Szpitale czeka coraz większy problem z pielęgniarkami

Opublikowano: 09.09.2017 | Kategorie: Wiadomości z kraju, Zdrowie | RSS komentarzy

Już niedługo tysiące pielęgniarek i położnych może przejść na emeryturę, co związane jest z powrotem do pierwotnego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. Tym samym polskie szpitale będą miały jeszcze większy problem z pracownikami, ponieważ już teraz cierpią na ich deficyt, a z powodu niewielkich wynagrodzeń i sporych wymagań nie przybywa chętnych do podjęcia pracy w tym zawodzie.

Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych szacuje, że do końca 2020 roku uprawnienia emerytalne nabędzie blisko 44 tys. pielęgniarek i położnych, co jest w dużej mierze związane z powrotem do pierwotnego wieku emerytalnego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudę. Przedstawiciele placówek opieki zdrowotnej cytowani przez portal Forsa.pl deklarują, że mocno odczują ubytek pracowników, bowiem tylko niewielka część deklaruje chęć powrotu do pracy już jako emerytki.

Już w chwili obecnej szpitale cierpią na niedobór pielęgniarek, a perspektywy nie są najlepsze, bo poza kwestią wieku emerytalnego dochodzi tutaj niewielkie zainteresowanie zawodem. Niemal co roku liczba kobiet zdobywających wykształcenie w tym kierunku oscyluje wokół 5-6 tys., ale o prawo do wykonywania zawodu występuje ok. 3,8 tys., a ostatecznie pracę podejmuje niewiele ponad 1,8 tys. z nich.

Wpływ na ten trend mają oczywiście niskie płace oraz rosnąca liczba obowiązków związana oczywiście ze wspomnianym niedoborem kadr. Najczęściej zdarza się, że jedna pielęgniarka podczas dyżuru musi zajmować się kilkunastoma, lub nawet kilkudziesięcioma pacjentami, a w ciągu ostatnich pięciu lat o blisko 30 proc. na oddziałach szpitalnych miała zwiększyć się liczba osób starszych, które potrzebują pomocy przy niemal wszystkich czynnościach.

Specjaliści zwracają uwagę na fakt, iż negatywne trendy demograficzne dotyczą nie tylko samych pacjentów, ale też personelu medycznego. Z tego powodu konieczna jest poprawa warunków pracy, co można osiągnąć dzięki zwiększeniu liczby opiekunów medycznych, czyli dodatkowych pracowników wykonujących część zadań należących do pielęgniarek. Ponadto priorytetowa jest oczywiście kwestia podwyżek wynagrodzeń, lecz ostatnie zmiany nadal kwalifikują tę część personelu medycznego jako najgorzej opłacaną.

Na podstawie: Forsal.pl
Źródło: Autonom.pl

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. pigwus 09.09.2017 17:23

    Byłem dwa lata w Danii, cztery lata w Edynburgu, wiem jak tam działa służba zdrowia.Myślę że chyba nawet w „republikach bananowych” potrafili te sprawy odpowiednio rozwiązać, u nas od lat pięćdziesiątych nie zorganizowano nawet skupu butelek. O traktowaniu pacjentów nawet nie wspominam, a to jest temat rzeka.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.