Oznaczenia „produkt polski” może używać zagraniczna firma

Opublikowano: 18.09.2022 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1277

Pewien internauta opowiadał kiedyś, jak w zakładzie pracy w azjatyckim kraju zauważył, że obcokrajowcy noszą odzież patriotyczną z symbolami Polski. Zdziwił się wielce, zapytał więc o to. Okazało się, że niedaleko produkowano takie ubrania.

Jak pisze Mateusz Perowicz na stronie Klubu Jagiellońskiego: „Oznaczenia »produkt polski« może używać każda firma, nawet zagraniczna. To wprowadza w błąd konsumentów chcących kupować polskie produkty”. Perowicz zwraca uwagę, że biało-czerwona flaga na opakowaniu produktu nie zawsze odzwierciedla narodowość kapitału i producenta. Kupując go, możemy tak naprawdę wspierać obce firmy.

Istnieją różne inicjatywy mające na celu propagowanie tzw. patriotyzmu konsumenckiego, jak np. „Dzień polskiej żywności“. Przedsięwzięcia tego typu promują rodzime artykuły spożywcze i ich wytwórców.

Chęć kupowania rzeczy wyprodukowanych w ojczyźnie jest duża wśród Polaków, co pokazują sondaże. „Badania przeprowadzono na zlecenie firmy Barbora i według przedstawionych wyników aż 83% Polaków zwraca uwagę, czy wybierane przez nich artykuły spożywcze są polskie”.

Perowicz pisze, że częstość występowania polskich flag na produktach jest odpowiedzią ze strony firm na zapotrzebowanie konsumentów. Aczkolwiek takie flagi mogą być po prostu chwytem marketingowym. Osoba niezaznajomiona z tematem może odnieść mylne wrażenie, iż promująca reprezentację Polski w piłce nożnej sieć sklepów Biedronka jest rodzimą, a nie portugalską, firmą, jak jest w rzeczywistości.

Autor artykułu powołał się na dane z aplikacji Pola i podzielił produkty z polskimi flagami na trzy kategorie. Pierwszą nazwał „kupczeniem barw narodowych”: „Chodzi tutaj o sytuacje, gdy producent stosuje zupełnie niezrozumiałe oznaczenia i pozoruje znacznie większy związek swoich produktów z Polską, niż jest [to] w rzeczywistości”. Drugą kategorię określił mianem „Polishwashing”. Chodzi o zaznaczenie na produkcie konkretnego związku z Polską. Przykładem może być napis “Wyprodukowano w Polsce. Z polskiego mleka” na opakowaniu twarogu francuskiej firmy Président. W końcu trzecia i ostatnia kategoria to „biało-czerwony miszmasz”.

Perowicz ma na myśli produkty polskich producentów, na których podkreślone jest ich pochodzenie, ale brak jednolitego oznaczenia. „Polski producent musztardy nakleja na etykiecie biało-czerwony prostokąt, a jego zagraniczna konkurencja biało-czerwone serduszko. W efekcie dla konsumenta nie ma zauważalnej różnicy między rodzinną polską firmą a zagranicznym koncernem, który przez 20 lat działalności w Polsce nie zapłacił ani złotówki podatku”.

Autor podał też przykład napisu “Produkt Polski” na torebce cukru z Lidla. Okazuje się, że jest to zgodne z prawem stanowionym. „Administracja publiczna nie jest w stanie odpowiedzieć na ten problem zgodnie z oczekiwaniami Polaków, ponieważ według prawa Unii Europejskiej nie możemy wartościować firm ze względu na pochodzenie kapitału. Wszelkie tego typu inicjatywy w innych krajach UE zostały zablokowane przez Komisję Europejską”.

Gdyby na opakowaniu każdego produktu widniała flaga jego producenta, bardzo możliwe, iż odnotowano by w Polsce spadek popytu na produkty niemieckich firm. To z kolei nie byłoby raczej na rękę Unii Europejskiej.

Autorstwo: Michał Waligóra
Na podstawie: Klub Jagielloński, Twitter
Źródło: MediaNarodowe.com

10

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. andi170 18.09.2022 13:40

    Nie ma jak robić z Polaków idiotów ale tak jest od wieków i historia nic tej nacji nie nauczyła lubi być manipulowana a inni nimi rządzą bo Polak nie potrafi pokłosie liberum veto i tak do dzisiaj.

  2. kufel10 18.09.2022 21:29

    Jakim trzeba być idiotą aby kupując w lildu czy bimbonce sądzić, że wspiera się polskiego producenta. Temat szeroki jak rzeka. Trzeba kupować w polskim sklepie lub u rolnika. Masz daleko lub nie masz czasu? To siedź przed telewizorem a rano do roboty za 3000 (około 600-700 ełro) i dziw się, że nic się w tej kwestii nie zmienia.

  3. MasaKalambura 19.09.2022 00:21

    Przyjdą może kiedyś czasy, że ludzie świata kojarzyć będą dobrą usługę lub produkt z Polską. Że będziemy mieli naśladowców w jakości życia. Pragnących poznawać Polskość jako coś dobrego dla nich.

    Mających dziwną wiedzę, że z narodu tego wielu wzięto do Najlepszego z miejsc. I że jest to dobre miejsce do życia i umierania.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.