Zapytajcie podatników!

Opublikowano: 10.04.2024 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1702

Kolejne polskie rządy chwalą się zwiększaniem wydatków na zbrojenia. Ten aktualny z dumą ogłasza, że w 2024 roku wydatki te wyniosą ponad 4% PKB naszego kraju. Na zbrojenia w 2024 roku wydać mamy około 150 mld złotych, czyli o ponad 20% więcej niż w roku poprzednim.

Minister odpowiedzialny za finanse publiczne oznajmił bez ogródek, że rząd wycofuje się z jednej z najważniejszych swoich zapowiedzi programowych – wprowadzenia kwoty wolnej od podatku na poziomie 60 tys. złotych. Uzasadnia to stwierdzeniem, że jesteśmy w „sytuacji prawie wojennej”.

W tym samym czasie wydatki na ochronę zdrowia wynieść mają 197 mld złotych. Samo tylko zadłużenie szpitali wzrosło do 22 mld złotych. Każdy, kto zetknął się z publiczną służbą zdrowia, doskonale wie, że nawet w przypadku poważnych chorób usłyszeć może najbliższy możliwy termin wizyty oddalony o 2-3 lata. Komunikat jest jasny: jeśli nie stać cię na korzystanie z horrendalnie drogich prywatnych usług medycznych, możesz umrzeć pod przysłowiowym płotem. Wszystko to w warunkach coraz większego zapotrzebowania na służbę zdrowia związanego z demografią – ewidentnym starzeniem się naszego społeczeństwa. I przy akompaniamencie szumnych zapowiedzi o konieczności prowadzenia odpowiedzialnej i rozbudowanej polityki senioralnej.

Będziemy zatem płacić wyższe podatki, pożegnamy się z zapowiadanym podniesieniem kwoty wolnej od podatku i pożegnamy się też być może ze zdrowiem i życiem tylko dlatego, że polskie władze zadecydowały, iż priorytetem jest wypchanie portfeli i kont bankowych zagranicznych, szczególnie amerykańskich, koncernów zbrojeniowych. Militaryzacja polityki osiąga apogeum, za którym jest już tylko wejście w konflikt zbrojny i wyniszczająca wojna.

Dlaczego zbroimy się po zęby, rezygnując z podstawowych potrzeb? Dlaczego nie wywołuje to jak najbardziej uzasadnionych absurdalnością tej sytuacji protestów społecznych? Bo zostaliśmy zmanipulowani i sterroryzowani. Manipulacja, według dość jasnej wykładni jednego z bardziej interesujących polskich politologów, prof. Mirosława Karwata, polega na doprowadzeniu nas przy pomocy kłamstwa do sytuacji, w której podejmować będziemy decyzje dla nas samych niekorzystne, lub takie decyzje wspierać, a co najmniej się na nie milcząco godzić. Fundamentem obecnej gigantycznej manipulacji jest oderwane od rzeczywistości założenie o istnieniu militarnego zagrożenia ze strony Rosji.

Przypomnijmy: żaden z najbardziej nawet radykalnych rosyjskich polityków i publicystów w ostatnich dekadach ani razu nie wyartykułował jakichkolwiek roszczeń terytorialnych pod naszym adresem. Nie mamy w Polsce znaczącej mniejszości rosyjskiej czy rosyjskojęzycznej (poza imigrantami z Ukrainy), której prawa polskie władze mogłyby naruszać, a to z kolei doprowadzić mogłoby do otwartego konfliktu z Moskwą. Nie mamy żadnych sprzecznych interesów. Zagrożenie rosyjskie to fantasmagoria, niebezpieczny mit, który stał się jednym z kamieni węgielnych fałszywej polityki zagranicznej, obronnej, budżetowej. Stanowi też przyczynę całego szeregu naszych problemów społecznych, gospodarczych, zdrowotnych, edukacyjnych i innych.

Jeśli usuniemy ten kamień węgielny, uda się być może powrócić do polityki racjonalnej i przywrócić państwu rolę gwaranta pewnych podstawowych praw, które zapewnia nam Konstytucja: prawa do życia, zdrowia, wsparcia społecznego, edukacji. Jeśli usuniemy ten kamień węgielny, runie jednak również legitymizacja całej niemal klasy politycznej rządzącej przez ostatnie dziesięciolecia. Nie jednej czy drugiej partii politycznej, nie jakiegoś określonego środowiska, lecz całego złożonego systemu formatowania i kontroli, który sprawuje nad nami władzę od dekad. I dlatego, poza manipulacją, system ten ucieka się również do terroryzowania tych, którzy zmanipulować się nie pozwalają. Stosuje w tym celu szereg prawnych i pozaprawnych środków represyjnych, wprowadza totalitarny z ducha dyktat poprawności politycznej.

Dlatego, gdy inne logiczne argumenty zawodzą, warto jest zwracać się do naszych współobywateli jako do podatników, z konkretnymi pytaniami, np.: czy gotów jesteś zrezygnować z obiecanej kwoty wolnej od podatku w imię obrony przed mitycznym wrogiem? Czy godzisz się, by służba zdrowia funkcjonowała jeszcze gorzej, jeśli dzięki temu będzie czym strzelać do wrogich armii, które jakoś nie chcą do nas wtargnąć?

Autorstwo: Mateusz Piskorski
Źródło: MyslPolska.info


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. emigrant001 10.04.2024 17:07

    Polakami nie “rządzą” kretyni, bo żeby zostać wybranym na kacyka polskiego bantustanu trzeba wykazać się przynajmniej sprytem, czasem kłamstwem, sporą hipokryzją co oznacza, że nie można być tylko idiotą. Kretynami i idiotami są wyborcy, że tak wybierają żeby było im gorzej. Co oznacza wydatek około 4% PKB?
    Powiedzmy, że PKB Polski to 3 bln zł więc wydatki na zbrojenia wyniosą około 120 mld zł. Co innego to dochody budżetowe państwa. Tych jest około 680 mld. Czyli 120 mld wydatków na zbrojenia to prawie 20% przychodów państwa polskiego. To dużo czy mało? według was podatników, bo wy za to płacicie:)

  2. rozrabiaka 10.04.2024 17:16

    Panie Piskorski, Polacy wybrali, a nawet rolinicy dali 55 % głosów pis w tych wyborach samorzadowych.
    Lubię jego programy ale promują jedną partie popierającą właśnie te zbrojenia.

  3. rozrabiaka 10.04.2024 17:21

    Pytania i odpowiedzi zawarte w artykule:
    -czy gotów jesteś zrezygnować z obiecanej kwoty wolnej od podatku w imię obrony przed mitycznym wrogiem? Tak jestem głosuję na PiS i konfederacjẹ
    -Czy godzisz się, by służba zdrowia funkcjonowała jeszcze gorzej, jeśli dzięki temu będzie czym strzelać do wrogich armii, które jakoś nie chcą do nas wtargnąć? – tak, ma być gorzej wybieram platformę i 3 drogę

  4. Stary Kulas 11.04.2024 12:57

    Nie żadne “4” tylko 3,6 dla MON i 0,4 w całości na “wsparcie wojskowe” Ukrainy.

  5. Dandi1981 12.04.2024 10:34

    Tylko ze polska byla pod zaborami , pozniej w zssr teraz w uni , z tym ze jak zechce wyjsc z uni to moze , bedac miedzy mlotem a kowadlem czyli rosja i niemcami polska musi sie zbroic nawet kosztem sluzby zdrowia by miec namiastke suwerenosci.
    Wydaja 4% pkb ale nie inwestuja w przemysl zbrojeniowy tylko kupuja od innych i tu jest pies pogrzebany inwestujac w nasz przemysl zbrojeniowy ten sprzedajac bron zarabia a kupujac od kogos pozwalamy komus na tym zarabiac.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.