Funt, który już nie jest halal

Opublikowano: 27.12.2016 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 628

To, że pieniądz rządzi światem wiadomo nie od dzisiaj i to właśnie pieniądz pokazał, kto tu rozdaje karty – czy też banknoty – i gdzie właściwie ten pieniądz ma coś takiego, jak uwielbiane przeze mnie różnice kulturowe.

Przypadek najnowszej brytyjskiej pięciofuntówki pokazuje najlepiej, jak jest złożone brytyjskie społeczeństwo. Otóż w mediach rozgorzała dyskusja na temat użycia tłuszczu zwierzęcego i żelatyny w produkcji nowych banknotów.

I tak, w radiu BBC problemem, który był eksponowany przez jedną ze słuchaczek było to, że banknoty te są zabronione w hinduskich świątyniach. Muzułmanie mogą podejrzewać, że banknoty są haram, znaczy że nieczyste i zabronione. Ale i tak najlepszy był londyński dziennik „Metro”, w którym martwiono się o wegetarian i wegan, zmuszonych dotykać nieszczęsnych banknotów.

I tak właśnie Narodowy Bank Anglii załatwił wszystkich, łącznie z „masonami, żydokomuną i cyklistami”.

Słuchacze, widzowie i czytelnicy pisali, że Bank Anglii nie jest nowoczesny, że niby nowa pięciofuntówka jest polimerowa, ale jednak coś trąci ta technologia myszką. Można z drugiej strony powiedzieć, że jednak Winston Churchill, który zdobi nową pięciofuntówkę, ma w końcu coś ze zwierzęcia. Ale śmieszki-uśmieszki, a problem dla niektórych jest.

Jak go rozwiązać? Nie wiadomo.

Na tym tle wypada lepiej Narodowy Bank Polski. Ten rozpowszechnił już informację, że pochodnych tłuszczów zwierzęcych do produkcji nie używa, a najnowsze banknoty to w ogóle majstersztyk. Trudno podrobić, nowe zabezpieczenia, nowy sposób produkcji materiału, na którym produkowane są banknoty, no i wykorzystywane polimery są sztuczne. Nie zwierzęce.

Dla Brytyjczyków problem pozostał. Hindusi nie wiedzą, czy nie ma tam świętej krowy, a muzułmanie nie wiedzą, czy gdzieś pomiędzy królową Elżbietą II a Winstonem Churchillem nie ukrywa się nieczysta świnia. Ta ostatnia natomiast najwyraźniej została podłożona wszelkiej maści weganom.

Jestem ciekawy, jak z problemem poradzi sobie Bank Anglii, bo chyba jednak głosu mniejszości narodowych i żywnościowych ignorować nie może. Bank zaczął się zatem tłumaczyć, że tyle zwierząt w tych banknotach, co kot napłakał, a właściwie co łój nakapał. Bo ta część zwierzęcia, która jest dodawana podczas produkcji nowych piątek, to właśnie łój zwierzęcy. Dalej nie podano, z jakiego zwierza; i tu chyba właśnie jest pies pogrzebany. Wiadomo też, że technologia produkcji pochodzi z końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

Polskie banknoty o tyle są lepsze i bardziej koszerne, halal i w ogóle wegańskie, że są z papieru. Skład papieru jest tajny, ale podobnież super nowoczesny. I urządzenia elektroniczne go lubią i ludzie. Gorzej z polimerami, ponieważ te chyba bardziej lubią bankowcy niż zwykli użytkownicy.

Po pierwszej fali zachwytu nad nowym brytyjskim banknotem, zaczęto trochę narzekać. A to że i może można go wyprać, ale gorzej już z suszeniem, bo się kurczy. Może i bardziej wytrzymały, ale spróbuj go złożyć (tak jak robi większość), to wyprostować go już raczej się nie da. Generalnie banknot bardzo nie lubi zginania, bo już trudno odgiąć go w drugą stronę. A to, że się źle układa w portfelu (sic!), albo że go nie można zeskanować.

Ostatnie zdanie jest prawdziwe – czytałem o takich zarzutach wobec nowej piątki. Z tym skanowaniem to rzeczywiście może być problem, ale spróbujcie zeskanować jakikolwiek banknot. W większości urządzeń nie da się tego zrobić.

Facet, który wprowadzał pierwsze polimerowe banknoty na rynek, prof. David Solomon, nazywa ekscytację nad składem banknotów za głupie. W banknotach ilości łoju są śladowe, a one same najbardziej ekologiczne. Dłużej są używane, nie ma w nich prawie żadnej chemii, lasy na świecie oddychają z ulgą. Cóż chcieć więcej?

I właśnie. Zawsze można chcieć więcej. Zawsze można się spierać, czy banknot szkodzi weganom, obraża muzułmanów czy hindusów…

Wszystko zależy od interpretacji.

Autorstwo: Piotr Dobroniak
Źródło: Cooltura.co.uk


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. MichalR 27.12.2016 12:20

    Ja tam chciałbym żeby polskie banknoty przy produkcji wykorzystywały tłuszcz wieprzowy. Może jakieś referendum?

  2. Qbkinss 27.12.2016 17:03

    hehe, może araby i hindusi przestaną pobierać socjal z tego powodu 😀

  3. polach 29.12.2016 11:49

    :)) “Może jakieś referendum?” Jestem za hahah- ale pej-sa-ci syjonki ,tak lubią mamone że nie wiem czy ich to powstrzyma- 😛 tylko karta będą płacić i przelewy:P ale się wkurzą a to mnie zawsze cieszy:)i będą lamentować więc gitara pomysł:)
    Najlepiej aby u nas nic nie było koszerne:D nawet “kamienice”:P

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.