Zgony z powodu obostrzeń to ofiary COVID-19!

Opublikowano: 11.02.2021 | Kategorie: Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1653

Bezczelność obecnej władzy bije już wszelkie rekordy. W myśl zasady nie ma ludzi zdrowych tylko nieodpowiednio zdiagnozowani na COVID-19, poinformowano, że szokująco wysoka liczba zgonów osób, które nie chorowały na koronawirus to wcale nie ofiary bezmyślnego zamknięcia służby zdrowia i przeorientowania jej tylko na jeden cel – walkę z wirusem grypopodobnym wywołującym chorobę COVID-19. Zdaniem ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, te około 70 tysięcy ofiar, mniej więcej tyle ile w Kampanii Wrześniowej w 1939 roku, to i tak ofiary koronawirusa.

W normalnym kraju winni decyzji, które doprowadziły do zapaści w służbie zdrowia zostaliby aresztowani i czekaliby na swój proces. Niestety w naszym bantustanie działają nadal w najlepsze i brną w strategię losowego zamykania poszczególnych działów gospodarki. Wszystko to dzieje się dlatego, że jakiś leśny dziadek z wielkim czerwonym nosem, będący doradcą premiera Morawieckiego, może terroryzować cały kraj na podstawie artykułu prasowego przeczytanego w miesięczniku „Nature”. Zamiast rozliczenia winnych ludobójstwa Polaków, mamy z ich strony festiwal bezczelności i pogardy.

Wszyscy się spodziewali, że powiedzą, że winni tego pandemonium przynajmniej przeproszą i powiedzą, że im przykro ale nic im nie możemy zrobić, ale okazuje się, że postanowili po prostu na bezczelnego przekonywać, że nawet jeśli ktoś nie umarł na COVID-19 to umarł na COVID-19.

Liczba zgonów zwiększyła się przede wszystkim u osób powyżej 60 roku życia – stanowią one aż 94% nadwyżki liczby zgonów względem roku 2019. Spośród przyrostu liczby zgonów w 2020 roku względem roku ubiegłego 43% stanowią zgony zaraportowane przez Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne z przyczyną zgonu SARS-CoV-2. Co więcej, 27% nadwyżki to zgony u pozostałych osób, u których w przeszłości zdiagnozowano zakażenie SARS-CoV-2.

Żeby było upiorniej, macherzy od COVID-owej paranoi przeorientowali całą służbę na zwalczanie jednego tylko wirusa grypopodobnego, motywując to koniecznością ochrony przed przeciążeniem szpitali. Ich działania doprowadziły do sytuacji dużo gorszej niż gdyby nic nie zrobiono. Skutkiem tego szpitale covidowe stoją w dużej mierze puste, a normalne szpitale w większości utraciły zdolność do normalnego funkcjonowania. Bez wątpienia lockdownami i zamknięciem opieki zdrowotnej radykalnie ogłoszono sytuację. Mimo to nadal ci potencjalni przestępcy przekonują nas, że wszystko odbyło się tak jak powinno, a nadmiarowe zgony to nie skutek ich niekompetencji i szalonej strategii, ale efekt przechorowania COVID-19.

Kontrowersyjny rządowy raport dowodzi, że nic takiego się nie stało i te stosy trupów niezwiązanych z rzekomą pandemią to w żadnym wypadku nie jest wina rządu i zbrodniczej strategi podszeptywanej mu przez szalonych doktorów, tylko winny jest sam koronawirus. Według raportu po prostu niektórych nie zdiagnozowano prawidłowo – innymi słowy testy były fałszywie negatywne – a inni zmarli w 30 i więcej dni po przechorowanym COVID-19, a skoro umarli to zapewne na skutek powikłań po zakażeniu.

Widać, że szalone covidowe statystyki polegające na przypisywaniu komu się da zakażenia koronawirusem, udzieliły się producentom raportu Ministerstwa Zdrowia o nadmiarowych zgonach. Ustalono zapewne taką tezę, że rządzący i ich decyzje są nieistotne i aby uniknąć kary za swoje działania postanowiono przypisać wszystkie ofiary koronawirusowi.

Problem jednak w tym, że w pobliskiej Białorusi, gdzie rząd nie poddał się narzucanej odgórnie koronawirusowej psychozie, nie było praktycznie żadnych obostrzeń i Białorusini zanotowali podczas tej urojonej pandemii najniższy wskaźnik zgonów od zakończenia II Wojny Światowej! Czyli w sąsiednim kraju , bez lockdownów i restrykcji nastąpiło odwrotne wydarzenie niż w Polsce. Nas dzięki rządowi zginęło rekordowo dużo a ich umarło rekordowo mało. Gdyby koronawirus był tak straszliwy jak malują go media i politycy, Białoruś powinna spłynąć trupami. Jak zatem mogło do tego dojść, że dbający rzekomo o zdrowie Polaków rząd wybił ich tylu, ilu Niemcy w 1939 roku?

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 16, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MrMruczek
Użytkownik
MrMruczek

W tej chwili, to jest już poważny problem psychologiczny.
Przez ostatni rok tak wystraszono starych ludzi, że boją się wychodzić z domu, boją się zgłosić do lekarza, boją się przyznać, że są chorzy.

W latach dwudziestych ubiegłego stulecia w USA w ogólnokrajowej stacji radiowej wyemitowano słuchowisko według powieści H. G. Wellsa “Wojna Światów”. W efekcie ludzie w panice zamykali się w schronach, robili zapasy żywności, uciekali z dużych miast itp. a tamta audycja była emitowana tylko przez jeden dzień w jednej rozgłośni, więc do jakiego stopnia ludzie muszą teraz mieć zryte mózgi, jeśli ten serial we wszystkich mediach emitują już od roku?

Tego już się nie da zatrzymać, bo nie tylko ta rządowa zgraja jest posrana ze strachu, ale dziesiątki tysięcy ludzi wierzy w jedynego i wszechmogącego boga pandemii. Wierzą, że strój pokutny w formie kosmicznych kombinezonów lub chociażby szmatka na ryju uchroni ich przed zemstą okrutnego boga pandemii.

BANDZIORkaq
Użytkownik
BANDZIORkaq

#MrMruczek
E-tam, ludzie wcale już się nie boją wirusa, boją się co najwyżej mandatu, ja wierzę w nasz naród, nie jesteśmy umysłowo ograniczeni. Ci którzy karmią nas strachem zostaną rozliczeni, ci którzy w imię mamony utracili człowieczeństwo niech się boją, ich dni są policzone. Już po nich idą. Jeden z pałą drugi z dzidą.