Większość Polaków przeciw projektowi Ordo Iuris

Opublikowano: 03.04.2016 | Kategorie: Prawo, Seks i płeć, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 534

Znikoma mniejszość badanych popiera pomysł Kościoła, PiS-u i środowisk antykobiecych. CBOS zapytał o opinie w sprawie prawnej dopuszczalności aborcji. Wyniki obok mówią same za siebie.[R]

W ciągu jednego dnia na facebookowej grupie przeciwniczek i przeciwników nowego prawa zgromadziło się prawie 45 tys. ludzi. Partia Razem organizuje protesty w całej Polsce – od Szczecina po Lublin.[S]

Nowy, niezwykle radykalny projekt autorstwa katolickich fundamentalistów z organizacji Ordo Iuris został ujawniony przedwczoraj i wzbudził falę społecznego oburzenia. Zakłada on karanie kobiet za przerywanie ciąży, wszczynanie dochodzeń w prokuraturze dotyczących poronień, całkowite zakazanie stosowania antykoncepcji awaryjnej i spirali, oraz m.in. utrudnienie dostępu do badań prenatalnych.[S]

Pomysł dalszego zaostrzania jednego z najbardziej restrykcyjnych praw antyaborcyjnych w Europie spotkał się z szerokim oburzeniem. W mediach społecznościowych wrze – tysiące kobiet zaczęło używać awatara w postaci narysowanego na czarnym tle schematu narządów rodnych, na którym jeden z jajowodów zmienia się w dłoń pokazującą obraźliwy gest. Do spontanicznie powstałej grupy “Dziewuchy dziewuchom” należy już niemal 45 tys. osób, które dzielą się doświadczeniami i pomysłami. Jedną z akcji stanowić ma wysyłanie premier Beacie Szydło, która oficjalnie poparła pomysł całkowitej aborcji, wieszaków – międzynarodowego symbolu walki o prawo do aborcji. To właśnie m.in. przy jego użyciu zdesperowane ciężarne przerywały ciąże w czasach, kiedy było to zakazane. Jak piszą niektóre uczestniczki grupy, na ironię zakrawa fakt, że w Polsce za takie narzędzie służyły również szydła.[S]

Demonstracje odbędą się dzisiaj o godz. 14.00 w kilkunastu miastach w całej Polsce, m.in. w Warszawie (pod Sejmem), w Częstochowie, Rzeszowie i Trójmieście, a ich symbolem jest wieszak. “Wieszak służy dziś do wieszania ubrań. Kiedyś zdesperowane i pozbawione praw kobiety sięgały po niego, aby przerwać ciążę. Nie pozwólmy, by to okrutne i barbarzyńskie prawo wróciło! Posłowie chcą torturować polskie kobiety, skazywać je na więzienie, upokorzenie i śmierć. Chcą uczynić z Polski piekło, w którym kobieta, która poroni, jest ścigana przez prokuraturę, a badania prenatalne są nielegalne. Nie pozwólmy odebrać sobie godności!” – piszą na swojej stronie “Facebooka”.[S]

Autorstwo: JS [S] Źródła: Rownosc.info.pl [R], Strajk.eu [S]


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

36 komentarzy

  1. The Truth is Out There 03.04.2016 10:46

    aborcja = wygodnictwo. Nic wiecej. W prostej linii satanizm.

    Wygodniej zabic bo chce sie jeszcze pozyc bez dziecka i robic kariere, wygodniej zabic bo sie wpadlo ze zlym partnerem a moze w przyszlosci sie trafi lepszy, wygodniej zabic bo nie daj Boze dziecko bedzie niepelnosprawne i trzeba sie nim bedzie opiekowac 24/7 do konca zycia.

    Wreszcie wygodniej zabic bo sie boi swojej wlasnej smierci w przypadku gdy ciaza jest zagrozona. Wygodniej zabic bo nie chce sie stracic partnerki ktora sie kocha.

    Swoja droga ciekaw jestem kto, na jakiej podstawie i gdzie sa wyniki tych badan zeby kazdy mogl sie zapoznac z ich logicznym wywodem, ustalil kiedy powstaje czlowiek a kiedy jeszcze nie powstaje. Czy to jest 5 tydzien ciazy i 10 minut, czy to jest 2 tydzien 11 minut i 24 sekundy? Czy to moze uzaleznione jest od faz ksiezyca po zaplodnieniu? Czy moze wreszcie “geniusze” robia zdjecie plodu i dopoki nie zobacza mozgu to uwazaja ze to nie czlowiek? No i na jakiej podstawie stwierdzono ze zarodek bez mozgu nie czuje i nie ma juz swiadomosci siebie samego? Na podstawie jakich badan dowiedziono niezbicie ze to mozg decyduje o naszym jestestwie, a nie dusza?

    Ciezkie elementarne pytania, powiedzialbym ze z powiazanego obszaru filozofii, religii i nauki, na ktore nikt dzisiaj nie zna odpowiedzi, a nad ktorymi ludzie lamia sobie glowy od tysiecy lat. Na jakiej podstawie w takim razie dokonuje sie legalnych mordow poczetego zycia, jezeli nie ma sie udokumentowanej i w pelni nie podwazalnej wiedzy o tym kiedy powstaje czlowiek?

    Ja moge stwierdzic jeden niepodwazalny fakt w tej kwestii – zycie (swiadome lub jeszcze nie swiadome, tego nikt nie wie) powstaje dokladnie w momencie zaplodnienia.

    I wara tym opetanym dzieciobojcom od tego zycia.

  2. luzak1977 03.04.2016 10:52

    @The Truth is Out There
    Kto dał prawo decydowania jednego człowieka o innym? Kto określił ten “jeden niepodważalny fakt w tej kwestii – życie (świadome lub jeszcze nie świadome, tego nikt nie wie) powstaje dokładnie w momencie zapłodnienia”?
    Nic nie jest pewne i to jest jedyna prawda.
    Sądząc po Twoim wpisie, to albo naprawdę w to wierzysz, albo prowokujesz do złej dyskusji.
    Dziwi mnie tylko brak znaków diakrytycznych, wszak jesteśmy Polakami i piszemy w tym języku.

  3. Cathy 03.04.2016 10:54

    Z każdą kolejną ustawą coraz bardziej martwię się o ten kraj.

    Jako kobieta, która planowała macierzyństwo w ciągu maksymalnie trzech lat (bo przecież doturlać się do czegokolwiek, żeby dziecku zapewnić byt nie jest wcale tak łatwo) powiem Wam, że ja się po tej ustawie boję zachodzić w ciążę. Nigdy nie byłam i nie jestem zwolenniczką aborcji, ale zrozumiałe dla mnie było, że w przypadku zagrożenia życia matki jest ona racjonalnym wyjściem. W innych przypadkach to już kwestia sumienia, nie mi to oceniać, zbyt złożony problem, by można dać gotowe rozwiązanie.
    Mam wrażenie, że ja i miliony kobiet zostałyśmy potraktowane bardzo przedmiotowo. Ustawa, która była do tej pory chroniła i dziecko i kobietę na tyle, na ile dało się osiągnąć tu kompromis.

    Nie wiem w jakim kierunku to wszystko zmierza i naprawdę z dnia na dzień narasta we mnie ogromna wściekłość. Im bardziej otwieram oczy i zaczynam się rozglądać tym bardziej nie widzę nikogo, komu zależy na naszej pięknej Polsce. Każdy rząd musi kogoś całować w dupę, zazwyczaj jest to dół pleców UE, USA lub tak jak teraz KK. A może by tak dla odmiany zatroszczyli się o Polskę, a nie tylko wycierali sobie gębę jej flagą.

    Jak żyć?

  4. lboo 03.04.2016 11:20

    @The Truth is Out There: Wg. niektórych teorii jest to ok 7 tygodnia, kiedy mózg płodu dostaje zastrzyk hormonu DMT. Podobny zastrzyk DMT mózg dostaje w momencie wylogowywania, czyli śmierci. Czy to prawda? Kto wie, ja tam nie pamiętam.
    Co jednak nie zmienia faktu że niektórzy mają szacunek do życia jako takiego, a inni nie.

  5. Komzar 03.04.2016 11:22

    @Cathy, jedyne co w takiej sytuacji powinnaś zrobić i Tobie podobne to ukierunkować tą wściekłość we właściwym kierunku czyli na przyczynę problemu.
    Żebyś nie musiała długo myśleć podpowiem, że projekt ustawy jest lobbowany przez czarnych i do póki ta zaraza będzie chodzić po polskiej ziemi dobrze nie będzie.
    Trzeba ich zlikwidować raz na zawsze i będzie OK.

  6. Maksym Polo 03.04.2016 11:36

    @Komzar… świat nie lubi próżni, jeżeli KK w Polsce upadnie to co wyrośnie na jego miejscu? Przy dzisiejszych trendach prawdopodobnie islam… Tak więc, problem jest nieco bardziej złożony.

  7. pikpok 03.04.2016 12:28

    One to nazywają godnością – dobre.

  8. Cathy 03.04.2016 12:45

    @Komzar, dzięki za troskę, ale lubię myśleć samodzielnie. Tu nie chodzi o czarnych, czerwonych, zielonych czy innych. Tu chodzi o to, że ludzie dają się prowadzać jak stado baranów. Jedni z prawa, inni z lewa krzyczą te swoje czarno-białe hasła. A ludzie zamiast usiąść i przeanalizować (już nawet mało ważne, czy dojdą do dobrych wniosków, ważne, że dojdą do nich sami) całą tą papkę to cieszą się, że dostali swoje 500+ i łykają wszystko jak gęsi. No i co z tego, że nie wszyscy, skoro większość, w końcu mamy demokrację i to ta większość decyduje. Czekam tylko jak zakażą antykoncepcji, wtedy będzie już naprawdę “wesoło”.

    Nie widzę opcji politycznej, z którą mogłabym się identyfikować, brak głosu zdrowego rozsądku.

  9. Delite 04.04.2016 02:10

    Nic nowego. Po prostu taktuje się ludzi w tym kraju jak bydło. Istoty bez możliwości decydowania o własnym życiu. Wszystko teraz musi być wyregulowane ustawą. Ale przecież mamy wolność, wiec o co mi chodzi.

  10. The Truth is Out There 04.04.2016 09:17

    @luzak1977

    “Kto dał prawo decydowania jednego człowieka o innym? Kto określił ten „jeden niepodważalny fakt w tej kwestii – życie (świadome lub jeszcze nie świadome, tego nikt nie wie) powstaje dokładnie w momencie zapłodnienia”

    Tu nie musi nikt nic okreslac. Dochodzi do zaplodnienia, powstalo zycie. Nie za bardzo rozumiem jakie mozna miec watpliwosci w tej kwestii.
    Plemnik tez zyje. I komorka jajowa tez zyje. Z polaczenia tych 2 zyc powstaje nowe zycie, nowy czlowiek. Dokladnie w momencie zaplodnienia i zawiazania zarodka czy jak to sie medycznie okresla. Od tego momentu mowimy juz o osobnym bycie.
    Ty naprawde myslisz ze powstales w dniu narodzin a nie w dniu zaplodnienia? Bo az mi sie wierzyc nie chce…

    Co do pierwszego zdania w pelni sie zgadzam, z tym ze sam sobie zaprzeczasz (jezeli dobrze zrozumialem twoj wpis, jestes zwolennikiem aborcji). Bo skoro uwazasz ze nikt nie ma prawa decydowac o drugim czlowieku, to jakim prawem dajesz matkom prawo decydowania o byc albo nie byc zycia ktore istnieje w ich lonie?

    @Iboo

    No wlasnie, po raz kolejny niestety ludzie bawia sie w Boga. X lat temu znachorki zeby wypalic chorobe zalecaly wrzucic dziecko do pieca. Teraz mamy hormon DMT. Za 200 lat bedzie hormon TGR. Co bedzie na rozkladowce za 1000? Tego nie wiem, byc moze jakims cudem ludzie w koncu beda mieli wlasny rozum w ocenie swiata, a nie zapozyczony od pseudo specjalistow.

  11. Maximov 04.04.2016 12:31

    Człowiekiem stajemy się w momencie narodzin, otrzymujemy akt urodzenia, nabywamy zdolność prawną.
    Do tego czasu jest to tylko zarodek/płód. Tak było od wieków.
    To kobieta odpowiada za to, czy wydać dziecko na świat.
    Nie KK, nie państwo, nie przeróżne organizacje tylko kobieta. Najlepiej w porozumieniu z partnerem.
    To ona ponosi odpowiedzialność za skutki swej decyzji.
    Może nam się to nie podobać ale tak jest.
    Obecnie chce się ograniczyć prawo do stanowienia o swoim ciele pełnoprawnym obywatelkom państwa polskiego.
    Ciężarna kobieta ma zdolność prawną, zarodek/płód jej nie posiada.
    Stawianie znaku równości pomiędzy nimi (człowiek) jest niewłaściwe.

  12. lboo 04.04.2016 13:13

    @Maximov: “Człowiekiem stajemy się w momencie narodzin”
    To bardzo optymistyczna wersja, bardzo wielu do śmierci ciężko nazwać ludźmi. I żaden papier tego nie zmieni.

  13. BrutulloF1 04.04.2016 13:13

    Po co kościół wpier…la się w kobiece macice? Naturalnie z przyklaskiem fundamentalistów religijnych typu “Rodzina Radiomaryjców” i niezrzeszonych. Ingerowanie w tą sferę społeczną ze strony bardzo bogobojnego ostatnio państwa to przykład naszego zacofania. Dzięki takim zabiegom legislacyjnym wzmocni się jedynie podziemie aborcyjne.
    Ostatnio przykościelni prawnicy z Ordo Iuris ogłosili święto bo wywalczyli w sądzie zasiłek pogrzebowy dla 10-tygodniowego płodu, podczas gdy ZUS twierdzi, że można dopiero od 16 go tygodnia. Brzmi to jak Monthy Python.
    Dlaczego katonarodowcy tak wielbią życie zygot a najwięcej wśród nich zwolenników kary śmierci? Do diabła z podwójnymi standardami!
    Co do zagrożenia życia to według przykościelnych legislatorów wszystkie zagrożenia są UROJONE. “W świetle współczesnych standardów medycznych aborcja nie może zostać w żadnych okolicznościach uznana za niezbędną dla ratowania życia matki”. Tak grzmią PRAWDZIWI Polacy, wychodzący ze świętą inicjatywą całkowitego zakazu. Pójdą do nieba żywcem.

  14. Oszołom Jeden 04.04.2016 13:37

    Przepraszam, że się wtrącam, ale aktualnie w Polsce aborcja na życzenie, czyli jak napisał autor pierwszego komentarza “wygodnictwo” są zakazane, aczkolwiek dostępne nielegalnie, lub legalnie za granicą.

    Rozważa się teraz zaostrzenie i pełny zakaz aborcji obejmujący gwałty, zagrożenie dla zdrowia i życia matki, zagrożenie dla zdrowia i życia płodu.

    W przypadku tych ostatnich argument o wygodnictwie i rozważania o tym kiedy płód staje się człowiekiem, są jakby nie na temat. To raczej rozważania “czy ważniejsze jest życie matki, czy dziecka” gdy należy dokonać wyboru.

  15. MvS 04.04.2016 13:45

    @Maximov: „Człowiekiem stajemy się w momencie narodzin itd”.Analizując Twoją wypowiedz wychodzi na to, że dopóki się nie dostanie aktu urodzenia i otrzyma zdolnosci prawnej oraz się nie urodzi to nie jest się człowiekiem. Czyli jak byk wychodzi, że wcześniak uratowany z wypadku nie jest człowiekiem. Płodem też nie. Wiec kim/czym ?

    Dodając swój głos do dyskusji i mam nadzieję wkładając kij w mrowisko zapytam: czy zasadnym nie byłoby wprowadzene prawa do zabicia teściowej, która wymaga opieki ze względów zdrowotnych a przy tym jest zrzędliwa, pretensjonalna, absorbująca i rozbija małżeństwo swoją wieczną obecnością ? Każdy by przecież to usprawiedliwił. Jakie tam morderstwo… Wyższa konieczność, nie ?

  16. Maximov 04.04.2016 13:55

    @MvS
    Wcześniak uratowany z wypadku dostaje akt urodzenia, później PESEL czyli staje się pełnoprawnym obywatelem w świetle obowiązującego prawa.

  17. The Truth is Out There 04.04.2016 14:05

    Rozumiem, czyli jak kobieta jest ciezarna i chce urodzic, to otaczamy ja i dziecko w jej brzuchu opieka i wzgledami 100 razy wiekszymi niz innych czlonkow spolecznosci, a jak kobieta nie chce urodzic, to lyzka, wyskrobaka w worek i na smietnik?

    Jak wasze zony sa/byly w ciazy to tez mysleliscie o kielkujacym zyciu w ich brzuchu jako o plodzie czy zygocie a nie malym czlowieczku ktory rosnie?

    Nie za bardzo nawet wiem jak z tym polemizowac szczerze powiem.

    Owszem, kobieta ma prawo decydowac o wlasnym ciele, jak kazdy czlowiek, ale ciaza to stan wyjatkowy – i nie dotyczy tylko kobiety, ale w takim samym stopniu poczetego w niej zycia. I przez te 9 miesiecy jej prawo o decydowaniu o swoim ciele przestaje obowiazywac.

    Ekstremalny przyklad – dajmy na to 6 miesiac ciazy, i jakas wariatka dochodzi do wniosku ze bedzie sie od teraz codziennie walic mlotkiem po brzuchu – ot tak, taki kaprys. Jej cialo, jej wola. Nikomu nic do tego, tak? To co w jej brzuchu to jeszcze nie czlowiek wg waszych wyznacznikow, wiec kobieta ma prawo robic z nim i soba co chce. A ze sie urodzi kaleka to trudno….nie mozemy przeciez odebrac jej praw.

    Kobieta chce palic, pic, i walic here po kablach bedac w ciazy? a niech wali, jej cialo, jej wola. A ze urodzi sie niedorozwoj-narkoman to trudno, nadamy imie, bedzie od tego momentu czlowiek, to sie zaopiekujemy. Slusznie, przekonaliscie mnie krotko mowiac.

    I co wy z tym kosciolem ciagle? Jestescie w stanie przyjac do wiadomosci ze ludzie nie bedacy zwolennikami kosciola moga opowiadac sie za ochrona zycia poczetego? Czy nie miesci sie to w waszym podziale zycia na my swieccy i oni katole? Jak ktos sie w jakiejs kwestii akurat zgadza z kosciolem to od razu wariat religijny? Opamietajcie sie troche. W ten sposob to jeszcze troche bedziecie wyzywac kazdego czlowieka ktory opowiada sie za moralnoscia i zasadami w zyciu.

    P.S. Prawo mnie chroni przed bandyta? haha, w swietle prawa jak bandzior ma noz, to nie moge go zastrzelic bo przekraczam granice obrony koniecznej – nie jeden juz pierdzi w pasiaki za to ze nie dal sie zabic.

  18. agama 04.04.2016 14:32

    założę się, że gdyby to faceci zachodzili, już na samą myśl o porodzie dokonywaliby na sobie aborcji

  19. MvS 04.04.2016 14:33

    @Maximov
    A dlaczego dostaje ? Piszesz, że do czasu narodzin twór w łonie matki nie jest człowiekiem. Skoro do tego momentu nie jest osobną istotą- człowiekiem tylko częścią organizmu matki to w sytuacji przedwczesnego wyjscia na świat i egzystencji w inkubatorze jest zdany na łaskę aparatury i staje się częścią… maszyny. Pokręcone, nieprawdaż ? Wykazuję po prostu pewien porządek logiczny a właściwie jego brak w próbie zdefiniowania momentu przejścia w stan człowieczeństwa.
    Ustalamy: poród zmienia status prawny. W porządku. Stwierdzamy, że przed porodem twór nie jest człowiekiem, nie ma swojej indywidualnej wolności, jest podporządkowany i przyporządkowany do matki. W porządku. A dziecko w beciku przypadkiem nie ? Nie jest całkowicie zależne i ubezwłasnowolnione ?
    A dwulatek, trzylatek ? No to gdzie jest ta granica ? Nastolatek ? Jak patrzę na niektóre dzieciaki to stwierdzam że bliżej im do małp na drzewach niż do “człowieków” rozumnych.

  20. Maximov 04.04.2016 15:39

    @The Truth is Out There
    Jaja sobie robisz?
    Może jeszcze każesz zamykać prewencyjnie ciężarne kobiety w szpitalach/obozach?

    “Ekstremalny przyklad – dajmy na to 6 miesiac ciazy, i jakas wariatka dochodzi do wniosku ze bedzie sie od teraz codziennie walic mlotkiem po brzuchu – ot tak, taki kaprys…”

    Tak, to JEJ decyzja i to ONA będzie ponosić do końca życia jej skutki.
    Przestań odbierać innym prawa do bycia odpowiedzialnym.
    Normalni ludzie przecież czegoś takiego nie robią.

    @MvS

    Dziecko opuszczając macicę RODZI SIĘ. Nieważne w jakich okolicznościach (oby jak najmniej dramatycznych).
    Staje się osobnym bytem, nabywa zdolność prawną.
    Zatem nie za bardzo rozumiem Twojego wywodu z inkubatorem, becikiem…
    Takie dziecko można np. oddać do adopcji.
    Dziecka w łonie matki nie.

    “Jak patrzę na niektóre dzieciaki…”

    To już zależy od rodziców, którzy nie stanęli na wysokości zadania.
    Fakt, to nie zawsze ich wina ale najczęściej jest to wynik zaniedbań wychowawczych w domu.

  21. MvS 04.04.2016 17:22

    @Maximov
    Moment, moment, przypadek inkubatora jest jak najbardzej na miejscu, zwłaszcza że wcześniaki zdarzają się dość często. Piszesz że dziecko, przepraszam, płód staje sie osobnym bytem po opuszczeniu macicy. Po czym leży przez dwa miesiace w inkubatorze. Poza nim z oczywistych względów nie da rady przeżyć.
    I teraz.
    Jeżeli uważasz, że dzieciak staje się odrębnym człowiekiem po opuszczeniu łona matki, wyłącz prad w urządzeniu a zobaczysz jak szybko człowiek przestaje być.
    Jeżeli uważasz, że dzieciak nie staje się jednak odrębnym bytem przed pewnym momentem życia ale już po “porodzie” to przeczysz sam sobie.
    Ergo Twoja definicja człowieczeństwa i odrębności jest błędna.
    Ja definicji człowieczeństwa nie podam, nie znam jej. Mogę podać natomiast definicję co na pewno nie jest człowiekiem: ani plemnik, ani komórka jajowa.

  22. XXIRapax 04.04.2016 17:47

    @The Truth is Out There
    W razie wojny nie chciałbym służyć z Tobą w jednym oddziale 😀
    Bałbym się, że zaczniesz poświęcać życia kolegów w imię obrony życia….

  23. The Truth is Out There 04.04.2016 17:50

    @Maximov

    “Tak, to JEJ decyzja i to ONA będzie ponosić do końca życia jej skutki.
    Przestań odbierać innym prawa do bycia odpowiedzialnym.
    Normalni ludzie przecież czegoś takiego nie robią.”

    Nie, te skutki poniesie przede wszystkim uposledzone dziecko warzywo.

    A normalni ludzie nie morduja dzieci w brzuchu matki.

  24. The Truth is Out There 04.04.2016 17:59

    @XXIRapax

    hmm, jak dla mnie to aborcja jest poswiecaniem zycia w imie obrony zycia, a raczej jego wygody.

  25. kudlaty72 04.04.2016 18:01

    Czy zakazać aborcji? w mojej skromnej ocenie tak.

    Na kwestię aborcji należy spojrzeć w dłuższym horyzoncie czasowym,np 100 lat.
    Dzisiaj pod hasłami “życie matki” lub “nieszczęscie rodziców po urodzeniu niepełnosprawnego dziecka” próbuje się zaszczepić społeczeństwom przyzwolenie na zabijanie dzieci poczętych.
    Przeanalizujmy jak to może wygladać w dłuższym okresie.
    Załóżmy ,ze podstawa do zabicia płodu bedą 3 choroby neurologiczne.Czy następnym krokiem powiedzmy za 40 lat nie bedzie dodanie kolejnych trzech ,a potem kolejnych?Czy mamy pewność,że za 100 lat lista chorób uprawniajacych do zabicia płodu nie będzie obejmowała “przypuszczenia”,że dziecko w wieku 8 lat zachoruje na astmę lub cukrzycę?
    Nie mamy!
    Dalej,dzisiaj to kobieta ma decydować czy może zabić płód czy nie.Jaką mamy pewność ,że za 60 lat to nie lekarz będzie decydował czy ciążę należy przerwać czy nie?Jaka mamy pewność ,że społeczeństwo przyzwyczajone do zabijania nienarodzonych dzieci nie przyzwyczai się do prawa urodzeń tylko idealnie pod książkę spłodzonych dzieci?Czy mamy pewność ,że i w tym temacie państwo nie będzie chciało za 100 lat wymusić posłuszeństwa w ogłupiałym społeczeństwie?
    Nie mamy!
    Dalej.Kilku z Was pisze,że życie zaczyna się od narodzin.Czy mamy pewność,ze kiedy przyzwyczaja nas do zabijania dzieci nienarodzonych to za 100 lat nie określą np “poczatku życia” od 6 miesiaca?Bo przecież 6 miesięczny noworodek bez opieki ,pozostawiony sam sobie umrze!czyli jeszcze do samodzielnego życia gotowy nie jest?Czy mamy pewność ,ze tej granicy 6 miesięcy nie przesuną za 150 lat na 8 miesięcy?
    Nie mamy!
    Wiec skoro nie mamy to możemy załozyć ,że nauka rozwinięta na przełomie XIX i XX w zwana eugeniką zaczyna ponownie się rozwijać.Tym razem jednak bez frontów,czołgów wyłapywania bezdomnych w wielkich miastach itd.Zaczyna się rozwijać w zdrowym wydawałoby się społeczeństwie przy pomocy skretyniałych feministek i innych pozarządowych organizacji finansowanych przez kabalistyczną sektę diabła.
    Jeśli dzis pozwolimy na zabicie płodu jutro już nikt nas o zgodę pytał nie będzie.

  26. taka tam 04.04.2016 19:24

    czy płód jest człowiekiem,czy człowiekiem nie jest, a jeśli jest, to kiedy…itp,itd
    – wydaje się ,ze należy rozważyć moment wejścia duszy w ciało, wg niektórych jest to pierwsze tchnienie ( narodziny) co kapitalnie współgra z ostatnim tchnieniem ( śmierć; wydał z siebie ostatnie tchnienie)
    – polecam wszystkim dość obszerny artykuł dot momentu wejścia duszy w ciałko dziecka
    https://totalizm.wordpress.com/2011/02/02/194-dusza-wchodzi-w-cialo-w-momencie-przerwania-pepowiny/

    – miłej lektury,pozd;

  27. Maximov 04.04.2016 19:35

    @Truth, MvS
    Zastanówcie dlaczego ludzie obchodzą urodziny a nie “poczęciny”.
    Dlaczego mówi się o cudzie narodzin?
    Przecież to jest odwieczna granica początku nowego życia, a nie poczęcie!
    Widać, jak bardzo odjeżdżacie i oddalacie się od natury.
    Podsumujmy:
    1) Kobieta jest w pełni odpowiedzialna za swoje ciało i za poczęte dziecko. Nikt nie może zdjąć z niej tej odpowiedzialności (jeśli jest zdrowa na umyśle).
    2) Dziecka w łonie nie można przekazać komuś innemu (przynajmniej na tym etapie rozwoju medycyny), w związku z czym pełną decyzyjność ma matka, gdyż dziecko znajduje się w jej ciele.
    3) Na aborcję decydują się z reguły kobiety, które boją się konsekwencji narodzin dziecka. Powodów może być wiele, np. brak gotowości do bycia matką, brak środków na życie i wychowanie dziecka, presja społeczna (tutaj głównym powodem jest odium wyrodnej matki, która oddała dziecko, nawet jeśli urodziła. Mogła przecież dokonać aborcji.)
    4) Dziwne przeświadczenie, że życie za wszelką cenę jest jakąś wartością.
    Jeszcze 50-100 lat temu mieliśmy wysoką dzietność i wysoką umieralność. Przeżywały najsilniejsze dzieci. Normalne i zgodne z naturą jak dla mnie. Teraz rodzice pozwalają, aby przeżywały dzieci ułomne i kalekie, które normalnie nie miałyby szans na przeżycie. Jeszcze wciągają w pomoc tym dzieciom cały świat. Generuje to ogromne koszty emocjonalne i finansowe dla społeczeństwa. Dla mnie normalnym byłoby pozwalanie umrzeć takim dzieciom (poprzez eutanazję lub dokonanie aborcji) a rodzice powinni się starać o kolejnego normalnego potomka. O potomka, który będzie w stanie sam się utrzymać po śmierci rodziców i spłodzić kolejne zdrowe potomstwo. Cóż, w obecnej “moralności” to zapewne moje zdanie będzie uznawane za karygodne.
    5) Ciężarne matki trzeba wspierać, aby nie dochodziło do aborcji np. poprzez jeszcze większe propagowanie okienka życia.
    6) Off topic, ale też ważne.
    Bardziej dbajmy o żyjące dzieci. Więcej pożytku przyniesie odbieranie praw do dzieci rodzicom patologicznym, niż walka o nowe, nienarodzone dzieci. Będzie wtedy więcej wartościowych obywateli w społeczeństwie.
    7) Nie bójmy się śmierci. Cała ta dyskusja to, w sporej części ,zwykłe przenoszenie lęku przed śmiercią na innych.
    Żyjemy, umrzemy, to normalne.
    Godne życie, godna śmierć – odwieczne prawa człowieka.

  28. agama 04.04.2016 19:50

    Moment zapłodnienia embrionu przez ducha następuje 21 dnia ciąży – wtedy duch ożywia ciałko i zaczyna bić serce płodu. Tak jest w całym wszechświecie u wszystkich istot humanoidalnych jak byście chcieli wiedzieć. Tak że aborcja do tego czasu nie jest aborcją.

  29. The Truth is Out There 04.04.2016 20:17

    @Maximov

    Natura nakazuje urodzic jak jest ciaza. To nie my odjezdzamy od natury, a wy rozszarpujac plod.

    Nie zgodze sie takze z tym ze kalekie dzieci trzeba zabijac. Kalectwo, mutacja, to sa nieodzowne elementy istnienia gatunku, nie tylko u ludzi ale w calym swiecie fauny i flory. Bledy systemu ze sie tak wyraze, ale byc moze te bledy sprawiaja ze caly gatunek moze isc naprzod. Nie wiem, nie jestem Bogiem zeby to oceniac.
    Natomiast nie jestem tez Bogiem zeby odbierac takie zycie.

    Nie jest to oczywiscie fajne i kazdy chce miec zdrowe dzieci i zdrowa rodzine. Natomiast zycie to nie sielanka i nie jest czarno bialo. Kalekie osoby moga byc wspanialymi ludzmi.

    A co z osobami ktore doznaly kalectwa juz na etapie doroslego zycia? Tez do piachu bo trzeba wozic na wozku na spacer i tylek podcierac?

    Czlowieczenstwo to jest o wiele wiecej niz sprawnosc fizyczna, a wy sprowadzacie to do dominacji silniejszych jednostek nad slabszymi. Zdrowej czesci spoleczenstwa nad uposledzonym. Matki nad nie mogacym sie bronic dzieckiem w brzuchu.

    A najgorsze w tym wszystkim jest to, ze to dziecko poprzez wiez z matka czuje ze matka je zabije. Tak jak czuje inne emocje matki. Tak jak matka potrafi wyczuc nie wiadomo jak, ze cos sie stalo z jej dzieckiem na drugim koncu swiata. To jest wiez niepojeta, ale istnieje.

    Powiem wiecej, miara czlowieczenstwa jest opieka nad innymi. Nie pamietam gdzie to uslyszalem/wyczytalem, ale ktos znany kiedys bardzo madrze powiedzial. Mizerny czlowiek na najnizszym poziomie rozwoju dba tylko o siebie. Czlowiek na poziomie rozwoju przecietnym dba o siebie i najblizsza rodzine. Czlowiek swiatly troszczy sie o siebie, rodzine i dalsze otoczenie. Wybitne jednostki troszcza sie o ogolne dobro spoleczenstwa i ludzkosci. Ja bym dodal jeszcze kolejna kategorie, najwyzsza pod wzgledem rozwoju czlowieka, sa to wybrane jednostki ktore sa w stanie poswiecac sie dla idei i osob/zycia ktorych nawet na oczy w zyciu nie widzialy. Rzadko sie to spotyka, jeszcze rzadziej docenia, ale takie osoby czasami sie rodza. Mysle ze warto to sobie przeanalizowac i zastanowic sie w ktorym kierunku zmierzac w swoim zyciu, i w ktorym kierunku starac sie rozwijac.

    “Godne życie, godna śmierć – odwieczne prawa człowieka.”
    Co jest godnego w byciu wyskrobanym z lona matki?

    A tak zreszta, czy rozmawialiscie kiedys z kobieta ktora dokonala aborcji? Ja znam jeden taki przypadek, i ta dziewczyna zaluje tego kazdego dnia, kazdej godziny, kazdej minuty. W wyniku tego zabiegu jest obecnie bezplodna, 33 lata.
    Z tego co czytalem o tym, poczucie winy i nienawisci do samej siebie jest powszechne u kobiet ktore zbeszczescily swoje nienarodzone dzieci.

    Niestety, ale czlowieka trzeba czasami chronic przed soba samym.

    @agama

    zrodlo?

  30. Maximov 04.04.2016 21:05

    @Truth…
    Masz inną wizję świata, ja mam inną.
    Każdy zostaje przy swoim zdaniu.

  31. XXIRapax 04.04.2016 21:13

    @The Truth is Out There 04.04.2016 17:59
    No niestety. Czasem trzeba wybierać, między zabiciem siebie , a kogoś innego. Ja w tym wygodnictwa nie widzę.

  32. MvS 04.04.2016 23:14

    cos mi się zdaje że rozmowa odjechała w kosmos.
    Przypomnę cytatem: “Nowy, niezwykle radykalny projekt autorstwa katolickich fundamentalistów z organizacji Ordo Iuris został ujawniony przedwczoraj i wzbudził falę społecznego oburzenia. Zakłada on karanie kobiet za przerywanie ciąży, wszczynanie dochodzeń w prokuraturze dotyczących poronień, całkowite zakazanie stosowania antykoncepcji awaryjnej i spirali, oraz m.in. utrudnienie dostępu do badań prenatalnych.”
    Czyli mamy sytuację, że ktoś chce się na siłę wykazać poprawiając obowiązujące, dość sensowne prawo i być gorliwszym od inkwizycji. Tu ewidentnie nie chodzi o dobro obywateli tylko o wspinanie się po drabinie hierarchii partyjnej w stylu: Kto wyskoczy z bardziej hardkorowym pomysłem.
    Temat aborcji ma wiele odnóg i niuansów i stworzenie prawa jasno określającego co wolno a co nie jest zadaniem dla wrażliwych, rozsądnych ludzi, którzy chcą zagłębić się w temat i posłuchać opinii lekarzy, socjologów czy nawet statystyków.
    Wg mnie opcje są trzy:
    1. zostawić tak jak jest i zająć się czymś mniej grożnym np. polskim programem kosmicznym co uniemożliwia wykazanie się jako nowy Torquemada, całkowita liczba aborcji nie wzrośnie
    2. zliberalizować czy raczej zlibertynizować prawo aborcyjne- rób co chcesz, twoja macica, twoje kredki, liczba aborcji legalnych wzrośnie, nielegalnych spadnie, całkowita nie wzrośnie
    3. zaostrzyć prawo do proponowanego w projekcie poziomu traktując każdą kobietę w ciąży jak potencjalną morderczynię, liczba aborcji nielegalnych wzrośnie, legalnych spadnie (nawet do 0), całkowita nie wzrośnie.
    A dlaczego nie wzrośnie w żadnym wypadku ? Ponieważ zapotrzebowanie jest dokładnie takie samo. Jeżeli jakiś promil kobiet będzie chciał się pozbyć dziecka to tak czy siak tego dokona. Pytanie tylko czy to przeżyje.
    Zdecydowana większość urodzi, pokocha i wychowa.

    Dziękuję za ciekawą rozmowę.

    ps:
    Zastanówcie dlaczego ludzie obchodzą urodziny a nie „poczęciny”.
    Mam nadzieję, że począłeś potomka. Wiesz kiedy ? Ja nie, może wtorek, może środa, może piątek. Można jedynie obchodzić rocznicę zmontowania dziecka in vitro. Trochę słabo 😉
    MvS

  33. The Truth is Out There 04.04.2016 23:42

    @MvS

    Ludzie obchodza urodziny bo tak sie przyjelo, bo dopiero od stosunkowo niedawna jestesmy w stanie zajrzec do brzucha kobiety bez krojenia jej, nie mowiac juz o precyzyjnym okresleniu dnia poczecia. Krotko mowiac tradycja wynikajaca z niemozliwosci stworzenia innej tradycji w dawnych czasach.

    No i dochodzi jeszcze kwestia estetyki. Jakos latwiej sie chyba ludziom rozmawia przy rodzinnym stole o dniu kiedy mam urodzila niz o dniu kiedy uprawiala seks z tata 😉

  34. Light 05.04.2016 00:16

    Wasze opinie na temat aborcji są dokładnie tym – waszymi opiniami. Posiadanie jednak własnej opinii nie uprawnia Was do decydowania za kobietę o tym, co może, a czego nie może zrobić ze swoim ciałem. W chwili, gdy kobieta zajdzie w ciąże jej ciało nie staje się nagle “własnością/dobrem publicznym” i nie daje to nikomu prawa do decydowania za nią.

    Przyznam, że osobiście tego nie rozumiem – tej nieumiejętności rozdzielenia “swojego zdania/opinii” / “sposobu oraz intensywności przeżywania tej kwestii” od uznania fundamentalnego prawa kobiety do samodecydowania. I nie – płód nie ma większych praw niż matka. Ludzie debatują “kiedy zarodek/płód staje się Człowiekiem” podczas, gdy kompletnie pomija się oczywisty fakt, iż kobieta JEST człowiekiem.
    Bezpośrednie konsekwencje zawsze ponosi kobieta. Z tego względu to każdorazowo do niej powinna należeć decyzja w tej kwestii. Nie do “obserwatora niezaangażowanego”, który narzucając kobietom ograniczenia w decydowaniu o własnym ciele zaznaje “moralnej satysfakcji” i … żyje sobie dalej zajmując się swoimi sprawami podczas, gdy to kobieta ponosi realne konsekwencje ww. “moralnej satysfakcji” nieobecnego, niezaangażowanego “obserwatora”, który poza wymuszeniem na kobietach swej woli nie robi ABSOLUTNIE NIC.

    Jesteś zagorzałym przeciwnikiem/przeciwniczką aborcji? Pozwól proszę, że Cię spytam: Czy równie zagorzale walczysz o prawa dzieci w domach dziecka? Czy równie namiętnie domagasz się ich “prawa do Rodziny i Miłości”? Co robisz w tej kwestii? Robisz w ogóle cokolwiek? Czy tylko zadowalasz się tym, że ustanowione prawo jest zgodne z Twoim “poczuciem moralności”, a reszta Cię już nie obchodzi?

    Pisząc zwięźle: Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy i zajmij się sobą.

  35. atoreli123 05.04.2016 00:28

    czytam i czytam i oczom nie wierzę; 80% jest za aborcją jak matka może umrzeć….jak ktoś może to kwestionować? Czy ktokolwiek stojąc przed takim wyborem wybrałby dziecko co będzie się wychowywać bez matki z traumą ponad życie matki? Tak na serio niech każdy spyta siebie co by wybrał.

  36. agama 05.04.2016 10:04

    lepiej zadbaliby o to, żeby dzieci rodziły się zdrowe . Jak nie szczepienia, to chemia ze zniszczonego środowiska czy jedzenia. Chyba że ktoś chce przez resztę życia bawić coś takiego, na czego widok wymiotować się chce, albo samemu się takim narodzić w innym życiu: http://images.didioffendyou.com/1/23045084b886eef81.jpg

    Bo pamiętajcie, że każdy z nas umrze i znów się narodzi. Trzeba więc popierać rozwój inżynierii genetycznej w kierunku usuwania wadliwych genów (żadnej tam eugeniki) i dbać o środowisko. Dzieci to wiedzą.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.