Powrót zwycięzców

Opublikowano: 15.05.2017 | Kategorie: Historia, Publicystyka, Publikacje WM, Seks i płeć

Liczba wyświetleń: 2052

Niedawno mieliśmy kolejne święto wspominające zakończenie II wojny światowej, wojny, z którą po dziś dzień historycznie jeszcze się nie rozliczyliśmy. Nadal z różnych przyczyn o pewnych rzeczach się nie mówi.

Jednym z takich tematów tabu, które przez wiele lat obowiązywały była sprawa powrotu wojsk spod Berlina. Sprawę tę w roku 2013 przypomniał Jerzy Bohdan Szumczyk, stawiając bez niezbędnych zezwoleń, w okolicach autentycznego czołgu radzieckiego zdobywającego Gdańsk, rzeźbę zatytułowaną „Komm Frau”, („Choć kobieto), prezentującą ciężarną kobietę gwałconą przez żołnierza Armii Czerwonej, przystawiającego jej pistolet do głowy. Rzeźba ta spotkała się z protestem ambasadora Rosji, twierdzącego, że obraża ona pamięć żołnierzy radzieckich poległych w walkach w II wojnie światowej. Prokuratura gdańska badająca tę sprawę, jak również zarzut postawiony autorowi dotyczący nawoływania do nienawiści między narodami, prawdziwości zarzutów tych się nie dopatrzyła, ale rzeźbę usunięto, z powodu niezgodności jej z przepisami budowlanymi.

CZY TA RZEŹBA PRZEDSTAWIAŁA PRAWDĘ?

Z pewnością przypominała prawdę, o której w czasach PRL w szkołach nie mówiono. Autor posunął się do pewnej dopuszczalnej prowokacji mającej na celu zwrócić uwagę na historię, którą chciał przypomnieć. Gwałconą jest ciężarna. Prawdą historyczną jest jednak, że gwałcono wszystkie kobiety, również kilkuletnie dziewczynki. Tylko pistolet przykładany do ust kobiety, nie bardzo odpowiada prawdzie historycznej. Bardziej pasowałaby tu butelka wódki, gdyż powracający spod Berlina żołnierze praktycznie mało kiedy trzeźwieli, zaś czas powrotu, zanim wrócą do normalnego życia traktowali jako czas pijackich zabaw po stresach walki, rozbojów i gwałtów.

CZY TYLKO ŻOŁNIERZE ARMII CZERWONEJ GWAŁCILI?

Historia wojen wykazuje, że pod wpływem strachu przed śmiercią, stresu wojennego, żołnierze są skłonni do podejmowania gwałtu, z drugiej strony, pewne badania wykazują, że kobiety pod wpływem stresu wywołanego gwałtem częstej zachodzą w ciążę, niż przy normalnych stosunkach męsko – damskich. Tak więc gwałtów podejmowali się żołnierze amerykańscy, francuscy, brytyjscy, niemieccy, polscy. Przy czym w Armii Czerwonej czyny te nie były karane, uważane wręcz za część strategii wojennej.

Postawę dowództwa Armii Czerwonej charakteryzują takie słowa, „Żołnierze od dawna są poza domami, bez kobiet, dlatego kobiety niemieckie powinny spełnić ich potrzeby, a z braku Niemek, kobiety innych nacji, w tym Węgierki, Polki, czy też wracające do swych krajów mieszkanki innych krajów zachodu. Jednak szczególną ideologię przypisano gwałceniu Niemek. Gwałty miały łamać dumę rasową niemieckiej kobiety zbudowaną na hitlerowskiej ideologii czystości rasowej.

W początkowej fazie wkraczania Armii Czerwonej na ziemie Polski gwałtów było stosunkowo mało, później dopiero, gdy wkraczano na ziemie kojarzone, lub leżące na terenach przedwojennych Niemiec (Śląsk, Mazury, Pomorze Zachodnie) pojawiał się prawdziwy Armagedon. W Polsce apogeum tych przestępstw wystąpił dopiero latem 1945 roku, gdy wracały rozpuszczone wojska frontowe. Wtedy dochodziło do zatrzymywania pociągów i rabowania mienia oraz zbiorowego gwałcenia jadących nimi kobiet. Kobiety wyciągano z tramwajów, polowano na nie na bazarach. .Gwałty miały miejsce w biały dzień, w środku miast i wsi.

Kolejnym problemem byli zakwaterowywani w domach oficerowie radzieccy. Ci zachowywali się różnie. Od przypadków proponowania dziewczynom seksu a na wyraźną odmowę rezygnacji z zalotów, co jeszcze można uznać, za zachowania normalne, po próby zastraszenia, np. poprzez przyprowadzenie kolegi, który podawał się za oficera NKWD i twierdził, jeśli kobieta nie podda się temu co chcieli, zostanie oskarżona o zdradę, po brutalne gwałty. Czyny takie, o ile kobieta odważyła się zgłosić na policję, kończyły się tylko odnotowaniem.

Grupa wygnańców spod Lwowa skierowanych do Szczecina w czasie noclegu usłyszała krzyki gwałconej kobiety. Gęste posterunki, strach, możliwość zastrzelenia człowieka, który nocą wyszedł na zewnątrz spowodowała, że nie udzielili jej jakiejkolwiek pomocy. Rano okazało się, że kobieta ta była przez całą noc gwałcona przez oddział żołnierzy, którzy wcześniej pili z jej mężem. Zgłoszenie do władz rosyjskich skończyło się odpowiedzią, że ona ich sprowokowała. Śledztwa nie podjęto.

W mieście Nysa zgwałcono ok. 150 zakonnic, elżbietanek.

Sprawa dzieci, które się z tych czynów rodziły po dziś dzień nie została przebadana. Pytanie, czy warto? Liczbę gwałtów też znamy szacunkowo. Większość kobiet gwałtów nie zgłaszało bojąc się wstydu i wiedząc, że i tak niczego to nie przyniesie, wręcz może spowodować odwet gwałciciela. Historyk brytyjski Anthony Beevor ocenia liczbę zgwałconych Niemek na 2 miliony, Węgierek 70-120 tys. Polek na ok. 20 tys. Szacuje się, że zgłaszanych było tylko ok. 10% gwałtów.

Same gwałty, poza stresem, możliwością zajścia w ciążę, niosły z sobą choroby weneryczne. Ok. 75% zgwałconych kobiet zapadało na takie choroby. To była prawdziwa epidemia.

Pierwszym udowodniony, choć nie do końca zbadany przypadek miał miejsce w miejscowości Nemmersdorf w okolicach Królewca. Tam na terenie zdobytym przez Rosjan, a później odbitym przez Niemców znaleziono ciała 62 kobiet i dziewczynek przed śmiercią brutalnie i wielokrotnie zgwałconych. Tę sprawę wykorzystała propaganda Goebbelsa, przynosząc dla Niemców fatalne skutki. Pod koniec wojny Niemcy tak bardzo bali się „Iwana”, że popełniali zbiorowe samobójstwa przed nadejściem frontu.

JAK BRONIŁY SIĘ KOBIETY?

Władze Polski zalecały wychodzenie grupami, omijanie żołnierzy rosyjskich, chodzenie głównymi drogami. Kobiety zakładały chusty, co w tamtych czasach oznaczało kobietę zamężną. Dodatkowo nacierając się popiołem kobiety starały się postarzać, czynić mniej atrakcyjnymi. Dziewczynki charakteryzowano na chore na tyfus. Często niewiele to pomagało, bo pijani żołnierze nie zawsze byli wybredni.

Grupy przesiedleńców i powracających do domów znakowały się flagami narodowymi. Niekiedy to pomagało, bo pełne przyzwolenie dotyczyło kobiet niemieckich, ale żołnierze z terenów azjatyckich kolorów flag nie rozumieli.

Również wiele do życzenia prezentowała higiena żołnierzy. Jak wiadomo w warunkach polowych o higienę trudno, a do tego, umundurowanie wojsk Armii Czerwonej nie przewidywało takich środków higieny, jak szczoteczka do zębów. Dla zmniejszenia zużycia mydła, głowy żołnierzom golono do łysego. Ubrań też nie zmieniano, bo jak?

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: WolneMedia.net

BIBLIOGRAFIA

1. Wywiad z dr. hab. Macieja Zaręby, z Instytutu Historycznego U.W., http://www.nto.pl/magazyn/wywiady/art/4584893,zolnierze-armii-czerwonej-gwalcili-jak-popadnie,id,t.html

2. Kristian Kowalski, Wyzwoliciele (V). Gwałty, morderstwa popełniane na kobietach polskich przez żołnierzy Armii Czerwonej, OpcjaNaPrawo.pl 01.08.2010.


TAGI: , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9 komentarzy

  1. Waldorfus 15.05.2017 13:56

    Opresyjne państwo Gwałciciel

    „(…)Przy czym w Armii Czerwonej czyny te nie były karane, uważane wręcz za część strategii wojennej.(…)” – napisał p. Zawisza Niebieski

    W Polsce – naszej „przeszczęśliwej” ojczyźnie – gwałty również, do tej pory za rządów PiS – można powiedzieć stosując skrót myślowy – są nie karane. A w zasadzie kary za nie, na tle np. takich państw jak Wielka Brytania, gdzie z pierdla się za to nie wychodzi, są po prostu symboliczne; niekiedy nawet w zawieszeniu (o sprawiedliwości w naszej wschodniej przeszczęśliwej ojczyźnie jeszcze w tym poście napiszę). Sądy mają ogromne pole manewru aby uwolnić oprawców. Minister i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro milczy w tej sprawie, jego asystent – minister Patryk Jaki również milczy… – afera Amba Gold i propaganda anty „Warszawsko Bakteryjna” są przecież ważniejsze: odnośnie słusznej zresztą sprawie przeciwko kamienicznikom.

    Treść artykułu jest od początku do końca, kropka w kropkę, zgodna z prawdą. Jednym słowem sowieci zachowywali się jak wytresowane zwierzęta, i robili to tak, jakby kultywowali jakąś tradycję (przy okazji jako przypomnienie tym którzy może jeszcze nie przeczytali): https://waldorfus.wordpress.com/2017/03/15/zerwany-klos-to-dziedzictwo-ignorantow-i-hipokrytow/
    – mówienie w tym wypadku o mentalności Rosjan, ich azjatyckiej odhumanizowanej kulturze, było by zupełnie odrębną sprawą. Ale to co Zawisza Niebieski tu napisał pokrywa się dokładnie z tym co kiedyś opowiadali mi starsi ludzie mieszkający tam gdzie ja – na zachodzie Polski.

    Mam tylko mieszane uczucia co do powrotu tego pomnika. Kiedyś o tym pisałem tu: https://ewastankiewicz.wordpress.com/2013/11/14/czekamy-na-zarzuty-dla-dyrektora-centrum-sztuki-wspolczesnej/#comment-5064
    – w komentarzu z dnia 14 listopada 2013 r., zatytułowanym „Forma – gwałt i sztuka”. Krytykuję w tamtym komentarzu, nie samą ideę autora tej rzeźby, a formę z jaką jest ona wykonana: epatuje ona publicznie nie zbrodnią, lecz raczej niezdrowym pociągiem – odnośnie publicznego odbioru przez osoby niedojrzałe emocjonalnie, o których to osobach – polskich źle wychowanych obywatelach – piszę również dziś w tym poście.

    Ale wracając do prawa i sprawiedliwości, na tle tego co można określić jako kulturowy spadek po sowieckiej okupacji jaką Polska przechodziła do roku 1989. „(…)Zgłoszenie do władz rosyjskich skończyło się odpowiedzią, że ona ich sprowokowała.(…)” – napisał p. Zawisza Niebieski

    Szanowni Państwo. Jest to wypisz wymaluj obecny stan naszej obecnej „bogoojczyźnianej” rzeczywistości! Otóż zdanie to w doskonały sposób odzwierciedla to jak dziś polska policja, polska prokuratura, polskie sądownictwo, traktują ofiary. Sam osobiście doświadczyłem tego – wprawdzie nie będąc jeszcze zgwałconym – gdy całkiem niedawno oprychy nie chciały mnie wpuścić na moją własną posesję, a ja musiałem się z policją użerać o to żeby ich ta policja ukarała: policja oczywiście, tradycyjnie powątpiewała w moją skargę czy aby tych oprychów zabardzo nie sprowokowałem jakimiś słowami i czy zanadto nie zrobiłem im krzywdy. Spytałem wtedy policję, w podobnych słowach – Czy ja miałem uklęknąć przed nimi i poprosić ich żeby wpuścili mnie do własnego domu?!..
    Szanowni Państwo: przypadki codziennego życia, te które związane były by z prewencją, policja dziś, ignoruje już całkowicie: zapewniam. Reaguje dopiero wtedy gdy po kimś cieknie krew, albo już nie żyje.

    Nie tak dawno, bo wczoraj we Wiadomościach TVP w zapowiedzi do treści w tych Wiadomościach odnośnie brutalnego pobicia dziewczynki w szkole, gdy nikt nie reagował: policja nie reagowała; grono pedagogiczne z dyrektorem na czele nie reagowało; prokuratura nie reagowała: odnośnie państwa polskiego. Dopiero gdy jedna z dziewczynek opublikowała film z tego zdarzenia, jak jej koleżanka jest kopana po twarzy, po całym ciele kopana i bita pięciami, wyzywana, przechodnie idąc obok nie reagują albo nawet się naśmiewają dodatkowo zachęcając do przestępstwa, po tym jak film na YT miał już 100 tyś. wejść, podkreślam — dopiero wtedy — łaskawie pierwsza raczyła zareagować TVP.

    A co na to policja – Szanowni Państwo?… Zaraz na samym początku Wiadomości TVP 14-05-2017 (w zapowiedzi), policjantka — rzecznik prasowy policji, wypowiada słowami typowe dla polskiej policji rozmycie (kto jest ofiarą a kto katem), słowami, cytuję: „Doszło tu taj do konfliktu, między nastoletnimi dziewczynkami.” – stawiając jednoznacznie kropkę.
    Podkreślam wyraz ten szczególny w tym kontekście wyraz „konliktu”; wyraz, który z góry sugeruje, że winę ponoszą obie strony.

    Jakież to znamienne to rozmycie kata z ofiarą. Typowe dla naszego polskiego bałaganiku mafijnego. Ale ten powyższy przykład był tylko symptomatyczny. Jednak istnieje inny, równie znamienny, ale bardziej typowy – powszechny przykład, gdy ostatecznie kat z ofiarą zostaje całkowicie odwrócony kota ogonem. Jest to przykład gdy ofiara skieruje do atakującego obraźliwy gest, lub słowa.

    I teraz do sedna sprawy: Skrzętnie ułożone w naszej przeszczęśliwej ojczyźnie akty prawne, ułożone przez pracujące dla mafii papugi, są tak skonstruowane, że jeżeli to my dostaniemy w twarz od kogoś na ulicy, a wcześniej coś tam do naszego oprawcy mówiliśmy nie tak jak trzeba, to on, nasz oprawca w tym kraju – w Polsce – w świetle iluminacji naszego świetlanego prawa, może nas uderzyć w twarz i nawet pobić. W sądzie wybroni się zawsze; wystarczy że powie: — Byłem przez niego sprowokowany. Tak w Polsce, po dziś dzień za rządów PiS, za rządu Beaty Szydło, prawo traktuje ofiary: „(…)Zgłoszenie do władz rosyjskich skończyło się odpowiedzią, że ona ich sprowokowała.(…)” – napisał p. Zawisza Niebieski.

    W Polsce – w dalszym ciągu – można – tak jak w Rosji – w biały dzień zdzielić obcego człowieka, sąsiada, kolegę z ławki szkolnej, pracownika w firmie… w twarz, i władza nawet nie mrugnie. To ty obywatelu musisz potem dochodzić swoich praw w sądzie sam z powództwa cywilnego, gdzie w konfrontacji ze swoim katem który cię upokorzył — odebrał Tobie godność, w tym kraju Polsce, jak nie stać cię na wpływowego adwokata, masz murowaną przegraną, a przedostawszy się przez machinę prawnokarną oberwiesz jeszcze dodatkowo od państwa polskiego. W którym Ty obywatelu godności nie masz. Stać ciebie tylko na numer pesel.

    Tak konserwatywne prawicowe państwo, po dziś dzień, „chroni” obywatela w Polsce. Taka w dalszym ciągu jest rzeczywistość, w której nawet dzieci w szkole są tresowane jak małpy – że wygrać, ma prawo – tylko silniejszy. Stąd pochodzi również „szacunek” polskiego obywatela do prawa i władzy i słowa „etyka” „moralność” która tego obywatela w tym kraju – Polsce nie w Rosji – po prostu ignoruje.

    Na koniec
    Z moralnego punktu widzenia, żaden człowiek nie ma prawa stosować siły fizycznej wobec drugiej osoby, choćby ta, nie wiem jakimi strasznymi słowami go obraziła. Zastosowanie naruszenia nietykalności cielesnej – nawet słabe uderzenie drugiej osoby – w takiej sytuacji, jest tylko znamiennym – przejawem barbarzyńskiej kultury Wschodu, gdzie rację ma zawsze ten kto ma większą siłę fizyczną. To przykre że do tej pory taka kultura obowiązuje w naszym kraju – Polsce. Barbarzyńska kultura w której naruszenie nietykalności cielesnej, prawo w Polsce traktuje wręcz jako wykroczenie.

  2. Katana 15.05.2017 14:47

    Dalej powielasz tego paszkwila? A fe!

  3. brzeszczot 15.05.2017 19:40

    Swołocz zawsze będzie swołoczą,oni mają półdziką mentalność jak to dzikoludy.

  4. wtem 15.05.2017 22:55

    -Tato, a co ci państwo robią???
    pomnik pamięci tych ofiar tak, ale forma nie do przyjęcia w przestrzeni miejskiej.
    Sztuka polega też na użyciu pewnych symboli i metafor, a dosłowność w tym temacie trąci pornografią. Bardziej opisuje bestialstwo na tle seksualnym, sam akt gwałtu, niż opowiada o tragedii ofiar, przez co jest dla nich obraźliwe. To jak by je zgwałcono powtórnie. Do tego sama forma to raczej gniot. Twórczość przez duże Tfu. Powód usunięcia pokazuje też ułomność naszego wymiaru sprawiedliwości.
    Poprawność polityczna, zmora naszych czasów.

  5. Fenix 16.05.2017 07:47

    @wtem ,no tak pistolet przyłożony do skroni drugiego to jeszcze nie morderstwo ? Pomnik , źle użytej siły w tym przemoc na bezbronnych i słabszych , to jeszcze nie gwałt? Tworzymy rzeźby” bohaterów z kałachami ” to takie oczywiste wizualnie poprawne i bez refleksji.
    Oblicze wojny to wyzwolona bestia zła , szaleństwo mordu i gwałtu !
    Ta rzeźba pokazuje złą prawdę o ludziach na wojnie , agresja na bezbronnych..
    Na mnie ta rzeźba robi wrażenie, to wstrząsająca sumienie i oczywista prawda o wojnie .

  6. Fenix 16.05.2017 08:31

    Ja tą rzeźbę nazwałam,” Wojna odczłowiecza “

  7. Lord Jim 17.05.2017 14:02

    Mieszanka faktów i kłamstw przez autora negatywnie nastawionego do Armii Czerwonej. Kłamstwo o Nemmersdorf jest tu przytaczane albo nieświadomie albo mając na uwadze negatywny wydźwięk artykułu wobec Armii Czerwonej świadomie i z premedytacją. PRAWDZIWA HISTORIA NEMMERSDORF PONIŻEJ. Niezależnie polecam zapoznać się ze informacjami o masowych gwałtach na Włoszkach ze strony wojsk francuskich marokańskiego zaciągu, z wyraźnej zachęty francuskiego generała który w ulotce do żołnierzy zapisał “…te kobiety, te domy, to wino i wszystko co tam znajdziecie jest wasze i dla waszej przyjemności. Przez pięćdziesiąt godzin. Możecie mieć wszystko, robić wszystko, brać wszystko, zniszczyć wszystko…”. Po zdobyciu Monte Cassino zgwałconych zostało 60 tysięcy Włoszek w wieku 11-80 lat. http://krajwspanialy.pl/zbrodnia-monte-cassino/ Włosi chcą zapomnieć o zdobyciu Monte Cassino…
    PRAWDZIWA HISTORIA NEMMERSDORF
    1 października 1944 oddziały 11 Gwardyjskiej Armii 3 Frontu Białoruskiego (25 Gwardyjska Brygada Pancerna) ZSRR podczas pierwszego ataku na Prusy Wschodnie zajęły wieś Nemmersdorf. Na miejscu zastały wielu mieszkańców, w tym przede wszystkim kobiety i dzieci, które nie zdążyły się ewakuować. Po dwóch dniach oddziały niemieckie odbiły wioskę, a w miejscowości odkryły ciała 24–26 ofiar.
    Minister oświecenia publicznego i propagandy Joseph Goebbels, wydał polecenie, aby wyolbrzymić to wydarzenie. Niemcy w następnych dniach sfabrykowali film i rozkręcili machinę propagandową w całych Niemczech, również uzyskując posłuch w Watykanie, wskazując, że czerwonoarmiści okrutnie zgwałcili, torturowali i zabili ponad 70 kobiet i dzieci. Ciała wyjęto z grobów i przygotowano do haniebnych zdjęć, by mogli je sfilmować i sfotografować przywiezieni do Nemmersdorfu operatorzy Die Deutsche Wochenschau i dziennikarze. Ekshumacja połączona z profanowaniem zwłok odbywała się pod nadzorem specjalnego wysłannika reichsfuhrera SS Heinricha Himmlera.
    Obecnie pewnym jest że prawda wyglądała zupełnie inaczej co między innymi upowszechnił zrealizowany przez ZDF (drugi program niemieckiej telewizji publicznej) pod kierunkiem Guido Knoppa serial dokumentalny Die grosse Flucht – („Wielka ucieczka” – w Polsce znany z emisji na kanale Discovery pod tytułem „Exodus ze Wschodu”, wersję niemiecką znajdziecie na Youtube odc.1.). Gerda Meczulat, mieszkanka wioski Nemmersdorf, która cudem przeżyła i Helmut Hoffman żołnierz niemieckich oddziałów wyzwalających wioskę opowiedzieli co naprawdę się wydarzyło. Rosjanie plądrowali domostwa w zdobytej wiosce Nemmersdorf, a grupa 27 jej mieszkańców przebywała w schronie. „Tego dnia były urodziny mego ojca – wspomina Gerda Meczulat – a my poszliśmy do schronu. Późnym popołudniem wioskę zaczęły bombardować nasze [niemieckie] samoloty. Do schronu zbiegli także czerwonoarmiści”. I w tym schronie któryś z oficerów II. Armii Gwardyjskiej wydał rozkaz zabicia cywilów. „Po nalocie – mówi dalej pani Gerda – Rosjanie ustawili się na zboczu z bronią maszynową. Wypędzali nas ze schronu krzycząc »Paszoł, paszoł!« Wychodziłam jako ostatnia. Upadłam. I w tym momencie któryś z Rosjan strzelił do mnie”. Z relacji Helmutta Hoffmana byłego żołnierza oddziału niemieckiego wkraczającego do odbitej wioski: „Później pisano o ukrzyżowanych kobietach przybitych do ścian domów. To nonsens. Żadnej z zabitych kobiet nawet nie zgwałcono. Publikowane w prasie fotografie były kłamstwem. Zostały zaaranżowane. Zabitym kobietom zadzierano spódnice”.
    Pomimo dotarcia do dokumentów z 1944 r i relacji świadków z wydarzeń z Nemmersdorff, kłamstwo propagandy niemieckiej o Nemmersdorf żyje własnym życiem dzięki mnogości publikacji utrwalających i powielających je zwłaszcza w okresie zimnej wojny. Bywa również obecnie wykorzystywane i wyolbrzymiane w celu dyskredytacji działań Armii Czerwonej. Brytyjska dziennikarka i wykładowca akademicka Isabel Denny w swojej książce z 2007 r. The Fall of Hitler’s Fortress City, w Polsce wydanej w 2008 r. pod tytułem Upadek twierdzy Hitlera. Bitwa o Królewiec pisze: „Dwudziestego pierwszego października Rosjanie zaatakowali wieś Majakowskoje [Nemmersdorff]. Była to pierwsza niemiecka wieś, w której znaczna część ludności cywilnej dostała się w ręce Rosjan. Ataku dokonały siły 25. pułku czołgów nacierające od strony Gusiewa. […] Schwytano i zgwałcono wszystkie kobiety, a niektóre zostały ukrzyżowane na drzwiach domów i wrotach stodół. Dzieci zabijano ciosami kijów i pałek, a do starszych strzelano zimną krwią. Wojska niemieckie odbiły wieś po dwóch dniach. Znaleziono tam ciała prawie wszystkich 635 mieszkańców”. Propaganda Goebbelsa odżywa w nowym, mocniejszym wydaniu. Gdyby Goebbels wiedział że będzie wzorem dla pseudo historyków…

  8. robi1906 17.05.2017 20:01

    No, Zawiszo zaskoczyłeś mnie niepomiernie, Niemców żałujesz?.
    Dodatkowo, czy ty wstawiasz wspólny mianownik między Niemkami a Polkami?,
    mamy sobie z Niemcami podać rączkę?.

    Dla twojej informacji, w Armii Czerwonej była dyscyplina ale upilnować kilka milionów ludzi nie jest łatwo, i ja bynajmniej nie mam zamiaru bronić jakiegoś bydlaka który się dopuścił gwałtu, ale ty nie piszesz o jednostkowych przypadkach.
    Stawiasz zarzuty uogólniając, można odnieść wrażenie, że jakaś dzika horda, cholera wie po co, polazła do tego Berlina, nagwałciła się idąc tam i z powrotem i wróciła na ten dziki wschód.

    Artykuł niemerytoryczny i zmanipulowany.

  9. Zawisza Niebieski 18.05.2017 23:22

    @robi1906
    Czy ktoś żałuje tu Niemców? Ale czy gwałt na kobietach można pochwalać? Z pewnością II wojna światowa postawiła wiele trudnych pytań moralnych. Czy za gwałty mężczyzn niemieckich należy gwałcić kobiety niemieckie? Czy dla uchronienia życia żołnierzy amerykańskich można zrzucić bombę atomową zabijającą i skazującą na cierpienia mężczyzn, kobiety, dzieci japońskie? Czy użycie bomby atomowej w Hiroszimie i Nagasaki uratowało świat przed użyciem tej broni masowego rażenia w późniejszych konfliktach? Gdybyś dotarł do rzeczywistego przekazu tego artukułu nie twierdziłbyś iż jest to tekst zmanipulowany. Tekst mówi o tym, że każda wojna niesie gwałty, że w nowoczesnej wojnie znacznie większe cierpienia ponosi ludność cywilna. A cóż, czyny które określasz jako zmanipulowane poparte są dokumentami. Chcesz powiedzieć, prawem zwycięzcy są łona kobiet pokonanego? Taka jest prawda, ale czy to dobre?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.