Marek Jurek i związki grupowe

Opublikowano: 12.09.2021 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Seks i płeć

Liczba wyświetleń: 867

Marek Jurek to chrześcijański polityk, który w 1989 r. pomógł Wojciechowi Jaruzelskiemu zostać prezydentem PRL nie biorąc udziału w głosowaniu nad jego wyborem; który w latach 2005-2007 był marszałkiem Sejmu, i który dziewięć lat temu stwierdził, że warunkiem przełamania kryzysu demograficznego w Polsce jest całkowite zakazanie pornografii.

Teraz pyta ironicznie, czy „oprócz związków jednopłciowych, będą rejestrowane również związki grupowe, niezbędne dla biseksualistów” i czy „do tego dopiero musi (a raczej trzeba) dojrzeć społeczeństwo”.

Mam wrażenie, że były marszałek zapomniał, że „związki grupowe” są również dla ludzi jak najbardziej heteroseksualnych i że są one – zwłaszcza w formie wielożeństwa – bardzo starą, tradycyjną formą związków. Forma ta jest wspominana jako coś zwyczajnego między innymi w „Biblii”: król Salomon miał tysiąc żon („siedemset żon-księżniczek i trzysta żon drugorzędnych”), wiele żon miał także król Dawid (Biblia wymienia z imienia osiem i wspomina o innych) a patriarcha Jakub miał dwie główne żony i dodatkowo dwie żony-niewolnice rodzące mu pełnoprawnych synów. O jego bracie Ezawie „Biblia” wspomina, że miał trzy żony – Jehudit, Bosmat i Malachat. Również Abraham miał oprócz głównych żon – Sary i po jej śmierci Ketury – „żony drugorzędne”, które urodziły mu synów. Jedną z nich, Hagar, Biblia wymienia z imienia.

Również w dzisiejszych czasach są kraje, gdzie takie związki są usankcjonowane prawnie. Głównie muzułmańskie, ale nie tylko – tradycyjne wielożeństwo jest legalne np. we w większości katolickich Republice Konga czy Gabonie (z tego co czytam, to w tym ostatnim kraju również wielomęstwo, choć nie wiem, czy jest tam praktykowane), a także we w większości protestanckiej Republice Południowej Afryki (były prezydent tego państwa, Jacob Zuma, ma obecnie cztery żony). Zarówno w RPA, gdzie od kilkunastu lat legalne są też małżeństwa jednopłciowe, jak i w kilku innych nieco bardziej konserwatywnych państwach Afryki i Azji, które wprawdzie nie uznają prawnie jednopłciowych związków, ale nie karzą za stosunki homoseksualne, a równocześnie dają możliwość wielożeństwa, mogą z tej możliwości korzystać więc w praktyce biseksualistki chcące żyć w legalnych związkach ze swymi partnerami różnej płci. Choć nie wiem, czy korzystają – biseksualista, wbrew temu co sądzi Marek Jurek, to nie musi być koniecznie ktoś chcący być w związku z więcej niż jedną osobą.

Legalne uznanie związków grupowych – czy to w bardziej konserwatywnej formie związku jednego mężczyzny i kilku kobiet, czy w nieco mniej konserwatywnej (w naszym kręgu kulturowym) formie związku jednej kobiety i kilku mężczyzn, czy nawet w nowatorskiej formie związku dowolnej liczby ludzi dowolnej płci (jak w powieściach Roberta Heinleina) nie byłoby więc czymś absurdalnym, a w pierwszej formie byłoby nawet powrotem do starożytnej i uświęconej w „Biblii” tradycji.

Autorstwo: Jacek Sierpiński
Źródło: Sierp.Libertarianizm.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 9, średnia ocena: 3,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o