Ludzie nie potrafią prać

Opublikowano: 03.11.2011 | Kategorie: Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1661

Wkładasz ubrania do pralki na 30 stopni? To rób tak dalej, tylko niech ci się nie wydaje, że jesteś czysty. I zdrowy.

Zachęcają nas, by prać w coraz niższych temperaturach, bo to dobre dla środowiska, naszego portfela i samych tkanin. To prawda, ale nie wspomniano, że dla człowieka to najgorsze rozwiązanie z możliwych. Coraz lepszej jakości proszki i płyny do płukania pozwalają być bardziej eko. Niby dobrze. Plamy schodzą, ubranie wygląda na czyste. Tylko że czyste tak naprawdę nie jest. To poważny dylemat: myśleć o sobie czy o świecie? Jak się jednak okazuje, za bycie zielonym można zapłacić wysoką cenę.

Żadna pralka ani proszek nie są w stanie usunąć niebezpiecznych bakterii w temperaturze poniżej 60 stopni. Pranie nadal jest brudne, niezależnie od tego, na jakie wygląda. Kiedyś, by porządnie uprać, gotowano rzeczy, czyli prano w 100 stopniach. „I słusznie” – mówią naukowcy. Przeciętnie wsad do bębna zawiera 100 mln bakterii E. coli – ostrzega Raport Międzynarodowego Forum Naukowego na temat Higieny Domowej.

Producent Ariela w żelu zachęca do prania w 15 stopniach zamiast w 40. Jednak żadna znająca temat osoba się z tym nie zgodzi. Profesor Sally Bloomfield z Londyńskiej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej domaga się kampanii edukującej społeczeństwo, jak prać. Pranie czyste wizualnie nic nie znaczy, musi być czyste higienicznie – a to dwie różne rzeczy. Pani profesor przytacza także badania niemieckie prowadzone na tkaninach z bakteriami Staphylococcus Aureus, które łączone są z chorobami skóry i infekcjami dróg moczowych, a także zapaleniem płuc.

Jedynym sposobem na usunięcie bakterii jest zabicie ich w wysokiej temperaturze. Najniższa dopuszczalna to 40 stopni, pod warunkiem że pierzemy w detergencie zawierającym wybielacz. Jeżeli fartuszek kuchenny bądź ubranie, które mieliśmy na sobie w kuchni podczas przygotowywania posiłku, włożymy do pralki wraz z innymi brudnymi rzeczami, możemy zarazić się nawet salmonellą.

W zimie bez problemu w pralce przemieszcza się bakteria Norovirus, która powoduje wymioty. Oczywiście nie każde pranie w niskiej temperaturze skutkuje wymiotami. Do tego potrzeba obniżonej odporności organizmu. Bakterie atakują też starszych, schorowanych ludzi.

Jednak dla wszystkich bez wyjątku jednym z najlepszych lekarstw na grypę i infekcje dróg oddechowych jest wygotowanie ubrań i pościeli. Nawet dla zdrowego człowieka letnie pranie jest jak wietrzenie. 30- lub 40-stopniowa woda zabija jedynie 6 proc. kurzu domowego. Pranie w temperaturze niższej niż 30 stopni to dla uczulonych na kurz bezsensowna robota. Ten schodzi całkowicie dopiero, gdy woda jest dwa razy bardziej ciepła. Nie pomoże nawet najlepszy proszek. Nie ma takiego. Alergicy muszą prać w wysokiej temperaturze. W 60 stopniach, nawet len.

Gotujmy pranie przynajmniej raz w miesiącu, używając proszków, bo są dużo lepsze od płynów. Gdy te pojawiły się w połowie lat 90., problem jeszcze bardziej się nasilił. We wnętrzu pralki, do której wkładamy brudy, znajdują się pleśń i bakterie. Nic nie usunie ich lepiej niż pranie w wysokiej temperaturze, minimum raz na tydzień.

Pranie bielizny osobistej i ubrań, w których chodzimy do pracy, w tym samym cyklu i w niskiej temperaturze to proszenie się o kłopoty. To, co ściągnęliśmy na spodnie w autobusie, trafia na nasze majtki, chyba że usunie to wysoka temperatura. Nie powinno się też wkładać ścierek i ubrań razem, zwłaszcza bielizny. Bakterie przechodzą wtedy z majtek na ścierki w kuchni, a salmonella na spodnie.

Opracowanie: Sylwia Milan
Na podstawie: Daily Mail
Źródło: eLondyn

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Komzar
Użytkownik
Komzar

Co za bzdety. Pierze się po to by usunąć bród a nie bakterie. bakterie są częścią naszego ekosystemu i nie ma w nich niczego złego pod warunkiem, że są tam gdzie być powinny. Ubranie i pościel nie jest miejscem niezwykłym.
Problemem jest co innego, a mianowicie detergenty aktywne w niskich temperaturach. Jak źle wypłuczemy pranie co jest w zimnej wodzie akurat bardzo prawdopodobne a tylko tak pralki płuczą, to potem te detergenty są wchłaniane przez naszą skórę i szkodzą znacznie bardziej niż kilka bakterii.
Zalecam więc sypanie niedużych ilości proszku. :)

Rozbi
Użytkownik
Rozbi

“Pierze się po to by usunąć bród a nie bakterie.” W takim razie proszę Ciebie o zdefiniowanie brÓdu – bo nie rozumiem o czym mówisz.

Komzar
Użytkownik
Komzar

To co brzydko wygląda i pachnie :).
Zabijanie bakterii to sterylizacja a nie pranie ciuchów.

Lakszmi
Użytkownik
Lakszmi

zgodnie z artykułem to siebie też powinnam wygotować bo ciągle na mnie kurz osiada a jak czegoś dotknę to bakterie, może ewentualnie wystarczy wypłukać się w płynie do dezynfekcji?
jeśli chodzi o ekologie to polecam orzechy piorące, całkiem ładnie piorą, są tanie i ubrania są bezpieczne dla skóry bo wolne od chemii, z takimi orzechami to można nawet gotować i będzie ekologicznie:)

Raptor
Użytkownik

No właśnie, pierze się po to, by ładnie wyglądało i pachniało, a nie, żeby pod mikroskopem nic nie było widać ;) Skarpetki np. można prać nawet w letniej wodzie przy użyciu mydła, bądź taniego szamponu i jest ok :P

Sterylność otoczenia to wymysł ludzki, zupełnie niezgodny z prawami natury… a do tego dochodowy biznes. Tymczasem ludzie pod wpływem reklam i wypowiedzi “ekspertów” przemysłowych popadają w manię prześladowczą i wszędzie widzą te zabójcze bakterie i wirusy… tak jakby sami się z nich nie składali :)

narajana
Użytkownik
narajana

ale tandetny artykuł jak na WM maskra… każdy pierze jak chce i chyba widzi co mu wychodzi z pralki

Marky
Użytkownik
Marky

Dzieki za ten artykul – duzo w nim cennych wiadomosci. O niektorych aspektach prania dowiedzialem sie z niego po raz pierwszy.
:)

Odi
Użytkownik
Odi

Według mnie jest to dobry artykuł, ponieważ uświadamia, że podczas prania w niskich temperaturach usuwa się tylko to co jest widoczne. Ludzie o niskiej odporności, zagrożeni ze strony szkodliwych mikroorganizmów bardziej niż inni przynajmniej będą uświadomieni o zagrożeniu. Dlatego bez sensu jest krytykowanie tego artykułu w taki sposób jak zrobił to Komzar.

@Raptor
Dochodowy biznes? A pokaż mi reklamę proszku do prania, który “zabija bakterie”. Poza tym, jeśli ktoś nie zna się na mikrobiologii, niech się o tym nie wypowiada.

Komzar
Użytkownik
Komzar

No właśnie, jedni boją się bakterii więc z nimi wiecznie walczą, inni po prostu nie lubią śmierdzieć.
Z mojego doświadczenia wynika, że bakterie to raczej nasi sprzymierzeńcy (na przykład fajnie zakwaszają mi mleczko :) ) a sterylizacja jest bronią obusieczną i w konsekwencji obniża naszą odporność. A wysterylizować wszystkiego się nie da więc najlepszą linią obrony jest silny układ odpornościowy moim zdaniem.
A brud to coś co się komuś nie podoba :) dlatego pewnie na niektórych mówi się brudasy mimo, że się myją, hihi

stachner
Gość
stachner

Tego czego nie załatwi woda o niskiej temperaturze i proszek załatwi żelazko. Dlatego trzeba wszystko prasować (także bieliznę) i po problemie.

Raptor
Użytkownik

@Odi “jeśli ktoś nie zna się na mikrobiologii, niech się o tym nie wypowiada.”

Na mikrobiologii znają się tylko ci, którzy nie chorują… nikt poza tym ;)