Estrada Euro-kołchozu

Opublikowano: 16.05.2016 | Kategorie: Kultura i sport, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 326

I znowu nie wiedziałem co o tym myśleć? Masakryczna ilość szmiry, kombinacji, popeliny, strojów z elementami zakupionymi w marketach budowlanych.

To co usłyszałem, nie zaskoczyło mnie: jakość brzmienia poniżej midi z Tesco, oryginalność poniżej polskiego kanału Polo-TV. Nieudany plagiat ze względu na: rozpoznawalną kopię już opatentowanej kompozycji, zrzynkę (nie podróbę, tylko prymitywną zrzynkę) czyjegoś stylu, infantylną aranżację, i ponownie; nieudolną próbę naśladowania brzmienia instrumentów… Skąd się to bierze? Zastanawiałem się jak co roku od 1984 roku. Jaki to ma cel?

Postanowiłem nie myśleć nad tym dłużej i nie czekać kolejnego roku. Zadzwoniłem do producenta muzycznego (Jazz, Pop, Folk, Klasyka):

– Cześć. Oglądasz Eurowizję?

– Nie, ja już od paru lat tego nie oglądam, bo to z roku na rok coraz gorsze jest. A co ty oglądasz?

– Tak.

– I jak poziom?

– Gorzej niż w tamtym roku.

– No widzisz.

– Obejrzyj, chociaż końcówkę to wtedy pogadamy.

– No zobaczę, czy będę miał czas?

Zadzwoniłem do drugiego producenta (muzyka el., house).

– Wcale tego nie oglądam. Nie rozumiem tego.

– Ogląda to setki milionów ludzi. Na całym świecie.

– Ci, którzy to przygotowują, nie mają smaku.

– Nadawcy publiczni nie mają smaku?

– No, to jest dziwne, bo BBC robi świetne programy muzyczne. Dziwne, bo to wygląda tak, jakby jakiś oligarcha w Moskwie przygotował festiwal muzyczny. Ktoś miał kasę, ale nie miał smaku.

Dzwonię do tego pierwszego:

– I co, widziałeś?

– To jakieś polityczne było. Niby taka martyrologia Ukrainy, a zrobiona w stylu szkoły wielkoradzieckiej. Żałosne to było. Jakby Pugaczowa wróciła. Ręce wysoko wzniesione, potem przykłada rękę do ucha, potem do czoła. Żeby było wiadomo o czym śpiewa. […]

Z jednym i z drugim zastanawialiśmy się dlaczego ogląda to 600 mln ludzi? Masowość nie była usprawiedliwieniem. Stacje radiowe o największej słuchalności nie wciągają na playlistę piosenek z konkursu Eurowizji (udergroundowe zresztą też). Zastanawiające było to, że pół miliarda ludzi; oglądało międzynarodowy konkurs piosenki, której nie chcą słuchać. Która nie potrafi stać się przebojem. Nie rozwiązaliśmy tej zagadki. Nie wiemy dlaczego; największy festiwal muzyczny, o formule konkursowej, na świecie jest oderwany od rzeczywistości muzycznej? Dlaczego nie pasuje do komercji? Dlaczego nie pasuje do masowości?

Jedynym tropem pozostaje polityka. Równie zagadkowa.

Autorstwo: Maciej Lercher
Źródło: Lercher.jg24.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Abaddon
Użytkownik
Abaddon

2 może 3 razy to oglądałem. W latach 90 po sukcesie Górniak. Szybko mi to zbrzydło. Sztuczność, nadęcie i usilna promocja w telewizji. Krótko mówiąc szmira. To wszystko polane ciężkostrawnym sosem politycznym.

pikpok
Użytkownik
pikpok

Ogłupiają ludzi na każdym kroku, a potem stwierdzą, że ludzie niedojrzeli do demokracji.

Szwęda
Użytkownik
Szwęda

Prawie wszystkie kawałki na jedno kopyto. Brak melodyjnych kompozycji. W ogóle się dzisiaj nie komponuje w muzyce rozrywkowej. Za czasów ABBY utwory były KOMPOZYCJAMI muzycznymi, posiadały linię melodyczną, dynamikę itd, 8 na 10 mogłoby być hitami! A dzisiaj? Amatorszczyzna gorszego sortu. Przeładowanie “wsiową” scenografią komputerową i jej nadmiar. Realizacja telewizyjna skandaliczna! Od oglądania oczy bolą. Realizatorzy powinni iść do jakiejś szkoły i się uczyć!

smerf
Użytkownik
smerf

Piosenka – beznadziejna, wykonawczyni – beznadziejna, oprawa wizualna – beznadziejna.
Oglądnąłem występ reprezentanta Rosji. Kapitalny w każdym calu. Piosenka wpada też w ucho, rytmiczna, przebojowa.
Od paru lat, niestety, Eurowizja jest wyrazicielem sympatii i antypatii politycznym. Tym razem, nijakim występem Tatarko-Ukrainki, przywalono Rosji za siłowe odebranie Krymu, który kiedyś podarował Ukrainie, w przypływie dobroci, albo głupoty, Nikita Chruszczow.
Ukraina nigdy nie miała swojego państwa. To taka dzicz, albo, jak kto woli, “sicz” zaporoska. Miałka, zakopleksiona, z wielkimi aspiracjami, a przy tym gigantycznie skorumpowana. Przez wieki nie potrafiła wyzwolić się spod jarzma polskiego, a potem rosyjskiego. Kiedy to wreszcie osiągnęła mieszkańcy pokazali, jak potrafią być bestialscy i głupi. “Rezali” jak leci… I jeszcze będą nie raz “rezać”. To mają we krwi…
Tylko ta głupia Europa o tym zapomniała albo nie chce pamiętać.

Poczytajcie też:

http://wolnemedia.net/wcielenie-bukowiny-do-rumunii-to-tylko-kwestia-czasu/