Dziwne malowidło, może heretyckie?

Opublikowano: 18.05.2020 | Kategorie: Historia, Publicystyka, Publikacje WM, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 43

Czyżby Stwórca i szatan wspólnie stwarzali świat?

W należącym kiedyś do rycerskiego zakonu bożogrobców kościele pw. śś. Piotra i Pawła w Nysie znajdują się wielkiej klasy artystycznej barokowe malowidła ścienne. Jest to dzieło braci Feliksa Antoniego i Tomasza Krzysztofa Schefflerów, powstałe w 1730 roku, z fundacji m.in. biskupa wrocławskiego Franciszka Ludwika von Neuburg. Mamy tu do czynienia z olbrzymim malowidłem ściennym na sklepieniu nawy głównej świątyni dotyczącym historii i gloryfikacji Świętego Krzyża oraz z kilkunastoma malowidłami na sklepieniach kaplic bocznych i empor, których tematyka dotyczy różnorodnych alegorycznych i biblijnych odniesień mówiących o teologii Krzyża Świętego i nauce o zbawieniu przez ofiarę Jezusa Chrystusa. Jednakże jedno z tych malowideł, znajdujące się w kaplicy zachodnio-północnej części kościoła, jest dziwne i nietypowe. Odbiega ono od powszechnych schematów artystycznych i religijnych.

Chodzi tu o fresk na sklepieniu jeden z kaplic bocznych (strona południowo-zachodnia), przedstawiający scenę Boga Ojca stwarzającego świat. Malowidło to ukazuje nam Boga Ojca w postaci człowieka w starszym wieku, z berłem w ręce, ubranego w długie, proste szaty. Boga Ojca przedstawiono w otoczeniu aniołów oraz Adama i Ewy.

W dolnej części zaś ukazano kulę ziemską, którą oplata wąż trzymający w paszczy jabłko – symbol grzechu. Właśnie ten fragment malowidła wzbudza pewną kontrowersję. Biblia nic nie mówi o tym, że w momencie stworzenia świata obecny był diabeł, szatan, czy ktokolwiek z upadłych aniołów w postaci węża. Również Biblia nic nie mówi o tym, że zło było u początku aktu stworzenia. Z tego powodu obraz ten jest sprzeczny z literą „Biblii”.

Sztuka sakralna przedstawiała w różnorodny sposób scenę stworzenia świata, ale zwykle zgodnie z literą „Biblią”. Tu natomiast mamy do czynienia z wizerunkiem, na którym przedstawiono stworzenie świata we współudziale z szatanem, czyli złem. W tym momencie dotykamy jednego z najtrudniejszych i niepojętych ludzkim umysłem problemów, a mianowicie istnienia Boga i zła. Jeśli przy stworzeniu świata obecny był szatan, czyli zło lub był on częścią stworzenia, to mielibyśmy do czynienia z wizerunkiem bliskim idei dualizmu dobra i zła, czyli heretyckich poglądów opartych na manicheizmie. To jednak nie możliwe, zwłaszcza że idea ta, choć jedna z najstarszych w religii, nie była aktualna w czasach nowożytnych.

Skąd pochodzi ten motyw stworzenia świata w obecności lub przy współudziale zła? Problem Boga i zła – nierozwiązywalny w dziedzinie metafizyki – sięga aż czasów starochrześcijańskiej filozofii św. Augustyna, który szukał pogodzenia tych sprzeczności. Zagadnienie to jest również ważne w teologii protestanckiej. Marcin Luter – wielki reformator chrześcijaństwa w komentarzu do „Księgi psalmów” twierdził, że Bóg, zanim stał się Bogiem, musiał współistnieć ze złem, a jedynie pokonujący zło Jezus Chrystus jest objawieniem Prawdziwego Boga. W naszym przypadku trudno mówić o protestanckiej inspiracji, bo malowidła powstały w epoce kontrreformacji, czyli okresie zwalczania reformacji. Jednak nie jest wykluczone, że mamy tu do czynienia z pewnymi, być może nie z bezpośrednimi, wpływami filozofii Gottfrieda Wilhelma Leibniza (1646-1716) i jego dzieła pt. „Teodycea. O dobroci Boga, wolności człowieka i pochodzeniu zła”. Dzieło to należało do najgłośniejszych traktatów filozoficznych na początku XVIII wieku. Było ono jawną i celową reakcją na tezy postawione przez protestanckiego teologa i filozofa Piotra Bayle’a (1647-1706), który twierdził, że Opatrzność i zło nawzajem się wykluczają, bowiem jedno przeczy drugiemu, tzn. ogrom zła przeczy Bogu.

Natomiast Leibniz twierdził, że świat nasz jest doskonały, bo doskonalszy już być nie może, a istniejące w nim zło jest warunkiem zaistnienia dobra. Podobnie jest w teologii zbawienia, według której zło spowodowało konieczność objawienia się Mesjasza i Jego zbawczego dzieła. Obrazuje to wielkość Boga i celowe, bo ku zbawieniu człowieka, stworzenie takiego, a nie innego świata. Chyba tylko w tym kontekście należy tłumaczyć treści religijne tego malowidła. Rozpoczyna ono bowiem cykl pozostałych malowideł przedstawiający aluzje i alegorie odnoszące się do  Krzyża Świętego jako źródła zbawienia przez ofiarę męczeńską Mesjasza Jezusa Chrystusa. A cykl ten kończy się triumfalną gloryfikacją nauki o zbawczej mocy płynącej ze Świętego Krzyża – narzędzia pokonującego szatana, czyli zło.

Autorstwo tekstu i fotografii: Marek Sikorski
Źródło drukowane: „Dziwne malowidło, może heretyckie?” (Marek Sikorski , „Opolskie osobliwości”, 2012, r. 1, s. 5-7)
Źródło internetowe: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 4,00 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o