Jarzy, ale bezrobotni

Opublikowano: 03.11.2014 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 251

Sytuacja na rynku pracy dla osób starszych jest w Polsce wyjątkowo zła. Wskaźnik zatrudnienia w grupie 55-64 lata wynosi u nas zaledwie 41%, choć jeszcze w grupie 40-49 lat wynosi on 80%.

Przykładowo, w Danii zatrudnienie wśród osób 55+ osiąga poziom 63%, w Niemczech 64%, a w Szwecji aż 74%. Niestety w ostatnim czasie sytuacja jeszcze się pogarsza. W latach 2010-2012 liczba bezrobotnych wśród osób powyżej 50. roku życia wzrosła o 15,4%, tymczasem w grupach młodszych „jedynie” o 7,6%. Dzieje się to wszystko przy jednoczesnym znacznym ograniczeniu przywilejów emerytalnych i podwyższeniu wieku emerytalnego, tak więc trudno winą za sytuację obciążyć zbyt hojny system ubezpieczeń społecznych.

Nie tylko dane dotyczące zatrudnienia są wyjątkowo nieprzyjemne dla dojrzałych. Zaledwie 1% osób w wieku 55-64 lata uczestniczy w szkoleniach zawodowych, przy średniej dla UE wynoszącej ok. 5%. Bynajmniej nie jest to spowodowane ich lenistwem – raczej tym, że polscy pracodawcy nie widzą sensu w inwestowaniu w starszych pracowników. Skutkuje to także tym, że takie osoby przeciętnie szukają pracy o dwa miesiące dłużej niż bezrobotni o niższym wieku. Osoby 55+ są także grupą, w której najwięcej jest długotrwale bezrobotnych.

Zła sytuacja osób starszych na rynku pracy jest spowodowana faktem, że w Polsce pokutuje wiele krzywdzących mitów na ich temat. Rzekomo mają oni mniej wydajnie pracować, częściej chorować, a także słabiej przyswajać nowinki technologiczne. Tymczasem tych stereotypów nie potwierdzają żadne badania. Czasem jest wręcz przeciwnie – osoby starsze bardziej dbają o siebie, w związku z czym często cieszą się lepszym stanem zdrowia niż młodzi i żądni życia oraz wrażeń pracownicy. Dzięki swojemu doświadczeniu potrafią być także dużo bardziej efektywnymi pracownikami niż ich młodsi koledzy.

Trudno nie odnieść wrażenia, że nieprzyjazna dla osób starszych sytuacja to wynik generalnego klimatu stworzonego przez turbokapitalistyczny model przyjęty w naszym kraju podczas transformacji. Kult młodości połączony z darwinistycznym wyścigiem szczurów oraz etosem „maksymalizacji zysków” muszą razem tworzyć warunki wyjątkowo nieprzyjazne dla seniorów. Z tego punktu widzenia starzenie się polskiego społeczeństwa może się wręcz jawić jako zbawienie. Może gdy liczba osób dojrzałych stanie się na tyle znacząca, że ich interesy dojdą do głosu, nasz nadwiślański wyczynowy kapitalizm odejdzie do lamusa?

Źródło: Nowy Obywatel

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
dagome12345
Użytkownik
dagome12345

Niestety tak było, jest i będzie dopóki nie znajdziemy leku na starość :) Obecny system maksymalizacji zysku oraz minimalizacji kosztów pogarsza jeszcze bardziej sprawę. Świetnie tą sytuację przestawiają montownie zachodnich koncernów działające w naszych strefach ekonomicznych. W jednej z nich mój znajomy jest odpowiedzialny za nabór nowych pracowników. Ludzie po 50-tce po prostu nie wytrzymują wyśrubowanych norm produkcyjnych. Daje szanse pracownikom po 50-tce ale zazwyczaj sami się zwalniają po pierwszym miesiącu pracy, bo narzekają na nich młodsi ,że zwalniają tempo. Mam także kuzynkę w wieku 40 lat , która sama przyznaje ,że pociągnie jeszcze z 5 lat na linii montażowej i dalej sama nie wie co zrobi, wie jednak jedno, nie da rady fizycznie wyrabiać norm.

luzak1977
Użytkownik
luzak1977

No i nie będzie wygranej w kategorii “Stary, ale jary”. Podnoszą próg emerytalny, ale nie tworzą nic w kierunku rynku pracy dla tych osób. Już niedługo i ja się dopiszę do tego grona.

dagome12345
Użytkownik
dagome12345

do @luzak1977
Jestem ze Śląska, mam pełno w rodzinie i wśród znajomych ludzi w wieku około 50-60 lat pracujących w przemyśle ciężkim oraz górnictwie. Nie wyobrażam sobie ich pracujących do 70 roku życia. Już teraz przeważająca większość ma kłopoty zdrowotne uniemożliwiające wykonywanie pracy, a moje pokolenie w ich wieku będzie miało jeszcze 15 lat tyrania. Szczęście ,że mogą się jeszcze załapać na wcześniejsze emerytury – “ale przecież to krwiożerczy komunizm i socjalizm”.

adambiernacki
Użytkownik
adambiernacki

Końcówka tekstu niezwykle błyskotliwa. Wiem, bo nie wierzę, że ten najpodlejszy system wyzysku, który podnosi łeb zakrztusi się własną krwią. Szczerzę już zęby, że się do tego przyczynić walnie mogę. Jako stary miastowy zasadom hołduję i nie raz a nawet ostatnio zdarzało mi się prostować chamków nieszanujących wieku. Czynię to tradycyjnie przy pomocy perswazji ustnej lub niemej. Lepiej wysłuchać z pokorą i przyznać się do bezczelności to nie boli a uszlachetnia.

atoreli123
Użytkownik
atoreli123

a czemu tak jest? no bo NIE WOLNO zwolnić pracownika 60+ niezależnie czy coś robi czy nie NIE WOLNO i prawo jest bardzo jasne; więc pracodawcy zwalniają przed i oczywiście nie zatrudniają po przekroczeniu magicznej granicy 60; dziwicie się im? ja nie…. pracownik po 60 nic już nie musi zostaje utrzymankiem pracodawcy…. chore prawo tak na prawdę szkodzi tym ludziom i tyle

norbo
Użytkownik

55-64, to ci którzy (świadomie lub nie) przyczynili się do restauracji kapitalizmu w Polsce… Sprawiedliwość dziejowa?