Partnerskie wychowanie to utrata smaku dzieciństwa

Opublikowano: 25.09.2022 | Kategorie: Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1112

Skłonność do poszerzania granic tego, co wolno dzieciom, jest coraz większa, ale nie prowadzi do uważności i respektowania potrzeb małoletnich. Paradoksalnie powoduje w ich życiu większy chaos i buduje przekonanie o posiadaniu racji w każdej możliwej sytuacji. Tak nie da się budować odpowiedzialnego społeczeństwa, które zwraca uwagę nie tylko na własne potrzeby, ale także na racje i emocje innych – uważa Karolina Pilawa, nauczycielka języka polskiego w Szkole Podstawowej „Rajskiej Szkole”, korektorka portalu „Klub Jagielloński”.

Jak podkreśla, „dzieci pod kątem psychofizycznym nie są przystosowane do samodzielnego odróżniania dobrych i złych zachowań. Ktoś musi je tego nauczyć”. „Świat, w którym małoletni rządzą lub co najmniej są tak decyzyjni jak dorośli, jest utopią. Nie chodzi tu bowiem o to, kto jest ważniejszy, ale kto jest zdolny do tego, by społeczeństwo, a zarazem państwo, tworzyć i nim zarządzać. Takie teorie prowadzą do rodzaju wychowania, w którym dzieciom wolno jest wszystko, bo podniesiony ton głosu równoznaczny jest z zachowaniem przemocowym rodzica” – pisze w swoim artykule na łamach portalu „Klubu Jagiellońskiego”.

Karolina Pilawa wskazuje, że „w sytuacji, gdy dziecko uderza, pluje lub w sposób agresywny zwraca się do rodzica, bardziej zdecydowane zachowania są konieczne”. „Nie chodzi tu oczywiście o tak lubiane w przeszłości klapsy, lecz zdecydowaną reakcję i pokazanie, że tak zachowywać się po prostu nie wolno. Skoro mózg dzieci i nastolatków, a szczególnie płaty czołowe odpowiedzialne za przewidywanie konsekwencji pewnych zdarzeń i dokonywanie oceny sytuacji lub emocji dopiero się kształtują, to trzeba reagować także inaczej. Rozmowa czasem nie wystarczy, a nawet doprowadzi do utrwalenia postawy lekceważącej” – zaznacza.

W jej opinii coraz częściej rodzice przyjmują postawę idealizującą swoje dzieci, a atakującą nauczycieli. „Dzieciom pozwala się na coraz więcej i to dorosłym coraz trudniej jest osądzić, gdzie pojawia się granica między tym, czego dziecku po prostu nie wolno, bo nadal nie jest jeszcze dojrzałe, a momentem, w którym dochodzi do przemocy. Kwestie dzieci i ich bezpieczeństwa to sprawy wielkiej wagi. Nie dotyczą jedynie sytuacji rodzinnych, ale także edukacji, bo w szkole dzieci spędzają mnóstwo czasu. W przestrzeni internetowej można odszukać dziesiątki artykułów na temat krzywdzenia dzieci i złych postaw nauczycieli. Do kuratoriów trafia coraz więcej skarg, a starcia rodziców z pedagogami stają się coraz częstsze. Nie twierdzę, że we wszystkich sprawach rodzice nie mają racji, jednak nierzadko zdarza się tak, że walka o prawa dziecka jest równa z brakiem jakiegokolwiek krytycyzmu wobec jego zachowania. Stwierdzenie, że dobro dziecka powinno być najważniejsze, nie może jednak oznaczać dyskredytującego z zasady stosunku do opiekuna, osoby dorosłej” – zauważa.

Autorstwo: Autor: Paweł Kubala
Na podstawie: „Klub Jagielloński”
Źródło: MediaNarodowe.com


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. bboyprezes 25.09.2022 12:57

    – ja chce być w nato! – powiedział synek Ukraina głośno wszystkim.
    – ach tak? – zripostował wujek Rosja…

  2. wojtek 25.09.2022 18:08

    Mamy przerąbane, pokolenie wychowywane bezstresowo wchodzi w dorosłość i zdaje się że ma pracować na nasze emerytury. Absurd inkluzywonosci odbije się nam czkawką.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.