W szkołach Peel „nieinkluzywne” książki trafiły na wysypiska

Opublikowano: 14.09.2023 | Kategorie: Edukacja, Kultura i sport, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2007

Radzie Szkolnej Okręgu Peel (PDSB) w Kanadzie nakazano zaprzestać wycofywania książek z bibliotek szkolnych po tym, jak proces selekcji książek oparty na zasadzie equity (czyli równość) pozostawił półki niemal puste. Equity to pogląd, że każdy człowiek powinien mieć zapewnioną równą realizację podstawowych potrzeb, jak edukacja i praca. To także zrozumienie tego, że poszczególni ludzie, ze względu na to, co ich różni od innych, mają zupełnie inne potrzeby.

Uczniowie i rodzice zaniepokoili się, gdy zauważyli, że liczba książek na półkach szkolnych bibliotek dramatycznie się zmniejsza, a wszystko to w odpowiedzi na zarządzenia Ministra Edukacji prowincji. Za niewystarczająco odpowiednie i inkluzywne dla uczniów uznano takie pozycje, jak „Dziennik Anny Frank”, „Harry Potter” czy „Hunger games”.

Reina Takata, uczennica 10. klasy szkoły publicznej w Mississauga, powiedziała CBC w wywiadzie, że w maju jej szkolna biblioteka była pełna książek, ale zaczęły one powoli znikać. „W tym roku weszłam do szkolnej biblioteki i zobaczyłem rzędy pustych półek” – powiedziała Takata, szacując, że na półkach znajduje się obecnie tylko połowa książek.

Uczniowie zostali poinformowani przez personel, że „jeśli półki wyglądają obecnie na pustsze, dzieje się tak dlatego, że musimy usunąć wszystkie książki [opublikowane] przed 2008 rokiem”. O ile proces usuwania przez biblioteki starych książek z powodu pleśni i podartych stron jest starą praktyką, usuwanie książek opublikowanych przed 2008 rokiem już taką nie jest. Zarząd Szkół Regionu Peel uznał jednak, że jest to konieczne, aby zapewnić bardziej inkluzywny i aktualny charakter książek bibliotecznych.

Takata obawiała się, że książki o japońskich obozach internowania zostaną usunięte ze względu na datę publikacji, wymazując część historii i jej dziedzictwa.

Zaniepokojeni rodzice, emerytowani nauczyciele i inni członkowie społeczności Peel zorganizowali grupę o nazwie Libraries not Landfills i podzielają obawy Takaty. Martwią się także tym, jak kryteria będą interpretowane w poszczególnych szkołach. „Kto jest arbitrem w sprawie tego, jaki materiał powinien trafić do biblioteki i kto jest arbitrem w sprawie tego, co się nie nadaje do bibliotek? To nie jest jasne” – powiedział Tom Ellard, założyciel organizacji.

Kuratorium wydało pisemne oświadczenie w odpowiedzi na krytykę ze strony uczniów i rodziców, w którym stwierdza: „The Peel District School Board dokłada wszelkich starań, aby książki dostępne w naszych bibliotekach szkolnych odpowiadały kulturowo, były istotne, włączające i odzwierciedlały różnorodność naszych społeczności szkolnych i szerszego społeczeństwa”.

Rada szkoły postępowała zgodnie z wytycznymi udokumentowanymi w Dyrektywie nr 18 Ministra Edukacji, które nakazują radom przeprowadzenie audytu różnorodności szkół, w tym książek bibliotecznych. Dyrektywa 18 weszła w życie po oskarżeniu PDSB o dyskryminację systemową i rasizm wobec Czarnych w przeglądzie zleconym przez prowincję w lutym 2020 r. Biblioteki muszą obecnie poddawać książki audytowi pod kątem ich antyrasistowskiej i włączającej wymowy, podczas którego książki są kwalifikowane na podstawie „tego czy promują antyrasizm, wrażliwość kulturową i inkluzywność”.

W rezultacie społecznego oburzenia rząd Forda nakazał zaprzestanie tej praktyki. Niestety tysiące książek wywieziono już na wysypiska śmieci (podobna praktyka była stosowana w III Rzeszy, gdzie publicznie je palono, ale teraz byłaby to emisja CO2, więc pewnie trafiają do recyklingu — przypis WM), ponieważ dyrektywa nie zezwalała na ich przekazywanie komukolwiek.

Od tego czasu Lecce napisał do PDSB, prosząc o zaprzestanie procesu usuwania starych książek z bibliotek. „Ontario dokłada wszelkich starań, aby dodawanie nowych książek lepiej odzwierciedlało bogatą różnorodność naszych społeczności. Usuwanie dawnych książek, które kształcą uczniów na temat historii Kanady, antysemityzmu lub znanych klasyków literatury, jest obraźliwe, nielogiczne i sprzeczne z naszą intencją” – napisał Lecce w oświadczeniu dla „Toronto Sun”.

Autorstwo: Andrzej Kumor
Źródło: Goniec.net


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. JedynaDroga 14.09.2023 13:50

    Nowe książki które pojawiły się na półkach bibliotek zostały momentalnie wypożyczone przez spragnionych nowoczesności przedstawicieli młodzieży. To jest przyczyną opustoszałych regałów.

    Nowe książki okazały się tak inkluzywne, przepełnione ideologią LGBT, globalizacją, że już niedługo staną się obowiązującymi lekturami w programie nauczania.

    Kiedyś ścigano oraz palono na stosie, teraz wystarczy dekret władzy i ludzie sami wyczyszczą półki.

  2. Aaron Schwarzkopf 14.09.2023 20:06

    Kilka miesięcy temu zaprzyjaźniona grecka blogerka podałą informację o czyszczeniu greckich bibliotek z ksiazek wydanych właśnie przed 2008 r. Podała również, że coraz częstsze są przypadki fałszowania, manipulowania dzieł klasycznej literatury w wydaniach po …2008 r. W tę drugą wiadomosć nie chciało mi się wierzyć aż do momentu kiedy nie natrafiłem na YT na audiobook z klasycznym opowiadaniem s-f C. Kornblutha napisanym w 1950 r. “Czarna Walizeczka”. Pierwsze akapity, kluczowe dla przesłania tego utworu zostały totalnie amputowane. Chodzi w nich o rozwarstwienie intelektualne społeczeństw przyszłości i manipulacje w sferze edukacji dla zamaskowania sytuacji. Cenzor widocznie przestraszył się zbyt rzucających się w oczy analogii z dzisiejszymi czasami i kierunkiem “rozwoju”. Stąd apel do wszystkich: nie wyrzucajmy starych książek, zachowajmy je dla przyszłych pokoleń jako świadectwo rzeczywistej historii. No chyba że spełni się wizja z “Farenheit 451″…

  3. replikant3d 03.11.2023 18:11

    Aaron Schwarzkopf, to celowa strategia. Tak się teraz dzieje wszędzie. Depopulacja to nie tylko ,,usuwanie,, ludzi. To równierz usuwanie historii i kultury. Głupią ,,pacynką,, łatwiej sterować…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.