Paszkwilanci

Opublikowano: 02.03.2010 | Kategorie: Media, Polityka

Liczba wyświetleń wpisu: 0

Obserwując scenę polityczną w Polsce, zauważyłem, że dziennikarze, którzy mnie zawsze zwalczali, stali się słynni i bogaci. Historia ostatnich 20 lat pokazuje, że można było zrobić dobrą karierę na tendencyjnym szkalowaniu mojej osoby. Niektórzy robią to do dzisiaj.

Jedna z “moich” paszkwilantek, Żydówka Anne Applebaum, już w 1990 roku publikowała o mnie obrzydliwe teksty w skrajnie konserwatywnej amerykańskiej prasie. To samo po angielsku i po polsku pisał jej mąż Radek Sikorski, były dziennikarz, który zrobił karierę w polityce. Radek robi teraz podchody na stanowisko prezydenta RP, a jego żona Applebaum obiecuje, że przestanie pisać tendencyjne teksty dla amerykańskiej prasy, kiedy zostanie Pierwszą Damą w Polsce. Wiadomo, że Pierwszej Damie nie wypada pisać paszkwili. Może to zlecić innym osobom.

W 90 roku atakowali mnie tacy dziennikarze, jak Daniel Passent i Jarosław Gugała, którzy dostali stanowiska ambasadorów RP w Argentynie i w Urugwaju. Dziennikarz Krzysztof Kasprzyk za swój udział w książce “Śladami Stana Tymińskiego” był konsulem w Vancouverze, Los Angeles i Nowym Jorku. Piotr Najsztub dostał miesięcznik “Przekrój” oraz programy publicystyczne w TVP, a jego szef Adam Michnik został niekwestionowanym królem żydowskiego “Salonu”. Monika Olejnik oraz Tomasz Lis do tej pory dostają najwyższe pensje w telewizji. Nawet Anita Gargas, którą znałem jako przymierającą głodem młodą emigrantkę w Toronto i pożyczałem jej pieniądze na przeżycie, paszkwilowała mnie w 90 roku, teraz jest szefem publicystyki w TVP. Śp. dziennikarz Roman Samsel, którego kiedyś zatrudniłem do edycji mojej książki “Święte psy”, napisał na mój temat kilka książkowych paszkwili i jeździł z nimi do szkół średnich w całej Polsce, aby osobiście niszczyć moją reputację. Zmarł w wielkich cierpieniach na raka dwunastnicy.

Lista “moich” paszkwilantów jest bardzo długa i nie jest to miejsce na jej publikację, a więc dałem tylko kilka przykładów, że szkalowanie Tymińskiego okazało się działalnością bardzo korzystną dla wielu dziennikarzy. Notabene przez ostatnie 20 lat jestem w Polsce pod ścisłą cenzurą – nikt w Kraju nie opublikuje moich tekstów, a więc nie mam możliwości obrony. Pewnie z obawy, aby nie zdewaluować wartości tych wydumanych paszkwili.

Zawsze byłem zdumiony, z jak wielkim zacięciem byłem kłamliwie atakowany przez obcych mi ludzi. Jest to swego rodzaju komplement, że poświęcili mi tyle uwagi, ryzykując przez pisanie potwornych kłamstw swoją reputację. Atakowano mnie głównie za to, że odważyłem się bronić Polaków skazanych na biedę przez mafijno-polityczny układ “okrągłego stołu”, oraz za to że w 1990 roku zdobyłem poparcie milionów Polaków, którzy po 8 tygodniach morderczej kampanii wyborczej wybrali mnie na stanowisko swego prezydenta. Tyle, że na koniec “dopasowano” wynik wyborów na korzyść Lecha Wałęsy. Byłbym wtedy waszym prezydentem, gdyby nie dorzucono kartek do urn w dużych miastach wojewódzkich, gdzie “układ” miał swoich ludzi. Po sfałszowanych wyborach byłem brutalnie porzucony przez własny elektorat na pożarcie zjadliwych paszkwilantów, którzy dalej rzucali się na mnie jak wściekłe psy. Czarne chmury zebrały się wtedy nad Polską i wiszą nad krajem do tej pory. A byliśmy tak blisko zwycięstwa i udało nam się obalić wrogi nam antypolski rząd Tadeusza Mazowieckiego. Mimo że prawdziwy wynik wyborów przyhamował socjopatyczne reformy Leszka Balcerowicza, to wszystko poszło na marne, bo dziś Polską rządzi haniebny układ PO-PiS.

W 1991 roku sfałszowano wybory, utrącając większość Partii X za domniemane podrabianie podpisów koniecznych do rejestracji kandydatów, ale bez podania żadnych dowodów. Pamiętam, z jaką radością moi paszkwilanci jednostronnie opisywali ten incydent w prasie krajowej i zagranicznej. Niedługo potem śp. Mieczysław Bareja, przewodniczący Komisji Wyborczej w Warszawie, który nas świadomie utrącił z wyborów, umarł na atak serca jako potwierdzony współpracownik SB w czasie swojej własnej rozprawy lustracyjnej.

Piszę ten tekst jako przestrogę, że jeśli kiedyś w przyszłości znajdzie się prawy Polak, który odważy się ostro zawalczyć o wasz los, to znowu potężna grupa paszkwilantów będzie go niszczyła na wszelkie sposoby w zamian za zaszczyty i pieniądze. Będą oni nagradzani przez poprzednich paszkwilantów, którzy już sławę i stanowiska zdobyli haniebnym szkalowaniem.

Taka sytuacja będzie trwała, dokąd każdy Polak nie zrozumie, że kiedy niszczą jego lidera, który reprezentuje jego interesy na scenie politycznej, to on sam jest celem ataku – to on jest niszczony. W czasie wojny, a taką dziwną wojnę niestety mamy w naszym kraju, najważniejsze jest zniszczenie strategicznego dowództwa. Potem już łatwo zwyciężyć i rozproszyć żołnierzy. Nie jest to tajemnica, że ludźmi, którzy są biedni i bez liderów, jest łatwo manipulować i rządzić pod pozorami demokracji.

Osobiście nigdy nie widziałem sytuacji, aby Polacy stanęli murem za swoim liderem-reprezentantem, kiedy był on atakowany przez naszych wrogów. Ba, nigdy nie widziałem nawet zbiórki pieniędzy na koszty kampanii wyborczej jakiegoś kandydata. Tak jakby Polacy nie cenili i nie mieli potrzeby, aby mieć własnych reprezentantów w polityce. A polityka jak dźwignia daje możliwość największych zmian na korzyść obywateli. W prawdziwej demokracji głos oddany na danego kandydata jest głosem na samego siebie. Kto tego nie rozumie, jest tylko kibicem polityki, a nie jej uczestnikiem, i jako kibic swego głosu w urnie wyborczej nigdy nie będzie bronił. A największa bieda, to nie brak pieniędzy, ale tchórzostwo i brak wiedzy.

Na koniec pragnę zwrócić uwagę, że kiedy dana nacja nie jest w stanie wykreować, wesprzeć i obronić swoich liderów reprezentantów, to ich miejsce natychmiast zajmą wyszczekani i sowicie opłacani dziennikarze paszkwilanci. A to dlatego, że na poziomie władzy natura nie znosi próżni. Kraj prowadzony przez bandę dziennikarskich paszkwilantów nigdy nie będzie bogaty. Przyszłość ludzi w takim kraju będzie kreowana przez haniebną mentalność byłych dziennikarzy, którzy służą możnym tego świata tylko dla własnych korzyści. Musimy to zmienić. Czas, aby Polska, nasza ojczyzna, nareszcie była prawdziwą matką, a nie okrutną macochą.

Autor: Stanisław Tymiński
Źródło: Tygodnik “Goniec” z Toronto

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...



10
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
gabriellla

Psy szczekają, karawana idzie dalej…..

master_craftsman

ojej, Tymiński odkrył amerykę – że u nas dziennikarze chodzą na pasku polityki i pieniędzy. niby to takie oczywiste, ale ludzie nadal wierzą prasie i telewizji.

che

Ale czy nie byłoby dobrze by na złotym stołku zasiadł ktoś ze zdrowym rozsądkiem, patriota a nie watykańczyk w płaszczyku patriotyzmu ? Całkowicie bezpartyjny ? Nie namawiam akurat na Tymińskiego.

Dax

Tak! to wszystko prawda! Jednak Pan Tymiński nieco przecenia swoją rolę. Nigdy nie był tak istotny aby władcy wykreowani przez okrągły stół mogli nim sobie zbytnio głowę zawracać! Owszem dziennikarzy-paszkwilantów mamy całą masę i niewątpliwie robią to dla splendoru i pieniędzy. Jednak przypadek Pana Tymińskiego był tylko składową ich “ciężkiej” pracy. Tutaj było znacznie większe pole do popisu. Mianowicie ugruntowanie i legitymizowanie ustaleń okrągłostołowych, wyniesienie na piedestał takich kreatur jak Michnik, Geremek, Wałęsa i wielu, wielu innych, wzbudzenie w społeczeństwie poczucia iz żyją w wolnym kraju i znalezienie odpowiednich instrumentów, pozwalających na manipulację opinią publiczną w kwestiach takich jak wyprzedaż majątku, złodziejska prywatyzacja czy też zamykanie kolejnych, kluczowych branż w polskiej gospodarce!

stufka

Ludzie przestańcie biadolić i zacznijcie namawiać wszystkich znajomych zaby głosowali na kogokolwiek kto jest młody. Chcecie zmian to najpierw wypier*&%cie staruchów z parti politycznych.
Bez różnicy czy jesteś za SLD, PIS, PO, Samoobroną czy innym LPR głosuj tylko na młodych z tej parti. To wniesie nowy powiew w żagle. Jak więcej młodych zostanie wybranych do samorządów i parlamentu to będą mieli większą siłę we własnych partiach i pozbędą się staruchów.

Dax

stufka
Mnie się wydaje, że to właśnie dzięki młodym (ich smsom) wygrała obecna partia rządząca. To młodzi mieli mieć lepiej a tyczasem musieli wyjechać z kraju aby coś zarobić. Teraz niejednokrotnie wracają z niczym i nie bardzo mając do czego. Uważasz, że młody to mądrzejszy? Mnie się wydaje, że młodość dobra jest do baletów i popijaw nie do polityki. Zwłaszcza, że obecna młodzież wyprana jest z jakichkolwiek wartości w tym z patriotyzmu, a dzisiejsze szkoły wyższe? cóż nieco orientuje się w temacie, nie porównałbym ich do przedwojennej matury!!!

:(

Patrząc na tych młodych, widzę że doskonale przyswoili nauki swych starszych kolegów , głosowanie na kogokolwiek z partii układu rządzącego od 20 lat jest obecnie przejawem zdrady . Rożnica jest tylko taka że młodzi z tych partii są bardziej bezwzględni, drapieżni i żądni władzy i łączy ich jedno że Polskę , Polskę to oni maja w du…

W.

Inaczej: głosujcie na ostatnich ludzi na listach wyborczych! Oni mają najmniejsze szanse na zwycięstwo, są nowicjuszami w polityce i są najmniej skorumpowani.

anioł prawdy

Komentarz numer 8 – trafiony. To najprawdziwsza prawda.

myslacy

wiekszosc to prawda panie Tyminski ,w czasie kiedy pan startowal mialem chyba 15 lat a najbardziej wkurzalo mnie to ze paradowal pan z jakas durna walizeczka w ktorej to niby byly dokumenty na wage zlota ,i tak pokaze je jak mnie wybierzecie a jak zostane wybrany to powiem ze to scisle tajne ?Skoro byl pan tak solidnym i konkretnym kandydatem (czego nie oceniam )moze trzeba bylo te cholerna walizke otworzyc(moze byla tam i historia walesy)a nie biegac z nia ,a moze nosil pan w niej drugie sniadanie??jeszcze jedno nie uwaza pan ze pojawienie sie z nikad na krotko przed wyborami jest odpowiednim posunieciem?Co do dziennikarzy i naszego wspanialego prof.ekonomi od przemian zgadzam sie z panem w 100%.aha czyzby ta slawna walizka po wyborach zaginela??

pl Polski
X