Uwaga na propagandę wyborczą na „Facebooku”!

Opublikowano: 14.08.2019 | Kategorie: Polityka, Świat komputerów, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń wpisu: 2021

Wraz ze startem kampanii wyborczej ruszyła akcja „Kto cię namierzył”. Jej inicjatorzy (Fundacja Panoptykon, Fundacja ePaństwo i SmartNet Research&Solutions) zwracają uwagę na problem jawności działań propagandowych prowadzonych na „Facebooku” oraz związanych z nimi możliwości manipulacji. Zachęcają też użytkowników Facebooka do korzystania z wtyczki „Kto cię namierzył” i sprawdzania, kto chce wpłynąć na ich decyzje wyborcze.

Według oficjalnych danych firmy Facebook od marca do końca lipca 2019 roku na reklamy o charakterze politycznym wydano w Polsce prawie 2,4 miliona złotych. To niewiele, zważywszy na polityczną aktywność różnych stron „Facebooka” opowiadających się po jednej lub drugiej stronie politycznego sporu. Inicjatorzy kampanii „Kto cię namierzył” – fundacje Panoptykon i ePaństwo oraz firma badawcza Sotrender – chcą zweryfikować te dane. W czasie startującej właśnie kampanii wyborczej będą badać, kto prowadzi facebookową agitację, w jaki sposób i do jakich grup kieruje reklamy, czego one dotyczą oraz na ile działania te są przejrzyste.

Do udziału w monitoringu reklam politycznych na Facebooku organizatorzy zachęcają też samych wyborców. Za pomocą specjalnej wtyczki (dodatku do przeglądarek internetowych) „Kto cię namierzył” wyborcy mogą się dowiedzieć, jakie komitety wyborcze wzięły nas na celownik i kto próbuje wpływać na ich decyzje.

Informacje zebrane dzięki wtyczce posłużą również badaczom – do prześwietlania wyborczych praktyk. Podobne projekty w oparciu o tę samą wtyczkę przeprowadzono już m. in. w USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Ukrainie, Brazylii czy Australii. Wtyczkę można pobrać na stronie KtoCieNamierzyl.pl.

Wykorzystywanie mediów społecznościowych w kampaniach politycznych rodzi coraz większe kontrowersje na całym świecie. Choćby te związane ze skandalami, takimi jak rola firmy Cambridge Analytica w wyborach prezydenckich w USA i referendum ws. Brexitu. Duży niepokój wzbudza też propagandowa aktywność rosyjskich służb. Możliwości reklamowe, jakie daje Facebook, oraz mała przejrzystość politycznych kampanii reklamowych stwarzają dużą pokusę do nadużyć.

Źródło: Panoptykon.org

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

„Facebook”, „Twitter” i „YouTube” na cenzurowanym

Rozbić Facebooka na drobne

Facebook twierdzi, że nie rozumie po polsku



Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o
pl Polski
X