Liczba ludności Polski wyniosła 37 mln 637 tys. osób

Opublikowano: 30.04.2024 | Kategorie: Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1410

Pod koniec 2023 r. liczba ludności Polski wyniosła 37 mln 637 tys., czyli o niespełna 130 tys. mniej niż w 2022 r. – wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego. Zarejestrowano ponad 272 tys. urodzeń żywych. To najniższa liczba urodzeń odnotowana w całym okresie powojennym.

W poniedziałek Główny Urząd Statystyczny opublikował raport na temat stanu i struktury ludności Polski na koniec 2023 r. GUS zwrócił uwagę, że liczba ludności zmniejsza się począwszy od 2012 r., z wyjątkiem nieznacznego wzrostu – o niespełna 1 tys. – w 2017 r. Pod koniec 2023 r. liczba ludności Polski wyniosła 37 mln 637 tys., czyli o niespełna 130 tys. mniej niż rok wcześniej. W ogólnej liczbie ludności Polski kobiety stanowią prawie 52 proc. Na 100 mężczyzn przypada ich 107. W ubiegłym roku statystyczny mieszkaniec Polski miał przeciętnie prawie 43 lata.

Według GUS na zmiany w liczbie ludności w ostatnich latach wpływ ma przede wszystkim przyrost naturalny (różnica między liczbami urodzeń żywych i zgonów), który pozostaje ujemny począwszy od 2013 r. W 2023 r. liczba urodzeń była niższa od liczby zgonów o prawie 137 tys. Współczynnik przyrostu naturalnego (na 1000 ludności) wyniósł – 3,6 i obniżył się o 0,2 punktu procentowego w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Jak podał GUS, na sytuację w 2023 r. największy wpływ miała bardzo niska liczba urodzeń i jednocześnie duże natężenie zgonów. Ich liczba przekroczyła o blisko 35 tys. średnioroczną wartość od 1970 r. z ostatnich 50 lat (409 tys. do 374 tys.). Wysoka umieralność ludności Polski w 2023 r. dotknęła w podobnym stopniu zarówno kobiety, jak i mężczyzn. W 2023 r. zarejestrowano ponad 272 tys. urodzeń żywych. Liczba urodzeń spadła o prawie 33 tys. w porównaniu do 2022 r. GUS podkreślił, że jest to najniższa liczba urodzeń odnotowana w całym okresie powojennym. Zmarło ponad 409 tys. osób – spadek liczby zgonów w stosunku do 2022 r. wyniósł 39 tys. Najwyższe natężenie notowane jest każdorazowo w I kwartale. Według GUS pozytywnym zjawiskiem jest utrzymująca się od lat niska umieralność niemowląt. W ubiegłym roku zmarło 1,1 tys. dzieci w wieku poniżej pierwszego roku życia.

W 2023 r. zawarto prawie 146 tys. związków małżeńskich – po raz kolejny w całym okresie powojennym odnotowano tak niską liczbę małżeństw (w 2020 r. z powodu restrykcji związanych z pandemią COVID-19, zawarto jedynie 145 tys. małżeństw). Spadek w stosunku do 2022 r. wyniósł prawie 10 tys. Rozwiodło się prawie 57 tys. par małżeńskich, czyli o ok. 3 tys. mniej niż w 2022 r., a w przypadku kolejnych ok. 0,6 tys. małżeństw orzeczono separację. Liczba rozwodów w miastach jest prawie trzykrotnie wyższa niż na wsi. W 2023 r. w miastach rozwiodło się prawie 41 tys. małżeństw. Z kolei liczba separacji w miastach jest prawie dwukrotnie wyższa, niż wśród mieszkańców wsi.

W 2023 r. ponad 406,1 tys. osób (o 3 tys. mniej niż rok wcześniej) zmieniło miejsce stałego zamieszkania, przeprowadzając się do innej gminy, a także ze wsi do miasta lub odwrotnie (w ramach gminy miejsko-wiejskiej). Jak podał GUS, od kilkunastu lat, w wyniku migracji wewnętrznych tereny wiejskie zyskują nowych mieszkańców – w 2023 r. dodatnie saldo dla wsi wyniosło ponad 46,8 tys. osób. Zdecydowana większość migrantów przemieszczała się w ramach swojego województwa (307,5 tys.), a tylko co czwarty zmienił województwo zamieszkania.

Migracje zagraniczne są drugim obok ruchu naturalnego elementem wpływającym na ogólną liczbę ludności Polski. Saldo migracji zagranicznych na pobyt stały osiągnęło w 2023 r. wartość plus 6,8 tys. osób – o tyle liczba imigracji była większa od liczby emigracji. Saldo to było ponad trzykrotnie wyższe niż rok wcześniej w wyniku wzrostu imigracji i spadku emigracji (w 2022 r. saldo migracji wynosiło plus 1,9 tys.). W 2023 r. na pobyt stały zameldowano prawie 17 tys. osób mających poprzednio stałe miejsce zamieszkania za granicą. Wyjazd na pobyt stały za granicę zgłosiło niespełna 10 tys. osób. Najwyższe saldo migracji, podobnie jak w latach poprzednich odnotowano w woj. mazowieckim (plus 2,6 tys.).

Autorstwo: Karolina Kropiwiec (PAP)
Źródło: NaukawPolsce.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. Kaczor3333 30.04.2024 15:45

    Nie ma tragedii. Od kiedy pamiętam to jest nas powyżej 37 mln. od zawsze.

  2. Kazma 30.04.2024 19:15

    Ludność Polski, czyli kto konkretnie?…

  3. Katana 30.04.2024 21:37

    Oby..watele Kazma. Obywatele. Liczy się? Liczy.

  4. emigrant001 01.05.2024 12:13

    ukry w Polsce to około 2 mln ludzi, więc Polaków jet tylko 35 mln i ta wartość będzie co roku mniejsza. Biorąc pod uwagę, że za PRLu było 40 mln Polaków w Polsce, widzę równie pochyłą

  5. Katarzyna TG 01.05.2024 12:19

    > ukry w Polsce to około 2 mln ludzi

    Więcej.

    Dzięki brukselskim lokajom i ich bezmyślnym wyborcom wkroczyliśmy na ścieżkę i kurs gdzie szukanie Polaków w Polsce w niedalekiej przyszłości będzie równie żmudnym zajęciem jak szukanie dzisiaj Francuzów we Francji czy Niemców w Niemczech.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.