Marsz do wolności i wieści różne

Opublikowano: 22.11.2020 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1325

Byłam 21.11.2020 r. na marszu wolnych Polaków w Parku Skaryszewskim w Warszawie, naprzeciwko Stadionu Narodowego.

Było sporo ludzi, w tym niezawodny i pracowity poseł Grzegorz Braun, jego poselska pensja to na pewno nie są zmarnowane pieniądze podatnika. Przemaszerował też poseł Janusz Korwin-Mikke. Po wyjściu z Parku Skaryszewskiego policja skierowała ludzi pod tunel pod torami kolejowymi przy metrze Stadion, klasyczny scenariusz. Większości ludzi udało się uciec z obławy. Garstka pozostałych została otoczona, krąg zacieśniano. Organizatorkę protestu Justynę Sochę z organizacji Stop NOP popychano, Braun jej bronił.

Z kotła wypuszczali ludzi dopiero po wylegitymowaniu. Spisali mnie i dostałam mandat na 500 zł za udział w nielegalnej demonstracji. Odmówiłam przyjęcia go jako nielegalnego według zapisów Konstytucji, bo ustawa antycovidowa nie została jeszcze opublikowana w „Dzienniku Ustaw”, więc sprawa będzie w sądzie. Poinformowałam policjantów, że jestem dziennikarzem „Gońca” w Toronto, ale nie mam udokumentowanej akredytacji. Policjanci byli bardzo mili, szczególnie st. posterunkowy Mateusz Łukaszewski, człowiek kulturalny i grzeczny, jedyny, który się przedstawił z imienia i nazwiska, bo polskie prawo w takich akcjach pozwala policjantom zakrywać numery identyfikacyjne. Widać było, że policjantom nie w smak była cała ta akcja nękania spokojnych ludzi, która miała dodatkowy cel rozpoznania osób zaangażowanych w sprzeciw przeciwko antycovidowym posunięciom rządu, które w praktyce są stanem wojennym lub wyjątkowym bez jego oficjalnego ogłaszania. Wizja mandatu i kosztów sądowych spowodowanych niestawieniem się na rozprawę, bo w środę wracam do Kanady, zmobilizowała mnie do przyjęcia strategii mowy ciała. Zażądałam rozmowy policjanta z posłem Braunem, który może potwierdzić fakt mojej pracy w redakcji Gońca w Kanadzie. Miałam nadzieję, że będzie mnie pamiętał. Policjant zapytał się przełożonego o zgodę na rozmowę z panem Braunem, ten natychmiast uległ powadze posła na Sejm, a być może wizji poselskiej kontroli na komendzie w obronie poszkodowanych, z której jest znany poseł Braun, i kazał zamienić mandat na upomnienie i nie rozmawiać z panem Braunem. Ale jak to będzie, zobaczymy.

Andrzej Jasiński, który przerabiał moje zdjęcia, słusznie zauważył, że w przeciwieństwie do innych protestów, np. Marszu Niepodległości, na tym było bardzo wiele kobiet. Jedna z pań emocjonalnie dzieliła się z policjantami historią, jak z powodu ciężkiej choroby nerek i braku opieki medycznej, bo szpitale nieczynne, jej normalnie funkcjonujący do tej pory syn nie mógł mieć zaplanowanych zabiegów i stał się praktycznie dzieckiem niepełnosprawnym. Mandatem ukarano też panią w wieku może 70 lub 80 lat, którą uwieczniłam na zdjęciu. Mam nadzieję, że nie ma emerytury w minimalnej wysokości 1000 złotych i że nie jest pozbawiona dostępu do komputera, żeby ten fakt oprotestować. To było po prostu nieludzkie.

Rozmawiałam też z panem Olszańskim vel Jabłonowskim. On ma ciekawą teorię, że część policji jest przeciwna używaniu jej do pacyfikacji prawych Polaków, choć muszą wykonywać rozkazy, a ci wyjątkowo agresywni to Ukraińcy, potomkowie przesiedlonych w ramach akcji Wisła, którzy mimo paru pokoleń się nie zasymilowali i których podobno wielu w policji, a z Polską i Polakami się nie utożsamiają. Podobno we Wrocławiu są przyjmowani do policji świeżo naturalizowani Ukraińcy, w ogóle słabo mówiący po polsku.

Trochę smutne, że te demonstracje w obronie tak umiłowanej kiedyś przez Polaków wolności gromadzą tak mało rodaków w porównaniu do innych krajów Europy, gdzie na ulice w protestach wychodzą setki tysięcy ludzi, o czym mainstreamowa polska prasa w ogóle nie informuje. Ale z drugiej strony, może ta nagła nietypowa dla naszej nacji bierność, której przyczyny to temat na oddzielną poważną analizę, uchroni nas przed ogarniającą cały świat neomarksistowską rewolucją, której w Polsce nie da się z tego powodu rozpętać.

Autorstwo: Joanna Wasilewska
Źródło: Goniec.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 11, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
robi1906
Użytkownik

Dobra rada od “niewolnika systemu” proszę się odkochać w Braunie to podstawa, a Korwin??, ten stary błazen kogoś jeszcze rajcuje?, żenada.

Jedyne co mnie jeszcze utrzymało w sympatii do autorki to jej naiwna wiara, a to, że te stare dziady to wykorzystują, to nie jest przecież jej wina, powinna przecież dostać lekcję życia i rozumu od starszych, a to że jej nie dostała świadczy o tym, że my wszyscy od dawna żyjemy w programowaniu świadomości.

Że wszyscy jesteśmy od dawna sterowani przez: żydów, Chazarów i volksdojczów.
Mówiłem kiedyś o takim programie jak “7 dni świat” prowadzonym przez żydów dla tubylców, ale tego było pełno i wszędzie, ostatnio przeczytałem o sprawie któremu Kałużyńskiemu wytoczyli pismaki z Gazety Warszawskiej, okazało się że tubylec Kałużyński poruszył przypadkowo szwindel dokonywany przez “krytyków reatralnych” którzy są jednocześnie tłumaczami, zarabiali przez to kokosy, mało go nie zjedli, sprawdziłem co napisał pan Kałużyński co się okazało????,
oczywiście okazało się, że to naturalizowani czyli spolonizowani żydzi byli,
no kto by się spodziewał ???.
I tak jest ze wszystkim.

keitaro
Użytkownik
keitaro

Godz 12 może ze 100 osób później przybyło więcej ale i tak milicji było 2,3 razy tyle. Autobusami ich przywozili, bo stały przy parku. Milicyjny helikopter. Pokazówka. W parku ok. Zaraz po wyjściu z parku Janusz dał nogę, dla mnie już było jasne, że coś się kroi. 2 minuty później grupa otoczona i było po proteście. Tego w TV nie pokażą, na fejsbuku też nie bardzo. Warto na to iść po to żeby uświadomić sobie w jakim bagnie jesteśmy. Kłamstwo, wyzysk, zazdrość, pogoń za monetą. Kocham Warszawę w soboty, niedziele i święta bo nie muszę tam jeździć.

Allex
Użytkownik

Jak widać system sobie doskonale radzi z rozwijaniem pandemii.
Niepokornych tylko garstka, zostali wylegitymowani i ukarani. Reszta siedzi w domach i albo się boi protestować albo (co bardziej prawdopodobne) została już zindoktrynowana.

Ps. Nigdy nie podawajcie nazwisk policjantów, którzy byli przyjaźni, bo przestana takimi być, gdy się o tym dowiedzą ich przełożeni.