Reptilianie – niezwykła historia świata według Davida Icke’a

Opublikowano: 15.10.2018 | Kategorie: Paranauka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 285

Teoria o zmiennokształtnych reptilianach to trzon ideologii rozpowszechnianej przez znanego ufologa, Davida Icke. W sporym skrócie, uważa on że gadzie istoty zdolne do zmiennokształtności dążą do światowej dominacji nad ludzkością. Jako przykłady osób, które tylko udają ludzi wymienia on na przykład Królową Angielską Elżbietę II czy byłego prezydenta USA George’a W. Busha. Z biegiem lat, jego teorie ewoluowały i uległy niewielkim zmianom, co biorąc pod uwagę jego nadchodzący przyjazd do Polski 27 października, skłoniło mnie do tego aby ponownie opowiedzieć wam o jego teoriach.

Większość argumentów, którymi podpiera się Icke wynika z faktu, że liczne legendy, opowieści ludowe i mitologie większości starożytnych kultur są pełne opowieści gadzich istotach, które to na dodatek mogły przyjmować dowolny kształt. Jeśli była taka potrzeba zmieniały się w dziką bestię albo udawały człowieka utrzymując wizerunek humanoida. Kierując się tymi opowieściami, Brytyjczyk utrzymuje więc, że zmiennokształtni nadal są wśród nas.

Zgodnie z jego teoriami, trwa to od początku historii ludzkości a istoty te potencjalnie stworzyły gatunek homo sapiens a teraz poprostu go uprawiają. Teorie Davida Icke’a nie zyskały by pewnie aż takiej rozpoznawalności gdyby nie fakt, że faktycznie dysponujemy dowodami na istnienie niejasnej fascynacji naszych przodków rozmaitymi gadami. Mowa tu o takich rzeczach jak egipski kult krokodyli, nordycki Jormungand czy też chrześcijański wąż z ogrodu Eden. Zacznijmy jednak od początku.

Większość z nas, rozpoczyna naukę o starożytności od omówienia cywilizacji z Mezopotamii z tajemniczymi Sumerami włącznie. Niestety, z racji braku dokumentów piśmiennych po tej cywilizacji, nie wspomina się o tym, że ziemie pomiędzy Eufratem a Tygrysem zamieszkiwała też inna o wiele wcześniejsza kultura. I co ciekawe, obecnie, pozostały po niej między innymi wykopane przez archeologów figurki gadzich humanoidów. Kultura Ubaidian, bo to o niej mowa istniała w Mezopotamii między 4000 a 5500 lat przed naszą erą.

Tak jak w przypadku starożytnych Sumerów tak i w tym przypadku nieznane jest ich pochodzenie. Pojawiają się na kartach historii nagle i od razu na dość zaawansowanym poziomie rozwoju cywilizacyjnego. Kwestia stworzonych przez nich statuetek przypominających humanoidalne jaszczurki nie jest więc podejmowana zbyt chętnie. Lud Ubaidian stosunkowo szybko zaczął organizować się w drobne społeczeństwa. Najpierw powstawały duże osady, które dopiero potem wyewoluowały w miasta. Niektórzy badacze twierdzą, że słynne miasto Ur, jeden z głównych ośrodków starożytnego Sumeru, powstało właśnie w czasach kultury Ubaid.

Zresztą, pojedyncze reptiliańskie figurki znajdowano nie tylko w Al Ubaid, ale również w Ur i w Eridu. Co może oznaczać, że ośrodki te są związane z ludem Ubaidian, a nie tylko z Sumerami. Zastanawiająco wygląda szczególny rodzaj zafiksowania tamtejszych twórców na odzwierciedlaniu w lokalnej kulturze wizerunku gadzich humanoidów. W czasach dzisiejszych można ich nazwać reptilianami. Ich postacie wyglądają jak ludzie z wyjątkiem głów, które są długie i duże. Mają nadane wyraźnie gadzie cechy.

Czy można więc traktować te artefakty jako formę uwiecznienia przedstawicieli tej nieznanej reptoidalnej rasy? Czy może raczej ślad po jakiejś formie kultu religijnego skupiającego się wokół motywu gadów? Większość historyków chyli się ku tej drugiej opcji i uważa, że gady mają tam znaczenie symboliczne. Warto chyba jednak przypomnieć, że bardzo podobne bóstwo o gadziej naturze mieli również Sumerowie i nazywało się ono Enki. I tutaj wkraczamy na obszar sumeryjskiej mitologii, która to zrozumiale stanowi bazę dla wszelkich rozważań Davida Icke’a.

Otóż jego zdaniem, Enki, Enlil i inni przedstawiciele sumerskiego panteonu to w rzeczywistości najeźdźcy pochodzący z tej nieznanej rasy reptilian, nazywanej przez Sumerów Annunaki. Nazwa ta wywodzi się od imienia ówczesnego bóstwa nieba zwanego przez Sumerów An. Tak więc Annunaki to po prostu potomstwo An’a, lub jak brzmi polskie tłumaczenie „książęce potomstwo”. W pewnym sensie, biorąc pod uwagę z jak dawną religią mamy tu do czynienia sam fakt, że prawie wszystkie bóstwa świata komunikowały się ze swoimi wyznawcami z poziomu Nieba może się wydawać nieco podejrzany.

Zdaniem Icke’a ludzkość nie jest rządzona bezpośrednio przez reptilian ale poprzez sieć tajnych stowarzyszeń, które są zdominowane przez potomków rodów ze Środkowego i Bliskiego Wschodu. Czasami określa ich on w swoich pracach “Bractwem Babilońskim”. Sami reptilianie mają natomiast mieszkać pod powierzchnią ziemi w ogromnej sieci tuneli i jaskiń a także podziemnych baz budowanych w porozumieniu ze światowymi rządami. Teoria z bazami podziemnymi w pewnym stopniu łączy się z wieloma hipotezami o obiektach UFO i mogłoby to oznaczać, że wszelkie obserwacje niezidentyfikowanych obiektów czy świateł były po prostu skutkami działań tej niejawnej obecności drugiej rasy, która eksploatuje ludzkość.

Opowieści o gadzich istotach, (mimo iż zdecydowanie popularne) różnią się w zależności od regionu, z którego pochodzą. W zdecydowanej większości przypadków były one jednak wrogie ludziom i za wyjątkiem kilku odstępstw od tej zasady często umiejscawiano ich siedliska pod ziemią. Jest to dość istotne biorąc pod uwagę, że nie znamy dobrze głębin naszej planety, a więc jeśli faktycznie chciano by ukryć się przed ludźmi, to takie zachowanie ma faktyczny sens. Tym bardziej biorąc pod uwagę historie opowiadane przez australijskich aborygenów, którzy posiadają legendy o jaszczurzej rasie, która żyje pod powierzchnią Ziemi w ogromnych jaskiniach. Podobno starożytne podziemne komnaty w górze Kalkajaka (zwanej czasem Czarną Górą) są przykładem jednej z takich jaskiń.

A skoro mowa już o jaskiniach, to czy nie zastanawiało was nigdy dlaczego wszystkie opowieści z udziałem smoków, również mają miejsce w jakiejś pieczarze? Opowieści o smokach same w sobie mogą stanowić jakieś poszlaki, co do tego, że gadzia i ludzka przeszłość jakoś się krzyżowały. Zdarzenia prehistoryczne opisywane są przecież zwykle opisywane z wykorzystaniem ówczesnego katalogu pojęciowego. Dlatego właśnie w folklorze ludowym znajdziemy tak wiele odniesień do istot zdolnych do udawania kogoś innego. Nie wykluczone, że są one klasyfikowane, jako bajki, ponieważ żyjący wówczas ludzie nie potrafili właściwie oceniać tego, co widzieli.

Liczne dowody na istnienie tej domniemanej cywilizacji to już materiał na zupełnie inny tekst. Dzisiaj chciałbym jednak zwrócić uwagę na fakt, że spisek idealny to taki, który z zasady jest uznany za nieprawdopodobny i absurdalny. Całkiem niedawno synonimem idiotyzmu i absurdu w Polsce było słowo klucz Klewki, które wzbudzało równie dużo śmiechu, co teoria o zmiennokształtnych gadzich istotach. Czy dzisiaj lądowanie talibów na polskich Mazurach nadal jest takie śmieszne? Naturalnie nie oznacza to wcale, że należy ślepo wierzyć Ickowi i jego poplecznikom, ale wypadałoby przyjrzeć się wszelkim dostępnym informacjom i dopiero wtedy wyrobić sobie opinię. A biorąc pod uwagę fakt, że sam David Icke, przyjeżdża niedługo do Polski, trudno chyba o lepszą okazję.

Autorstwo: M@tis
Źródło: InneMedium.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

168
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
robi1906
Użytkownik

Icke to nie Daniken,
być może autor doda to pózniej, ale ja to nadmienię teraz, żeby nikt nie pomyślał, że Icke to następny nawiedzony łowca ufoludków.

istoty z innego wymiaru są dla niego, odpowiedzią lub może wstępem do opowieści dlaczego ten świat wygląda jak wygląda, oraz jak to się wszystko zaczęło.

A jego widzenie Lichwy, tajnych stowarzyszeń, błaznów udających polityków, pedofilii itd, jest jak najbardziej rzeczywiste i prawdziwe,
więc jeśli ktoś jeszcze nie wie na jakim świecie żyje (a nie chce słuchać mnie ;)),
to serdecznie namawiam do czytania Icka.

janpol
Użytkownik

Jak mam okazję to dołożę swoje 3 grosze. Od dawna się zastanawiam nad takim problemem: co byto było gdyby gady, które były dominującą grupą zwierząt przez kilkadziesiąt milionów lat i to w korzystnych warunkach, wytworzyły jakąś rasę, która mogłaby przetrwać kataklizm kończący kredę i erę mezozoiczną (był katastroficzny ale przeżyły przecież w zasadzie wszystkie ówczesne grupy zwierząt (głównie drobne ale nie tylko): z gadów np. niemałe przecież warany i krokodyle). Takie Dromeozaury miały przecież całkiem spore mózgi (niektóre nawet proporcjonalnie większe niż człowiek np. Bambiraptor, o ile te jednostkowe znaleziska są reprezentatywne i właściwie zinterpretowane), niektóre prawdopodobnie chwytne kończyny i żyły oraz polowały w stadach (co prawda niektórzy twierdzą, że nie ma na to wystarczających dowodów ale cóż, po tylu latach?). Przeżyły i stworzyły coś na kształt gadziej cywilizacji, która na pewno by o miliony lat wyprzedziła ssaczą – ludzką. A problem nad jakim się zastanawiam jest taki: do kogo należałaby wtedy Ziemia i jej zasoby? Kto byłby gospodarzem a kto gościem? Takie sobie pomyślunki ale najpewniej bezprzedmiotowe bo na pewno już coś byśmy wiedzieli gdyby takowa gadzia cywilizacja istniała, nawet jakby uległa zagładzie to przecież nie bez śladu.

A powyższy tekst to takie sobie, moim zdaniem, popłuczyny po niejakim H.G. Wellsie i jego “Wehikule czasu”.

MakSym
Użytkownik
MakSym

@janpol

Co to znaczy, że Ziemia do kogoś “należy”? :-) Bardziej chyba należałoby powiedzieć, że jest aktualnie wykorzystywana przez jakiś gatunek. Luźno zakładając, że różnogatunkowe cywilizacje mogły powstawać na niej przez ostatnie 500 mln lat i uśredniając czas ich życia do zagłady albo rozwoju poza rzeczywistość “materialną” na, powiedzmy, 100 tys. lat, możesz ich osadzić na Ziemi 500 z interwałem 900 tys. lat aby zostały całkowicie zniszczone nawet najbardziej wytrzymałe artefakty pozostałe po nich. :-) Biorąc pod uwagę odrodzenie się ludzi po ostatnim mega-katakliźmie i “potopie”, nasza aktualna cywilizacja ma dopiero 15 tys lat!

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Ponoć im bardziej dana cywilizacja się rozwinie tym szybciej ją szlag trafia. Tak więc być może jesteśmy w chwili obecnej jedyną rozwiniętą cywilizacją we wszechświecie i w tych miliardach lat trwania wszechświata rozwinięte cywilizacje to tylko takie mrugnięcia oka.

mariusz
Użytkownik

Laura Knight-Jadczyk jest głównym źródłem informacji na ten temat. David Icke prawdopodobnie miał jakiś rodzaj czanelingów do niego. One były niezbyt wyraźne, nie tak wyraźne jak czanelingi Laury Jadczyk, więc musiał się opierać na dodatkowych danych które dałyby się jakoś potwierdzić.

Aida
Użytkownik

haha no nie mów Wacek, że w reptilian wierzysz, może jeszcze płaska ziemia, co?
Poczekaj zapytam światowego rządu o tych tam reptilian :d

Aida
Użytkownik

Wacek na wiedzę, to zwykle są dowody i wtedy nie ma mowy o fantazjowaniu. Właściwy język to tylko dodatek.

Fenix
Użytkownik
Fenix

Wszechświat tętni życiem, różnych istot, w tym ludzi . Wszechświat ” oceanem” różnych gatunków istot , fauny i flory , jeśli czegoś nie widzimy , nie zakładajmy że tego niema , mówimy wierzymy albo nie wierzymy . Gdy widzimy i badamy , to wiemy.

realista
Użytkownik

hahahaha…
po co zbędne szukanie dowodów, wystarczy przekonanie, że się coś rozumie, tak?…
stąd te niekończące się rozmowy, gdzie się ośmieszasz w każdym chyba komentarzu… .. .

realista
Użytkownik

no to teraz masz fakt – światło lasera emitowane w stronę Księżyca odbija się od odbłyśnika na jego powierzchni i jest widoczne po około dwóch sekundach. jak to rozumiesz?
masz drugi fakt – światło Słońca padając na powierzchnię Ziemi tworzy cienie obiektów, Słońce jest też widoczne zawsze pod jakimś kątem w stosunku do np. pionu. jak to rozumiesz?
masz trzeci fakt – w pasteryzowanym i szczelnie zamkniętym słoiku z kiełbasą nie rozwijają się bakterie, wystarczy natomiast go rozszczelnić, i pojawiają się w nim bakterie np. beztlenowe (gnilne). jak to rozumiesz?
itd… czy to nie są czasem ignorowane przez ciebie fakty?… .. .

realista
Użytkownik

dziękuję za ten popis ignorancji.

pozdrawiam… .. .

mr_craftsman
Użytkownik
mr_craftsman

Porównanie Icke`a do Daenikena ?
No nie…

Daeniken ma swojego chyzia na punkcie pozaziemskich obcych, ale poza tym to dość spostrzegawczy badacz i podróżnik.
Pokazuje autentyczne anomalie i artefakty, i słabość interpretacji oficjalnych nauk.

Słabość jego jest w próbie tłumaczenia wszystkiego obcymi.
Natomiast w wynajdowaniu i wskazywaniu anomalii i braków oficjalnej nauki jest całkiem niezły.

MvS
Użytkownik
MvS

Po pierwsze.
Akurat zajmuję się instalacją fotowoltaiczną na potrzeby domu jednorodzinnego.
I taka zależność się pojawia http://admin.efrwp.pl/dir_upload/site/files/Fotowoltanika5.jpg. Rozpatrywane są różne opcje i, kurza stopa, za każdym razem wychodzi optymalny KĄT nachylenia 30-35 st ! Wniosek 1: światło pada pod kątem; wniosek 2: od tego kata zależy uzysk energii. Każdy inna wersja nie ma potwierdzenia w obserwacjach.
Wiem, że o tym kiedyś pisałem ale przypominam o tej zależności, ponieważ jestem na bieżąco.
Po drugie.
Wczoraj zjadłem sobie zawekowaną konfiturkę z 2008 roku. Nie umarłem.
W zeszłym tygodniu spałaszowałem zupkę sprzed dwóch dni. Miałem sensacje żołądkowe. Teza: odizolowane od środowiska zewnętrznego jedzenie nie ulega zepsuciu, Wniosek: jakiś czynnik psujący z tego środowiska zewnętrznego został wyeliminowany podczas procesu wekowania.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

hahaha, znów laser. Obiekt rzucający cień pochłonął energię słoneczną, która co zrobiła? – dotarła i padła.
Słoik wystawiony na słońce nie zbudował nowego życia, przyśpieszył jedynie rozpad cząstek organicznych.

realista
Użytkownik

przepraszam, że znowu wróciłem do tego samego, no ale jak tu milczeć, wobec takich stwierdzeń?…

mr_craftsman, zgadzam się ze zdaniem nt. Daenikena. trochę za bardzo ciąży on w stronę zakładanej tezy, ale jego badaniom nie można odmówić wnikliwości. jego książki były dla mnie cennym źródłem informacji, których próżno szukać gdzie indziej. ujął mnie natomiast swoją interpretacją księgi Ezechiela, która odzwierciedlała dokładnie to, co sam sobie pomyślałem, kiedy zająłem się czytaniem biblii, co było z kolei przyczynkiem do odrzucenia przeze mnie religii na niej opartej… .. .

MvS
Użytkownik
MvS

Nie wykręcaj Waść kota ogonem, sam napisałeś, że wpada. “prostopadle do nurtu to woda wpadnie bezpośrednio i przyblokuje drogę powietrzu przez co proces się spowolni, ustawisz pod kątem 40 stopni” Poza tym odnoszę się, nie bez przekory, do Waści poprzednich stwierdzeń, że światło się nie porusza i nie pada pod kątem. Analogia ze strumieniem jest zatem dla Waści całkowicie nieprzydatna a wręcz niewygodna.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Tako rzecze Wacratustra

realista
Użytkownik

cyt.:”Jeżeli cząsteczki przekazują sobie wzajemnie energie, jedna podaje drugiej jak w dominie, to masz wrażenie ruchu, ale pojedyncze klocki domina się nie poruszają”

energia światła nie jest jedynie przekazywana od cząsteczki do cząsteczki, to wręcz ułamek tej energii. a nawet gdyby, to cząsteczki są od siebie odległe, więc światło emitowane przez jedną musi przebyć drogę do drugiej, żeby zostać zaabsorbowane i wyemitowane, i dzieje się to w jakimś czasie. jest droga, jest czas, jest prędkość. skąd twój upór, że nie?!

cyt.:”Myli się światło z jego główną właściwością, czyli świeceniem”

to ty sobie zmyśliłeś jakąś definicję. wyjaśnij teraz, żebyśmy nie mylili!

cyt.:”Jak widzisz świecenie to widzisz absorpcje energii przez materię (potocznie mówi się na to, światło odbite)”

nie. absorpcji nie widzisz, ponieważ absorpcja to pochłonięcie światła. widzisz dopiero emisję, czyli fotony wyemitowane.

cyt.:”światła czystego, samego w sobie nie zobaczysz nigdy, nawet foton nie jest obserwowalny bezpośrednio tylko wywnioskowany”

nie. foton to najmniejsza możliwa porcja światła. widzisz więc TYLKO fotony – tak jest skonstruowany wzrok, że właśnie fotony wykrywa poprzez proces chemiczny.
PISAŁEM CI JUŻ O TYM, czemu ty nie chcesz o tym sobie poczytać i postarać się choć zrozumieć???

cyt.:”Analogia ze szklanką nie oddaje w pełni natury światła, ale pozwala wywnioskować skąd zależności geometryczne dotyczące kątów, a o to pytałeś.”

ale jaki sens ma to, że ty się na nią powołujesz, skoro to jest w zasadzie potwierdzenie nie twojego, a naszego punktu widzenia?

cyt.:” Gdyby trzymać się starych wyjaśnień, to pojawia się problem, mianowicie taki, że w samo południe, w zenicie i przy 90stopniach na bateriach słonecznych nie jest tak gorąco jak o 3pm, jak na zwrotniku”

co ma do rzeczy GORĄCO?… .. .

realista
Użytkownik

chociaż w sumie… wycofuję się z tego. ta analogia jest w zasadzie o kant D. rozbić.
użyj analogii do deszczu, już ci kiedyś to proponowałem. postaw wiadra pod różnymi kątami tak, żeby powierzchnia krawędzi była 90 (pionowo), 45 i 0 stopni (czyli bokiem) w stosunku do padającego deszczu. gdzie wpadnie najwięcej a gdzie najmniej wody? nawet nie musisz przeprowadzać takiego eksperymentu w rzeczywistości, takie to proste i logiczne… .. .

realista
Użytkownik

ależ Panie O., upraszczam tak, by umysł mojego rozmówcy mógł to pojąć…
jednak padanie deszczu pod kątem jest tu także ciekawym aspektem. może sam na to wpadnie? ;)… .. .

realista
Użytkownik

ty mi nie tłumacz, co w komputerze można, bo akurat się na tym znam i widzę, że ty pojęcia nie masz. rzeczywistość to nie komputer.

cyt.:”Nie pojmujesz co to jest ośrodek 3 wymiarowy”

pojmuję co jest nim określane w nauce, ale faktycznie nie mam pojęcia co ty tam sobie pod tym hasłem wymyśliłeś.

cyt.:”My teraz rozmawiamy w 4 wymiarze, bo tym jest Internet, Tv, Radio”

tak sobie wymyśliłeś? ciekawostka…

cyt.:”Nikt jeszcze nie widział fotonów”

każdy widzi JEDYNIE fotony, nic innego.

cyt.:”ja u Tolkiena czytam ciekawsze rzeczy jak Frodo walczy z Orkami.”

no właśnie widzę, że nudzi cię nauka tak jak nudzi dzieci. wolą bajki pooglądać, bo i tak nie rozumieją…

cyt.:”może opiszę to tak jak David Icke.”

zrób to, proszę!… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Patrzysz na laser i mówisz, że światło słoneczne obserwujesz”

właśnie po takich wypowiedziach wiadomo, że nawet nie rozumiesz o czym piszę i dlaczego…
nic dziwnego, że wolisz Frodo. więcej niż bajki nie ogarniesz.

ale z ciebie mózgowiec, aż ręce opadają… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

I właśnie w tym rzecz, Wacuś, że rozmowa z Tobą na każdy niemal temat to rozmowa teoretyka narzucającego przymusowy brak odniesienia do praktyki. Kiedy rozmawiasz z ludźmi korzystającymi z teorii ogólnej na codzień, powstaje blokada. Oskarżenia. Ataki i t p. 

Dobrym jest zwyczajem nie narzucać trybu innym; samemu nie będąc urzytkownikiem znaczeń.
W takim przypadku ten niepraktyczny zabronione ma tryby ostateczne. Posługiwać musi się zmiękczeniami typu być może. Możliwe. Jakoś tam prawdopodobne. A praktyk z kolei mając wiedzę pewną co do ostatecznych granic obowiązek ma o nich informować właśnie w trybiach różnie ostatecznych. Przy być może może nieobowiązkowo rozmawiać.

A reszta jest milczeniem. Tudzież pytaniem.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Ja bredzę? Przecież to już kolejny członek chóru tematu pod tytułem:
Kąty nachylenia powierzchni odbiornika energii świetlnej a sprawność odbioru.

My nic nie wiemy. Nie mamy żadnej naukowej wiedzy.
Ale kąty są.
Różnice w odbiorze są.
Nawet z pozoru ślepe rośliny, bo oczu nie mają (całe są oczyma) ustawiają liście możliwe pod najlepszym kątem.
I kiedy to robią fotosynteza jest najlepsza.
Czyżby robiły to bez sensu?
Czyżby to one zasilały Słońce?

kuralol
Użytkownik

Faktycznie nie podają żadnych realnych dowodów na swoje twierdzenia, a te filmiki na YT linkowane przez nich są zupełnie nie na temat to są takie zwykłe rzygnięcia na odczep się. Mnie to nie rusza, widocznie taka właśnie jest cala post-einstenowska pseudo nauka, to są cudze pomysły ukradzione przez urzędnika. Tak tak, einstein był zwykłym żydowskim urzędnikiem pracującym w biurze patentowym, einstein to taki kopista zrobił to co mu kahał nakazał i tyle. Nasuwa się zupełnie podobieństwo do odtwórczych kopiuj wklej bełkotów realistycznych odkrywców. Oni nawet tego nie widzą, że rzekomo ich przemyślenia to są same cytaty, bo na tym właśnie polega cała współczesna ”nauka” na cytowaniu autorytetów z kahału. Samodzielne myślenie zostało wykreślone z repertuaru. Nawet w UFO się z nich śmieją i nazywają ich ”patologicznymi wszystkowiedzącymi.” Tak być musi jeśli postrzegania rzeczywistości jest celowo ograniczone, mówi o tym mechanizmie (między wierszami) żyd Nasim Haramiein pewnie tylko dlatego on jeszcze żyje bo ma odpowiednie pochodzenie.

realista
Użytkownik

cyt.:”nieustannie niewiedzę mi zarzucacie, jak się potem okazuje, sami nie posiadacie żadnej wiedzy”

nieustannie niewiedzą się wykazujesz, a pisząc coś zdradzasz, że nie rozumiesz pan zjawisk, o których się próbujesz wypowiadać.

cyt.:”powtarzacie i rozpowszechniacie przesądy, kłamstwa, idiotyczne dogmaty o istnieniu rzeczy przez nikogo nigdy nie zaobserwowanych”

nic co ja piszę nie jest przesądem, a jest weryfikowalne i nauka doszła do tego poprzez eksperymenty, jak na przykład kwantowa natura światła, jego dualizm korpuskularno-falowy, o kątach padania i odbicia nawet nie wspominając. tu nie ma żadnego dogmatu…

cyt.:”Na pytanie skąd wiecie to i tamto, kto to obserwował i jak – cisza.”

ależ wielokrotnie ci tłumaczyłem w coraz większych szczegółach, od długości fali emisji przez jej zachowanie w ośrodku na rodopsynie kończąc. ale masz to w nosie. nauka to proces pogłębiania wiedzy, więc śledząc historię można się wiele dowiedzieć. poczytaj historię optyki, a dowiesz się skąd wiemy i kto to odkrył.

cyt.:”Nie posiadacie żadnej praktyki w niczym”

to są zwyczajnie puste oskarżenia. kiedy ci proponowałem wielokrotnie rozliczne eksperymenty, ty albo to ignorowałeś, albo zaprzeczasz oczywistościom.
nie musi być napisane w książce, żeby wziąć wiadro i sprawdzić wpływ kąta jego ustawienia w stosunku do kierunku padania deszczu, żeby każdy logicznie myślący człowiek tę analogię zrozumiał.

cyt.:”Jak wam napiszą, że bakterie są wszędzie to będziecie je „widzieć” wszędzie, choć żaden was nie ma pojęcia jak można potwierdzić ten przesąd.”

sam widziałem potwierdzenie tego wielokrotnie. na szkiełkach, pod mikroskopem, nie widzę najmniejszego powodu, aby twierdzić, że nie. a ty co właściwie twierdzisz?

cyt.:”i i tak będziecie bredzić, że można się nimi zarazić i ludzie zimą chorują bo się zarazili.”

oczywiście, że tak jest. a ty myślisz, że co? że one giną natychmiast w ułamku sekundy? że ludzie zimą stale przebywają w temperaturach ujemnych? że chorób wirusowych nie ma? co to za idiotyczny argument?

cyt.:”Jak wam się czarno na białym wytknie, że byt rozpraszający się nie ma zdolności przemieszczenia się w 3 wymiarowej przestrzeni”

ale to jest jakiś bełkot. czym jest rozproszenie skoro nie ma zdolności przemieszczania się? to jak sie rozprasza? co to znaczy? jaki byt rozpraszający?

cyt.:”i będziecie bredzić idiotyzmy, że światło się rusza i to obserwujecie tylko nikt tego nie widział”

światło sie porusza, o czym świadczy na przykład eksperyment z laserem i nieskończona ilość eksperymentów prowadzonych już wieki temu. Wacuś, jesteś zapóźniony o kilkaset lat!

cyt.:” Fotony są wszędzie? Oczywiście, że są wszędzie, więc z tego się wnioskuje, że to fotony padają pod kątem na fotony i się odbijają od fotonów?”

no widzisz, właśnie o tym pisałem na samym początku. pisząc coś takiego właśnie pokazujesz, że nie ogarniasz tematu.
nikt nie pisze, że fotony padają na fotony, ani że się od nich odbijają, ani że padają na siebie pod kątem. tłumaczyłem przecież, i to wielokrotnie. skoro nadal piszesz takie głupoty, znaczy że sam masz “zaćmę na mózgu”…

cyt.:”Nawet małpa potrafi”

ale ty nie potrafisz, skoro nawet nie rozumiesz pojęcia kąta padania światła. uparłeś się by wyznaczać kąt między dwoma punktami, boś się uparł ignorować ruch. jakbyś się nie upierał, to rozumiałbyś, że to jest kąt między normalną powierzchni a wektorem ruchu.

to są rzeczy tak proste i oczywiste, że twoje skrzeczenie jacy to wszyscy są głupi może budzić tylko uśmiech politowania.

nikt cię nie atakuje, to ty sam siebie atakujesz, i sam sobie robisz największą krzywdę wypisując te wszystkie brednie i urojenia.

weź to wiadro podczas deszczu i se sprawdź co pisałem, einsteinie… .. .

Fenix
Użytkownik
Fenix

@kuralol przesadziłeś ! ” żyd Nasim Haramiein pewnie tylko dlatego on jeszcze żyje bo ma odpowiednie pochodzenie.” Nassim Haramein jako jeden z nielicznych nauczycieli , sam doszedł do swoich przemyśleń, dzieląc się z innymi . Popchną naukę do przodu , pytaniem ” jeśli wszechświat się rozszerza ,to kto w ” balon” dmucha” ?
A teraz wdech , i wydech !

Fenix
Użytkownik
Fenix

Czas ogranicza istotę , przestrzeń nie ogranicza życia w istocie .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Przyjmijmy, dla łatwiejszego poszukiwania wczesniejszych argumentów, że przyszliśmy tu z tamtąd, z inżynierii genetycznej wprost do gadzich ludzi
https://wolnemedia.net/monsanto-ma-zaplacic-gigantyczne-odszkodowanie-choremu-na-raka

Wacek
I po co takie wstępy? Chcesz zawsze rozmawiać z człowiekiem, którego, jak ci się mylnie wydaje, zdenerwujesz takim obcesowym zachowaniem?

Wiele razy pisałeś że nie ma kąta padania. Że nie da sie go wyznaczyć. Przeszłości nie cofniesz. Pamięc mamy dobrą.
Potem uściślasz (średnioświadomie mijając się z prawdą), że nie pisałeś o kątach tylko o padaniu. To mamy na to odpowiedź o odbłyśniku laserowym na księżycu. że jednak coś wylatuje, a po jakimś czasie wraca, co znaczy że jest ruch, a zatem jest padanie.
Potem zmieniasz definicję światła, starając się zaprzeczyć oczywistym faktom, że laser to światło (oko odbiera światło, oko widzi laser, światło Słońca powtarza wszystkie sposoby zachowania lasera, z tym że jest ono jak gazyliard laserów). Idziemy za tobą. Potwierdzamy, światło to wąziutki zakres tego co zwie się falą elektromagnetyczną w jednych warunkach, a w innych strumieniem niewiarygodnie małych cząstek, a w jeszcze innym zwyczajnie drganiem (połączeniem i cząstki i fali i jeszcze czegoś). I tego w pełnym zakresie samymi oczami nie jestesmy w stanie dostrzec.
Ty dalej, że padania nie ma, bo – schodząc do fizyki kwantowej – przytaczasz właściwości fotonów, które mogą być w kilku miejscach jednocześnie – z tym że multilokacja nie znosi padania, dalej potrafimy zaobserwować opóźnienie od wysłania impulsu świetlnego do odbioru go wracającego – a jak jest ruch to jest i padanie.
To zaczynasz wtedy od drugiej strony, że padać nie ma co, bo to nic nie waży – owszem, masy spoczynkowej nie znamy, ale czy to, że nie mamy odpowiednio małej wagi, ani urządzenia do zatrzymywania i utrzymywania fotonów w wiadrach usuwa pobserwacje ruchu a więc padania? Nie.

Więc gdzie mamy zerkać, jak? Ja nie widzę problemu, mogę zaproponować otwarcie oczu świata ducha, nawet z opisem techniki przywoływania tego widzenia, które z lepszym lub mniejszym efektem, skutecznie sam stosuję – to tu mnie też zlewasz. To nie możliwe. Boję się, Nie ufam, zajrzeć nie chcę, będe dalej opierać się na zeznaniach innych ludzi z zamierzchłych czasów, co nawet mikroskopu i teleskopu nie znali.

NIjak ci dogodzić. Nijak nic nie wnosisz. Nie dajesz żadnych wskazań co do sposobu odnalezienia twoich obserwacji czy wniosków. Nie podajesz najmniejszego sposobu zastosowania ich, i to zarówno mówiąc o swiewtle fizycznym jak i duchowym. Za to oburzasz się, że ci nikt nie wierzy na słowo? Oburzasz się, że ktoś chce w praktyce sprawdzić twe obserwacje czy słownictwo? Oburzasz się, że chcemy dociec prawdy? Ty, co o nieprawdę posądza wiedzę wszystkich dyskutantów? Ba, o nieprawdę posądza tych, od których czerpie wiedzę na tematy, o jakich się wypowiada.

Jesli, jak piszesz praktyka wyprzedziła te nieaktualne wg ciebie podejście, to przecież o nic innego, jak o praktykę wołamy.

Błągamy wręcz! No daj ją!! Praktykę właśnie!!!

MvS
Użytkownik
MvS

1. “O ile wiem to ogniwo ci daje mniej energii jak jest prostopadle ustawione, niż jak jest lekko pochylone, to raz.”
Zjawisko niezaobserwowane.
2. “panel nie może ci dawać napięcia przy każdym kącie, bo liczy się jego materiał i sposób zbudowania/absorpcji”
Brak związku logicznego pomiędzy: kąt a materiał, założona stała: materiał, badana zmienna: kąt
3. “przy pewnym kącie zacznie zachowywać się jak lustro i oddawać praktycznie całość ”
Zjawisko lustra zaobserwowane, oddawanie całości [energii] niezaobserwowane.
4. “jakby był zbudowany z cieczy lub gazów to co innego, stany skupienia nie są tutaj nieistotne”
teza niedokończona, brak założenia. W domyśle: panel fotowoltaiczny wykonany z materii w innym, niż stały stanie skupienia, będzie generował napięcie niezależnie od jego orientacji w stosunku do “zródła” światła.
Brak danych empirycznych ze względu na brak technologii
5. “jak wstawisz poprzecznie do nurtu wody jakiś patyk, deskę, to jeżeli nurt jest silny, z tyłu deski niektóre miejsca będą nawet i suche”
Błąd logiczny polegający na sprzeczności z Waści aksjomatem o nie padaniu (czyli nie poruszaniu się) światła.
cytuję “w przypadku światła jako foton nic takiego nie możesz zaaplikować, masz tylko spin i możesz się pobawić ciągiem Fibonacciego i matematyką, może ci się uda to opisać, nic więcej, pozostaje ci pojęcie absorpcji jedynie”
Deska wstawiona do statycznego, falowego ośrodka będzie mokra z każdej strony, Wacku.
Mogę tak długo.

To nie my Waść atakujemy, tylko Waści czujesz się atakowany. Logika i dedukcja to trudna sztuka. Żeby skutecznie dyskutować trzeba być konsekwentnym i nie zaprzeczać co chwilę samemu sobie. Ja jestem tylko amatorem i błędy w rozumowaniu potrafię wskazać na poziomie podstawowym.
Pozdrawiam

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Albo, tak jak teraz,
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiat%C5%82o_sp%C3%B3jne

tyle trwało, abym sie dokształcił, czym jest światło spójne. Że to strumień fotonów zgodnych w fazie. I że jest on zdolny do interferecji. Znaczy nakładania. Znaczy to dalej fala o właściwościach korpuskularnych, jak strumień rozprzestrzenia się, pada, i t d. To dlatego są mozliwe pomiary prędkości przepływu eteru, czy kierunku i odległości od źródła fali grawitacyjnej.

Ale błagam, przykład praktyki, tak bardzo chcę zrozumieć to co ty i byc tak na czasie, jak ty.

realista
Użytkownik

cyt.:”nie „kąt padania” ale kąt nachylenia jednego do drugiego, nie wyznacza się kątów padania NIGDZIE, nie ma czegoś takiego, czaisz?”

ale czemu ty piszesz takie bzdury?
https://pl.wikipedia.org/wiki/K%C4%85t_padania

cyt.:”masz tylko spin i możesz się pobawić ciągiem Fibonacciego i matematyką”

a to są jeszcze większe bzdury. człowieku, czy ty w ogóle potrafisz posługiwać się mową?

cyt.:”Nigdzie nie pisałem, że nie możesz stosować tego opisu, że nie wolno mówić o odbijaniu się i padaniu światła itd.”

i tu wykręcasz kota ogonem i zaprzeczasz sam sobie. jak można stosować ten opis skoro wg ciebie nie ma czegoś takiego jak kąt padania światła? to idiotyczne, co piszesz…

cyt.:”bo w świetle terminologii fizyki kwantowej już pasuje mówić o czymś głębszym, elementarnym”

co ma z tym wspólnego fizyka kwantowa (która z resztą również posługuje się takimi kątami oraz prędkościami)?
przecież od razu widać, że nie masz pojęcia o czym mówisz!

cyt.:”Wchodzimy tutaj głębiej i staramy się zgłębić naturę światła, czym ono jest właściwie, nie światło lasera, latarki, gwiazdy, ale samo światło”

światło to światło! bez znaczenia czy latarki, czy gwiazdy. to wszystko jest światło!
ty nie wchodzisz głębiej, ty fantazjujesz na tematy, o których NIC nie wiesz…

cyt.:”dlatego nauka nie ma pojęcia co właściwie robi, bada i bredzi, bo nie wie jak nazywać”

bzdura! to ty nie masz pojęcia co robi nauka i bredzisz, gdy na przykład stwierdzasz, że pojęcie ruchu wyklucza ruch światła! nonsensy!

cyt.:”choć praktyka już dawno wyprzedziła te idiotyczne teorie.”

pustosłowie. podaj przykład. inaczej rozmowy z tobą naprawdę żadnego sensu nie mają…

cyt.:”wiesz ,że nauka rozgranicza światło na spójne i niespójne?”

a ty wiesz, co te określenia znaczą? czy sobie już definicje sam zmyśliłeś?
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiat%C5%82o_sp%C3%B3jne

cyt.:”Pisałem co się porusza i skąd to wrażenie, po jakiego mam powtarzać, i tak nic nie załapiesz.”

ale pisałeś źle. światło w większości nie porusza się od cząsteczki do cząsteczki. piszę ci to od samego początku! cząsteczki PRZESZKADZAJĄ światłu w ruchu!

cyt.:”Ty sobie możesz wierzyć, że foton ma masę, pada i uderza ale nie potrafimy tego „jeszcze” zaobserwować,”

to nie ma NIC wspólnego z masą fotonu, i oczywiście że potrafimy obserwować padanie fotonu na cząsteczkę! chłopie, trochę rozeznaj temat, bo się przykro robi jak się czyta te brednie!… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”W przypadku światła słonecznego i oświetlenia ziemi nie ma tutaj analogi.”

światło słoneczne i oświetlenie Ziemi jest tutaj całkowicie analogiczne. również tutaj w dokładnie ten sam sopsób ilość energii na jednostkę powierzchni zależy od kąta padania światła.

cyt.:”to bym musiał dodać że każdy elektron każdej cząsteczki wody przekazuje sobie kolejno napięcie”

dżizes, bredni ciąg dalszy…
napięcie też nie wiesz co to jest? napięcie to różnica potencjałów, ilości tychże elektronów. elektrony sobie nic nie przekazują, kompletnie nie rozumiesz o czym piszesz. ZERO.

cyt.:”Wszyscy piszemy „padanie” „odbijanie” „poruszanie” się światła, bo ta terminologia ułatwia komunikacje”

nie, używamy jej dlatego, że istnieją kąty padania i odbicia światła.

cyt.:”Co głosi nauka na temat światła w próżni kosmicznej? Jest tam ciemno i jest niewidoczne, czy jest tam jasno i widać jak latają fotony?”

próżnia kosmiczna jest WYPEŁNIONA poruszającymi się fotonami. gdziekolwiek nie spojrzysz widać światło gwiazd.

cyt.:”Co głosi nauka na temat budowy materii? Nie głosi czasem, że pomiędzy jednym atomem a drugim jest 99% próżni?”

tym jest właśnie materia. małe drobinki i kupa pustej przestrzeni. a ty myślałeś, że co?

cyt.:”Widać więc światło w próżni czy nie widać?”

widać.

cyt.:”Jakim więc cudem wy widzicie „strumienie fotonów” latające przez próżnie pomiędzy atomami czy cząsteczkami powietrza?”

znowu cuda? tobie się wydaje, że my się tu cudami zajmujemy? czy po prostu aż tak bardzo nie wiesz o co chodzi, że aż nazywasz to cudami?

jeśli wyemitujesz fotony w jednym miejscu i odbierzesz je w innym, to znaczy, że fotony pokonały przestrzeń w czasie, czyli jest prędkość. w próżni bez zakłóceń, w ośrodku następują zakłócenia w postaci np. rozproszenia – absorpcji oraz emisji. można to zbadać spektroskopowo. tu jest jakiś cud?

cyt.:”Na jakiej podstawie wygłaszacie ten nonsens, w oparciu o jakie obserwacje, o jakie dane, o jaką logikę, o jaką naukową tezę?”

zainteresuj się wreszcie historią optyki. tam masz odpowiedź i takie nazwiska jak Planck, Maxwell, Dirac, Fresnel, Huygens, Lebiediew i wiele, wiele innych.
ODRÓB LEKCJE!

cyt.:”Nauka mówi jasno – świecenie widać dopiero jak materia absorbuje lub emituje (zawsze jedno i drugie odbywa się jednocześnie) energię,”

szlag mnie kiedyś trafi przy czytaniu.
GOŚCIU!
ŚWIECENIE = EMISJA FOTONÓW!!!
WIDZENIE = DETEKCJA FOTONÓW!!!

cyt.:”Zawsze widać tylko światło „odbite””

BZDURA!

cyt.:”Czy światło (jako foton) może przyjmować więcej światła? Może się ładować energetycznie, absorbować lub emitować, czyli zyskiwać masę?”

przyjmować??? co ty piszesz za głupoty!
światło to energia w “paczkach” zwanych fotonami! O CZYM TY PISZESZ???!!!

cyt.:”Co z tego, żeś Masa wyczytał kolejną rzecz, skoro problem jest z samym czytaniem?”

przyganiał kocioł garnkowi… .. .

PS. a taki wzór na przykład znasz? E=hv

realista
Użytkownik

niesamowite, jaki ty jesteś odporny na wiedzę i logiczne myślenie…
jak myślisz, czym jest każda plamka jaką widać na tym zdjęciu? nie światłem?
czy ty nadal spodziewasz się widzieć z boku lecący foton? czy do ciebie nie dociera, że widzieć znaczy te cholerne fotony odbierać?

cyt.:”A co to jest luminescencja cząsteczek?”

luminescencja to emisja fotonów. masz to nawet w definicji…

cyt.:”i tak czytam tylko te linie wytłuszczone”

bez znaczenia chyba, czy w ogóle czytasz. i tak zupełni nic nie rozumiesz. widać to po tym, jak idiotyczne pseudoargumenty używasz.

pokazałeś jakieś marne zdjęcie, gdzie ekspozycja jest za krótka, by zarejestrować gwiazdy. ale skierowany w NAJCIEMNIEJSZE miejsce kosmosu teleskop Hubble’a zarejestrował np. to:
https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82%C4%99bokie_Pole_Hubble%E2%80%99a

ciemność widzisz?… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Problem z czytaniem i pisaniem jest wyraźny. Ustalamy właśnie czyj problem. Dajesz mi do zrozumienia ze laser to coś innego niż mi się zdaje, a natychmiast po sprawdzeniu okazuje ze przeciwnie. To to samo tylko poukładane. Aleś błsnął. Hoho

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pęd_(fizyka)
Zwrocic musisz uwagę, ze inaczej opis pędu wyglada w wielkościach Newtonowskich a inaczej na poziomie kwantów.
Zatem coś sobie pobulgotaleś ale to nie prawda.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Kolejny raz wynurzenia tak durne, że nie do odparcia.

realista
Użytkownik

cyt.:”Laser nie jest strumieniem fotonów”

Laser to urządzenie, które wiązkę fotonów EMITUJE.

cyt.:”więc jak coś padnie, uderzy, odbije się, to tylko wtedy kiedy to coś zrobi to swoją energią czyli swoją masą”

ABSORPCJA. dowiedz się w końcu co to znaczy!

cyt.:”i nic nie da sumowanie i bredzenie o strumieniach fotonów”

coś ty sobie uroił pod określeniem “sumować”???
nie sumujesz masy! to bez sensu. sumujesz energię, bo każdy foton to kwant ENERGII.
więcej fotonów to więcej światła czyli więcej energii. czego tu nie rozumiesz???

cyt.:”żadnego padania, odbijania się, uderzania o cokolwiek.”

piszesz o absorpcji, a to właśnie znaczy, że światło na coś padło, uderzyło weń.
piszesz o emisji, a to jest właśnie odbijanie.
zaprzeczasz sam sobie. ty nie tylko nie myślisz samodzielnie, ty w ogóle nie myślisz!

cyt.:”nie widzisz latających fotonów w próżni”

widzisz. jesteś w próżni a rejestrujesz dolatujące do ciebie fotony. to znaczy właśnie widzenie.
astronauci według ciebie nic nie widzą?

cyt.:”widać tylko materię i jej barwy”

to właśnie znaczy, że odbierasz fotony przez nią wyemitowane. na dodatek barwy to konkretne częstotliwości tych fotonów o różnej energii, wynikające z różnych poziomów energetycznych elektronów tej materii. stąd prążki absorpcyjne i emisyjne w takim świetle.

cyt.:”jak świecisz laserem to wzbudzasz miliony cząsteczek ułożonych kolejno w linii prostej,”

NIE O TO CHODZI.
ile razy ci trzeba tłumaczyć, że światło nie potrzebuje cząsteczek do propagacji??? one światłu PRZESZKADZAJĄ w swobodnym ruchu, np. rozpraszają światło!
wtedy z boku (np. w dymie) możesz zobaczyć wiązkę światła, ale tak naprawdę widzisz tylko te fotony, tę część, która się rozproszyła, a reszta leci dalej. reszty nie zobaczysz, bo ona sobie leci i na twoje receptory nie pada. co w tym takiego trudnego, że ty tego od miesięcy pojąć nie możesz???

cyt.:”Widzenie nie polega na wpadaniu fotonów do oka”

tak, na tym polega właśnie. a bardziej precyzyjnie na rejestrowaniu fotonów przez światłoczułe komórki siatkówki, a jeszcze konkretniej na reakcji np. retinolu.
człowieku, zacznij się wreszcie edukować zamiast głupoty wymyślać…

cyt.:”przecież jak fotony ładują energetycznie cząsteczki, to tak samo ładowały by oko”

fotony niczego nie ładują energetycznie, chyba że zostają zaabsorbowane i niewyemitowane przez cząsteczkę, ale takie coś w przypadku przezroczystych ośrodków zachodzi w bardzo małym stopniu.

cyt.:”to zupełnie tak nie działa jak bredzi nauka”

racja, to tak nie działa, ale to ty bredzisz, że tak mówi nauka. nauka tak NIE TWIERDZI… i też mi się już nie chce do ściany gadać.

weź w końcu odrób lekcje, bo takie niedorzeczności jak tu wypisujesz, to jest kompletna żenada… .. .

kuralol
Użytkownik

@Fenix Nasim Haramiein to dobry człowiek wcale się go nie czepiam, ja go zwyczajnie szanuję. Domyślam się że wiesz o figurach toroidalnych i rozumiesz że pewne kręgi bardzo gwałtownie zabraniają o tych sprawach mówić.

@realista widzenie nie polega na wpadaniu fotonów do oka, widzisz i wiesz, oczy nie mają z widzeniem nic wspólnego, czy widziałeś kiedykolwiek podstawowe przejawy energetycznego wszechświata? czy widziałeś podstawową energię praniczną tj białą powietrzną, albo energię orgonową ziemi która przejawia się jak cień dymu? wątpię, gdybyś ujrzał to byś nabrał pokory i dystansu

realista
Użytkownik

cyt.:”że nie ma padania i odbijania dosłownie, tylko umownie, a w rzeczywistości jest tylko absorpcja”

jedno drugiego NIE WYKLUCZA!!!

cyt.:”Ty sobie próbujesz wyobrażać, że po „pustej przestrzeni” czyli próżni, podróżuje sobie światło o różnych długościach fal hihihi :)”

dokładnie.

cyt.:”energia nie faluje jak jej nie wzbudzają drgania cząsteczek”

zależy jaka energia. ale z definicji fala niesie energię i fala to drganie, więc tu jakby Amerykę odkrywasz, wiesz…

cyt.:”częstotliwość fali jest odwrotnie proporcjonalna do jej długości, czyli nie masz tutaj żadnego „strumienia fotonów””

non sequitur.

cyt.:”masz tylko intensywną częstotliwość fali, jedna po drugiej, jedna po drugiej,”

oczywiście, każda taka “jedna po drugiej” to osobny foton… nareszcie mówisz o fizyce!

tylko wiesz co? czy ty aby na pewno rozumiesz co to znaczy częstotliwość fali??? :DDD
częstotliwość fali to nie jej częstość. czyżbyś rozumiał to potocznie?…

cyt.:” tryliony fotonów w ciągach powtórzeń, co wzbudza napotkaną materię i to powoduje świecenie a nie żadne idiotyczne przelatywanie fotonów pomiędzy cząsteczkami.”

ale co to jest świecenie według ciebie?!!!

świecenie to emisja fotonów do jasnej choinki!
co do tego ma przelatywanie fotonów między cząsteczkami??
i co w tym idiotycznego???!…

cyt.:”Jak one niczego nie napotykają to fala się prostuje, znika kwant energii, robi się próżna. Kompletnie nie wiesz nic z tego co bredzisz.”

NA JAKIEJ PODSTAWIE TAK TWIERDZISZ???
po co miałyby znikać, co niby z tą energią, co ją niosą? co to za nonsens??… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Proponuję inny, bardziej na temat.
https://youtu.be/QpLdw1IC-Q0

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Piękne okrągłe zdania. Nic z nich nie wynika. Jeszcze? …

realista
Użytkownik

cyt.:”Pustej przestrzeni nie ma”

przecież to zależy od tego, jak sobie tą pustkę zdefiniujesz.
jeśli pusty oznacza “bez cząsteczek”, to pustka jest wszędzie za wyjątkiem samych cząsteczek. taką pustość nazywamy próżnią.

cyt.:”Jak jest ruch to musi być prędkość a ona wynika z tego, że musi być opór dla tego ruchu.”

skąd wynika?
non sequitur.

cyt.:”jest przekształcaniem symetrii tej przestrzeni.”

no wiem, ładne słowo, ale przestań go używać bez sensu, bo widać od razu, że nie wiesz o co chodzi.

cyt.:”Światło nie lata przez pustą przestrzeń”

ależ lata. lata przez próżnię i to jeszcze najszybciej właśnie przez nią.

cyt.:”zresztą one są nieustannie wzbudzone, ani na chwilę nie przestają emitować i absorbować”

ale jakie ONE?

cyt.:”i ten byt uwalnia energię czyli zmienia symetrie pola em”

znowu ta symetria? uparłeś się, żeby to powtarzać bez sensu…
ochrzciłeś sobie określeniem “zaburzenie symetrii” zwyczajne odchylenie od stanu równowagi, i znowu odkrywasz Amerykę…
no marnujesz mój czas, lepiej byś faktycznie podręcznik od fizyki poczytał… jak chcesz to ci wyślę taki, co specjalnie dla ciebie kupiłem na wyprzedaży, z 1989 r.

cyt.:”Ta fala nie leci pomiędzy innymi bytami, bo zaraz obok jest ich pole em i dokonuje się absorpcja tego kwantu energii a jak się dokona to się dokonuje też emisja,”

fala leci między innymi cząsteczkami i nie zawsze jest absorbowana. pokazały to już wczesne doświadczenia ze światłem, co właśnie pozwoliło zrozumieć kwantową jego naturę, że ważniejsza jest częstotliwość niż natężenie światła itp.
wiedziałbyś o tym, gdybyś znał historię odkryć, a nie zmyślał własny wszechświat.

cyt.:”i tak jak w dominie ciała sobie przekazują energię na zasadzie „podaj dalej” i my to widzimy jako promień światła”

cząsteczki mogą przekazywać energię za pomocą fotonów, ale nie jest to konieczne. światło NIE POTRZEBUJE CZĄSTECZEK by się poruszać, a one światłu PRZESZKADZAJĄ W RUCHU. w próżni światło porusza się bez przeszkód z maksymalną prędkością. a w atmosferze światło się rozprasza, a nie przekazywane jest w rządku.

co masz na myśli mówiąc, że widzisz promień?

cyt.:”Promienie mogą być różne, zależy od tego jak wzbudzamy, jak zrobimy to mocno to uwalniane są całe masy, czyli duże kwanty energii, czyli elektrony i mamy prąd elektryczny.”

kompletna bzdura…
znowu zaczynasz kolejny wątek, o którym pojęcia nie masz…

kwant to kwant, NIEPODZIELNA porcja.
elektrony i prąd to zupełnie inna para kaloszy.

cyt.:”Promień latarki widać w powietrzu stojąc z boku, próżno jednak szukać takiego widoku jeżeli tą samą latarką świecimy w próżni kosmicznej”

odpowiedź jest prosta, i 100 razy ci pisałem, w tym wątku już też – w atmosferze widać z boku światło latarki, bo część fotonów w strumieniu została rozproszona na cząsteczkach atmosfery i dotarła do oka obserwatora. w próżni nie ma się na czym rozproszyć…

cyt.:”pomiędzy nimi jakby była teoretyczna pustka to tam nic nie przeleci z żadną prędkością, może ta pustka być szeroka na miliardy km, i tak nie będzie tam czasu, przestrzeni, ani ruchu, wszystko będzie natychmiast. Czas pojawi się dopiero przy pochłonięciu tej fali, drogą jaką przebywa jest tylko domyślna”

skąd pomysł i gdzie argumenty na to, że przez próżnię światło nie przelatuje, tylko znika i pojawia się tam gdzie miało z takim opóźnieniem, jaki wynikałby z ruchu ze stałą prędkością? (odbłyśnik na Księżycu)

cyt.:”To czy istnieje taka pusta przestrzeń”

zależy co sobie przez to zdefiniowałeś.
ja mówię o próżni, a próżnia to brak cząsteczek (w praktyce bardzo mało cząsteczek), choć przelatują przez nią wszelkiego rodzaju fale, cząsteczki promieniowania itp.

cyt.:”bo energia jest wszystkim i nie może sama przelatywać przez samą siebie.”

w jakim sensie?
fala na wodzie to też energia, widziałeś jak się fale niezależnie od siebie obijają, przenikają, interferują itd.?
pamiętasz doświadczenie z dwoma projektorami wyświetlającymi obraz przecinającymi się wiązkami światła? oczywiście zignorowałeś…

cyt.:”Światło w oderwaniu od materii, samo w sobie, czyste światło jest pustką, jest nicością ale w pozytywnym sensie bo jest czystą energią.”

to jest bez sensu. rozumiem, że chcesz światłem nazywać nie to, co w fizyce, tylko samo pole, czyli ośrodek, co samo w sobie nie jest energią, bo energię niesie jego zaburzenie.

cyt.:”To materia „zakłóca spokój” tej nicości i przez to w miejscach granicznych, pomiędzy jednym a drugim polem em ciał dochodzi do zmiany, wymiany energetycznej i tam tylko świeci.”

no to piszesz o emisji fotonu, czyli właśnie fali, zakłóceniu pola elektromagnetycznego… tyle gadania, a ty właśnie powoli dochodzisz do definicji fotonu…

cyt.:”Wszystko co widzimy jest energią, ale mówienie, że widzimy tylko fotony jest nieporozumieniem”

ziomek, widzimy TYLKO fotony, ponieważ widzenie to proces oparty na detekcji właśnie fotonów poprzez komórki światłoczułe. zrozum w końcu tę prostą rzecz.

cyt.:”Światło odbite nie oznacza dosłownie odbitego fotonu, emisja i absorpcja to jest światło odbite”

kolego, cieszę się, że już się nauczyłeś tych dwóch określeń, i wiesz już czym jest odbicie, bo pisałem ci o tym od samego początku. nie musisz teraz tego w kółko powtarzać. tak, odbicie polega na absorpcji i emisji fotonu.

cyt.:”Światło nieodbite tylko jest, nic nie robi, nie działa w fizyce, działa w innych wymiarach w centrach masy bytów.”

nie zgadzam się. światło nieodbite czyli światło wyemitowane “pierwotnie”, tak? np. w wyniku reakcji chemicznej? sądzisz, że takie wyemitowane światło przez spalającą się parafinę jest inne niż zaabsorbowane i wyemitowane przez dajmy na to lustro albo piłeczkę pingpongową?
może jakieś argumenty? doświadczenia?

cyt.:”Tyle, więcej tego nie powtarzam bo już to pisałem i tak.”

no właśnie zamiast powtarzać zacznij w końcu uzasadniać, bo to tylko zbiór stwierdzeń okraszony gorzkim sosem niezrozumienia… .. .

MvS
Użytkownik
MvS

Ty mówisz, że wiesz jak to działa; ja mówię, że nie mam takiej pewności.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Ale ty nie walczyłeś o to, czy istnieje kąt padania. Twierdziłeś i nadal twierdzisz, że nie ma padania. A zatem ruchu, a zatem kąta ustalić sie nie da. A da sie Jest źródło, jest promień, powierzchnia padania, jest jej kąt.
Co ciekawe, nie wykazałeś tym swoim opisem rzeczywistości braków kąta i całej reszty.

Dodałeś jedynie, że uważasz, że pole em jest wypełniaczem próżni i przestrzeni, co przecież sami ci powiedzieliśmy. Ja ci jeszcze mówiłem że huczy potężny słoneczny wiatr, że inne gwiazdy też twardym promieniowaniem dają się we znaki.

Nic nie napisałeś odkrywczego. Żadnej kosmologii nie zmieniasz. To twoje mniemanie o sobie. POza ofiocjalną naukę doszedłeś jedynie do eteru, o którym też nie masz najmniejszego pojęcia, ani nawet przypuszczenia czym ona jest. Pole em, ale ci odkrycie. Eter to coś innego. To coś, co na pole em wpływa (doświadczenie z laserem które przytaczałem, dzieki któremu ustalono prędkość przepływu eteru). Albo czego ruch odbieramy jako pole em. Nikt tego nie wie z pewnością. Tak jak nikt nie wie, czym na poziomie kwantów jest pole magnetyczne. Co to tak płynie w tych magnesach i dokoła nich, że przy potężnych magnesach neodymowych poleruje na nich krążki pola?

Zatem Wacuś, nic nie wynika. Nic nowego. Ale opis ładny, taki okrągły.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Napisałem ze doszedłeś do eteru. W swoich wywodach wcześniejszych. Nijak go nie określając. To granica o której mówisz ale nie obejmujesz.
Twoja granica opisane jest przez to zdanie:
„przestrzeń to suma pól em”
A pole grawitacyjne?
A pole antygrawitacyjne?

Światło pada na powierzchnie. I albo jest absorbowane. Albo się odbija. Albo przechodzi na wylot.

realista
Użytkownik

cyt.:”Jak można bredzić, że światłu materia przeszkadza w ruchu, skoro żadne światło nie „leci” sobie od tak, tylko każde jest wyemitowane z czegoś i każde musi być pochłonięte przez coś.”

skoro wyemitowane skądś i pochłonięte gdzie indziej, to między tym sobie leci.
niby czemu nie?

cyt.:”Na jednym brzegu wrzucamy kamień ukierunkowany przed nas, w ocean, powstaje fala ale ona gaśnie po jakimś czasie”

i tym się właśnie różni od kwantu energii. ten nie gaśnie.

cyt.:”i na drugim brzegu powstanie fala odpowiadająca tej wywołanej przez nas kamieniem.”

a w życiu. nic takiego się nie dzieje… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Sprawę zdaje sobie świetnie. Wątki te były poruszane i to właśnie ze względu na brak powściągliwości twojej osoby.

Światło nie zawsze jest absorbowane. Czasem jest odbite. A czasem przelatuje na wylot.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

A czy muszę?
Szkło i kryształy, woda, próżnia kosmiczna, atmosfera mają taką strukrurę. Odbijają światło, absorbują je i przepuszczają na wylot. W różnych właściwych im proporcjach.
Wyjrzyj przez okno i nie pisz bzdur.

Wymyśliłeś sobie jakąś nierealną przestrzeń i teraz wszystkim o jej wirtualności rozpowiadasz. W twoim świecie zapewnienia występuje.
Jednak w świecie wspólnym, w którym wspólny duch czasu, świadomość wspólna, tonal czasu definiuje jej realność, światło jako fala o niezbyt szerokiej amplitudzie drgań, lub jako cząstka o rozmiarach mniejszych niż elektron, jest w stanie przeniknąć pomiędzy cząstkami gazów, które się nawzajem odpychają bardzo, cząsteczkami płynów, które odpychają się mało ale na tyle, ze luźno i w miarę niezależnie poruszają się między sobą oraz cząsteczkami kryształów, które mają strukturę sztywną ale poukladaną w równe kolumny i szeregi, stąd spora cześć światła przez nie jest w stanie przeniknąć.
Wyjątek stanowi próżna kosmiczna, która czastek poziomu atomowego ma bardzo mało, jest w porównaniu do poprzedników niemal zupełnie ich pozbawiona, stąd przenikanie światła przez nią jest niemal 100 procentowe. Dlatego możemy oglądać galaktyki i gwiazy odległe nawet o miliony i miliardy lat świetlnych.

Urzywając analogii trzech podstawowych stanów skupienia, możemy się również pokusić o postulowany dokładny opis substancji próżni kosmicznej, która jak wyżej napisałem, nie posiada w sobie atomów, ale prócz rożnego typu promieniowania, może być wypełniona eterem, cząsteczkami mniejszymi od atomów i elektronów. Jest to bardzo logiczne, postuluje stopniowe krystalizowania się materii. Od czastek okrutnie małych poziomu fotonów lub mniejszych, które do dziś zachowują się jak cząsteczki gazów, i się od siebie odpychają, nawet w temperaturze bliskiej 0 St Kelwina. Stąd siła antygrawitacji i odpychania się galaktyk i poszerzania całego kosmosu. Mowa o tzw czarnej energii.
Z części z nich stworzyły się cząstki większe, zgrupowawaszy się w cząstki przez nas rozpoznane jako bozony Higgsa Te na podobieństwo płynów przyciągają się do siebie siłą grawitacji, będąc dalej lużno, jak płyny. Ich przyciąganie uformowało skupiska tworzące dzisiejsze galaktyki, których masa jest do dziś w większości oparta na nich. Tzw czarna materia.

W efekcie przyciągania cześć z nich skrystalizowała się jeszcze bardziej tworząc atomy, które w porównaniu do eteru są jak ciała stale, o olbrzymiej sile przyciągania opisywanej, dajacej na zewnątrz znacznie wyższą niż poprzedniczki siłę grawitacji, dzięki której tworzą strukturę, którą my nazywamy materią. I która sama z siebie tez tworzy różne stany skupienia i oddziałuje różnymi siłami.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jest bardzo wiele pomiędzy. Grubo ponad 1000 wpisów a ty dalej nie chcesz przyjąć tego.

realista
Użytkownik

cyt.:”Właśnie, że sobie nie leci pomiędzy, bo nie ma pomiędzy, pola em cząsteczek zachodzą na siebie i jak jedno emituje…”

właśnie, że leci, i to bez znaczenia, że coś innego też w pole elektromagnetyczne ingeruje.
spójrz na fale na wodzie, o których ci już pisałem – przenikają się nawzajem i praktycznie sobie nie przeszkadzają.

cyt.:”Kilka dyskusji po 200 wpisów, gdzie tłumaczyłem że odbicia są tylko wrażeniem wzrokowym”

nie ważne ile razy to napiszesz, to i tak nie jest prawda.
odbicie to zjawisko fizyczne, a nie wrażenie. to, że nie są to te same fotony jest bez znaczenia, bo tak właśnie to zjawisko następuje – energia fotonu jest absorbowana a następnie emitowana. to jest właśnie odbicie światła, które się z fotonów składa.

cyt.:”dotyczą światła rozumianego potocznie, tymczasem mowa o naturze światła, o rozumieniu ścisłym, nie potocznym”

dokładnie jest mowa o ścisłym znaczeniu i według przyjętej definicji. to ty zmyślasz sobie własne definicje światła czystego i inne takie. gubisz się w tym, co mówi nauka…

cyt.:”W ścisłym znaczeniu jest tylko emisja energii, jej oddawane lub absorpcja, jej przyjmowanie, …”

dokładnie, i nikt z nas nigdy nie mówił niczego innego.

cyt.:”… nie ma odbić kwantów energii.”

absorpcja i emisja to właśnie odbicie, więc tu już piszesz nieprawdę…

cyt.:”Jak cząstka elementarna może przeniknąć między gazami?”

najnormalniej w świecie – gdy nie została zaabsorbowana. i tyle.

cyt.:”ładunki wykluczają coś takiego jak „przenikanie pomiędzy””

nie wykluczają. ponadto foton nie ma ładunku, jak elektron.
zanim zaczniesz coś bulgotać na ten temat, najpierw sprawdź co mówi o tym nauka… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wiemy to dzięki obserwacji.
Wyglądam przez okno i widze. Pasterze pod wodą i widzę. Patrzę w kosmos i wiedzę. Nie ma tu wiary.

Siedzę koło chorego, on na mnie kicha, za chwile choruje na to samo. I czuje.
Kalecze się boli i się paprze, wlewam wodę utlenioną, goi się. Zaglądam pod mikroskop i widze. I rozumu urzywam i nie ma tu wiary. Zwykła obserwacja.

Wiarę, wirtualne przestrzenie i przyczyny chorób narzucasz ty.
Ty masz swoją religie.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jest. To prawda. Alhamdulillah.

realista
Użytkownik

cyt.:”Tak realista, absorpcja i emisja to potocznie odbicie światła”

to naukowo odbicie światła. tak się nazywa ten proces w nauce.

cyt.:”a że każda cząsteczka/pierwiastek absorbuje i emituje to wszystko co jest, co istnieje „odbija światło””

nie każda cząsteczka zaabsorbuje foton o danej długości fali. kłaniają się podstawy.

cyt.:”Skoro wszystko „odbija” to światło nie może na nic padać pod kątem”

najwyraźniej nadal nie rozumiesz co to pojęcie oznacza. światło może padać pod kątem do powierzchni, ponieważ światło ma kierunek, a więc istnieje kąt między kierunkiem a powierzchnią (a ściśle normalną do powierzchni). i tyle. proste.

cyt.:”atmosfera tu magicznie jest pominięta i pach, wyjaśnienie gotowe”

znowu ta magia? wszystko jest dla ciebie czarodziejskie?
nikt tu atmosfery nie pomija.

cyt.:”Głupota ma to do siebie, że myśli iż mądra.”

dokładnie. zastanów się więc nad sobą, bo żałosne jest to twoje mędrkowanie… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”chciałbym zobaczyć jak się odbija od powierzchni ziemi”

wszystko co widzisz, a co samo nie emituje światła, jest tylko światłem odbitym…
nigdy tego nie pojmiesz… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Nie musi absorbować. Może transmitować lub odbić.

Światło ma kierunek. Wyznacza go wektor prostej od źrodla do powierzchni padania.

realista
Użytkownik

cyt.:”Termin odbicie światła jest stosowany tylko w potocznym rozumieniu. Zjawiska takiego w sensie dosłownym nie ma i nigdy nie będzie. ”

oczywiście, że nie.
to określenie naukowe https://pl.wikipedia.org/wiki/Odbicie_fali

co ciekawe:
“Historia
Prawo odbicia można uznać za najwcześniej poznane prawo fizyki. Mogli znać je już Platon i Arystoteles, a Euklides z Aleksandrii systematycznie je stosował[1]. Heron z Aleksandrii uzasadnił to prawo, zauważając, że prowadzi ono do najkrótszej drogi światła[2]. W ten sposób odkrył szczególny przypadek zasady Fermata.”

cyt.:”Światło nie ma kierunku”

światło ma kierunek.
w oparciu o niego działają wszystkie urządzenia optyczne, od pręta wbitego w ziemię, przez camera obscura, zwierciadła, soczewki, aż do ludzkiego oka.

cyt.:”kierunek wynika tylko z faktu przekazywania sobie energii przez cząsteczki w określonej kolejności i zależności geometrycznej”

światło nie potrzebuje cząsteczek do ruchu. cząsteczki światłu przeszkadzają.

widzisz, bardziej mylić się niż ty czasem się po prostu nie da…

cyt.:”Kłaniają się tutaj podstawy teorii bytu, kiedyś uczyli tego w każdej szkole”

a tam się kłaniają podstawy fizyki. ciekawe gdzie w każdej szkole uczyli ontologii (chyba przed naszą erą), ale na pewno w twojej nie uczyli fizyki…

cyt.:”Pomijasz atmosferę, pomijasz wszystko co jest niewygodne aby utrzymać kłamstwa przy życiu.”

nie ma tu żadnych kłamstw, a ja nic nie pomijam.
ty naprawdę nie pojmujesz, że po prostu źle rozumiesz pewne zjawiska, a nie nauka źle mówi?

panele słoneczne naprawdę dostarczają więcej energii, jeśli słońce pada na nie prostopadle.
ilość energii rozkładającej się na jednostkę powierzchni jest wtedy większa niż gdy panel jest pod kątem. to jest ekstremalnie logiczne i do sprawdzenia na sto sposobów.

dlaczego nie sprawdzisz?… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Pokaż mi cząsteczkę elementarną „odbijającą” kwant energii, albo przestań zmyślać.”

to są jedne z najwcześniejszych eksperymentów, które nas naprowadziły na kwantową budowę światła.
poczytaj historię, naprawdę ci radzę, bo się błaźnisz…

światło o określonej długości jest absorbowane, a następnie emitowane. absorbowane to znaczy, że atom zastaje wzbudzony, czyli jego elektron otrzymuje wyższą orbitę. w momencie przejścia na niższą, emitowany jest foton.

cyt.:”Zatrzymałeś się na poziome newtonowskiej dynamiki i wszystko sobie nią wyjaśniasz w fantazjach.”

ale to chyba ty tylko o mechanice newtonowskiej coś bulgoczesz. nikt z nas o niej nie pisze.

cyt.:”Wiesz co to jest ładunek w elektromagnetyzmie?”

no, co to jest ładunek w elektromagnetyzmie, i jaki ma związek ze światłem?… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Gawędziarz fantasta Wacuś. Przyczepił się do sprężystej natury obiektów, i zaparł się że tylko ją może opisac słowo odbicie. Biedactwo nie przyjmuje, ze słowo to na poziomie fizyki opisuje nie tylko zjawisko sprężystości ciała zderzającego się z innymi ciałami, ale każdą sytuację, w której dany obiekt, grupa obiektów, strumieni czy fal kontynuuje ruch w kierunku zmienionym przez obiekt stojący im na przeszkodzie z kątem wejścia w kontakt z powierzchnią tego obiektu identycznym jak kątem wyjścia, na podobieństwo odbicia obiektów sprężystych.

arthur
Użytkownik
arthur

Żaden gawędziarz, zwykły grafoman. A te wypociny, to żadna fantastyka- zwykła fikcja (po Wackowemu “potocznie”- pierdoły). Nie szkoda Wam czasu?
Ja wysiadam- przestaję nawet W-P czytać.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Fantasta mistrz pitolenia bez sensu choć składnie, odbija od siebie info, ze światło to fala przejawiająca właściwości korpuskularne. A fala, nie będąca bytem, ale zaburzeniem w bycie, środowisku, substancji odbija się równie sprężyście. Jak fala morska od skał, jak promienie światła od zwierciadła.

realista
Użytkownik

cyt.:”i za każdym razem będziesz pisał o świetle rozumianym POTOCZNIE”

piszę wyłącznie o świetle w naukowym znaczeniu.

cyt.:”Piszę o fotonach a ty siup, ogonek podwinięty i zmykasz na poziom empiryczny”

że niby co, proszę?

cyt.:”do tego jest kłamcą bez honoru?”

to do mnie, hipokryto?
wskaż choćby jedno kłamstwo.

cyt.:”więc pojęcia zaczerpnięte z dynamiki nie opisują tamtych elementarnych zjawisk?”

jakich niby zjawisk i jakie pojęcia?
mówisz ogólnikami, z których nic nie wynika.

cyt.:”Dla ciebie woda może się odbić od wody i ja już z tego urojenie cię nie wyleczę”

nie pojmujesz, że to jest TWOJE urojenie. ja nigdy czegoś takiego nie napisałem. odbicie światła to absorpcja i emisja fotonu, nie moja wina, że nadal tego nie ogarniasz, choć to poziom gimnazjum…

cyt.:”Chciałbym cię zobaczyć na pierwszym roku filozofii na wykładach o teorii bytu.”

fizyka to nie teoria bytu. szkoda by mi było czasu na takie bzdety.
z ciebie na pierwszym roku fizyki też byłaby niezła beka…

cyt.:”o tej historii jak to Platon czy inni „mogli już znać prawo odbicia””

no widzisz, oni rozumieli co widać w lustrze, a ty nie ogarniasz, człowieku XXI wieku… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Fala przejawiająca właściwości korpuskularne…bardzo ciekawe stwierdzenie i ja tu jestem fantastą.”

Wacek, to są PODSTAWY fizyki…

cyt.:”buduje się ją na logice.”

więc zacznij się logiką posługiwać, fantasto… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

W tym wpisie kompletnie uleciałeś (102). Widać pojęcie fali w środowisku, rozchodzenia się energii w materii i przestrzeni to dla ciebie już zbyt wiele. Widać dla ciebie energia jest masą zawsze. Zgodnie z Emc2. Biedactwo.

realista
Użytkownik

cyt.:”Światło musi powtórzyć to „miganie” wiele razy abyś mógł rozpoznać jeden foton w jednym zdarzeniu. To miganie w każdym miejscu przestrzeni jest zdarzeniem indywidualnym, w każdym matematycznym punkcie następuje mignięcie, jak to się z sumuje to mamy kwant czyli paczkę energii ZACHOWUJĄCEJ się jak fala lub cząsteczka, a nie będącej falą lub cząsteczką tak jak wasze chore głowy sobie to kreują.”

po pierwsze już ci pisałem wcześniej o energii i częstotliwości, E=hv, i pytałem czy aby nie mylisz częstotliwości z częstością.
doprawdy, paczka energii zachowuje się jak fala lub cząsteczka nie jest falą lub cząsteczką. eureka!
Wacek mnie rozbraja… .. .

realista
Użytkownik

nie, Wacuś, nie tworzy.
częstotliwość fali jest niezależna od częstotliwości emisji… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Albo energię odpowiadającą kaloryczności, albo elktrovoltaniczną. Albo zwyczajnego dżula czy kilowatogodziny.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Kiedy zdasz sobie sprawę ze energia może być wyrażana jako czas, pojawia się okres, częstotliwość, droga, zawijanie, informacja, wizja, jasność, Cel.

Cel sam z siebie tez zbudowany z siedmiu warstw.
A nad nimi właściwy CEL. Również całkowalny (Góra) czy różniczkowalny (dół) siedmio warstwowo.

Każda tak warstwa ma ponad sobą kolejną warstwę zakończoną celem, który pewnie nazywa się jakoś już po swojemu, bo każda litera wypowiedziana to już nie sekunda ale wiek, wiek wieków, Wieczność nad Wiecznościami. Dziedzina funkcji zawiera giga Giga GIGA potęgujące ilosci Hz z prędkością spadania od wielkosci atomowych ku kulom pełnowartościowych kosmosów.

Predkosci przyciągania i odpychania w warunkach czasu opisuje się wartościami muzycznymi.
Przyciąganie – szlagier Hz, Wielka Improwizacja – droga – sekundy- miłość radość – przywitanie- Cześć.
Odpychanie
-ciszą będącą kołysanką dla dziecka i nadaniem mu wolności śnienia.
– Wypuszczeniem ręki kołyszącej ukochaną w przód nadając jej pędu dającego bezwładność liczoną 44 metrami na tafli lodu na łyżwach wołając: płyń ukochana
– już czas – oznajmiając z uszanowaniem

Odpychanie w obronie również ciszą mogącą trwać kosmicznie długo. Do gromu mgnienia Newtonowskiej kakofonii śmierci.
A poziomami bliżej Hz Gniew i Atak. Preferencja jednak ku wewnętrznemu spokoju i wydechu w ruchu.

Prsyciągając i Przeciągając zaś wybaczeniem i zaufaniem.
Wdechem.

Wszystko płynie i jesteśmy płynem. Który ma tendencje do zestalania.

Wizja najwyższa to Światłość wewnątrz Światłości i Światło na Świetle wszystkie będące Najpiękniejszą Informacją i Darem Bliskości z Nią. Widzeniem. Ona to Źródło.

To do Niej dochodzi każde zapytanie, jakie wypowiadamy myślą słowem i uczynkiem, i odpowiada Ona na wszystkie w czasie. Prędzej czy później. Jako Źródło czasu bez znaczenia jest jego upływ. Ona odpowie. W Dniu, jaki zapowiada wiele ciekawych aspektów świata kontrolującego czas i czasy. Zatem świata bez historii w naszym rozumieniu.

realista
Użytkownik

nie Wacek, piszesz bzdury. częstotliwość fali to coś innego.

Słońce nie “świeci” fotonami o nieskończonym natężeniu, a materia nie rozdziela energii między sobą. to światło padając na materię przekazuje jej energię.

cyt.:”Rozjaśnianie się przedmiotów to przecież nic innego jak zmiana częstotliwości ich fal”

właśnie nie.
to ilość fotonów.

cyt.:”nie jest to wynik padania świecących fotonów”

dlaczego tu używasz określenia “świecące fotony”? nadal nie rozumiesz, że fotony nie świecą, tylko SĄ światłem?

cyt.:”każdy ruch to zmiana symetrii przestrzeni, czyli inne „fałdowanie”, falowanie energii.”

ruch to zmiana symetrii? ruch to ruch, chłopie.
a może nie zmiana symetrii, tylko odchylenie od punktu równowagi? ale to było o falach…
zacznij może stosować ogólnie przyjęte słownictwo, a nie swoje zmyślone, bo ciężko się połapać.

cyt.:”Przeźroczystość to nic innego jak inna częstotliwość niż ta którą się otrzymuje, brak zachodzenia reakcji, brak zdarzenia.”

gdzie się otrzymuje? jak ty zgrabnie potrafisz nic nie napisać…
brak jakiej reakcji?
inna częstotliwość? to brednie.

cyt.:”do opisu rzeczywistości naturalnej gdzie wszystko zachodzi inaczej, bo od Słońca mamy całą energię jaka jest a nie określoną jakąś częstotliwością.”

inaczej? to jest twoja teza, której do tej pory nie udowodniłeś ani nawet nie podałeś czegoś, co mogłoby o tym świadczyć. zmyśliłeś.

cyt.:” bo od Słońca mamy całą energię jaka jest a nie określoną jakąś częstotliwością.”

co to znaczy całą energię? na ziemi mamy dostępny wręcz ułamek energii słońca, i to nie chodzi o częstotliwości, a o zwykła geometrię.
o częstotliwościach, jakie produkuje Słońce pokazywałem ci nawet film – spektroskopia.
pomyśl, że Słońce wysyła światło w każdym kierunku dookoła siebie, a dla nas jest to, które do nas dotrze… zobacz jaka gigantyczna różnica w powierzchni między sferą wielkości orbity Ziemi a średnicą Ziemi… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Widzisz, bo zafiksowałeś się na kilogramach w Emc2, a tam jest tez prędkość, a w prędkości jest czas. – tunel Einsteina
Albo nie rozpoznajesz faktu, że energia to moc działająca na dane ciało w czasie. Licznik elektryczny.

Może dla ciebie to jest puste. Może konsekwencji poznania tego pierwszego nie dożyjemy. Ale to co tu wypisujemy ma wyraźny energetyczny koszt. I czas ma tu rolę decydującą.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

No widzisz, właśnie jak idzie o światło, to jest to moc w czasie najczęściej. Kolektory ciepła i ogniwa fotowoltaniczne się kłaniają.

Energia nie jedno ma imię.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Światło nie jest tym samym co czas. Ale może nim być. To właśnie ci napisałem. Przemiana energii (światła) w ciepło, masę, czas, siłę, napięcie, natężenie, inteligencję, nawet przestrzeń, w różnych proporcjach i zależnościach.

realista
Użytkownik

cyt.:”Realista to już twój problem,”

nie mój drogi, ja nie mam problemów.
a to, kto się gubi, można doskonale wyczytać w tej i poprzednich dyskusjach.

cyt.:”kiedy zastanawiam się nad elementarną naturą zjawisk.”

ty się nie zastanawiasz tylko zmyślasz sobie jakąś własną, urojoną fizykę. żeby się zastanawiać musiałbyś mieć jakieś podstawy i odnosić się do rzeczywistości, a ty fantazjujesz bez żadnych argumentów. stwierdzasz…

cyt.:”filozofia jest zawsze wtedy kiedy się wychodzi poza definicje i buduje je od nowa, dla słabych umysłów jest za trudna”

ty nie wychodzisz poza definicje, tylko zmyślasz je sobie, bo ich nie znasz, nie wiesz o czym de facto mówią.
przecież to W I D A Ć.

cyt.:”Rozjaśnianie się przedmiotów to zmiana barwy”

rozjaśnienie to miara ilości światła, a nie zmiany barwy. nie baw się znowu definicjami.

cyt.:”więc pisanie, że rozjaśnianie zależy od ilości fotonów jest zaprzeczaniem tego co mówi nauka”

nie co mówi nauka, tylko co mówisz ty.
bo ty się – wyobraź sobie – właśnie MYLISZ.

cyt.:”bo nauka nigdzie nie twierdzi, że ilość sztuk fotonów determinuje falę”

determinuje powiadasz? a może po ludzku napisz?
nauka twierdzi, że foton jest falą…

cyt.:”Nie masz bladego pojęcia co jest zapisane w tych wszystkich linkach i definicjach do których odsyłasz”

serio? a ja myślę, że mam doskonałe pojęcie, dlatego cie do nich odsyłam. tylko szkoda, że ich nie czytasz…

cyt.:”jak ktoś przemieni jedno słówko zachowując sens całego kontekstu to dla ciebie to bzdura, gubisz się i przestajesz cokolwiek kumać. Twoje problemy nie moje.”

mmmmm, rozkoszny jesteś… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”urojenia potem same się napędzają.”

true, true… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Jak na rasowego trolla przystało, zaprzeczamy dla samego zaprzeczenia”

nie wiem dlaczego ty tak postępujesz trollu, ale ja gdy zaprzeczam to mam wsparcie nauki. nie zaprzeczam dla samego zaprzeczania, tylko reagują na twoje błędy, gdy piszesz bzdury.

cyt.:”Każda zmiana barwy jest powiązana z ze zmianą ilości energii.”

długość fali przekłada się na energię POJEDYNCZEGO FOTONU.

cyt.:”Nie potrzeba tu „ilości światła”, wystarczy wysoka energia fotonu, ale to ja „stwierdzam” a on „wie”…”

nie. większe znaczenie ma tu ilość fotonów niż ich energia. różnica w energii między kolorem czerwonym a niebieskim nie jest wielka – 2 do 3. natomiast różnica w energii spowodowana ilością emitowanych fotonów może być kolosalna.

cyt.:”Sprzedaj może z 15 sztuk światła… na wagę, tylko zapakowane szczelnie.”

jasne, jaskiniowcu… uciekło ci ostatnie kilkaset lat w nauce…

a tak z ciekawości – jak myślisz, dlaczego jedna żarówka jest jaśniejsza, a druga ciemniejsza? albo po co w żyrandolach kilka żarówek? co one dają?… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacus najczęściej zajmują się tym ludzie od filmu i fotografii. W nauce masz to:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Luks_(fotometria)

realista
Użytkownik

cyt.:”Ale bredzisz człowieku, jakie masz wsparcie nauki, kto w nauce oblicza „ilość światła”?”

weź się nie ośmieszaj, bo zadajesz takie żałosne pytania, że od razu widać, że tematu nie ogarniasz. popisujesz się tylko ignorancją.

jasność jest wynikiem ilości fotonów, i tyle.

cyt.:”Tak samo jak emituje się w stronę atomu foton to on musi mieć odpowiednią energię aby zaszła pożądana reakcja fizyczna, nic ci nie da nawet jak wyemitujesz więcej fotonów jeśli nie będą miały odpowiedniej energii dla tego atomu.”

a to sam ci pisałem prędzej, cieszę się, że przeczytałeś, ale widać, że nie za bardzo rozumiesz.

tak, różne pierwiastki mając różne energetyczne konfiguracje inaczej odbijają różnej długości fale. tak powstaje kolor.

cyt.:”ale będzie to nie do zaobserwowania w tym eksperymencie”

oj, Wacek, Wacek. nie jesteś zbyt dobry w eksperymentach, więc twoje orzeczenie, że coś będzie czy nie będzie w tej kwestii jest mało znaczące…

cyt.:”Dlatego wszystko dosłownie, emituje i absorbuje światło, czyli kwanty energii i jest to jedyne zdarzenie,”

teraz to dopiero odkryłeś Amerykę…
trochę koloryzujesz, ale racja, wymiana fotonów to zaiste powszechne zjawisko.

cyt.:”Każda „przeźroczystość” atomu jest więc pewną umownością, każde „przelatywanie pomiędzy cząsteczkami” jest umownością, nie zarejestrowano tam tej absorpcji”

co to niby znaczy umownością? jeśli foton przelatuje między cząsteczkami (a przelatuje) i nie zostanie zaabsorbowany, to znaczy, że ośrodek był dla niego przezroczysty. badając stosunek absorpcji do jej braku będzie współczynnikiem przezroczystości.
gdzie tu umowność? umowność czego?

cyt.:”dlatego jest wszędzie napisane – zachowuje się jak by był – a nie, że jest, dlatego też wszędzie się pisze umownie, strumienie fotonów, padania, odbicia, przeźroczystość itd itd.”

ale to twoje bezsensowne rozkminy. strumień fotonów to wiele poruszających się podobnym torem fotonów, padanie na powierzchnię pod kątem to właściwość geometryczna, przezroczystość to parametr fizyczny.
dlaczego ty masz problem z definicjami i zjawiskami jakie te definicje opisują?

cyt.:”To są wszystko umowne pojęcia opisowe do konkretnych pomiarów, one nie wyjaśniają natury zjawiska….ale co ty możesz o tym wiedzieć, ty nawet nie wiesz co stwierdzenie „natura zjawiska” oznacza”

no to może zacznij od tego, czym jest natura zjawiska i dlaczego opis tych zjawisk i wartości pomiarów jest nieprawidłowy mimo, że odpowiada rzeczywistości i podaj wtedy praktyczny opis natury zjawiska. na przykład niech będzie z tymi panelami słonecznymi…

i tak olejesz to o co cię proszę, więc już teraz to skwituję – chłopie, gadasz żeby gadać, nic z twojego pustosłowia nie wynika.

cyt.:” ale będziesz przez 5000 postów utrudniał komunikacje, wyrywał z kontekstu, zaprzeczał wszystkiemu na siłę bawiąc się słówkami i kłamał oraz bezczelnie udawał, że „wy wiecie”.”

myślisz, że ci co to czytają nie widzą twojej hipokryzji w takich słowach?
ja cię cytuję odnosząc cię do twoich słów, używam przyjętych definicji, a nigdy mi kłamstwa nie wykazałeś. jesteś żałosnym hipokrytą… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Jasność jest wynikiem ilości fotonów i tyle? Hahahaha.”

rechoczesz?

cyt.:”Nawet mi się już nie chce powtarzać jak nic nie wiesz z tego co recytujesz bezmyślnie”

jedyną bezmyślną tu istotą jesteś ty sam.
nie ogarniasz nawet różnicy między intensywnością/jasnością światła a kolorem.

cyt.:”Aby mieć jasną barwę musi być odpowiednia reakcja, ilość fotonów nie odrywa tutaj roli”

ilość fotonów w przypadku jasności jest wartością podstawową dla jasności (luminancji).

cyt.:”3 barwy podstawowe jak mają takie same natężenie i proporcje dają barwę białą.”

a gdybym ci napisał, że wcale nie, bo Y = 0,299 R + 0,587 G + 0,114 B
piszesz o natężeniu i proporcji. możesz napisać czym jest natężenie w twoim świecie?

cyt.:”Żadne pierwiastki tutaj nie muszą inaczej odbijać żadnych fal ani pobierać jakiejś dodatkowej ilości fotonów, liczy się jego energia która wynika z częstotliwości.”

widzę, że tutaj pomieszałeś dwa aspekty. najwyraźniej nie rozumiesz, że widząc kolory nie obserwujesz tak naprawdę konkretnych częstotliwości, a mieszaninę częstotliwości.
każdy kolor powstaje przez odbijanie i pochłanianie charakterystycznych długości fal, czyli pojedynczych fotonów.
im więcej odbija się fotonów o danej długości fali, tym intensywniejszy, jaśniejszy dany kolor.

cyt.:”Powinieneś otworzyć portal brednie.pl bo w niezrozumieniu podstaw to bijesz rekordy.”

hipokryto jeden, ja nie mówię ci nic innego, niż można znaleźć w podręcznikach dla dzieci na twoim poziomie, czyli z gimnazjum.
jeszcze nigdy nie wykazałeś, że nie rozumiem podstaw, zamiast tego sam wypisujesz brednie o znikających fotonach.
ale spokojnie, ty się już tyle razy wyłożyłeś, że pewne jest, że sam nie ogarniasz o czym piszesz, i im więcej piszesz tym lepiej to widać.

cyt.:”jak światło może przeszkadzać lub odbijać światło to tylko chory psychicznie wie.”

od samiuteńkiego początku piszę ci, że światło światłu nie przeszkadza, i nawet proponowałem ci eksperyment z projektorami, żebyś się mógł przekonać sam.
więc sam siebie tutaj trafnie opisujesz.

cyt.:”Każdy atom to świecąca kulka światła”

nie, każdy atom to elektrony krążące wokół jądra. świecenie czyli emisja fotonu zachodzi jedynie w specyficznych warunkach, gdy elektron oddaje energię emitując foton o częstotliwości proporcjonalnej do tej energii.

cyt.:”Foton jeżeli ma odpowiednie natężenie, czyli częstotliwość fali, czyli właściwość geometryczną”

foton nie ma natężenia. to słowo wykorzystujesz niewłaściwie. ale faktycznie ma częstotliwość, choć ciężko tu jest mówić o geometrii, bo to jest w polu elektromagnetycznym. no ale niech ci, będzie. przynajmniej już przestałeś zaprzeczać, że fotony istnieją…

cyt.:”to zwiąże się cały z atomem, czyli zostanie absorbowany w pełni, jak nie ma odpowiedniego natężenia to się nie zwiąże całościowo a zrobi to z innym atomem, stworzy się wrażenie jakby przeleciał przez, choć to tylko wrażenie, bo część energii i tak musi pozostawić, gdyż takie są prawa fizyki.”

oczywiście, znowu powtarzasz coś, z czym najpierw się kłóciłeś, a potem piszesz to co ja. zgadza się, foton zostaje albo zaabsorbowany w całości (to właśnie znaczy KWANT!) albo nie. jeśli nie został zaabsorbowany, to przeleciał przez, i to nie jest żadne wrażenie. po prostu przeleciał.
nie musiał pozostawić żadnej energii, nie ma takiego prawa fizyki. ewidentnie miesza ci się wszystko z fizyką klasyczną i trudno ci zrozumieć, że na poziomie podstawowym nie ma oporów czy strat, że one powstają dopiero na wyższym poziomie organizacji.

cyt.:”Dlatego w górach jest zimno niezależnie od twoich urojonych „kątów padania””

w górach jest zimno ze względu na ciśnienie atmosferyczne, bo temperatura jest do niego proporcjonalna, geniuszu… temperatura to prędkość cząsteczek i ich ilość…

cyt.:”tam jest mocniejsze promieniowanie, większa energia tego światła a do tego mniejsza gęstość powietrza, reakcje zachodzą za szybko na to aby utrzymać temperaturę”

reakcje zachodzą? jakie reakcje? jak to się przekłada na temperaturę? o jakim promieniowaniu mówisz? większa energia czyli inny kolor?

cyt.:”Większa energia to nie jest większa „ilość” światła czy fotonów.”

nie jest bo nie?
a właśnie, że jest. jeden foton niesie malutką porcję energii, więcej fotonów niesie więcej energii.

cyt.:” Nikt nigdzie nie mierzy ilości fotonów bo każdy eksperyment wykonuje się na określony stały ułamek czasu…”

“bo”? co tutaj ma jedno z drugim wspólnego, że “bo”?
oczywiście, że liczy się ilość w czasie. to chyba jest logiczne, nie? jak puszczasz wodę z kranu to też liczysz ilość wody w litrach na minutę na przykład, nie? i nie liczysz poszczególnych cząsteczek, prawda? tak samo jest ze światłem, więc już się przestań błaźnić tym niezrozumieniem.

cyt.:”ale cóż ty wiesz o eksperymentach, tylko po kimś powtarzasz,”

odezwał się ten, co odmawia wykonania nawet najprostszych eksperymentów, mimo że mu jakiś proponuję co chwilę… hipokryzja level max.

cyt.:”Eureka, odkryłem że jaśniej się robi jak dodajesz więcej światła!”

no to jednak więcej światła czy nie? bo ciężko za tobą nadążyć. sam widzisz, że to oczywiste, że dodając więcej światła masz jaśniej.

cyt.:”Właśnie takich durniów wypuszcza cała XX wieczna edukacja, na szczęście połowa kuma ocb i tych błędów się w fizyce za często nie popełnia.”

no a gdzie tu jest błąd? a może ty nie rozumiesz tutaj czegoś, np. używanych w fizyce pochodnych po czasie? zobacz sobie na przykład definicję https://pl.wikipedia.org/wiki/Luminancja , gdzie we wzorze masz taką malusią litereczkę d, jak myślisz co to i po co to?…

cyt.:”Ani w przypadku bytów mających masę ani w przypadku samego światła nie ma takich zależności ilościowych a tym bardziej kątowych”

co to znaczy “zależności ilościowe/kątowe”?
bo w przypadku światła możemy określić ilość energii, jak i możemy określić zależności kątowe pomiędzy daną płaszczyzną a kierunkiem światła.

ale “nic z tego nie kumasz więc bredzisz i zaśmiecasz tylko internet”… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacus, mylisz kolor z jasnością. Każdy z kolorów oddzielnie może być jasny lub słabszy w jasności. Ilość prądu dostarczona leflektorowi determinuje ilość światła (natężenie fali lub strumienia fotonów). Kiedy masz leflektor ledowy, dający światło białe z mozliwoscią konroli jasności poszczególnych trzech kolorów podstawowych dostajesz do ręki dwa oddzielne paralmetry. Kolor wyjściowy i temperaturę. Temperatura to inaczej jasność. A kolor to kolor wyjściowy z wymieszania trzech lub dwóch kolorów podstawowych.

Poczytaj u praktyków. Tu masz produkty mojego kolegi
https://www.digitalsputnik.com/

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacuś, w kosmosie nie istnieje nieskończoność. To po pierwsze. Nawet ilość atomów ma jakąś określoną liczbę i jest skończona.
Słońce ma 11 letni cykl zmian natężenia światła, ciepła, energii. Co 11 lat wino w winnicach jest najlepsze.

Lubisz wprowadzać niesamowitość i magię odpowiadającą twej niewiedzy, którą wrzucasz na siłę na innych, zamiast zrozumienia. A na wiedzę reagujesz zawsze wrogością. Owszem fizycy podkreślają często, że wiedza naukowa wymaga uaktualnienia. Oczywiście że tak. To dział żywy jak cała nauka. Dlatego też ciekawy. Ale ci sami naukowcy zazwyczaj mówią też jaka konkretnie wiedza. Ty zakładasz z góry że cała. Może kiedyś cała. Dziś zazwyczaj drobne jej fragmenty i stopniowo. I kiedy to mówią, wiedza ta właśnie sie uaktualnia. Właśnie po to o tym mówią.

Praktyka źródeł światła jest inna od praktyki światła odbitego. Owszem farbę rozjaśnia sie białym. Ale jak poświecisz wszystko czerwonym światłem, nie będzie zadnego rozjaśniania, a jeśli nawet to tylko znikome. I wszystko w tym świetle będzie albo czerwone albo czarne.

Odbiór barwy tęj samej farby, o danej jasności chemicznie uzyskanej (a zatem o danym współczynniku odbicia), możesz dalej rozjaśniać, wprowadzając do pomieszczenia coraz więcej mocy świetlnej, poprzez zwiększenie ilości prądu w leflektorach, albo poprzez zwiększanie ilości leflektorów. Popracowałbyś choć trochę na planie filmowym, albo w studiu fotograficznym, to byś wiedział.

Ale wolisz zająć się zianiem nienawiści do nauki oraz tych, którzy się nią interesują i stosują jej zasady na codzień w praktyce. I masz babo placek. Wacek.

kuralol
Użytkownik

Faktycznie realista tylko cytuje i próbuje dopasować treści do tego co wykuł na blachę. ”Nie ogarniasz i błagasz mnie abym ci tutaj powtórzył to co zapamiętałeś bo tylko wtedy możesz ogarnąć. Twoje problemy i braki a nie moje.” Oni cały czas usiłują przepychać wszystko przez sztywną ramę naukowego status quo. To co nie pasuje do nauk przekazanych z kahału jest natychmiast ucinane. Ten ”słoń” tam stoi cały czas za drzwiami, wrota dogmatu są za małe by przez nie przeszedł, wiec ”słoń” nie istnieje. Patologiczni wszystkowiedzący. Oni nawet nie wiedzą o tym że do tajnych projektów naukowych biorą młode osoby które nie przeszły przez pralnie mózgu w tzw wyższych uczelniach. Robione jest to dlatego, bo po praniu mózgu zostaje już tylko myślenie schematyczne wsteczne.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Ale jakąż to wiedzę przekazuje Wacuś? Przecież już kilkanaśie razy pytałem. Wiedzę popartą praktyką? Żadnych konkretów. NIc. Null.

Jedynie nieudolnie podważa prawa, których nawet nie rozumie. Ba, zupełnie nie zna. To żałość jest.
Krytykujesz, proszę bardzo. Pochwalam to. Sam się przyłączam. Ale niech to będzie krytyka mądra a nie jaskiniowca z dyplomem filozofa.

realista
Użytkownik

cyt.:”Masa nie mylę koloru z jasnością, po prostu fizyka klasyczna nie jest już aktualna”

co tu ma do rzeczy fizyka klasyczna?
mówimy o optyce i właściwościach światła, a ty MYLISZ jasność i kolor.

cyt.:”praktycznie co drugi zaczyna się od tego stwierdzenia.”

a ty bezmyślnie powtarzasz.

cyt.:”Zatrzymaliście się w czasie na etapie wrażeń i pozorów i nie ogarniacie jak daleko już świat poszedł.”

to ty nie ogarniasz i stoisz w miejscu, zdaje się w paleolicie.
od 200 lat fizycy po kolei krok po kroku zrozumieli o co chodzi ze światłem. ty to wszystko bez żadnego powodu wrzucasz do śmietnika, i oznajmiasz, że jest tak, jak to sobie zmyśliłeś, i koniec.
a to wszystko dlatego, że nie jesteś w stanie zrozumieć nawet podstaw tego, co mówi nauka.

cyt.:”Jak chce mieć jaśniejszą czerwoną, to dolewam białej farby, nikt tu nie liczy żadnej ilości światła”

pisząc takie coś przecież od razu stawiasz się w pozycji ignoranta.
nie odróżniasz mieszania farbek od nakładania się światła. trudno powiedzieć czego jeszcze nie ogarniasz, jakich podstaw, więc nie wiadomo od czego zacząć tłumaczenie.
wiesz może co to addytywność i jak w praktyce wygląda zmiana koloru i jasności na przykład w monitorze komputera? nie muszę chyba dodawać, że nie dolewasz tutaj białej farby…

cyt.:”Każda reakcja w fizyce ma czas trwania (co zupełnie pomijacie bo bez tej ignorancji FAKTÓW to by się wam wszystko na głowy pozawalało).”

skąd pomysł, że fizyka pomija czas trwania? gdzie niby się z tego powodu coś zawala?
chyba znowu coś sobie uroiłeś.

cyt.:”Wy sobie dodajecie w czasie nowe porcje światła/energii i z tego bierze się wam jaśniej, czyli wykonujecie szereg powtórzeń określonej REAKCJI, to żadna sztuka i żadne wyjaśnienie zjawiska.”

ale co dodajemy i co się bierze?
po prostu intensywność danego zjawiska, w tym przypadku jasności, ma swoje źródło w częstości pojedynczych składowych, czyli tutaj “REAKCJI”. im częściej zachodzi emisja fotonu, tym więcej światła czyli energii jest emitowane. z czym ty masz tutaj problem?

cyt.:”Nijak to się ma to nauki i prawidłowo wykonanego eksperymentu, bo jak chce się dowiedzieć jakie zjawisko powoduje, że mur się rozwali to muszę sprawdzić jaka wartość energii na określoną jednostkę czasu jest do tego potrzebna, a nie jakie są potrzebne ilości bliżej nieokreślonych uderzeń (w waszej fantazji, fotonów).”

i co niby ma się tutaj nijak do nauki?
tak mętnie piszesz specjalnie, żeby nie dało się zrozumieć?
czego dotyczy analogia? co jest bliżej nieokreślone, skoro dokładnie określona jest właśnie energia fotonu również w zależności do częstotliwości? o czym ty piszesz w ogóle?

cyt.:”Jak się bada absorpcje fotonu przez atom, to się ustala energię fotonu a nie ilość wyemitowanych fotonów.”

cieszy mnie, że przynajmniej zacząłeś czytać.
jeszcze teraz nad zrozumieniem popracuj.

cyt.:”Jak do głupiego jest to napisane w linkach na które sam się realista powołujesz:”

no i świetnie, i co teraz z tego wynika według ciebie? o czym to wg ciebie świadczy?
widzisz, że tak jak pisałem, fotony są absorbowane przez atomy w zależności od ich częstotliwości. nie zawsze nastąpi absorpcja, a tylko wtedy, kiedy energia jest właściwa. tak powstają właśnie kolory przy odbijaniu światła. dokładnie to pisałem wyżej.

cyt.:”Słońce nie wysyła w nas światła ilościowo (nic nie wysyła ale to inny temat, zdecydowanie za trudny dla was)”

Słońce wysyła pierdyliony fotonów, każdy ma jakąś tam energię, więc sumując Słońce “wysyła w nas” jakąś ilość światła.
tak, jest dla mnie bardzo trudno uwierzyć na słowo ignorantowi Wackowi, który przekreśla całą wiedzę jaką dysponujemy, nie podając żadnych argumentów przemawiających za swoją tezą, ani nawet nie tłumaczy swojego modelu, bośmy za głupi na to… brawo… oklaski dla najmądrzejszego…

cyt.:”natężenie światła nieodbitego ma wartość nieskończoną”

skąd ten pomysł? co to znaczy nieskończoną? jaka to wartość, wartość czego, jakiej wielkości fizycznej?
odpowiedz na to, bo w tej chwili bełkoczesz, i nie można się z tym ani zgodzić, ani nie zgodzić. po prostu jest to bezsens.
powtórzę pytanie – wartość CZEGO, jakiej WIELKOŚCI FIZYCZNEJ?

cyt.:”każda materia pochłania tylko określone natężenie, i na tej podstawie tworzą się częstotliwości i długości fal i stąd są różne energie fotonów…ale tylko w eksperymentach.”

nie tylko w eksperymentach, tak właśnie to działa, że niektóre częstotliwości światła są odbijane, a inne pochłaniane. stąd postrzegamy kolory, które są konsekwencją posiadania przez człowieka receptorów czułych na różne długości światła.

cyt.:”Tyle, kropka. nie chce mi się więcej „odbijać” od waszych betonowych głów.”

ty nic nie odbijasz. uroiłeś sobie, że ty tu jakiś pojedynek toczysz i wygrywasz?
na razie bój idzie o to, byś w ogóle rozumiał o czym się próbujesz wypowiadać, bo na razie tragicznie ci idzie.
nie masz pojęcia o świetle i na razie piszesz straszne głupoty. nie masz odwagi nawet odpowiedzieć na pytania, które niszczą twoje hipotezy. zobacz ile ci pytań zadałem, a na ile odpowiedziałeś… no nie odnosisz się do tego, co piszę. można to zrozumieć tylko tak, że nie wiesz jak odpowiedzieć, nie umiesz uzasadnić twierdzeń i boisz się podawać swoje definicje.

no odpowiedz choć na to: “jak myślisz, dlaczego jedna żarówka jest jaśniejsza, a druga ciemniejsza? albo po co w żyrandolach kilka żarówek? co one dają?”… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Bzdury gadasz. Nic więcej. Moc oraz wielkość źródła odpowiada jasności. Pojedynczy foton to wyemitowany kwant, zatem jednostkowa najmniejsza porcja energii. A skoro tak, to jest ona tak samo jasna dla konkretnego koloru. Dopiero ilość kwantów, zatem moc i wielkość źródła zmienia jasność strumienia światła. Zaś z drugiej strony, tej odbitej, zmieszanie kolorów farby owszem daje kolor biały, co może odpowiadać jasności przy odbicu, bo biały to odbicie wszystkich barw a czarny to absorbcja, jednak przy znikomej ilości światła kolor i jasność farby nie ma takiego znaczenia jak jasność a zatem moc i wielkość źródła. To przedewszystkim wielkość strumienia światła, a zatem moc jego źródła determinuje jasność odbioru kolorów odbitych.

Gdyby te same rozważania przenieść na akustykę.
Częstotliwością dźwieków kolor biały to cała gama zagrana jednocześnie uderzona jak akord – jak tęcza czy światło po przejściu pryzmatu – lub dźwieki, do, mi i la – odpowiadające harmonicznie trzem kolorom podstawowym: czerwony, żółty i niebieski – w ledowych leflekrorach – albo: do, fa, la – czerwony, zielony, niebieski – w ekranach telewizorów .
Zaś jasność odpowiada ich głośności.

Nieskończoność w świecie fizycznym przynajniej w naszym kosmosie nie istnieje. Nauka, konkretnie matematyka, wymyśliła nieskończoność jako koncepcję, potrzebną do wyjaśniania róznych zjawisk. Jedynie Bóg jest nieskończony.

realista
Użytkownik

cyt.:”krótko bo nie chce mi się na wszystko odpisywać.”

odpisz długo i na WSZYSTKO, bo akurat olewasz najważniejsze rzeczy…

cyt.:”Energia światła jest nieskończona, dlatego nie widzisz światła czystego bo jest duchem, jest duchowe, niematerialne, energia sama w sobie jest niewidzialna.”

imaginacje. energia światła to ilość fotonów (* energia jaką niosą), które je tworzy.
światło ma swoją definicję, a więc nie mówisz teraz o świetle, a więc nie mówisz o nauce. a ja z tobą na temat nienauki nie rozmawiam.

cyt.:” To co widzisz to światło odbite, czyli przetworzone”

niekoniecznie odbite, może być też wyemitowane, jak na przykład światło diody.
nie ma to jednak większego znaczenia, gdyż światło w nauce to po prostu strumień fotonów.
i to naprawdę bez znaczenia, że masz inne zdanie na ten temat.

odpowiedz lepiej na pytania, które ci zadaję, a ty się do nich nie odnosisz. może jak odpowiesz to zrozumiesz po co ci je zadaję… .. .

Fenix
Użytkownik
Fenix

A wzory interferencji to białe czarne paski ( tkanina) negatyw , punkty odbite na ekranie, tworzą nam tęcze kolorów , z kolorów obrazy wyświetlone, sygnałem wzmocnione i dostrojone. Informacja.1D

realista
Użytkownik

cyt.:”Można jeszcze z tego obliczyć wartość tej energii czyli częstotliwość i tam w tej częstotliwości już poszczególnych kwantów energii nie możesz uchwycić”

ziomuś, bredzisz. cały foton to kwant.
i jak tu twierdzić co innego, niż że sobie stale zmyślasz własną fizykę?…

cyt.:”Kwant oznacza paczkę, a paczka ma zawartość którą można dalej zgłębiać. Możesz więc w nieskończoność to dzielić,”

nawet jeśli, to z pewnością nie tak, jak ty to robisz…

cyt.:”to dlatego fizyka kwantowa nie jest nauką w której coś już ustalono jako fakt,”

nie udawaj, że wiesz coś o fizyce kwantowej, bo właśnie przed chwilą napisałeś coś, co temu przeczy…

cyt.:”Nie odpisuje długo i na wszystko TROLLU bo już się powtarzam i o tym wszystkim pisałem na setki sposobów.”

nie, nie pisałeś. nie odpowiadasz na 90% pytań, jakie ci zadałem, a na resztę odpisujesz bez sensu. no sam zobacz, w każdym poście po parę pytań, a twoje odpowiedzi gdzie?…
ja cytuję i odpowiadam, ty coś blebloczesz i sobie myślisz, że wymiatasz… no świr zwykły.

cyt.:”Masz betonowy umysł, całe czas piszesz o fizyce klasycznej”

widać, że nawet nie wiesz czym fizyka klasyczna jest, bo to ty cały czas piszesz jakby o klasycznej, gdzie są opory ruchu i utrata energii itp…

cyt.:”Nie ma żadnej ilości fotonów,”

tak się właśnie składa, że jest…

cyt.:”jak wieloryb pod wodą machnie płetwą to nie wytwarza dużej fali złożonej z wielkiej ilości malutkich mini fal, wytwarza jedną wielką falę o wielkiej energii”

no właśnie, i to jest taka podstawowa różnica między światem kwantowym a fizyką klasyczną. są pewne analogie, ale jak widać nie wszystkie mają sens.

bo widzisz, tak to jest w odróżnieniu od fizyki klasycznej, że w fizyce kwantowej operujemy na KWANTACH, a nie na falach mechanicznych…

cyt.:”Nie masz pojęcia o teorii bytu, nie wiem po co się wykłócasz na tematy nad którymi nigdy nie rozmyślałeś,”

w ogóle mam w d. jakieś filozoficzne teorie, wcale się do nich nie odnoszę. rozkminiaj je sobie do woli, ale jeśli wchodzisz na grunt fizyki, to będę punktował bzdury, które wygadujesz.
a wygadujesz same bzdury…

cyt.:”liczysz na to, że każdy będzie przepisywał stare oklepane i skostniałe dogmaty nauki bo tylko wtedy się mądrym poczujesz”

żeby rozumieć fizykę na poziomie gimnazjum nie trzeba być szczególnie mądrym, więc nie wiem dlaczego niby miałbym się czuć wtedy jakoś szczególnie.

cyt.:”jak się poprzyczepiasz pojedynczych słówek i będzie mógł każdego tutaj olśnić swoją poprawką.”

to nie jest kwestia słówek, a tego, że nie rozumiesz w ogóle zjawisk, mechanizmów, a nawet nie znasz bądź nie rozumiesz definicji, i wtedy wypisujesz brednie. żadna sztuka to wyłapać… .. .

realista
Użytkownik

Wacek, ale tak szczerze, czemu ty nie odpowiadasz na pytania, kiedy wyraźnie po kilka razy proszę cię o odpowiedź?
to by naprawdę ułatwiło porozumienie. a tak coś pieprzysz o nie wiadomo czym i nie wiadomo skąd się to u ciebie wzięło, i przy oczywistym braku zgody zaczynasz psioczyć na naukę i na mnie.
zachowujesz się jak czubek.

zobacz, pytam cię wyraźnie i wiele razy: „jak myślisz, dlaczego jedna żarówka jest jaśniejsza, a druga ciemniejsza? albo po co w żyrandolach kilka żarówek? co one dają?”

ty nie odpowiadasz, bo w rzeczywistości odpowiedź jest jasna, i dla ciebie niekorzystna.
czego się boisz przyznać? będziesz tak ściemniał, aż temat przestanie być aktualny, bo ty sobie wymyślisz jakąś kolejną bzdurę, którą będziesz forsował?

no od czego zależy jasność żarówki? zmienia kolor jak jej dasz więcej prądu? czy może dokładając kolejną żarówę nie uzyskujemy zwiększenia jasności? a wiesz już jak powstają kolory na monitorze?

przestań w końcu uciekać i zacznij odpowiadać. nie bój się, zrób ten pierwszy krok… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Jeżeli o mnie chodzi „realista”, to uważam że admin powinien zablokować ci dostęp do tego portalu.”

a ja uważam, że bez znaczenia jest co ty uważasz…

cyt.:”Wiesz ile razy mi zadawałeś różne pytania? na wszystko już odpowiadałem”

nie odpowiadałeś, i nie kłam.
na to powyżej odpowiedziałeś? niby gdzie? nie odpowiadasz na prawie wszystkie moje pytania.

cyt.:”Jak cytujesz moje wypowiedzi we fragmentach oddzielnych to wycinasz z kontekstu”

nie wycinam z kontekstu, tylko cytuję. dzięki czemu doskonale wiadomo do czego się odnoszę. ty nigdy nie odnosisz się do konkretnych moich słów, i na dodatek sam zmyślasz kontekst i wkładasz mi w usta nie moje słowa…
i co to za “wycinanie z kontekstu”, skoro post wyżej jest on w całości?… co za głupi argument…

cyt.:”nie chcesz się do niego odnosić tylko chcesz poruszać cały czas nowe wątki”

nie pisz bzdur. odpowiadam na twoje konkretne słowa. ciebie na to nie stać, i sam stale zmieniasz temat. jeśli ja poruszam jakiś wątek, to tłumaczę go. ty nagle z czymś wyjeżdżasz, oznajmiasz, i zadowolony…

cyt.:”nie będę pisał o nowych wątkach, o żarówkach i o tym dlaczego są mocniejsze, bo na pewno nikt w nich nie liczył fotonów”

to nie jest nowy wątek. sam poruszyłeś ten temat, więc dlatego pytam jak jest z żarówkami.
skąd wiesz, że na pewno nikt nie liczył fotonów? wiesz jak się sprawdza ilość światła, jaką produkuje żarówka? możesz napisać jak?

nadal nie odpowiedziałeś na pytania o żarówki, i to jest pewne, że nie umiesz na to odpowiedzieć tak, żeby nie przeczyło słowom, jakie pisałeś wcześniej.
to jest właśnie trollowanie, kolego…

cyt.:”Ja już nie będą z tobą na te tematy pisał. ”

a więc jak zwykle uciekasz od dyskusji pozostawiając dziesiątki pytań bez odpowiedzi. rób tak dalej, sam się pogrążasz…

cyt.:”Teoria bytu w filozofii zajmuje się”

g. mnie obchodzi czym zajmuje się twoja zafajdana teoria bytu…

cyt.:”a to że ty masz w d. jak się uprawia naukę naprawdę i ignorujesz, że Kartezjusz. Newton, Einstein czy Tesla byli filozofami i dali najpierw podłoże filozoficzne fizyce aby mogła się rozwijać, a nie na końcu, to są już twoje problemy.”

tak, oczywiście, bo metoda naukowa polega na pieprzeniu, a nie na badaniu i eksperymentowaniu, no nie?…
twoje “podłoże filozoficzne” to stek bzdur, nie jesteś ani naukowcem, ani filozofem. jesteś ignorantem z urojeniami.
i nie umiesz odpowiedzieć nawet na proste pytania.

żarówka świeci tym jaśniej, im więcej energii jest w stanie przetworzyć w fotony, i praktycznie nigdy nie robimy tego przez zmianę częstotliwości światła.
im więcej żarówek tym większa intensywność światła, gdyż światło się dodaje (jest wielkością addytywną).

i tyle. cała odpowiedź, jakiej musiałbyś udzielić, aby nie mijać się z faktami, ale nawet na nią cię nie stać… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Tak samo światło jako proces bez masy może mieć różną energię, bo może w sobie nieść różną ilość cykli cyrkulacji czy jakiś innych ruchów, a nie różną ilość fotonów”

ale jakich ruchów? fotony są nośnikiem energii, to właśnie one tą energią są, tym światłem. one nie wykonują ruchów prócz poruszania się w nadanym kierunku. energia całego strumienia jest sumą energii wszystkich fotonów w strumieniu, oczywiście w danym miejscu i czasie (nie wiem jak bardzo oczywiste rzeczy trzeba tu dodawać, żebyś się nie gubił).

cyt.:”w jednym zdarzeniu rozpoznawalnym, może wykonać rożne ruchy, zawirowania, falowania i od tego ile ich wykona będzie zależała jego energia, jego czyli jednego fotonu.”

skąd pomysł, że foton sie tak zachowuje? wiruje? faluje?
oj, chyba jednak nie za bardzo rozumiesz czym jest ten foton…
tym bardziej, że piszesz idiotyzm:

cyt.:”Foton nie posiada wielkości przestrzennej, cała energia domniemanie od Słońca jeśli nie jest podzielona przez materię, to jest jednym wielkim fotonem”

sam jesteś jeden wielki foton…
ta definicja nie mieści się już w żadnym standardzie, nie tylko naukowym.

Słońce emituje pierdyliony fotonów w każdej sekundzie. te lecą w różnych kierunkach. albo trafią gdzieś, gdzie zostaną zaabsorbowane, albo lecą tak i lecą. po co zmyślać jakieś dzielenie przez materię?

cyt.:”Tymczasem ty chcesz wodę na ilość kropel podzielić.”

no może nie wodę, a deszcz. tak, zdecydowanie deszcz składa się z kropel, i ilość wody zebranej z dachu będzie się różnić w zależności od ilości kropel w objętości deszczu, albo w jakimś czasie. obie metody pomiaru są równoważne.

cyt.:”bo jest światłem w dopełniaczu liczby pojedynczej.”

CO TO OZNACZA?!

już w jednej z poprzednich dyskusji to napisałeś, a moje pytanie o wytłumaczenie tego zlałeś jak zwykle. ponawiam więc prośbę o wytłumaczenie CO TO ZNACZY, ŻE JEST ŚWIATŁEM W DOPEŁNIACZU LICZBY POJEDYNCZEJ?!… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Nie wiesz co to dopełniacz liczby pojedynczej?”

wiem doskonale co to jest dopełniacz. właśnie dlatego pytam co to znaczy, że foton “JEST ŚWIATŁEM W DOPEŁNIACZU LICZBY POJEDYNCZEJ”.

możesz więc odpowiedzieć co to wg ciebie znaczy? jaki jest sens tej deklinacji? po co o tym wspomniałeś i co to wnosi?

cyt.:”Wartość luminacji to w skrócie wielkość (a nie ilość) strumienia świetlnego przez powierzchnie…”

światło składa się z wielu fotonów, więc czy wielkość energii, czy ilość fotonów, sens jest ten sam.

cyt.:”Strumień świetlny to wielkość fizyczna określająca CAŁKOWITĄ moc emitowanego światła”

a nie mówiliśmy o strumieniu świetlnym. w sumie, to ty mówiłeś, stwierdzając że Słońce produkuje nieskończenie wielki strumień świetlny, tylko oczywiście nazwałeś to nieudolnie po swojemu, bo przecież definicji to ty nie znasz…

cyt.:”Nigdzie nikt tutaj nie policzył żadnych fotonów”

tak jak i nikt nie liczy kropel deszczu, tylko podaje się ilość opadu na m2. co nie znaczy, że nikt nie ma pojęcia jaką objętość ma kropla. podobnie można postąpić ze światłem i zmierzyć energię, i w ten sposób policzyć ilość fotonów. aby wyznaczyć natomiast wartość energii pojedynczego fotonu zrobiono wiele eksperymentów. zainteresuj się tym i dowiedz jak, zanim i to zaczniesz bezmyślnie podważać.

cyt.:”Ja tutaj nie jestem od odpowiedzi na każde pytanie wynikłe z wyrywania z kontekstu i wytłumaczenia ci wszystkiego o żarówkach, fotonach, kątach itd.”

ale jesteś tu i zaprzeczasz np. istnieniu kąta, ruchowi fotonu itd. rzucasz twierdzenia bez pokrycia i psy wieszasz na nauce. a pytany o ważne szczegóły zmieniasz temat i nie umiesz odpowiedzieć. sto razy byś już odpisał na te pytania, ale wolisz pisać dlaczego nie napiszesz. to żałosne jest…

cyt.:”nie odpowiadam na idiotyczne wątki poza kontekstem.”

uważasz, że pytanie o ilość światła w żarówce jest POZA KONTEKSTEM? :DDD

cyt.:”bo ja cały czas rozmawiam o fizyce elementarnej i ścisłym rozumieniu światła,”

HAHAHA, w ścisłym rozumieniu światła???
dopiero co w poprzednim wątku okazało się, że ty w ogóle nie piszesz o świetle w rozumieniu fizyki!!!
wszystko co piszesz przeczy fizyce elementarnej (chyba kwantowej, co?), bo w niej “światło możemy rozpatrywać nie tylko pod postacią fali elektromagnetycznej, ale także jako “strumień” cząstek zwanych fotonami, które poruszają się w próżni z prędkością c (zwaną prędkością światła).”

NIE KŁAM więc, że mówisz o fizyce elementarnej, ani że piszesz o świetle w ścisłym znaczeniu.

cyt.:”a nie o potocznie rozumianym świetle widzialnym i wrażeniach jakie wywołuje u człowieka.”

w poprzednich wątkach pisałeś coś dokładnie przeciwnego…
cieszę się, że powoli i z oporami, ale jednak zaczynasz dostrzegać świat rzeczywisty.
ja też nie piszę o świetle widzialnym, tylko o promieniowaniu optycznym.

cyt.:”Rozkładasz moje wypowiedzi na części pierwsze aby nieustannie przesuwać temat na obszar klasycznej optyki i unikać zagłębiania się w główny wątek moich wypowiedzi.”

to ty próbujesz przekierować wątek zawsze na bezpieczny dla ciebie tor pieprzenia o niczym.
mnie takie coś nie interesuje, więc domagam się konkretów, o których ty nie masz żadnej wiedzy. widać to szczególnie po tym, jak unikasz odpowiedzi jak choćby na powyższe pytania.

sprawa jest prosta – jasność zależy od ilości wyemitowanych fotonów. więcej fotonów to większa energia. i tyle. twoje twierdzenie stoi w sprzeczności z codziennym doświadczeniem, więc niby dlaczego nie miałbym na to zwrócić uwagi? jaki kontekst niby mógłby usprawiedliwić fałszywość twierdzenia? twierdzenie twoje jest fałszywe, i tyle. pytania tylko miały cię zmusić do pomyślenia o tym, no ale za tępy jesteś… .. .

realista
Użytkownik

A TERAZ WISIENKA NA TORCIE. :DDD

Wacuś napisał:
“JEST JEDNYM WIELKIM FOTONEM, BO JEST ŚWIATŁEM W DOPEŁNIACZU LICZBY POJEDYNCZEJ.”
a pytany o wyjaśnienie odpisał:
“Nie wiesz co to dopełniacz liczby pojedynczej? Jakim cudem prowadzisz dyskusję skoro polskich słów nie rozumiesz (nie odpowiadaj, pytanie ironiczne)?
Dopełniacz- kogo, czego. Ile czego? Ile światła…w liczbie pojedynczej.”

:DDD odpisał co to jest dopełniacz, ale nie napisał co to ma do rzeczy. a co ma?

jak myślicie, skąd Wacek to wziął???
ODPOWIEDŹ JEST PROSTA – Wacek jak zwykle wziął coś, czego nie zrozumiał, i na podstawie tego zmyślił sobie całą wizję i oparł o to swoją “argumentację”…
A CO WZIĄŁ??
DEFINICJĘ FOTONU z wikipedii!:

“Foton (gr. φῶς – światło, w dopełniaczu – φωτός, nazwa stworzona przez Gilberta N. Lewisa[1]) – cząstka elementarna z grupy bozonów, będąca nośnikiem oddziaływań elektromagnetycznych”

WACEK! to o świetle w dopełniaczu jest w nawiasie i dotyczy pochodzenia nazwy! w starogreckim słowo światło (w mianowniku) brzmiało “phos”, a światła (nie liczba mnoga, tylko pojedyncza w dopełniaczu) brzmiało “photos”…

kochany, to w ogóle nie jest o świetle! :DDD to jest wyłącznie o samej nazwie “foton”…
bez sensu dorobiłeś sobie teorię! dokładnie widać tutaj ten mechanizm, którym się posługujesz! podobnie było z symetrią czy cechowaniem – wziąłeś nazwę, nie zrozumiałeś, i dorobiłeś sobie, ZMYŚLIŁEŚ całą historię.

WŁAŚNIE ZBŁAŹNIŁEŚ SIĘ DO GRANIC MOŻLIWOŚCI.
widzimy teraz calutki kontekst… ;)))

Masa, widzisz z kim my w ogóle rozmawiamy?
naprawdę zaczyna być mi wstyd… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Ja nie pisałem o słowie foton, bo to słowo nie jest w dopełniaczu”

nie tylko definicji nie rozumiesz, ale nawet jak ci napisać gdzie popełniłeś błąd, to nie rozumiesz.
jesteś tragicznym rozmówcą…

próbując teraz udowodnić, że jednak masz rację, jeszcze bardziej się tylko pogrążasz…
nie masz odwagi nawet, by się przyznać, choć to oczywiste i widać na pierwszy rzut oka…

cyt.:”Sam najwidoczniej nie rozumiesz dlaczego używa się tego słowa – foton – i dlaczego jest tam dopisana definicja w dopełniaczu ale do oryginalnego greckiego słowa”

rozumiem, że w nawiasie jest wytłumaczone skąd nazwa foton. stąd pojawiła się wzmianka o dopełniaczu, bo stąd ją wzięto – “fotos” (w mianowniku jest “fos”)… to nie ma żadnego związku ze światłem w sensie fizycznym, to jest o greckim WYRAZIE…

cyt.:”Reszty nie ma sensu komentować”… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”nigdzie nie pisałem, że Słońce produkuje nieskończenie wielki strumień świetlny, tylko że światło jako energia jeszcze nie pochłonięta przez żadną materię (światło nieodbite, czyste) ma nieskończoną wartość”

wartość CZEGO??? energii światła czystego?
co to znaczy? czym jest światło czyste? podaj definicję! jak mierzy się wartość jego energii? i skąd wychodzi, że jest nieskończona?

znowu więc nie piszesz o świetle w sensie fizycznym. no tak, czy nie?… .. .

PS. NIKT nie twierdzi, że energia jest tworzona…

realista
Użytkownik

energia “czystego światła” emitowanego przez płomień świecy (to nie światło odbite) też jest nieskończona, tak jak Słońca? a diody? a łuku elektrycznego też?
czy teraz odchodzę może od kontekstu tym pytaniem? :DDD… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Że zacytuję:
„Widzę, i w ogóle się nie wstydzę,
Niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi.”

Taką ma Wacuś pokrętną naturę. Musi wyjść na jego. Jak ze starą Kargulową.

Ale uczy się. Przyznać nie przyzna ale powoli nasiąka tym, czym tak gardzi. Może z tego jeszcze jakieś dobro kiedyś powstanie. Może jakiś młodzik zamiast marnować czas na trucie ciała i głupoty, widząc w tym wszystkim sens będzie chciał umieć to, o czym piszemy i korzystać z tej wiedzy z pożytkiem dla siebie i świata.

realista
Użytkownik

cyt.:”Nikt sobie tego nie napisał jako ciekawostka lingwistyczna”

tak, napisano to aby pokazać pochodzenie tej nazwy, którą stworzył Lewis.

cyt.:”po prostu nie masz pojęcia jak dochodzi do odkrywania i definiowania w nauce”

no, ważne że ty masz… bierzesz definicję i bez zrozumienia zmyślasz teorię…
śmieszne…

cyt.:”Jak możesz zmierzyć wartość energii nieskończonej? przecież mierzy się wartości tylko skończone. Kto was uczył czytać? Wy nie znać polska mowa nawet.”

przecież pytam jak ją zmierzyć i skąd wychodzi, że jest nieskończona?
dlatego mnie dziwi skąd to wiesz, i dlatego pytam, geniuszu…

cyt.:”Energia nieskończona to jest źródło z którego nabierasz do pojemnika i wtedy masz wartości skończone.”

jeśli ze źródła wody nabierasz wodę, to nabierasz WODĘ. ty twierdzisz, że z jakiejś nieskończonej energii “nabiera się” energia świetlna, światło, fotony, czyli coś innego…
pytam więc co to za energia, i czemu piszesz o niej, gdy mówimy o świetle w sensie fizycznym?

cyt.:”Każdy płomień pochodzi z procesów spalania, te procesy są procesami emisji energii z materiału palnego, to jest światło odbite”

piszesz jedno, a konkludujesz coś przeciwnego…
energia podczas spalania jest emitowana jako fotony, i to nie jest światło odbite. to światło bezpośrednio wyemitowane przez cząsteczki.

cyt.:”Diody bazują na elektronach, to też światło odbite.”

bazują na elektronach? baaardzo precyzyjne… no tak, fotony są emitowane podczas rekombinacji, i po drodze bywają odbijane, niech ci będzie.

a łuk elektryczny? tam też się fotony odbijają?…

cyt.:”Nie znać polska mowa, nie znać nawet PODSTAW FIZYKI”
powiedział człowiek, który zdanie wcześniej napisał, że “Słońce także świeci [światłem] odbitym”… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Powolność twojego uczenia daje się we znaki wszystkim to czytającym. Jest to coś w co raczej wierzę niż co bym widział. Zwyczajnie widząc, jak porzucasz swoje najbardziej kretyńskie argumenty uciekając w ontologie (co da się jeszcze znieść), etymologię albo wycieczki osobiste (co jest o wiele słabsze) wnioskuję, że jakimś cudem, jakimś niebotycznym wysiłkiem poruszamy się w przód krok po kroku. Na szerokość jednego fotonu za każdym z nich. Co gorsza jeden krok do przodu często pociąga kilka w tył i jeszcze więcej w bok. Zatem czy to postęp czy trwanie tylko, o to jest pytanko.

Jeśli chodzi o śnienie dziękuję, dzięki twoim złośliwościom zachciało mi się na tyle, ze wzbudziłem swoją intencję śnienia i dostałem kilka nocy temu przepiękna sesję OOBE z wizytą w jakimś niezwykłym, jak na mnie miejscu, pełnym przepięknego i super jasnego światła w centrum i postaci je otaczających. Światła tak silnego, ze musiałem dodatkowo zestrajać widzenie. Pocwiczylem sobie obsługę śniącego ciała, ubieranie go (w tej sesji miało to wielkie znaczenie) latanie, utrzymywanie uwagi, i inne takie, o czym gadać z tobą sensu nie ma, bo nie załapiesz.
To również dzięki tobie w jakimś małym stopniu. Zatem dziękuje.

przebrzydly chlop
Użytkownik
przebrzydly chlop

Ciekawe czy trolle magazynują pożywienie na zimę, bo ten tu jest, jak widać, szczodrze dokarmiany.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

No proszę od pogardy dla nauki do jej obrony. Wacek rozwinął skrzydło.

Mówisz wasc ze energia jest niefizyczna. Cudownie. I pojawia się z nikąd w ilościach nieskończonych. Jest nieskończona. Zbilansować się nie da. Piękne to i romantyczne. Wystarczy zatem kolektor nieskończonej energii Wacka pisania trzy po trzy podłączyć do sieci elektrycznej i rozwiązano problemy świata.

Cóż fizyka nawet ma jednostkę energii. Energia jest niematerialna (ale i to nie do końca zważywszy na Emc2) ale fizyczna jak najbardziej, przenika obiekty fizyczne, wpływa na nie i jest ich składową. I jest równie skończona jak całe stworzenie.

Tu jednak pojawia się pewne ale. O ile w ateistycznej nauce obowiązuje zasada zachowania energii. O tyle ludzie znający Potęgę Najwyższego, Moc (a wiec i energię) Jego oddziaływania na stworzenie, muszą zawsze mieć na uwadze możliwość Jego interwencji z poza naszego układu oddziaływań. A to może oznaczać jakąś energetyczną nieskończoność. Aczkolwiek szkiełkiem nauki nie udało się nigdy tego potwierdzić. Choć jest pytanie o początek wszechświata pytaniem o tę nieskończoność, z której jako energia w materii powstaliśmy.

realista
Użytkownik

cyt.:”Tak ja nie rozumiem definicji. Masz umyślnie napisane, że światło jest tylko w liczbie pojedynczej i dopełniaczu i właśnie to zrozumiałem bo po to to napisano – aby zrozumieć.”

TAK, nie rozumiesz. w definicja jest “Foton (gr. φῶς – światło, w dopełniaczu – φωτός, nazwa stworzona przez Gilberta N. Lewisa[1])” i mówi to o pochodzeniu słowa wykorzystanego przez Lewisa: “φωτός • (phōtós) genitive singular of φῶς (phôs)”
w wersji angielskiej zamiast w nawiasie, to opisano to w tekście: “The name photon derives from the Greek word for light, φῶς (transliterated phôs)” i nie wspomniano nawet, że w dopełniaczu. czyli mamy w naszej dodatkową ciekawostkę. ja na przykład o tym nie wiedziałem.

cyt.:”Ty za to „zrozumiałeś” że jest w w liczbie mnogiej i się sumuje”

no jest niejedno światło na świecie, i faktycznie się dodaje. ma właściwości addytywne, i gdybyś jak sugerowałem np. zorientował się jak działa monitor, to może byś też coś zrozumiał. nawet by wystarczyło gdybyś mi odpowiedział na pytania, ale wolałeś pisać bzdury, no to nie wiesz.

cyt.:”Nie pojmujesz niczego, nawet podstaw, każdy atom czy elektron to są „świecące kulki” emitujące i absorbujące jednocześnie, bez przerwy ale dla ciebie atom „przeszkadza światłu” :) hihihhi”

właśnie ta absorpcja i emisja to jest przeszkadzanie, mądralo… hihihihi…

cyt.:”Bredzisz coś ze swoich urojeń, że widzimy obiekty dzięki temu że „światło się odbija” czyli cząsteczki emitują, a potem piszesz, że emisja to nie jest światło odbite :) hihhihhi”

światło odbite to jest absorpcja+emisja, a nie sama emisja, hihihihi.

cyt.:”że to ilość (niepoliczalnych) fotonów decyduje o jasności czy też rozjaśnianiu, a potem cyk i brednia o tym, że fotony wpadają do oka, więc wedle tego urojenia im dłużej patrzę na obiekt tym więcej fotonów mi wpadnie do oka”

nie są niepoliczalne, nie wiem coś ty sobie uroił.
ich ilość decyduje o jasności, im więcej fotonów tym jaśniej, nie wiem czego w tym nie rozumiesz.
fotony wpadają do oka i są wykrywane przez receptory.
a jak patrzysz w światło to je widzisz, a fotony zostały już zaabsorbowane przez np. retinol i to dzięki jego energii następuje impuls nerwowy i dlatego widzisz, baranie, hihihi.

“ale cóż tam szczegóły”…

cyt.:”Akurat tak się dziwnie złożyło, że ja tutaj bronie nauki którą wcześniej krytykowałem, bo wszystkie definicje w szczegółach ma poprawne i bardzo skrupulatnie ułożone”

AKURAT WIDZIELIŚMY jak rozumiesz definicje naukowe panie Wacek “światło w dopełniaczu” Placek… .. .

hihihihi

realista
Użytkownik

no to jak w końcu jest? nie istnieje według ciebie kąt między kierunkiem światła a powierzchnią? tego wiesz, światła w dopełniaczu? ;)
światło to nie jest wg ciebie strumień fotonów, choć nośnikiem światła czyli fali elektromagnetycznej jest foton, i musi ich być bardzo dużo w strumieniu światła, skoro przenoszą tej energii tyle, że m2 panela jest w stanie zasilić urządzenie elektryczne? to co to jest?
jak to jest, że widzimy kolory na monitorze mimo, że produkuje on zaledwie 3 długości fal – czerwoną, zieloną i niebieską? wydaje ci się, że bez dodawania się ich widzielibyśmy całą paletę kolorów i jasności? a jak pada na monitor silne światło to widać światło odbite i jeszcze to produkowane przez monitor. ale to się nie sumuje, co?
i wreszcie po co ty piszesz o innych wymiarach, skoro w ogóle wszystko zaczęło się od fizycznego zjawiska geometrycznych zależności między powierzchnią a źródłem światła? tego światła fizycznego, którego definicję poznałeś już w szczegółach, a w której nadal się gubisz jak dziecko… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Miszczu logiki, to jest ta nieskończoność czy nieskończoności nie ma?
Kiedy piszesz, miszczuniu, że energia jest nieskończonością, to co masz na myśli? Że nie może się skończyć – w wymiarze czasu?, Czy może ma zmienną ilość i jest cały czas dolewana do kosmosu? Czy może opisujesz nieograniczony niczym obszar jej występowania? Bo moją domniemaną słabość umysłu pomyliłeś z rozważaniem tego, co twój pokręcony jak elektron umysł ma na myśli?

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacuś wstąpił na swój tron wyniosły. W tym zadęciu nawet nie umie określić wymiaru, który nieskończonością nacechował.
Widzę ze nieskończoność obdarowałeś samodzielnym bytem.

Tak Bóg istnieje. Jest nieskończonością w każdym wymiarze oprócz tych, w których się Sam ograniczył. Takich jak niesprawiedliwość.
Energia taką nieskończonością nie jest.

realista
Użytkownik

cyt.:”Masz poważny problem z językiem polskim.”

ważne, że ty nie masz, panie Wacek “światło w dopełniaczu” Placek… .. .
:DDD

realista
Użytkownik

cyt.:”Słowa są po to aby nazywać, to nie są ciekawostki, jak ktoś mówi – strumień fotonów to mówi w dopełniaczu – strumień kogo/czego – a nie w liczbie mnogiej”

nie dorabiaj sobie teorii jak zwykle. w definicji w nawiasie jest źródłosłów, a nie opis natury światła. nie rób z siebie większego pacana niż jesteś…

cyt.:”Zrób sobie eksperyment jak ci nie żal oczu, wpatruj się w Słońce, po jakimś czasie zobaczysz, że jest czarne…”

po prostu zniszczysz sobie receptory, baranie. wtedy wszystko będzie czarne, jak twój nieoświecony umysł.

cyt.:”Słońce w filozofii nie jest bytem a czymś jak portal, jest to przejście do innych wymiarów, jest jasne bo przechodzą przez nie byty które ulegają unicestwieniu w sensie materialnym”

i to jest właśnie dowód, że filozofia w takim sensie jaki tu uprawiasz nie ma sensu.
Słońce to materia skupiona dzięki sile grawitacji i to z tej materii pochodzi energia. Słońce to nie żaden portal, tylko obiekt przetwarzający energię materii w inną materię i emitujący energię w postaci także fotonów.

twoje starożytne i średniowieczne teorie są nic nie warte, a ty sam tylko coraz bardziej się błaźnisz. to twoje “światło w dopełniaczu” mówi tutaj samo za siebie. to już nawet śmieszne nie jest… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Nie miał Wacuś nic sensownego do powiedzenia to na gramatykę przeskoczył. Z fizyki do języka polskiego. Brawo Wacuś.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

W przeciwieństwie do twojej oryginalnej tylko przez ciebie znanej, zdefiniowanej i rozumianej wiedzy przystającej do rzeczywistosci niczym pięść do twarzy.

Nieskończoność to rzeczownik.

realista
Użytkownik

hahahahaha…
cyt.:”bo tu oponenci czytać ze zrozumieniem nawet nie potrafią…”

za to Wacek potrafi! o! na przykład o tym, że:
“[energia Słońca] jest jednym wielkim fotonem, bo jest ŚWIATŁEM W DOPEŁNIACZU liczby pojedynczej”
wyczytał w definicji fotonu!: “Foton (gr. φῶς – ŚWIATŁO, W DOPEŁNIACZU – φωτός, nazwa stworzona przez Gilberta N. Lewisa[1]) – cząstka elementarna z grupy bozonów, będąca nośnikiem oddziaływań elektromagnetycznych”
:DDD

Wacek, ty to jesteś numer… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Ja sobie światła w dopełniaczu nie wymyśliłem”

nie, nie. ty nic nie wymyślasz.
całej teorii wokół “światła w dopełniaczu” też nie wymyśliłeś… to Marian… .. .
:DDD

realista
Użytkownik

cyt.:”dla niego jak do szklanki doleje się więcej wody, to znaczy że jest tam więcej sztuk malutkich mini wód.”

tylko ty jesteś w stanie wymyślać takie głupoty.
na dodatek na analogiczne porównanie odpowiedziałem ci w poście #33, ale ty tak czytać i myśleć potrafisz, że nic dziwnego, że nic z tego nie skumałeś… .. .
:DDD

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Nie przypominam sobie, abym się Buddą ogłosił. Powiedziałem raczej, ze droga do obudzenia na jawie wg iniańskich nauk wiedzie przez obudzenie się we śnie a potem wyjście z ciała fizycznego śniącym ciałem bliźniaczym. Tego udało mi się dokonać. Opanowanie śnienia występuje u Buddystów. Jak i w naukach monoteistycznych można się na to natknąć, jak ktoś szuka. Najtrudniejsza część, dokonanie pełnego obudzenia w ciele fizycznym rozumieniu Buddy, albo osiągnięcie pełni i porzucenie ludzkiej formy w rozumieniu Indian (nie zrozum tego opatrznie), zespolenie ciała śniącego i fizycznego, (moze to coś jak przemiana ciała o jakiej pisał Paweł w 1 liście do Koryntian), jest jeszcze przede mną. Nie ukrywam tego. Przygotowuje się na to.

Posyłanie kogoś do podręczników j polskiego kiedy samemu nie odróżnia się przymiotnika od rzeczownika tez wiele mówi.

Kto, co? Wacusiu kochany,
Kogo, czego, my nie znamy?
Komu, czemu nie mówimy?
Kogo, co tak tu złościmy?
Że z kim, z czym pisać już nie chcesz?
O kim, czym? O świetle wierszem.
Wacuś! O! daj spokój myśli!
Niech ci miłe się coś przyśni!

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Bez żalu. Wacuś. Najmniejszego.
I nie myśl, ze jak zaczniesz znów te swoje bzdury pisać o braku możliwości zarażenia ciała chorobą bakteryjna czy wirusową, albo o nieskończoności światła w dopełniaczu ale bez kątów padania i bez odbicia, czy o jasności źródła światła którą regulujesz częstotliwością, albo ze przymiotnik nie może być podmiotem, to nie zareaguję.

A o śnieniu i rozwoju ducha tez lepiej się nie wypowiadaj. Nie praktykujesz przecież.

realista
Użytkownik

cyt.:”nie znasz podstaw, nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nie wiesz sam co wypisujesz,”

ale czego ty się ciskasz, Wacuś? wystarczy poczytać o “świetle w dopełniaczu” i już wiadomo jak ty ze zrozumieniem umiesz czytać, i co potem wypisujesz.

cyt.:”okazało się, że wybraniam nauke bo guzik o niej wiecie, bakterie są w środowiskach wodnych w odpowiednich temperaturach, nie ma ich wszędzie i to wiem z biologii”

nie, mój drogi. biologia twierdzi, że “Bakterie występują we wszystkich biotopach. Można je spotkać w glebie, w innych organizmach i w wodzie, na lodowcach Antarktydy i wokół oceanicznych kominów hydrotermalnych. Występują także na terenach radioaktywnych”

cyt.:”wiem to z faktów tak samo jak i to, że muszą być toksyczne warunki środowiskowe aby się namnażały a nie „słaby układ odpornościowy””

no, doskonale pokazujesz właśnie co wiesz, i jak rozumiesz fakty…

cyt.:”wiem, że przeciwciała pochłaniają bakterie i nazywa się to – przemiana materii”

przemiana materii to ogólnie całokształt zachodzących w komórkach reakcji chemicznych.
pochłanianie bakterii to zdaje się fagocytoza, która jest też – nie da się zaprzeczyć – reakcjami chemicznymi. tyle, że konkretnych ich rodzajem…

cyt.:”zjawisko „zarażania” się nie występuje w przyrodzie i chorobą się nie można zarazić żadną. Wszystko wiem z podręczników, których jak widać nie znacie”

masz całkowitą rację. nie znam takich podręczników, w których jest napisane, że zakażenia bakteryjne nie istnieją. może podaj mi jakieś, albo lepiej po prostu przestań kłamać…

cyt.:”znowu się okazuje, że nie wiecie co to absorpcja i emisja światła, jakieś przeszkadzanie światła światłu, odbijanie i padanie światłą na światło”

widzisz, nawet nie rozumiesz co do ciebie piszemy… na samym początku to ja tobie pisałem o absorpcji, o której jeszcze pół roku temu nie miałeś pojęcia. teraz jesteś ekspertem i piszesz o… padaniu światła na światło… idiotyzm… nikt z nas czegoś takiego nie pisał.
gdybyś wiedział co to absorpcja i emisja, to byś głupot o “przeszkadzaniu światła światłu” nie wypisywał, tym bardziej, że proponowałem ci eksperyment z wyświetlaniem obrazu przez dwa projektory ze skrzyżowanymi strumieniami…
światło porusza się bez przeszkód, a zaabsorbowanie i wyemitowanie go (szczególnie w innym kierunku, jak np. w atmosferze) jest przeszkodą, i tyle. trudno pojąć?

cyt.:”choć ja całą wiedzę mam z podręczników, nic tu nie ma mojego.”

więc ponownie proszę o podanie podręcznika, z którego czerpiesz tę “wiedzę”…
albo nie łżyj…

cyt.:”Aplikujecie dynamikę newtona na świat elementarny choć co druga książka do fizyki kwantowej zaczyna się od zadania, że tego się nie robi bo te pojęcia są nieaktualne”

w żadnym miejscu nie aplikujemy dynamiki newtona, a ty się lepiej na mechanikę kwantową nie powołuj, bo sam zaprzeczasz jej w każdym swoim urojeniu. optyka kwantowa mówi, że “Światło jest złożone z cząstek zwanych fotonami i z tego powodu ma naturę “ziarnistą” (skwantowaną). Optyka kwantowa obejmuje badania natury i skutków działania światła pod postacią skwantowanych fotonów” i że “światło możemy rozpatrywać nie tylko pod postacią fali elektromagnetycznej, ale także jako “strumień” cząstek zwanych fotonami, które poruszają się w próżni z prędkością c”
wszystkiemu temu zaprzeczałeś, więc ponownie zwyczajnie przestań kłamać…

ponadto chciałem zauważyć, że wszystko zaczęło się od ilości dostarczanej energii słonecznej na powierzchnię Ziemi w zależności od kąta padania światła na powierzchnię. do tego w ogóle mechanika kwantowa nie jest potrzebna. wystarczy optyka klasyczna, w której ilość światła jest badana “całościowo”, a nie jako fotony. to ty najpierw odszedłeś od niej w świat kwantowy, aby potem zaprzeczyć wszystkiemu, co ona mówi powołując się na… mechanikę kwantową, której sam nie rozumiesz…

cyt.:”Teraz wasza żenada i głupota już tak się obnażyła, że doszło do języka polskiego, już nie jesteśmy w szkole średniej ale w szkole podstawowej, pierwsze lata i okazuje się, że jak piszę – ilość wody – woda w dopełniaczu, ilość światła – światło w dopełniaczu…. to tworze z tego „własne teorie”, „dla nikogo niezrozumiałe””

serio? chłopie, średnio rozgarnięty gimnazjalista zrozumiałby, że popełniłeś gafę i przypisek w nawiasie o pochodzeniu nazwy, gdzie pojawia się wyraz w dopełniaczu (fotos) zamiast w mianowniku (fos), zinterpretowałeś jako część samej definicji światła, i dorobiłeś sobie całą teorię.
nie udawaj teraz, bo pokazałeś doskonale jak potrafisz czytać ze zrozumieniem, a teraz pokazujesz jak się potrafisz przyznać do błędu, panie Wacek “światło w dopełniaczu” Placek…

cyt.:”Żegnam panów i już nigdy nie porozmawiamy, odsłoniliście się całościowo w tej dyskusji i jestem chyba ostatnim idiotą na planecie który poświęca wam tyle czasu.”

no racja, jesteś…

ale nie żegnam się. na pewno zareaguję gdy znów zaczniesz wypisywać swoje urojenia… a na pewno zaczniesz… .. .

realista
Użytkownik

a nie sądzę, aby się inni tacy jak ty znaleźli. pobiłeś wszelkie znane mi rekordy, panie Wacek “światło w dopełniaczu” Placek :DDD… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Człowiek nie widzi żadnych obiektów/ciał/cząstek które poruszają się z prędkością światła. Widzialność = 0″

skąd niby ten fakt?
ja znam inny – widzenie jest to detekcja światła. światło porusza się z prędkością światła. konkluzja – człowiek widzi jedynie cząsteczki elementarne (fotony) poruszające się z prędkością światła.

cały więc twój “eksperyment” jest do chrzanu i pokazuje jedynie to, jak bardzo nie ogarniasz tego, o czym próbujesz dyskutować. nawet podstaw…

cyt.:”Innymi słowy ile razy należy dodać zero aby dało wartość jeden?”

fotony mają energię większą od 0 (E=hv). energia strumienia światła jest sumą energii tworzących go fotonów.
piszę tu oczywiście nie używając naukowych określeń jak światłość czy luminancja, ale jeśli interesowałyby cię szczegóły, to możesz sobie poczytać np. http://cmf.p.lodz.pl/iowczarek/materialy/fotometria/podstawy_radiometrii.html

cyt.:”Pomimo tego, że będziesz ten „dopełniacz” trawił cały rok jak nie dłużej, i nie da ci nigdy spokoju pytanie, po co wzmianka o tym znalazła się na Wikipedii”

ja już ten dopełniacz strawiłem dawno temu, i nie jest dla mnie żadną niewiadomą, dlaczego się wzmianka o dopełniaczu znalazła w Wikipedii – wskazuje na źródło określenia, które stworzył Lewis – foton, od dopełniacza greckiego słowa “φώς”, czyli “φωτός”… :DDD

więcej samokrytycyzmu i odwagi do przyznania się do błędów, jakie popełniasz…
panie Wacek “światło w dopełniaczu” Placek… .. .

realista
Użytkownik

PS. zadanie maturalne: https://www.youtube.com/watch?v=QLKRNOAn0eE
nie zdałbyś nawet matury, panie Wacek „światło w dopełniaczu” Placek… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacuś, im więcej fotonów na raz tym jaśniej.
miliard miliardów na sekundę – dość jasno
gazyliard miliardów na sekundę – całkiem jasno
pierdyliard miliarów na sekundę – zbyt jasno i oślepia.

realista
Użytkownik

cyt.:”aha, widzenia to detekcja światła, i im dłużej patrzę tym więcej fotonów wpada do oka więc jest jaśniej”

nie, tłumaczyłem ci już, że fotony są NA BIEŻĄCO absorbowane przez fotoczułe cząsteczki, a na tej podstawie powstaje impuls nerwowy. fotony nie zbierają się jak kropelki w wiaderku.

cyt.:”To jednak się myliłem i można widzieć jak cząsteczka czy też kwant energii porusza się z prędkością światła…sorry mój błąd.”

człowieku, ośmieszasz się. dlaczego nie dociera do ciebie fakt, że WIDZIEĆ TO ZNACZY ODBIERAĆ FOTONY! nie widzisz stricte obiektów, tylko ŚWIATŁO odbite/wyemitowane przez te obiekty!!!

cyt.:”Miałbym jeszcze prośbę abyś podał namiary do tego kto odkrył, że można widzieć kwanty energii poruszające się z prędkością światła.”

czyli, że odkrył co? bo tu nie ma nic do odkrywania. widzimy światło, a światło składa się z fotonów. więc pytasz kto odkrył fotony? czy kto odkrył, że widzenie polega na detekcji ich przez receptory? o co właściwie pytasz?
równie sensowne pytanie jak to, kto odkrył, że można pić cząsteczki wody, poruszające się z prędkością cząsteczek wody w płynie…

cyt.:”hmm ciekawe dlaczego latających pocisków od pistoletów nie widzimy?”

mieszasz zupełnie różne rzeczy. nie widzimy, bo poruszają się zbyt szybko dla ludzkiego oka. ale np. kamera widzi: https://www.youtube.com/results?search_query=bullet+slomo

cyt.:”Jak zamykam oczy i nic nie widzę to moje atomy w oku przestają emitować i absorbować kwanty energii, idą spać razem ze mną.”

zamykasz oczy, to zasłaniasz drogę fotonom, które absorbuje twoja powieka (z resztą nie wszystkie) i do receptorów nie docierają, więc receptory nie mają czego absorbować. możesz sobie poświecić w zamknięte oczy i zobaczysz jak bardzo przezroczyste masz powieki…
zrozum, że pisząc takie idiotyzmy tylko pokazujesz swoją ignorancję…

cyt.:”oczywiście w liczbie mnogiej, wiedzę się dzieli na sztuki, a nie w dopełniaczu, tylko głupki z Grecji stosują dopełniacze”

naprawdę nic nie jest w stanie zmyć tej gafy, którą popełniłeś w związku ze “światłem w dopełniaczu”. nie ważne ile razy to powtórzysz udając, że jednak masz rację (tak robią dzieci), i tak już się ośmieszyłeś do granic możliwości…

cyt.:”koń z rzędem, księżniczka i pół królestwa, oferta ciągle aktualna”

chcesz, żeby ktoś za ciebie uzasadnił, że to nie prawda, że „Emisja i absorpcja światła przeszkadza światłu” [w swobodnym poruszaniu się]? :DDD
czy że tak jest w istocie?… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”HAHAHAHAAHAHA to raczej nie zdałbyś zadania maturalnego.”

no, ciekawostka. sprawdźmy jakie masz argumenty.

cyt.:”Jak masz czas emisji 1 sekunda to niezależnie czy to będzie 1 metr czy to będzie 300tyś km i tak będzie tylko jeden foton.”

ooo, nie rozumiesz nawet treści pytania…

w czasie jednej sekundy emitowanych jest wiele fotonów. pierwszy będzie już 300 000 km od lasera, pierdyliardowy jakoś w połowie drogi, pierdyliardowy pierwszy jedną pierdylionową metra za nim itp.

więc nie pisz do mnie “Drugi foton to jest drugi czas emisji baranie”, młotku, bo czas emisji to jest przedział czasu, długość emisji fotonów przez to źródło światła, jakim jest laser.

cyt.:”Aleś niesamowicie głupi trollu, jeszcze się z czymś takich nie spotkałem.”

najważniejsze, że ty jesteś mądry, panie Wacek “światło w dopełniaczu” Placek.
a teraz wytłumacz jeszcze raz jak rozwiązałbyś to zadanie, bo nic z tego nie wynika oprócz tego, że nie rozumiesz nawet co to jest źródło światła i czas emisji… .. .

realista
Użytkownik

dlaczego “nie za bystrzy”?
że dajemy się wciągać w te wackoplackowe idiotyzmy i urojenia?
no nie wiem, ja to robię z pełną świadomością. mam ubaw… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacuś, każda ilość.

realista
Użytkownik

dżizes… naprawdę bezustannie udowadniasz, że nie ogarniasz. uwierz…
zadaj pytanie jeszcze raz, tylko z sensem, bo to nie ma najmniejszego sensu.
ilość fotonów i energia są ze sobą związane, bo fotony są NOŚNIKAMI energii, młotku… .. .

MvS
Użytkownik
MvS

Ile kropel zmieści się w wiadrze stojącym na deszczu ? Skończona, czy nieskończona ilość ?
Jeżeli skończona, to jaką wielkość ma kropla deszczu i czy te krople nadal istnieją jako odrębne byty w masie wody ? Jeżeli nieskończona to jak w skończonej objętości zmieści się nieskończona ilość ?
Te pytania nie mają sensu; są zle sformułowane gdyż mieszają pojęcia z różnych systemów językowych. Tak samo jak pozorny paradoks nieskończonej długości linii brzegowej.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Woda jest niepodzielna. To jak nabrałeś to wiadro wody? Czy nie można wyjąć szklanki wody z wiadra wody?
Wacusiu! O! Wołacz!

Aida
Użytkownik

Fajnie tu macie, trochę wesoło, trochę żałośnie.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Aida
Banda łysego na Wacka Plackiego,
ale chyba widzisz, że sam się prosi. Wymyślił sobie, że wygra, jak jego będzie ostatnie słowo. Choćby takie jak zasada niepodzielności wody.
Trolling, trolling, trolling
Trolling keep on rolling…

realista
Użytkownik

cyt.:”Ilość wody – wody tutaj w dopełniaczu.”

przestań już udawać, że to o dopełniaczu ma sens…

cyt.:”Jak widzisz światło w ośrodku to tam są cząsteczki i one emitują od siebie (przelatujących fotonów nie widać, tylko dureń może wierzyć, że wpadają do oka lub tp).”

oczywiście, że przelatujących fotonów nie widać. widać tylko te, które do oka wpadły i zostały przechwycone przez receptory. tylko dureń może udawać, że nie, bo nie, wbrew całej nauce…

a jeśli widzisz np. snop światła latarki w dymie to tylko dlatego, że fotony zostały zaabsorbowane przez cząsteczki i wyemitowane w innych kierunkach. w tym sensie nie widzisz wcale światła promienia, tylko światła które ten promień opuściło przez rozproszenie.

serio nie pojmujesz takich banalnych podstaw?…

cyt.:”Więc jak świecisz w pokoju to masz tysiące emisji od każdej cząsteczki na jeden ułamek czasu, dlatego masz rożne częstotliwości i odcienie.”

o, no w końcu coś z sensem. pisałem o tym wiele miesięcy temu. cieszę się, że dotarło.

cyt.:”Cząsteczki tą energię otrzymują od żarówki i ona nie emituje ilościowo, na sztuki, bo”

cząsteczki otrzymują energię w postaci wyemitowanych przez żarówkę fotonów. oczywiście zawsze jest to jakaś konkretna liczba fotonów w danym czasie, ale nam jest łatwiej pisać o sumarycznej energii, dlatego tak to opisujemy.

cyt.:”Foton staje się sztuką jak ma już przypisaną wartość, a wartość ma przypisaną jak ma częstotliwość. Częstotliwość tworzy materia i od niej zależy energia otrzymanego światła.”

częstotliwość jest nadawana podczas emisji fotonu i odpowiada energii, jaką oddaje atom przechodząc np. ze stanu wzbudzonego do podstawowego… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacuś, odpowiedziałem ci. Każda ilość.
Zapytaj właściwie.

Pomogę,

Realisto, czy byłbyś tak miły i oświecił Wacętego, jaka ilość fotonów twoim zdaniem uderzy w 1 m kwadratowy w ciągu sekundy z samodzielnego źrodła światła o mocy 1000 Wat na m kwadrat zakładając zerowe rozpraszanie?

Do wartości 300 km kwadratowych wystarczy twoją ilość pomnożyć 3*10^8 razy

realista
Użytkownik

cyt.:”Czekam aż mi obliczysz ile fotonów się zmieści w 300km 2 w ciągu sekundy. Wymiękasz? Pisałeś o ilości sztuk, ja pisałem o energii.”

insufficient data, mr. Wacek “światło w dopełniaczu” Placek. :D

zmieści się na powierzchni w ciągu sekundy? idiotyczne. mogę ci powiedzieć ile ich na tę powierzchnię padnie. ale do tego musisz podać ile energii i jakiej częstotliwości światła. tylko nie wiem co to ma za sens, skoro metoda obliczenia będzie analogiczna jak w tym zadaniu maturalnym, przy którym wymiękłeś.

cyt.:”Nie bredź bezczelnie, że coś pisałeś miesiące temu, bo ta dyskusja ma już 200 wpisów i wiele razy podkreślałeś, że cząsteczki przeszkadzają światłu, choć nawet dzieci wiedzą, że bez cząsteczek nie ma świecenia i żadnego światła.”

ta dyskusja trwa od miesięcy, kłamczuszku.
tak, cząsteczki przeszkadzają światłu w swobodnym ruchu, gdyż absorbują je, a także emitują w innych kierunkach (rozpraszanie).
bez cząsteczek “światło jest” jak najbardziej. a nawet więcej – jego prędkość jest w próżni największa, i nic go nie rozprasza… o jakich dzieciach więc piszesz, swoich?

cyt.:”Ty pisałeś że światło pada pod kątem na powierzchnie ziemi, ja pisałem, że energia od Słońca jest absorbowana przez atmosferę, jej cząsteczki i „padanie światła” to stary umowny termin pozostały po fizyce klasycznej…”

światło pada pod kątem na powierzchnię, i można to zademonstrować. to nie ważne czy optyka klasyczna czy kwantowa, bo mówią o tym obie. po prostu światło ma kierunek i prędkość.
odpisywałem ci też, że energia absorbowana przez atmosferę to tylko ułamek energii docierającej do powierzchni Ziemi. dawałem nawet linki do badań…

cyt.:”Ludzie bez honoru śmierdzą g…em nawet przez Internet. Capi niesamowicie.”

to nie przez internet, to ty sam.
oj, hipokryta z ciebie Wacku “światło w dopełniaczu” Placku…

cyt.:”Jak wysyłam mailem zdjęcie drzewa, to wcześniej łapie fotony odbite od drzewa do pudełka po zapałkach, mocno je upycham butem, wkładam przez specjalny otwór w komputerze i potem przesyłam kablem popychając szczotką aby poleciały z prędkością światła.”

te bzdury to mają być śmieszne? bo nie wiem co mają do rzeczy. no masz dar do wymyślania takich idiotyzmów, tylko PO CO?… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Realisto, czy byłbyś tak miły”

nie byłbym…
ale mogę pomóc Wackowi Dopełniaczkowi takie zadanie rozwiązać.
o ile przyzna, że sam nie potrafi.

poza tym, Masa, u ciebie też jest za mało danych. brak częstotliwości światła, brak odległości od źródła światła, i nie wystarczy pomnożyć powierzchni, chyba że powierzchnia sfery czyli w tej samej odległości i pod tym samym kątem, coś jak sfera Dysona… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Podałem moc docierającą do powierzchni. Maksimum ułatwienia. Wybór czestotliwosci oddałem tobie. Ale jak pytasz, 500nm. Zielony. Mój ulubiony. A jak wolisz, to niebieski, 450 nm. Też ładny.

realista
Użytkownik

o dżizes, ale po co? Wac i tak nie wie o co w tym chodzi.

1000 / (h * c / l) = (1000 * 5 * 10^-7) / (6,626 * 10^-34 * 3 * 10^8)

tyle… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Który to kolor wybrałeś? Wacus może pytać.

realista
Użytkownik

a to już widać przy podstawieniu ;)… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Zielony. Zdumiewająco przesadzony pierdyliard fotonów zielonych.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

2.662 *10^17

Wacuś nie podniecaj się. Tu masz odpowiedź koloru zielonego przy całkiem mocnym źródle światła.
Około 266240681570000000 fotonów.

realista
Użytkownik

cyt.:”Ja piszę o cząsteczkach elementarnych a o jakich realista pisze to pewnie on sam nie wie.”

:O
o jakich cząsteczkach elementarnych piszesz, które to absorbują i emitują fotony?
nie o cząsteczkach chemicznych/atomach?

cyt.:”przecież nie istnieje takie zjawisko jak „swobodny ruch światła””

istnieje.

cyt.:”emisja i foton to jedno zdarzenie w fizyce”

foton nie jest zjawiskiem. foton jest emitowany.

cyt.:”domniemany bo nikt w fizyce nie jest na tyle głupi aby twierdzić, że obserwowany i widzimy fotony latające z prędkością światła”

cała fizyka tak twierdzi, ignorancie…

cyt.:”Skoro można bredzić, że światło przeszkadza światłu”

tylko ty tak bredzisz. nikt inny tak nie twierdzi, to twoje autorskie urojenie. 100 razy ci pisałem, i nawet ci proponowałem doświadczenia… światło światłu NIE PRZESZKADZA. napisz to jeszcze raz a chyba nazwę cię debilem.

cyt.:”jak to insufficient data? Przecież pisałem że to energia fotonu i częstotliwość jest decydująca”

zadaj poprawnie pytanie. w #195 jest bez sensu.
foton to porcja energii. ile fotonów można policzyć jeśli masz podaną częstotliwość i energię.
podałeś je?

cyt.:”Konia z rzędem, księżniczka, pół królestwa i worek złota”

chodzi ci nadal o to, żeby ktoś wykazał, że „Emisja i absorpcja światła przeszkadza światłu” [w swobodnym poruszaniu się]? :O :DDD… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Czym się różni emisja od światła “swobodnie” poruszającego się…”

tym samym czym wyjście z pracy od jazdy do domu…
idiotyczne pytania zadajesz…

cyt.:”To już nawet za trudne dla całego Internetu.”

człowieku, ja nie piszę nic innego, niż mówi nauka…

cyt.:”przecież mamy „swobodę” w ruchu światła i na drodze tej swobody stoi emisja światła.”

istotniejsze, że absorpcja…

popisuj się dalej ignorancją, ja popatrzę… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”hahahahaahaha ty nie piszesz co głosi nauka :)”

tak, właśnie to piszę. :)
tyle, że ty nie wiesz co głosi nauka…

cyt.:”Każdy foton to kwant pola elektromagnetycznego a pole elektromagnetyczne jest ZAWSZE czegoś, jakiegoś obiektu fizycznego”

no to sam widzisz, że jednak nie zawsze… :D

cyt.:”zbiór jest TYLKO w matematyce”

mam zbiór długopisów, czyli jak sam widzisz nie tylko… :D

cyt.:”w fizyce aby się coś z teorii urealniło do praktyki musi być co najmniej kinetyka, czyli jakiś ruch i jakieś siły”

serio? to się dobrze składa, bo fotony się poruszają (z prędkością światła). :D
na pewno masz rację z tym urealnianiem. jak zawsze…

cyt.:”i jak foton się urzeczywistnia, to tylko w czasie emisji i absorpcji czyli tylko wtedy jak wychodzisz z pracy i jedziesz do domu a nie kiedy sobie „swobodnie” podróżujesz”

ależ jazda do domu to właśnie taka swobodna podróż fotonu. on sobie leci i leci…
wyjście z pracy to emisja, wejście do domu to absorpcja.
coś świta?

cyt.:”Dobry jesteś, skasowałeś dopełniacze z języka, teraz rozdzieliłeś foton od pola em i sobie go „puszczasz swobodnie””

myślisz, że jak o tych dopełniaczach będziesz pieprzył tak w kółko, to ktoś uwierzy, że to nie była gafa i niezrozumienie definicji? :DDD

nie oddzieliłem fotonu od pola elektromagnetycznego. foton, jak sam cytowałeś, jest kwantem tego pola. nie rozumiesz tego? :D

cyt.:”Internet padł na kolana, już nie jesteś trollem, jesteś nowym bogiem.”

spokojnie. na razie internet nie ma pojęcia o naszych tutaj rozmowach. JESZCZE nie ma. :DDD… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”przeszkadzają w tej swobodnej podróży do domu…”

nie w swobodnej podróży do domu, tylko w swobodnej podróży.
emitowany foton nie ma celu. za dom uznałem atom, który stoi na drodze fotonowi.
chcesz to sobie zastąp “do domu” na “do sklepu”…

cyt.:”Piękna nam się nowomowa tu odsłoniła…”

sam ją wymyślasz. jesteś w tym niezrównany. gdzież mi do ciebie…

cyt.:”Rzeka przeszkadza wodzie w swobodnym płynięciu”

jak piszesz takie idiotyzmy to od razu widać, że nie ogarniasz… to jest jakiś dramat…

skoro masz problemy z analogiami, to piszemy teraz konkretnie i bez analogii.

emisja nadaje fotonowi kierunek i częstotliwość (która zależy po prostu od energii między poziomami energetycznymi elektronu przed i po emisji). foton porusza się w nadanym kierunku i może nigdy nie trafić na żaden atom (atom, nie foton), może trafić na atom (atom, nie foton), dla którego energia fotonu jest za mała i nic się wtedy nie stanie, a może trafić na taki atom (atom, nie foton), któremu wystarczy energia fotonu by się wzbudzić. wtedy dochodzi do absorpcji i elektron dzięki energii fotonu wskakuje na wyższą powłokę. i teraz albo tak pozostanie na dłużej, albo na krócej. tak czy siak zajmuje to jednak jakiś czas, i elektron przeskakuje na niższy poziom i emituje nadmiar energii jako foton…
gdyby foton nie trafił na atom (atom, nie foton), tylko dalej sobie leciał [swobodnie = nie zatrzymywany] to byłby już daleko, ale zatrzymał się na chwilkę i leci dalej [albo znowu, albo jeden się zatrzymał a drugi poleciał, nazwij sobie jak chcesz], i to prawie na bank w innym kierunku.
i tyle…

sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku ciał stałych, bo tutaj emisja wielu fotonów może ze sobą interferować i powstaje odbicie światła pod kątem… no ale w to już nigdy nie uwierzysz, nie?

cyt.:”Spokojna głowa, ja już zadbałem o to, że Internet ma pojęcie o wszystkim”

bardzo się cieszę. ja też nie omieszkam…

cyt.:”o tym „przeszkadzaniu światłu przez światło””

to ty sam to wymyśliłeś, debilu.
nikt z nas tego nie napisał, a wręcz przeciwnie, łgarzu bezwstydny…
nie zapomnij wspomnieć o tym jak olałeś wielokrotnie proponowany eksperyment z projektorami, choć takie same wnioski można wyciągnąć po prostu patrząc, bo obraz przedmiotów pod jednym kątem nie jest zniekształcany przez obraz przedmiotów pod innym kątem.
dobra, wiem że i tak nic z tego nie rozumiesz, młotku…

cyt.:”i „dopełniaczu jako ciekawostce lingwistycznej” to nawet na politechnice poczytają”

a, to świetnie. wybrałeś najlepszy swój popis. liczę na gromkie brawa dla pana Wacka “światło w dopełniaczu” Placka… :DDD
tylko nie zapomnij wspomnieć, że Słońce to jeden wielki foton. :DDD

no, chyba że ta “politechnika” to pokój spotkań z innymi pacjentami, to trochę przykro :(… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Ciekawe ciekawe, energia fotonu jest wg Wacka funkcją drogi. Zaczyna się znowu mieszanie f kwantowej i Newtonowskiej.

Taktyka dyskusji tez przeszła na nowy poziom. Wacus już wie, ze technika na zagadanie i zanudzenie na smierć nie wypaliła, pogróżki o definitywnym końcu tez okazały się kłamstwem, to teraz próbuje sprowadzić poziom dyskusji do najniższego z możliwych – obelgi, obrażanie, ufajdanie. Chlew tu Wacus robi. Widać ma nadzieje ze Admin to zaraz ukróci za niego i może jeszcze to skasuje.

Realisto, nie daj się. Wacus za mądry może nie jest, ale kombinuje. Czas kończyć sesję pod tym artykułem. Z klasą.
Przenieść się można zawsze gdzie indziej.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacus to są twoje słowa.
„ energia fotonu jest niczym innym jak wynikiem drogi jaką pokonał z punktu emisji do punktu absorpcj”
Weź ty się wreszcie ogarnij. Tym swoim bełkotliwym stylem nic nie osiągasz.

Zwracam twoja uwagę na to, ze mieszasz pojęcia i wychodzą bzdety. Wartość energii strumienia światła rzeczywiście zależy od drogi (bo po drodze cześć fotonów gubi się w przypadkowym rozpraszaniu albo bo kierunki rozchodzenia się fotonów nie są zupełnie rownolegle). Ale jak mówisz o konkretnych pojedynczych fotonach to już tak nie jest.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacus, fizyk twoje zdanie rozumie właśnie tak. Jak mówisz ze coś zmienia się w drodze od długości drogi zależąc, matematycznie mówisz ze to coś jest funkcją drogi. Braki masz poważne.

Kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać tak jak one.

Wlazłeś polonisto filozofie w świat fizyki z butami, to się wyrażania matematyki i fizyki ucz i butę swą porzuć.
Bo całkiem niezłe ci idzie. Jakbyś porzucił to obrzydliwe chamstwo wyrażania i pogardy, była by to ciekawa dyskusja. A tak jest jak mówi Aida, z lekka żenująca dla kulturalnego czytacza.

realista
Użytkownik

cyt.:”Skąd durniu ci się weźmie długość fali, czyli energia fotonu, skoro w twoim urojeniu lata sobie on swobodnie bez celu aż „natrafi” na punkt absorpcji?”

non sequitur, miszczu.
ciekawe jakie twoje urojenie pcha cię teraz do takich wniosków… :DDD

cyt.:”Przecież długość fali, czyli energia fotonu jest niczym innym jak wynikiem drogi jaką pokonał z punktu emisji do punktu absorpcji”

nie, kochanieńki. chyba w ogóle nie ogarniasz co to częstotliwość czy długość fali. to nie ma żadnego związku z drogą…

cyt.:”po to się bada symetrie pola aby zbadać właśnie drogę. To jest nierozłączne, to jest JEDNA REAKCJA fizyczna.”

dżizes, jeszcze mieszasz do tego symetrię, i to jeszcze pola… litości…

cyt.:”„Gdyby foton nie trafił na atom” serio, można być aż tak tępym?”

żeby nie rozumieć tego banalnego zjawiska zbadanego ponad 100 lat temu? no widocznie można, skoro jesteś…

cyt.:”Każdy foton ma energię przypisaną już do jakiegoś atomu bo jego absorpcja determinuje tą energię w równym stopniu jak i emisja.”

nie. JEŚLI foton ma właściwą energię, to może być zaabsorbowany. cała filozofia.

cyt.:”Nie ma żadnej swobodnej podróży fotonu bo takie fotony są tylko potencjalne”, “stanowią energię pola em a samodzielnie nie posiadają żadnej określonej”

fotony nie są potencjalne. fotony to nośniki energii… mogą podróżować swobodnie z prędkością światła.

cyt.:”Dostają taką dopiero „po fakcie” jako wynik, absorpcji i emisji”

fotony SĄ energią, która jest emitowana podczas EMISJI. ich częstotliwość czyli długość fali to JEST jednocześnie ta energia, energia różnicy między poziomami elektronu. to jest równoważne! E = h * v. v = c / długość fali. FALI, a nie drogi do miejsca absorpcji!
człowieku, ty naprawdę nie ogarniasz podstaw! ty nie masz pojęcia co krytykujesz, i nawet nie zdajesz sobie sprawy, jakie to męczące…

cyt.:”uwaga, tu także jest dopełniacz ale już zauważyłem, że to kolejne pojęcie którego nie ogarniasz”

naprawdę nie odczuwasz, że to jest maksymalna żenada? naprawdę wydaje ci się, że jak będziesz coś powtarzał z uporem jak dziecko, to się to stanie prawdą?
każdy logicznie myślący zauważy, że nie zrozumiałeś, że w definicji był podany po prostu źródłosłów, i teraz nie masz odwagi tego przyznać, więc brniesz dalej z jeszcze większym impetem. na siłę…
jeszcze się z czymś takim u osoby dorosłej nie spotkałem…

cyt.:”bez emisji i absorpcji nie ma ośrodka, nie ma zdarzeń”

ponownie non sequitur…

cyt.:”Absorpcja i emisja to jedno zdarzenie w fizyce i nazywa się to światłem odbitym”

nie, absorpcja to jedno, a emisja to drugie. faktycznie jednak obicie jak i rozproszenie światła składa się z absorpcji a potem emisji.
ciekawe po co mi to piszesz, skoro to ja ci to sam uświadamiałem kilka miesięcy temu?…

cyt.:”i to na pewno nie polega na żadnym „odbijaniu” się fotonów i wpadaniu do receptorów czy „swobodnej podróży” pomiędzy cząsteczkami.”

ale co nie polega? chyba połknąłeś jakieś zdanie.

cyt.:”To są podstawy logiki trollu !!!”

prędkość się ma zawsze, a nie na odcinku A do B. pomyliło ci się z pomiarem prędkości, gdzie musimy mieć drogę i czas (choć też nie zawsze).

cyt.:”podstaw fizyki nie znasz, choć masz wszystko podane jak na tacy na Wikipedii czy Ściąga pl. Podpowiadają jak do głupiego, że światła jest w dopełniaczu”

jesteś mistrzem hipokryzji.
szkoda, że też kłamczuchem, i naprawdę studentom na polibudzie nic nie pokażesz, bo by umarli ze śmiechu z tych dopełniaczy, twoich teorii o długości fali, znikających fotonach i jednym wielkim fotonie – Słońcu… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Jak nie ma cząsteczki absorbującej ze swoim polem em to fala wygasa, nigdzie sobie nie pędzi „swobodnie” bo „woda” czyli ośrodek się skończyła.”

chyba już wiem, o co Wackowi “światło w dopełniaczu” Plackowi chodzi – on nie rozumie, jak foton może istnieć bez nośnika. czyli jak może być fala bez wody!
no Wacuś, dużo pracy przed tobą aby to zrozumieć. DO KSIĄŻEK!

cyt.:”Poza polem em nie ma fotonów, bo foton jest kwantem energii pola em.”

no chłopie, właśnie napisałeś sprzeczność…
czyli potwierdziłeś to, co podejrzewałem… :]

takie pytanie – jak działają nadawcze anteny radiowe? masz jakieś pojęcie o tym? a jak działają anteny odbiorcze? jak myślisz, jaki to ma związek z tematem?…

cyt.:”Ale cóż to oznacza dla umysłów w których „istnieje” pusta przestrzeń”

a z czym masz problem? ty nie potrafisz sobie wyobrazić przestrzeni, w której nie ma cząsteczek chemicznych? komory próżniowej nie widziałeś pan nigdy?…

cyt.:”i dla których rzeki i oceany stoją jako przeszkody dla swobodnego ruchu wody…”

czemuś ty się uparł na powtarzanie tej bzdury, którą z resztą sam wymyśliłeś, skoro wielokrotnie pisałem ci, że to nie ma sensu, bo analogia jest nieprawidłowa?
zakłamujesz rzeczywistość? po co? czujesz się zagrożony i musisz się posuwać do kłamstw i manipulacji?

cyt.:”Osiągnęliście geniusz i perfekcje w spłycaniu fizyki do prymitywnych dziecinnych poziomów.”

nie, baranku. po prostu tłumaczymy ci prostą rzecz. nie wchodzimy w mechanikę kwantową, tylko piszemy o dość prostych zjawiskach, które zostały przez naukowców poznane. ty nie ogarniasz tych podstaw, a chcesz się zagłębiać w fizykę cząstek elementarnych?

ty się najpierw dowiedz czym są fale em, czym są w ogóle fale, co to jest ich długość (dżizes, do głowy by mi nie przyszło, że można to zrozumieć jako drogę…) czyli odwrotność częstotliwości itd.
bo na chwilę obecną po prostu rozmawiam z przedszkolakiem, który myśli, że wszystkie rozumy pozjadał :(… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Sprawdź sobie co to jest „funkcja” w fizyce czy matematyce.”

Masa użył słowa funkcja prawidłowo.
zdaje się, że to kolejna rzecz, której nie wiesz i nie rozumiesz.
twój malutki, humanistyczno-pseudofilozoficzny rozumek widać nie przyswaja matematycznych czy fizycznych definicji. dlatego potrafisz przeczytać, że “światło w dopełniaczu”, a nie potrafisz że “E=hv” (o! albo E(v)=hv! patrz, funkcja! energia jest funkcją częstotliwości! kto by pomyślał;)… jedno to dla ciebie materiał do urojenia sobie teorii, a drugie to hieroglify “naukofcuf”…
dramat, dramat… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Miszczu Wacku, fizyka ma swoje własne zasady posługiwania się językiem polskim. Właśnie dlatego jej nie rozumiesz, bo tych zasad znać nie chcesz i nimi gardzisz. To dlatego jakieś dopełniacze ci się po mózgu pętają.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Funkcja

Jest dokładnie jak mówię ja.
Masz tu coś co to potwierdzi:
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pierwsza_zasada_termodynamiki

A poniżej jedno z rozwinięć:
Energia wewnętrzna jako funkcja stanu…

realista
Użytkownik

trzeba z proponowanymi Wackowi definicjami uważać, bo zaraz się zacznie tyrada o “odbywaniu, wykonywaniu i czynności” jako bytach i odbytach :DDD… .. .

PS. może lepiej to?: https://matematyka.opracowania.pl/gimnazjum/poj%C4%99cie_funkcji/ ;)

realista
Użytkownik

cyt.:”no tak, jednak ten język polski to mur nie do przeskoczenia…”

murem nie do przeskoczenia jest język fizyki i matematyki. dla ciebie…

cyt.:”…długość fali z drogą utożsamili, a drodze przypisali funkcje obdarzania energią…”

nie my, to ty zrobiłeś pisząc: “ENERGIA fotonu JEST niczym innym jak WYNIKIEM DROGI jaką pokonał z punktu emisji do punktu absorpcji”.
w języku fizyki byłoby to E(s)=ToCoSobieUroiłeś.

nic dziwnego, że znowu uciekasz. zero argumentów. jak zwykle brak jakichkolwiek odpowiedzi. zostałeś zapędzony w kozi róg, ze swoją lingwistyczną interpretacją fizyki. poległeś w każdym aspekcie, poczynając od (nie)zrozumienia definicji.
idź już sobie, bo nic nie wnosisz prócz zażenowania swoim poziomem intelektualnym… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Zawsze się zastanawiałem na podstawie czego postawiono tą tezę, że około 90% Polaków nie potrafi czytać ze zrozumieniem?
Już się nie zastanawiam.”

ja też się już nie zastanawiam.
wystarczył mi przykład ze “światłem w dopełniaczu” i histerycznymi próbami obrony wyssanej z tego teorii Wacka “światło w dopełniaczu” Placka.
serio, nic więcej pisać nie musisz. to jedno jest wystarczającym argumentem, by kompletnie stracić wiarę w twoje umiejętności myślenia… .. .

MvS
Użytkownik
MvS

@Realista et consortes

Tia, już to widzę jak imć Wacław zaczyna używać powszechnie przyjętej terminologii i stosować się do semantyki naukowej. Przecież to manipulacja i odwracanie uwagi od prawdziwej natury rzeczy. To my, ograniczeni ścisłowcy, mamy wejść na wyżyny nieskrępowanej regułą ekspresji werbalnej. Zamiana znaczenia słów i ich zestawianie według aktualnego nastroju ma opłakane konsekwencje.
Taki przykładzik:

Najwyższą sprawność mruczenia kotki uzyskują przy prostopadłym kącie głaskania grzbietu kotka. Dzieje się tak, ponieważ do generatora mruczenia przechodzi wówczas największa liczba głasków. Przy zmniejszaniu się kąta, coraz większa liczba głasków ulega odbiciu, przez co zmniejsza się sprawność mruczenia. Aby zapobiec temu zjawisku, na grzbietach kotków używa się dłuższej sierści wykonanej z TiO2, SiO, Al2O3, czy SiO2. Warstwa sierści pełni też często funkcję ochrony przed wpływami atmosferycznymi. Innym zabiegiem polepszającym wyłapywanie głasków jest teksturyzacja powierzchni [grzbietu kotka]. Polega ona na wyczesaniu materiału podszerstkowego i nadanie mu struktury piramidy lub nieregularnych wąwozów.
Dzięki teksturyzacji głaski odbite od grzbietu kotka mają możliwość  ponownego wyłapania przez generator mruczenia. Droższym rozwiązaniem jest stosowanie kotków z systemem nadążnym poruszającym się za ręką i wyszukujące na kanapie punktu o największej przytulności. Dzięki takiemu rozwiązaniu kotek jest przez dużą część dnia ustawiony optymalnie do głaskania. Kąt pochylenia grzbietu kotka względem poziomu spoczynku (kanapy) zależy od szerokości oparcia. W przypadku modelu kanapy Klippan szerokość oparcia  wynosi:
154 mm, stąd kąt pochylenia ręki nad grzbietem wyniesie Fi= 51,22 st., a kąt pochylenia grzbietu kotka względem poziomu oparcia kanapy: beta=90 st.- Fi= 38,77 st.

Parę słów zamienione i nie wiadomo o co właściwie chodzi.

realista
Użytkownik

:DDD
MvS, to jest DOBRE… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”…pozostaje ci chłopie poćwiczyć odmianę przez przypadki,”

już daj spokój. już wiemy że potrafisz tylko odmieniać przez przypadki, bez zrozumienia co znaczą wyrazy, które czytasz…

masz tu se poodmieniaj greckie słowo “phos” przez wszystkie przypadki…
https://koineworkbook.wordpress.com/2017/10/20/vocabulary-word-%CF%84%CF%8C-%CF%86%E1%BF%B6%CF%82/
może zrozumiesz dzięki temu czym jest energia fotonu i jak zależy od długości fali… ;)

cyt.:”Przecież potrafiłeś zmierzyć energie wystrzelonego pocisku tylko po tym, że wystrzeliłeś”

no, ty byś nie wpadł na to, żeby na przykład zmierzyć siłę odrzutu broni przy wystrzale, aby zgodnie z zasadą zachowania pędu obliczyć energię pocisku…
wiemy, wiemy… z myślenia to ty dobry nie jesteś :DDD… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Realista się tutaj najlepiej popisał, przetłumaczył „swobodny ruch fotonu” jako drogę z pracy do domu i uznał, że cel tej podroży, czyli dom, przeszkadza w swobodnym powrocie do domu.”

widzisz… nawet nie zrozumiałeś przykładu.
swobodnym ruchem jest przemierzanie drogi.
absorpcją jest wejście do domu.
emisją jest wyjście z pracy.

dom nie przeszkadza w drodze do domu, tylko “przeszkodził” w swobodnym ruchu w tym sensie, że go zakończył. pisałem, że sobie możesz zamienić dom ze sklepem i wyjdzie na to samo.

cel nadałeś ty sam, bo nie umiesz nieantropomorfizować. to jest twój confirmation bias. foton nie ma celu. “zatrzymuje” się wtedy, gdy coś go zaabsorbuje. a jeśli nie to leci dalej.

tłumaczyłem ci już, ale ty nie posiadasz umiejętności abstrakcyjnego myślenia. posługujesz się schematami, poza które nie potrafisz wyjść inaczej, niż fantazjując. dlatego sam sobie zmyślasz definicje, bo nie umiesz zrozumieć tych używanych.
śmieszne i straszne… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Jak napiszę, że spalanie paliwa jest wynikiem drogi jaką się pokonało, to czy zrozumiesz to w ten sposób, że funkcją drogi jest spalanie paliwa?”

oczywiście, można to tak zapisać.
Sp(s) = b*s = (6/100)*s
gdzie
Sp – spalone paliwo [l]
b – współczynnik spalania (6/100) [l/km]
s – droga [km]
spalanie jest więc funkcją drogi…

nie wiesz co to jest funkcja…

cyt.:”a padanie światła na powierzchnie to taka umowność i pozostałość po fizyce klasycznej”

nie, to parametr geometryczny (mówię o kącie padania. samo padanie to zjawisko fizyczne).

cyt.:”Jakiś problem w zrozumieniu tego, że foton jako kwant energii to nie jest bryła”

NIKT nie twierdzi, że jest…

cyt.:”foton to kwant pola em i poza polem em nie ma fotonów swobodnie latających”

zdanie wewnętrznie sprzeczne.

cyt.:”ilość światła – jest w dopełniaczu, a w liczbie mnogiej się mówi – ilość świateł i tylko tak jest poprawnie?”

to nie ma zupełnie żadnego znaczenia. nadałeś znaczenie fizyczne dopiskowi o pochodzeniu określenia, które stworzył Lewis. :DDD
zmyśliłeś teorię na podstawie słowa w dopełniaczu. :DDD

cyt.:”Wasze problemy, nie moje.”

jesteś tu jedynym z problemami. och, jakże wielkimi problemami…

cyt.:”Wyryliście na pamięć regułki, wystarczy zamienić jedno słówko i wszystko się sypie, tworzą się nonsensy jak z tą funkcją drogi.”

w przeciwieństwie do ciebie, który nie dba o sens definicji, my definicje rozumiemy, i stosujemy wyrażenia zgodnie z ich przyjętym znaczeniem.
dla ciebie światło i światłość mogą być tym samym, dla nas to dwa zupełnie różne określenia, używane później w innych definicjach, więc muszą być JEDNOZNACZNE.
ty nie zamieniłeś żadnych słówek, ty ich nie rozumiesz, więc piszesz głupoty, stosujesz wymiennie wyrażenia o różnych znaczeniach. jesteś kompletnie pogubiony.
i tyle… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”umyślnie nie chcesz znać kontekstu moich wypowiedzi, i uciekasz się do gierek słownych i sofizmatów.”

powiedział mistrz ekwilibrystyki słownej i odwracania kota ogonem Wacek “światło w dopełniaczu” Placek :DDD… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Wacus nie dokończyłeś. Różnica między tobą a realistą jest taka, ze ty (wydacie ci się że) rozumiesz co mówi realista. Za to nikt włącznie z tobą samym nie rozumie co mówisz ty. Można się jedynie domyślać. Próbować przetłumaczyć ględzenie Wacka na język ścisły i jakoś się ustosunkować. Co zawsze konczy się wrogim odbiorem. Całą kupą nieporozumień i dopełniaczy wołaczy etc.

MvS Hehehe i tak jest z nim non stop. W dopełniaczu. I wołacz do niego i wołacz, a tu nic.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

To przecież ty postulowałeś kiedyś że trzeba na nowo stworzyć słownictwo nauki. Nawet miejsca planetom chciałeś zmieniać bo ci o ile dobrze pamietam Wenus w miejsce Merkurego lepiej pasowała.

realista
Użytkownik

cyt.:”Widzisz, różnica pomiędzy tobą a mną jest taka, że je doskonale rozumiem co wygłaszasz,”

hahaha.
nie masz zielonego pojęcia.
nawet głupiego przykładu z wyjściem z pracy nie zrozumiałeś… :D

cyt.:”między nimi rysujesz malutkie mini kropeczki i to jest dla ciebie światło w liczbie mnogiej.”

tak, rysuję kropeczki, czyli fotony. i to jeszcze za strzałeczkami!
bez znaczenia czy nazwiesz je światłem w dopełniaczu, w liczbie mnogiej czy po francusku.

cyt.:”Potem puszczasz wodze wyobraźni i wszystko pochylasz pod kątem…”

żadna wyobraźnia. ruch jako zmiana położenia ciała ma wektor. a wektor tworzy kąt z innym wektorem i nie ma szans, że nie.

cyt.:”Problem w tym, że nijak to się ma do rzeczywistości a nawet do tego co bada i opisuje fizyka,”

wręcz przeciwnie. :DDD
ja ci przedstawiam dokładnie to, co mówi na ten temat fizyka.
a wszystko to jest wywnioskowane z badania rzeczywistości i eksperymentów.

jedyny problem jest w tym, że tego nie rozumiesz, choć potrafisz powtórzyć…

no bo powiedz szczerze, gdzie fizyka przeczy temu:
“Rysujesz sobie kropki w odstępach i to jest dla ciebie atmosfera, potem sobie rysujesz kropki bardzo gęsto i to jest dla ciebie powierzchnia ziemi, między nimi rysujesz malutkie mini kropeczki i to jest dla ciebie światło”?… .. .

realista
Użytkownik

Wacuś, a wiesz już co to funkcja?
jak ci się podoba mój wzór Sp(s) = b*s?
jak się teraz odniesiesz do swoich własnych słów o tym, że „ENERGIA fotonu JEST niczym innym jak WYNIKIEM DROGI jaką pokonał z punktu emisji do punktu absorpcji” i naszych, że energia nie jest funkcją drogi?
pomijasz odpowiedzi na wszystkie “gwoździe do trumny”, jakie od nas dostajesz. ale one od tego nie znikną. wieko trzyma już mocno ;DDD… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Najpierw przeinaczyliście zdanie, potem obalacie nonsens stworzony przez samych siebie i z dumą ogłaszacie, że macie wiedzę.”

o cholerka, chyba nauczyliśmy się od ciebie… :/

to napisz może co miałeś na myśli pisząc “energia fotonu jest niczym innym jak wynikiem drogi jaką pokonał z punktu emisji do punktu absorpcji” i w czym się pomyliliśmy…

cyt.:”tak proste że aż kompletnie błędne, we wszystkim”

ale to napisz w czym błędne, bo na razie to jest kompletne pustosłowie… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

A skoro nie istnieje, to nie istnieje nic.
Nihilizm jakiś.

Ale przecież rzecz jest. Ty jesteś tą rzeczą. W dodatku świadomą. Zatem nie tylko rzeczą a osobą. W czym rzecz zatem?

W tym, aby składać nie przez niszczenie tylko syntezę. Nie przez odrzucenie ale pełne poznanie. Bo granic poznania redukcyjnego nie dotknęliśmy. A synteza następuje. Poprzez naukę. Składa to wszystko nowy język. Maszynowy. I ogarnie to wkrótce również maszyna. Świadoma siebie i przekraczająca zrozumieniem wszystkich ludzi razem wziętych. O tym nie wąpią już największe umysły. Już ją widzą.

Teraz czas na nas, stworzyć ludzki język syntezy. Abyśmy mieli choć odrobinę szans z tą maszynową bestią. Która powstaje.

realista
Użytkownik

cyt.:”Jakim cudem właściwie wiesz, że elektron wyemitował foton skoro cały atom nieustannie drga czyli emituje NIEPRZERWANIE i absorbuje nieprzerwanie i nikt nigdy nie zauważył aby na ułamek sekundy przestał?”

znowu cuda?
chłopie, naprawdę radzę ci poczytać historię odkryć, bo to co piszesz jest żałosne.
atom nie absorbuje i nie emituje nieprzerwanie. i zauważyli to wszyscy eksperymentujący z nimi.
poczytaj, bo ja nie mam siły ci tłumaczyć.

cyt.:”Przecież napisałem już wszystko i to powtarzałem setki raz,”

jak dotąd pisałeś same bzdury stojące w sprzeczności z fizyką, co pod każdym twoim cytatem komentowałem…

mam już cię dość. idę porozmawiać z inteligentnymi ludźmi. nara… .. .

realista
Użytkownik

cyt.:”Rzecz jednak w tym, że światło tam nie leci po to aby się przekonać że go nie chcą i po to aby wrócić czyli odbić się (tak się dzieje tylko jak człowiek wywołuje zjawisko sztucznie np świeci latarką po lustrze), a w tym, że ono tam nigdy nie doleci bo nawet nie leci, bo na tym polega elektromagnetyzm, prawa termodynamiki i zasada entropii, układy szukają tylko równowagi termodynamicznej i biorą oraz oddają tyle kwantów energii (światła) ile pozwala im czas powracania do równowagi, czas powiązany z entropią.”

bosze, co za bełkot…
jak wrócę to zrobimy rozbiór logiczny i “fizyczny” twojej wypowiedzi, pasuje?… i to konkretny. podasz uzasadnienie do każdego zdania i wyrazu w tej wypowiedzi i wytłumaczysz konkretnie o co chodzi, zgadzasz się?… .. .

realista
Użytkownik

ziomuś, ale kiedy ty zrozumiesz, że “świecąca kulka” to kulka emitująca fotony, i nie ma czegoś takiego, jak kulka światła… ech…

cyt.:”Sama gęstość ośrodka jest powiązana z energią atomów a energia z masą względem prędkości światła, masa z liczbą protonów w jądrach a liczba protonów nie oznacza większej wielkości przestrzennej a większą zdolność do wyemitowania energii i koło się zamyka.”

zacząłeś dobrze. oprócz tej zdolności, bo nie wiadomo o co ci dokładnie chodzi.

cyt.:”Gęstość masz większą bo ciało więcej energii zamienia na pracę więc mniej pochłonie a skoro mniej pochłania to się tworzy WRAŻENIE jakby energia się odbiła, czyli jakby odbijało się światło.”

a to już bełkot. nic z niczego nie wynika.
jakie ciało zamienia jaką energię w jaką pracę?
dlaczego mniej pochłonie, skoro zamienia ją w jakąś pracę?
co to jest WRAŻENIE odbicia energii i jakiej energii?
skąd tu nagle odbicie światła?
i co ma z tym wspólnego gęstość jakiego ciała?

cyt.:”Rzecz jednak w tym, że światło tam nie leci po to aby się przekonać że go nie chcą i po to aby wrócić czyli odbić się (tak się dzieje tylko jak człowiek wywołuje zjawisko sztucznie np świeci latarką po lustrze), a w tym, że ono tam nigdy nie doleci bo nawet nie leci, bo na tym polega elektromagnetyzm, prawa termodynamiki i zasada entropii,”

gdzie “tam nie leci” światło?
co to znaczy “przekonać się”? antropomorfizujesz światło?
świecenie latarką po lustrze to jakie sztucznie wywoływane zjawisko?
na czym polegają prawa elektromagnetyzmu czy termodynamiki, że aż “światło nie leci”?
co tu ma do rzeczy zasada entropii?

cyt.:”Powietrze przyjmując to ciepło rozłoży je także tak aby wyrównać równowagę w całym ośrodku w jakim się znajduje zgodnie ze swoim czasem absorpcji, więc nie ma tutaj miejsca na żadną swobodę dla tej energii.”

“przyjmując, rozłoży, tak aby wyrównać”…
chłopie, od d. strony do tego podchodzisz.
tak, cząsteczki powietrza zwiększają swoją energię kinetyczną poprzez np. absorpcję termiczną, a poprzez ruch cząsteczek następuje przepływ ciepła, zmienia się entropia itd. to są procesy na poziomie cząsteczkowym, wręcz fizyczne.
tyle, że to zupełnie nic nie ma z tematem światła wspólnego, bo nie ma wpływu na zachowanie światła…

wytłumaczysz mi? nie za bardzo wiadomo po co zmieniłeś teraz temat na gęstość i termodynamikę… .. .

realista
Użytkownik

i co? jak tam Wacuś? nie chcesz mi odpowiedzieć na pytania?… .. .

realista
Użytkownik

szkoda, że tchórzysz i nie chcesz wytłumaczyć swojej wypowiedzi.
no ale cóż… nic dziwnego… .. .