imprezki na ospę.

  8. Dandi1981 05.11.2018 16:43

    Cala glupota szczepien polega na tym ze nie gwaranguja ze nie zachorujesz tylko przebieg choroby bedzie slabszy. Czy majac grype po raz 100 przebieg jest slabszy niz za 1 razem?
    Oczywiscie firma sie broni bo w gre wchodza miliony. Glupota jest sie szczepic na cos co cie nie zabije to cie wzmocni

  9. kuralol 05.11.2018 17:03

    Zaszczepiłem się tylko raz w życiu jako 20 latek. Natychmiast zachorowałem i czułem się strasznie fatalnie leżałem i ”cierpiałem.” Od tego momentu już się więcej nie szczepiłem. Ostatnio odkryłem tanią metodę na produkcję srebra koloidalnego. Jak czuje że mnie coś ”bierze” to przygotowuję sobie większe pół szklanki srebra i po 1 godzinie choroba całkowicie ustępuje. (Wygląda i smakuje paskudnie ale czyni cuda zapewniam.) Srebro które jest w sklepach jest nic nie warte bo prawdziwy koloid jest aktywny tylko najwyżej 1 godzinę od ”wytworzenia” wiec produkty w sklepach to zwykła ściema na wodzie. Srebro jest dobre na wirusy i bakterie, otyłości i alkoholizmu nie wyleczy, ale warto mieć taki przyrząd pod ręką zwłaszcza że całkowity koszt jego własnoręcznego zbudowania to poniżej 50 zł. Koniecznie powinna mieć takie coś każda osoba która chce zmniejszyć swoje wydatki które idą na big farme.

  10. WacekPlacek 05.11.2018 17:14

    Choroby zakaźne nie istnieją. W naturze nie ma takiego zjawiska jak „zarażenie się” bo zarażać to można się zachowaniem lub myśleniem, wirusy i bakterie nie powodują chorób.

    https://www.youtube.com/watch?v=-oO_TtMoBYg

    https://www.youtube.com/watch?v=TfAfd6RykRk&fbclid=IwAR1P2iJ6XYE1Ub44ZDZifXFXbRVsSM-xPoQnHRCn_16g3Ht0BhwvV4lwJe8

  11. PanOdkrywca 05.11.2018 17:22

    WacekPlacek 05.11.2018 17:14

    „Choroby zakaźne nie istnieją. W naturze nie ma takiego zjawiska jak „zarażenie się” bo zarażać to można się zachowaniem lub myśleniem, wirusy i bakterie nie powodują chorób.”

    Znów idziesz po Nobla, co najmniej Nobla.

  12. WacekPlacek 05.11.2018 17:37

    @Pan Odkrywca

    Już odpisywałem na ten super pomysł. Pasowało by tego Nobla przyznać zbiorowo, bo setki tysięcy osób się ze mną zgodzi, myślę, że nawet miliony, bo ogłupieni ludzie żyją głównie na zachodzie w tzw „postępie”. Tam gdzie nie ma medycyny, nie ma chorób zakaźnych ani żadnych epidemii.

  13. PanOdkrywca 05.11.2018 17:41

    WacekPlacek 05.11.2018 17:37

    „Tam gdzie nie ma medycyny, nie ma chorób zakaźnych ani żadnych epidemii.”

    Prośba pierwsza- co to znaczy medycyna?

  14. WacekPlacek 05.11.2018 18:06

    @Pan Odkrywca
    Zorganizowana służba lekarska zarządzana przez przemysł farmakologiczny.
    Na 7 mld ludzi ponad połowa nie widziała nigdy na oczy lekarza, nie ma żadnego dostępu do medycyny, nie zaraża się żadnym wirusem i nie wie nawet co oznacza słowo epidemia.

  15. PanOdkrywca 05.11.2018 18:10

    WacekPlacek 05.11.2018 17:37

    „Tam gdzie nie ma medycyny, nie ma chorób zakaźnych ani żadnych epidemii.”

    „Na 7 mld ludzi ponad połowa nie widziała nigdy na oczy lekarza, nie ma żadnego dostępu do medycyny, nie zaraża się żadnym wirusem i nie wie nawet co oznacza słowo epidemia.”

    Prośba druga- jak do tego się mają choroby i/lub epidemie zwierzęce?

    Prośba trzecia- jak do tego mają się choroby i/lub epidemie odzwierzęce?

  16. WacekPlacek 05.11.2018 18:23

    @Pan Odkrywca
    Bardzo prosto jest to wyjaśniane przez tzw Totalną Biologię lub Nową Germańską Medycynę (linki podałem wyżej) lub przez zwykłą znajomość praw którymi rządzi się biologia.
    Każde zbiorowe zachorowanie zwierząt lub ludzi jest reakcją obronną ich organizmów na niekorzystne (czytaj – stresowe, konfliktowe) warunki środowiskowe. Organizm reaguje tak jak potrafi, a że często człowiek buduje tak silnie toksyczne i dysfunkcyjne środowisko, to organizm już więcej nie potrafi, system się wyłączy i mamy umieranie populacji po to aby uszkodzonych genów nie przekazywać dalej i nie powodować zagrożenia w skali całego gatunku. Wszystko dzieje się wedle banalnie prostych praw, biologia broni się przed głupotą, ale jak głupota wygrywa, to już broni się cała planeta eliminując głupków.

    Nawet jakby ktoś chciał umyślnie wywołać epidemie (a medycyna o tym śni po nocach i szukają na to sposobów) to i tak nie ma jak tego zrobić, bo należy zbudować odpowiednio toksyczne środowisko. Na chwilę obecną nie ma jak tego zrobić bez zniszczenia całościowego ale jak wejdzie 5G i inne podobne rzeczy to będą to robić nawet laicy.

  17. PanOdkrywca 05.11.2018 18:42

    Dobra, poddaję się- więcej pytań i próśb nie mam.
    Bo tak jak np stres czy warunki otoczenia mają wpływ na wywołanie i/lub rozprzestrzenianie się chorób, tak twierdzenie, że nie istnieją bakterie i wirusy chorobotwórcze mnie przerasta.

  18. WacekPlacek 05.11.2018 19:02

    Twoja strata, w naturze coś takiego jak choroba nie istnieje. Wszystko ma swoje funkcje biologiczne, nic nie ma funkcji – „wywołaj chorobę”, materia nie choruje a wirusy i bakterie nie fruwają ani nie skaczą.

  19. PanOdkrywca 05.11.2018 19:05

    WacekPlacek 05.11.2018 19:02

    Wirusy i bakterie rozprzestrzeniają się i są przenoszone, a wariant chorobotwórczy właśnie w ten sposób roznosi chorobę.

    „w naturze coś takiego jak choroba nie istnieje”

    Tego prawdopodobnie nawet ty nie rozumiesz.

  20. Atos 05.11.2018 19:43

    WacekPlacek 05.11.2018 19:02
    https://zmianywzyciu.pl/artykul/przeczytaj-dlaczego-natura-uzbroila-nas-w-choroby-i-czego-moga-cie-nauczyc-662
    C.G. Jung tak opisał chorobę: Choroba jest wysiłkiem, jaki czyni natura, aby uzdrowić człowieka. Od choroby możemy się zatem nauczyć, jak odzyskać zdrowie, a to, czego chory pragnie się koniecznie pozbyć, skrywa prawdziwe złoto, którego nie sposób znaleźć nigdzie indziej.
    V. Hugo powiedział: Smutna to świadomość, że natura przemawia, a rodzaj ludzki nie słucha.

  21. WacekPlacek 05.11.2018 19:45

    @PanOdkrywca
    Wykonaj sobie prosty eksperyment – spróbuj rozprzestrzenić wirusy czy też bakterie, bo jak na razie to nawet ci z HIV muszą mieszać się krwią aby tego dokonać i tutaj nawet bardziej straszą niż rzeczywiście kogokolwiek zarażają, jak już to tylko takich samych jak oni sami, czyli….tych kreujących sobie identyczne środowisko.

    Ja rozumiem wszystko na tyle aby z usług lekarzy nie korzystać, jak choruje to wiem że z własnej winy i wiem, że ubezwłasnowolniony jeszcze nie jestem, mam rozum, rączki, nóżki.
    Akcja wywołuje reakcje i choroba jest reakcją a nie akcją.
    Chodząc do lekarza udowadniasz, że masz problem z którym sobie nie radzisz, więc sam niczego nie rozumiesz.

  22. PanOdkrywca 05.11.2018 19:58

    WacekPlacek 05.11.2018 19:45

    „spróbuj rozprzestrzenić wirusy czy też bakterie…”

    Ja nie muszę eksperymentować- są dość dokładnie rozpisane sposoby-metody-drogi przenoszenia się bakterii czy wirusów.
    Ja nic nie poradzę na twój defekt, że nawet nie potrafisz zrozumieć, że np bakterie czy wirusy są wśród nas, krążąc, choćby, w powietrzu.

    To, jaką drogą później rozprzestrzeniają się po organizmie roślinnym czy zwierzęcym i jakie są tego efekty w zależności od rodzaju bakterii i/lub wirusa, to już całkiem inna bajka.

    ” że ubezwłasnowolniony jeszcze nie jestem, mam rozum, rączki, nóżki.”

    z tym rozumem bym się nie rozpędzał.

  23. WacekPlacek 05.11.2018 20:07

    @PanOdkrywca
    O tych bakteriach krążących „wszędzie” to już pisaliśmy. Okazało się, że nie ma żadnych obserwacji, sam też nie wiesz gdzie są, za to są rzeczywiście opisane metody i sposoby… tego co się dzieje tam gdzie nie widać i nikt nie obserwuje, zwykłe pozmyślane bzdury, niemożliwe do obalenia bo nienaukowe i niemożliwe do weryfikacji. Co jest możliwe do weryfikacji to zwykła wizyta w szpitalu. Wejdź, posiedź na korytarzu chwile, powinny cię „zaatakować” przecież tam „są i krążą”, w innym wypadku pozostaje zaprzestać rozpowszechniać nie swoje urojenia. Chcesz zbawić świat siejąc farmazony i podsycając lęki przed nieznanym?

  24. PanOdkrywca 05.11.2018 20:11

    WacekPlacek 05.11.2018 20:07

    „Okazało się, że nie ma żadnych obserwacji, sam też nie wiesz gdzie są, za to są rzeczywiście opisane metody i sposoby…”

    Wacuś- co się okazało? Podaliśmy z Masą i Realistą przykłady, dowody, że bakterie są wszędzie. Co być jeszcze chciał?

  25. MasaKalambura 05.11.2018 20:22

    Dobry przykład, wizyta w szpitalu. Proszę cię Wacus, idź na oddział zakaźny i zachowuj się nierozsądnie. Całuj w usta chorych na gruźlicę. Albo umów się na randkę ze śniadaniem z chorą na rzeżączkę. A jeśli ci wstyd, to dotykaj wszystkich klamek, łóżek i innych miejsc odwiedzanych i używanych przez chorych po całym dniu pracy szpitala przed oczyszczeniem oddziału, a potem swe raczki dokładnie obliż.

    A zanim to zrobisz zrób z nich wymaz i sprawdź pod mocnym mikroskopem. Może jednak coś znajdziesz.

  26. WacekPlacek 05.11.2018 21:32

    @PanOdkrywca
    No tak, daliście przykłady i dowody…sorry zapomniałem, było ich tysiące, sypaliście jak z rękawa :)

    @Masa
    Wiesz jak już się całujesz, to się nie zarażasz tylko przejmujesz czyiś materiał, to raz, a dwa, wiesz ile matek całuje swoje „zarażone i chore dzieci”, przytula je nieustannie, żadna jeszcze się nie zaraziła, już nie mówiąc o tym z iloma osobami ma się kontakt zanim się wpadnie w szpony lekarza i ten zmyśli diagnozę choroby zakaźnej. Gwarantuje ci, że pracujący na oddziale zakaźnym ludzie z personelu medycznego są cali i zdrowi nawet jak zapomną umyć rączek.
    Jestem codziennie w szpitalu, mam rodzinę tam pracującą, mieszkam tak blisko, że widzę z okna cały budynek. Wciskaj ściemy i siej głupie paranoje gdzieś indziej.

  27. MasaKalambura 05.11.2018 21:55

    Przejmujesz materiał biologiczny. Dokładnie wirusy bakterie i grzyby.
    Dwa. Matki notorycznie zarażają się od swych pociech. I pociechy od matek. Mężowie od żon i żony od mężów.
    Trzy ludzie pracujący w szpitalach na oddziałach zakaźnych również ulegają zarażeniom. Nawet gdy są szczepieni i zachowują maksymalną ostrożność. Podczas epidemii są najczęstszymi ofiarami.
    Cztery jak jesteś w szpitalu codziennie, to zrób co napisałem.

    Co się tyczy przykładów. Ty nie podałeś ani jednego potwierdzonego jakkolwiek. Tylko przysięgi i zapewnienia bez pokrycia.

  28. realista 05.11.2018 22:42

    cyt.:”Jestem codziennie w szpitalu”

    to akurat podejrzewaliśmy od początku, ale miło że sam się w końcu przyznałeś… .. .

  29. BrutulloF1 06.11.2018 03:31

    Z 17 przypadków 8 było szczepionych.

  30. WacekPlacek 06.11.2018 06:26

    @Masa
    „Matki notorycznie zarażają się od swoich pociech” – kłamiesz z przyzwyczajenia czy z upodobania? (stawiam na to drugie)

    Byłeś kiedykolwiek w szpitalu, widziałeś jak wygląda oddział zakaźny, ile ludzi tam przechodzi, jak pracują? Widziałeś kiedyś drogę jaką przebywa „zakaźny” chory zanim trafi na oddział? Z iloma ludźmi ma kontakt, gdzie „dotyka klamek” czy po prostu tak już z przyzwyczajenia lubisz bezczelnie kłamać?
    Tak z ciekawości – jak pójdę na oddział i będę „nierozsądny” czyli zachowam się tak jak chciałeś i nic mi nie będzie, to przeprosisz za łgarstwo czy będziesz zmyślał kolejne bzdury? Bo wygląda na to, że jak ci brakuje faktów na poparcie tej zmyślonej ściemy o chorobach zakaźnych, to już wyszukujesz takich które nie mają nic wspólnego z zakażeniem się a są raczej powiązane z przyjmowaniem w siebie czyiś odpadów przemiany materii, jak to ma miejsce przy gruźlicy a już na pewno przy rzeżące, którą się swoją drogą „zarażasz” tylko przez niehigieniczny seks (czyli budujesz w sobie środowisko odpowiadające choremu).
    Za chwilę aby utrzymać ściemę będziesz kazał jeść zepsute mięso aby podsycić lęki i na niezrozumieniu biologii na poziomie podstawowym, rozpowszechniać ściemę, że o to są tam właśnie bakterie „chorobotwórcze” którymi się zarażamy a fakt toksycznych składników w psującym się mięsie zignorujesz bo nie pasuje już do ściemy.
    Dla kłamcy jak fakty przeczą temu co głosi, to jest to już problem faktów.

    Nawet faraonowie nie mieli tak ubezwłasnowolnionych mentalnie niewolników jakich sobie wychował przemysł farmaceutyczny i media.

  31. MasaKalambura 06.11.2018 06:48

    Najpierw idź i się zaraź, groźby zastaw na później.
    Póki co większego łgarza niż ty tutaj nie spotkałem. W samym artykule opisana jest rodzina wzajemnie się zarażająca, podobnie jak i szkoła wypuszczająca całą zarażoną grupę. Wszyscy na tę samą chorobę. Nikt prócz Wacka dopełniacza tego nie neguje. Nikt nie wyciąga kretyńskich wniosków, ze byli zdrowi do wizyty u lekarza. Tylko po co do lekarza poszli,? Z nudów?

    Przez takie kretynizmy rozmaitych Wacków celowników dopełniaczy cała ta wściekła natarczywość proszczepionkowcow. Uniemozliwacie rzeczową dyskusje na temat szkodliwości niektórych preparatów i sposobow leczenia takimi argumentami z jaskini.

  32. WacekPlacek 06.11.2018 07:28

    @Masa
    Jest tysiące artykułów mówiących o tym jak to się niby wszyscy „zarażają”. Problem w tym, że jak pójdziesz na oddział zakaźny zapytasz chorego od kogo się zaraził, to wyjdzie, że od nikogo i wyjdzie, że przeczekał w kolejce do lekarza między setką ludzi i także nikogo nie zaraził, i żadna pielęgniarka także się nie zaraziła.
    Uwielbiasz kłamać, dlatego czytasz same kłamstwa. „Najpierw idź i się zaraź”? Chodzę oszuście codziennie niemalże i się nie mogę zarazić od 15 lat, choć marzysz o tym żeby każdy był tak samo mentalnie ubezwłasnowolniony jak i ty.

  33. Aida 06.11.2018 07:33

    Czy jeśli wsiądę do samolotu i samolot podczas lotu się nie rozbije to znaczy, że takie sytuacje nie mają miejsca w ogóle?

    Wacek swoją postawą, chorym uporem i ignorancją ośmieszasz ten portal.

    Autorzy Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej „Szczepimy – bo myślimy” chcą więc zmienić prawo tak, aby samorządy mogły wprowadzić zaszczepienie dziecka jako jedno z kryteriów przyjęcia do publicznych żłobków i przedszkoli (wyjątkiem byłyby względy zdrowotne).
    http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24120638,szczepimy-bo-myslimy-rozpoczyna-sie-zbiorka-podpisow-pod-obywatelskim.html

  34. Atos 06.11.2018 07:50

    Aida 06.11.2018 07:33
    Coś dla Ciebie i zwolenników szczepień dzieci.
    Apel naukowców.
    http://stopnop.com.pl/francuscy-naukowcy/
    Link orginalny , wraz z listą naukowców przeciwnych ob.szczep.
    https://www.11vaccinsobligatoires.com/appel-montagnier-joyeux/script/

  35. Aida 06.11.2018 08:21

    Dodałabym do tego powyżej szczepienie przeciwko gruźlicy. Aktualnie
    Polska nie jest krajem wysokiego ryzyka (ponad 40 przypadków na 100.000 mieszkancow).

    Debata: https://www.youtube.com/watch?v=oxozRcg7Mx0

    W temacie szczepień brakuje rozsądnej, wyważonej dyskusji pozbawionej skrajnych emocji.

  36. MasaKalambura 06.11.2018 10:39

    Dobrze Wacus że chodzisz. Zrozum ze na psychiatrii trudno o dobry wściekły szczep wirusa czy bakterii. Trzeba na zakaźny i trzeba poobcować. Pocałuj jakąś suchotnicę albo idź do łóżka z rzeżączką. Albo wyliż klamki. Prawdopodobieństwo zarażenia tez nie będzie 100 procentowe. Ale bliskie mu.

  37. PanOdkrywca 06.11.2018 14:24

    Masa….

    Strasznie durnowaci, wg Wacka, musieli być lekarze i służby w czasie epidemii ospy we Wrocławiu w 1963 roku.
    Nie dość, że dwa (?) leprozoria utworzono, miasto otoczono kordonem sanitarnym, to jeszcze prawie 100 % Wrocławian zaszczepiono.
    No i służby wiadome wywołały, bo przywlókł ją do miasta funkcjonariusz SB :-)

  38. WacekPlacek 06.11.2018 15:10

    @Aida

    Nie ma chorób zakaźnych więc żaden samolot jeszcze się nigdy nie rozbił.
    Zgadzam się z tym, że ośmieszam ten portal. Dla mnie zawsze był dość śmieszny, pod pozorami alternatywy upycha się tutaj dalej mainstreamowe łajno do waszych i tak już solidnie zapchanych głów.

    Chorzy i słabi czują się samotni, dlatego potrzebują tak epidemii jak i wspólnoty zbudowanej na lękach i urojonych paranojach, są to najgłębsze piętra platońskiej jaskini, tam też zawsze codziennie oczekuje się wybawców czy to w białych fartuchach
    czy czarnych sutannach.

    Ja oferuję wyjście ciut wyżej, gdzie ciut więcej światła i samemu jest się własnym wybawcą, ale to tylko tym co chcą być zdrowi, chorych do wyjścia nawet nie zachęcam.

    @Masa
    Swoją ściemę najłatwiej udowodnisz jak w szklance wody wyhodujesz cały szczep bakterii i będziesz mi kazał wypić. Wtedy to wyjdzie, że się zaraziłem bo w przykładach z życia to jakoś tych zakażonych znaleźć nie możesz, a lizanie klamek albo seks z osobą o chorych narządach płciowych to może być za mało, po raz kolejny fakty mogą popsuć ci fantazję. Najlepiej na chama wciskać kity, najłatwiej się sprzedają.

  39. realista 06.11.2018 15:27

    a u ciebie jak zwykle wszystko na odwrót. :DDD… .. .

  40. PanOdkrywca 06.11.2018 15:54

    WacekPlacek 06.11.2018 15:10

    @Aida

    „Nie ma chorób zakaźnych…”

    Level: master.

  41. WacekPlacek 06.11.2018 16:09

    @PanZakrywca
    Sorry mój błąd, na waszym poziomie rzeczywistości z pewnością są choroby zakaźne. Są wszędzie, powinniście ubierać rękawiczki za każdym razem jak łapiecie za klamkę w szpitalu, a jak któryś poliże to w ciągu 10 sekund odciąć język.

  42. PanOdkrywca 06.11.2018 16:11

    WacekPlacek 06.11.2018 16:09

    „@PanZakrywca
    Sorry, na waszym poziomie rzeczywistości z pewnością są choroby zakaźne.”

    W naszej są, niestety.
    Ale twój wpis dowodzi, że ty żyjesz w swojej, mocno alternatywnej wobec tej zwykłej.

  43. WacekPlacek 06.11.2018 16:40

    @PanZakrywca
    Moja alternatywa polega na tym, że nie chodzę do lekarza nawet jak choruje, z wszystkim radzę sobie sam i to zawsze skutecznie (wiem że poczułbyś się lepiej jakbym sobie nie poradził i więcej było kalek takich jak ty, u słabych to zawsze na ilości a nie jakości wszystko postawione), podobnie jak większość ludzi na tej planecie, a to co piszę tutaj wiem od ludzi pracujących zawodowo w medycynie, którzy swoją drogą to pukają się w głowę jak widzą i słyszą tą szczepionkową nagonkę popieraną otumanioną gawiedzią typu Masa czy Aida.
    Twoja rzeczywistość jest tylko i wyłącznie w mediach ale za to ujęta w biznes plan każdej korporacji medycznej. Pogratulować. Właśnie przez takich „odkrywców” jesteśmy jedynym krajem na świecie gdzie istnieje tyle aptek na mieszkańca, taka ilość trujących leków dopuszczonych do sprzedaży i nawet rozważa się przymusy szczepień i to dla noworodków (choć każdy lekarz wie, że to dla nich zabójcze bo układ odpornościowy u noworodka nie istnieje i szczepionki nawet gdyby działały to tam wyrządzą tylko szkodę).
    Choć w jednym będziemy na pierwszym miejscu na świecie i pomyśl …to wszystko dzięki tobie i tobie podobnym.

  44. PanOdkrywca 06.11.2018 17:04

    WacekPlacek 06.11.2018 16:40

    „Moja alternatywa polega na tym, że nie chodzę do lekarza….”

    Chyba nikt nie wie, co ma wspólnego chodzenie do lekarza z kompletnym brakiem podstawowej wiedzy przyrodniczej, niewiarą w istnienie bakterii, wirusów, brakiem wiedzy o istnieniu bakterii chorobotwórczych, itp.

    „a to co piszę tutaj wiem od ludzi pracujących zawodowo w medycynie…”

    Ty na serio miałeś odwagę spojrzeć im w oczy i powiedzieć, że nie ma bakterii i wirusów? I, że bakterie i wirusy nie przenoszą chorób lub nie są ich „zaczynem”? I oni przyznali ci rację? Jeśli tak, to w jednym się z tobą zgodzę- polska medycyna padła na pysk i broń Boże do takiego „lekarza” trafić.

  45. realista 06.11.2018 17:13

    cyt.:”Ty na serio miałeś odwagę spojrzeć im w oczy i powiedzieć”

    przecież w wariatkowie to normalka.
    nie ma co wiele sobie głowy łamać, gość ma urojenia i odwagę ma tylko na takich WM, bo w rzeczywistości każdy go wyśmieje… .. .

  46. WacekPlacek 06.11.2018 17:27

    @PanZakrywca
    Jak nie wiedziałeś jak wykazać, że bakterie są wszędzie, to przeskoczyłeś na „setki badań i obserwacji”. Jak nie wiedziałeś jakie to badania i obserwacje to Masa cię wspomógł i kazał uprawiać seks z chorą na rzeżączkę lub lizać klamki, aby wreszcie jakoś ten wasz idiotyczny kit przepchnąć. Teraz jak nawet to nie działa, to mi tutaj przypisujesz coś czego nie powiedziałem, że „nie wierzę w istnieje wirusów i bakterii”. Mierzysz swoją miarą, bo dogmaty wiary to sam posiadasz, jakbyś miał wiedzę to byś nie szedł do lekarza pytać co ci dolega i jak siebie naprawić.
    Skoro dopisałeś mi twierdzenie którego nigdzie nie napisałem, to teraz się pochwal jak to „wierzysz, że są wirusy i bakterie”, już nie pisz, że są wszędzie bo wiem, że z tym kitem sobie nie poradzisz, napisz choć jak to są w krwi i roztworach wodnych. Ja popcorn i piwo mam gotowe, nie mogę się doczekać :)

    p.s.
    A tak całkiem serio to wysłałem filmiki na początku gdzie gość tłumaczy jaką POTRZEBNĄ I POŻYTECZNĄ, wręcz NIEZBĘDNĄ dla istnienia i przetrwania rolę spełniają grzyby, wirusy i bakterie, więc jak „geniuszu odkrywco” mógłbym nie wierzyć w ich istnienie? Jesteś kolejnym co nie znać polska mowa i nie wiedzieć co to dopełniacz? To samo zresztą jest napisane w starych książkach do biologii, jak jeszcze nie głoszono dogmatów wiary, a ograniczano się do wyjaśnienia funkcji i procesów, bo w biologi wszystko ma swoje sensowne i POTRZEBNE funkcje oparte o sensowne programy, nie ma czegoś takiego jak choroba ani losowość ani przypadek, one istnieją tylko w umyśle i psychice.

  47. PanOdkrywca 06.11.2018 17:33

    WacekPlacek 06.11.2018 17:27

    „A tak całkiem serio to wysłałem filmiki na początku gdzie gość tłumaczy jaką POTRZEBNĄ I POŻYTECZNĄ, wręcz NIEZBĘDNĄ dla istnienia i przetrwania rolę spełniają grzyby, wirusy i bakterie…”

    Widzisz- tylko mi wiemy o różnicy między bakteriami chorobotwórczymi a przydatnymi lub niezbędnymi.
    Tobie się to wszystko miesza i nie rozumiesz, że jeśli bakterie X,Y,Z są niezbędne, to wcale nie oznacza, że Q nie może być chorobotwórcza.

    PS

    „Jak nie wiedziałeś jak wykazać, że bakterie są wszędzie”

    Jak nie? Podsunęliśmy ci najprostszy z możliwych eksperymentów, dosłownie szkiełko i oko. Bierzesz szkiełko podstawowe, plujesz na nie, nakrywasz i wio do mikroskopu. Zobaczysz, ku swojemu zaskoczeniu, że twoja ślina nie jest sterylna, ale dużo „rzeczy” tam pływa.

  48. PanOdkrywca 06.11.2018 17:34

    „nie ma czegoś takiego jak choroba ani losowość ani przypadek”

    Hmmmmm…. znów idziesz po Nobla- znaczy się choroby nie istnieją?

  49. Atos 06.11.2018 17:35

    WacekPlacek 06.11.2018 16:40
    Odnośnie szczepionek.
    Szczepionka jest dobra , jesli dostarcza niepodważalnego dowodu, że ratuje ona twoje życie, nie zalecam jej, jeśli zawiera aluminium.
    Aluminium poprawiło nasze życie, ale musimy używać go w bezpieczny i wymierny sposób. Powinien być stosowany, gdy istnieje korzyść i tylko wtedy, gdy nie jest szkodliwy. Niestety, nie jest tak w przypadku stosowania ALUMINIUM W SZCZEPIENIACH..
    Suma szczepionek, używanych zbyt wcześnie u noworodków, może wywołać silną reakcję zapalną, poprzez uwalnianie specjalnych białek wytwarzanych przez zaatakowany system odpornościowy, co może prowadzić do nagłej śmierci noworodka.W okresie ponad jednego roku 83% zgonów było w ciągu pierwszych 10 dni, a 17% po dziesiątym dniu. Publikacja zawiera raport poufny (nr 19) przekazany władzom europejskim (EMA, European Medical Agency) przez firmę GlaxoSmithKline (GSK) w tej sprawie..
    W dniu 27 listopada 2017 r.Odbyło się Międzynarodowe Sympozjum „Aluminium w naszym codziennym życiu, stan międzynarodowej wiedzy naukowej” zostało zorganizowane przez stowarzyszenie E3M w Palais du Luxembourg.Wywiad z profesorem Christopherem Exley, biologiem, międzynarodowym specjalistą od aluminium. Właśnie opublikował swoją najnowszą pracę na temat związku między aluminium i autyzmem.
    https://www.prevention-sante.eu/actus/aluminium-autisme-decouverte-pr-christopher-exley

  50. Atos 06.11.2018 17:36

    Kiedy jemy aluminium, przyswajamy go w ilości pomiędzy 0,2% a 1,5%. Kiedy wstrzykuje nam się aluminium, przyswajamy 100%.
    Jest jeden naprawdę ważny szczegół, który niemal zawsze pomija się w dyskusji o aluminium, czy mowa o wstrzykiwaniu czy spożywaniu. Ten szczegół to funkcjonowanie nerek osoby, która go przyjęła. Wiemy z historii medycyny, że kiedy aluminium znajduje się w płynie do dializy, pacjenci stają się naprawdę chorzy, ich kości chorują, mózgi nie funkcjonują właściwie i to jest duży problem.
    Dr Kawahara opublikował bardzo ważny artykuł, który powinien przeczytać każdy, kto ma obawy w związku z aluminium. Autor porusza w nim różne zagadnienia, ale na samym początku pisze:
    „Chociaż występuje w dużych ilościach w środowisku, aluminium nie jest niezbędne do życia. Wprost przeciwnie, jest powszechnie rozpoznawaną neurotoksyną, która hamuje ponad 200 biologicznie ważnych funkcji i wywołuje rozmaite niekorzystne skutki dla roślin, zwierząt oraz ludzi.”
    Wiemy dziś, że pokonuje barierę krew-mózg. Przedostaje się do komórek zwanych makrofagami i ich specjalnych systemów transportowych, które pomagają mu pokonywać tę drogę. Wiemy również, że aluminium tworzy wiązanie z fosfatem w DNA, RNA i w jądrze. Pamiętacie epigenetykę? To wiecie co? Kiedy aluminium tworzy wiązanie z fosfatem w jądrze, ma wpływ na funkcjonowanie wiele genów i reguluje je w anormalny sposób. Wiemy też, że aluminium tworzy wiązania z ATP, czyli z adenozynotrójfosforanem, o którym być może słyszeliście. To najważniejsza cząsteczka energii w organizmie.
    W jego obecności nie zachodzą lub hamowane jest działanie tych enzymów. Bez enzymów metabolizm nie może przebiegać zbyt dobrze. Oprócz tego, że aluminium powoduje, iż enzymy stają się bezużyteczne, fakt, że ma teraz z nimi wiązanie, zatrzymuje go na dłużej w organizmie, co jeszcze bardziej wydłuża czas jego połowicznego rozpadu.
    Jeżeli masz jakąkolwiek dysfunkcję nerek w jakimkolwiek stopniu, to jest prawdopodobne, że aluminium nie zostanie wydalone tak jak gdyby twoje nerki funkcjonowały w 100 procentach. Czyje nerki słabo funkcjonują? Okazuje się, że u niemowląt występuje niższa wartość procentowa funkcjonowania nerek niż u dorosłych, kiedy porówna się te wartości stosując te same miary. U wcześniaków obserwujemy naprawdę niski klirens nerkowy.
    Normalne funkcjonowanie nerek wynosi około 90 miligramów na minutę na 1,73 metrów kwadratowych.
    Mamy metody, by to zmierzyć, nie tylko standardowy pogląd, że wszystko powyżej dziewięćdziesięciu jest normalne. Kiedy rodzi się wcześniak, wartość ta wynosi około dwudziestu. Tutaj możemy zobaczyć, że z czasem średnia lub to, co nazywamy współczynnikiem przesączania kłębuszkowego bądź klirensem substancji przez nerki, które potrzebują przesączania, dla dwu- do ośmiodniowego dziecka wynosi średnio zaledwie około czterdziestu. Zakres wynosi od siedemnastu do sześćdziesięciu, więc niektóre z nich mają w rzeczywistości bardzo niski klirens. Ale nigdy nie sprawdzono jaki jest przed wstrzyknięciem aluminium tym dzieciom.

  51. Atos 06.11.2018 17:44

    Szczepionki nie odrzucajmy, jedynie apelujemy, aby rządy nakazały zlecenia badania szczepionek dostępnych na rynku.
    Można stosować szczepienia, ale tylko dla tych chorób, które faktycznie zagrażają ludzkości.
    Kolejne kryterium, to skład szczepionek.
    Nie może być w nich: aluminium, rtęci, ludzkich płodów.Jeszcze raz apeluję, aby zdobywać wiedzę, a nie pisać wyuczone w szkole hasła.
    Medycyna to wiedza, nie tylko pochodząca z jednego źródła.

  52. MasaKalambura 06.11.2018 17:45

    PanOdkrywca
    „dosłownie szkiełko i oko.”
    Ale Wacus spojrzy i co zobaczy? Nic. Jakieś tam kropeczki kuleczki. Dla niego to żaden dowód. On musi widzieć konkretną bakterie czy wirusa jak wpada do nosa, ta przedostaje się do krwi. Namnaża się. Za bardzo się namnaża, i powstaje choroba. Ze swym szkiełkiem nie jest w stanie tego obejrzeć. Nie umie wyekstrachować daną grupę drobnoustrojów. Nie umie zbadać ich DNA. Nie potrafi na pożywce rozmnożyć. Takie namnożenie nie mieści mu się w głowie jako odpowiednik namnażania w organizmie człowieka. Nawet jak zapewni zbliżone warunki. On tego nigdy nie zobaczył i twierdzi ze nikt tego nigdy nie zobaczył. Tu poniekąd ma trochę racji. Nie wyobrażam sobie wkładania mikroskopu do żyjącego człowieka.
    W tym momencie zaczyna działać tępota. Wacus nie uznaje technik eliminacji i wnioskowania pośredniego. Dla niego choroba to stan umysłu. W zdrowym ciele zdrowy duch? A gdzie tam. Nie widzi związku zbyt wielkiej ilosci jakiś kuleczek i kropeczek ze złym stanem zdrowia, chorobą czy stanem zapalnym. DNA kuleczek przecież nie umie zbadać, zatem nie rozpozna konkretnego szczepu. Nie może porównać szczepow jednego chorego ze szczepem drugiego. Wiec cała ta choroba, zarażanie to wymysł. Wnioskowanie naukowe to bzdura. Bo skoro nie widać. To nie ma. To tylko złe samopoczucie. Złe odżywianie. Czy jakaś tam inna sprawa…

    Tragedia.

    Dokładnie tak samo podchodzi do światła. No przecież konkretnego jednego fotonu nikt nigdy nie widział. Co z tego ze każdy widzi ich strumień. Pojedynczego nie widział wiec strumienia nie ma.

  53. PanOdkrywca 06.11.2018 17:59

    Masa

    „W tym momencie zaczyna działać tępota. Wacus nie uznaje technik eliminacji i wnioskowania pośredniego. Dla niego choroba to stan umysłu. Nie widzi związku zbyt wielkiej ilosci jakiś kuleczek i kropeczek ze złym stanem zdrowia, chorobą czy stanem zapalnym.”

    Ale podobnież nie widzą/nie wiedzą tego osoby zawodowo związane z medycyną, z którymi o tym rozmawiał. I tu się robi jeszcze większy dramat- ma aż takie urojenia czy też trafił na wesołka, który dla spokoju kiwał głową i potakiwał?

  54. MasaKalambura 06.11.2018 18:03

    Może powiedział mu prawdę ze nie widział, bo takie rzeczy to tylko w najlepszych laboratoriach, A Wacuś zrobił z tym swoje. Nikt nigdy nic. Klasyk.

  55. PanOdkrywca 06.11.2018 18:17

    MasaKalambura 06.11.2018 18:03

    „Może powiedział mu prawdę ze nie widział, bo takie rzeczy to tylko w najlepszych laboratoriach”

    Ale, że co? Ani jeden, ani drugi nawet szkoły podstawowej nie skończyli? Przecież na lekcjach przyrody a później lekcjach biologii operuje się nie tylko zdjęciami i tekstem, ale także mikroskopem.
    Ja mam taki stuletni, ale młodszy syn, który ma przyrodnicze zacięcie swoim już takie rzeczy opanował- krew, rośliny, itp.

  56. MasaKalambura 06.11.2018 18:20

    Wacus nie da sobie wody z mózgu zrobić. Czy ty albo twój syn widzieliście DNA? Czy umiecie rozpoznać konkretny szczep bakterii albo wirusa? On nie umie i twierdzi ze nikt nie umie. A nawet jak umie to wcale nie znaczy ze one coś wywołują. Przecież nikt nigdy nic nie widział. Gwarantuje ci.

    Itd itd. Tragedia

  57. WacekPlacek 06.11.2018 18:24

    @PanZakrywca
    Widzisz, rzecz w tym że ty nie wiesz nic o żadnych bakteriach chorobotwórczych, nie wiesz na czym polega różnica, jedynie wierzysz w bzdurną papkę medialną i szydzisz z każdego kto nie wierzy. Wiedzy nie posiadasz, właśnie dlatego biegasz po lekarzach aby od niego usłyszeć co niby „wie”.
    Nie bredź też o szkiełku bo ostatnio to ja proponowałem abyście sobie pooglądali pod mikroskopem przedmioty które was otaczają. Na necie jest tysiące zdjęć mikro, żadnych bakterii prócz tych w wodzie.

    Nie ma bakterii chorobotwórczych, ani jednej, nie ma wirusa powodującego chorobę bo OBJAWY nie są chorobą a jej zakończeniem, procesem naprawczym (który swoją drogą może powracać w cyklach tak jak przy chorobach chronicznych). Wszyscy ojcowie medycyny do końca XIX wieku to wiedzieli, jest to w każdej książe i zgadnij co…nikt nigdy tego nie podważył ani nie obalił, przemysł jedynie zdołał ten fakt ZAGŁUSZYĆ otumanioną masę wyznawców typu Masa i Aida.
    Gdyby nie bakterie salmonelli to byś mógł jeść padlinę a po niej byś miał zgon natychmiastowy bo by się te toksyny nie przyjęły, sepsa daje ci szansę na oczyszczenie się, gdyby nie prążki gruźlicy to by ci płuca rozsadziły klatkę piersiową bo pod wpływem osłabienia i stresu organizm produkuje tymczasowo miliony dodatkowych komórek, gdyby nie wirusy grypy to byś nigdy nie zaadoptował się do zmian w cyklach pór roku i nie nie zrobił update genetycznego który robisz w cyklach co miesiąc praktycznie itd itd. Bakterie i wirusy zawsze sprzątają twoje własne błędy, twój syf, efekty twojego nadmiernego stresu i ratują ci życie. Całe szczęście, że medycyna robi ciągle to samo oczekując różnych efektów, wbrew sławnemu powiedzeniu Einsteina o głupocie, i całe szczęście że te efekty są ciągle takie same, czyli żadne, (choć wy frajerzy zasponsorowaliście już korporacjom majątki wielkości imperiów) bo gdy odniesie sukcesy to wszyscy wymrzemy.
    Nie wiesz, bredzisz bez sensu o swoich ograniczeniach i dogmatach wiary.

  58. PanOdkrywca 06.11.2018 18:37

    WacekPlacek 06.11.2018 18:24

    „Nie ma bakterii chorobotwórczych, ani jednej, nie ma wirusa powodującego chorobę bo OBJAWY nie są chorobą a jej zakończeniem, procesem naprawczym…”

    I dlatego np krętek blady, będący przyczyna kiły, jest…?

    I dlatego np gronkowiec złocisty jest….?

    Aaaaaaaaaaaaaaaa zapomniałem- ich w twojej rzeczywistości nie ma :-)

  59. realista 06.11.2018 18:39

    cyt.:”nie ma wirusa powodującego chorobę bo OBJAWY nie są chorobą a jej zakończeniem”

    zmieniłeś definicję choroby.
    no nie da się z tobą dogadać. :DDD… .. .

  60. WacekPlacek 06.11.2018 18:57

    @PanZakrywca
    Nie pisałem po polsku? Wszystkie mają pozytywną, konieczną i potrzebną funkcję i tylko i wyłącznie to jest obserwowane przez naukę. Objaw to najczęściej stan zapalny, bez stanu zapalnego geniuszu nie usuniesz odpadów przemiany materii, jakbyś miał je nosić w sobie i czekać aż nerki i pory to wydalą, to byś miesiącami miał wydajność 10%.
    Masz jakiś problem w tym, że biologia obdarzyła cię układem nerwowym i on ciebie bólem i gorączką informuje abyś zaprzestał czegoś? W podanych linkach masz wszystko wyjaśnione a jak nie chcesz ich oglądać to sobie kup jakąś porządną książkę ludzi którzy medycynę zbudowali, czyli prawdziwych naukowców a nie współczesnych handlowców na usługach biznesu. Paracelsus np pisze to samo – objaw nie jest NIGDY chorobą. A jak nie chcesz to łykaj antybiotyki i ustawiaj się w kolejce do lekarza, bo rzeczywiście oznaką geniuszu jest wyłączać sensory białkowe i zatrzymywać procesy które wywołuje sam organizm. Walka z samym sobą to dla was definicja zdrowia. Pogratulować, koncerny już zacierają rączki, jeszcze tak dzieci wychowaj, lekarze za powietrze nie zapewnią przyszłości w dobrobycie swoim dzieciom.

    Tak jak na oddziałach zakaźnych nie leżą osoby które wcześniej miały kontakt z osobą chorą z innego oddziału zakaźnego (nie wiem jak można coś tak bzdurnego pomyśleć nawet choćby przez chwilę) tak sam u żadnego trupa jeszcze na sekcji zwłok nie wykryto żerujących na organie szczepów bakterii chorobotwórczych. Jaka bakteria chciałaby zabijać swojego żywiciela skoro sama umiera razem z nim bo jego temperatura spada, kostnieje i bakterie przecież także razem z nim, pojawiają się wtedy inne? Bakterie zawsze próbują oczyszczać i umożliwiać odbudowanie tego co zniszczone, jest to ich jedyna funkcja, wszystkie są konieczne i pożyteczne, gruźlica, salmonella, kiła, wszystkie. Bez nich nie ma szans na zdrowie, to co zabija to brak energii a brak energii jest wynikiem rozbicia integracji całego systemu, wyczerpania i robi to chory dostarczając sobie nieustannie szkodliwe warunki środowiskowe które go osłabiają. Przy samym stanie zapalnym nieprawidłowa żywność może spowodować komplikacje i zgon, bo przy zapaleniach się nie je niczego, a już szczególnie nie produktów rozgrzewających lub ciężkostrawnych.

  61. Dario 06.11.2018 19:00

    W artykule napisano: „na „Wykopie” działa grupa osób założona przez użytkownika walczącego ze stowarzyszeniem Stop NOP, które zakopują wskazane przez niego linki”
    Czy mogę prosić autora o więcej info o tym? Bardzo proszę:)

  62. PanOdkrywca 06.11.2018 19:43

    WacekPlacek 06.11.2018 18:57

    ” Jaka bakteria chciałaby zabijać swojego żywiciela skoro sama umiera razem z nim bo jego temperatura spada, kostnieje i bakterie przecież także razem z nim, pojawiają się wtedy inne? Bakterie zawsze próbują oczyszczać i umożliwiać odbudowanie tego co zniszczone, jest to ich jedyna funkcja, wszystkie są konieczne i pożyteczne, gruźlica, salmonella, kiła , wszystkie.”

    Jaki ty jesteś rozkosznie głupi :-)

    Jak mi jeszcze wyłuszczysz, na czym polega pozytywne działanie np Mycobacterium tuberculosis, czy Treponema pallidum to już po prostu miód.

  63. WacekPlacek 06.11.2018 19:54

    @PanZakrywca
    Masz wyjaśnione w linkach które wysłałem, po co mam przepisywać?
    Tutaj masz np o gruźlicy:
    https://www.youtube.com/watch?v=d-nS_vEOliA

    Z wszystkim się tu zgadzam prócz tego, że „odkrył to Dr. Hamer , bo niczego nie odkrył, ja o tym wiedziałem jeszcze przed pojawieniem się tego filmu w necie. Na wschodzie wiedzą o tym wszyscy od tysięcy lat, Żydzi także o tym wiedzą, właściwie to mają to wpisane w doktrynę religijną (psss może dlatego się nie szczepią a szczepienia tylko sprzedają tzw gojom?). O epidemiach także wszystko wiedzą, np jak być od nich wolnym nawet jeżeli wszyscy naokoło są „zarażeni”.

    Jakby ci napisali, że trzymanie paluchów w tyłku przed snem leczy raka, to byś tutaj powtarzał po tysiące razy. Takiś ty rozkosznie głupi.

  64. arthur 06.11.2018 20:48

    Wacek, słyszałeś o takim debilizmie jak „ospa party”?
    Gdzie zachorowalność po kontakcie z chorym wynosi średnio 90%?
    Jak takie zachorowania tłumaczysz?
    Traumą?:))
    Z czystej ciekawości pytam…

  65. Admin WM 06.11.2018 20:49

    @Dario

    Jest taki jeden użytkownik. Zgłosiłem go, ale moderator napisał, że zgłoszenie nieprawidłowe, więc chyba takie akcje zakopów są legalne.

    Na „Wykopie” napisał by się zgłaszały osoby do zakopów Stop NOP. Potem wlazł na mój link, w którym liczba wykopów cały czas była 3:1 wobec zakopów i szybko szło. A potem wlazł ten koleś, napisał że „zakop za Stop NOP” i nagle po nim same zakopy w szybkim czasie i link ekspresowo zakopany. Ktoś podał mi linka do niego i okazało się, że na swoim profilu ma zachętę do zgłaszania się osób do zakopywania „Stop NOP”. Podejrzewam, że rozsyła PW do innych proszczepionkowców chcących zakopywać. Więc jasne jest, że to jego sprawka. Jak chcesz, mogę ci zapodać linka na maila.

  66. MasaKalambura 06.11.2018 21:31
  67. WacekPlacek 07.11.2018 06:20

    @arthur
    Skąd wiesz, że zachorowalność wynosi 90%? Bo tak przeczytałeś na stronach sponsorowanych przez kartele farmaceutyczne?
    Ospa nie jest chorobą zakaźną a reakcją adaptacyjną organizmu dziecka na wejście w kontakt ze społeczeństwem i innymi dziećmi. Nie każde dziecko zareaguje stresem więc nie każde zachoruje ale większość niestety tak. Wszystkie wysypki skórne są reakcją organizmu na stres wywołany kontaktem z innymi, jest to DOSKONALE i precyzyjnie wyjaśnione w Totalnej Biologii i Nowej Germańskiej Medycynie oraz we wszystkich starych podręcznikach do biologi.

    Nawet Lenin nie marzył o tak doskonale wyhodowanych (nie)pożytecznych idiotach, rozpowszechnią każdą ściemę jak leci, nawet tą wykreowaną umyślnie w celu szkodzenia ich własnych dzieciom. Gratulacje.
    W mediach wystarczy że chorych jest 100 osób, w różnych zakątkach świata i na każdym portalu masz podawaną informacje, że mamy epidemie. Na grypę rocznie choruje setki tysięcy osób, pomimo tego, że praktycznie większość się szczepi i to oni najczęściej chorują (bo ci co nie chodzą po lekarzach to nie chodzą tak z grypą jak i po szczepienia więc ich nie ma w statystykach), ale mentalnie ubezwłasnowolnieni tutaj epidemii nie widzą bo im właściciele tego nie powiedzieli przez tuby informacyjne. Jeszcze 5 lat temu nie był nagłośniany problem szczepień to gawiedź nawet nie wiedziała że taki problem może istnieć. Ilość ludzi rezygnujących ze szczepień regularnie spada od dziesięcioleci ale nagle teraz poszło info, że jest zagrożenie, za rok rzucą na temat jakiś inny produkt który będzie trzeba sprzedać, to o szczepieniach każdy zapomni i znowu przestaną być problemem.
    Postacie w grach komputerowych mają większą samodzielność.

    @Masa
    Ja piszę o prawdziwych Żydach żyjących ortodoksyjnie w zgodzie z tradycją a nie o liberalnej multikultii mieszkającej w Izraelu.
    W społeczności Żydów wylicza się nawet, że Żydzi aszkenazyjscy mają większy odsetek raka niż Żydzi semiccy (których w Izraelu mieszka jakieś 5%) i wykorzystuje się ten fakt do tworzenia mitu czystości i wyższości rasy semickiej i prawdziwych potomków biblijnego Seta. Tak czy owak, u Żydów odsetek umieralności na raka jest najniższy z wszystkich krajów zachodnich. Najwyższe ma Polska (gdzie przypada najwięcej aptek na jednego mieszkańca) oraz USA gdzie są najwyższe nakłady na służbę zdrowia i jest największa na świecie konsumpcja leków. Na sąsiedniej Kubie gdzie za czasów embarga USA Kuba była odcięta od podstawowej farmakologii, nie mieli dostępnej nawet aspiryny, statystyki zdrowotne zrównały się z USA, choć w kraju panował powszechny głód i ubóstwo. Znieśli embargo, liczba chorób wzrosła.
    Zbawiaj świat oszuście dalej, dzięki takim jak ty jest właśnie „lepszym miejscem”. Przecież menagerowie firm farmaceutycznych mają wypłacane premie za to, że eliminują choroby i sprawiają. że zapotrzebowanie na leki spada a biznes się zwija i akcjonariusze pozbywają się udziałów. „Od zawsze wiadomo, że ekonomia polega na zabijaniu własnego interesu, przecież tak podają media to musi być prawda”.
    Gawiedź nie wie, że dług publiczny i wydatki na służbę zdrowia powodują inflacje i spadek wartości ich pracy, przez co robiąc to samo z roku na rok zarabiają mniej choć mogą kupić więcej… śmieci i gorszej jakości dóbr, więc jak mogła by się zorientować, że lekarzom nie zależy na tym aby wszyscy byli zdrowi i przestali ich odwiedzać.

    Wszyscy siedzimy głęboko w platońskiej jaskini, ale zawsze można wyprać poziom zaciemnienia. Gawiedź i plebs wychowany na mediach i publicznej edukacji siedzi na samym dole w najciemniejszym poziomie.
    Sami sobie wybieracie światy w których żyjecie, mój jest równie alternatywny jak i wasz, ale nie jest taki sam.

  68. MasaKalambura 07.11.2018 06:26

    Oczywiście masz racje. Wystarczy zmienić definicję i zawsze wyjdzie na twoje.

    Swoją drogą na biologię totalną i germańską medycynę się nie powołuj bo one nie negują istnienia chorób zakaźnych, wywoływanych przez złapane z zewnątrz wirusy czy bakterie.

    https://totalnabiologia.net/index.php?PHPSESSID=5jintn469h75ocbr744jnap7m1&topic=376.0
    https://totalnabiologia.net/index.php?PHPSESSID=5jintn469h75ocbr744jnap7m1&topic=377.0

    One opisują stan psychiczny człowieka i rodzaje osłabień mogące chorobie dopomóc w zaistnieniu, a także definiują objawy przypisując im konkretne problemy psychosomatyczne. Nie negują medycyny a uzupełniają ją. Coś zupełnie innego, niż konfabulujesz ty. Kłamczuszku.

  69. WacekPlacek 07.11.2018 07:24

    @Masa
    Nie znać polska mowa, nie umieć czytać i nie potrafić nawet słuchać i ogłądać.
    Ty zrozumieć cokolwiek z filmów które ja wysyłać? Tam oni mówić dużo razy bakteria i wirus spełnia pozytywna funkcja. Nie zaraża nigdy bo jest sterowana i zarządzana przez twój własny mózg. Zresztą wystarczy znać podstawa biologia aby wiedzieć, że bakteria i wirus nie mieć jak wywołać choroba a ni stan zapalny. Takie zjawisko nie istnieć, tak jak nie istnieć bakteria w powietrzu i na klamkach.

    Twoje linki nie działać, wlazłeś na forum dyskusyjne gdzie wypowiadają się ludzie którzy się tego dopiero uczą.
    Tobie dałby czekoladę to i tak byś zamienił w g…no.

    p.s.
    Jestem ciekaw czy wiesz jakie zdanie ma twoja religia temat szczepień i ingerencji w życie noworodka (pytanie retoryczne, wiem że nie masz bladego pojęcia boś zwykły oszust i podrabianiec)? U Żydów (prawdziwych, żyjących w zgodzie z tradycją) np nie wolno ingerować w zdrowie noworodka nikomu prócz matce.
    W Mongolii przez 5 lat dziecko nie jest oderwane od matki nawet na jeden metr, zabili by cię jakbyś spróbował ingerować. W wieku 7 lat to dziecko potrafi być zaadoptowane do minus 30 stopni, żyje w warunkach w których nasi lekarze nie przetrwali by nawet tygodnia mając w kieszeni wszystkie antybiotyki świata.

  70. PanOdkrywca 07.11.2018 09:05

    WacekPlacek 07.11.2018 07:24

    „Tam oni mówić dużo razy bakteria i wirus spełnia pozytywna funkcja.”

    Zgadza się- parę razy już o tym pisałem.

    „Nie zaraża nigdy bo jest sterowana i zarządzana przez twój własny mózg.”

    Taaaaa….. twój mózg na serio steruje np zarazkami gruźlicy czy kiły? A jak on to robi?

    „Zresztą wystarczy znać podstawa biologia aby wiedzieć, że bakteria i wirus nie mieć jak wywołać choroba a ni stan zapalny.’

    Ponownie idziesz na Nobla, co najmniej na Nobla. Musisz „tylko” to udowodnić serią badań i eksperymentów. Ale co to dla ciebie…

    „Takie zjawisko nie istnieć, tak jak nie istnieć bakteria w powietrzu i na klamkach.”

    Ponownie idziesz na Nobla, co najmniej na Nobla. Musisz „tylko” to udowodnić serią badań i eksperymentów. Ale co to dla ciebie…

    „W Mongolii przez 5 lat dziecko nie jest oderwane od matki nawet na jeden metr, zabili by cię jakbyś spróbował ingerować. ”

    A może, ku twojemu zdziwieniu, właśnie dlatego, że układ odpornościowy dziecka nie jest przystosowany do syfu, który jest dookoła i przez te N lat uczy się i poznaje np wirusy, bakterie, itp.
    Co więcej- pewien zestaw odporności dziecko dziedziczy po matce.

  71. MasaKalambura 07.11.2018 12:56

    Mój mózg i ciało owszem radzi sobie z infekcją bakteryjna czy wirusową czy grzybiczną w sposób opisany przez biologię totalną i germańską medycynę. Ale jest to reakcja na te bakterie i ich negatywny wpływ. Tak wiem, szkoły te starają się wmówić światu, ze to my wywołujemy te choroby a drobnoustroje tylko wypełniają wcześniej przygotowane dla nich puste miejsce. Jednak jest to mocno naciągane. Osobiście uważam ze i my osłabiamy się wprowadzając możliwość zachorowania i drobnoustroje kozystają z tego przygotowania. Dowodem na to jest choćby podanie antybiotyku, który infekcję konczy od ręki. Podobnie jak polanie rany spirytusem czy wodą utlenioną. Usuwamy bakterie, choroba mija. Sama choroba jest po to aby powiedzieć nam, coś robisz nie tak. Zdrowienie to moment o który chodzi. Moment uzmysłowienia sobie, co takiego robię źle. Ale tez nie zawsze. Czasem zwyczajnie byłeś w nieodpowiednim miejscu i czasie. P

    Jakoś jednak te bakterie i wirusy się tam dostały. W przypadku chorób zakaźnych, o których również te dwie szkoły medyczne mówią jako o chorobach zakaźnych, dosłownie, przesłałem link jednej z nich, bakterie wirusy czy grzyby dostały się z zewnątrz. Od innego chorego. I to właśnie jest definicja choroby zakaźnej. Przenosi ją jeden na drugiego. Jako, ze jesteś sobą, co nie jest komplementem ( inne słowa się cisną na usta ale po co?) będziesz się tu do upadłego upierać, ze to nie jest zakaźne, że te drobnoustroje już tam były, ze coś takiego nie istnieje. Istnieje i ma się dobrze i jest dobrze udokumentowane. I nawet twoje szkoły o tym mówią. Inaczej traktując te zarazki, jako wypełnienie większego mechanizmu natury. Z czym się zgadzam. Nigdzie nie pisałem inaczej. Zdrowo żyjącego i pełnego sił witalnych choroba nie bierze. Zatrutych osłabionych bierze wszystko. Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą.

    To ty upierasz się by negować istnienie fotonów, ty chcesz zmieniać planety miejscami, i ty zmieniasz definicje chorób zakaźnych. Twój problem. Nie świata. Nawet nie szkół totalnej i germańskiej.

  72. WacekPlacek 07.11.2018 15:17

    @
    Po jakiego się wypowiadacie na tematy o których nie macie bladego pojęcia?

    Żadne bakterie i wirusy nigdzie nie dotarły, jaki jest wasz cel w szerzeniu tych kłamstw? Mało wam nieszczęść na świecie, musicie jeszcze swoim bezczelnym łgarstwem chronić przestępców? Czy może lepiej się czujecie jak dużo jest takich słabych jak wy?
    Masa nawet nie wiesz co to jest zatrucie i osłabienie więc po jakiego przytaczasz te słowa, jedyne co możesz to przeczytać idiotyczną definicje z neta i ją powtórzyć, nic więcej. Jak jesteś osłabiony i zatruty to jest to właśnie chorobą, żadna bakteria ani wirus, one spełniają określone, pożyteczne funkcje biologiczne, te funkcje są precyzyjnie opisane i zbadane przez biologie, nie wywołują chorób, w przyrodzie nie ma takiego zjawiska jak „wywoływanie” ani jak choroba, w przyrodzie możesz być zatruty, czyli mieć nieprawidłowy materiał w sobie i to jest akcja która wywoła określone, KONIECZNE I NIEZBĘDNE reakcje. Bakteria i wirus to reakcja, to się nie przemieszcza więc sobie daruj, to że tobie powciskano kłamstwa to nie oznacza, że i ty potrafisz te kłamstwa dobrze wciskać.

    PnaZakrywca – dostałeś filmy, masz tam wyjaśnione, być może za trudne to dla ciebie, ja łatwiej nie potrafię, ja tego filmu nawet do końca nie oglądałem, wysyłam go dla was bo jest tam łatwiej wyjaśnione niż sam bym potrafił.
    Jakie wirusy i bakterie poznaje dziecko w Mongolii skoro jest nie odrywane od piersi matki przez 5 lat? Nie śpi osobno tylko a nią, nie je niczego prócz mleka i tego co ona, nie ma nawet własnego ubrania bo jest ubrane w to co matka? Dzieci w Mongolii ubranie dostają w po 7 roku życia dopiero, cały rok biega nagie a zimą jest tylko okrywane przez dorosłych nawet przy minus 50 stopniach (mam na myśli tradycyjną Mongolię, życie w jurtach na stepie) Jakie wirusy i bakterie tam są? Te w powietrzu na wiatrach i mrozie stepów, czy te w zadymionych jurtach?
    Powiedz mi geniuszu internetu jak wygląda „uczenie” się wirusa lub bakterii, w jaki sposób można się tego „nauczyć”? co organizm robi, podpływa przeciwciało i wącha czy sobie mini rączki podają? Najlepiej geniuszu mi pokaż obserwacje naukową na której widać to „uczenie” się. bo wiem że o tym bladego pojęcia nie masz, więc przynajmniej wyszukaj, może wtedy załapiesz jak bardzo tutaj zmyślasz.

  73. PanOdkrywca 07.11.2018 15:19

    WacekPlacek 07.11.2018 15:17

    @
    Po jakiego się wypowiadacie na tematy o których nie macie bladego pojęcia?

    Żadne bakterie i wirusy nigdzie nie dotarły, …

    Wacuś, kończ, wstydu oszczędź MW.

  74. Atos 07.11.2018 15:41

    @Wacek.
    Gdybyśmy mogli zrozumieć cud pojedynczego kwiata, zrozumielibyśmy cały Wszechświat.

  75. realista 07.11.2018 16:25

    cyt.:”Bakteria i wirus to reakcja, to się nie przemieszcza więc sobie daruj”

    nie, bakteria to organizm biologiczny, i tak się składa, że się przemieszcza.
    po jakiego się wypowiadasz na tematy, o których nie masz bladego pojęcia? :DDD… .. .

  76. WacekPlacek 07.11.2018 16:31

    Atos
    Nie po to dostałeś ciało i programy na których operuje abyś miał mieć z nim same problemy i nie mógł się nauczyć jego działania. Wszystkie istoty żywe wiedzą jak żyć w przyrodzie w zgodzie z jej prawami, prócz człowieka który sobie zmyśla własne dogmaty i prawa i nie wie nawet co jeść, co pić i co zrobić jak ma katar.
    Świat nie istnieje po to aby rzucać kłody pod nogi, człowiek sam sobie je rzuca.
    Problem chorób jest oparty na bardzo prostych mechanizmach działania które ma perfekcyjnie rozpracowany każdy system religijny. Tak jak kiedyś nie było lekarzy i nie było problemów, tak w przyszłości ich także nie będzie bo są zbędni. Istnieją tylko w Kali Yuga, bo tylko wtedy ludzie są tak skandalicznie głupi, że sami bronią własnego kalectwa i własnych katów a z wszystkiego co im może pomóc szydzą.
    Kali Yuga się kończy, kwestia tylko kto tu ostatni zgasi światło, bo ogromna ilość osób jest już w nowej erze, ja daje szansę wychodzenia w bagna absurdów, kto nie chce skorzystać, niech zostaje i robi w koło to samo czekając na „dzień cudownego wybawienia”. Tym właśnie czekaniem na zbawienne jutro cechuje się Kali Yuga, jest to era nieudaczników nazywających siebie geniuszami.

    @realista
    zapomniałeś dopisać, bo jak kłamać to zrób to porządnie.
    Napisz jeszcze, że to wiesz (najlepiej napisz że wiecie, w liczbie mnogiej) i zostało to zaobserwowane na tysiące sposobów. Bakterie latają pomiędzy tymi swobodnie przemieszczającymi się fotonami, jedno na drugie jak wpadnie to są dla siebie przeszkodą.

  77. realista 07.11.2018 16:56

    nie, no przecież nikt nigdy tego nie zaobserwował! :DDD
    za to setki razy zaobserwowano jak fotony znikają i pojawiają się, oraz jak bakterie są wytwarzane z wody i organizmu dziecka przez środowisko.
    wiadomo też, że światłu nic nie przeszkadza, i nie można się od niego osłonić :DDD… .. .

  78. Atos 07.11.2018 17:02

    WacekPlacek 07.11.2018 16:31
    Wacek , akurat tego wątku nie neguje.Co do reszty się nie wypowiadam.
    Jak już powiedziałeś A, to dołożę B. Tak dla lepszego zrozumienia.
    Kiedy się kończy Kali Yuga , tak naprawdę nikt nie wie.
    Kali Yuga, czyli wiek żelaza, ma atrybuty Saturna, jego hieroglifem jest szkielet, niczym pieczęć, ponieważ w tym okresie dominuje śmierć.
    -Złoty Wiek, czyli ekstremalna świetność dla wszystkich istot na Ziemi, nie znane są wojny, spory, głód, zło. Trwa około 1.728.000 lat według wedyjskich tekstów Indii.
    -Srebrny Wiek, stan Ziemi zaczyna pogarszać się, występują drobne poślizgi, widać początki zła. Ten wiek trwa około 1.296.000 lat.
    -Epoka Brązu – to początek upadku ludzkości. W tym wieku przychodzą korupcje, zaczyna rozpowszechniać się zło i cały świat zaczyna tańczyć w dysharmonii. Ten wiek trwa około 864.000 lat.
    -Epoka Żelaza, gdzie zło i korupcja staje się siłą napędową, szerzą się wojny, głód, mściwość, chciwość, wieczne spory, to wszystko doprowadza planetę do fali śmierci i zniszczenia. Ten wiek trwa około 432.000 lat. Jak widać każda następna epoka jest coraz krótsza.
    Niestety, w naszej wiedzy są potężne luki, zostało utracone wiele cennych informacji, mądrości oraz świętych tradycji; a te fragmenty wiedzy, które pozostały, dla wielu z nas mogą być nie wystarczające aby uchwycić w całości nasze czasowe i kulturowe przemiany.W Kali Yudze jest to jeszcze trudniejsze, gdzie wielu ludzi przecenia własną inteligencję a największe zaufanie powierza maszynom i innym mechanicznym mechanizmom, co oczywiście gubi naszą ludzką ojcowską mądrość i wiedzę. Nasza zmechanizowana epoka żelaza, która nas wiedzie nie jeden raz na manowce zatraciła nasze duchowe dziedzictwo. Wszystkie najświętsze nauki zostały przekręcone a nawet wykorzenione i wykreślone z ludzkiego punktu widzenia. Obecny nasz świat to duchowy i historyczny koszmar, prześladuje nas od wieków jak zły sen. Szaleje zniszczenie na wszystkich polach życia, ponieważ została utracona głęboka mądrość i wiedza. Wiek Kali Yugi jest najbardziej potępionym wiekiem ze względu na jego kłótliwość. Kali Yuga jest tak nasycona w błędne nawyki, że dochodzi do walki z powodu byle jakiego nieporozumienia.OK becnie świat jest pełen dziwaków, mitomanów, szarlatanów i kłamczuchów a co najbardziej niepokojące, że właściwie wielki procent tych fałszywych ludzi brzmi przekonywująco i pociągają za sobą spore grupy nieświadomych ludzi, szczególnie tych, dla których największym autorytetem jest ich udokumentowana wiedza przypieczętowana dyplomem. To takie osoby mają na swoich internetowych blogach złośliwych pomocników wobec niewygodnych osób, które zabierają tam głos i walczą z nimi za wszelką cenę. I tak każdego dnia widzimy w cyberprzestrzeni złośliwe dyskusje i niszczenie niewygodnych osób. W ten sposób często dowiadujemy się setek nonsensów nie tylko na temat innej osoby, a nawet o samych sobie, które nota bene nie miały w życiu nigdy miejsca.
    Niestety ciężko jest zmienić ołów w złoto, toteż jeszcze nie jedno zło na tej Ziemi może przydarzyć się ludzkości zanim ta ostatecznie ugruntuje swój duchowy rozwój w nowym Złotym Wieku.

  79. WacekPlacek 07.11.2018 17:05

    realista
    No akurat to nikt jeszcze nie śledził fotonów w ruchu, jedyne co się obserwuje to emisja i absorpcja, właściwie to wnioskuje się o niej po utracie lub zyskaniu ładunku. Brak obserwacji fotonów w ruchu, brak obserwacji „stawania fotonom na drodze” brak obserwacji przemieszczających się bakterii, bo pływają zawsze tylko w roztworach gdzie się je tworzy, nawet się odczekuje 15 min aż się pojawią, brak zdjęć mikro bakterii poza środowiskiem wodnym jak fruwają.

    No ale ty…sorry…wy obserwujecie. Które to stadium schizofrenii? Dostałeś plastikową makietę mikroskopu w szpitalu na którym wszystko narysowane i tam sobie obserwujecie? Czy sam do siebie to powtarzasz w mieszkaniu?

    @Atos
    Te cyfry er które podałeś dotyczą nie naszych lat, nie dotyczą lat słonecznych ani nawet księżycowych a boskich, czyli związanych z etapami rozwoju.
    Dla nas jest pełen obieg w jednym roku platońskim od precesji do precesji, jakieś 26 tyś lat. Moment przyjścia Chrystusa to umownie szczyt Kali Yugi, punkt środkowy i koniec tego cyklu ewolucji, mija 13tyś lat schodzących i od tego momentu liczmy już lata naszej ery 13 tyś lat wchodzących gdzie jest de-ewolucja, rozkład materii a triumf ducha. Już minęło 2 tyś lat tego okresu wchodzącego i Kali Yuga jest już praktycznie na finiszu bo cała trwa około 4-5 tyś lat a skoro Chrystus był na samym środku to już niewiele zostało.
    Epoka Brązu to epoka pół na pół, bo Epoka Żelaza to 70% do 30% na korzyść ignorancji. Więc w nowej erze też nie będzie jeszcze super, też będą wojny bo człowiek w połowie będzie nadal ignorantem, ale będzie już wiedział, że sam musi pracować nad sobą, nie ma zbawców ani magicznych pigułek czy eliksirów.
    Ery brązowa i srebrna są podzielone na dwie połowy, jedna na etapie schodzącym z ducha w materie, druga na etapie wchodzącym, z materii do ducha. Będą to lustrzane odbicia więc studiując starożytność i ludzi ery brązowej możesz zobaczyć jaka będzie nasza przyszłość, bo będzie powtarzaniem wszystkiego co było tylko od du..y strony, od tyłu.
    Cała technologia przed babilońska, Sumeru, Persji, Indii, Egiptu była postawiona na dźwięku i prawie rezonansu. Dziś ponownie to będziemy sobie przypominać, ale wcześniej, wszystko musi ulec zniszczeniu aby zrobić miejsce dla nowych cywilizacji.

    Oprócz tego jest też opracowanie astrologiczne zaczerpnięte z run ale nie jestem pewien skąd to pochodzi i czy nie ma w tym pomieszania i błędów zwłaszcza te pierwsze ery bo nasze są bardzo trafnie opisane:
    https://psychotronika.pl/2017/04/02/wielkie-ery-historyczne-a-runy-i-astrologia/

    Taka ciekawostka – Rudolf Steiner twierdził, era brązowa będzie erą post-perską i przewodnictwo obejmą nad nią Słowianie (odbudują coś w rodzaju Zaratusztrianizmu w wersji New Age). Wcześniej w Kali Yuga Grecja i Rzym dominowały w pierwszej połowie, w drugiej ludy germańskie i anglosaskie.

  80. Atos 07.11.2018 17:08

    @Wacek.
    „Ocenianie ludzi oddziela Cię od nich i oddala od poczucia jedności, które w nowoczesnym świecie powinno być podstawą współczucia i zdrowej współpracy”
    Budda.
    Granice krajów, rasa i kolor skóry to podziały, które zostały stworzone przez nasz umysł. Identyfikujemy się z krajem, w którym się urodziliśmy oceniając mieszkańców pozostałych krajów jako “obcych”. Jednak poza tymi podziałami wszyscy należymy do tego samego gatunku, mamy te same problemy i te same wyzwania przed nami stoją.

  81. realista 07.11.2018 17:10

    nie „brak obserwacji”, tylko twój brak wiedzy o takich obserwacjach.

    bardzo jesteś odtwórczy. powtarzasz żarty, które ja adresowałem do ciebie.
    postaraj się bardziej ;DDD… .. .

  82. arthur 07.11.2018 17:16

    Wacuś,
    https://www.youtube.com/watch?v=wV2mfoBRWJk
    Mówiłem, że Cie już nie czytam, ale jesteś tak obficie cytowany w dyskusji, że się nie da:))

  83. WacekPlacek 07.11.2018 18:00

    realista miałeś te setki postów aby mnie oświecić przedstawić te obserwacje. Coś wstydliwy jesteś, nie chcesz się dzielić, jak rozmawiamy o fotonie to mówisz że świecisz laserem, jak o fruwaniu bakterii w powietrzu to piszesz o tych wyhodowanych w pożywkach. Dziwisz się mnie? taki z ciebie naukowiec, że szczegóły nie są istotne, chciałbyś oczarowywać wrażeniami. Ja z wrażeń wyrosłem, jak ktoś mi mówi, że szczepionka „uczy” nasz system immunologiczny szybszej reakcji, to się pytam w jaki sposób, czym jest ten system, jak go zobaczyć, co to znaczy szybciej reagować itd? Zgłębiając szczegóły wychodzi co innego niż podają wrażenia, okazuje się że nic się tam niczego nie uczy i nikt nie widział nigdy układu odpornościowego, nikt nie wie co to właściwie jest, ale zawsze możesz powiedzieć, że jak samochód się dusi bo ma kiepską benzynę to jest to znak, że jego system napędzający się nie zaadaptował do zmian.

    @atos
    Wchodzisz między wrony to kraczesz tak jak one, inaczej będziesz zagłuszony. W tłumie najpierw krzyczysz, potem zbierasz bandę wokolo siebie, oddzielacie się od hałasu i wtedy można stosować zalecenia buddy. Drugą opcją jest nigdy w tłum nie wchodzić.

  84. PanOdkrywca 07.11.2018 18:06

    WacekPlacek 07.11.2018 18:00

    Masz, bo jak rozumiem poza youtub’em nie masz dostępu do innych platform:

    http://www.google.com/search?q=zdj%C4%99cia+bakterii&client=firefox-b&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwirsaqB4sLeAhUMLMAKHcMsDeAQ_AUIDigB&biw=1152&bih=578

    Możesz sobie nawet wybrać, jakiego koloru chcesz bakterie oglądać.

  85. MasaKalambura 07.11.2018 18:18

    No proszę, układu odpornościowego nie ma. Matka w pierwszych miesiącach po porodzie nie przekazuje dziecku informacji dla jego układu odpornościowego w mleku. I w ogóle nikt nigdy i nic. Klasyk. Za to Wacuś wszystko. Sam. Wbrew germanom i totalsom. Lepiej od nich. Najlepiej.

    Ale ja się zamykam. Bo się nie znam. Nawet nie wiem co to zatrucie i osłabienie. Mój Boże. Że do tej czterdziestki dobiłem to cud. Alhamdulillah.

  86. WacekPlacek 07.11.2018 18:46

    PanieZakrywco co PanOkrywca chciał tymi grafikami mi wykazać? Większość to są grafiki komputerowe, ale nawet jakby to wszystko to były zdjęcia to czym tu chciałeś mnie oświecić? Ja pod mikroskopem oglądałem na żywo wiele razy bakterie.

    Jak weźmiesz suchy wacik i przejedziesz po biurku i dasz na próbówkę pod mikroskop to niczego tam nie zobaczysz, za to jak dasz na pożywkę, potem sól fizjologiczną, odczekasz chwilę to zobaczysz tam bakterie w tym roztworze.
    Możesz z tego wyciągnąć dwa wnioski:
    a) że bakterie były na biurku
    b) że na biurku były różne cząsteczki i pod wpływem pożywki zaszły odpowiednie reakcje i tak powstała bakteria (która nie jest organizmem biologicznym a pewną paczką energii, molekuł, białek itd)
    Jak sprawdzić która odpowiedź jest prawdziwa?
    Najlepiej dalszymi obserwacjami, np jakie są warunki istnienia tych bakterii i ich funkcje w przyrodzie. Wtedy od razu załapiesz, że na biurku takich warunków nie ma ale są w pożywce i odpowiedź jest b).

    @Masa
    I po co to pisanie twoje? Skąd wiesz o istnieniu układu odpornościowego? Przecież nie wiesz nic, możesz tylko sobie przeczytać, że taki jest i już, możesz wierzyć że ci co to pisali wiedzą co to jest, ale czy ich o to zapytałeś?
    Układ odpornościowy jest zmyślony, istnieje tylko układ całościowy, całościowo funkcjonalność całego organizmu zarządzana przez twój mózg. Jeżeli twój organizm nie działa dobrze, nie jest funkcjonalny w pełni, nie jesteś dobrze zintegrowany, nie spełnia krytycznych norm energetycznych to jesteś osłabiony i wtedy możesz sobie powiedzieć, że twój układ odpornościowy nie działa, bo całe twoje ciało wtedy nie działa jak należy. Bakteria ani wirus nie powoduje tego, że twoje ciało nie działa prawidłowo, bakterie mają swoje funkcje, pożyteczne, jak ciało działa dobrze to we właściwym momencie funkcje bakterii są przerwane i one same są POCHŁONIĘTE, nie zwalczone, nie wydalone ale pochłonięte, zwykła przemiana materii. Jeżeli ciało źle działa to bakteria nie jest pochłonięta na czas albo wcale, jest ślepa, nie wie że ci szkodzi, nie wie co robi, spełnia swoją funkcje dalej tak jak musi i spełnia ją tak dobrze że aż cię „pożera i uszkadza”, dlatego, że twoje ciało nie zareagowało na czas.
    Dlaczego twoje ciało nie zareagowało, dla czego nie działa jak należy? Nie jest to winą bakterii czy wirusa, bo twoje ciało nie działało już w pierwszym momencie pojawienia się bakterii, więc przyczyny są inne, energetyczne, w środowisku, w twoim zachowaniu, w twoim postępowaniu, w błędnych poleceniach jakie wydajesz sam swojemu ciału a je wydajesz nieustannie, cały czas wydajesz mu rozkazy.
    Patrz się na krzyż przez 5 minut, nic nie pomyślisz, nic nie poczujesz, bo masz słabą świadomość ale twoja podświadomość to czyta i odbiera jako POLECENIE, reaguje choć nawet o tym nie wiesz. W każdej minucie wydajesz setki takich poleceń i nawet o tym nie wiesz i ta niewiedza to są nasze choroby. Myślisz że idziesz do sklepu i robisz świadome zakupy? Reklamy tak cię zaprogramowały, że zanim popatrzysz na półkę to już wydasz polecenie aby iść w jej stronę, zobaczysz kolor na opakowaniu i już odczytałeś info i wydałeś polecenie – kupuj – choć ty sam możesz stać i drapać się po głowie, myśleć o czymś innym. To samo robisz przed i w czasie każdej choroby, nasze ciała są ślepe, to zwykłe mechanizmy, mózg, twoja podświadomość z małym wkładem świadomości dziennej wszystkim sterują, a nie bakteria czy wirus bo to także ślepe mechanizmy.

    Dlatego ci pisałem o Żydach i twojej religii, bo w każdej są przepisy jak zachować zdrowie. Nie ma żadnego bozia co pacza z góry czy jesteś mu posłuszny, to są tylko metafory. Wszystko jest po to abyś osiągał większą integracje, większą funkcjonalność ciała i twoja świadomość oświecała podświadomość. Jak podświadomość nie robi ci psikusów, nie działa, nie steruje tobą, to masz Jaźń, a Jaźń to nic innego ja oko w oko z Bogiem, bo Bóg jest Jaźnią.

  87. MasaKalambura 07.11.2018 18:52

    Układ całościowy powiadasz. Pięknie. Czyli co układu trawiennego nie ma? Krwionośnego tez. Układ kostny mięśniowy to mit? Nerwowy ma się rozumieć to samo. Brawo Wacus. Brawo.

    A co z tym?
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Układ_odpornościowy

    Ja doskonale zdaje sobie sprawę z tego ze wszystkie nasze komórki ciała mają to samo DNA. Jednak z tego samego całościowego jaja połączonego z plemnikiem różnicuje się całe mnóstwo odmiennych komórek. Tworzących rozmaite układy. I odpowiadających za różne procesy życiowe. Układ immunologiczny uczy się rozpoznawać inne niż nasze własne komórki obecne w organizmie. Przyjazne toleruje. Chorobotwórcze zwalcza. A czasem nie i umierasz.

    Wacuś ty nawet śnić nie umiesz. Sam ze sobą do ładu dojść nie możesz a o mojej własnej podświadomości chcesz mnie uczyć. O Bogu? Opanuj się. Calosciowym swym układem.

  88. PanOdkrywca 07.11.2018 19:16

    WacekPlacek 07.11.2018 18:46

    „że na biurku były różne cząsteczki i pod wpływem pożywki zaszły odpowiednie reakcje i tak powstała bakteria (która nie jest organizmem biologicznym a pewną paczką energii, molekuł, białek itd)”

    To coś więcej niż Nobel, jak nic.
    Z ciekawości- rodzaj bakterii jest związany z tymi różnymi cząsteczkami czy kolorem waty, którą czyszczę politurę biurka?

  89. Atos 07.11.2018 19:41

    WacekPlacek 07.11.2018 17:05
    A propos.
    Nigdzie w hinduskiej historii Kali nie jest postrzegana jako zabijająca wszystko, ale prawie wyłącznie męskie demony. Te mogą oczywiście również owładnąć kobietami. Kobiety także miewają mocno rozwinięte ego utrzymujące je w dysharmonii z uczuciami płynącymi z serca.  Jest to tylko częściowo słuszne przedstawienie Kali, ponieważ Kali, owszem, przynosi śmierć, ale chodzi tu przede wszystkim o „śmierć” ego – urojonego egocentrycznego postrzegania rzeczywistości spowodowanego oddzieleniem UMYSŁU od świadomości Jedni. Każda istota ludzka jest podwójna, zawiera się w niej aspekt żeński i męski – tak zwana Anima i Animus. Umysł (jako część męska każdej ludzkiej istoty), odłączony od Źródła, od żeńskiej części, zapomina o Całości, ogranicza Świadomość; czasem wypiera tę żeńską część siebie (Serce, Sofię, Świadomość Połączenia z Całością) i skupia się wyłącznie na sobie – ego związanym z kultem wyłącznie męskiej części człowieka – umysłu – Logosa. Gdy Matka Kali widzi nadmiernie rozwijające się ego, wówczas powraca…, ponieważ widzi ego jako przyczynę upadku ostatecznego istoty ludzkiej. Dostrzega samotność, oddzielenie, nieszczęście i cierpienie istoty, odczuwa jej ból. Widzi ona w ego przyczynę cierpienia, ponieważ każda osoba, która jest podłączona do ego odciętego od pamięci i tak zwanej „wyższej jaźni” czy świadomości Jedni, zapomina o Matce Kali i zapomina o tym, kim jest. Dla takiej osoby Matka Kali jawi się w przerażającej formie. Ale dzieje się tak z powodu niezrozumienia i zapomnienia jej prawdziwej natury, istoty. Każda dusza, która angażuje się w praktyki duchowe, aby usunąć iluzję ego, postrzega Kali jako mądrą, wspaniałą,, czułą, i przepełnioną niepojętą, wszechogarniającą miłością do swoich dzieci  Matkę – Ma Kali.
    W rzeczywistości jesteśmy istotami duchowymi ujętymi w formę ludzką manifestującą się w ciałach. Dlatego wyzwolenie może postępować tylko wówczas, gdy nasze przywiązanie do ciała kończy się. Przywiązanie się kończy, ale nie jest to jednoznaczne ze śmiercią fizycznego ciała. I z tego powodu wieniec z czaszek lub męskich zazwyczaj głów oraz spódnica z rąk są „trofeami” noszonymi przez Kali i symbolizują one wyzwolenie dzieci Matki Kali od przywiązania do ograniczonej formy cielesnej. Itd

  90. Atos 07.11.2018 19:50

    JESTEM na poziomie świadomości Wszystkim, Co Istnieje, co kiedykolwiek istniało i będzie istnieć… ISTNIEJĘ – to jest jedyne oczywiste doświadczenie. Być JESTEM – to wszystko, co można zrobić bez żadnego wysiłku. Jestem tym lub tamtym – to iluzja (ma-ja), nierzeczywistość, sen… :-) Więc JESTEM także tym snem… czyli JA. To jest całość – JA JESTEM. Sen staje się świadomy, zmienia się stan i następuje realizacja, urzeczywistnienie nierzeczywistego… – Ti-ka-li Siunjata.

    „Według Tantry Kali jest Mahadevi czyli esencją, Boskością Samą W Sobie i wszyscy trzej najważniejsi bogowie: Brahma, Wisznu i Śiwa cały czas powstają z niej ‘tak jak bąbelki w morzu’, kończąc życie i się odradzając, nie naruszając jednak w niczym jej jako źródła. W jednym z tekstów Śiwa wychwala ją jako Początek wszystkiego, Stworzycielkę, Opiekunkę i Niszczycielkę. Jest przypomnieniem nierozerwalności życia i śmierci oraz akceptacji istniejącego porządku i oswajania się ze śmiercią. W ikonografii Kali symbolizuje ŚWIADOMOŚĆ wolną od mai-iluzji wyzbytą z wszelkiego fałszu pomniejszych „ja”. Kali pod koniec cyklu „pożera czas”, a następnie oczyszcza dusze w swoim czarnym bezkresie, daję im chwilę odetchnienia, aby mogły wyruszyć w dalszą wędrówkę. Sziwa UMYSŁ leżący u jej stóp przyjmuje w pokorze zmiany, które zaprowadza Kali przywracając porządek w chaotycznych końcach cykli. 

  91. Atos 07.11.2018 19:56

    Nigdzie, w żadnych dokumentach ani tradycyjnych pieśniach nie ma śladu o Kali jako bogini śmierci, seksu czy przemocy. Kali jest boginią symbolizującą pełne oświecenie i wyzwolenie
    Ktoś, z jakichś powodów epatował wizerunkiem okrutnej, straszliwej, krwiożerczej Kali, by ludzie bali się jej. Ale strach spowodował także zapomnienie…  Strach spowodował przekłamanie tego, co naprawdę symbolizuje Kali. Tu mam skojarzenie z postrzeganiem Jezusa wyłącznie jako pokrwawionego i Ukrzyżowanego a Chrystusem jako KRIST – “christ” nie od krzyża, lecz od kryształu! O „Świadomości Kryształowej” (czystej, przeźroczystej jak kryształ).Podobnie jest z kalendarzem majańskim. Wewnątrz znajduje się głowa bogini wszelkiego stworzenia z “wywalonym” językiem. Ta, która pochłania… abyśmy mogli wydostać się ze świata iluzji. Bogini Tonantiuch (Tonansin), której głowa umieszczona jest w centrum, symbolizuje piąty świat tak samo jak „Galaktyczny motyl”Wierzę, że wszyscy ludzie mają chwile natchnienia, kiedy dostrzegają prawdę. Te chwile zwykle zdarzają się, kiedy umysł jest wyciszony – wtedy dostrzegamy siłę życia za pośrednictwem swoich uczuć. Naturalne głosy w naszych głowach, które nazywamy myśleniem, natychmiast zniszczą całe to doświadczenie. Będą one próbowały się usprawiedliwić i zaprzeczać temu, co czujemy. Dlaczego? Ponieważ kiedy doświadczamy prawdy, wszystkie kłamstwa, w które wierzymy, nie mają szans na przetrwanie. Ludzie boją się prawdy i kiedy mówimy, że odczuwamy strach, przemawia przez nas kłamca. Dzieje się tak, ponieważ kłamstwa, które przemawiają tym głosem, nie mogą pokonać prawdy, a nie chcą zginąć.” – Miguel Luiz.
    Nie rozumiejąc historii Matki Kali łatwo jest źle zinterpretować jej ikonografię. Analogicznie można by twierdzić, że chrześcijaństwo jest religią śmierci, okrucieństwa, a nawet  kanibalizmu. Być może katolicyzm epatujący wizerunkiem Jezusa Ukrzyżowanego sprawił, że jego „nauki” zostały „przeinterpretowane”. Ale Chrystus nie jest symbolem śmierci i okrucieństwa dlatego, że w kościołach i wszędzie, gdzie to tylko możliwe, wystawiane są wizerunki  konającego lub zmarłego, ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa z ranami i krwią sączącą się z tych ran, albo kanibalizmu, ponieważ wierzący praktykujący rytualnie piją „krew Jezusa” czy „jedzą jego ciało”… Oczywiście, że to nie jest właściwe rozumienie rytuału komunii – spożywania opłatka. Opłatek zamienił dawniej spożywany chleb, którym Chrystus dzielił się z innymi. Chleb to ciało Ziemi, które spożywamy… A ponieważ jesteśmy wszystkim, to także ciało Chrystusa, moje i Twoje… jest także ciałem Ziemi.

  92. WacekPlacek 07.11.2018 20:06

    @Masa
    Mógłbym ci napisać, że trawienie zaczyna się od apetytu, potem wzrok, węch i już tutaj masz 50% przetrawione, potem smak jakieś 45% trawienia a w żołądku jest już wszystko po fakcie i rozpoczyna się rozkład tego pożywienia z czego jedynie 2-4% stanowi twoją energię a reszta cię obciąża i osłabia i nie jest trawiona a wydalana, ciało zmaga się aby się tego pozbyć jak najszybciej, w całym procesie trawienia też bierze udział krew, nerwy, mięśnie i kości także odbierają pierwiastki. Mógłbym ci nawet powiedzieć, że o tych 2-4% to nawet od fizyków można już usłyszeć, choć ja czytałem o tym w książkach nie związanych z fizyką. Mógłbym ci wiele powiedzieć ale to jest strata czasu, ty masz swoje układy, ubezwłasnowolniony mentalnie masz umysł, masz właścicieli i powtarzasz po nich bezmyślnie każdą bzdurę. Za głupiś, z każdej czekolady robisz kupę, to samo zrobiłeś ze śnieniem i swoją religią.
    Żaden mechanizm nie posiada układów które nie są zespolone i powiązane z całością, samochód nie jedzie dzięki układowi sterowania, silnik a nawet fotele także biorą w tym udział a wszystkim i tak zarządza zawsze jeden kierowca i to on jest odpowiedzialny za wszystko. Mentalnie ubezwłasnowolnieni odpowiedzialności nie posiadają, także się nie martw, ja mam jedynie zmartwienia, że ktoś dał ci prawa.

    Atos
    W świętej trójcy trzecia część czyli Śiwa lub Duch św to tak płodność jak i unicestwianie. W astrologie jest to Saturn a w żywiole to woda. Woda gasi każdy ogień ale jest też warunkiem i narodzinami życia. Taka jej dwoistość.

  93. PanOdkrywca 07.11.2018 20:12

    WacekPlacek 07.11.2018 20:06

    @Masa
    „Mógłbym ci napisać, że trawienie zaczyna się od apetytu, potem wzrok, węch i już tutaj masz 50% przetrawione, potem smak jakieś 45% trawienia…”

    Wow… a ja durny myślałem, że trawienie ma miejsce w układzie pokarmowym człowieka/zwierzęcia.

    To, że zmysły mają wpływ na apetyt wcale nie oznacza, że nimi trawimy.

    „2-4% stanowi twoją energię a reszta cię obciąża i osłabia i nie jest trawiona a wydalana”

    Misiu puszysty- masz, patrząc na powyższe, świadomość ile w takim wypadku powinna dziennie zjadać osoba ciężko pracująca fizycznie, której należy np 4 tys kalorii zapewnić?

  94. WacekPlacek 07.11.2018 20:27

    PanOdkrywca
    Także myślałeś że bakterie są wszędzie i wywołują choroby. Wiele sobie myślałeś, problem w tym że to nie twoje myśli a jedynie powtarzałeś.

    Osoby ciężko pracujące fizycznie latami nie jadały praktycznie niczego, taki był los niewolnika. Gdyby mieli okazje do wypoczynku, higieny i nie przemęczali organizmu to by i emerytury dożywali. Rzymski żołnierz dożywał emerytury, jedli głównie jabłka, raz w tygodniu coś większego.

    Jesz jak zwierze boś sobie wibracje obniżył do poziomu zwierzęcia i blokujesz przez to energie z promieniowania kosmicznego która jest jedynym materiałem odżywczym, potrzebujesz dziesiątek stymulacji smakowych aby pobudzać wszędzie krążenie i drgania.. i zgadnij co…nie stymuluje tego żywność ale jej smak, twój mózg, sam apetyt i doznania.
    Jest wiele osób co je jak ludzie, czyli praktycznie nic nie je. Są zdrowsi od ciebie, gwarantuje.

  95. MasaKalambura 07.11.2018 20:31

    Głód to trawienie? Oczy trawią? Węch trawi? Aniele złoty, znaczy jeść nie trzeba. Bravo bravissimo.

    Czy ja gdziekolwiek napisałem, ze różne układy człowieka są oddzielone od całości i niezintegrowane? Przecież to ja napisałem, ze to komórki posiadające identyczne DNA choć kompletnie inną budowę? Posuwasz się do kolejnych granic absurdu. Kolejny Mounteverest szaleństwa.
    Ty się martwisz o to ze ktoś dał mi prawa? To przecież ty tutaj wyraźnie zapowiadasz, ze jak złapiesz dżumę czy jaką inną cholerę Ebola, albo zwykłą grypę, to nie poddasz się kwarantannie, bo wirusy bakterie to wymysł i bzdura. I ze nikogo nie da się zarazić. Raźno wkroczysz w tłum i wszystkim to zapragniesz udowodnić. Aż cię ktoś ustrzeli.

    Swoją drogą wiedz, ze mając wiedzę o chorobie zakaźnej, na którą chorujesz, chorobę śmiertelną jak HIV albo weneryczną, i narazisz innych na zarażenie podlegasz ściganiu prawem i odpowiedzialności karnej.
    https://www.arslege.pl/narazenie-na-zarazenie/k1/a192/

    Jak tak dalej pójdzie, specjalnie dla ciebie stworzone zostanie nowe prawo. Ktokolwiek świadomie lub nieświadomie namawia innych do nieprzestrzegania prawa i niezachowywania ostroznosci w chorobie zakaźnej, również podlega karze.

    Co ja piszę, takie prawo już jest. A to podchodzi pod zgłoszenie do Admina.
    https://prawo.money.pl/kodeks/karny/czesc-ogolna/rozdzial-ii-formy-popelnienia-przestepstwa/art-18

  96. PanOdkrywca 07.11.2018 20:31

    WacekPlacek 07.11.2018 20:27

    „Osoby ciężko pracujące fizycznie latami nie jadały praktycznie niczego, taki był los niewolnika. Gdyby mieli okazje do wypoczynku, higieny i nie przemęczali organizmu to by i emerytury dożywali.”

    Już pal licho lekka sprzeczność ciężko pracujące fizycznie vs nie przemęczali organizmu.
    Ale, jak rozumiem, można nie jeść prawie nic, ważny wypoczynek i higiena?

    „Rzymski żołnierz dożywał emerytury, jedli głównie jabłka, raz w tygodniu coś większego.”

    Wobec powyższego są dwie możliwości- albo jesteś kosmicznie głupi, albo robisz za trolla. Trzeciej możliwości, pomijając sumę dwóch wcześniejszych, nie ma.

  97. WacekPlacek 07.11.2018 20:41

    @Masa
    Nie oglądaj tyle filmów hollywodzkich, bo rzeczywiście zaczniesz jeszcze do kogoś strzelać.

    @PanOdkrywca
    Jest jeszcze trzecia możliwość – nic o tym nie wiesz.

  98. PanOdkrywca 07.11.2018 20:44

    WacekPlacek 07.11.2018 20:41

    Warto także wspomnieć o pożywieniu, które z pewnością nie jest takie jak sobie wyobrażamy. Głównym pożywieniem legionistów był chleb (dzienna racja pszenicy wynosiła ok. 8, 7 litra). Dieta jaką stosowali Rzymianie była bardzo uboga w mięso i warzywa, które uważano za nieistotne dodatki. Mała ilość białka spożywana przez Rzymian przyczyniała się do słabego wzrostu kości, a tym samym małego wzrostu.

    W menu rzymskiego legionisty znajdowała się także wołowina, wieprzowina, baranina, jagnięcina i dziczyzna. W Brytanii dostępna była sarnina czy kozina, a w Egipcie cielęcina i różne gatunki ryb.

    W wojsku rzymskim pito rozcieńczone wino (racja dzienna to ok. 0,27 litra); lub niekiedy piwo.

    http://www.imperiumromanum.edu.pl/wojsko/zycie-legionisty-rzymskiego/

    Ale co oni mogą wiedzieć…

  99. MasaKalambura 07.11.2018 20:46

    Za to Wacuś, Omnibus, który do złamania prawa namawia. Nieładnie.

  100. WacekPlacek 07.11.2018 21:40

    @PanZakrywca
    No widzisz, czytasz w koło to samo internetowe łajno i muszą ci chyba płacić za powielanie głupot.
    Ja czytam książki, np samych Rzymian i jest tam zupełnie co innego podawane. Rzymianie np dziwili się Grekom i od nich się uczyli, bo na wielu wyspach jedzono tylko i wyłącznie owoce.
    Barbarzyńcy mięsa nie jedli za często, jak masz 300-500 chłopa którzy nie mają czasu na uprawę roli ani polowania to nie postawisz sobie rzeźni w której będziesz im produkował hamburgery. Tak samo Rzymianie nie mieli dostępu do chleba tak jak jest to podawane w tych bzdurach, takie rzeczy jedzono w koszarach, a na froncie pod Alpami siedziało się czasem rok albo i dwa, nikt tam nie biegał z bochenkami, zwłaszcza zimą.
    Można ci powciskać każdy kit, łączyć logicznie faktów nie potrafisz ani trochę. Już do telewizji śniadaniowej zapraszają ludzi którzy nic nie jedzą np od 30 lat ale ty masz przecież Wikipedie a tam do życia niezbędne białko i kalorie i bez jedzenia możemy max 2 tygodnie :)
    J. Ziemba nie jadł 50 dni, ja sam się przymierzam aby pobić ten wyczyn ale ty z pewnością padniesz dokładnie po 2 tygodniach. Nie ma to jak „potęga podświadomości”
    Wiesz ile ma białka dziecko w Indiach przez pierwsze 14 lat życia, ile dostarczanych kalorii? A wiesz ile waży jak ma 15 rok życia? Tyle samo co dziecko (nie chorujące na otyłość) w Europie pożerające kalorie w tonach, zgadnij które szybciej biega i jest bardziej odporne na zmęczenie, gorąc lub zimno?

    Nic z tego nie wiesz, więcej pytaj, mniej powtarzaj bezmyślnie.

  101. Atos 07.11.2018 22:06
  102. WacekPlacek 08.11.2018 06:53

    Atos
    Na przykładzie pożywienia mamy doskonały przykład pozwalający zrozumieć czym są bakterie.
    Człowiek jeszcze nigdy w historii nie jadł tyle co teraz (zwłaszcza wysoce szkodliwego białka zwierzęcego) i nie był jeszcze nigdy tak słaby i chorowity. Niedźwiedź je nasiona, jagody, mchy czasem coś solidnego, krowa je trawę a to jedne z najsilniejszych ssaków naszego regionu.
    Odżywiamy nie ciało ale własne bakterie, bakterie sami wyhodowaliśmy, ich funkcją jest rozkładanie tego jedzenia i wyciskanie z niego maluteńkiego promila energii 99,9% jest wydalone. Jak przestajemy jeść to one obumierają i odczuwamy dolegliwości i osłabienie dokładnie takie jak przy każdej chorobie….kolejny dowód na to że nie wywołują chorób a jedynie dolegliwości, sam proces jest procesem pozytywnym, naprawczym, oczyszczającym.
    Dlaczego więc ludzie umierają z głodu? Dlatego że nasze ciało jest skomplikowane i ma tzw „zakamarki”. bardzo trudno jest utlenić i odżywić energią słońca każdy „zakamarek” a jedzenie stymuluje krążenie, już sam smak w ustach, samo przypominanie sobie smaku wzrokiem czy nawet apetytem stymuluje krążenie i dzięki temu energia wszędzie dociera (choć dla Masa to układ krążenia i trawienia to dwie osobne rzeczy, tak wyczytał). Niestety jemy jak świnie w chlewie, wrzucamy w siebie kęsy, nie smakujemy nie skupiamy się, dlatego większość tego co odżywcze niszczą kwasy żołądkowe bo tam jest koniec trawienia a nie początek.
    Ćwiczenia hatha jogi często wystarczają aby np zastąpić to pożywienie i pobudzać krążenie odpowiednią gimnastyką. Są jednak przypadki kiedy to wszystko nie wystarcza, a dzieje się to wtedy kiedy żyjemy w cywilizacji gdzie mamy toksyczne powietrze zatrzymujące promieniowanie kosmiczne i toksyczną wodę oraz mamy stress i konflikty. Wtedy to energia jest rozkradana przez toksyny i nasz stres i musimy ją regularnie uzupełniać, można jednak podnieść częstotliwość wibracji swoich atomów tak, że będą tą energię pobierać bez żadnych strat, ale do tego są potrzebne albo medytacje, albo predyspozycje z którymi trzeba się urodzić, do tego człowiek musi żyć bez skrajnych emocji, bez nerwów i konfliktów, a konfliktem jest już samo przemęczenie fizyczne i brak odpowiedniego snu.
    W każdym aucie można przycisnąć pedał gazu do spodu ale jak trzymamy go tak wciśnięty cały czas to zacieramy silnik i spalanie jest ponad normę. Tak samo działa stress, zużywamy więcej niż możemy odbudować, spalamy własny materiał, ciało produkuje dodatkowe komórki starając się nadgonić, ciągle domaga się jedzenia bo te komórki muszą być ciągle rozkładane podczas snu przez bakterie więc ich ilość rośnie, gromadzimy zapasy wody i człowiek tak tyje. Najwięcej otyłych jest wśród biedaków bo żyją w stresie i jedzą syf bo mają najgorsze bakterie, jak wyjdą z tego stresu, zakończą konflikt to należy się pozbyć tych komórek i tkanek i bakterii bo już nie są potrzebne i wtedy mamy guzy i torbiele, wtedy mamy nowotwory i to nie jest negatywne, to jest proces oczyszczania się. Nie jest winą ciała, że jest tego więcej niż udźwignie i guz uszkadza organ przez co mamy zgon, jest to winą samego chorego i jego postępowania bo przez taki ogrom czasu gromadził w sobie to co nie było mu potrzebne aby uzupełniać braki energetyczne które spowodował konflikt.
    Stres jest jak dziura w pojemniku z płynem, przez nią ucieka nam energia a toksyny i cywilizacja swoim sztucznym szkodliwym światłem blokują słońce i struktury wody które tą energię mogą uzupełnić, więc szukamy jej w żywności.

    Najlepszą żywnością są owoce, mają najwięcej energii bo mają najwięcej wody w sobie i ta woda jest ładowana przez Słońce w procesie dojrzewania, warzywa już mniej bo część rośnie pod ziemią lub blisko ziemi a tu każdy centymetr wyżej się liczy (o ile nie są sztucznie hodowane w szklarniach, wtedy są toksyczne i to ogromnie). Pestka jabłka ma w sobie więcej energii niż kilka bochenków chleba.
    Najgorszym pożywieniem są produkty sztuczne, rafinowane i białka pochodzenia zwierzęcego bo blokują naszą limfę przez co stajemy się niedotlenieni, krew traci białe krwinki, czyli ten tzw układ odpornościowy.
    Nie ma nic gorszego niż ogłupiała medyczną propagandą matka która choremu dziecku podaje mięsko „aby miał więcej sił”. Jest to najlepszy przepis na powikłania.
    Aby zostać bretharianinem to należy się nauczyć żyć w spokoju, pogodzie ducha i bez stresu, przemęczenia oraz bez dużej dawki toksyn w środowisku. W innym wypadku nam zaszkodzi

  103. PanOdkrywca 08.11.2018 08:24

    WacekPlacek 07.11.2018 21:40

    @PanZakrywca
    No widzisz, czytasz w koło to samo internetowe łajno i muszą ci chyba płacić za powielanie głupot.
    Ja czytam książki, np samych Rzymian i jest tam zupełnie co innego podawane.

    Oczywista oczywistość, że czytasz w oryginale, żeby uniknąć przeinaczeń i problemów z tłumaczeniami.

    Ja […] […]

  104. MasaKalambura 08.11.2018 08:31

    O proszę. Jak potrzeba to pojawia się tzw układ odpornościowy. Nawet uczy się bo można go ogłupić.

  105. WacekPlacek 08.11.2018 13:15

    PanOdkrywca
    Nie pytasz, tylko szukasz dziury w całym.
    Ludzie kiedyś jedli mniej i zupełnie inaczej i o tym wiadomo z wielu książek a nie z jednego tłumaczenia.

    @Masa
    Jak jest potrzeba to piszę – tak zwany, jak nie ma potrzeby to nie ma żadnego układu odpornościowego. Przed czym to chcesz być odporny? chcesz mieć przyczyny ale już być odporny na skutki? Nie wiem czy nawet w snach tak można.

  106. PanOdkrywca 08.11.2018 13:20

    WacekPlacek 08.11.2018 13:15

    PanOdkrywca
    Nie pytasz, tylko szukasz dziury w całym.
    Ludzie kiedyś jedli mniej i zupełnie inaczej i o tym wiadomo z wielu książek a nie z jednego tłumaczenia.

    A ja czekam na źródła twoich rewelacji o jabłkach.

  107. MasaKalambura 08.11.2018 15:12

    Wac
    Jaka potrzeba? Skoro nie ma to nie ma, to o nim nie pisz. Jak jest to jest. Zdecyduj się.

    Mi wystarczy, aby mój układ odpornościowy, ta cześć moich komórek, mających moje DNA, które wyrosły we mnie tworząc mój układ odpornościowy, aby rozpoznawał drobnoustroje posiadające inne od mojego DNA, wkraczające do mojego organizmu z zwenątrz oraz te pożyteczne i bytujące w nim na stałe. Chcę, aby ich nadmiar, mogący mi zaszkodzić eliminował a szkodliwe usuwał permanentnie.

    Mój organizm jak dotąd mnie słucha i robi to. Alhamdulillah.

    A ty co chcesz od swojego układu całościowego? Chcesz być jak chorzy na białaczkę? Bez mozliwosci samoobrony? Albo jak ci z chorobami autoimmunologicznymi?

    Podobnie jak siłę mięśni, siłę rozumu, również siłę immunologiczną należy rozwijać. Poprzez właściwe życie, żywienie, dbanie o ducha. A czasem poprzez przejście choroby, jeśli już trzeba, lub poprzez szczepienie, jeśli to możliwe.
    Owszem podobnie jak wyszkoliłem się w samoobronie, i skutki niebezpieczeństwo ataku jakiegos wroga jestem już w stanie do pewnego stopnia odeprzeć, podobnie szkolę swój układ odpornościowy. Mając nadzieję, ze przypadkowy krótki czas narażenia na atak chorobotwórczych drobnoustrojów zdoła on także odeprzeć, bez potrzeby choroby.

    Swoją drogą czemu trzeba zawsze szczepić przez strzykawkę? Przecież można podawać ją doustnie. Bez przekraczania bariery krwi.

  108. WacekPlacek 08.11.2018 15:21

    Najwięcej znajdziesz tutaj – Hilton Hotema „Mans Higher Consciousness”.

    Masa
    Nie wiedziałeś co to dopełniacz, teraz nie wiesz w jakim celu jest skrót -tzw.
    Twój układ odpornościowy to może nawet na rowerze teraz jeździć, tyle o nim „wiesz”.

  109. MasaKalambura 08.11.2018 15:28

    Oczywiście ze może. Jeżdzi ze mną zawsze.
    Celowniku tzw Wacjęty. To ty nie wiedziałeś, co to foton. Dopiero wiki ci o dopełniaczu oczy otwarła. A ty durnowaty wziąłeś dopełniacz jako cześć definicji. Hehehe

  110. realista 08.11.2018 15:30

    cyt.:”Nie wiedziałeś co to dopełniacz”

    :DDD
    żartowniś. ty nadal się z tym dopełniaczem obnosisz? przecież i tak wszyscy wiedzą, że po prostu nie zrozumiałeś definicji fotonu, a nie że „światło jest w dopełniaczu” :DDD… .. .

  111. WacekPlacek 08.11.2018 15:54

    No tak…ciekawostka lingwistyczna :) Ciekawe co na to autorzy w Wikipedii?
    Mierząc ilość światła nie mierzy się wartości energii, jej natężenia, nie pisze się tego słowa w dopełniaczu, mierzy się wtedy ilość fotonów, zawsze chodzi o liczbę mnogą…ich energia to też tylko ciekawostka… bo jak ktoś pyta ile jest światła w pokoju to pyta o liczbę mnogą, nie o światło w dopełniaczu ale o policzalną ilość fruwających swobodnie fotonów…i wy zawsze odpowiadacie ilością. Dzięki panowie, tak mnie oświeciliście swoją inteligencją, że ja nie wiem gdzie pomieszczę tą ilość waszego światła, kilka sztuk sprzedam na allegro, wiem że to prezent od was ale nie zmieszczą mi się wszystkie w szafach.
    Ja nie wiedziałem co to foton a „wy wiecie” i wiecie że są obserwowane w ruchu i materia przeszkadza światłu w „swobodnym poruszaniu”…. no i bakterie są w powietrzu i na klamkach, jest przecież „tysiące obserwacji” :)

  112. PanOdkrywca 08.11.2018 16:04

    WacekPlacek 08.11.2018 15:21

    „Najwięcej znajdziesz tutaj – Hilton Hotema „Mans Higher Consciousness”.”

    Dostaję powoli acz skutecznie zajadów ze śmiechu- tylko nie wiem, czy ten śmiech to rozpacz czy dokumentne ubawienie.

    Właśnie się dowiedziałem, że psu na budę Gibson, Beard, Scullard, Cary, itp itd, bo teraz największym specjalistą od historii Cesarstwa i jego dietetyki jest Hotema.

  113. realista 08.11.2018 16:24

    cyt.:”nie pisze się tego słowa w dopełniaczu”

    nie wygłupiaj się.
    nie zrozumiałeś, że w nawiasie jest źródłosłów i zmyśliłeś sobie cała teorię do tego.
    już nie rób z siebie większego barana niż jesteś… .. .

  114. WacekPlacek 08.11.2018 16:41

    PanOdkrywca
    Najpierw szydzisz potem pytasz. Dobra taktyka, daleko zajdziesz.
    Hotema cytuje kronikarzy tak samo jak i Gibson i reszta. Ani jeden ani drugi nie był i nie widział z tym że Gibson nie pisał książki o żywieniu a Hotema tak. Rzymianie jedli tak chleb jak i jabłka, ale trzeba znać kontekst aby wiedzieć kiedy co mogli jeść bo ty sobie pewnie wyobrażasz, że na front codziennie rano piekarz koniem tysiąc bochenków dowoził.
    Nie interesuje cię żadna dyskusja, chcesz łapać za słówka aby poczuć że masz cokolwiek do powiedzenia.

    @realista
    No tak – ilość światła (w dopełniaczu) – to jest moja teoria. Wszyscy wiedzą, że chodzi tu o liczbę mnogą a nie o dopełniacz, o liczbę fotonów, bo dopełniaczy nie stosujemy, jak mówimy – ilość wody- to zawsze w liczbie mnogiej.
    Jeszcze tylko niech PanZakrywca dopisze że Nobla mi za tą „teorie” powinni przyznać i możecie spać w spokoju, „wasza wiedza” została obroniona :)

    Wy dobrze znać język polska, wy mnie uczyć wincej, wincej i wincej, ja prosić.

  115. PanOdkrywca 08.11.2018 16:50

    WacekPlacek 08.11.2018 16:41

    No szydzę, nie ukrywam.

    Bo co zrobić innego wobec np wykopalisk na Wyspach, czy Bałkanach, gdzie w prawie każdym garnizonie legionu trafiano na potężne spichrze, młyny, pojemniki na oliwę, wino, itp.
    Rozumiem, że wszyscy są w błędzie i one do czegoś innego służyły?

    „że na front codziennie rano piekarz koniem tysiąc bochenków dowoził”

    Jesteś tak pusty, że aż zęby bolą- każdy żołnierz Wellingtona miał w plecaku osiem, bodajże, cegieł, z których samodzielnie w grupie budowano piec, w którym pieczono DWA bochenki chleba na łeb.

    „Nie interesuje cię żadna dyskusja, chcesz łapać za słówka aby poczuć że masz cokolwiek do powiedzenia.”

    Dyskusja? Piszesz głupoty, masz wiedzę na poziomie pleśni, wymyślasz, konfabulujesz, nie znasz podstaw biologi, chemii, fizyki, a wszystkim dookoła zarzucasz niewiedzę. Podpierając się przy okazji osobami związanymi zawodowo z medycyną, które podobnież utwierdzają cię w przekonaniu, że nie otaczają nas miliardy bakterii.
    Nie wiem, jak miałkim umysłowo trzeba być, aby nie zrozumieć, że każdy z nas ma na sobie pełno bakterii, że są na każdym przedmiocie w domu, że poręcz wózka sklepowego jest większym siedliskiem niż standardowo utrzymana toaleta…
    Można tak wymieniać i wymieniać, ale ty wiesz lepiej.

    PS A w energię elektryczną wierzysz? Też jej nie widać, a jest i prowokuje urządzenia do działania. Ot ciekawostka

  116. realista 08.11.2018 17:02

    cyt.:”No tak – ilość światła (w dopełniaczu) – to jest moja teoria.”

    twoja śmieszna teoria dotyczy głównie związku dopełniacza z definicją światła w ogóle.
    dlatego się nie wysilaj, bo już się zbłaźniłeś, i nie wiem kogo teraz chcesz oszukać… .. .

  117. kuralol 08.11.2018 17:23

    ”Ludzie kiedyś jedli mniej i zupełnie inaczej i o tym wiadomo z wielu książek a nie z jednego tłumaczenia.” To prawda nawet są przykład wręcz współczesne. Indianin przeżuwa tylko pewne listki i ma siłę biec bez przerwy kilka dni. Bieganie jest czynnością dość wysokoenergetyczną, zatem skąd biorą się odpowiednie ilości energii? Wydaje się że, ludzie obecnie napychają się bez końca by się nasycić ale pożywienie nie dostarcza im tego go trzeba (energii życiowej) więc pożerają coraz więcej i więcej w poszukiwaniu ulgi która nie następuje mimo najedzenia się do pełna. Co to oznacza? Prawdopodobnie współczesne pożywienie Roundup-Ready wywołuje jedynie stres i zamieszanie u bakterii jelitowych.

    Robiłem kiedyś głodówkę na sucho, tz bez kropli wody, po 21 dniach normalnej głodówki Małachowa na wodzie przestałem też kompletnie pić wodę (na 3 doby tylko), przebywałem jedynie dużo na słońcu i nic mi złego się nie działo. Czułem się wręcz bosko, doświadczyłem totalnej ciszy, bo wszystkie bebechy się uciszyły gdyż przestały pracować. Urlop w pracy mi się kończył więc musiałem przerwać to doświadczenia po 3 dobach, zjadłem jakąś owsiankę i wróciłem do tej cywilizacji zap… normalną dniówkę 8 godzin w pracy fizycznej i nawet nie myślałem o jedzeniu. Byłem wtedy młody i pełen energii, teraz to nie wiem czy bym dał rady to powtórzyć, bo teraz myślę o jedzeniu i to jest tragedia. Zło zaczyna się od myśli. Bóg nie po to stworzył człowieka by ten tkwił jak świnia w chlewie przy korycie całymi dniami. Myślenie i uzależnienie się od jedzenia jest właśnie takim tkwieniem w mentalnym chlewiku.

  118. WacekPlacek 08.11.2018 17:24

    @PanOdkrywca
    Najpierw szydzisz, potem się pytasz i dowiadujesz z czego szydziłeś. Dobra taktyka trollowania, tak trzymaj, dzięki tobie takie portale mają racje bytu.
    Potem powtarzasz kłamstwa po setki razy i myślisz, że za którymś razem się uda, i ktoś będzie na tyle prymitywny jak ty i uwierzy, że te miliardy bakterii jest wszędzie, na poręczach wózków sklepowych (dodaj jeszcze, że jest tysiące obserwacji, jak kłamać to solidnie). To że znasz podstawy biologii i chemii to jest taka wisienka na tym torcie trollowania. Przelećmy wszystkie wpisy, wykazałeś to tak wiele razy przecież, aż mnie zatkało. Najlepsze były te grafiki komputerowe bakterii, pewnie tą wiedzę studiowałeś przez całą dekadę. Jest Biblia w obrazkach, macie i biologie i chemie w obrazkach oraz portale na których błyszczycie tą wiedzą.

    p.s.
    Pisałem, że jak jedli to w koszarach, w obozach, bo to trzeba się solidnie osiedlić i obwarować aby sobie budować piece czy spichlerze, tymczasem Rzym podbił pół Europy chodząc wszędzie pieszo a nie siedząc w obozie przy piecach z chlebem. Hotema nie czytałeś ale masz przecież super oko „odkrywcy” i już wiesz co tam jest w środku.

    @realista
    Jakbym miał teorie opartą na związku światła z dopełniaczem to bym to pisał na samym początku a nie po 500 postach i to nawet nie ja napisałem o definicji w wikipedii ale ty sam wyłapałeś, że na wikipedii jest wzmianka o dopełniaczu i durny myślałeś że to chodzi o słowo foton, (które nie ma wersji w j.polskim w dopełniaczu). Wy znać polska mowa perfekt.

  119. PanOdkrywca 08.11.2018 17:32

    WacekPlacek 08.11.2018 17:24

    Pogódź się- podobnie jak wieluuuuu innych Użytkowników czy czytelników WM największą radość mam z ciebie :-)

    „Potem powtarzasz kłamstwa po setki razy i myślisz, że za którymś razem się uda…”

    Przykłady? Raz- merytoryczne. Dwa- dokładne wytłumaczenie, dlaczego kłamię.

  120. PanOdkrywca 08.11.2018 17:34

    WacekPlacek 08.11.2018 17:24

    „Pisałem, że jak jedli to w koszarach, w obozach, bo to trzeba się solidnie osiedlić i obwarować aby sobie budować piece czy spichlerze,….”

    Po pierwsze- pisałeś, że jedli przede wszystkim jabłka, bez rozgraniczenia gdzie i kiedy.
    Po drugie- pomijając leże zimowe, bez względu czy był to cały legion czy poszczególne centurie, przy każdym noclegu budowano obwarowany obóz, elementy którego w sporej części legioniści mieli ze sobą, mimo, że na brak drewna w Europie nie należało narzekać.

  121. WacekPlacek 08.11.2018 18:10

    PanOdkrywca
    Tak, pogodziłem się z tym już wiele lat temu, że każdy dureń ignorant szydzi zanim się dowie z czego szydzi. Bez tej szydery i kłamstw to zaraz wchodzą myśli samobójcze, więc ja tu ani nie liczę na nic od ciebie ani nawet nie namawiam do zaprzestania, nie chce mieć nikogo na sumieniu, uświadamiam ci lekko abyś sobie odpuścił bo im więcej to robisz tym brniesz głębiej i większe ryzyko palnięcia sobie w łeb jak wyjdzie na jaw żeś na kłamstwie zbudowany.

    p.s.
    pisałem, że jedli głównie jabłka, owoce a raz na tydzień coś cięższego. Żadna armia nie zbudowałaby imperium jakby co noc rozbijali obozy w których zajmują się kucharzeniem i rozciąganiem żołądków. Każdy generał wie, że dobry żołnierz to głodny żołnierz, każdy traper na Syberii wie, że psy pociągowe nie karmi się codziennie bo stają się słabe i leniwe…no ale ty masz biologie, chemie, historie w obrazkach…w obrazkowej Biblii to nawet aniołki narysowane, pewnie to są te „obserwacje” i stąd ta wiedza, tyle przecież bakterii na komputerze oglądałeś że jesteś już solidnym ekspertem.

  122. PanOdkrywca 08.11.2018 19:04

    WacekPlacek 08.11.2018 18:10

    ” Żadna armia nie zbudowałaby imperium jakby co noc rozbijali obozy w których zajmują się kucharzeniem i rozciąganiem żołądków. ”

    Kolejny przykład, że coś słabo u ciebie z historią wojskowości Cesarstwa.

    „Każdy generał wie, że dobry żołnierz to głodny żołnierz”

    Taaaaaaa… przykładem może być, choćby, Friedrich Wilhelm Ernst Paulus i koniec VI Armii.

  123. WacekPlacek 08.11.2018 19:27

    Wystarczy mi, że wiem jak to jest pieszo pokonywać tysiące km aby się połapać, że nie ma czasu aby robić zakwas na chleb ani na budowę pieców czy tp. Idziesz przez kilka dni z suszkami w kieszeni i tym co udało się zebrać z pobliskich wiosek a po kilku dniach robisz dłuższy odpoczynek, pieczesz sobie placki i mace bo przecież zakwasu nikt nie robił, podjadasz, popijasz, a potem dalej idziesz o jabłku czy marchewce w gębie. Nigdzie nie twierdziłem, że nie spożywano zboża, twierdziłem, że ludzie podbijali świat…głównie… o pustych żołądkach, na owocach, suszkach, nasionach, wcale nie spełniali norm kalorii czy białka zmyślanych przez naukę. Te normy i tak nie są normami tylko mają taki sam cel jak tuczenie paszą świni w chlewie, chodzi tylko i wyłącznie o większą konsumpcje i częste dolegliwości zdrowotne a więc spożywanie leków, po to to zmyślono.
    Ciebie jednak sens moich wypowiedzi nie interesuje, szukasz słówka którego będziesz mógł się uczepić aby choć raz nie kłamać i rzeczywiście szczerze poszydzić.

  124. PanOdkrywca 08.11.2018 19:35

    WacekPlacek 08.11.2018 19:27

    „Wystarczy mi, że wiem jak to jest pieszo pokonywać tysiące km…”

    Zapomniałeś dodać, że to ty sam maszerowałeś, o głodzie, chłodzie…
    Wzruszyłem się.

  125. WacekPlacek 08.11.2018 21:36

    głód i chłód to względne rzeczy. Dużo zależy właśnie od tego ile sobie wyhodujesz bakterii w sobie, bo one na pewno z zewnątrz nie przylatują, sam je tworzysz.

  126. MasaKalambura 08.11.2018 22:16

    Przylatują z pewnością większą niż twoja. Czasem przepływają. Czasem przenikają. Ale z zewnątrz.

    Są obce. Mają obce, niepochodzące z ciała człowieka DNA, zupełnie inne i niepodobne. .

    Bajki o powszechnym tworzeniu się życia bakterii z materii nieożywionej zostaw w średniowieczu, skąd przyszły. Albo i z antyku. Akt stworzenia życia jest dziś jedną z największych tajemnic nauki. Twoja bezdenna ignorancja tego nie zmieni.

  127. WacekPlacek 09.11.2018 07:14

    Masa wiem, jest przecież tysiące obserwacji i ty to wszystko sam zbadałeś i wiesz, zawsze jesteś przecież szczery, nigdy nie zmyślasz i nie powtarzasz po kimś bzdur.

    Oczywiście są też bakterie na klamkach, od dawna wiadomo (dzięki 67446435435 tysiącom obserwacji) że metal nie zabija bakterii i tam mają swoje kolonie gdzie się naradzają jak zaatakować.
    Chory na oddziale zakaźnym po to trafia osłabiony do szpitala aby dotykać tych klamek, wdychać tamto powietrze od innych chorych i w ten sposób dokładać sobie większą ilość bakterii, bo od dawna (właściwie to po 232423432 tysiącach obserwacji) wiadomo, że jak „układ odpornościowy” jest słaby i leży to jak mu dodasz więcej bakterii to staje się silniejszy. Przecież można sumować fotony o masie zero więc można jeszcze dolewać oliwy do ognia aby ugasić ogień.
    Dzisiaj znowu będę musiał iść do szpitala i mój „układ odpornościowy” już buduje okopy bo czeka go kolejna walka, w windzie jeździ tylu chorych, że jej drzwi są aż czarne od bakterii, tyle się na tym metalu ich mrowi. 23224 trylionów badań wykazało, że powietrze i jego zmiany temperatur oraz metal to najlepsze warunki dla życia bakterii.

    Dzięki panowie ze te wykłady, i dzięki że mnie nauczyć polska mowa. Portal WM jest dumny że pilnujecie wysokiego poziomu merytoryki i codziennie uświadamiacie innym jak to święta nauka się nie myli i jest święta, nawet bogowie się kłaniają jej dogmatom, a wy to już całekiem na kolanach całujecie buciki.

  128. MasaKalambura 09.11.2018 10:34

    Wacuś, Wacław, Wacęty, ty niepoprawny jesteś do granic. Kiedyś, dawno temu dogmatem nauki było twoje twierdzenie, że bakterie pojawiają się z brudu. Dziś dogmatem jest przekonanie, ze jednak się nie pojawiają, tylko już całkiem te planetę zasiedliły, i mimo straszliwej jak na pojęcie ludzkie śmiertelności, zawsze jakaś tam się gdzieś uchowa, bo może przechodzić w formę przetrwalnikową.

    Naukowcy to tacy sami ludzie jak my. Zachłanne na sławę pieniądze i uznanie uparte i zawzięte typki. Gdyby było inaczej to po 1000 673 328 675 538 obserwacjach wreszcie któryś by to szumnie ogłosił. Odział się w laury i przyjął Nobla. Jak narazie cisza.

    Co się tyczy mojej wiary, tez nigdy takiego powstawania nie widziałem. Ale wiem z Księgi, której ufam, ze byli tacy, którzy przy pomocy Boga i Ducha, którego im udzielił, mogli z gliny nie bakterie ale ptaki lepić i siła swej wiary tchnąć w nich i zmienić w żywe stworzenia. Jesus (PZN) miał taką moc. I ja w to wierze.

  129. realista 09.11.2018 10:59

    Wacuś, ale ty się skończ upierać z tym dopełniaczem. NAPRAWDĘ już wiemy, że nie zrozumiałeś o co chodzi w definicji i sobie dorobiłeś teorię. nie rób z siebie głupka, i nie próbuj robić głupków z nas…
    i co ty się tak dziwisz tym bezmasowym fotonom? najwyraźniej po roku edukacji jeszcze nie trybisz tego, co powinien gimnazjalista.
    dosyć to żenujące… .. .

  130. WacekPlacek 09.11.2018 11:05

    @Masa
    Dogmaty nauki to ja zostawiam tobie, mnie wyznawanie wiary w dogmaty nie interesuje.
    Ja piszę o faktach, a fakty są takie, że wasze bzdurne bakterie w powietrzu i na klamkach to nonsens podważający fakty zbadane przez naukę. Drugi fakt, najistotniejszy,jest taki, że sama nauka próbując odgadnąć „początki życia na ziemi” tworzy modele i animacje jak to w wodzie, w wyniku samej kombinacji reakcji fizyczno-chemicznych doszło do narodzenia się bakterii (o ile mnie pamięć nie myli to kiedyś sami wysyłaliście takie filmiki, a jak nie wy to jakiś inny wyznawca wiary w naukę), więc sama nauka wygłasza abiogenezę, jest to podstawa jej teorii ewolucji. Absurd tego upośledzenia umysłowego polega na tym, że głosi się niedorzeczny dogmat, iż takie zjawisko zaistniało tylko raz w całej historii świata, wiele miliardów lat temu i już się nigdzie nigdy nie powtarza. To jest dopiero dogmat, już mniejszą pleśń na mózgu mają ludzie wierzący, że Elvis żyje tylko porwali go kosmici.

    @realista
    idę o zakład, że nie potrafisz napisać jak brzmi „moja teoria światła w dopełniaczu”. Nie jestem pewien czy byś potrafił się podpisać na poczcie nawet.

  131. realista 09.11.2018 11:18

    cyt.:”Ja piszę o faktach, a fakty są takie, że wasze bzdurne bakterie w powietrzu i na klamkach to nonsens podważający fakty zbadane przez naukę.”

    ale fakt jest taki, że nauka właśnie uważa, że bakterie są wszędobylskie, i to wynika z faktu znajdowania ich w każdym niemal środowisku. o czym ty w ogóle bredzisz, gościu?

    cyt.:”więc sama nauka wygłasza abiogenezę, jest to podstawa jej teorii ewolucji.”

    wszystko ci się miesza, Wacuś… teoria ewolucji dotyczy żywych istot, a abiogeneza doprowadziła do tego, że żywe organizmy dopiero się pojawiły. niesłychanie proste organizmy. przez miliardy lat… a ty tu chcesz żeby środowisko na bieżąco tworzyło dziwnym trafem takie same genetycznie, dość już zaawansowane organizmy…

    jeśli ty takich argumentów używasz, to po prostu widać jak bardzo nie rozumiesz tego, o czym się wypowiadasz… i w ogóle ci to nie przeszkadza, to inni są głupcami, choćby życie poświęcili na badania. ty i tak wiesz lepiej. to jest dopiero upośledzenie umysłowe… .. .

  132. realista 09.11.2018 11:23

    cyt.:”idę o zakład, że nie potrafisz napisać jak brzmi „moja teoria światła w dopełniaczu””

    nawet mnie to nie interesuje, i już o tym czytałem. wystarczy, że widzę, że ją sobie zmyśliłeś bo nie zrozumiałeś o co chodzi w definicji. mnie twoje urojenia już nie interesują… poza tym męczy mnie rozmowa z kimś, kto uważa, że coś wie, a używa niepoprawnych definicji albo ich nawet nie zna…
    to jest tak jak z „posiadaniem słuchu”. niby wszyscy go mamy, a jednak słyszę jak fałszujesz i masz problemy z poczuciem rytmu, słów też nie znasz. męczące jest więc słuchanie ciebie, choć ty sam przecież masz skrajnie odmienne zdanie… .. .

  133. WacekPlacek 09.11.2018 12:24

    Zastanawiam się który z was jest trollem numer jeden tego portalu, PanZakrywca co szydzi zanim się dowie z czego szydzi, realista który nie wie jakie teorie krytykuje i o czym właściwie pisze, czy Masa który czytać ze zrozumieniem nie potrafi i wiarę utożsamia z wiedzą?

    Przypomnijcie mi ile jest tych obserwacji udowadniających istnienie bakterii w powietrzu i na klamkach?
    Jak np się obserwuje bakterie w powietrzu, bierze się pewnie wymaz siatką na motyle, potem z tego wybiera się 10 sztuk powietrza (bo wiadomo, że żywioły są w liczbie mnogiej na sztuki a nie w dopełniaczach) i tam widać dokładnie to:
    https://www.gry-online.pl/galeria/ilustracja/9_133860165.jpg

  134. MasaKalambura 09.11.2018 13:54

    Nie bierzesz pod uwagę siebie. Trola numer jeden.

    Bakterie z klamki ściąga się wacikiem (nie mylić z Wac(i)kiem). Bakterie w powietrzu zbiera się do naczyć z pożywką, albo na filtry. Obserwacji dokonują codziennie biolodzy, pracownicy służb sanitarnych i epidemiologicznych, kryminolodzy. Są to wielkie grupy ludzi, pracujące stale od dziesięcioleci.

  135. WacekPlacek 09.11.2018 15:10

    WoW, ale mnie oświeciłeś, ty to musisz mieć mega wiedzę. Po co ci pożywka, czego nie oglądasz bezpośrednio choć możesz, możesz to sprawdzić sam nawet?
    David Copperfield zajmował się sztuczkami magicznymi, robiły na ludziach takie same wrażenie jak nauka robi na was.

    p.s.
    mógłbym cię odesłać do definicji trolla internetowego, ale obawiam się że ty słabo znać polska mowa i nie zrozumieć, realista tam wyczyta moją teorie a PanZakrywca zakpi nawet nie czytając.

  136. MasaKalambura 09.11.2018 15:17

    Wiem, ze magia pociąga cię bez reszty.

    A nie zastanowiło cię, ze ta pożywka zakwita dopiero, jak się ja wystawi otwartą w pomieszczeniu. Zamknięta szczelnie nie zakwita.
    Poza tym to tylko jedna z metod. Inna, jak ci już pisałem, to zebranie bakterii bezpośrednio filtrem z powietrza albo wacikiem z powierzchni albo pipetą z wody, albo próbnikiem z gleby i obserwacja. Mozolna pod mikroskopem.

    Magia to powiedzieć Bądź! I jest.
    Tak jak chcesz by było z tymi bakteriami. Nie ma, trach! I są.
    A nauka mówi, przykro mi. Trach było dawno dawno temu. Nikt nie wie jak. Co ważne odkąd istnieją mikroskopy nikt tego nie widział. To w końcu najważniejszy TWÓJ argument w dyskusjach. Niektórzy w tym ja mówią, ze sprawcą jest Bóg. A dziś to tylko przelewanie i kopiowania.

    Moglbys.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Trollowanie
    Jak ulał pasuje do ciebie.

  137. WacekPlacek 09.11.2018 16:43

    No tak, jak ulał pasuje do mnie ta definicja, każdy sobie może przelecieć dyskusje post po poście i zobaczyć kto tu co wypisuje i na jaki temat. Ty znac super polska mowa, umiec czytac ze zromumieć, ty uczyc mnie wincej i wincej.

    p.s.
    no proste że w pożywce nic nie zakwita, najczęściej to do tego zakwitania jest potrzebny ten tlen i inne molekuły lub związki organiczne lub nieorganiczne aby mogła zajść właściwa reakcja i „narodzić” się bakteria. Dezynfekcja przecież polega na tym, że zabijasz te związki, warunki dla „narodzin bakterii” a nie samą bakterie. Identycznie się to naradza jak wasze urojenie sobie to wyobraża u „początku życia na ziemi” wiele miliardów lat temu.
    Swoją drogą tych „pierwszych narodzin” wiele miliardów lat temu nigdy nie było, jest to kolejna sprzeczna z faktami i nauką nielogiczna zmyślona bzdura.

  138. realista 09.11.2018 17:30

    cyt.:”każdy sobie może przelecieć dyskusje post po poście i zobaczyć kto tu co wypisuje i na jaki temat. Ty znac super polska mowa, umiec czytac ze zromumieć, ty uczyc mnie wincej i wincej.”

    każdy może, i wtedy zobaczy jak to fotonów nie ma, nie poruszają się, jak znikają i pojawiają się, podobnie jak bakterie są wytwarzane przez środowisko z rdzy, wody i organizmu dziecka, i nie można się nimi zarazić…
    i oczywiście wszystkiego dopełnia światło w dopełniaczu… bo tak ty czytać potrafisz, że nawet definicja jest dla ciebie za trudna… panie Wacek „światło w dopełniaczu” Placek…

    cyt.:”no proste że w pożywce nic nie zakwita, najczęściej to do tego zakwitania jest potrzebny ten tlen i inne molekuły lub związki organiczne lub nieorganiczne aby mogła zajść właściwa reakcja i „narodzić” się bakteria.”

    nawet jeśli są „ten tlen i inne molekuły”, to żadne baterie się nie „naradzają”. nigdy nie zaobserwowano czegoś takiego. NIGDY.
    bakterie powstają przez podział komórki, i to z kolei zaobserwowano niezliczoną ilość razy. to normalna procedura, że się namnaża bakterie w różnym celu.

    cyt.:”Swoją drogą tych „pierwszych narodzin” wiele miliardów lat temu nigdy nie było, jest to kolejna sprzeczna z faktami i nauką nielogiczna zmyślona bzdura.”

    och, dziękujemy za tę masę argumentów wspierających to odważne twierdzenie. odpowiem na to równie licznymi kontrargumentami: pieprzysz :)… .. .

  139. MasaKalambura 09.11.2018 17:49

    Mylisz się słodziutki. Bakteriom beztlenowym tlen nie jest potrzebny. a pożywka sama w sobie zawiera wszelkie niezbędne dla życia bakterii związki. Mimo to bakterie pojawiają się i zaczynają się mnozyć dopiero, gdy umożliwi sie im dotarcie tam w kurzu lub w kropelkach wody zawieszonych w powietrzu. Kiedy trzyma się ją zamknietą, niezakwita.

    Dezynfekcja, radości ty moja bezgraniczna, nie polega na zabijaniu związków, bo związki nie żyją. Zabicie trupa nie jest możliwe. Polega ona na zabiciu jak największej ilości zarazków i oczyszczenie miejsca z brudu nieożywionego.

    Pierwsze narodziny nastąpić musiały, skoro jest tu życie. Albo zakwitło samo z siebie, albo przy działaniu Siły Wyższej, wymuszone wolą, albo zasiane zostało z kosmosu.

  140. WacekPlacek 09.11.2018 17:59

    @realista
    Cóż ty byś trollu zrobił bez oszczerstw i pomówień? Wypadałoby milczeć a tu wrodzona bezczelność i umiłowanie do kłamstwa nie pozwala. Już pisałem jak to czuć ludzi bez honoru nawet przez internet.

    Powstawanie nowych bakterii ogląda się codziennie, to jest właśnie ten podział, i tak samo powstała ta pierwsza która daje kolejnej tylko malutki fragment swoich molekuł i DNA i dalej kreuje się następna (bo rozmnażanie się polega na nasieniu i przekazywaniu potomstwa, bakterie się nie rozmnażają bo to nie są organizmy biologiczne, są ślepe, nie mają zdolności do pogoni, ucieczki, dokonywania wyborów, popełniania błędów itd itd). Pod takim mikroskopem gdzie bada się bakterie nie widać pojedynczych molekuł ani pierwiastków więc nie widać w zwolnionym tempie tego procesu reakcji chemiczno fizycznych. To jest banalnie proste ale żeś za głupi żeby to pojąć. Ignorujesz wszystkie niewygodne fakty które tu przytaczam, wybrałeś sobie najprostszą bajeczkę z możliwych, prawa natury, fizyki, chemii tylko ci przeszkadzają, niczym „atomy przeszkadzające światłu w swobodnym locie” :) Jesteś klasycznym naukowym ignorantem któremu świat i jego prawa nieustannie przeszkadza w swobodnym kreowaniu urojonych fantazji.

    @Masa
    W powietrzu jest nie tylko tlen jakbyś nie wiedział, a dezynfekcja to są tylko związki chemiczne które eliminują inne związki chemiczne. Objedzie się bez czarówmarów i „zabijania” bakterii.
    Zdaje sobie sprawę że twój umysł się przegrzewa jak ma pomyśleć o reakcjach fizyczno chemicznych, o wiele łatwiej się czyta Biblie obrazkową, o wiele łatwiej potrafisz cokolwiek skumać jak sobie wyobrażasz walkę układu odpornościowego ze zła atakującą bakterią lub światło jako malutkie jasne kuleczki ślizgające się, odbijające, nawet jakby ci napisali że popija kawę to i tak byś powtórzył. Masz Koran w obrazkach, jako komiks czy kreskówki animowane, bo tego oryginalnego to na stówe nie zrozumiałeś.
    Nauka ma np takie pojęcie – chemotaksja – określa nim ruch komórek, czy przeciwciał wywołany bodźcami, wyszczególnia też kineze i taksję bo są to ruchy zainicjowane przez bodźce a te bodźce to nic innego jak procesy fizyczno chemiczne. Nic tam w środku nie żyje w sensie biologicznym, wszystko odbywa się na zasadzie bodźców, przyciągania i odpychania, ale wasze umysły już pewnie kipią od tego przeciążenia, więc zostańcie przy walce i atakowaniu, tylko czekać aż ktoś na grafikach komputerowych domaluje miecze a wy będziecie pisać po sieci, że to obserwacje i udowodnione.

  141. MasaKalambura 09.11.2018 18:11

    Klasyczny trol Wacek, nie ma argumentów. Skończyły się. No to atak bezpośredni. Dokładnie jak w definicji wiki. Biedne dziecko.

  142. realista 09.11.2018 18:13

    cyt.:”Cóż ty byś trollu zrobił bez oszczerstw i pomówień? Wypadałoby milczeć a tu wrodzona bezczelność i umiłowanie do kłamstwa nie pozwala. Już pisałem jak to czuć ludzi bez honoru nawet przez internet.”

    najwyższy stopień hipokryzji. :DDD

    cyt.:”Powstawanie nowych bakterii ogląda się codziennie, to jest właśnie ten podział”

    nie oszukuj znowu, do tej pory pisałeś, że bakterie są wytwarzane przez środowisko w opozycji do tego, co mówi nauka, czyli że bakterie się rozmnażają.

    cyt.:”rozmnażanie się polega na nasieniu i przekazywaniu potomstwa”

    nie.

    cyt.:”bakterie się nie rozmnażają bo to nie są organizmy biologiczne, są ślepe, nie mają zdolności do pogoni, ucieczki, dokonywania wyborów, popełniania błędów”

    nie. bakterie są organizmami biologicznymi.
    zapoznaj się ze zdaniem biologii na ten temat.

    cyt.:”więc nie widać w zwolnionym tempie tego procesu reakcji chemiczno fizycznych.”

    upierasz stale przy argumencie, że coś widać lub nie. to jest żałośnie przestarzałe kryterium.
    my wiemy, że bakterie przeprowadzają mnóstwo reakcji chemicznych. i co z tego?

    cyt.:”Ignorujesz wszystkie niewygodne fakty które tu przytaczam”

    jakie ty tu fakty przytaczasz? nigdy jakoś nie odpowiadasz na to, gdy te twoje „fakty” prostujemy bądź obalamy.

    cyt.:”Jesteś klasycznym naukowym ignorantem”

    powiedział człowiek nie rozumiejący zagadnienia kąta padania światła i twierdzący, że światło się nie porusza. :DDD… .. .

  143. realista 09.11.2018 18:16

    cyt.:”W powietrzu jest nie tylko tlen jakbyś nie wiedział, a dezynfekcja to są tylko związki chemiczne które eliminują inne związki chemiczne. Objedzie się bez czarówmarów i „zabijania” bakterii.”

    to jest żałośnie nieśmieszne nawet… to są zwyczajne debilizmy (i ulubione Wackowe czary-mary)… .. .

  144. WacekPlacek 09.11.2018 18:43

    I nadal powtarzam, że bakterie są wytwarzane przez środowisko, to powielanie się bakterii jest właśnie tym procesem, pierwsza powstaje z samych reakcji, kolejne także powstają z samych reakcji, bakterie nie rodzą i się nie rozmnażają, udzielają tylko sobie materiału aby reakcja zachodziła dalej szybciej i sprawniej. Jak jest rdza to także się powiela, jedna od drugiej, dlatego tak ważne jest usunięcie całości aby się nie mogły powielać. Ognisk powielających się bakterii jest wiele, tak jak w wielu miejscach są ogniska rdzy, tak samo jest i z ogniskami w lesie, wystarczy szkło i słońce, nie musi być „ojciec ogień” który płodzi.
    Puść sobie realista jakąś animacje, „Było sobie życie” albo Spiderman, Gumisie i rzeczami dla dorosłych się nie zajmuj bo ci szkodzą.

  145. PanOdkrywca 09.11.2018 19:30

    WacekPlacek 09.11.2018 18:43

    ty dalej?

    „bakterie nie rodzą i się nie rozmnażają”

  146. WacekPlacek 09.11.2018 22:29

    no a jak? Twoje powalające argumenty jakoś mnie nie mogą przekonać. Pewnie dlatego, że za dużo ich podałeś i nie wiem który wybrać, ciągłe się głowię gdzie bakterie się lepiej namnożą od samiczek alfa, na klamce od drzwi szpitala czy na poręczy od wózka w supermarkecie? Wiem, połączmy wszystko – najwięcej ich jest na śmigłach samolotu, mamy tu dwa w jednym bo i w powietrzu i na tworzywach sztucznych, jak samolot leci to je rozrzuca i dlatego chorujemy i to ma sens, bo te w supermarkecie nie chcą nikogo zarażać, w szpitalu tym bardziej skoro każdy „chorując” wychodzi z tego siedliska bakterii „zdrowy”.

  147. MasaKalambura 09.11.2018 22:43

    Bezdenna ignorancja. Betonowy upór. Brak autorefleksji. Kompletna głupota. To twoje cechy. Nie dziwota. że żaden argument nie trafił. Przewidziałem to koło 50 wpisu. A nie jestem prorokiem.

    Żebyś ty chociaż 1 dowód przedstawił. Jakiś kontrargument. Bez ogolnika typu nauka twierdzi. Bo nauka nie twierdzi tylko ty twierdzisz. Bez dowodów, doświadczeń czy nazwiska dającego choć cień nadziei. Daj jeden dowód to ze bakterie powstają samorzutnie. Przykład udokumentowanej obserwacji. Czy ktokolwiek to widział. Mikroskopy to wynalazek już 19 wieku…

  148. WacekPlacek 10.11.2018 06:50

    Masa wpis 144 mówi sam za siebie, choć jest on powtórzeniem całej reszty z której i tak nic nie łapiesz.

    Jeżeli dla ciebie powielanie się bakterii jest rozmnażaniem to tak samo rozmnaża się rdza i ogień, rodzą dzieci. Nie mamy więc o czy gadać, bo z tak idiotycznym postulatem opartym na zignorowaniu praw fizyki i chemii, wewnętrznych reakcji które zachodzą przy tym powielaniu, nie da się dyskutować. Nie widzisz reakcji jakie zachodzą kiedy ogień się powiela a mimo to się powiela a nie rozmnaża, obejmując sobą co raz to większe połacie środowiska. Nauka obserwuje zawsze powstawanie bakterii pod wpływem środowiska, opisuje to nawet profesjonalnie terminami, choćby chemiotaksja przy ruchu ale ty o nauce nie masz bladego pojęcia, dla ciebie ogranicza się ona do tego co wyczytasz w sieci. Tak jak ogień spala materiał na swojej drodze tak samo bakteria w płynie pożera na swojej drodze choć gołym okiem tego nie widać. Nie ma bakterii beztlenowych, każdą którą obserwujesz w pożywce widzisz w środowisku w którym jest tlen, nie trzymasz pożywki w próżni, są za to bakterie które pod wpływem tlenu będą zanikać a nie się powielać, bo mają inne funkcje do realizacji.
    Sorry ale to są fakty versus fantazja gdzie sobie do świata fizyki i chemii dodajesz jakieś atakowanie, jedzenie, płodzenie itd. Z fantastyką nie da się rozmawiać, można się tylko przedrzeźniać i ja to właśnie robię. Ty i tak nic z całej dyskusji nie wiesz, wierzysz a do wiary potrzebujesz sztuczek magicznych, ktoś cię musi oczarować więc mogę pisać po sto razy, że chorzy z oddziału zakaźnego wychodzą zdrowi pomimo tego że tam są w twoim urojeniu bakterie wszędzie, jakoś ich nie atakują. Ciebie to nie interesuje, rzeczywistość ci tylko przeszkadza fantazjować więc ignorujesz FAKTY a będziesz wygłaszał urojenia, że wbrew faktom są tam bakterie i zarażają bo ktoś ci tak napisał i to jest święte.
    Na serio myślisz, że w czasie epidemii dżumy w Europie ludzie nie chodzili ulicami stykając się z chorymi, nie jedli, nie pracowali na roli, nie uprawiali handlu, wojen, administracji? Tysiące osób wywoziło chorych na miejsca pochówku i się niczym nie zarazili, choć ty masz tak upośledzoną psychikę, że dziś byś strzelał do chorych, tak bardzo jesteś „wierny swojej religii”.
    Nie ma chorób zakaźnych, dżuma była wynikiem kresu feudalizmu gdzie ludzie ze wsi i odosobnienia ruszyli masami do miast a miasta nie były na nich gotowe, więc z braku higieny i środków do życia powstał syf na który każdy reagował stresem i konfliktem które dokładnie opisuje Totalna Biologia. Zarażasz się informacją a nie bakterią, masz te same konflikty.

  149. MasaKalambura 10.11.2018 09:29

    To, ze tysiąc pięćset razy powtórzysz słowo fakty lub nauka, nie znaczy nic. Kompletnie nic. To są tylko twoje urojenia i fantazje. Nauka mówi coś zupełnie innego. Tak się składa, ze dokładnie odwrotnego.

    Bakterie to organizmy żywe. Najprostsze pośród zywych (nie licząc wirusów) ale nieskończenie bardziej skomplikowane i zorganizowane niż rdza czy ogień. Maja błonę komórkową, DNA, i wewnętrzne procesy życiowe. Są żywe.
    Są bezpłciowe. I jako bezpłciowe mogą się powielać, czyli rozmnażać. Poprzez klonowanie-kopiowanie. Mogą tez wymieniać się materiałem genetycznym w procesie koniugacji albo transformacji. W ten sposób przystosowują się do zmieniającego się ciagle środowiska. Cecha istot zywych.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Koniugacja_bakterii
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Transformacja_DNA
    ( na marginesie -Przykład internetu jako jedynego źródła mojej wiedzy jest mało trafny. Jesteśmy w internecie. Z internetu korzystam tak samo jak i ty w dyskusji. To chyba oczywiste. A ze internet mówi coś innego niż ty, nawet o totalnej biologii, nie moja wina tylko twojego mocno chorego umysłu.)

    Podobnych procesów nie znajdziesz w materii nieożywionej. Choćbyś zaklinał rzeczywistość i 1000 lał.

    Chemiodukcja z kolei to proces opisujący poruszanie się bakterii. Coś, o czym także twierdziłeś cos odwrotnego.
    Przykladu obserwacji tworzenia się nowej bakterii z materii ożywionej podać nie mogłeś, to oczywiste dla każdego, kto choć w stopniu podstawowym interesuje się nauką. Za taką obserwację otrzyma Nobla.

    Dalsze twe wywody to również stek bzdur i oskarżeń wobec świata, którego ani nie rozumiesz, ani rozumieć nie chcesz i którego szczerze nienawidzisz. Nikt tutaj nie twierdzi, ze zarażanie chorobami jest 100 procentowe. Uroiłeś to sobie. Co nie zmienia faktu, że epidemie trwały i mogli je zauważyć nawet ludzie średniowiecza, i kojarzyć fakty typu miałeś kontakt, możesz już być chory, nie miałeś kontaktu, masz szanse większe zdrowym pozostać. Juz w czasach antyku znano kwarantannę, najprostszy sposób ograniczania zarażania się nawzajem.

    Niestety nie przestrzegano higieny osobistej, przez co przenoszono na siebie nawzajem olbrzymie ilosci brudu pełnego drobnoustrojów, i wspomagano ich rozprzestrzenianie. To wprowadzenie do kultury powszechnej, wraz z kanalizacją, dostępem do bieżącej wody mydła i ustępów, higieny osobistej polepszyło zdrowie społeczeństw. Nie same szczepienia. Ale czy możesz to pojąć. Ty ani jednego ani drugiego nie rozumiesz. Wymyślasz sobie własną odrębna rzeczywistosc. W której jesteś jedynym naukowcem i głosicielem faktów. Omnibusem.

  150. MasaKalambura 10.11.2018 10:33

    Bakterie beztlnowe istnieją.
    https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Anaerob

    Bywają chorobotwórcze
    http://infozdrowie24.pl/temat/zdrowie/bakterie+beztlenowe+choroby

    Kiedyś, wg legend naukowych o powstaniu atmosfery tlenowej, zanim ona powstała, występowały głównie one. Ale wraz z powstaniem pierwszych roślin, sinic i innych prymitywnych fotosyntetykow, kiedy powstało dużo tlenu, nastąpiło mitochondrialne przystosowanie.
    http://wyborcza.pl/1,145452,20382301,mitochondria-obcy-wewnatrz-nas.html

  151. WacekPlacek 10.11.2018 10:43

    @Masa
    Ty masz internet gdzie masz „naukę w obrazkach”, ja mam książki gdzie jest prawdziwa nauka, w Biblii obrazkowej też masz narysowane aniołki i diabołki, co nie oznacza że to dokładnie tak istnieje, bo Biblia w oryginale się dużo różni od tej obrazkowej. Nauka w obrazkach jest właśnie dla takich ludzi jak ty, co nie znać polska mowa, nie potrafić czytać, ale musisz płacić podatki na rozwój nauki i bogacenie się karteli medycznych czy zbrojeniowych. Po to się w nauce zmyśla bzdury, dla takich jak ty i tobie podobni.
    Wysyłasz linki do Transformacji DNA i Koniugacji bakterii gdzie wyraźnie masz opisany proces fizyczno chemiczny, gdzie masz plusy i minusy, zwykłe reakcje chemiczne, masz transfery genów, różne reakcje białka, to przecież nie są organizmy, białko nie jest „członkiem czy plemnikiem” bakterii. To już twój problem, że wszystko przerasta twoje zdolności intelektualne. To jest ślepe, nie jest organizmem, nie jest żyjątkiem, wszystko co się tam dzieje jest zdeterminowane przez chemie i fizykę, przez bodźce i reakcje z białkiem i tylko to jest opisane w każdej naukowej definicji, w tych co wysyłasz także a że ktoś sobie to zinterpretował jako rozmnażanie i „namiastkę funkcji płciowej” nie jest wynikiem obserwacji, bo w obserwacji jest opisany proces chemiczny, tylko wynikiem bujnego fantazjowania i zwykłej nadinterpretacji. Bakteria żadnej woli nie posiada, żadnej chęci i zamiaru działania, nie ucieka, nie walczy o przetrwanie, nie szuka partnerów, nie ma skrzydeł i nie fruwa, nie chowa się, nic z tych rzeczy i niczego nie wywołuje, żadnej choroby i nigdzie nie znajdziesz obserwacji w której bakteria rozpoczyna wywołanie choroby, bo jak się rozmnaża to tylko dlatego że takie są bodźce fizyko-chemiczne w organizmie, sam organizm tego chce i tylko to obserwuje nauka.
    Lubisz kłamać, to będziesz kłamał i na poparcie masz kłamstwa innych ludzi które rozpowszechniasz. Jakby ci napisali że istnieją bakterie próżniowe oddychające fotonami to także byś rozpowszechniał te kłamstwa. Po co taki ubezwłasnowolniony intelektualnie człowiek odpala komputer, przez przypadek ktoś ci dał prawa i teraz nie wiesz co masz z nimi robić więc postanowiłeś że będziesz roznosił swoją głupotę po otoczeniu. Właściwie twój mózg zastąpiła Wikipedia i to z administratorami powinienem dyskutować, ty samodzielnie i tak nawet nie potrafisz tego poprawnie przeczytać.

    Pojawienie się bakterii z materii nieożywionej jest podstawą durnej teorii ewolucji w którą wierzysz, wbrew temu co głosi sam Islam i wszystkie religie świata.

  152. MasaKalambura 10.11.2018 10:55

    Islam i religie monoteistyczne jako pierwsze wprowadziły ewolucję z uwzględnieniem powstania materii w kosmosie i czasu. Genesis rozdział pierwszy. Różnica jest tylko w obecności Boga w całym procesie. I powstaniu człowieka, jako projektu podobnego ideą dzisiejszej biotechnologii. Z gliny wprost do homosapiens dzieki tchnieniu Ruah. Oraz, to prawda w powstaniu drobnoustrojów, których niestety nie można było obserwować do 19 wieku. Może dlatego je pominięto w wyliczeniu i nie uwzględniono ich do rodzaju zwierzęcego. Bóg raczy wiedzieć.

    Moment przejścia życia z beztlenowego do tlenowego na planecie umieściłbym w przełomie dni 3 go i 4 go. Tzn oczyszczenia atmosfery z stale przesłaniających niebo chmur. I wypelnienie jej tlenem. Dodatkowym dowodem może być opis powstania zycia zwierzęcego olbrzymich rozmiarów najpierw w wodzie gdzie było tego tlenu najwiecej, a na ladzie tylko owadów, rojów skrzydlatych małych rozmiarów, mogących zadowolić się zmniejszoną jeszcze ilością tlenu w atmosferze. Dzień piąty.

    Dzień szósty i wyjście zwierząt kroczących z wody na ląd od najmniejszych płazów przez gady ptaki, ssaki aż do człowieka pokrywa się z teoria ewolucji niemal idealnie.

    O twojej legendarnej już półce z książkami krążą, jak myśle, legendy. Co z tego ze ją masz. Co z tego, ze może nawet je czytasz. Nic z nich nie rozumiesz. Skoro uważasz ze życie pojawia się dopiero wraz z wolą podobną ludzkiej. Chęcią fruwania itd. Bakterie maja podstawową wolę. Chcą żyć za wszelka cenę. I żyją. I rozmnażają się.

  153. WacekPlacek 10.11.2018 11:57

    @Masa
    Sorry ale pomylił ci się Islam obrazkowy z tym rzeczywistym. Mam sporo filozofii muzułmańskiej na półce, żadna nie jest zgodna z nauką i teorią ewolucji.

    Ziemia i Niebo w Biblii nie opisuje powstania planety ani atmosfery, nie ta bajka w języku hebrajskim te pojęcia oznaczają co innego, za dużo animacji się naoglądałeś.
    Powstanie roślin i zwierząt opisuje powstanie archetypów a nie dosłownych roślin i zwierząt bo Wszechświat był na początku duchowy, potem gazowy i już wtedy istniał Człowiek jako istota duchowa. Duch jest pierwszy i wyższy niż materia i to głosi każda prawdziwa religia wbrew temu co głoszą pseudo-teologiczne dewocjonalia jej wyznawców. Zresztą nie ma tam mowy o żadnych bakteriach…je sobie musisz dopisać do siebie, jak wszystko w tej dyskusji zresztą.
    Druga sprawa jest taka, że twoi właściciele intelektualni się z tobą nie zgodzą i wygłaszasz coś sprzecznego z nauką:

    Wikipedia czyli twój główny program operacyjny mózgu:
    „Powstanie życia z materii nieożywionej
    Istnieje wiele hipotez dotyczących powstania życia. Grupa hipotez określana jako konwencjonalne zakłada, że pierwsze komórki powstały w wyniku ewolucji chemicznej zachodzącej na Ziemi. Naukowcy zgodnie uznają, że pierwszym organizmem była komórka prokariotyczna o budowie zbliżonej do współcześnie występujących bakterii[6].”

    Nauka wyraźnie szuka możliwości zaobserwowania tego co ja tu wygłaszam a nie tego co sami bredzicie. Ktoś sobie nazwał powielanie się rozmnażaniem bezpłciowym to Ok, niech sobie tak nazywa, jest to zwykła nadinterpretacja procesu chemicznego ale niewiele w dyskusji to zmienia, bo cały proces jest wywołany i tak przez bodźce chemiczno fizyczne i przez nie warunkowany, czyli przez środowisko i to środowisko…twoje własne…takie jakie sobie stworzysz, decyduje jak i na co chorujesz a nie bakteria. Jakakolwiek bakteria się dostanie do twojego organizmu to żadna nie wywoła choroby bo muszą być warunki odpowiednie do tego aby się tam zadomowiła i rozmnażała, dlatego lekarze się nie zarażają dotykając klamek tak jakbyś to chciał tu ściemnić. Ludzie po chorobie wychodzą zdrowi ze szpitala, bo bakterie spełniły swoją funkcje i żadne nowe nie będą miały co powtórnie robić w organizmie.

  154. MasaKalambura 10.11.2018 12:00

    No i cudownie. Zatem do następnego.

  155. realista 10.11.2018 12:11

    cyt.:”ja mam książki gdzie jest prawdziwa nauka”

    serio? i to w nich wyczytałeś, że „jeśli powielanie się bakterii jest rozmnażaniem to tak samo rozmnaża się rdza i ogień, rodzą dzieci”? to jest ta prawdziwa nauka?

    cyt.:”Nie ma bakterii beztlenowych, każdą którą obserwujesz w pożywce widzisz w środowisku w którym jest tlen, nie trzymasz pożywki w próżni”

    są bakterie beztlenowe, a ty chyba nie odróżniasz atmosfery beztlenowej od próżni. bo wiesz, atmosfera beztlenowa to na przykład azotowa…

    cyt.:”Nauka obserwuje zawsze powstawanie bakterii pod wpływem środowiska, opisuje to nawet profesjonalnie terminami, choćby chemiotaksja przy ruchu”

    chemotaksja, to po pierwsze, a po drugie nauka NIGDY nie obserwuje ani nie zaobserwowała powstania bakterii ze związków chemicznych, i żadna chemotaksja nie ma z takim powstawaniem żadnego związku, kłamczuszku.

    cyt.:”dla takich ludzi jak ty, co nie znać polska mowa, nie potrafić czytać”

    hipokryzji rekordy bijesz, panie Wacek „światło w dopełniaczu” Placek.
    pamiętamy o twojej wpadce i o tym jak sobie zmyśliłeś całą teorię w oparciu o przypisek o pochodzeniu słowa foton. :DDD

    cyt.:”wyraźnie masz opisany proces fizyczno chemiczny, gdzie masz plusy i minusy, zwykłe reakcje chemiczne, masz transfery genów, różne reakcje białka, to przecież nie są organizmy, białko nie jest „członkiem czy plemnikiem” bakterii. ”

    oczywiście, że procesy chemiczne zachodzą w organizmach bakterii, już z samej definicji.
    białka organizmami nie są, tylko ich budulcem. znowu sobie zmyślasz definicje?

    cyt.:”Bakteria żadnej woli nie posiada, żadnej chęci i zamiaru działania, nie ucieka”

    za dużo antropomorfizujesz. ty. bakteria sobie po prostu żyje, jak ma możliwość to się rozmnoży i tyle. z czym ty masz chłopie taki problem? nie możesz tego zaakceptować? za dużo się naoglądałeś „Było sobie życie”, tylko że bez zrozumienia niestety, że to tylko program dla dzieci…

    cyt.:”bo jak się rozmnaża to tylko dlatego że takie są bodźce fizyko-chemiczne w organizmie, sam organizm tego chce i tylko to obserwuje nauka.”

    nauka obserwuje zależność rozmnażania bakterii od woli organizmu?
    co to za prawdziwe książki naukowe, które rzekomo takie rzeczy mówią?
    daj tytuł i stronę, jeśli nie kłamiesz…

    cyt.:”Pojawienie się bakterii z materii nieożywionej jest podstawą durnej teorii ewolucji w którą wierzysz”

    a ty wierzysz, ze dzieje się to stale i za każdym razem (np. gdy rdza napotyka organizm dziecka). no co jest bardziej durne?… .. .

  156. realista 10.11.2018 12:45

    cyt.:”Ktoś sobie nazwał powielanie się rozmnażaniem bezpłciowym to Ok, niech sobie tak nazywa, jest to zwykła nadinterpretacja procesu chemicznego”

    tak, rozmnażaniem się jest na przykład powielanie komórki. wtedy z jednej są dwie, a więc nastąpiło rozmnożenie. procesy biologiczne składają się z procesów chemicznych. gdzie tu nadinterpretacja?

    cyt.:”cały proces jest wywołany i tak przez bodźce chemiczno fizyczne i przez nie warunkowany, czyli przez środowisko”

    oczywiste. nikt nie twierdzi nic innego.

    cyt.:”i to środowisko…twoje własne…takie jakie sobie stworzysz, decyduje jak i na co chorujesz a nie bakteria.”

    nie. zarówno środowisko (stan twojego organizmu) jak i bakterie decydują jak i na co chorujesz, konkretne choroby są często wynikiem namnażania się konkretnego rodzaju bakterii.

    cyt.:”Ludzie po chorobie wychodzą zdrowi ze szpitala”

    jak również się w szpitalu zarażają innymi chorobami, czasem nawet umierając w wyniku szpitalnego zakażenia.
    więc lepiej sam nie ściemniaj, młoteczku ty nasz, kłamczuszku rozkoszny… .. .

  157. WacekPlacek 10.11.2018 17:12

    Realista ty chyba wygrywasz konkurs, jesteś jednak największym trollem polskiego internetu. Jak żyje większego durnia jeszcze nie spotkałem.
    bakterie beztlenowe są w ludzkim organizmie, obserwuje je się w pożywce, wszędzie jest tlen no ale roboty nie potrafią przeczytać definicji ze zrozumieniem, potrafią tylko odtwarzać na automacie.
    Chemotaksja nie jest procesem narodzin bakterii, nigdy tak nie napisałem, może spróbujesz postać pod oknem szkoły podstawowej, przyczaj się w krzakach, może się nauczysz czytać, pisać, rozumieć zdania?
    Reszty nie komentuje bo to obraża sam Internet. Ten portal powinien ci przyznać nagrodę, poważnie.

    Moja teoria o „świetle w dopełniaczu” której nie znasz nawet i nie potrafisz przytoczyć, bo żadnej nie ma, po prostu znam język polski i wiem dlaczego pojawiła się ta wzmianka,
    to jest jedyna twoja rzecz która pozwala ci spać w nocy. Musisz sobie to codziennie powtarzać i ani jednego dnia nie zapominaj o tym, bo to jest solidne kłamstwo, chyba jeszcze większe niż to jak bredziłeś, że nie wiem jak działa kalkulator, aby zadziałało na twój mały móżdżek to tak z tysiąc razy dziennie minimum.
    Dzieci się tak w podstawówce nawet nie przezywały i pomawiały jak ty durniu robisz to na sieci. Że cię jeszcze admin tutaj trzyma.

  158. realista 10.11.2018 17:29

    cyt.:”Jak żyje większego durnia jeszcze nie spotkałem.”

    popatrz w lustro hipokryto Wacku „światło w dopełniaczu” Placku…

    cyt.:”bakterie beztlenowe są w ludzkim organizmie, obserwuje je się w pożywce, wszędzie jest tlen no ale roboty nie potrafią przeczytać definicji ze zrozumieniem”

    to, że bakterie są beztlenowe to nie znaczy, że żyją w środowisku, w którym tlenu nie ma, tylko że nie potrzebują pobierać tlenu do swojego metabolizmu, przygłupie. więc lepiej nic o rozumieniu definicji nie pisz, panie „światło w dopełniaczu”…

    cyt.:”Chemotaksja nie jest procesem narodzin bakterii, nigdy tak nie napisałem”

    ale napisałeś „Nauka obserwuje zawsze powstawanie bakterii pod wpływem środowiska, opisuje to nawet profesjonalnie terminami, choćby chemiotaksja przy ruchu” a ja ci odpowiedziałem, że „nauka NIGDY nie obserwuje ani nie zaobserwowała powstania bakterii ze związków chemicznych, i żadna chemotaksja nie ma z takim powstawaniem żadnego związku”.
    więc i ja nie napisałem, że chemotaksja jest procesem narodzin, więc może sam się najpierw naucz…

    cyt.:”Reszty nie komentuje bo to obraża sam Internet.”

    to, że sobie tak napiszesz nic nie znaczy. jeszcze nigdy nie wykazałeś, że coś co napisałem jest bzdurą w świetle nauki, sam natomiast naplotłeś tyle głupot, że zliczyć się nie da, zaczynając od światła w dopełniaczu…
    potrafisz tylko napisać jakąś głupotę i uciec. robisz tak nagminnie co znaczy, że nie umiesz argumentów odeprzeć, potrafisz tylko uciec… np.: https://wolnemedia.net/reptilianie-niezwykla-historia-swiata-wedlug-davida-ickea/#comment-237793

    ostojo mądrości ty nasza… .. .

  159. WacekPlacek 10.11.2018 17:42

    No ja nic nie poradzę, że chodziłeś w młodości na wagary albo solidnie uderzyłeś się w głowę albo jesteś już w podeszłym wieku (stawiam na to trzecie bo czuć niemiło zgnilizną umysłową i brakiem honoru jak to u starych bywa, choć babciom w warzywniaku myślenie idzie ciut lepiej niż tobie więc jeszcze to drugie bym dodał).
    Napisałem dokładnie to samo o beztlenowcach ale ci pewnie za dużo fotonów się odbiło od monitora i wpadło do oka, przez to nie widzisz, albo ten dopełniacz cię ciągle boli i jeszcze nie sprawdziłeś sobie jak się odmienia . Napisałem też że „chemotaksja przy ruchu” ale roboty slabo znac polska mowa i musieć kłamać i pomawiać aby mieć cokolwiek do powiedzenia.

  160. realista 10.11.2018 17:46

    cyt.:”to jak bredziłeś, że nie wiem jak działa kalkulator,”

    właśnie, kolejna twoja wpadka, i też udajesz, że było inaczej niż było. kiedy napisałem o algorytmach losowych to ty to porównałeś z „raz działającym a raz nie kalkulatorem”. gdybyś wiedział czym algorytmy genetyczne wykorzystujące losowość są i jak bardzo inaczej działa kalkulator, to byś bzdur o kalkulatorze nie napisał, bo to nie ma żadnego sensu…

    i tak samo jest z rozumieniem „światła w dopełniaczu” czy ewolucji jako „wszystko to fikuś mikuś losowanie lotto i raz może nóżka, raz ogon a raz trzecie oko…”
    pisząc to sam udowadniasz, że tego nie pojmujesz.

    cyt.:”Dzieci się tak w podstawówce nawet nie przezywały i pomawiały jak ty durniu robisz to na sieci.”

    ja się tylko odnoszę do bzdur, które ty „na sieci” robisz. i nigdzie nie piszę nic, co przeczy obecnej wiedzy naukowej.
    jak byś miał rację i jaja, to byś używał argumentów i cytował, a tak bełkoczesz bez ładu i składu nie wiadomo o czym i do kogo. i ty coś piszesz o przezywaniu i pomawianiu jak dzieci w podstawówce? ŻAŁOSNE… .. .

  161. realista 10.11.2018 17:59

    cyt.:”Napisałem dokładnie to samo o beztlenowcach”

    więc jaki sens miało pisanie o trzymaniu pożywki w próżni?
    przecież to widać, gdy się gubisz i walisz bzdury, a jak próbujesz się z tego potem wykręcić to też niezły kabaret…

    cyt.:”Napisałem też że „chemotaksja przy ruchu””

    no właśnie, czyli bez sensu. piszesz „Nauka obserwuje zawsze powstawanie bakterii pod wpływem środowiska, opisuje to nawet profesjonalnie terminami” PO CZYM DODAJESZ BEZ SENSU „choćby chemiotaksja przy ruchu”. no prawda, że bez sensu piszesz o ruchu gdy chodzi o powstawanie bakterii?
    to jakimi profesjonalnymi terminami opisuje nauka powstawanie bakterii?… .. .

  162. WacekPlacek 10.11.2018 18:14

    Tak realista, pocieszaj się kłamstwem, tylko tyle ci w życiu zostało. Jak nie wiesz co odpisać to zawsze możesz skłamać, że ktoś coś napisał a potem wyśmiać to własne kłamstwo. Napisałbym żeś żałosny ale to byłby za duży komplement bo tacy wzbudzają żal, a u mnie tylko mdłości.

  163. realista 10.11.2018 18:16

    miło sobie przypomnieć twoje wpadki z przeszłości. :DDD
    dzięki za przypomnienie.

    rozmowa wyglądała tak:

    realista: mechanizm ten jest wykorzystywany w algorytmach ewolucyjnych. i to z powodzeniem. wykorzystują LOSOWOŚĆ i dobór…

    Wacek: Czy można mówić, że algorytm daje przypadkowy wynik? Bo dla mnie to oksymoron, skoro algorytm to znaczy, że działanie konsekwentne

    r.: można.
    o algorytmach niestety też nie masz pojęcia

    W.: Aha, no to super, mamy algorytm wedle którego funkcjonuje kalkulator np. i przypadkowo raz działa, raz nie działa, raz się uruchomi a raz się nie uruchomi – no wręcz genialne

    https://wolnemedia.net/wspolczesna-nauka-odkrywa-osiagniecia-sredniowiecznej-medycyny/
    posty 41, 42

    no, to są niezłe skecze… nie tak dobre jak „dopełniacz”, ale całkiem zabawne… .. .

  164. realista 10.11.2018 18:19

    cyt.:”Jak nie wiesz co odpisać to zawsze możesz skłamać, że ktoś coś napisał a potem wyśmiać to własne kłamstwo.”

    no, to ty chyba nigdy nie wiesz co odpisać i dlatego sobie kłamać i zmyślać musisz, co widać choćby w niniejszej rozmowie, więc mamy gwarantowany kabaret, a przynajmniej festiwal hipokryzji… to wiele wyjaśnia.

    zobacz jakimi płytkimi metodami wyłgałeś się od odpowiedzi na #161. :D

    pytania jednak pozostają – jaki sens miało pisanie o nietrzymaniu pożywki w próżni? jakimi profesjonalnymi terminami nauka określa powstawanie bakterii? i co ma do tego „choćby chemotaksja”, że aż o niej napisałeś?
    potrafisz na to tylko napisać, że nic mi w życiu prócz kłamstwa nie zostało… mistrz ciętej riposty i papież argumentacji…

    ja zawsze podaję cytat, do którego się odnoszę, więc widać gdy punktuję kolejne twoje idiotyzmy i ich treść. ty piszesz jedynie ogólnikowo nie odnosząc się do moich konkretnych słów i wkładasz w moje usta rzeczy, których nigdy nie napisałem, i nigdy nie posługujesz się cytatem. zwykłe tchórzostwo.
    naprawdę wydaje ci się, że tego czytający nie widzą? masz ich za głupków?… .. .

  165. WacekPlacek 10.11.2018 19:39

    realista 10.11.2018 18:16
    „W.: Aha, no to super, mamy algorytm wedle którego funkcjonuje kalkulator np. i przypadkowo raz działa, raz nie działa, raz się uruchomi a raz się nie uruchomi – no wręcz genialne”

    Durniu czy wiesz co to ironia? Ty na serio nie chodzić na język polski nie znać nasza mowa, ty na serio wciskać kit że ja nie wiedzieć co to algorytm, nie mieć kalkulator w domu i nie wiedzieć czy raz się uruchomi a raz nie?

    Nie wiesz co to kontekst, nie wiesz co to dopełniacz i czym się różni od liczby mnogiej, nie wiesz co to są pytania ironiczne ani retoryczne. Udajesz głupiego aby ktoś się nad tobą tutaj zlitował czy jesteś po prostu psychicznie chory (uwaga – pytanie retoryczne)?

  166. realista 10.11.2018 20:32

    cyt.:”Durniu czy wiesz co to ironia?”

    taka ironia nie miałaby żadnego sensu. to po prostu ty nie rozumiesz co to algorytm genetyczny i jak wykorzystuje się w nim prawdopodobieństwo.
    chyba, że sam nie wiesz co to jest ironia…

    cyt.:”ty na serio wciskać kit że ja nie wiedzieć co to algorytm, nie mieć kalkulator w domu i nie wiedzieć czy raz się uruchomi a raz nie? ”

    tak, ty nie wiedzieć, i ja wcale kitu wciskać nie musieć. :DDD
    niech sobie już tam każdy zważy sensowność twojej „ironii” sam…

    jaki niby kontekst coś tu zmienia, i gdzie tu ironia, skoro działający i niedziałający kalkulator nie ma żadnego związku z algorytmem genetycznym? trzeba kompletnie nie rozumieć o czym się mówi, żeby taką idiotyczną wypowiedź nazwać „ironią”…

    cyt.:”czy jesteś po prostu psychicznie chory (uwaga – pytanie retoryczne)?”

    no nie wiem, jeśli „bakterie są wytwarzane przez środowisko z rdzy i ciała dziecka”, to jestem psychicznie chory, bo w moim świecie bakterie się mnożą, a nie są wytwarzane…

    cyt.:”nie wiesz co to dopełniacz i czym się różni od liczby mnogiej”

    odpuściłbyś sobie tę błazenadę, i tak wiadomo, że o dopełniaczu piszesz, boś nie zrozumiał o co chodzi w definicji fotonu. :DDD

    kogo ty próbujesz oszukać? :DDD… .. .

  167. realista 10.11.2018 20:48

    jak to było? „Słońce jest jednym wielkim fotonem, bo jest światłem w dopełniaczu liczby pojedynczej”? :DDD
    mistrzostwo świata… .. .

  168. WacekPlacek 11.11.2018 06:21

    …no pokłam sobie jeszcze, pozmyślaj, pociesz się aby tak twoja głupota cię nie bolała…albo zapisz się na kursy wieczorowe języka polskiego dla emerytów, choć coś czuje że i tak byś musiał brać dodatkowe korepetycje a i one by nie pomogły.

  169. realista 11.11.2018 11:50

    i znowu pustosłowie, zero argumentów, oszczerstwa i oskarżenia bez cienia uzasadnienia. :DDD

    no gdzie tu niby ironia, skoro kalkulator nie działa na zasadzie algorytmów genetycznych? sam wiesz, ze to nie była ironia, tylko niewiedza.
    jak to niby my nie potrafimy czytać, skoro o „świetle w dopełniaczu” było napisane w kontekście słowotwórczym, i przecież sam też to już wiesz, bo to oczywiste jest.

    także nie pisz, że ja kłamię, łgarzu, bo na wszystko mam cytaty, a ty nigdy nie wykazałeś, że gdziekolwiek kłamię, hipokryto. to ty stale zmyślasz nawet definicje, bo nie umiesz opanować tych prawdziwych, czym się zwyczajnie ośmieszasz. :DDD

    i robisz to jeszcze publicznie :DDD… .. .

  170. WacekPlacek 11.11.2018 13:28

    Czyli ty dalej nie wiedzieć co to dopełniacz i pisać żywioły w liczbie mnogiej bo to tylko „kontekst słowotwórczy”? No pięknie, może ci wyszukać jakiejś szkoły wieczorowej języka polskiego, bo nasza mowa to ty nie znać na pewno i dzisiaj niczego nie świętować, ty gdzieś wyczytać że kalkulator na algorytmach genetycznych działać i teraz ze swoim urojeniem dyskutować. Może już se odpuścić ta nauka język polska i prosto do psychiatryka…tak dla dobra rodziny.

  171. realista 11.11.2018 13:48

    cyt.:”Czyli ty dalej nie wiedzieć co to dopełniacz i pisać żywioły w liczbie mnogiej”

    nie. ja wiedzieć co to dopełniacz i po co o nim wspomniano w definicji fotonu – ponieważ twórca tej nazwy – Lewis, wykorzystał nie mianownik słowa światło (fos) tylko dopełniacz (czyli kogo? czego?) światła, czyli fotos. nic ponadto, bystrzacho…

    cyt.:”No pięknie, może ci wyszukać jakiejś szkoły wieczorowej języka polskiego”

    twoje durne złośliwości nie zmienią faktu, że jeśli kogokolwiek zapytasz o co chodzi w nawiasie definicji, ten powie ci, że to źródłosłów. i to naprawdę bez znaczenia, że się błaźnisz upierając przy znaczeniu dopełniacza w definicji światła.

    cyt.:”ty gdzieś wyczytać że kalkulator na algorytmach genetycznych działać”

    ja ci milion razy pisałem, że kalkulator NIE DZIAŁA na zasadzie algorytmów genetycznych, dlatego twoja rzekoma „ironia” nie ma żadnego sensu. czytać nie umiesz?…

    cyt.:”i prosto do psychiatryka…tak dla dobra rodziny.”

    żeby być bliżej ciebie? chyba podziękuję… .. .

  172. WacekPlacek 11.11.2018 13:59

    Problem w tym, że ty dalej dyskutować z własnym urojeniem.
    Ja nigdzie nie pisałem o słowie foton w dopełniaczu ani o definicji z Wikipedii, sam to wygrzebałeś i sam sobie coś uroiłeś a potem sam to swoje własne urojenie wyśmiewasz właściwie do teraz.
    Ja pisałem o polskim słowie – światło – a nie o słowie foton ani o słowie foton w języku greckim. Jak się mówi – ilość światła – to się mówi w dopełniaczu bo mierzy się moc, natężenie, energie światła jako żywiołu, jednego niepoliczalnego, choć ty jesteś na tyle tępy i niedouczony, że byłeś zdolny publicznie postulować że to ilość światła w liczbie mnogiej, ilość fotonów ma znaczenie, co jest nonsensem bo choć można to obliczać to nikt tego nie robi bo ilość nie ma znaczenia, liczy się energia światła w dopełniaczu i bez tej energii ilości nie wyliczysz.
    Piszę to oszuście i fałszywy kłamco bez honoru po raz ostatni. Następny twój wpis na ten temat będę zgłaszał do admina i będę to robił tak długo aż ciebie zarazo wyplewi z tego portalu.

    Z algorytmami tak samo, algorytm daje konkretny wynik, czy to w ewolucji czy w kalkulatorze i to właśnie napisałem, kalkulator nie działa raz tak raz inaczej. Twój problem z tym że jesteś za tępy i nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, oraz że jesteś z gruntu zakłamanym bezczelnym chamem i aby jakoś wybrnąć z przegranej dyskusji to musisz coś zmyślić i kogoś pomówić, inaczej nie potrafisz znieść własnej żałosnej tępoty.

    Każdy twój następny wpis do mnie nie związany z tematem dyskusji będzie zgłaszany do admina.
    Kończę to babranie się w twoim smrodzie żałosny buraku.

  173. realista 11.11.2018 14:37

    cyt.:”Ja nigdzie nie pisałem o słowie foton w dopełniaczu ani o definicji z Wikipedii”

    a ja idę o zakład, że właśnie z niej wygrzebałeś „światło w dopełniaczu”, tym bardziej, że twierdziłeś, że w nawiasie nie ma źródłosłowu…
    żeby oszukiwać musisz być inteligentniejszy od tego, kogo próbujesz oszukać. tobie to nie wychodzi, przykro mi.

    cyt.:”mierzy się moc, natężenie, energie światła jako żywiołu, jednego niepoliczalnego”

    nie. mierzy się „moc” konkretnego światła, jakie dociera np. w dane miejsce i na jednostkę powierzchni, albo moc w kącie bryłowym itp. NIGDZIE nie mierzy się jednego niepoliczalnego światła.

    cyt.:”choć ty jesteś na tyle tępy i niedouczony, że byłeś zdolny publicznie postulować że to ilość światła w liczbie mnogiej”

    kłamiesz. nigdzie nie pisałem o jednym czy wielu światłach. pisałem o fotonach, które światłem są.

    cyt.:”…że to ilość fotonów ma znaczenie, co jest nonsensem bo choć można to obliczać to nikt tego nie robi bo ilość nie ma znaczenia”

    bzdura kompletna. ilość fotonów ma znaczenie, bo moc światła od niej zależy. energia światła to energia jego fotonów…

    cyt.:”liczy się energia światła w dopełniaczu i bez tej energii ilości nie wyliczysz.”

    żadne dopełniacze, bierniki czy celowniki nie mają tu znaczenia.

    cyt.:”Piszę to oszuście i fałszywy kłamco bez honoru po raz ostatni”

    piszesz, ale ani żadnych argumentów nie podajesz, ani żadnej wiedzy o temacie nie masz, i nadal piszesz rzeczy, które przeczą nauce. :DDD

    cyt.:”Następny twój wpis na ten temat będę zgłaszał do admina i będę to robił tak długo aż ciebie zarazo wyplewi z tego portalu.”

    takie metody to tylko u tych, co argumentów nie mają. :DDD
    prawda obroni się sama, a ty prawdy nie piszesz, i tyle. możesz jedynie próbować skarżyć na mnie i innych, że się z tobą nie zgadzają. tylko żebyś się nie zdziwił, jak jedynym wyplewionym z tego portalu będziesz ty sam…

    cyt.:”Z algorytmami tak samo, algorytm daje konkretny wynik, czy to w ewolucji czy w kalkulatorze i to właśnie napisałem”

    nie. pisząc to właśnie udowadniasz, że nie wiesz nic o algorytmach. próba ironizowania nic nie da, możesz co najwyżej się tylko zbłaźnić, co właśnie czynisz…

    cyt.:”kalkulator nie działa raz tak raz inaczej”

    oczywiście. bo nie działa na zasadzie algorytmów ewolucyjnych. :DDD
    nie wykorzystuje losowości. dlatego twój przykład „ironii” był bez sensu.

    cyt.:”Twój problem z tym że jesteś za tępy i nie potrafisz czytać ze zrozumieniem”

    tyle razy już to napisałeś, a nigdy nie poparłeś tego żadnym argumentem. żałosny jesteś, panie Wacek „światło w dopełniaczu” Placek…

    cyt.:”oraz że jesteś z gruntu zakłamanym bezczelnym chamem i aby jakoś wybrnąć z przegranej dyskusji to musisz coś zmyślić i kogoś pomówić, inaczej nie potrafisz znieść własnej żałosnej tępoty.”

    to jest świetne. w hipokryzji bijesz rekordy. :DDD
    może tak zgłosić ten post adminowi? co myślisz?

    cyt.:”Kończę to babranie się w twoim smrodzie żałosny buraku.”

    oczywiście, uciekaj jak zwykle.

    przegrałeś każdą dyskusję, bo w każdej wykazałeś się bijącą w oczy niewiedzą, a nawet nieznajomością definicji, o których próbujesz dyskutować. urojenia i nic więcej.
    dlatego musisz kłamać i pomawiać innych, bo „inaczej nie potrafisz znieść własnej żałosnej tępoty” :DDD… .. .

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X