Plaga pantoflarskich mężczyzn. Jakie są przyczyny?

Opublikowano: 06.01.2021 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 3026

Wspólnie z samymi kobietami zauważamy, że jest coraz więcej pantofli i mężczyzn zdesperowanych, by za wszelką cenę mieć jakąś kobietę (często jakąkolwiek, naprawdę). Jednocześnie, dziwnym zbiegiem losu jest coraz więcej takich mężczyzn, którzy nie są szanowani przez kobiety. W teorii te kobiety mogą nawet danego pantofla lubić w jakiś sposób, bo zrobi on co ona zechce. Będzie się kłaniał w pas, wielbił i służył wiernie. Będzie łatwo sterowalny i nie będzie się zbyt często, a może nawet nigdy nie będzie się sprzeciwiał.

Tyle, że nie jest to zbytnio szanowane. Jest to korzystne, bo fajnie mieć uległego niewolnika, ale nie czuje się wobec niego żadnego pożądania, nie ceni się go. Jest to jest, jak nie ma, to się go bez żalu wymieni jak starego grata, który przestał być użyteczny.

I mężczyźni się dziwią, bo przecież kochają, adorują, słuchają i… i nic. I są nikim w takim związku.

Zastanówmy się czemu jest takich mężczyzn coraz więcej? Takich czynników będzie sporo. Nie będzie za to tego co podaje nam mainstream, że mężczyźni są leniwymi, pustymi egoistami i niedojrzałymi dzieciakami, nie.

Powody rosnącej liczby pantofli, mężczyzn uległych i zdesperowanych (niekiedy zwanymi „kukoldami”)

1. Biały mężczyzna dziś niewiele znaczy, jego status jest bardzo niski w porównaniu do czasów wcześniejszych, jego problemy czy potrzeby są uznawane za mniej ważne, niż kobiet, a do tego reakcja społeczeństwa jest agresywna, czy prześmiewcza gdy o tym mówi. Dokładane są mu obowiązki, ma się dostosowywać, zmieniać, a praw ma niewiele, nawet w zamian za spełnianie tych wyśrubowanych kryteriów męskości i atrakcyjności. Jest to zupełnie inna sytuacja, niż z przeszłości, gdzie choćby ojciec za utrzymywanie rodziny dostawał miano głowy rodziny i rzeczywiście mógł pełnić tę funkcję (decydować w zamian za pracę, którą wykonywał). Tego jest oczywiście więcej. Problem jest w tym, że kobieta dziś może żądać, by facet za nią płacił, starał się, uniżał, czy słuchał, a ona nie musi się zrewanżować. Zawsze może powiedzieć, że mężczyzna dawał od siebie za mało (jego wina), albo to jednak nie jest „to” (wina niczego sprecyzowanego, rozmyta). Jest to akceptacja wykorzystywania mężczyzn przez kobiety i obwiniania za każdy rezultat interakcji kobieta-mężczyzna.

I niestety, jest dużo uległych mężczyzn, którzy będą bronić takich postaw kobiet, a sami będą umizgiwać się do nich. Co zabawne, mają się za najbardziej męskich. A jak biały mężczyzna jest dziś obrażany i w jaki sposób obliczyć, że ma niski status społeczny odpowiadałem TUTAJ.

2. Kobiety są dziś zalewane komplementami (szczególnie w internecie), propozycjami i ofertami pomocy (największa ilość w dziejach), więc wydaje się mężczyznom jakby były lepszą płcią. Efektem jest to, że facet poniża się we własnym mniemaniu wobec niej, czuje się gorszy mówiąc: „Te kobiety to takie piękne są, elokwentne, osiągają sukcesy i są inteligentne, a ja to zwykły, brzydki robol, który nie ma czym przyciągnąć, zaciekawić”.

Oczywiście to tylko złudzenie tego mężczyzny, bo te kobiety, oprócz być może ładnie przypudrowanego czy podmalowanego opakowania nie są wcale poziomem wyżej od niego – prawdopodobnie w czymkolwiek. A mogą być niżej. Jednak złudzenie wygrywa nad realiami. Te złudzenie jest wzmacniane tym, że mężczyźni nie żyją w komitywie, a kobiety potrafią się choć czasowo zjednoczyć w jednym celu (m.in. feminizm + mają wsparcie samych mężczyzn).

3. Jest mniej kobiet od mężczyzn w wieku reprodukcyjnym. Przez tę dysproporcję wielu mężczyzn jest i będzie samotnych nie z własnej winy, a samotność powoduje poczucie bycia gorszym i ostatecznie desperację, czy zgodę na bylejakość. Mężczyźni i tak później są krytykowani za to, że nie są tak wybredni. Nie jest rozumiana ich sytuacja. Wmawia się im to, że to wszystko robią dla seksu, że są tak płytcy, że nie umieją spojrzeć na charakter kobiety. Sytuacja jednak jest bardziej skomplikowana, a czynników powodujących takie zachowania mężczyzn, często bzdurnie nazywane „kryzysem męskości” jest wiele więcej. Przyczyny często są od nich niezależne, a zależne od społeczeństwa, które nie traktuje ich z troską równą innym grupom społecznym, tj. kobietom, a wymaga się od nich jednocześnie więcej. To nie ma prawa się udać.

Jest jeszcze drugi problem wynikający z różnicy ilości płci w wieku, kiedy chcą się wiązać ze sobą. Porzuciliśmy monogamię narzucaną kulturowo, wspiera się hipergamię. Oznacza to, że bardzo dużo kobiet poszukując wyższego statusu u mężczyzny, czy jego ponadprzeciętnej atrakcyjności będzie wolała być dziesiątą kochanką takiego mężczyzny, niż związać się z mężczyzną na mniej więcej swoim poziomie. Ewentualnie będzie singielką gardzącą mężczyznami. Taki system.

4. Kobiety widząc, że mają wybór na rynku matrymonialnym i są na nim uprzywilejowane – zaczynają rządzić w związkach, żądać, stawiać wysokie, nierealistyczne najczęściej wymagania i w kilka sekund odrzucają mężczyzn, którzy nie chcą być na ich skinienie palcem. I tak, gdyby ci faceci nie godzili się na warunki kobiet byliby samotni. Czy to jest wybór? Żaden. Bo w zamian mogą być sami i wyszydzani, że żadna ich nie chce, a poza tym są skrzywdzonymi frustratami, czy incelami. Gdzie się nie obrócisz dupa z tyłu. I tak źle i tak niedobrze. Taki jest los przeciętnego mężczyzny. Zrozumienia nie ma co zwykle oczekiwać, a agresywnych komentarzy.

5. Kobiety mają więcej narzędzi, by kontrolować mężczyzn. Widząc, że kobieta może wyrzucić nieposłusznego jej mężczyznę z jego domu przy pomocy fałszywego oskarżenia, zabrać mu jego dzieci przy pomocy rozwodu, bezkarnie alienować, czy zażądać alimentacji która go wykończy – mężczyźni stają się wobec kobiet wycofani, cisi, zgodni, dają sobą często nawet pomiatać. Co zrobi kobieta ma być święte, co mężczyzna – złe, niedobre, do poprawki. Mężczyźni słyszą – hej, postaw się jej w końcu! Ale nie mogą. Powoli staje się to czynem zabronionym, tyranią. Kobiety dostają narzędzia, by karać mężczyzn za to, że nawet zawalczą oni o samych siebie, o dobre i sprawiedliwe traktowanie. Kobiety dostają narzędzia, by móc być bezkarnymi.

6. Bo mężczyźni się jednak porównują: czy są z kimś, czy są atrakcyjni, czy mają namiastkę choć udawanej miłości i szacunku. Nie chcą nie mieć nikogo i niczego. Wspierają to oczywiście same dziewczyny (nie wszystkie) wyśmiewając prawiczków, inceli, czy mężczyzn w stylu: „bo was żadna nie chce” – jakby to było najważniejsze w życiu, by prosić się o bycie chcianym przez niezbyt rozgarniętą, niezbyt inteligentną i pasjonującą, niewiele oferującą od siebie, często zaburzoną panienkę, która tnie się po nocach, plotkuje, a jedyne o czym umie rozmawiać to aborcja, zabijanie płodów na życzenie, bo „hehe to takie fajne” i wyzywanie ludzi, którzy mają inne poglądy.

7. Bo skrzywdzony mężczyzna wywołuje u innych śmiech, a skrzywdzona kobieta współczucie i zrozumienie (zachęcam do przejrzenia komentarzy, już jeden się taki pojawił upośledzony emocjonalnie fifarafa. Każdy kto usłyszał choć raz „a która to cię tak skrzywdziła?” choćby w rezultacie na podawanie faktów o rosnącej skali rozwodów, rozwiązłości, zdrad, czy zbyt małej ilości czasu poświęconego przemocy kobiet czy toksycznym zachowaniom kobiet. Oczywiście te „skrzywdzenie” z automatu nie ma współczuć mężczyźnie, a wyśmiać, że nie poradził sobie z kobietą, lub nie jest w stanie przyciągnąć “normalnej” kobiety, która by była dla niego dobra. Społeczeństwo uważa, że jest to w 100% jego wina (de facto są to toksyczne gaslighting i victim blaming). Ba, odbiera mu się status mężczyzny. Z kolei jak kobieta jest źle potraktowana przez mężczyznę to wyśmiewanie jest zabronione. Urasta to do rangi ideowej, łączącego się w bólu feminizmu, dużych grup kobiet i mężczyzn, którzy łapią się za ręce, klepią po plecach i mówią „tak, to prawda, wstyd nam!”.

Spróbuj też powiedzieć, że kobieta jest winna temu, że została wykorzystana, pobita, czy zgwałcona. Nie wolno. Za to jak mężczyzna jest wykorzystany, pobity, czy zgwałcony to mówi mu się, że mógł się obronić, mógł być mądrzejszym, mógł lepiej wybrać kobietę. Społeczeństwo ma dla niego całą listę pouczeń i punktuje jego wady.

To pokazuje jaki status mają kobiety w społeczeństwie. To pokazuje, że że traktuje się tę płeć bardziej po ludzku, a często wręcz w sposób szczególny. Mężczyzna ma zasuwać i wszystko wytrzymywać. Zagryzać zęby i nie mówić o niczym złym co go spotyka. On ma sobie poradzić. Koniec kropka. Tylko od tego on jest. I wielu mężczyzn naprawdę ma duże poczucie opuszczenia, bycia w klatce bez wyjścia, bo przecież wszystko jest ich winą i czują, że nie zasługują, by być dobrze traktowanymi. I że nie mają na to wielkiego wpływu.

8. I ostatnie – bo partnerka wykastrowała mężczyznę z męskości. Sama chciała decydować. Chciała, by było „po jej”. Mówiła, że on jest zły, jeśli nie robi to czego ona zechce. Bardzo była niezadowolona kiedy to on decydował i brał sprawy we własne ręce. Była krytykantką. Strzelała fochy. Obrażała się. Szantażowała, by wymusić na nim dane zachowania. On wtedy się wycofał. On wtedy powiedział – nie, to tak dalej być nie może. Robię praktycznie wszystko nie tak? To teraz decydować będziesz Ty, najmądrzejsza, najbardziej błogosławiona nieomylnością kobieto. I mężczyzny w tym związku nie ma (jest tylko fizycznie), a raczej kobieta przejmuje tę rolę, bo sama do tego doprowadziła. I bardzo, bardzo rzadko kiedy widzi własną winę w tym wszystkim – narzeka dalej.

I tak sami sobie zgotowaliśmy ten los. Tworząc antymęskie prawa, popierając polityków tworzących takie prawa, wynosząc kobiety na piedestał i nie jednocząc się jako mężczyźni (nie wspierając). W życiu wielu mężczyzn chodzi tylko o to, by wspiąć się na garbie drugiego mężczyzny, pokazać się na jego tle z lepszej strony każdym, nawet najmniej fair sposobem, poczuć lepiej/bardziej męskim poprzez poniżenie drugiego, czy też zrobić to, by być bardziej atrakcyjnym w oczach kobiet (tyle, że kobiet też marnej jakości, kobiet toksycznych, bo normalne, które jeszcze zachowały empatię tego nie popierają).

Do odwrócenia jest tu wiele rzeczy. Czy społeczeństwo na to stać? To już sobie odpowiedz sam, czytelniku.

Autorstwo: Swiadomosc-Zwiazkow.pl
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 21, średnia ocena: 4,62 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

15
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Wolfman
Użytkownik
Wolfman

Coś mi świta że nazywa się ich w sieci spermiarze i stulejki. Widziałem foto jak jeden z wyznawców tyłka pewnej pani kupił jej ps5 i kilka super drogich kart graficznych. No tak to można żyć

Swami Saishiva
Użytkownik

Smutny obraz dzisiejszych relacji damsko-menskich – smutnie prawdziwy. Nie sądzę by kobiety były zainteresowane naprawą tego stanu rzeczy, może poza ambitnymi jednostkami – taka jest i moja obserwacja. Moim zdaniem to kwestia mężczyzny, lecz… za dużo pantofli. Ponieważ mężczyzna może sobie pozwolić na samotność, to on powinien wymagać jakości i sprawdzać ją przed zawarciem związku. Jak klient w poszukiwaniu produktu. Jak w memie w samym środku artykułu. Mężczyzna powinien być zdolny do poświęcenia… dla swoich ideałów życia jakie sobie obierze. Jak kierowca wsiada do samochodu by jeździć bo chce jeździć to wypadek już na niego czeka. Jak jeździ do pracy, to rzadko spodka go przykra niespodzianka na dobrze znanej drodze. Kiedyś ktoś zapytał mnie jak poradzić sobie z kapryśną kobietą. Opowiedziałem mu: „najpierw zrozum, że nie potrzebujesz kobiet”. Po czasie podziękował.

Wolfman
Użytkownik
Wolfman

@swami a kobieta nie może sobie pozwolić na samotność?

BANDZIORkaq
Użytkownik
BANDZIORkaq

O rety, jakie te kobiety są niedobre, chyba zakopie się że wstydu w ramach identyfikacji z własną płcią, albo nie , zmienię sobie płeć, orientację czy co tam teraz jest modne.

Crash
Użytkownik
Crash

Ale bełkot ….

Wolfman
Użytkownik
Wolfman

@Bandziorkaq jeśli masz ochotę. Lepiej jednak tyłek pokazywać na Instagramie. Można się obłowić i nie musieć pracować dopóki grono wiernych się powiększa. Ja tu widzę problem systemu. Wyzysk w pracy i brak sił u ojca na odpowiednią edukację. Wytłumaczenie mu jak świat funkcjonuje. To jego rola której nie wykonuje wcale lub połowicznie

Swami Saishiva
Użytkownik

@Wolfman. Kobieta może pozwolić sobie na samotność, ale to jest o wiele trudniejsze dla niej niż dla mężczyzny. Jej biologiczne zadanie posiadania i wychowania dzieci nie pozwala zaznać spokoju a nawet równowagi psychisznej jak nie ma mężczyzny u swego boku. Będzie sie czuć jak mężczyzna bez swojej kariery zawodowej, hobby i sukcesów.

Swami Saishiva
Użytkownik

@Świadomość Związków. Do wielokropka ten cytat sugeruje zakończenie jak piszesz, ale to błąd, też jak zauważasz. Dlatego po wielokropku dodałem w czym najważniejsza jest jego wierność – to jego kariera i ideały. Kobieta może dołączyć do jego drogi życia i coś uzyskać dla siebie dając w zamian wypełnianie swoich zadań dla rodziny. Jednak nie ma prawa domagać się zmiany od mężczyzny na którą się on nie godzi. Jak nie opdpowiada to wolna droga. Tu potrzebna siła charakteru :) W systemie partiarchalnym mężczyzna musi być odpowiedzialny za kobietę, ale… jak go stać to może być odpowiedzialny za kilka kobiet. To kobieta musi być wierna mężczyźnie. W systemie martirchalnym jest odwrotne. Twierdzę tak, bo inaczej niż by sie spodziewać: w sytemie partialchalnym kobieta stoi powyżej mężczyzny a w martialchalnym jest odwrotnie – upada poniżej. Dlatego twierdzę że system partialchalny to sukces i szansa dla kobiet na wyżyny rozwoju.

Aida
Użytkownik

Czasami jak podczytuję co przegrywy z wykopu wypisują i co wyprawiają to mi się włos na głowie jeży.
– Jeśli dziewczyna im się nie spodoba, to jak się nosi, to że nie prowadzi się tak jak oni by chcieli, to że ma wielu partnerów seksualnych , to że zamieszcza gołe zdjęcia w necie (jeśli chce to jej wybór) to donoszą rodzinie, itd. stalkują, obrażają.
– Jeśli piszą z dziewczyną na tinderze to na wstępie robią z siebie ofiarę ” pewnie nie chcesz ze mną rozmawiać, bo jestem brzydki”, “jestem taki beznadziejny”, “pewnie nie będziesz marnować na mnie czasu”, nie dają dziewczynie podjąć decyzji, tylko wyprzedzają wydarzenia. Nikt nie lubi wysłuchiwać jaki to ktoś jest beznadziejny i się nad sobą ciągle użala.

Wielokrotnie, myślę że w bardzo wielu przypadkach problem tkwi w nich samych, niska samoocena, brak umiejętności społecznych, strach przed publicznym wystąpieniem, strach przed odezwaniem się do dziewczyny, uniżona postawa wobec dziewczyn, strach przed szczerością, brak poczucia humoru i w końcu brak chęci, by ćwiczyć umiejętności społeczne (niestety, ale to tak jak z rozmową o pracę, im więcej ich zaliczysz tym będziesz się czuł bardziej komfortowo przy każdej kolejnej.) Czasami problemy psychiczne wyniesione z dzieciństwa, może problemy wyniesione ze szkoły, znęcanie się Itp.
Inne kwestie zbyt krytyczne ocenianie swojego wyglądu. Czasami wystarczy lepsza fryzura, ubranie, uśmiech, pewność siebie, higiena podstawowa!!! i z chłopaka niezbyt atrakcyjnego robi się mocne 6.

Co do dziewczyn… to tinderowe lale o wybujałym ego, z listą wymagań z kosmosu będą same, bez względu na to jakie mocne 8 z nich.

Fenix
Użytkownik
Fenix

Zaczyna się wszytko od szukania drugiej połówki . Nikt nie może powiedzieć o sobie że jest połową ? Jest pełnią ! Dwie pełnie tworzą coś nowego , dwie istoty , dwie gwiazdy, dwa słońca , dwie czarne dziury , tworzą coś nowego . Z połowy siebie , nie stworzysz drugiej połowy? Jestem całością , pełnią ,i z drugą całością ,pełnią ,tworzymy nową całość, pełnie!

Punkt Zero
Użytkownik

@Świadomość Związków
Wykorzystując moje mocne 80 :)))
Powiem Ci tak: Problemy podstawowe w związkach i ogólnie relacjach są wg mnie trzy:
1) Chęć władzy
2) Oglądanie siebie oczami innych
3) Ogłupienie medialno-społecznościowe
Gdybyśmy nie potrzebowali tego poczucia kontroli innych osób i zgody na nasze przekonania i poglądy partnera i nie ocenili siebie przez oceny innych ludzi było by inaczej.
Co do trzeciego punktu dam przykład dość ostry, mam nadzieję że się nie obrazisz, to taka tylko dywagacja :) Faceci skażeni są mocno pornografią, jak dziewczyna nie lubi sexu od tyłu i nie łyka spermy to to nie jest sex jaki oglądali w porno. Z drugiej strony nie chcą żeby żona była taką rozpustnicą, jednak to żona, więc sex z żoną jest mhy… trudny :))

Aida
Użytkownik

Świadomość kiedyś pisałeś, że znasz mnóstwo kobiet, szkoda tylko, że tak mało o nich wiesz. Chociażby Twój ostatni komentarz jest prześmiewczy, sugerujesz, że żadna kobieta nie jest zainteresowana mężczyzną “średnim” tak go określmy, taka 6. Dziwne są te twoje komentarze, bo rozejrzyj się dookoła i zobacz ile jest takich związków ze średnimi mężczyznami. Większość. Mało jest natomiast tych pięknych, przystojnych aż dech zapiera facetów i ich kobiet. Także Twój obraz jest jakiś wypaczony.