Francuska szkoła nie wprowadzi mięsa halal

Opublikowano: 23.12.2014 | Kategorie: Edukacja, Wiadomości ze świata, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 770

We Francji rozpętała się kolejna debata na temat świeckości, kiedy mer Sargé-lès-Le Mans wprowadził w szkole zasadę „wieprzowina albo nic”.

Zgodnie z tą zasadą 27 uczących się tam muzułmanów nie otrzyma innego rodzaju mięsa zamiast nieczystej wedle islamu wieprzowiny. Nowa regulacja wejdzie w życie 1 stycznia.

Broniąc swojego stanowiska mer Marcel Mortreau powołuje się na zasadę neutralności i sekularyzmu. „Merostwo nie ma obowiązku dostosowywania posiłków w szkołach do wymagań dyktowanych przez religię” – tłumaczył w radio Europe1. Jego ruch poparła rada miasta oraz część władz szkolnych. „Nie otworzyliśmy stołówek szkolnych z przyczyn religijnych, filozoficznych ani kulturowych” – powiedział Eric Le Moal, dyrektor szkoły publicznej w Lezignan-Corbieres, gdzie politykę jednego dania wprowadzono już rok temu.

Rozgniewani muzułmanie powołują się na fakt, że alternatywny posiłek nie kosztuje drożej niż zwykły. „Zjedzenie dwa razy przystawki nie zastąpi mięsnego posiłku. Ciało potrzebuje mięsa, żeby pracować i myśleć” – tłumaczy jeden z uczniów, Tarik. Jego matka Jasmine nazywa nową politykę szkoły „dyskryminacją” i denerwuje się komentarzami w stylu „jeśli nie odpowiada ci szkolne jedzenie, zabieraj dzieci do domu”. Wielu przedstawicieli władz popiera muzułmanów. Mer Paryża Jean Tiberi uważa, że polityka jednego posiłku dla wszystkich „stygmatyzuje muzułmanów”.

Autorstwo: GB
Na podstawie: rt.com
Źródło: Euroislam


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. Jedr02 23.12.2014 15:12

    “Ciało potrzebuje mięsa, żeby pracować i myśleć” – tłumaczy jeden z uczniów”
    Religia pokoju, czy religia ignorancji? Setki milionów wegetarian udowadnia na codzień że mięso jest całkowicie zbędne czy to chodzi o wysiłek fizyczny czy pracę umysłową. Mamy za równo naukowców wegatarian jak i sportowców. I to sportowców za równo w dyscyplinach wytrzymałościowych jak i siłowych. Badaniami można sobie manipulować, doświadczeniem milionów ludzi trudniej. W imie czego zakłamują te fakty? W imie zabijania innych istot dla swojej przyjemności, a na dodatek zabijania ich w brutalniejszy sposób, bo tak im każe “religia”. Religia każe sprawiać im więcej cierpienia innym istotom? To nie religia a sentymentalne dogmaty, niedostowane do dzisiejszej rzeczywistości. Celem religii jest rozwinięcie miłości, która osiąga doskonałość w odniesieniu do Boga. Jak można rozwijać nastrój miłości sprawiając cierpienie innym stworzeniom dla własnej przyjemności? Jesteśmy w stanie dostrzec cierpienie krowy czy świnki, jesteśmy w stanie zobaczyć też jak się cieszą. Różnimy się od nich, ale jesteśmy na tyle podobni że jesteśmy w stanie odbierać ich emocje. Jest to istotny punkt, bo na przykład emocje marchewki są dla nas czystą abstrakcją. Mamy więc świadomość odczuwania tych istot, wiemy że mogą czuć się szczęśliwe, albo cierpieć, wiemy że mogą czuć strach czy tęsknotę. Jeśli więc mówimy mnie to nie obchodzi ja muszę mieć mięso, taka jest natura zagłuszamy w sobie empatie i współczucie, niszczymy wrażliwość serca. W tym nastroju rozwijanie miłości do innych jest utrudniane.
    Ja rozumiem że religia może od razu nie wymuszać od kogoś wegetarianizmu bo ktoś może nie być w stanie temu podołać, ale jeśli ktoś używa religii by się mu sprzeciwać i walczyć o mięsko dla siebie, to mamy tutaj do czynienia z antyreligią, bo prowadzi to do sprawiania cierpienia innym, nie zaś do kochania ich, czyli pewnemu służeniu dla nich. Miłość wiąże się z pewną dobrowolną służbą. Staramy się działać by innym było jak najlepiej. Podrzynanie gardeł, jest “służbą” dla siebie samego a nie innych. Jest to działanie sprzeczne z miłością. Podsumuwując jesli religia nie zmusza do wegetarianizmu to ok, ale jeśli zwalcza wrażliwość serca mamy do czynienia z antyreligią. Również gdy stare zalecenia nie wtrafiają do dzisiejszej rzeczywistości a mimo to są fanatycznie stosowane mamy sentymentalizm i dogmatyzm, nie zaś prawdziwą miłość. Miłość polega na działaniu dla czyjegoś zadowolenia, zasady mają tutaj być pomocne, nie zaś być celem. Przykład. Dziewczyna mówi chłopakowi żeby codziennie przynosił jej czekoladkę, to będzie zadowolona. Nagle dziewczyna dowiaduje się że ma cukrzyce, chłopak też już o tym poinformowany. Ale chłopak jest przywiązany do zasad, a zasada jest taka ze przynosi czekoladkę. No to przynosi ją. Ale czy zadowoli tę dziewczynę która nie może jej zjeść? Nie. Sytuacja się zmieniła. Przywiązanie do zasad dla samych zasad jest sprzeczne z miłością, a więc z prawdziwą religią.

  2. rihan 23.12.2014 20:56

    Państwo świeckie, ma być świecko, tyle. Jeszcze trochę i muzułmanie wywiozą na taczkach ‘starych’ francuzów. Trzeba tępić problemy w zarodku.

  3. jeszcze 23.12.2014 21:44

    Ci “starzy” Francuzi to nie żydzi przypadkiem?

  4. Pola 23.12.2014 21:49

    Jeżeli wyznawcy islamu osiedlają się w krajach nieislamskich, to powinni przyjmować porządek panujący w tych krajach. Oni u siebie to stosują w stosunku do przybyszów z zewnątrz. I tyle.

  5. vannamond 24.12.2014 06:34

    Zwierzeta zabijaja dla zabawy, tak jak ludzie. A co do polnocnej Afryki, ta ‘rdzenna’ ludnosc zgotowala niezla masakre wczesniejszej rdzennej ludnosci i tak w kolo. Z reszta do Francuzow zalu nie mam, za zabicie muzulmanina idzie sie do nieba.

  6. MichalR 26.12.2014 19:13

    nie wierzę że nie ma we francuskiej szkole diety dla dzieci z rodzin wegetariańskich chociażby. Niech muzułmanie w dniach jedzenia wieprzowiny jedzą z trawę razem z wegetarianami. Nie każdy musi jeść mięso!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.