Hagia Sophia jako meczet to „policzek wymierzony chrześcijaństwu”

Opublikowano: 12.07.2020 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 56

Przywrócenie świątyni Hagia Sophia w Turcji statusu meczetu może doprowadzić do podziału religijnego i stworzyć niebezpieczny precedens dla innych grup religijnych, głosi list pełniącego obowiązki dyrektora generalnego Światowej Rady Kościołów, Ioana Sauki, skierowany do prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.

W liście rozesłanym w sobotę przez służbę prasową Światowej Rady Kościołów, Sauka wyraża „żal i zmieszanie Światowej Rady Kościołów i 350 kościołów ze 110 krajów wchodzących w jej skład” z powodu kroków podjętych przez tureckie władze w sprawie świątyni Hagia Sophia. „Podejmując decyzję o przywróceniu Hagii Sophii rangi świątyni, odwróciłeś pozytywne oznaki otwartości Turcji i zmieniłeś je w oznaki wykluczenia i podziału” – czytamy w liście.

Sauka żałuje, że decyzja Turcji została podjęta bez omówienia tej kwestii z UNESCO, biorąc pod uwagę międzynarodowe znaczenie obiektu. „Według niego powrót Hagii Sophii do statusu meczetu „nieuchronnie doprowadzi do niepewności, podejrzeń i nieufności, podważy wszelkie wysiłki na rzecz zjednoczenia ludzi różnych wyznań przy tym samym stole dialogu i współpracy”.

Światowa Rada Kościołów obawia się również, że decyzja tureckich władz „zainspiruje ambicje innych grup w dowolnym miejscu, które chcą zmienić istniejące status quo i promować ideę podziału wspólnot religijnych”.

Rosyjski Kościół Prawosławny uważa przekształcenie świątyni Hagii Sophii w Stambule w meczet za „policzek wymierzony chrześcijaństwu” – powiedział przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Stosunków Cerkiewnych Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita wołokołamski Hilarion (Alfiejew).

Duchowny oświadczył, że żałuje, że koniunktura polityczna góruje nad szacunkiem wobec tradycji religijnych. „Dla prawosławnych chrześcijan Hagia Sophia ma takie same znaczenie, jak dla katolików Bazylika św. Piotra w Rzymie. Jest to symboliczna świątynia i jedna z największych świątyń chrześcijańskich” – powiedział Hilarion, podkreślając, że chrześcijanie w żaden inny sposób nie mogą i nie będą jej traktować.

„Próby ponownego przekształcenia Hagii Sophii w meczet to decyzja wyłącznie polityczna. Władze islamskie w Turcji powróciły do swoich wąskich celów ideologicznych, ponieważ zostały ściśnięte i politycznie wyczerpały swoje rezerwy” – twierdzi dziennikarz, redaktor naczelny kanału TELE 1 Merdan Yanardağ w rozmowie ze Sputnikiem. „Nie sądzę, aby Turcja potrzebowała nowego meczetu. Tym bardziej nie ma takiej potrzeby na placu Sultanahmet. W Stambule jest wystarczająco dużo meczetów, a istniejące nie są wypełnione nawet podczas piątkowych modlitw. Choć Błękitny Meczet nie zapełnia się, nie warto myśleć, że stanie się tak w przypadku Hagii Sophii po przekształceniu jej z muzeum w meczet” – dodaje.

„Oczywiście, niedorzeczne jest myślenie, że, tworząc meczety, kraj będzie się rozwijać i prosperować. Biorąc pod uwagę to, że meczety nie są symbolem rozwoju i dobrobytu, jeśli jest ich tak wiele, dodanie do nich kolejnego nie jest próbą zaspokojenia potrzeb religijnych. Nie warto wierzyć, że to, co się robi, ma inne znaczenie niż osiągnięcie wąskich celów ideologicznych, a także odwrócenie uwagi społeczeństwa” – uważa Yanardağ.

10 lipca świątynia Hagia Sophia znowu oficjalnie stała się meczetem. Turecki sąd ogłosił, że anulował decyzję rządu z 1934 roku, gdy historycznie prawosławna świątynia została zamieniona na muzeum.

Źródło: pl.SputnikNews.com [1] [2]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 2, średnia ocena: 1,50 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

44
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Prawdziwie rozważną stanie się ludzkość nauczywszy się służyć Stwórcy w sposób szanujący i Stwórcę wszystkich i wszystkich pozostałych.
W przypadku Hagi Sofia oznaczać by to musiało uszanowanie historii miejsca poza czasowego uwzględniającego Jednego jej Stwórcę.
W przypadku muzułmanów nie zmieniłbym niczego w kulcie, gdyż jest stricte ku Jednemu. I uznający pozostałych Wszystkich w ujęciu religijnym.
W przypadku chrześcijan kult powinien ograniczyć się najwyżej do przyniesionej przez Jezusa (pzN), syna Maryi(oBbzNz) tzw Fatichy Ewangelii – modlitwy Ojcze nasz. ABBA ojcze. Rabbi ojcze.
Boże wszystkich nas. Najwyższy. El. Boże. U muzułmanów Allah.
Pierwsi z Księgi – Żydzi raczej Haga Sofią zainteresowani nie są.

Sytuacja z użytkownikami Jerozolimskiego meczetu Boga Jedynego wydaje się być problemem zdecydowanie trudniejszym do opanowania.

dagome12345
Użytkownik
dagome12345

do @MasaKalambura
Przechodziłem już pewne boje z twoją osoba na temat islamu wiec tylko gwoli przypomnienia – Allah to skrót od tytułu boga księżyca Sin (al-ilah) oznaczające główne bóstwo wśród panteonu wielu bóstw, używane na długo przed Mahometem.
Mahomet według swojej wizji militarno-politycznej uznał go za Boga jedynego , a nie jak przedtem jako Boga pierwszego wśród wielu.
Wiec proszę o uściślenie i najpierw pouczenie muzułmanów czczących tak naprawdę księżycowego Boga, Boga najsilniejszego spośród wielu bogów :) a dopiero potem możesz się zająć pouczaniem chrześcijan :)

Pozdrawiam.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jak wiadomo, przekonania religijne są trudniejsze w dyskusji niż przekonania polityczne.

Dlatego po raz kolejny powtórzę. Owszem, wśród ludów arabskich przed Muhammadem (PZN) Allah oznaczało Bóg, największy pośród panteonu bóstw, jakich w Mekce było ponoć 354 po jednym na każdy dzień roku księżycowego (był też tam podobno posąg Jezusa (PZN) i Maryi). Jednak po przyjściu Muhammada z Proroctwem i z Księgą, nie ma żadnych innych bogów (La ilaha) jak tylko Bóg Jedyny (illa llah). Który nie ma syna. I który wszystkich stworzył. Allah, Jedyny Bóg Proroków.

Ja też pozdrawiam.

dagome12345
Użytkownik
dagome12345

do @MasaKalambura

Bardzo dziękuję za wpis na poziomie.
Nie zmienia to faktu ,że tak naprawdę muzułmanie są wyznawcami w istocie religii politeistycznej , a nie monoteistycznej.
No chyba ,że przyjmujemy do wiadomości bezsprzecznie ,że są wyznawcami religii monoteistycznej stworzonej przez przez niepiśmiennego przywódcę polityczno-wojskowego.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Dokładnie to drugie. Wszystkie rzeźby z Mekki wywalono pod wpływem Muhammada i oczyszczono świątynie z bałwanów. Od tego momentu muzułmanin/nka to ten/ta, kto w modlitwie zwraca się tylko do Allah, czci tylko, wyłącznie i zupełnie pojedynczego Jednego i tylko Jednego Boga, poza Którym nie ma żadnego innego (bo inny nie istnieje, są wyłącznie Jego stworzenia), do Niego się kieruje, dziękuje Mu, kocha Go i NIm wszelką nadzieję pokłada(m).

Prawie dokładnie. Bo Muhammad (PZN) przede wszystkim był sługą Boga i Jego Prorokiem zapowiedzianym w Torze i w Ewangelii. Wiele Jego proroctw już się wypełniło, choć z 10 Wielkich Znaków nie wypełnił ani jeden. A same to konkrety.

rici
Użytkownik
rici

Judaistyczny bog wygladal tak strasznie, ze zabronil wykonywania swoich podobizn, a ze oprucz tego jest strasznie zazdrosny to w zabronil wykonywania podobizn wszelkich innych istot-stworzen.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jedyny Bóg nie da się wyrazić formami materialnymi. Wymyka się wszelkim odwzorowaniom i opisom. Jest Istotą nieograniczoną niczym prócz tego, co On Sam Sobie zabronił. Zatem wszelkie sposoby odwzorowana Go będą kłamliwe, fałszywe i prowadzące na manowce. Nawet ludzki język z tym sobie nie radzi. O Bogu powiedzieć możemy jedynie to, co Bóg Sam o Sobie powiedział a i tak rozumienie tego rozszerzać trzeba na nieskończoność w stopniu najwyższym, co jest sztuką wyobraźni najwyższego lotu. Dlatego właśnie nie wolno tworzyć materialnych wyobrażeń Boga.

Inna rzecz to boska cześć. Religie monoteistyczne u swych podstaw (Dekalog) zabraniają czczenia stworzenia. Nie wolno modlić się do niczego stworzonego, nie wolno prosić tego o nic, nie wolno łączyć się w boskiej czci z niczym i nikim innym, jak tylko Stwórca. Wszystko jedno, czy to jakiś duch, jakiś człowiek, jakieś zwierzę, roślina czy posąg coś przedstawiający. To wolność jest od innych, a nie zazdrość. Nikt, prócz Najwyższego, nie ma prawa wymagać ode mnie czci. Ale rzeczywiście nazywane to bywa zazdrością Boga.

rici
Użytkownik
rici

Ten judaistyczny bog to typowy pierwowzor bliskowschodniego pana-sultana, ktorego trzeba czcic oddawac mu poklony modlic sie o cos tam do niego, wtedy bedzie patrzyl na ciebie laskwszym okiem,i ma wiele podobnych cech “panow” i to jest wlasnie jego wyobrazenie. Glownie go mozna spotkac w kosciolach synagogach, meczetach. W muzulmanskiej wersji, to on nawet po zachodzie slonca nic nie widzi, tak ze chyba ma tzw “kurza slepote”
Moj bog jest wszedzie w kazdej komorce, w kazdym atomie i nawet w kazdym kwancie, nie musze go szukac, ani oddawac mu czci, ani sie do niego modlic. Jest mu obojetne czy bede go wyzywal, przeklinal czy bede mu oddawal czesc jak jakiemus bozkowi. Wiec sam jestem czescia boga. Robiac krzywde mnie robi krzywde sobie. Nie moze mnie zabic, bo zabilby czesc siebie. To tak jakbys ty odcial sobie reke, lub noge, czy cos innego, to wtedy zostalbys inwalida. No i wyobraz sobie boga inwalide, z tego wynika ze wlasnie wasz judaistyczny bog jest takim wlasnie inwalida.
Ja w swoim zyciu mam sie nauczyc jak najwiecej, przezyc jak najwiecej, i starac sie nierobic nikomu krzywdy, nawet tym malutkim muszkom. Chociaz nie jest wykluczone ze w swoim innym wcieleniu bede musial zostac morderca, czy jakims innym przestepca, by sie tego wlasnie nauczyc. Bogu to jest wlasnie potrzebne, i po to sa mu potrzebni ludzie zwierzeta i rosliny, to dzieki temu widzi,slyszy, czuje, a takze mysli. Oczywiscie w tym przypadku chodzi o swiat materialny, w swiecie energii , duchowym jest troche inaczej.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jeśli o Islamie wiesz tyle ile o Judaistycznym Bogu, to nic dziwnego, że takie rzeczy piszesz. Bóg Jedyny jest Wszystkoobejmujący i Wszystkowiedzący. Zatem obejmuje wiedzą i mocą każdy atom, komórkę, świadomość etc. Zarówno w dzień jak i w nocy. Zawsze. NIe chwyta Go ni drzemka ni sen.
Nie musisz Go szukać, bo gdziekolwiek nie spojrzysz jest Jego Oblicze. I nie jest Mu potrzebna twoja modlitwa ani cześć. Bo On niczego nie potrzebuje. To On jest Obdarzający, Źródło Życia i Zaspakajający.
To nam ludziom potrzebna jest łączność ze Stwórcą, to my zyskujemy, oczyszczamy się i nabieramy mocy będąc z Nim jak najbliżej i najczęściej. To my stajemy się zdolni do miłości czystej prawdziwej uniwersalnej i najpiękniejszej z możliwych tylko dzięki temu, że nauczymy się kochać Boga, będąc wdzięcznymi za wszystko co nas spotyka. Zarówno dobrego jak i złego.

rici
Użytkownik
rici

Krotka historia islamu; Palestyna rok 63 ne. powstanie Zelotow, Zeloci to ramie zbrojne Nazirenczykow -pierwszych chrzescian. Jednym z odlamow Nazirenczyko byli Ebionici czyli ubodzy pod przywodztwem Jakuba brata Jezusa. Czesc pierwszych chrzescian juz wczesniej wyemigrowala do osciennych krajow. Po stlumieniu powstania kilkadziesiat tys. Zelotow wywiezino do Rzymu /brali udziel w odbudowie Coloseum, a pozniej w powstaniu za czasow Nerona(. Ebionici trwali do konca powstania, a nastepnie przed represjami rzymskimi uciekli na tereny pustyni arabskiej /okolo 30-50 tys./ W zasadzie nie laczyli sie z tubylcami , i w V -VI wieku bylo ich juz kilkaset tys. Mahomet tworca Islamu byl ich potomkiem. Tak jak cesarz Konstantyn utworzyl religie katolicka zlepiajac kilka religi glownie judaizm,mitranizm, religi egipskiej, rzymskiej, i troszke chrzescijanstwa, tak Mahomet utworzyl islam z judaizmu, chrzescijanstwa i lokalnych wierzen arabskich.
Taka cekawostka w zbiorze rekopisow nazirenskich z Qumran znajduje sie jeden z przepowiedniami, i jest tam jedna przepowiednia dotyczaca nazirenczykow. Ze zostana wygnami ze swojego kraju, ale po 600 latach powroca jako zwyciezcy.
Mowisz o bogu muzulmanow ze taki wspanialy nie potrzebuje nic, no to po ci wszyscy wyznawcy bija glowami w ziemie, a podnosza dudy do gory, zbieraja sie w tych swoich swiatyniach i piszcza, przeciez to tylko gluchy bog moze wytrzymac. A tak nawiasem mowiac Jezus powiedzial ze w zadnych swiatyniach zbudowanych reka ludzka nie ma boga.
A z ta miloscia to rozumiem ze jak pokazuje historia, to zabijanie innych, wyznawcow innej religi czy odlamu tej samej religi. Wiec jak ja cie zabije z miloscia , to bedziesz mi wdzieczny, i twoje rodzina, a takze twoje srodowisko tez?
Mozna duzo mowic, ale licza sie czyny, a te nie sa zbyt zachwycajace.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Tak, jak napisałem wcześniej, historię religii masz w jednym małym paluszku i z tamtąd ją wysysasz. Co wyraźnie widać.

Wyznawcy Boga nie po to Bogu cześć oddają, bo On jej potrzebuje, a dlatego, że potrzebują tego oni, tzn ci, którzy pragną się wyzwolić. Którzy pragną zbawienia. A do tego łączność ze Stwórcą, wytworzona dzięki więzi powstałej m. innymi w aktach modlitwy jest niezbędna.

rici
Użytkownik
rici

Massa dla mnie jak ktos oddaje komus czesc, bije poklony, i tym podobne, to nie znaczy ze sie chce wyzwolic, tylko ze chce zostac niewolnikiem. A co to za bog ktory cieszy sie z tego ze ma niewolnikow, to jest typowy bliskowschodni satrapa. Prawdziwy bog nigdy, ale to nigdy nie bedzie mial niewolnikow. Niewolnik to ktos kto zostaje na tym samym poziomie rozwoju, lub nawet sie cofa, niewolnik nigdy nie bedzie myslal, niewolnik ma wykonywac polecenia i to wszystko. Czlowiek ktory mysli samodzielnie, rozwija sie, taki czlowiek staje coraz blizej boga. Niewolnik ma tylko rozkazy i dogmaty.
Zapoznaj sie z gnoza pitagorejska, a pozniej z gnoza chrzescijanska, tam mozna poznac wskazowki do samodzielnego myslenia.
Dla mnie katolicyzm i islam to odlamy judaizmu.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Pytanie, czy niewolnik materii może sam się wyzwolić ku Wolności Ducha. Czy może wyrwać się z tej gęstości zamykającej jego myśli i czyny w coraz większym przywiązaniu do świata w którym wyrósł i żyje?
Tylko mocne przywiązanie do Wyzwoliciela, niewolnicze trwanie przy Nim daje nadzieję na wyrwanie się z tego. Jest to podstawowa teza wszystkich religii. Nie tylko monoteistycznych. To samo jest w Buddyzmie, Zaratusztrianizmie, Hinduizmie i każdej dowolnej religii u podstaw.
Dowodzi tego choćby Geo Widengren w dziele „Fenomenologia religii”.

realista
Użytkownik

cyt.:”Tylko mocne przywiązanie do Wyzwoliciela, niewolnicze trwanie przy Nim daje nadzieję”

tak, jasne. jemu? czy jego przedstawieniu w starożytnych mitach?
niewolnicze przywiązanie… ja bym się wstydził takiego “dzieła”… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

To się wstydź.

Nie musi wstydzić się mąż całkowicie wierny swej żonie i rodzinie.
Nie musi wstydzić się obywatel wierny swemu krajowi, odrzucający myśl o zdradzie.
Nie musi wstydzić się człowiek wierny swemu Bogu.
Wszyscy oni rezygnują z wolności bycia niewiernym. I w tym jest ich wolność.

realista
Użytkownik

jak ładnie żonglujesz, zamieniając “niewolnicze poddanie bogu z mitów” na “wolność wierności męża żonie”. :DDD
to jest tak absurdalnie pokrętne, że szkoda nawet komentować… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

To nie komentuj. Niewola z własnej woli nie jest niewolą tylko wiernością i oddaniem. Proste jak sztanga.

rici
Użytkownik
rici

Massa opowiem ci historie mojego znajomego; On jest Persem, w czasie rewolucji w Iranie wstapil do straznikow rewolucji, zreszta nie mial innego wyjscia jego wujkiem byl ajatolach Chomeini. Zostal tam nawet oficerem, pod koniec wojny iracko-iranskiej zostal ciezko ranny, i przelezal kilka miesiecy w szpitalu prowadzonym przez katolickie siostry zakonne. Siostry go przekabacily na katolicyzm i umozliwily mu opuszczenie kraju. W Iranie jego wujek ajatolach wydal na miego w imieniu twojego milosciwego allacha fatfe, wiesz co to znaczy? ze kazdy prawowierny muzulmanin ma prawo go zamordowac, i to bedzie mu poczytane za dobry uczynek. Uciekl do Niemiec, nauczyl sie jezyka i zaczal studiowac teologie, po jej ukonczeniu zostal wyswiecony na katolickiego ksiedza. Po kilku latach, stwierdzil ze to to jednak nie jest to, i zrezygnowal. Przeszedl do kosciola ewangelickiego jako pastor, i rowniez po kilku latach zrezygnowal. Jak przyznal w rozmowie ze mna to te religie to jedna wielka sciema, a poznal ich kilka gruntownie.
Buddyzm tak jak i gnoza to nie sa religie, to jest filozofia, tam nie ma zadnych dogmatow w ktore trzeba wierzyc, nad wszystkim mozna dyskutowc, wszystko mozna i nalezy poznawac wlasnym rozumem, lub sercem. Tam nie ma kaplanow, sa ewentualnie nauczyciele ktorzy moga ci pokazac droge, ale nie zmusza cie ze masz ta droga isc.

rici
Użytkownik
rici

Wedlug mnie niewolnik to nie jest czlowiek. Niewolnik jest czyms w rodzaju biorobota, chociaz jak okreslil to Jacek Kurski to jest bydlo.
Niewolnik ktory sie zbuntuje przeciw swojemu panu, moze zostac czlowiekiem. Zaden pan nie wyzwoli swojego niewolnika.
A niewola z wlasnej woli to juz jest najgorsze, to chyba z lenistwa, ze nie chce sie myslec, wszystkie winy mozna zrzucic na kogos innego, wszyscy inni sa za to odpowiedzialni tylko ne ja. Na tej zasadzie wybiera sie wlasne niewolnictwo.

realista
Użytkownik

jest widocznie coś prostszego niż sztanga – NIEWOLA TO NIEWOLA… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Niewolnicy materii twierdzą że są wolni i mogą robić co chcą. Ludzie, którzy w jakiś sposób zauważyli, ze ta niby wolność faktycznie jest niewolą, próbują jakoś uwolnić się, szukając rozmaitych dróg, ale sami zdani są wyłącznie na błądzenie. Potrzebny jest impuls z zewnątrz spoza materii i tego niewolniczego świata. I tym impulsem jest Stwórca wszystkich, do którego można powrócić. W zasadzie trzeba. A On wysyła raz po raz wysłanników do wszystkich ludów ziemi, z drogą i przewodnictwem, jak nawiązać ze Stwórcą łączność i więź. Stad taka mnogość religii, które niemal wszystkie wyszły od Jednego, i niemal wszystkie przerobione zostały na modlę ludzkich umysłów. Jednak kiedy wejść głębiej w źródła tych religii; wszystkie one rekomendują ścisłe przywiązanie do Istoty Najwyższej. Oddanie się jej w modlitwie albo medytacji, i służenie jej poprzez służenie innym i czyny miłosierdzia oraz sprawiedliwości. Tego typu to niewola.

rici
Użytkownik
rici

Massa co ty bredzisz, niewolnictwo materialne czyli fizyczne to jak ktos cie zmusza ro robienia czegosc, np. praca na plantacji, czy nawet w jakies firmie za miske ryzu. Newolnictwo duchowe, to gdy ktos cie zmusza do okreslonego myslenia, a te wszystkie dogmaty, ksiegi swiete zmuszaja wlasnie do okreslonego myslenia.
Allach czy bog jest milosierny, i dlatego ich zwolenicy z okrzykami “Allach Akbar” czy “bog z nami” lub ” w imieniu boga” zabijaja innych ludzi. Milosierdzie boga czy bogow wlasnie objawia sie w zabijaniu. Przeciez gdyby taki bog byl milosierny i wszystkomogacy to nie dopuscil by do czegosc takiego. Tak ze bajki o bogu milosiernym i wszechmogacym to sa bajki.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Niewola – Syn
niewolnictwo – synostwo

Czy jest coś, czego Bóg nie zrobił? Czego zrobić nie mógł?
Nie zrodził, ani był rodzony.
Nie stworzył niewolnika ani niewolnictwa. Nie ma synów ni córek.

On ma sługi

Przysporzył zaś niewolnikom praw.
uwalnia ich OD nich samych z ich częstotliwością… .. .

Allah, El, Jah… zabronił sobie również niesprawiedliwości. Tam gdzie jej nie ma, nie ma istnienia w Nim.

realista
Użytkownik

to jest tak słabe, że naprawdę nie ma co komentować.
człowiek mentalnie zrobił z siebie podnóżek prymitywnego ludzkiego boga, i jeszcze jest z tego dumny… to jest niewolnictwo level master.
ateista nie jest bardziej niewolnikiem materii od wierzącego, ale przynajmniej mentalnie nie jest niewolnikiem. ale taki masa tego nie ogarnie, bo on potrzebuje pana, potrzebuje być mu wdzięczny i dla niego tylko żyć. i jeszcze wierszyki układać…
sweet… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Rzeczywiście zdarza mi się pisać wierszem.
Tutaj wydźwięk rymu jest przypadkiem.
Wiersz biały tezy o Granice Boga wyłożone.

Skoro Bóg jest wszechmocny, czy jest coś czego podnieść nie może.
Jeśli podnieść do bycia rodzicielem i wychwawczym ojcem/matką sprowadzimy, to może.
Bóg nie podniósł bycia ojcem. Bóg twierdzi ze nie ma syna.

„ nie zrodził i nie został zrodzony
Nikt nie jest Mu równy.”

Słowa „Syn Boga” właściwie tłumaczyć trzeba by „sługa Boga”

Rzeczywista niewola,
Niewolą tych słów bywa w religii

Stąd wielość form monoteizmów.
.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Realisto, jeśli ateizm sprowadzimy do istoty odmawiającej przestrzegania Zasad Boga, niewolnikami mentalnymi są:
Ateiści nie potrafiący zadowolić się tym, co mają i wciąż rozmyślającymi o pragnieniu posiadania rzeczy i rodzin innych ludzi, co przejmuje całe ich jestestwo mentalne. Niewolnicy pragnień.

Ateiści kompletnie oduczeni brzmienia i działania słowa prawdy. W szczególności w odniesieniu do świadczenia rzeczywistości poprzez konieczność zabarwiania okoliczności, o których świadczą. Oraz zwyczajni kłamcy, mentalnie niezdolni do życia prawdą, wstydzący się prawdy o sobie samych. Niewolnicy fałszu, podnoszący własny obraz nieprawdą o innych. I wiele innych odmian oszczerców.

Ateiści oduczeni wierności małżeńskiej. Płodzący potomstwo, do którego potem nie chcą się przyznać i które poniżają i tępią, bo są żywym dowodem ich uzależnienia od seksu i potrzeby dominowania lub poddawania się dominacji. Szerzący zepsucie.

Niewolnicy posiadania ze złamanym imperatywem moralnym, pełnym niezgody na rozdział moje-twoje. Złodzieje i kleptomani.

Mordercy, niewolnicy przemocy totalnej i totalnego strachu.

Niewolnicy niewłaściwych wyobrażeń o sobie wpojonych im przez nieporadne, złe lub kompletny brak wychowania przez rodziców. Ci, którzy nie kochają swych rodziców i nie są im wdzięczni za swoje istnienie i troskę im daną w wieku dziecięcym.

Jesteście o wy ateiści tych 7 kategorii niewolnikami mentalnym tych działań. A macie jeszcze używki i nowoczesne rozrywki uzależniające profesjonalnie inne od tych wymienionych.

Jesteście tego niewolnikami bardziej niż teiści w działaniu unikający tych siedmiu i wypełniający się miłosiernością Stwórcy ku działaniu w imieniu miłości i sprawiedliwości. Słudzy Boga.

Bo gdy w Boga wierzymy czyniąc to, jesteśmy zwykłymi grzesznikami i mamy świadomość, dokąd podążać, co robić i czego unikać, by niewolnikami grzechu nie być.

realista
Użytkownik

Masa, kompletnie mijasz się z rzeczywistością. na taki odjazd nie mam żadnych słów komentarza. nawet nie rozumiesz czym jest ateizm. ateizm to nie hedonizm, to nie morderczość, ani nie materializm. także nie złodziejstwo, ani kleptomania, ani narkomania.
ty nie jesteś sługą boga, ty jesteś sługą bożka z mitów, który snuje fantazje w nadziei na nagrodę, to ty sam jesteś niewolnikiem własnych pragnień i własnego strachu. i służysz kłamliwej i prymitywnej religii, z kłamliwym i płytkim bożkiem.
masz się za lepszego, ale lepszy nie jesteś. lepszy od kogoś, kto postępuje uczciwie, ale nie dlatego, że boi się kary, lub oczekuje nagrody.
o, proszę! znalazło się jednak kilka słów. ale to tyle, bo wzbiera we mnie obrzydzenie… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

No proszę, jakie poświęcenie.
Popraw – twój ateizm to hedonizm, czyli oddanie najwyższemu bóstwu Ja i małym bałwochwalczym bożkom banknotom.

To z niego bardzo często wyrastają wymienione przeze mnie niewolnictwa mentalne, których Ja nie uleczy, chyba że inne Ja go zmuszą.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Co wcale nie znaczy, że należysz do jednej z wymienionych przeze mnie grupek ateistycznych. Sekt pośród ateistów jest wielokrotnie więcej, niż wśród teistów.

A ty, jak widać jesteś szczególny… .. .

realista
Użytkownik

różnica między tobą a mną polega głównie na tym, że ja nie czynię dobra licząc na nagrodę, ani nie czynię zła bojąc się piekła. ale przede wszystkim nie padam na kolana przed mitycznym bożkiem, bo wiem, że jeśli jest stwórca, to o to nie dba. jest ponad tym.
ja nie hołduję swojemu ja, bo moje ja tego nie potrzebuje. ani banknotów. potrafię zrozumieć, że inni są tacy jak ja, więc ich nie krzywdzę, a daję to, co chciałbym otrzymywać. to aż tak proste.
a ty się dalej zachowuj jak niewolnik, i wypisuj swoje PZN LGBT HWDP i co ty tam jeszcze zawsze dopisujesz. pewnie bozia to czyta i cię za to nagrodzi.
to taka żenada, że powoli nie mam już do tego zdrowia. a padaj sobie na kolana przed bozią, co każe niemowlęta zabijać, liż mu dupsko, warci jesteście siebie… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

“bo wiem, że jeśli jest stwórca, to o to nie dba. jest ponad tym”
To teza, teoria czy prawo? Dowody.

rici
Użytkownik
rici

Masa a twoje dowody ? czy to sa te bajki kiedys spisane i poprawiane niezliczona ilosc razy, w zaleznosci od widzimisie jakiegos decydenta. Dlatego w judaizmie istnieje tradycja ze stare ksiegi przepisywano, a w nowych juz jest cos innego. Np. ten twoj koran, w Damaszku w XIX wieku bylo silne trzesienie ziemi w gruzach legl jeden z meczetow, okolo 100 lat pozniej przy odgruzowywaniu tego terenu natrafiono na koran, i porownano go z obecna wersja wtedy obowiazujaca, i okazalo sie ze jest inna, to samo dotyczy biblii jezeli wezmiesz wersje z przed 100,200 czy 300 lat to sie znacznie miedzy soba roznia, a najwieksze roznice powstaly w czasie tlumaczenia na lacine przez sw. Hieronima, wtedy sw. Hieronim pytal papieza czy moze cos przetlumaczyc, a jezeli papiez nie wyrazil zgody to tego nie ma w obecnej wersji, a stare teksty zostaly zniszczone, dlatego obecnie nie ma starszych tekstow od tych napisanych po “Vulgacie”, a te ktore identyfikuja jako najstarsze teksty, to kilka zdan i do tego niekompletnych. Dlatego tez kosciol nie uznaje rekopisow z Nag Hamandi, czy przetlumaczona wczesniej niz “Vulgata” na jezyk gocki biblie, poniewaz wywrocilo to by do gory nogami nauczanie kosciola. Wiecej prawdy jest w legendze o smoku wawelskim niz w tych twoich swietych ksiegach.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Oryginalne teksty z 8 i 9 wieku Koranu są do zobaczenia w Arabii i w Afryce. Nie potrzeba Damaszku. Różnic ze współcześnie drukowanymi brak (oprócz samogłosek). Dodatkowo istnieje od początku Islamu Muhammada (PZN) ważne zabezpieczenie w postaci wielu Hafizów (znających Koran na pamięc). Obecnie jest ich kilkanaście milionów. To jest właściwa Księga a nie jej obraz.

Dowody pisane, niezależne w wielu religiach – wszystkie wskazują na istotny wpływ intencji połączenia ze Stwórcą w ramach aktów czci (zarówno bezpośrednich – modlitwa, ofiara, post – jak i pośrednich – czyń bliźniemu jakbyś sobie samemu czynił) na prawdopodobieństwo uzyskania wyzwolenia z niewoli planety Ziemi. Zarówno doczesnej (niewola grzechu) jak i niewoli ostatecznej.

Nawet jeśli są różnice w pozostałych księgach pomiędzy kopiami, nie dotyczą one samej idei poszukiwania Stwórcy i chęci służenia Mu w nadziei na uzyskanie zbawienia. Istnieje tutaj pełna zgoda.

Nie ma zgody co do granic służby. Są religie zdecydowanie przesadzające w poświęceniu życia (w tym często życia innych) dla Boga. Są takie, które przesadzają w drugą stronę. Ale jednak.

Teraz wasze dowody.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Dowodów będzie brakować, bo nie było nikogo z pośród widzów Obecności jakkolwiek definiowanych świadczącego o tym, że widział nas spoza stworzenia i twierdzącego inaczej.

1. Nie znamy możliwości wyjścia poza Układ Materii.
2. Nie umiemy zasymulować, co jest poza Stworzeniem jakie znamy i nie znamy, ale przychodzi nam do głowy.
3. Brakuje nam sond, mogących wykroczyć poza 19-wieczną granicę światła. Choć chodzą plotki o szybszym od światła i czasu splątaniu, odkrytym ale oficjalnie nie spenetrowaliśmy go jako możliwy środek komunikacji z Kosmosem. Który też zawsze pozostaje w domenie Materii, ale jest trochę dalej niż my.

Metodami analogicznymi można zaś potwierdzić, że synchronizacja najłatwiej zachodzi wśród istot podobnych do siebie nawzajem. Czyli z racji stworzenia ze Stwórcą także. O ile jest tu z nami.

A twierdzi że jest. Swą Wiedzą, Mocą i Mądrością.
Z każdej możliwej strony. Z przeszłości w przyszłość. Fotonami po atomach w Kosmos i jego wielkości. Z bezruchu do maksymalnej energetyki. Z tej strefy i poza nią. Poza Dzień Sądu. Poza stworzenie w Tu. Z Teraz za granicę stożka czasoprzestrzeni.

Oraz że są tu inni. My.

realista
Użytkownik

religijne urojenia.
bełkot… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Już się wypowiedziałeś na temat moich dowodów.

Przedstaw swoje.

rici
Użytkownik
rici

Na razie nie mam czasu dokladnie czytac twoich postow, ale odpowiem na jedno co rzucilo mi sie w oczy; Wyjscie poza materie jest stosunkowo latwe, sam przezylem trzykrotnie smierc kliniczna i wiem cos na ten temat i jak tam jest, oprocz tego od czasu do czasu mam OBE, i moge wtedy zwiedzac caley wszechswiat, wiem jak wyglada calosc wszechswiata jaki ma ksztalt, jak wyglada rozmieszczenie galaktyk w nim, jak wygladaja inne planety. To jest wlasnie wyjscie poza Uklad Materii, a poza tym mozna tam sie dowiedziec wielu ciekawych rzeczy. Wiec ja to wiem z autopsi, a ty z tego co ci indoktrynowali.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Takie numery sam też robiłem. Nie OOBEmuj mi tu. Znam to. Może bez przesady, z tymi galaktykami ale też widziałem co nieco. Ale nie, to nie jest wyjście poza materię i świat materii. To obserwowanie go z innej gęstości, z innego poziomu energetycznego. Ale dalej wewnątrz stworzenia.

Ja potrafię zdefiniować trzy z siedmiu warstw, które trzeba by przejść aby poza Stworzenie wyjść.
Pierwsza to przestrzeń rozumiana dosłownie xyz – kosmos. Tu doszedłeś.
Druga to czas, hiperprzestrzeń czasu- wszystkie wersje czasu a nie tylko nasza pojedyncza linia.
Trzecia to hiperprzestrzeń praw fizycznych – zbiór wszystkich wersji wszechświatów z odmiennymi od naszego prawami fizycznymi, stałą czasu plancka, grawitacyjna itd.

a poza tym są jeszcze cztery Nieba, domyślam się, że dotyczą wyższych praw świadomości raczej a nie fizyki, tamte gęstości czy energetyczności są dla nas już do pojęcia wyłącznie jako poziomy czysto informacyjne, bez jasnych i prostych odniesień czy analogii do czegokolwiek na naszym świecie i poziomie. Dopiero za nimi znajduje się Ostateczna Granica i Tron Najwyższego. I za tym dopiero jest Wyzwolenie. Tam byłeś, widziałeś?

rici
Użytkownik
rici

Masa ten koran odkryty w brytyjskim muzeum pochodzi z polowy VI wieku czyli jest starszy prawie o 100 lat od Machometa. Czyli bog podyktowal Machometowi swoje wytyczne dla ludzi gdy Machometa jeszcze nie bylo. Takie rzecz mozliwe sa tylko w religiach. Kiedys spytalem ksiedza na religi, jak to jest ze synowie bozy stapili na ziemie i mieli dzieci z corkami ziemskimi, i czy ci synowie bozy to bracia Jezusa, ktory jest rowniez synem bozym. Za to ksiadz wygonil mnie z religii.
Najpierw pytanie co to jest materia? Czy materia to jest to co widzimy? Czlowiek widzi tylko w pewnym zakresie fal swietlnych, i widzi tylko swiatlo odbite, jezeli widzimy czerwony przedmiot, to oznacza ze jest to przedmiot ktory pochlania wszelakie promieniowanie swietlne oprocz promieniowania czerwonego. A jezeli nic nie widzimy, czy to oznacza ze czegos niema? a moze mamy cos przed soba co pochlania wszelkie promieniowanie?
A co z promieniowaniem ktorego nie widzimy? np. z ultrafioletowym, podczerwonym, czy to znaczy ze go niema? przeciez ani Mojzesz, ani Machomet o nim nie pisali, a co z promieniowaniem aury? sa ludzie, urzadzenia rowniez, ktorzy to widza, a co z dzwiekami, przeciez ich nie widzimy tylko slyszymy, czyli nie sa materialne.
Najpierw ustalmy sobie co to jest materia, co to jest uklad materii, pozniej mozemy na ten temat dyskutowac, dla kazdego moze to byc cos innego, przeciez kazdy jest inny, i kazdy ma inny kat postrzegania. Taki sam kat postrzegania i wlasnego zdania maja tylko istoty zaprogramowane czyli roboty, lub jak kto woli niewolnicy.
Acha, Adam w sanskrycie oznacza niewolnika. A jak tak studiujesz biblie i koran to powinienes wiedziec ze w ksiedze rodzaju sa dwa opisy stworzenia czlowieka; W pierwszym bog stworzyl mezczyzne i tak samo kobiete. W drugim opisie bog stworzyl mezczyzne /Adama/ i z jego zebra? kobiete /Ewe/ Pierwsza kobieta miala na imie Judit i uciekla z raju.
Co do OBE , pierwszy raz mialem, gdy przezylem pierwsza smierc kliniczna. Wtedy widzialem z gory jak po wypadku wyciagaja mnie z samochodu, klada na poboczu, i jak przyjezdza karetka, pozniej trafialo mi sie to kilka razy, np. widzialem jak umiera sasiad, chociaz nie wychodzilem ze swoje mieszkania.
Podroze po wszechswiecie zaczely mi sie przy mojej III smierci klinicznej. Bardzo mie sie to podoba, tylko sie troche boje, to sa troche dalekie podroze i moga byc niebezpieczne, dlatego przeprowadzam je tylko wtedy gdy leze na intensywnej terapi. A ze do szpitala trafiam z reguly 2 do 3 razy w roku i z reguly pierwsze na intensywna terapie. W tym roku bylem juz w sumie 3 razy, ale tylko 2 razy na intensywnej, no to na ten rok powinno mi wystarczyc. Jakies 3 lata temu wyladowalem na intensywnej, no jak zwykle dla zabicia czasu wszedlem w trans i rozpoczalem wedrowke, nagle mam takie uczucie ze musze zaraz wracac, i rzeczywiscie leze na lozku glowa w dol i sie dusze. Jak sie okazalo to cisnienie mi spadlo ponizej 60/40 puls ponizej 30, i pielegniarz chcac mnie ratowac zmienil mi pozycje lozka na odwrotna, czyli nogi do gory, a glowa na dol. No ale ja w tej pozycji sie dusze. Pozniej sie dowiedzialem ze taka wlasnie pozycja jest najlepsza w przypadku drastycznego spadku cisnienia.
Co do przejscia na druga strone, to jest rzeczywiscie calkowicie rozny od naszego swiat. Czy to jest 3, 4, 5 , 7 gestosc to nie moge ci powiedziec, w kazdym razie jest tego kilka poziomow, czy to jest juz ostatni swiat energi?, czy takich poziomow jest wiecej?, to nie wiem, a nie pytalem. Np. na zadane pytanie w czasie moich podrozy dostaje natychmiastowa odpowiedz, i chocby przekazanie tej odpowiedzi wymagalo godzinnego przekazywania, ja te odpowiedz dostaje w jednym momencie.
Bardzo chcialbym wrocic na tamta strone, tam jest super/tego nie mozna opisac, to trzeba przezyc/ ale wiem ze musze wypelnic zadanie ktorego sie pojalem w momencie moich urodzin. Wczesniej nie wroce tam, tam do swojego domu.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Z tego, co znalazłem na tej stronie
https://blogs.bl.uk/asian-and-african/2016/04/the-british-librarys-oldest-quran-manuscript-now-online.html
wynika, że najstarszy Koran z British Museum (a właściwie 1/3 Koranu) pochodzi z 8 wieku.
Uniwesytet Birmingham
https://www.bbc.com/news/business-33436021
ma jeszcze mniejsze fragmenty Koranu z około 650 roku. To pewnie te twoje. Więc wszystko się zgadza. Dokładnie wtedy skompletowano z pamięci hafizów oraz takich właśnie fragmentów pełen tekst Koranu w jednej księdze, w czasie panowania drugiego Kalifa, Umara.

Prorok (PZN) otrzymywał Koran w latach (około) 613 – 632.
Musisz zrewidować swoją wiedzę w tym zakresie.

O reszcie napiszę później (Insza Allah).

rici
Użytkownik
rici

Ostatnir badania C-14 tego fragmentu koranu z Birmingham, dowodza ze powstal w latach 530-550 ne.
A przepraszam pierwsza kobieta miala na imie Lilith nie Judit.

rici
Użytkownik
rici

Badania przeprowadzono na uniwersytecie w Oxfordzie.
Jak by cie interesowalo to poczytaj ksiazke islamskiego teologa Mouhanada Khorchide “Gottes falsche Anwälte”, wlasnie o takich ludziach jak ty, czyli niwolnikach. W tlumaczeniu na polski to “Falszywi adwokaci boga”

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Na Ziemi żyją wyłącznie dwa rodzaje niewolników Boga. Ci którzy o tym nie wiedzą. I ci tego świadomi. Ja należę do tych drugich.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Pogrzebałem, rzeczywiście jest taki artykuł
https://www.jpost.com/not-just-news/oldest-koran-in-the-world-may-predate-muhammad-oxford-university-researchers-say-413963

Jeruzalem Post jest dość słabym źródłem wiedzy o Islamie. Dla nich wszystko co islamskie jest wrogie i trzeba to zniszczyć. Najwyraźniej tak jest i tym razem. Chodzi o zwoje z Birmingham. Jak pisze JP:
“As such, if the Oxford dating is correct, the world’s oldest Koran was created between 568 and 645 CE, while the prophet is believed to have lived between 570 and 632 CE.”
Zatem błąd pomiaru datowania węglowego wykonanego w Oxfordzie wynosi 77 lat. Dokładnie wewnątrz wyniku pomiaru mieści się cały żywot Proroka. Jest to wynik pomiaru, kiedy żyło zwierzę, na którego skórze później zapisano tekst. I na podstawie tego wnosisz za Żydami że Koran powstał wcześniej? Jesteś niewolnikiem własnych przekonań jak Żydzi?

Anglicy takich głupot o własnych fragmentach najwyraźniej nie piszą. Aż takich uprzedzeń nie mają.
https://www.birmingham.ac.uk/news/latest/2015/07/quran-manuscript-22-07-15.aspx

Ten film z 2012 roku wyjaśnia WSZYSTKO,
co teraz się dzieje!

Możliwe, że to najważniejsze 12 minut w Twoim życiu.
Przedstawia cele „elity”, jej metody działania i jak możemy z nimi walczyć!
Roześlij go wszystkim znajomym i nieznajomym!
Ta wiedza to iskra nadziei dla ludzkości!
Od Ciebie zależy, czy zgaśnie, czy roznieci płomień wolności!