Projekt ustawy o kształceniu lekarzy w zawodówkach

Opublikowano: 30.09.2021 | Kategorie: Edukacja, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1476

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o kształceniu lekarzy na uczelniach zawodowych odbędzie się w piątek na posiedzeniu Sejmu. Nowelizacja ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw ma m.in. doprecyzować kwestię profili, na jakich mogą kształcić uczelnie zawodowe.

Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami, uczelnie zawodowe prowadzą kształcenie na studiach wyłącznie o profilu praktycznym. “Po zmianie nowy przepis będzie dopuszczał prowadzenie studiów o profilu ogólnoakademickim, o ile taki profil będzie wynikał ze standardów kształcenia – przepisów wydanych na podstawie art. 68 ust. 3 ustawy, na kierunku lekarskim i lekarsko-dentystycznym” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Zmiany te wynikają z zamiaru rozszerzenia grupy uczelni uprawnionych do wnioskowania o uzyskanie pozwolenia na utworzenie studiów na kierunku lekarskim i lekarsko-dentystycznym.

Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 2019 r. w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu lekarza, lekarza dentysty, farmaceuty, pielęgniarki, położnej, diagnosty laboratoryjnego, fizjoterapeuty i ratownika medycznego przewiduje, że kształcenie na studiach przygotowujących do wykonywania zawodów lekarza i lekarza dentysty prowadzone jest na studiach o profilu ogólnoakademickim.

W projekcie ustawy przewidziano zmiany (w art. 53 ust.), które mają uelastycznić warunki dotyczące możliwości ubiegania się przez uczelnie o pozwolenia na utworzenie studiów przygotowujących do wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty.

„Zwiększenie liczby uczelni, które będą mogły ubiegać się o pozwolenie na prowadzenie tych studiów i po spełnieniu wszystkich warunków wynikających z rozporządzeń Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego (w sprawie studiów oraz w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do zawodów lekarza i lekarza dentysty) uzyskają uprawnienie do ich prowadzenia, przełoży się na zwiększenie liczby studentów, a w konsekwencji absolwentów, w sytuacji rosnącego zapotrzebowania na lekarzy w systemie opieki medycznej” – napisano w uzasadnieniu projektu. Projektowane rozwiązania mają więc odpowiadać na deficyt kadry medycznej – przekonuje ustawodawca.

Aby rozszerzyć grupę uczelni, które mogą wnioskować o uzyskanie pozwolenia na prowadzenie studiów na kierunku lekarskim i lekarsko-dentystycznym, w projekcie przewidziano taką możliwość dla tych uczelni, które – według stanu na dzień złożenia wniosku o pozwolenie na utworzenie tych studiów – prowadzą studia na co najmniej jednym kierunku przygotowującym do wykonywania zawodu, tj. lekarza, lekarza dentysty, farmaceuty, pielęgniarki, położnej, diagnosty laboratoryjnego, fizjoterapeuty lub ratownika medycznego, oraz posiadają kategorię naukową w dyscyplinie nauki medyczne lub w dyscyplinie nauki o zdrowiu.

Dlatego w projekcie zaproponowano „sformułowanie wymogu, zgodnie z którym uczelnia wnioskująca posiada już doświadczenie w prowadzeniu kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu medycznego”.

Drugim koniecznym warunkiem jest prowadzenie przez uczelnie badań naukowych w dyscyplinie nauki medyczne lub dyscyplinie nauki o zdrowiu. Aby zapewnić stabilność prowadzenia badań, przewidziano, że muszą one być prowadzone przez nauczycieli akademickich zatrudnionych w uczelni jako podstawowym miejscu pracy.

Projekt ustawy określa także zasady wsparcia dla osób odbywających odpłatne studia w języku polskim na kierunku lekarskim z obowiązkiem ich późniejszego odpracowania w publicznej służbie zdrowia.

Zgodnie z projektem, o kredyt na studia medyczne będą mogli ubiegać się studenci odbywający studia na kierunku lekarskim, prowadzone w języku polskim na warunkach odpłatności w polskich uczelniach wyższych (studia niestacjonarne w uczelniach publicznych oraz studia stacjonarne lub niestacjonarne w uczelniach niepublicznych).

O kredyt na studia medyczne będą mogli ubiegać się studenci, którzy rozpoczęli studia przed rokiem akademickim 2021/2022 (kontynuujący studia), jak również podejmujący studia, począwszy od roku 2021/2022, przy czym po raz pierwszy o kredyt będzie można ubiegać się w pierwszym semestrze roku akademickiego 2021/2022.

Projekt zakłada, że kredyt będzie miał preferencyjny charakter, m.in.: niskie oprocentowanie, możliwość wystąpienia o wcześniejsze rozpoczęcie spłaty, możliwość wydłużenia lub skrócenia okresu spłaty czy możliwość obniżenia wysokości miesięcznej raty kredytu, a w przypadku trudnej sytuacji życiowej – możliwość zawieszenia spłaty kredytu wraz z odsetkami na okres nie dłuższy niż rok. Kredytowanie studiów odbywać się będzie w transzach wypłacanych przez bank na wyodrębniony rachunek uczelni, przez okres trwania studiów.

Studenci, którzy zdecydują się na skorzystanie z kredytu na studia medyczne, uzyskają możliwość pokrycia częściowego albo całkowitego kosztu kształcenia, a następnie – po spełnieniu warunków – jego częściowego lub całkowitego umorzenia.

Projekt zakłada również umorzenie kredytu w całości. Będzie to możliwe pod warunkiem spełnienia łącznie warunków: obowiązku odpracowania studiów po ich ukończeniu przez okres nie krótszy niż 10 lat (w okresie 12 kolejnych lat liczonych od dnia ukończenia studiów) w publicznej służbie zdrowia; obowiązku uzyskania tytułu specjalisty w wymienionym okresie w dziedzinie medycyny uznanej za priorytetową w dniu rozpoczęcia przez lekarza szkolenia specjalizacyjnego.

Decyzje umarzające kredyt na studia medyczne będzie wydawał minister zdrowia, a także, w ograniczonym zakresie, banki.

Autorstwo: Agata Zbieg
Źródło: NaukawPolsce.PAP.pl

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 2 , średnia ocena wartości wpisu: 3,00 na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Radek 02.10.2021 05:08

    Dobry pomysł. W końcu większość obecnych lekarzy, to są marketingowcy leków. W sumie nie potrzeba aby wiedzieli za dużo, bo mogliby się wyłamać i nie chcieć pracować dla farmacji. Dlatego bardzo dobry pomysł. Może poziom tak spadnie, że ludzie zauważą, że nie warto do nich chodzić. Jak na kubie zabrakło leków z powodu sankcji USA, to śmiertelność spadła. Więc jak się ludzie przebudzą, to znów zaczną odkrywać medycynę od nowa.

  2. rici 02.10.2021 14:44

    Wedlug Histiri ksiega IX ,Pliniusza Mlodszego gdy Rzymianie wygonili lekarzy /glownie Grekow/ to znikly choroby w krolestwie rzymskim.

  3. robi1906 02.10.2021 18:04

    A jak Stalin chciał się zabrać za lekarzy żydowskiego pochodzenia, to mu łeb urżnęło żydowskie NKWD, ot taka kolej losu.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.