Dostosuj się albo giń!

Opublikowano: 30.06.2019 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka, Seks, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń wpisu: 2376

Od kilku tygodni jesteśmy z wszystkich stron bombardowani narzucającą się ideologią homoseksualną. Do prześladowań wszystkich, którzy śmią nie myśleć tak jak chce tego lewica, przyłącza się nie tylko scena polityczna, ale i kolejne światowe korporacje, które manifestują swoje wsparcie dla środowisk LGBT dopuszczając się licznych nadużyć, dyskryminacji i prześladowań ludzi z powodu ich poglądów.

Poniżej ideologiczny spot firmy Ikea promujący LGBT.

Ostatnim takim bulwersującym przypadkiem potwierdzającym, że dzieje się coś bardzo złego, były skoordynowane akcje usuwania konserwatywnych treści z popularnych portali społecznościowych. Jedni autorzy zniknęli zupełnie i to nawet nauczyciele historii, którzy odważyli się używać zakazanego słowa “Hitler”, a drugim wyłączono monetyzację, aby odciąć ich od źródła utrzymania.

W jeden tydzień YouTube zamanifestował swoim twórcom, że ich kanały mogą zostać zniszczone z dnia na dzień. Oznacza to, że nie można już uważać platformy YouTube jako stabilnego źródła dochodu, raczej chimeryczną platformę zradykalizowanych lewicowców. Być może opowiadanie o historii III Rzeszy zostało przez nich surowo zabronione, bo mogłoby wyjść zbyt wiele podobieństw do tego co usiłują robić z nami obecnie, narzucając kogo mamy nienawidzić i kogo wielbić.

Ofensywa poprawności politycznej zakładająca domyślną admirację środowisk LGBT objawiła się zatem najpierw „rzezią” na You Tube, wymierzoną w kanały uważane za prawicowe i konserwatywne. Aby uzasadnić te działania ukuto dziwaczną frazę rzekomego „białego suprematyzmu” przez co rozumie się jakąkolwiek pochwałę białej rasy i co z zasady jest to zabronione i zrównane niemal z propagowaniem nazizmu. Wolno tylko przepraszać za to, że się urodziło “suprematystą”, a szczególnie przerąbane jest wtedy gdy się jest białym heteroseksualnym mężczyzną. Wtedy ma się do wyboru – przejść na gejostwo, albo dać się zutylizować…

Co innego gdy jest się homoseksualistą. Wtedy nawet jeśli prowadzi się agresywny, wulgarny kanał, z którego głównie obraża się innych jak robi to homoseksualista Carlos Manza, który naskarżył do YouTube na adwersarza i został wykorzystany jako pretekst do czyszczenia kanałów, to dla tej korporacji jest to fajne i postępowe i trendsetterskie. Rugowanie innych niż lewicowe poglądów jest możliwe dzięki swoistej monopolizacji internetu. Czołowy polityk lewicowy Donald Tusk przyznał niedawno, że “mają Internet”, bo rzeczywiście mają. Zarówno Google, Apple, Facebook, a ostatnio nawet Twitter, ujawniły swoje oblicze wpisując się ochoczo w politykę usuwania ze sfery publicznej “niewłaściwych poglądów”.

Zresztą w chórze uwielbienia LGBT stanęło znacznie więcej globalnych korporacji, przeważnie amerykańskich, które najwyraźniej wyznają nowoczesną formę marksizmu, w formie kulturowej. To właśnie tym jest ta ofensywa LGBT, którą obserwujemy na wszystkich frontach. Geje są obecnie wszędzie i agresywnie domagają się tego, aby przyjąć ich zachowania za normę i nauczać o tym w szkołach. Tolerancję rozumieją nie tak, że z czymś się nie zgadzasz, ale to tolerujesz, ale jako całkowitą akceptację. Wystarczy powiedzieć, że sprzeciwiasz się promocji ideologii LGBT i od razu jesteś nietolerancyjny. Jeśli chcesz być tolerancyjny, musisz ich bezwarunkowo wspierać.

Warto zauważyć, że ostatnia trwająca nadal lewacka ofensywa gejowska rozpoczęła się niemal na rozkaz, na całym świecie jednocześnie i to ze zdwojoną siłą. Trudno nie zauważać tego, że zaczęło się to zaraz po zakończeniu obrad nieformalnego rządu światowego zwanego Grupą Bilderberg. To właśnie chwilę potem i po ustaleniu agendy działań na 2019/2020, nastąpiło zauważalne wzmożenie ideologiczne na odcinku LGBT. Skutkiem tego rozpoczęła się wielka światowa kampania prześladowania wszystkiego co nie idzie w parze z ideologią lewicową. Oczywiście prześladowania twórców prawicowych treści to tylko jeden front ideologicznej walki. Drugi ma za zadanie zastraszenie opinii publicznej polityczną poprawnością. Nagle jeden koncern po drugim demonstrują akces do wojnie ideologicznej manifestując swoją „tęczowość” rozumianą jako admirację dla środowiska gejowskiego.

Emanacje tej tendencji są obecne również w Polsce. Najlepszym tego przykładem jest zachowanie polskiej fili koncernu Ikea, który zwolnił pracownika krytycznego względem promocji homoseksualizmu, którą w tej korporacji uznano za obowiązek każdego pracownika. Przyczyną zwolnienia pracownika był jego krytyczny wpis na temat obowiązkowego dnia LGBT w Ikea. Sprzedawca popełnił jeszcze jedną „myślozbrodnię”. Podał cytaty w „Biblii” na potwierdzenie swoich tez na temat nienormalności promowania związków jednopłciowych. Po trzech godzinach od swojego wpisu na portalu Ikei w intranecie, był już wezwany do kadr, a następnego dnia wyrzucono go z pracy. Wszyscy, którzy polubili jego odpowiedź na wpis w intranecie, również otrzymali nagany.

Szwedzi oddający dobrowolnie swój kraj islamistom i rozmaitym dziwakom próbują importować do Polski swoje szaleństwo. Bicie pokłonów muzułmanom i przedstawicielom środowisk LGBT jest tam trenowane od wielu lat. Szwedzkiemu społeczeństwu zaimplementowano taką bierność, że nie ma dla nich już ratunku. Gorzej, że próbują zainfekować na swój sposób inne kraje, w tym również Polskę. W szwedzkiej korporacji Volvo, która ma zakład we Wrocławiu, również pojawiło się ideologiczne zadęcie zarządu w kierunku admiracji grup LGBT. Wymyślono tam nawet specjalny związek zawodowy dla gejów. Spotkało się to z niezrozumieniem części załogi. W awanturę o związki zawodowe LGBT wmieszał się też związek zawodowy Solidarność. Gdyby nie to, pewnie znowu w ruch poszłyby zwolnienia dyscyplinarne, tak jak w przypadku szwedzkiej Ikei.

Prześladowania za poglądy niestety stają się normą. Za wyrzuconym z pracy człowieku deklarujący się jako katolik, wstawiły się różne organizacje pozarządowe. Przedstawiciele firmy Ikea wystosowali nawet w odpowiedzi na list Stowarzyszenia Ordo Iuris, dziwaczne oświadczenie, w którym stwierdzili, że kultura korporacyjna nie pozwala im na dyskryminację i są temu przeciwni. Nie wyjaśnili jednak z jakiego powodu zwolnienie pracownika ze względu na jego religię i przekonania, nie jest dyskryminacją. W lewicowej retoryce trudno jednak doszukiwać się logiki.

W dzisiejszej cenzurze zwanej polityczną poprawnością przyjęło się, że rasizmem nie jest nigdy atakowanie białych, a dyskryminować ze względu na religię nie wolno muzułmanów, lub wyznawców judaizmu, ale jak najbardziej wolno, a nawet należy, jeśli ktoś jest katolikiem. Tak powstaje na naszych oczach nowy bolszewizm albo faszyzm, niepotrzebne skreślić.

Co możemy z tym zrobić? Przede wszystkim uważać na to co się mówi i piszę, zwłaszcza w miejscu pracy. Lewicy chodzi przede wszystkim o zastraszenie. Po pokazówkach takich jak ta z Ikei ludzie będą się bali publicznie powiedzieć, że się z czymś nie zgadzają. To ułatwi implementację ideologii LGBT jako jedynej słusznej i oficjalnej. A ponieważ depopulacja Ziemi jest marzeniem lewaków, to wspieranie postaw nie prowadzących do prokreacji zostało podniesione do rangi najważniejszych postulatów. Żądanie tolerancji to tylko fasada, bo homoseksualiści wcale nie są prześladowani. To heteroseksualni biali mężczyźni są prawdziwymi ofiarami. W trzonie tej ideologii nienawiści względem białych, którą implementuje lewica, biali są tym czym Żydzi byli dla Niemców w latach trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku.

Aby jakoś bronić się przed tą neo-bolszewicką nawałą, pragnącą “ruszyć z posad bryłę świata”, można to zrobić tylko poprzez presję ekonomiczną – czyli bojkot firm wspierających marksizm kulturowy. Notując międzynarodowe korporacje deklarujące swoje przywiązanie do ideologii LGBT i karząc je za to brakiem zakupów. Wyrazimy w ten sposób sprzeciw, który zostanie zauważony w ich działach księgowości. Lista hańby cały czas się rozszerza i znajdują się na niej kolejne firmy przemalowujące się na tęczowo. Zamiast kupować ich produkty, trzeba poszukać ich zamienników, najlepiej polskich.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 16, średnia ocena: 3,75 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Przemoc kobiet i równość płci a kłamliwy feminizm

Zwolniono lekarza, bo nie popiera ideologii genderyzmu

Do żłobka we Wrocławiu tylko ze szczepieniem



8
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
emigrant001

ulubieńcem tęczowych zwyroli jest transwestyta. który może być jednocześnie gejem i lesbijką. Jeśli za tą “spontaniczną” akcją rzeczywiści stoją eliciarze – to jak najszybciej należy wprowadzić podatek 99% dla dochodów powyżej 1 mln.

masylen

Jak to już pisałem, na propagandę LGBT być może trzeba spojrzeć w szerszym kontekście.

Na świecie rodzi się coraz mniej dziewczynek, a coraz więcej chłopców. Także w Polsce.
Na przykład w mojej miejscowości urodziło się w zeszłym roku 27 chłopaków i tylko 15 dziewcząt. W tym roku proporcje są podobne. To niemal 2 chłopców na jedną dziewczynkę.
Oni nigdy nie znajdą żon. Nie ma takiej fizycznej możliwości.
A więc co?
Trzeba próbować łączyć chłopców w pary. Stąd wprowadzanie odpowiednich “programów nauczania” już od przedszkola.

Mówiąc w skrócie: albo mężczyźni rozładują się w związkach homo albo …ogólnoświatowa wojna i rewolucja. Jak to już bywało w historii.

Fenix

Jak wszystkich pogodzić , nie napuszczać na siebie nawzajem! Akceptuje twój wybór , akceptuj mój wybór. Firmy korporacyjne upadną, gdy pieniądz wróci udziałem do ludzi , równy DOK. Brak wyboru to przymus ,i zniewolenie .

gajowy

Artykuł, napisany w histerycznym tonie, pomija najważniejszy cel związany z ostatnią światową “ofensywą LGBT”. Chodzi mianowicie o dekryminalizację homoseksualizmu w skali świata. Obecnie istnieje wiele krajów np. Egipt gdzie za samo przyznanie się do homoseksualizmu idzie się do więzienia na wiele lat. W innych krajach grozi za to kara śmierci.
Oczywiście zawsze można przesadzić w drugą stronę ale utyskiwanie na zablokowanie jakiś stron anty-LGBT wypadałoby zestawić z powyższym.

emigrant001

Wydaje mi się, że większym problemem jest łączenie LGTDGGHJH z lewactwem, które jednoznacznie kojarzy się z ruchem lewicowym. Jeśli takie akcje są finansowane przez jakąś grupę, której zależy na trwałym pozbyciu się lewicy ze sceny, to idzie im całkiem dobrze. Kłopoty prowadzą do konfliktu a konflikty kosztują.

Tallis Keeton

kolego emigrancie001, mi się zdaje, że to oczywiste, że za tym stoją eliciarze, którzy tak uelastyczniają program nauczania na uniwerkach, że ten zamienia się w nie mające wiele wspólnego z nauką biologii i psychologii nauczanie ideologii. A dlaczego eliciarze? No bo zwyczajnie mają na to kasę. Bo nie ma na tym świecie nic prostszego od władzy – mianowicie władzę ma ten kto ma hajs :D I tak się dzieje nie od wynalezienia kapitalizmu ale jak mi się zdaje od dawnien dawna, z pewnością co najmniej od epoki brązu. Sposob rządzenia elit się zmienia, sposób ich wyłaniania tez, ale miejsce na świeczniku zapewnia im jedynie kasa – albo jakieś inne sposoby wymiany dóbr i gromadzenia majątku, dawniej to nie musiały być dolce, to mogłby być sztabki srebra albo brązowe toporki, ale dostęp do luksusowego i rzadkiego surowca sprawiał, że stawałeś się elitą, i albo władzą dosłownie albo tym, który stojąc za tronem ów tron finansuje. Komu zalezy na dzieleniu że tak powiem “ludu pracującego”, bo gdyby się nie dzielił zażądałby podwyżek, i uczciwego traktowania w korporacjach? A dzielić można teraz ile dusza zapragnie, bo mają ten fajny wynalazek ideologii zwanej intersekcjonalnością która niby ma dbać o równośc w grupie, ale w rzeczywistości to ja się obawiam, że służy jedynie jako generator nieskończonej liczby kolejnych mniejszości i subkultur, aby podzielić społeczeństwa od środka.
Jak to piszę to trochę mi wstyd, że sama po przodkach po części wywodzę się z tzw. elity, ale na szczęście nie finansowej, ale także po części po przodkach wywodzę się z chłopów – jedna strona rodziny była taka a druga taka, a więc obecnie jak patrzę na nasze elity to coraz więcej czuję wspólnoty z mymi chłopsko-robotniczymi, albo może rzemieślniczymi przodkami, i coraz większy wstyd mam za osobników, którzy powinni być mądrzejsi, skoro aspirują do bycia elitami i przywódcami i w dodatku posiadają duży majątek. Czasem mi się zdaje, że oni uwazają, że są mądrzejsi od nas tylko z racji posiadania owego majątku. Tak sam, jak uwazają, że jak ktoś jest biedny to dlatego, że jest głupi. A jak jest bogaty to pewnie dlatego, że był mądry. A mnie się zdaje, że nie koniecznie obie sprawy są ze sobą skorelowane. Można być biednym z głupoty ale nie zawsze, bo bieda to nie tylko twój wybór ale także warunki otoczenia. I można być mądrym będąc bogatym, ale to jeszcze nie oznacza, że się bogactwo zdobyło dzięki mądrości.
poz :)
tal

Tallis Keeton

Kolego Wacku mam nadzieje, że rozumiem twoje zastrzeżenia, że ta propaganda nie tylko wygeneruje więcej osób z niepewną tożsamością płci, ale także więcej durnego konsumpcjonizmu, i prymitywnych zainteresowań.?

> Oni nigdy nie znajdą żon. Nie ma takiej fizycznej możliwości.

Oczywiście.
Ale imo również nawet ci panowie hetero, którzy mieliby szanse na żonę będą się starali jakby to powiedzieć dorównac modzie na to co opisujesz, i wówczas, jakby to powiedzieć od strony kobiety, która jednak jest przychylna facetom w sporze z feminazistkami :D No więc jakby to rzec, bedą się starali być “modni”, a im bardziej będą się starali tym mniej będą mieli szansę na kobiete która woli inne wartości od mody i urody, a oni tego nie będą rozumieli, i nadal będą się męczyli z różowymi koszulkami, żelem na włosach i co tam jeszcze obecnie panowie robią w celu bycia modnym. I w ten sposób będą postępowali na zasadzie – gdy to robisz nie działa po prostu wez większy młotek :D
A co do tej nierównowagi miedzy ilością urodzeń obu płci, to jeśli trend zniewieścienia – również u heteryków będzie się nasilał w naszej części swiata, a w pozostałych częściach (jak Chiny, islam albo Rosja) ci bezżenni zostaną wchłonięci przez machinę militarną i staną się kadetami i żołnierzami, no to mamy przechlapane co? :D

Dla banków i korporacji to są miliardy, to jest prawdziwa armia bezmózgich zjadaczy trutek i zbytecznych a wręcz szkodliwych uzależniających bzdur, zasilających wyłącznie ludzką próżność i intelektualny prymitywizm. Wcale nie trzeba być gejem, wystarczy, że geje wniosą standardy pięknego wyglądu mężczyzn do kultury i będzie trzeba nosić odżywkę na włosach i różowe koszule aby znaleść jakąkolwiek żonę.

Osobiście nigdy nie lubiłam różowych koszul u facetów, po prostu nie przepadam za różowym kolorem, niezwykle rzadko mam jakąś fazę na różowy kolor, a najczęściej w ogóle mi się nie podoba, jest zbyt cukierkowy. No, ale różowy też mi się kojarzy z modą damską raczej a nie męską. Jeśli facet chce być elegancki to zamiast różu imo wybierze ciemniejsze odcienie purpury i fioletu i granatu, i szafiru. Te kolory – wybrane np do garnituru zamiast różu – jak mi się zdaje pasują bardziej facetom. Ale nie widzę problemu aby panowie hetero dbali o włosy i myli je częściej niż raz na tydzień, tak jak niektórzy panowie do dziś robią. Nie widzę problemu, aby mieli czyste włosy i nawet pachnący szampon od święta :D Ale nie cierpie też widocznego żelowania fryzu u faceta ugh, kojarzy mi się to z jakąś tanią gangsterką z filmu klasy B :D No i nie cierpie przesady np. kompletnie nie znoszę tych spodni rurek u faceta, albo tych garniturków zapiętych na jeden guzik albo dwa i skrojonych tak, że wyglądają jak pożyczone od młodszego i chudszego brata :D W takim garniaku wszystko się na brzuchu i na bokach fałduje i wygląda na wymięte. A obcisłe rzeczy dobrze wyglądają na osobach, że tak powiem kulturystycznie zbudowanych, wysportowanych, a nie na wątłych, szczupłych pracownikach biurkowych :D którzy w za ciasnych ciuchach często wyglądają dość zabawnie a wcale nie ponętnie :D
No i tak wlasnie myślę o męskiej modzie, jako baba :D
poz :)
tal

Hassasin

Dużo bla bla, a sprawa jest nader prosta i sprowadza się do akceptacji lub nie, smaku kału i jego osadu na zębach ;).

pl Polski
X