Ustawa o in vitro dyskryminuje singielki

Opublikowano: 02.11.2015 | Kategorie: Prawo, Seks i płeć, Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 911

Ustawa o in vitro miała być ukłonem PO wobec liberalnego elektoratu. Po ośmiu latach u schyłku swojej drugiej kadencji Platforma postanowiła zademonstrować przywiązanie do neutralności światopoglądowej państwa. I uchwaliła ustawę, która coraz bardziej przypomina „kompromis aborcyjny”. Nowy Rzecznik Praw Obywatelskich właśnie zaskarżył ją do Trybunału Konstytucyjnego.

W języku prawniczym 13-stronicowy wniosek Adama Bodnara mówi o naruszeniu zasady państwa prawa, zaufania obywateli do państwa i prawa, prawa do prywatności i swobody decyzji o posiadaniu potomstwa oraz ochrony praw nabytych.

Nowe prawo nie pozwala na korzystanie z procedury in vitro przez kobiety samotne. Jest ona dostępna tylko dla małżeństw i konkubinatów – to ostatnie to efekt pracy bardziej postępowych posłów nad projektem, którego filozofię nakreślił Gowin. Adam Bodnar pyta jednak: co z singielkami, które mają już w klinikach in vitro zamrożone zarodki, powstałe z połączenia ich komórek jajowych z plemnikami anonimowego dawcy? Lekarze szacują, iż 5 proc. klientów klinik leczenia niepłodności stanowiły kobiety niepozostające w stałym związku. Podpisując umowę z kliniką, kobiety te nie wiedziały, że w przyszłości prawo nakaże im wylegitymować się posiadaniem partnera, który weźmie na siebie trud bycia ojcem ich dziecka. Nowa ustawa stawia takie kobiety przed wyborem: raptownie szukać faceta, przestawić jakiegoś „lipnego tatusia”, który zechce zaryzykować wzięcie prawnej odpowiedzialności za nieswoje dziecko – albo zaakceptować nie tylko fakt, iż nigdy nie będą mogły zostać matkami, ale także, iż ich zarodek zostanie oddany „do adopcji”. Co oznacza, iż inna kobieta, bez ich wiedzy i zgody, urodzi i wychowa ich biologiczne dziecko – ustawa mówi, iż po 20 latach niewykorzystane zarodki mogą zostać przekazane innym parom bez zgody dawców komórek.

„W rezultacie kobieta, która poddała się wstępnej procedurze i na podstawie umowy cywilnoprawnej klinika pobrała jej komórkę rozrodczą i wytworzyła zarodek z tej komórki i komórki anonimowego dawcy, zostaje postawiona w sytuacji, w której niewykorzystanie tej komórki przez okres 20 lat (a to wykorzystanie w przypadku nieposiadania partnera jest w świetle ustawy niemożliwe) prowadzi do przekazania zarodka do dawstwa” – wywodzi rzecznik. „W konsekwencji, wbrew woli dawczyni komórki rozrodczej, a nawet bez jej wiedzy, inna kobieta może urodzić pochodzące z tej komórki dziecko”. Bodnar proponuje, aby przepisy przejściowe wyłączyły z obowiązku „okazywania partnera” kobiety, które posiadały zamrożone zarodki w dniu wejścia w życie ustawy, czyli 1 listopada. Rzecznik dodał też, iż w przyszłości oddzielnego rozważenia wymagać będzie kwestia niedostępności procedury in vitro dla samotnych kobiet.

Autorstwo: AWŁ
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. agama 02.11.2015 10:22

    po co komu in vitro, skoro tyle sierot wszędzie i murzyniątek głodujących czekających na adopcję?

  2. Widun 02.11.2015 11:17

    Singielka sobie zafunduje na moj koszt dzieciaka potem za moja kase bedzie dostawac dopłaty dla samotnej matki.Sfinansuje z podatkow edukacje jej dziecka a na koniec dzieciak wyjedzie za granice bo tu nie ma perspektyw. Sam zysk dla obywateli.Ywazam tez ze zapladnianie starych bab po 30 na sile, bo od lat lykaja pigułki antykoncepcyjne(pomijam ingerencje chirurgiczne) robiac “kariery” nie bardzo mi sie podoba

  3. Stasiu26 02.11.2015 18:36

    Chwila, chwila – przecież to ma PODOBNO pomagać rodzinom, które nie mogą naturalnie zajść w ciąże. A teraz się okazuje, że będę dopłacał do tego Nowego Wspaniałego Świata ? Coś tu jest nie tak.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.