Szkolenie dziennikarzy w sprawie pandemii

Opublikowano: 19.04.2021 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2626

Wypłynęło demaskatorskie nagranie.

Film opublikowany na „YouTube” przez Sebastiana Rossa (kopia wyżej, bo „YouTube” może go ocenzurować – przypis WM) trwa tylko 2 minuty, ale naprawdę warto go obejrzeć. Widzimy na nim fragmenty szkolenia przeprowadzonego przez brytyjski think tank Chatham House, dotyczącego akcji medialnych jakie należy podjąć, aby wywołać wśród ludzi poczucie powszechnego zagrożenia pandemicznego. Z kontekstu wynika, że jest to instruktaż dla dziennikarzy i innych osób mających wpływ na opinię publiczną. Co prawda przykłady, którymi posługuje się prowadzący dotyczą „epidemii” świńskiej grypy, co sugeruje, że materiał ma już parę lat, jednak nie sądzę, żeby techniki, które miały zastosowanie wtedy, jakoś diametralnie różniły się od dzisiejszych. Na pewno te, stosowane obecnie, nie są bardziej rzetelne.

Już dawno pozbyłem się złudzeń co do proweniencji wielkich, światowych „graczy”. Wiem, że panuje wśród nich zło i zepsucie aż do szpiku kości. Dlatego różne „szokujące” informacje, jakie do mnie docierają, rzadko wywołują u mnie emocjonalną reakcję. Jednak ten filmik sprawił, że żyłka mi zadrżała. Bo niby człowiek wiedział, że oszukują, że manipulują, ale żeby aż tak? Żeby mówić o tym tak otwarcie na oficjalnych konferencjach? A organizacja przeprowadzająca szkolenie to hardkorowy mainstream, nie jakieś tam płotki czy „skrajna lewica”. Wygooglujcie sobie: Chatham House – ogromna instytucja o międzynarodowej renomie. W swoim statucie podaje, że jej celem jest „budowa trwale bezpiecznego, prosperującego i sprawiedliwego świata”…, czyli innymi słowy – instytucja kontrolowana przez masonów.

Uderzająca w tym nagraniu jest łatwość z jaką instruktor mówi o utylitarnym zastosowaniu mediów i pełne zrozumienie jakie otrzymuje od swojego audytorium. Dla nich wszystkich jest oczywiste, że dziennikarstwo to propaganda, nic więcej. Jeśli fakty przeczą tezie, którą sobie założyliśmy czy którą zlecono nam przedstawić, tym gorzej dla faktów – taki jest etos pracy tych ludzi. Kiedy prowadzący mówi o schemacie wywoływania medialnej pandemii – opis pierwszego przypadku, następnie zgonów, aż w końcu rozpoczęcie programu szczepień – wszyscy kiwają głowami, traktują to jako cenne wskazówki. Jedyne o czym myślą ci dziennikarze, to wykonanie założonego celu propagandowego, jedynym ich zmartwieniem jest dobór najskuteczniejszych narzędzi do osiągnięcia tego celu. Gdybyśmy zaczęli im mówić o takich wartościach jak uczciwość, prawda, chyba zabiliby nas śmiechem – dla nich to tylko staroświeckie frazesy.

Jaki z tego wniosek? Taki że dzisiejszy mainstream niczym nie różni się od sowieckiej propagandy. Kiedy oglądamy TVN czy TVP, to tak jakbyśmy czytali stalinowską „Prawdę” albo „Trybunę Ludu” (organ prasowy PZPR w czasach PRL – przypis WM) – poziom dziennikarstwa nie to, że sięgnął dna, on ugrzązł w mule na 100 metrów w głąb. Ja nie mam zamiaru już w niczym wierzyć im na słowo. Dotyczy to zarówno wszelkiej maści mediów rządzonych przez lewicowych „filantropów” jak i tych z kręgów rządowych – bo jedni i drudzy grają do tej samej bramki. Nawet pogodę lepiej sprawdzić gdzie indziej, bo tu też zawsze mogą coś „podrasować”. Całe szczęście, że są jeszcze ludzie działający w internecie, którzy przesiewają i wyławiają użyteczne informacje. Dzięki nim mogę dowiedzieć się co jest grane i co się szykuje, a do mainstreamowych portali już nie zaglądam i przyznam, że czuję się z tym świetnie.

Autorstwo: Adrian Lenz
Źródło: Neon24.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 33, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Collega
Użytkownik

Materiał nie ma parę lat. Jest świeży tylko instruktor powołuje się na swoje doświadczenia sprzed paru lat gdy „szalała” świńska grupa.

Kruszon
Użytkownik
Kruszon

W 1880 r. John Swinton, szkocko-amerykański dziennikarz i wydawca, w czasie jednego z bankietów, kiedy zaproponowano wzniesienie toastu za niezależną prasę, nie wytrzymał i wygarnął zebranym: „Każdy z obecnych tutaj wie, że niezależna prasa nie istnieje. Wy to wiecie i ja to wiem: żaden z was nie ośmieliłby się ogłosić na łamach gazety własnych opinii; a gdyby nawet się ośmielił, zdajecie sobie sprawę z tego, że nie zostałyby one nigdy wydrukowane. Dostaję ileś dolarów tygodniowo za to, żebym powstrzymywał się od wyrażania własnych poglądów i opinii w gazecie, w której pracuję. Wielu tu obecnych otrzymuje podobną zapłatę na identycznych zasadach. Gdyby ktoś z was był na tyle szalony, by uczciwie opisać sprawy, znalazłby się natychmiast na bruku. Gdybym dopuścił, by moje prawdziwe opinie zostały opublikowane w którymkolwiek numerze gazety, straciłbym pracę w niecałe 24 godziny. Praca dziennikarza polega na niszczeniu prawdy, łganiu na potęgę, deprawowaniu, zohydzaniu, czołganiu się u stóp mamony, sprzedawaniu siebie, sprzedawaniu swojego kraju i swojego narodu w zamian za chleb swój powszedni, czy też – co się sprowadza do tego samego – za swoją pensję. Wiecie to wy i wiem to ja. Cóż to więc za szaleństwo wznosić toast za niezależną prasę! My, dziennikarze, jesteśmy wasalami, instrumentami w rękach bogaczy, którzy potajemnie spiskują i kierują wszystkim zza kulis! My jesteśmy ich marionetkami! To oni pociągają za sznurki, a my tańczymy! Nasz czas, nasz potencjał i nasze talenty są w rękach tych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami!”.