Szkoły prywatne nie dla dzieci polityków AfD

Opublikowano: 29.03.2019 | Kategorie: Edukacja, Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 649

Prawnicy landu Berlina uznali w swojej ekspertyzie prawnej, że prywatne szkoły w tym mieście mogą odmówić przyjmowania do siebie dzieci, których rodzice są politykami narodowo-konserwatywnej Alternatywy dla Niemiec. To odpowiedź na skargę złożoną w sprawie sześcioletniej córki jednego z polityków tego ugrupowania, odrzuconej przez jedną z berlińskich placówek.

Kontrowersje dotyczące dziecka posła do landtagu Berlina pojawiły się w październiku ubiegłego roku, kiedy jedna z prywatnych szkół w niemieckiej stolicy odmówiła przyjęcia sześciolatki w poczet swoich uczniów. Jednocześnie rodzice dziewczynki musieli tłumaczyć się przed zebraniem rodziców dzieci uczęszczających do tej placówki, którzy także sprzeciwili się jej dalszej edukacji w szkole w północno-wschodniej części miasta.

Zdaniem prawników landu Berlin decyzja szkoły nie była niezgodna z prawem, chociaż krytycznie do postawy placówki odnosiła się nawet socjaldemokratyczna minister edukacji. Każda prywatna szkoła ma bowiem prawo doboru swoich uczniów, przy czym autorzy ekspertyzy podkreślili, że złamaniem obowiązujących przepisów byłaby z kolei dyskryminacja ze względu na rasę lub pochodzenie etniczne.

Georg Pazderski, przewodniczący Alternatywy dla Niemiec (AfD) w berlińskim parlamencie, skrytykował wykładnię prawa zastosowaną przez lokalny samorząd, nazywając ją mianem sprzecznej z zasadą równości. Zachowanie szkoły potępił również Niemiecki Związek Nauczycieli krytykujący stosowanie wobec dziecka odpowiedzialności za poglądy jego rodziców.

Na podstawie: Jungefreiheit.de, Welt.de
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Antifa wzywa do zabijania działaczy Alternatywy dla Niemiec

Poseł AfD skatowany przez lewaków



2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek

Według mnie prywatna szkoła ma prawo decydować kogo uczy. Tak samo jak cukiernik ma prawo decydować komu robi tort, albo śpiewak ma prawo decydować co śpiewa i dla kogo śpiewa. Kretyńska zasada równości to bzdury komunistów aby oszukiwać ludzi. Ludzie nie są równi i nigdy nie będą równi ze społecznego punktu widzenia. Można co najwyżej ich ogłupiać mówiąc że są równi i w imię tej równości zniewalać, tak jak w powyższym artykule próbują zmusić szkołę do czegoś w imię równości. Z ta równością to również chodzi o to, aby babcia z zanikami pamięci za kradzież masła ze sklepu była w imię tej zasady tak samo sądzona jak polityk gdy ukradnie parę milionów.
W wolnorynkowym kraju jak szkoła będzie robiła selekcję według dziwnych zasad, to sama straci renomę i zniknie z rynku. A jak ta selekcja będzie dobrze wpływała na wyniki w nauce, to się rozwinie i otworzy jeszcze kilka szkół.

Dlatego szkolnictwo w państwie jako dobru wspólnym obywateli powinno być bezpłatne i publiczne. Kolejny dowód, ile jeszcze trzeba?

pl Polski
X