Polityczna hucpa rezydentów, czyli schizofrenia Radziwiłła

Opublikowano: 19.10.2017 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Zdrowie | RSS komentarzy

Politycy PiS i usłużni dziennikarze próbują wmówić społeczeństwu, że protest rezydentów jest hucpą zorganizowaną przez opozycję w celu obalenia rządu. Cofnijmy się trochę czasie by to zrozumieć.

Był rok 2015, rok wyborów parlamentarnych, na przełomie grudnia 2014 r. i stycznia 2015 r. mieliśmy protest lekarzy, tych trochę starszych kolegów dzisiaj protestujących rezydentów, którzy dorobili się już pozycji, własnych gabinetów. Na początku stycznia 2015 r. gabinety nie zostały otworzone, trwał strajk lekarzy walczących o lepsze warunki finansowe. Jednym z aktywniejszych przywódców był pan Konstanty Radziwiłł, tak, ten sam, który dziś jest ministrem. Po długich, burzliwych negocjacjach lekarze wynegocjowali możliwie wysokie stawki za leczenie, może nie stawki marzeń, no ale zadowalające, skoro w styczniu 2016 roku tenże sam Konstanty Radziwiłł mógł cynicznie ogłosić, że w tym roku, za jego rządów jest już tak dobrze w medycynie, że wszystkie gabinety 2 stycznia były otwarte. Zgodnie ze zdaniem Radziwiłła lekarze walczyli o słusznie należące się im wynagrodzenie i oczywiście, nie była to akcja polityczna w celu obalenia legalnego rządu PO-PSL, a słuszny protest środowisk lekarskich. Zaś pan Konstantyn Radziwiłł został nagrodzony stanowiskiem ministra, nie dlatego, że prowadził tamtą akcję protestacyjną a dlatego, że był bardzo odpowiednim kandydatem na to stanowisko.

Dziś minister Radziwiłł stoi po drugiej stronie barykady, jego koledzy z Naczelnej Rady Lekarskiej uznali go za zdrajcę interesów, z którym im nie po drodze, co doprowadziło do jego wystąpienia z tej rady.

Dziś mamy sytuację, że idąc za przykładem starszych kolegów młodzi rezydenci postanowili wybrać tę samą drogę, by zawalczyć o swoje. Nie mają gabinetów, by ich 2 stycznia nie otworzyć, więc głodują. Ich akcja nie jest hucpą polityczną a słusznym protestem środowisk lekarskich, taka sama jak akcja zorganizowana przez Konstantego Radziwiłła, a może uczciwsza, gdy żaden z dzisiejszych przywódców nie zostanie nagrodzony politycznie, jak został nagrodzony pan Radziwiłł.

Pan Radziwiłł dziś spotkał się z tym samym, co on czynił swemu poprzednikowi, zaś dzisiejszy rząd dotknęło to samo, co PiS czynił będąc opozycją. Można to uznać za sprawiedliwość dziejową, można też uznać to za takie samo świństwo jak to, co czyniło PiS, wart Pac Pałaca a PiS dzisiejszej opozycji. Więc odrzucając wszelkie nutki polityczne życzmy rezydentom, by wywalczyli to samo co ich starsi koledzy, wspierani przez będące w opozycji PiS. Trzeba tylko pomyśleć, jak my pacjenci mamy zawalczyć o to, byśmy nie umierali w kolejkach, byśmy mieli dostęp do medycyny na miarę możliwości XXI w.

Naród głupi, nie wszystko kupi, a jeśli już chce to kupić, to pora na pracę u podstaw, przez ostatnią redutę wolnych mediów, portale blogerskie, póki nam tego nie zablokują pod hasłami ochrony nas przed terrorystami, by pokazać iż w dzisiejszym układzie nie ma polityków pro polskich, są to ludzie dbający o własne interesy, własne przyjemności.

By skwitować to celnym dowodem, choć trochę z innej beczki, od dawna obowiązuje zasada, że w zakładzie pracy nie może być alkoholu, pijany kierowca traktowany jest jak przestępca, co jest oczywiście słuszne, bo będąc w pracy trzeba myśleć trzeźwo i samochód prowadzić z pełną sprawnością umysłu. To jakoś wszelkie próby, by w sejmie nie było alkoholu spalają na panewce. No cóż, wygląda na to, że pracując w sejmie nie trzeba myśleć trzeźwo, wystarczy, by poseł był w stanie głosować zgodnie ze wskazówkami posła prowadzącego. A, że jak pani poseł Kruk będzie rozumiał „coś tam, coś tam”, to którego z przywódców partii interesuje. Im głupszy, im lepszą wazelinę ma poseł tym lepiej. Niepokornego, próbującego myśleć samodzielnie posła najwyżej się z klubu wyrzuci, co niedawno przydarzyło się posłowi Łukaszowi Rzepickiemu.

Popatrzmy na zdjęcie u góry artykułu i przypomnij panu Radziwiłłowi, że kadencja tego rządu upływa w roku 2019, a on ministrem może przestać być każdego dnia, więc niech nie obiecuje co będzie w roku 2021, może już wtedy nie będziemy pamiętali, że ministrem od spraw zdrowia kiedykolwiek był pan Konstanty Radziwiłł. Więc może traktujmy się poważnie, Polacy na ogół nie są idiotami, no może tylko ci, co wierzą w takie słowa. Do Polaków, do młodej polskiej inteligencji jaką są rezydenci, nie sortu Kaczyńskiego, nie narodu głupiego, co wszystko kupi, człowieku mówisz.

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: WolneMedia.net

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

12 komentarzy

  1. emigrant001 19.10.2017 22:23

    Rezydujący w Polsce żyją jak w raju.

  2. janpol 19.10.2017 23:10

    Przykro mi ale nie mogę się zgodzić z autorem artykułu. Zresztą jakby przeprowadził logiczną interpretacje tego co napisał, to sam by doszedł do takiego wniosku jak ja:
    -„…Polacy na ogół nie są idiotami, no może tylko ci, co wierzą w takie słowa…”;
    -„…by pokazać iż w dzisiejszym układzie nie ma polityków pro polskich, są to ludzie dbający o własne interesy, własne przyjemności…”;
    (czyli co, są głupi czy nie?). Bo ja uważam, że tak w znacznej części, bowiem od 28 już lat dają się wodzić za nos i nie widzą, że tzw. „elyty wadzy” robią ich w balona a mogą to zmienić mniej więcej co 4 lata, czyli mieli już co najmniej 9 szans i co? I NIC!!!

    Może jeszcze dla ilustracji (że nie dotyczy to tylko Polaków ale ich w szczególności, moim zdaniem) cytata z Bertranda Russella: „Gdyby ludzie rządzili się rozumem, mieliby bardziej prawidłowy niż obecnie pogląd na swoje własne interesy; a gdyby wszyscy ludzie działali w myśl dobrze zrozumianej korzyści własnej, świat byłby rajem w porównaniu z tym, czym jest dzisiaj.”.

  3. jarek 20.10.2017 16:32

    Przeczytałem artykuł i szkoda że nie zacząłem od końca bo ostatnie zdanie dokładnie pokazuje stan umysłu i brak inteligencji autora artykułu . Może następny zacznij od tego dla kogo napisałeś swoje wypociny , człowiek nie będzie tracił czasu .

  4. jarek 20.10.2017 16:49

    A tak na poważnie kanał na Mierzei Wiślanej tunel do Świnoujścia ukończenie ósmej klasy itp. według pokrętnego myślenia autora nie ma prawa się udać bo kadencja kończy się w 2019.Nie wiem czy wpasowujesz się w stwierdzenie ” Polacy na ogół nie są idiotami ” Masz prawo wypisywać co ci się podoba nawet takie głupoty , że transport śródlądowy jest niemożliwy w Polsce bo rzeki w zimie zamarzają ,tyle że jeżeli sam się uważasz za idiotę nie musisz innych obrażać.

  5. Zawisza Niebieski 20.10.2017 17:14

    @jarek
    Chyba jednak mylisz sytuację podpisania umowy wieloletniej, która jest obwarowana karami umownymi a obietnicami rządu. Czy umowa między rezydentami a rządem obwarowana jest karami umownymi? Co będzie jeśli przyszły rząd uzna, nie my te obietnice składaliśmy, nie mamy obowiązku ich realizować. My mamy inną koncepcję finansowania medycyny. Powiedzmy w kampanii wyborczej np. poprzedni rząd złożył jakieś obietnice czy teraźniejszy rząd PiS ma obowiązek je realizować? Tego typu obietnice, czyli wzrost nakładów na służbę zdrowia ustala się każdorazowo podczas przygotowywania budżetu na przyszły rok. Tak więc można powiedzieć, że w przyszłym budżecie 2018 ten rząd obiecuje przeznaczyć taką a taką kwotę kwotę, też może być że rząd zobowiąże się w budżecie na rok 2019 przeznaczyć kwotę trochę wyższą, ale nikt nie może zagwarantować, że rząd wybrany w 2019 dotrzyma umowy, jaką dziś proponuje Radziwiłł. Jeśli by PiS przyszłego rządu nie utworzył, to żadne obietnice złożone przez Radziwiłła nie będą obowiązywały. Taka jest prawda. Działania Radziwiłła są takie, jak dziś zadeklaruję podwyżki, ale te podwyżki zrealizuje już mój następca. Dlatego mając szacunek dla inteligencji Polaków wierzę, a szczególnie młodej naszej inteligencji jaką są lekarze, że nie załapią się na obietnice bez pokrycia. Pan Radziwiłł może obiecać tylko tyle, co może zrealizować ten rząd, a nie obiecywać za przyszły, który wybierzemy.

  6. PanOdkrywca 20.10.2017 17:30

    Zawisza

    „może obiecać tylko tyle, co może zrealizować ten rząd, a nie obiecywać za przyszły, który wybierzemy.”

    wzruszyłeś mnie do łez, gdy zastosowałeś „ten rząd”.
    Myślisz, że poza zakupem papieru toaletowego czy wkładów do drukarek*, rząd o czymkolwiek decyduje?
    Przecież pomysły zapadają w głowie jednego szarego posła, który później jak wyrocznia przekazuje ludowi poddanemu swoje decyzje.
    Chyba jeden jedyny Człowiek z obłędem w oczach ma jakiekolwiek pole manewru.

    * a i tego nie jestem pewnym…

  7. jarek 20.10.2017 19:18

    @Zawisza
    Konkretnie chodzi mi o twoje podejście do osób mających inne zdanie od Twojego , bo to nie jest Twój pierwszy artykuł w tym stylu .Jeśli chodzi o pamięć czy schizofrenie polityków to pełna zgoda , tyle że po tylu latach zastoju i marazmu coś się w końcu może wykluć , jeżeli mam wszystko i wszystkich negować to jaki ma sens to życie . Niestety wszystkie żądania są winą samego rządu i można powiedzieć jakiegoś sukcesu, dali jednym to chcą wszyscy .PO miało na to sposób nikt nic nie dostał i był spokój . Co do rezydentów w latach 2014-15 miałem trzy operacje na kręgosłup to trochę się naoglądałem i nie mam zamiaru ich popierać , ale też nie mam zamiaru wszystkich krytykować bo na pewno są lepsi niż ja spotkałem i za nich trzymam kciuki.

  8. jarek 20.10.2017 19:35

    @Zawisza
    Na pewno masz racje co do obiecanek na lata , jeden rząd potrafi „robić” budżet przyjdzie inny i w plecy , lecz nie da się niektórych reform rozłożyć na jedną kadencje . PO i tym podobni twierdzą ,że PiS ma szczęście bo trafia na dobrą koniunkturę-no to niech rządzi cały czas jeśli ma takie szczęście po co nam pechowe partie i ich rządy . Platforma dostała dwie kadencje bo ludzie wierzyli że coś zmienią , czemu nie dać szansy Prawicy wtedy zobaczymy co nam przyniesie 2021 . Wstawanie rano i narzekanie że nic się nie uda nie ma sensu , po co się myć jak i tak się zaraz ubrudzę?Czekałem cierpliwie na dobre zmiany 30 lat poczekam jeszcze kilka pozdrowienia.

  9. PanOdkrywca 20.10.2017 19:55

    Arnold 20.10.2017 19:52

    Widzisz- tylko ku mojej radości nikt mi partyjnej synekurki nie zaproponował.
    Ale to może dlatego, że ja nie TW, albo były członek PZPR.

  10. 8pasanger 20.10.2017 22:23

    Zgadzam się z autorem artykułu.Oby rezydenci wywalczyli żądane 6,8%PKB na służbę zdrowia oraz podwyżki dla siebie.Podwyżki są potrzebne by zatrzymać ich w kraju podobnie podwyżki dla pielęgniarek.Już wystarczająco wyłożyliśmy pieniędzy jako podatnicy na kształcenie lekarzy i pielęgniarek by się te pieniądze nie zmarnowały musimy zadbać by zostali w kraju.Bata nie ma pozostaje marchewka czyli lepsze płace, warunki pracy i możliwości rozwoju!

  11. MasaKalambura 20.10.2017 22:48

    My tu o grosze dla pracowników służby zdrowia się kłócimy a prawdziwy pieniądz przy zakupie leków z naszej kasy ucieka.

  12. janpol 20.10.2017 23:59

    Zgadzając się z dyskutantami i treścią głosów w dyskusji 11 i 12 informuje, że tu nie ma nawet próby rzetelnego rozwiązania problemu. Nadal mamy „robienie z tata wariata”. Bo co daje 6% PKB na opiekę zdrowotna w 2025? Co to jest? Z kogo ten cały rząd pisowski chce robić balona? Czyli za 7 lat osiągniemy to co mają nasi sąsiedzi (np. Czesi a ci pewnie też nie zatrzymają się na dzisiejszych 6%). Oczywiście nie ma co porównywać się z Niemcami i Szwecją (ponad 9% PKB a w liczbach bezwzględnych ok. 4x (czyli w euro po uwzględnieniu siły nabywczej) więcej niż w Polsce), ale żeby Polska była na szarym końcu UE? Nawet 2x zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia nie zbliży nas do średniej UE!!! A te „ćwoki” chcą zamydlić oczy jakimiś 6 % za 7 lat? Ale „ciemny naród” to kupi, tak jak i inne „pseudo-reformy”.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.