Okrutny Jahwe

Opublikowano: 06.08.2016 | Kategorie: Publicystyka, Wierzenia

Liczba wyświetleń wpisu: 929

Kaznodzieje nierozerwalnie złączyli z pojęciem „Boga” takie przymiotniki jak „miłościwy”, „przebaczający”, „sprawiedliwy”… Czy słusznie? “Tora” – pięć pierwszych ksiąg “Starego testamentu” – rysuje odmienny obraz Jahwe…

WSTĘP

Wiele napisano, a jeszcze więcej się napisze, tekstów o “Biblii”, Bogu i stworzeniu. Im więcej się pisze, tym bardziej to prawdziwe źródło – “Biblia” – skrywa się pod warstwami interpretacji. Współczesny człowiek wychowuje się pośród wypracowanych przez pokolenia myślowych schematów, które bywają silniejsze od nagiego słowa “Biblii”, i które nieraz przydają biblijnym opowieściom wyjaśnień nie znajdujących uzasadnienia w tekście. Dlaczego biblijny Bóg stworzył człowieka? Jaką osobowość ma stwórca? Na te i wiele podobnych pytań często potrafimy odpowiedzieć formułką z lekcji katechezy, rzadziej słowem popartym właściwym wersetem.

Kaznodzieje nierozerwalnie złączyli z pojęciem „Boga” takie przymiotniki jak „miłościwy”, „przebaczający”, „sprawiedliwy”… Czy słusznie? Tora – pięć pierwszych ksiąg “Starego testamentu” – rysuje odmienny obraz. Jahwe, plemienny bóg Hebrajczyków, zaskakuje popędliwością oraz pragnieniem własnej chwały. Człowieka traktuje niczym niewolnika, przed którym stawia wybór: ślepe posłuszeństwo lub śmierć.

PO CO BÓG STWORZYŁ CZŁOWIEKA?

„(…) nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi, ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła – bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby – wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia (…)” (Rodz. 2,5-7).

„Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał” (Rodz. 2,15).

Jest to jedyne „aby” wyjaśniające sens istnienia człowieka, jakie znajdujemy w opisie stworzenia zamieszczonym w “Księdze rodzaju”. Przekonanie, że ogród Eden został stworzony jako mieszkanie dla człowieka nie znajduje potwierdzenia w “Biblii” – wręcz przeciwnie. Eden to raj, który Bóg stworzył sam dla siebie. Przechadza się po nim samotnie, zwracając uwagę na człowieka wówczas, gdy ten przestaje wywiązywać się ze swoich obowiązków. A jakie są obowiązki człowieka? Człowiek jest jednym z elementów utrzymującego się samoistnie raju, ogrodnikiem obdarzonym misją pielęgnowania dominium stwórcy.

WYGNANIE Z RAJU

W naszej kulturze funkcjonuje wiele wyobrażeń i odniesień związanych ze sceną kuszenia. Tradycyjnie węża kojarzy się z diabłem, Szatanem – zbuntowanym aniołem. “Księga rodzaju” o buncie w niebiosach nie wspomina ni słowem. Wąż jest wężem. Najmądrzejszym ze zwierząt. „A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: “Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Niewiasta odpowiedziała wężowi: “Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli”. Wtedy rzekł wąż do niewiasty: “Na pewno nie pomrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło”.” (Rodz. 3,1-5).

Kiedy Ewa i Adam kosztują zakazanego owocu okazuje się, że wąż mówił prawdę: Ewa i Adam żyją nadal. „A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski” (Rodz. 3,7). Komentatorzy w różny sposób wyjaśniają nieprawdziwą przestrogę wypowiedzianą przez Boga. Twierdzą, że człowiek był stworzony jako nieśmiertelny, a śmiertelność była karą za nieposłuszeństwo. Czy jednak Księga Rodzaju zawiera takie twierdzenie? Nie. Nie sposób też na podstawie Biblii obronić koncepcji, jakoby człowiek został stworzony śmiertelnym, a długowieczne życie zapewniały mu owoce z drzewa życia. Na podstawie lektury tekstu możemy jedynie stwierdzić, że człowiek został stworzony jako śmiertelny, a od momentu stworzenia do „grzechu pierworodnego” upłynęło stosunkowo niewiele czasu, tyle, ile mieści się w zwyczajnym życiu każdego z nas.

W dalszej części Bóg potwierdza słowa węża: “”Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki”. Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia” (Rodz. 3,22 – 24).

Z powyższych słów płynie wniosek, że Jahwe wygnał pierwszych ludzi z raju motywowany strachem o swoją władzę nad człowiekiem. Bóg jest świadom, że kosztując zakazanego owocu człowiek dorównał mu w umiejętnościach poznawczych, a ogranicza go jedynie krótki czas życia. Bóg zamyka ogród Eden, aby ukryć przed człowiekiem drzewo życia – nieśmiertelność.

POTOP

„Postanowiłem położyć kres istnieniu wszystkich ludzi, bo ziemia jest pełna wykroczeń przeciw mnie; zatem zniszczę ich wraz z ziemią” (Rodz. 6,13). Tak Bóg uzasadnia decyzję o zagładzie ludzkości. Z “Biblii” nie dowiadujemy się, jakich niegodziwości dopuszczali się ludzie. Wiemy jedynie, że było to coś „przeciw” Bogu. Co ciekawe potop ma miejsce zaraz po stworzeniu człowieka, więc jeszcze przed ustanowieniem przez Jahwe kodeksu moralnego. Czy człowiek mógł przekraczać prawa, których nie było? Skąd miał wiedzieć, co jest „grzechem”?

Gdy wody potopu opadły „Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: “Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem”(…)” (Rodz. 8,20-31). Boga cieszy ofiara. Pominę frapujące zagadnienie, co Noe złożył w ofierze (skoro w Arce przetrwały po dwa zwierzęta każdego gatunku, to w skutek ofiary niektóre gatunki przestały istnieć). Istotne jest to, że dowiadujemy się, co sprawia, że Bóg jest zadowolony: ofiary i uwielbienie. Idąc dalej tym tropem „złe od młodości usposobienie człowieka” może oznaczać ludzką skłonność do buntu i poszukiwania wolności, a „wykroczenia przeciw Bogu” brak ofiar dla Jahwe.

WIEŻA BABEL

Inną obrosłą tradycyjnymi wyjaśnieniami opowieścią jest historia wieży Babel. Powszechny jest sąd, że ludzie postanowili wznieść wieżę z pychy, aby udowodnić Bogu, że są mu równi.

„I mówili jeden do drugiego: “Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu”. A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: “Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi”.” (Rodz. 11,3-4).

Wieża Babel miała być zatem sposobem ułatwiającym nawigację. Dlaczego taki wynalazek nie spodobał się Bogu? Bóg mówi: „Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich języki, aby jeden nie rozumiał drugiego” (Rodz. 11, 6-7).

Bóg po raz drugi staje na drodze rozwoju człowieka: wcześniej powstrzymuje go przed zdobyciem nieśmiertelności, teraz zsyłając różnorodność języków odbiera ludziom siłę, jaką stanowiła ich jedność.

CECHY JAHWE

Wielu z chrześcijańskich filozofów, z Augustynem na czele, próbowało udowodnić, że biblijny Bóg nie daje się porwać emocjom (co miało czynić go „lepszym” od bogów antyku), że jest pełen miłości, sprawiedliwy i ogólnie rzecz ujmując „dobry”. Gdy jednak współczesny człowiek sięga po Stary Testament ten mit rozwiewa się jak dym. Bóg Pięcioksięgu mierzony dzisiejszymi standardami to bezduszny, przewrotny, popędliwy demon.

1. BEZDUSZNOŚĆ

Właściwie nie ma żadnego powodu, dla którego Jahwe wybrał ze wszystkich ludzi na ziemi właśnie Abrama na swojego protegowanego. Kiedy już jednak zdecydował się otoczyć szczególną opieką jednego człowieka i jego potomków, inne narody stały się mniej ważne. Taką obietnicę Bóg składa Abramowi, noszącemu już imię Abrahama:

„Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, wraz z Kenitami, Kenizytami, Kadmonitami, Chetytami, Peryzzytami, Refaitami, Amorytami, Kananejczykami, Girgaszytami i Jebusytami”. Ciekawe co na to Kenici, Kadmonici i pozostałe plemiona? Bóg nie dba o to, że oddaje Abrahamowi ziemię, którą już ktoś zamieszkuje, co więcej jej rdzennych mieszkańców traktuje jak przedmioty, które można od tak „oddać”. Jahwe nie liczy się również z uczuciami własnych wyznawców. Wymaga od nich ślepego posłuszeństwa. Przykład Abrahama podnoszącego nóż na własnego syna jest tego najlepszym przykładem.

2. PRZEWROTNOŚĆ – „JA ZAŚ UCZYNIĘ NIEUSTĘPLIWYM SERCE FARAONA…”

Wyprowadzenie narodu wybranego z królestwa faraona to przykład bezlitosnego i cokolwiek przewrotnego zachowania Jahwe. Jak część Czytelników zapewne wie, Izrael schronił się w Egipcie przed wielkim głodem. Hebrajczycy i Egipcjanie żyli ze sobą w pokoju, dopóki na tronie nie zasiadł faraon żywiący mało sympatii do gości. Izraelici zostali zamienieni w niewolników i zmuszeni do ciężkiej pracy. Wówczas Bóg przekazał Mojżeszowi misję oswobodzenia Izraela; posłał go do faraona, aby Mojżesz zażądał wypuszczenia Izraelitów z Egiptu.

Przygotowując Mojżesza do spotkania z faraonem Bóg wyznaje: „Ja zaś uczynię nieustępliwym serce faraona i pomnożę moje znaki i moje cuda w kraju egipskim. Faraon nie usłucha was, toteż wyciągnę rękę moją nad Egiptem i wywiodę z Egiptu moje zastępy, mój lud, synów Izraela z pośrodka nich, wśród wielkich kar. I poznają Egipcjanie, że ja jestem Pan, gdy wyciągnę rękę przeciw Egiptowi i wyprowadzę z pośrodka nich Izraelitów” (Wyj. 7,3-5).

Faraon nie ulega żądaniom Mojżesza, w odwecie Bóg zsyła na Egipt straszliwe plagi. Zachodzi jednak pytanie: skoro Bóg mógł uczynić serce faraona „nieustępliwym” to dlaczego nie uczynił go dla odmiany „spolegliwym”? Odpowiedź znajduje się w powyższym cytacie: niezgoda faraona pozwala Bogu objawić swą niszczycielską moc i zdobyć sławę.

Potwierdzają to kolejne fragmenty: „I rzekł Pan do Mojżesza: ‘Wstań rano i idź do faraona i powiedz mu: To mówi Pan, Bóg Hebrajczyków: Wypuść lud mój, aby mi służył, ponieważ tym razem ześlę wszystkie moje plagi na ciebie samego, na twoje sługi i na twój lud, abyś poznał, że nie ma równego mi na całej ziemi. Bo już teraz mógłbym wyciągnąć rękę i dotknąć ciebie i lud twój zarazą, byś został usunięty z ziemi. Lecz dlatego zostawiłem cię przy życiu, byś zobaczył siłę moją i by imię moje zostało rozsławione po całej ziemi” (Wyj. 9, 13-16).

I dalej: „(…) uczyniłem twardym serce jego [faraona] i jego sług, abym mógł czynić znaki swoje wśród nich, i abyś opowiadał dzieciom twoim i wnukom, co zdziałałem w Egipcie. A znaki moje czyniłem między nimi, aby wiedzieli, że ja jestem Pan” (Wyj. 10,1-2).

Bóg najpierw uczynił serce faraona „nieustępliwym”, a potem za tę nieustępliwość srogo karał faraona i jego lud. Tylko po to, aby schlebić własnej pysze i żądzy uwielbienia. Dla Jahwe nie ma najmniejszego znaczenia, że cierpieli przy tym niewinni, bo czymże zawinił dotknięty plagami lud Egipcjan? Wszakże to jego władca opierał się woli Jahwe, nie zaś egipski naród…

Historia plag egipskich kończy się zesłaniem przez Jahwe śmierci na wszystko co pierworodne w Egipcie. To największy z „cudów”, jaki Jahwe zdziałał w Egipcie. I faktycznie, jest on pamiętany do dziś jako Pascha, najważniejsze święto judaizmu. Na sam koniec, opuszczając Egipt, Izraelici na polecenie Jahwe okradli Egipcjan z kosztowności.

3. DESPOTYZM – PUSTYNIA, CZYLI SAM NA SAM Z JAHWE

Pierwsze prawo, jakie otrzymuje Izrael po opuszczenia Egiptu, Jahwe ujmuje tak: „Jeśli wiernie będziesz słuchał głosu Pana, twego Boga, i będziesz wykonywał to, co słuszne w jego oczach; jeśli będziesz dawał posłuch jego przykazaniom i strzegł wszystkich jego praw, to nie ukarzę cię żadną z tych plag, jakie zesłałem na Egipt, bo ja, Pan, chcę być twym lekarzem” (Wyj. 15,26).

Jest to prawo bezwzględnego posłuszeństwa. Nie miłości, nie współczucia bliźniemu lecz posłuszeństwa wymuszonego groźbą zesłania kar. Nie mija wiele czasu, aż Jahwe pokazuje Izraelowi swoje groźne oblicze.

Gdy Mojżesz przebywał poza obozem rozmawiając z Jahwe, oczekujący go lud wymógł na Aaronie wyrzeźbienie figury złotego cielca. Figura była materialnym wizerunkiem Jahwe. Bogu jednak nie spodobał się ten pomysł. Jahwe ujrzawszy złoty posąg, tak mówi do przebywającego z nim na górze Mojżesza: „Zostaw mnie przeto w spokoju, aby rozpalił się mój gniew na nich. Chcę ich wyniszczyć, a ciebie uczynić wielkim ludem” (Wyj. 32, 9-10).

Dopiero Mojżesz – najwyraźniej bardziej litościwy dla ludu Izraela niż Bóg – odciąga Boga od jego mściwego planu. I chociaż lud został ocalony i przetrwa, to nie może obejść się bez nauczki. Mojżesz zszedł z góry. „Zatrzymał się Mojżesz w bramie obozu i zawołał: “Kto jest za panem, do mnie!” A wówczas przyłączyli się do niego wszyscy synowie Lewiego. I rzekł do nich: “Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego”. Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów. Mojżesz powiedział wówczas do nich: “Poświęciliście ręce dla Pana, ponieważ każdy z was był przeciw swojemu synowi, przeciw swemu bratu. Oby Pan użyczył wam dzisiaj błogosławieństwa!”.” (Wyj. 32. 25-29).

Jahwe jest despotą, władcą absolutnym. Jego słowo jest prawem, a każdy, kto je przekracza naraża się na najsurowszą karę.

„Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu. Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza i całego zgromadzenia. Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić. Pan zaś rzekł do Mojżesza: “Człowiek ten musi umrzeć – cała społeczność ma go poza obozem ukamienować”. Wyprowadziło go więc całe zgromadzenie poza obóz i ukamienowało według rozkazu, jaki Pan wydał Mojżeszowi” (Lb. 15,32-36)

4. PORYWCZOŚĆ

Zdarzało się, że wycieńczony kilkuletnim pobytem na pustyni lud Izraela uskarżał się na swój los. Wydaje się to całkiem naturalne dla kogoś, kto posiada minimum empatii. Dla Jahwe jednak każdy, nawet najmniejszy, objaw sprzeciwu, to okazja, aby wpaść w gniew. Na początku czternastego rozdziału “Księgi liczb” zostało opisane jak to lud Izraela po wysłuchaniu opowieści zwiadowców, którzy spenetrowali Kanaan, zląkł się warownych miast i potężnych mieszkańców ziemi obiecanej. Straciwszy wiarę w zwycięstwo nad Kananejczykami postanowiono wracać do Egiptu. Jahwe wpada na pomysł, aby uporać się z przelęknionym Izraelem w charakterystyczny dla siebie sposób: „Zabiję ich zarazą i zupełnie wytracę” (Lb 14,12). Mojżesz ponownie ratuje swój lud wstawiając się za nim: „Gdy więc ten naród wybijesz do ostatniego męża, narody, które o tym posłyszą, powiedzą o tobie: Pan nie mógł sprawić, by ten naród wszedł do kraju, który mu poprzysiągł, i dlatego ich wytracił na pustyni” (Lb. 14,15-16). Jahwe i Mojżesz są jak para: ogarnięty megalomanią psychopata i hamujący go psychoterapeuta. Mojżesz musi łagodzić porywy Jahwe odwołując się do jego próżności. Jahwe tym razem wstrzymuje wyrok masowej zagłady. Za bunt karze Izrael czterdziestoletnią tułaczką po pustyni.

Niedługo potem w obozie Izraela rozgorzał następny konflikt. Lewici utyskiwali na autorytarne rządy Mojżesza i Aarona, mówiąc do nich: „Dość tego, gdyż cała społeczność, wszyscy są świętymi i pośród nich jest Pan; dlaczego więc wynosicie się ponad zgromadzenie Pana?” (Lb. 16,3) Mojżesz wyzywa buntowników na duchowy pojedynek. Następnego dnia wichrzyciele mają stanąć naprzeciwko Mojżesza i Aarona, jedni i drudzy uzbrojeni w kadzidła. Rano buntownicy „stanęli przed wejściem do swoich namiotów razem z żonami, synami i małymi dziećmi” (Lb. 16,27) po czym „ziemia otworzyła swą paszczę i pochłonęła ich razem z ich rodzinami, jak również ludzi, którzy połączyli się z Korachem [przywódcą niezadowolonych], wraz z całym ich majątkiem. Wpadli razem ze wszystkim, co do nich należało, żywcem do szeolu, a ziemia zamknęła się na nimi. Tak zniknęli spośród społeczności. Wszyscy zaś Izraelici, którzy stali wokoło, uciekli na ich krzyk, mówiąc: “By też i nas ziemia nie połknęła”. Wtedy wypadł ogień od Pana i pochłonął dwustu pięćdziesięciu mężów, którzy ofiarowali kadzidło” (Lb. 16,32-35).

W ten sposób Bóg ukarał bunt. I to nie bunt przeciwko niemu samemu, lecz próbę, jak powiedzielibyśmy dzisiejszymi słowami, demokratyzacji stosunków wśród ludu Izraela. Pomijając to, że Jahwe najwyraźniej nie przepada za równością, że zabija bez mrugnięcia okiem, warto się zastanowić – co też takiego uczyniły „małe dzieci” buntowników, że Jahwe postanowił strącić je do podziemnego piekła? Historia ta ma dalszy ciąg. Następnego dnia lud Izraela oburzony śmiercią współbraci ruszył z pretensjami do Mojżesza. Tego dla Jahwe było za wiele, znowu rozzłoszczony mówi do Mojżesza i Aarona: „Oddalcie się od tej społeczności, bo chcę ich wytracić w jednej chwili” (Lb. 17,10). Mojżesz reaguje szybko, pada na kolana przed Jahwe i błaga go o litość, zaś Aarona wysyła z kadzielnicą do ludu, aby jak najszybciej odprawił przebłagalne obrzędy. To skutkuje – Jahwe przestaje mordować. „A tych, którzy zginęli, było czternaście tysięcy siedmiuset, oprócz zmarłych z powodu Koracha” (Lb. 17,14).

Innym razem Jahwe rozgniewał się na Izrael za to, że mężczyźni wiązali się z kobietami z innych plemion, a część ludu brała udział w ofiarach składanych innym bożkom. Jahwe podaje Mojżeszowi taki sposób naprawienia tego występku: „Zbierz wszystkich winnych przywódców ludu i powieś ich dla Pana wprost słońca, a wtedy odwróci się zapalczywość gniewu Pana od Izraela” (Ks. Liczb 25, 4). Mojżesz przekazał sędziom Izraela rozkaz zabijania mężczyzn, którzy współżyją z obcymi kobietami. „I oto przybył jeden z Izraelitów i przyprowadził Madianitkę do swoich braci przed oczami Mojżesza i całego zgromadzenia Izraelitów, którzy lamentowali u wejścia do Namiotu Spotkania. Ujrzawszy to kapłan Pinchas, syn Eleazara, syna Aarona, chwycił w rękę włócznię, opuścił zgromadzenie, poszedł za Izraelitą do komory namiotu i przebił ich obydwoje, mężczyznę Izraelitę i kobietę – przez jej łono. I ustała plaga wśród Izraelitów. Zginęło ich wtedy dwadzieścia cztery tysiące” (Ks. Liczb 25, 6-9). Taka surowość dziwi tym bardziej, że Mojżesz również za żonę wziął Madianitkę.

Winą za egzekucje na Izraelitach Mojżesz obwinił Madianitów. Zorganizowana zostaje wyprawa wojenna, w trakcie której wymordowani zostają madianiccy mężczyźni, także królowie. Dowódcy izraelscy biorą do niewoli madianickie dzieci i kobiety. Kiedy przybywają do obozu Izraela, Mojżesz wyraża swoje niezadowolenie, gdyż to właśnie przez te kobiety mężowie Izraela byli skłaniani do bałwochwalczego kultu. Mojżesz postanawia: „Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną zostawicie dla siebie przy życiu” (Ks. Liczb 25, 17-18). Jak widać moralność wyznawców Jahwe jest dwoista: kiedy odpowiada to Izraelowi dopuszczalne jest niewolnictwo, a kiedy chodzi o młode dziewczęta, to również współżycie z obcymi kobietami bywa dozwolone.

5. KAPRYŚNOŚĆ I ZAZDROŚĆ

„Ja ukażę ci mój majestat i ogłoszę przed tobą imię Pana, gdyż ja wyświadczam łaskę, komu chcę i miłosierdzie komu mi się podoba” (Wyj. 33,19).

„Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym” (Wyj. 34,14).

KRWAWY KULT

Kult Jahwe nie należał do radosnych lecz był przepełniony ponurymi i krwawymi obrzędami. Ołtarz ozdobiony czterema rogami nieustannie spływał krwią. Za przykład niech posłuży fragment zaleceń jakie daje Bóg w przypadku sprawowania ofiary za grzech arcykapłana: „Przyprowadzi cielca przed wejście do Namiotu Spotkania, przed Pana, położy rękę na głowie cielca, i zabiją cielca przed Panem. Potem namaszczony kapłan weźmie trochę z krwi cielca i wniesie do Namiotu Spotkania. I umoczy kapłan palec we krwi i pokropi siedem razy przed Panem, to jest przed zasłoną Miejsca Świętego. Następnie pomaże kapłan krwią rogi ołtarza wonnego kadzenia, który stoi przed Panem w Namiocie Spotkania. Całą resztę krwi cielca wyleje na podstawę ołtarza ofiar całopalnych, który stoi przed wejściem do Namiotu Spotkania” (Kpł. 4,4-7).

Są też podstawy, aby przypuszczać, że Jahwe nakazał składanie ofiar z ludzi: “Jeżeli kto poświęci co ze swej własności dla Pana jako “cherem”: człowieka, bydlę albo część gruntu dziedzicznego – to ta rzecz nie będzie sprzedana ani wykupiona. Każde “cherem” jest rzeczą najświętszą dla Pana. Żaden człowiek, który jest poświęcony dla Pana jako “cherem”, nie może być wykupiony. Musi on być zabity” (Kpł. 27,28-29).

PRAWO

Przepisy ustanowione przez Jahwe są bardzo rygorystyczne. Poniżej został przytoczony ich reprezentatywny wycinek.

„Sześć dni będziesz wykonywał pracę, ale dzień siódmy będzie dla was świętym szabatem odpoczynku dla Pana; ktokolwiek zaś pracowałby w tym dniu, ma być ukarany śmiercią” (Wyj. 35,2).

„Ktokolwiek spośród synów Izraela albo spośród przybyszów, którzy osiedlili się w Izraelu, da jedno ze swoich dzieci Molochowi, będzie ukarany śmiercią” (Kpł. 20,1-2).

„Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu albo matce, ściągnął śmierć na siebie. Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica. Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swego ojca, odsłania nagość ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli. Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli. Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli. Jeżeli kto bierze za żonę kobietę i jej matkę, dopuszcza się rozpusty: on i ona będą spaleni w ogniu, aby nie było rozpusty wśród was.” (Kpł. 20,9-14)

„Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie.” (Kpł. 20,27)

„Jeśli się bić będą mężczyźni, mężczyzna i jego brat, i zbliży się żona jednego z nich i – chcąc wyrwać męża z rąk bijącego – wyciągnie rękę i chwyci go za części wstydliwe, odetniesz jej rękę, nie będzie twe oko miało litości” (Pwt. 25,11-12).

Jahwe szczególnie koncentrował się na przewinieniach względem jego samego. W trakcie, gdy Izraelowi przekazywane było prawo, zdarzyło się, że „syn pewnej Izraelitki” pokłócił się ze swoim współplemieńcem i przeklął imię Pana. Bóg nie waha się w swoim wyroku: „Każ wyprowadzić bluźniercę poza obóz. Wszyscy, którzy go słyszeli, położą ręce na jego głowie. Cała społeczność ukamienuje go. Potem powiesz Izraelitom: Ktokolwiek przeklina Boga swego, będzie za to odpowiadał. Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią” (Kpł. 24, 14-16).

W innym miejscu Jahwe mówi: „Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: “Chodźmy, służmy bogom obcym”, bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi – jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego – nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. Ukamienujesz go na śmierć (…)” (Pwt. 13,7-11).

W prawie Jahwe nie ma miejsca na przebaczanie, wręcz przeciwnie oparte jest ono na zemście: „Ktokolwiek zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią. Ktokolwiek zabije zwierzę, będzie obowiązany do zwrotu: zwierzę za zwierzę. Ktokolwiek skaleczy bliźniego, będzie ukarany w taki sposób, w jaki zawinił. Złamanie za złamanie, oko za oko, ząb za ząb” (24, 17-20).

Jahwe dopuszczał w swych prawach praktyki, które dzisiaj uznajemy za nieludzkie, jak np. niewolnictwo: „Kiedy będziecie potrzebowali niewolników i niewolnic, to będziecie ich kupowali od narodów, które są naokoło was” (Kpł. 25, 44). Zresztą sam Jahwe też ma niewolników: „Moimi bowiem niewolnikami są Izraelici. Oni są moimi niewolnikami, ci, których wyprowadziłem z ziemi egipskiej. Ja jestem Pan, wasz Bóg” (Kpł. 25,55).

STRACH

Śledząc postępowanie Jahwe od początku dziejów po wejście Izraela do Kanaanu poznajemy Boga, traktującego człowieka niczym niewolnika. Podstawowym czynnikiem wymuszającym posłuszeństwo był miecz Jahwe wiszący nad człowieczym plemieniem.

Szczególnie objawia się to w losach Izraela, któremu za postępowanie zgodne z kodeksem Jahwe obiecana została pomyślność, zaś za grzech, czyli łamanie prawa, groziły następujące przygody: „Pan ześle na ciebie przekleństwo, zamieszanie i przeszkodę we wszystkim, do czego wyciągniesz rękę, co będziesz czynił. Zostaniesz zmiażdżony i zginiesz nagle wskutek przewrotnych swych czynów, ponieważ mnie opuściłeś. Pan sprawi, że przylgnie do ciebie zaraza, aż cię wygładzi na tej ziemi, którą idziesz posiąść.” (Pwt. 28,20-21) i dalej „Pan dotknie cię wrzodem egipskim, hemoroidami, świerzbem i parchami, których nie zdołasz wyleczyć” (Pwt. 28,27) – ta litania ciągnie się przez 54 wersy. Dla sprawiedliwości należy dodać, że przekleństwo poprzedzone jest błogosławieństwem i wymieniem dobroci, jaką ześle Bóg za trwanie po jego stronie. Błogosławieństwo zmieściło się w 14 wersach.

Jahwe, Bóg, którego imię jest „straszliwe” odległy jest od Boga miłości. Oceniając go współczesną miarą orzeklibyśmy, że to krwawy plemienny bożek, którego czciło ponad 3000 lat temu prymitywne pustynne plemię. Bo, czy miłościwy, wszechmocny i uniwersalny stwórca wypowiedziałby ustami swych proroków takie słowa: „Patrzcie teraz, że ja jestem, ja jeden, i nie ma ze mną żadnego boga. Ja zabijam i ja sam ożywiam, ja ranię i ja sam uzdrawiam, że nikt z mojej ręki nie uwalnia. Podnoszę rękę ku niebu i mówię: Tak, ja żyję na wieki. Gdy miecz błyszczący wyostrzę i wyrok wykona ma ręka, na swoich wrogach się pomszczę, odpłacę tym, którzy mnie nienawidzą. Upoję krwią moje strzały, mój miecz napasie się mięsem, krwią poległych i uprowadzonych,głowami dowódców nieprzyjacielskich” (Pwt. 32,39-42).

PODSUMOWANIE

Dla niektórych Czytelników zgromadzona w tym artykule wiedza może okazać się zupełnie nowa i zaskakująca. Ci, którzy odrzucili wiarę w Jahwe jako naszego stwórcę, mogą uzasadnić jego okrucieństwo tym, że Jahwe to nic więcej niż żydowski mit, starożytne bóstwo ze wszystkimi atrybutami, jakie posiadali ówcześni bogowie: porywczością, megalomanią. Ten czy ów dojrzy w Jahwe kulturowe narzędzie zastraszania skonstruowane przez kapłanów dla łatwiejszego sterowania ludem.

I dla tych, którzy w Jahwe widzą stworzyciela nieba i ziemi znajdzie się pocieszenie. Nie trzeba nam się lękać surowego Boga zabijającego nieposłusznych – wszakże największa ofiara przebłagalna dokonała się dwa tysiące lat temu, wyzwalając nas spod władzy prawa.

Autor: Maciej Mikurda
Źródło: iThink

OD AUTORA

Wszystkie cytaty pochodzą z trzeciego wydania “Biblii tysiąclecia”. Podziękowania i gorące pozdrowienia dla Adama, którego dociekliwość sprawiła, że artykuł ten powstał.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Wizje czy omamy?

Tak wygląda twarz Boga

Helena umarła



55
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kochamkoty

Ten artykuł to jakies totalnie nieporozumienie świadczace o tym, że osoba która to pisała albo czytała jakieś pojedyncze zdania wyrwane z kontekstu albo ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem! Ja czytałam biblię i jestem oburzona manipulacją autora tego artykułu. Jest takie powiedzenie” jak sie chce psa uderzyć to kij się zawsze znajdzie. Bzdur zawartych w tym artykule i fałszywych bezpodstawnych zarzutów jest tyle, że obalanie ich zajęłoby mi mnóstwo czasu ale jutro się tym zajmę bo nie mogę spokojnie patrzeć jak ktoś takie bzdury wygaduje o Jahwe

zxc

Na logikę rzecz biorąc – Jahwe musiał być CZŁOWIEKIEM! (uważanym za boga jak np. faraon)

rokita

Niestety tak to już wymyślił wielki kapłan.
Wystarczy komuś powiedzieć część prawdy, trochę fikcji w środek i na koniec też prawdę.
I mamy nie małą łamigłówkę. Mało kto zdoła odkryć prawdę a może i nikt.
A teorii powstanie tyle ilu ludzi nad tym będzie rozważać.

JamiroQ

Ta co kochakoty jest już tak zmanipulowana, źe innej manipulacji nie chce przyjąć do wiadomości :)
Biblia to tylko mity żydowskie – nic mniej i nic więcej.

Lightfighterus

Taaa,
Napracował się Autor, w gruncie rzeczy żeby mimowolnie stwierdzić rzecz oczywistą: Słowo Boże pisane przez ludzi odzwierciedla w 100% wady i poglądy PISZĄCEGO a nie “obiektywnie” istniejącego Boga. Wszak i dziś są tacy, którzy z “głęboką” wiarą “modlą się” o ZEMSTĘ na sąsiedzie! Podobnie i Autor wystawia tym tekstem świadectwo o sobie a nie o Bogu ! Inteligencji odmówić nie można, ale “wąż” jest “najsprytniejszy” i Autor pewnie nawet nie wie, że to dla niego tak mozolnie się napracował ! Polecam nie czytać Nowego Testamentu, bo to za wcześnie jeszcze, na razie w skupieniu obejrzeć nie taki stary znowu film “Adwokat Diabła” ! Szczerze polecam i niech Bóg będzie z Tobą !

tomek_kRk

Taki troche jak Stalin ten Jahwe :P Dla mnie tekst dobry, ale nie odkrywczy. Już dawno zauważyłem takie smaczki w starym testamencie dlatego nie wyznaję takiego boga

LeeFu

Zgadzam sie z OPINIA autora artykulu. Zupelnie podobnie mozna spojrzec na papieza ktory tez uwaza sie bogiem prawie. Chromole takie religie ze inny staje przed stworca bo boga nie ma…POzdrawia

maciek

nie rozumiem oburzenia czytelników tego artykułu. Mnie również bardzo intryguje to zagadnienie. Lekturą Starego Testamentu byłem zszokowany. I teraz następne pytanie – nie posłużę się jednak tutaj konkretnym wersetem z NT – w rozmowie z Faryzeuszami Jezus mówi, że zły jest ich panem. W związku z tym mam pytanie – czy ten kto wywodzi Izraelitów z Egiptu to nasz Bóg? A może demon podszywający się pod naszego Boga? Konsekwencje starotestamentowych ustaleń widać do dzisiaj a jak wiadomo “po owocach ich poznacie”. Od razu powiem jedno – ja nie stawiam tez tylko pytania.

Heh!

Można wyznawać, można nie wyznawać. Ale nie o tym.
Trochę filozofii.
Niektórzy nie wyznają takiego Boga bo im to nie pasuje do ich światopoglądu. Że jest karzący, że potrafi być okrutny lub stronniczy itd.
Wyznają sobie oni coś innego. Lub nic nie wyznają.
Pytanie natomiast jest takie, jaka jest w tym prawda?
A jeśli jednak prawdą było by że Bóg istnieje i jest właśnie takim mściwym stwórcą. Stworzył sobie ludzi i chce aby byli posłuszni jego prawom. Za ich prawidłowe wypełnianie czeka ich nagroda, za nieposłuszeństwo czeka ich kara. To wtedy odwracanie się od takiego wszechmocnego stwórcy bo nie podoba się sprawa wiecznej kary było by głupie. Nawet jeśli wydaję się że taki stwórca jest okrutny. Zwłaszcza że Bóg zsyła na ludzi kary cielesne na ziemi czasem bez ich winy. Jednak jest tam powiedziane że życie doczesne jest niczym przy życiu po śmierci. Nie znamy intencji takiego karania ludzi przez takiego Boga.
Możliwe że masz pokazać swoją wytrwałość? Okrucieństwa których doświadczamy w życiu doczesnym mają być niczym przy tym co czeka odstępców od praw, narzucanych przez takiego Boga.

Jeśli Bóg jest miłosierny przede wszystkim i każdy dostąpi obiecanej nagrody po śmierci to trzymanie się jego praw jest bezpodstawne. Trzeba żyć swoim życiem.

Możliwość o reinkarnacji to jest jeszcze inny temat.

Lub czwarta możliwość że żaden Bóg nie istnieje, że nic po drugiej stronie niema. Wtedy nie ma się czym przejmować, no chyba tylko tym że inny człowiek lub jakieś losowe zdarzenie pozbawi cię życia.

To jest sprawa na dłuższe przemyślenia. Bo pisanie że takiego czy innego Boga nie będę wyznawał bo mi się nie podoba jego taka czy inna twarz to może być ślepy zaułek.

Heh!

@maciek.
Istnieje taka możliwość.

Velevit

Jest więcej opcji, np. panteizm czy deizm, które są o wiele bardziej przekonujące niż wyobrażenie Boga jako super człowieka :P Moim zdaniem przypisywanie Bogu cech- jakichkolwiek ludzkich namiętności to nieporozumienie.

Natan Sztobryn

“Wiele napisano, a jeszcze więcej się napisze, tekstów o Biblii, Bogu i stworzeniu. Im więcej się pisze, tym bardziej to prawdziwe źródło – Biblia – skrywa się pod warstwami interpretacji.”
Ten artykuł jest tego przykładem.
Autor wykazuje się jedynie pobieżną znajomością Biblii, swą pseudoanalizę przeprowadza w oderwaniu od epoki, wnioski wysnuwa na podstawie wybiórczych zdarzeń, których znaczenia nie jest w stanie pojąć a celowo pomija szereg tych, które przeczą tokowi jego rozumowania.
Jeśli pozwoli mi na to redakcja Wolnych Mediów w przyszłym tygodniu chcę opublikować artykuł polemizujący z powyższą niesprawiedliwą opinią.

ojczym

Jahwe jest wszędzie, uważajcie! bo Jahwe zapoda wam wieczne piekło! po śmierci,
jak go bedziecie obgadywać! Módlcie się i ukorzcie, a na tacę nie żałujcie!

pokachontas

Jahwe jest wszędzie, uważajcie! bo Jahwe zapoda wam wieczne piekło! po śmierci,
jak go bedziecie obgadywać! Módlcie się i ukorzcie, a na tacę nie żałujcie!

hm :-)))))
dobre z tą tacą najlepsze
jest tyle wiar i przekonań z którymi ludzie się po prostu rodzą nie może być że jedni z powodu wiary pujdą do nieba drudzy do piekła
a pieniążki psze pana to ludzki wynalazek
droga do nieba usłana jest dobrem,czynami, modlitwą, roztropnaścią, szacunkiem ,wyważeniem słów i czynów, cierpieniem
trzeba być człowiekiem nie kanalią co grubo daje w tace
i macie racje że BÓG karze ale nigdy tak by skrzywdzić- to zawsze ma sens i cel na wiele sobie zasłużyliśmy poprostu
pozdrawiam

gabriellla

Moim zdaniem p. Dorota Rabczewska niechcący powiedziała prawdę na temat twórców Biblii. Mam jednak nadzieję, że ma ona większe zaufanie do Nowego Testamentu i uznaje Jezusa Chrystusa za swojego Pana Zbawiciela.

@Heh
“To wtedy odwracanie się od takiego wszechmocnego stwórcy bo nie podoba się sprawa wiecznej kary było by głupie. Nawet jeśli wydaję się że taki stwórca jest okrutny.”

To się nazywa hipokryzja. Robienie czegoś ze strachu wbrew sobie (albo w zgodzie ze sobą dla własnych korzyści – oportunizm).
Jakieś zasady trzeba mieć, więc jeśli coś śmierdzi to się w to nie wchodzi :)

“Jeśli Bóg jest miłosierny przede wszystkim i każdy dostąpi obiecanej nagrody po śmierci to trzymanie się jego praw jest bezpodstawne.”

True.

Dobrze jest też nie wybierać spośród żadnych sugerowanych opcji i mieć własną tylko dla siebie :) …najlepiej maksymalnie otwartą.
Interesujące, że czasem mówi się, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła (czyli ignorancja to pierwszy stopień do nieba? :) Albo ignorancja jest błogosławieństwem?).

@realista
“…ciekawa będzie polemika z cytatami z biblii, no nie mogę się doczekać!”

Ja również. Polemizować nie mam zbytnio ochoty, ale z chęcią przyjrzę się porywającej dyskusji :)

mr_craftsman

ludziom zindoktrynowanym jakikolwiek przekaz sprzeczny z dotychczasową indoktrynacją wydaje się być czymś straszliwym i oburzającym.
stąd głosy emocjonalnej krytyki…

elviz

Nie przeczytałem wszystkiego, przestałem gdy doszedłem do momentu:
“Kiedy Ewa i Adam kosztują zakazanego owocu okazuje się, że wąż mówił prawdę: Ewa i Adam żyją nadal”
Mi się wydaje że Adam i Ewa nie żyją, umarli wygnani z raju po kilkuset latach. Mylę się?

Gregor

W świetle starotestamentowych tekstów, wyrwanych z kontekstu (bo jakże by inaczej!), celem była próba uwypuklenia problemu charakteru Boga znanego z I części Biblii. Cóż, uważny czytelnik świętej księgi dojdzie po jej lekturze, że idee Bogów ze Starego i Nowego Testamentu gryzą się po prostu ze sobą. Przy założeniu, że większość z tekstów starotestamentowych, to relacja pobliska historycznej, można właśnie taki wniosek wysnuć, wizualizując Boga jako demiurga – superistotę, czy superczłowieka, wyposażonego w technikę, którą dopiero teraz jesteśmy w stanie ogarnąć rozumem, bez zbytniego przesadzania z tzw. cudami. Takiego obdzierania bogów z tajemnicy boskości dokonywał np. Erich von Daniken. Inny pokrewny mu w pewnym sensie naukowiec – Zachariasz Sitchin, w swoich książkach opisuje starożytny Sumer, w którym również pojawiają się istoty ni to boskie, ni to anielskie, a na pewno o wiele wyżej stojące w rozwoju od człowieka, nawet współczesnego. Jednak te istoty – Aunaki – uczący ludzi jak żyć, budować, uprawiać ziemię, leczący ich, itd., te istoty zdaje się nie podawały się za bogów! Kolejną sprawą rzucającą trochę światła jest nowotestamentowa wypowiedź, w której jest mowa, że prawo – dekalog z góry Synaj, został dany ludziom przez Boga ale poprzez Aniołów! Zresztą, biblijny opis stworzenia człowieka zawiera stwierdzenie o tym, że jacyś MYŚMY stworzyli go na swój obraz i podobieństwo, tzn. zaryzykowałbym stwierdzenie: jacyś Aniołowie a nie Bóg, w każdym bądź razie w Jego imieniu. Ci starotestamentowi Aniołowie, co do których relacje można również obok tekstów sumeryjskich, znaleźć np. w Wedach (podobne atrybuty, sposoby działania, latające pojazdy, itd.), z mniejszym, czy większym powodzeniem, no i niekoniecznie z dużą dozą empatii w stosunku do niesfornego człowieka – bardzo często odznaczali się typowo ludzkimi cechami, ale nie da się jednak wszystkich ciemnych kart tej historii zepchnąć na barki jej posłusznych obserwatorów – pisarzy (proroków), którzy tą historię przy okazji mogli zinterpretować w taki sposób, w jaki było to wygodne aktualnie panującemu władcy oraz poprzez własny, prymitywny sposób myślenia gęsto naznaczony ostracyzmem. Wracając do definicji Boga, celem odnalezienia punktów wspólnych z Bogiem nowotestamentowym, Boga miłości, którego reprezentował Chrystus – z którego zdaje się niesłusznie ludzka historia, również próbowała uczynić Boga – najbardziej odpowiada mi idea Boga chrześcijan gnostyków, dla których Bóg nie jest karzącym demiurgiem, ale jest w każdym z nas.

Velevit

Dla zainteresowanych literaturą Zecharii Sitchina książki do pobrania:

http://chomikuj.pl/Velevit/*5bFILOZOFIA*2cNAUKA*2cRELIGIA*5d/*5bEZOTERYKA*2cUMYS*c5*81*5d/Zecharia+Sitchin

Gdzieś tam mam też “Wspomnienia z Przyszłości” Danikena.

Heh!

Filozofii ciąg dalszy.
Teoretycznie nie chodzi o robienie czegoś ze strachu, wbrew sobie. Chodzi mi że nam się wydaję że pewne zasady powinny być takie jak nam się obecnie wydaje, jak mówi nam nasz światopogląd. Natomiast wcale tak nie musi być. Prawda jest taka że czy wtedy, czy obecnie żyjemy tylko w swoim własnym wyobrażeniu. A jaka jest prawda?
Jeśli Bóg jest wszechmogący i karze za występowanie przeciw niemu to postępowanie zgodnie ze swoim widzimisię i wystepowanie przeciwko jego zasadom to by było gorzej niż samobójstwo. Wieczne męki jakich nie doświadczysz w życiu cielesnym to ma być kara, a nie straszak. Nie przypominam sobie żeby były wymieniane przyszłe męki w którejś z ksiąg. Jakby ktoś chciał straszyć to coś by tam wymyślił.
Obecnie ludzie negują taką starotestamentową wizję Boga bo jest on zbyt mściwy lub nieprzewidywalny. Bo Bóg który jest miłością nie może być mściwy. Możliwe że nie może.
Ale przecież ma być sprawiedliwy. To za zło ma odpłacać nagrodą czy karą?
Jest wiele rzeczy których my obecnie nie uważamy za złe a wg zasad starotestamentowego Boga były one złymi uczynkami.

Co do hipokryzji, mało kto z nas lubi pracować. Ale do pracy chodzi aby podtrzymać swoją egzystencję. Nie lubi ale chodzi. Może sobie później za te pieniądze pojechać na wymarzone wakacje itd. Coś za coś. Dlaczego nie miał by być to również w sferze duchowej?
Ludzie mają obiecane dobro jakiego nie są w stanie sobie wyobrazić ale najpierw muszą pokazać swoją wytrwałość podczas życia doczesnego. Mają tu do wypełnienia swoje jakieś zadanie opisane w prawach i obowiązkach.

Mi również nie podobają się pewne rzeczy ze starotestamentowej wizji Boga. Jeśli chodzi o logikę to nie jestem do końca przekonany że za każdym razem to Bóg był sprawcą pewnych rzeczy. Są pewne obietnice i wydarzenia które nie są sprawiedliwe, ale te obietnice zawsze dotyczą życia doczesnego a nie życia po śmierci. Przeszło mi również przez myśl że sprawcą tych wydarzeń mogła to być siła podająca się za Boga. Z drugiej strony jest w starym testamencie bardzo dużo rzeczy które wydają się nam nielogiczne.
Natomiast przypisywanie Bogu cech typowo ludzkich bądź starania w zrozumieniu zasad postępowania w sposób w jaki my widzimy świat jest trochę niedorzeczne skoro w religii monoteistycznych Bóg jest niepoliczalny, jest nie do ogarnięcia naszym umysłem. Może mieć tyle cech i rodzajów postępowania jakich my sobie nie wyobrazimy.

To tyle jeśli chodzi delikatne filozoficzne wywody.

Heh!

Co do słowa “My”. Można również powiedzieć że Bóg mówił do swojego syna, części siebie Chrystusa, który jak mówi pismo święte był z Bogiem zanim powstał świat w tym również i pierwszy człowiek.

Velevit

Rzecz w tym, że Bóg nie jest też ani miłosierny ani mściwy. Wątpię też by czegokolwiek od nas wymagał, gdyby tak było, powiedziałby nam raczej wprost o co mu chodzi :)) Nie uważam by Bóg był w ogóle istotą, taką jak to w zwyczaju mają przedstawiać Go religie. Prawdziwy Bóg to wszechświadomość, proces, energia, substancja wypełniająca wszechświat, to w gruncie rzeczy wszechświat sam w sobie, wraz z wszystkimi elementami które się nań składają. Taka jest moja wizja Boga i nieskromnie acz szczerze myślę, że się w tej materii nie mylę. Natomiast wersja z Biblii to zwyczajny faszyzm, a ja faszyzmowi mówię ZAWSZE “NIE”, nawet jeżeli pochodzi on od samego Boga, bez względu na konsekwencje !!!

Stella

To nie Doda wymyśliła że Żydzi byli pod wpływem narkotyków, tylko izraelski naukowiec z uniwersytetu w Jerozolimie. Nazywa się Benny Sharon. Jego wersja jest taka, że izraelici chodzący z Mojżeszem, mogli być pod wpływem środków halucynogennych. Używanie halucynogennych ziół w obrzędach religijnych, nie jest niczym dziwnym. Używają ich do dziś niektóre chrześcijańskie kościoły w Meksyku, w celu wywołania wizji. Co do Biblii to popełnia się błąd traktując ją jako źrodło historyczne. Takie zdarzenie jak exodus Żydów z Egiptu prawdopodobnie nigdy nie miało miejsca. A to z tego powodu, że nigdzie w Egipcie nie znaleziono najmniejszej wzmianki o tym w kronikach starożytnych. Egipcjanie mieli bardzo wysoką kulturę, potrafili pisać i wszystko skrupulatnie zapisywali. Nie ukrywali nawet wstydliwych dla Egiptu zdarzeń. Natomiast biblijny potop, mógłbyć takim ogromnym tsunami. Coś takiego może i nas czekać w niedalekiej przyszłosci.

Heh!

Velevit, ja tam nie chcę nikogo tu kierować w tym kierunku rozumowania co opisałem. Tylko chciałem pokazać że wszystko zależy od punktu widzenia.

Stella, Egipcjanie natomiast zapisali w swoich kronikach 5 lat wielkiego urodzaju a po nich 5 lat głodu podczas których ludzie zadłużali się aby później sprzedać się w niewolę.
Wielu naukowców uważa tamte zdarzenie za pierwszy w świecie kryzys gospodarczy o jakim nam wiadomo.
Ktoś tam kogoś zniewolił za żywność. Pokrywa się to z opisem biblijnym.
Co do Exodusu żydów. Są również naukowcy którzy odnajdują pewne poszlaki że nie jest to takie proste jak się ogólnie przyjmuje. Jest wiele szkół które potwierdzają duże związki z starego testamentu z Historią. Natomiast nie są one oficjalnie przyjmowane bo być przyjmowane nie mogą. Podobnie się ma sprawa z kulturą słowiańską itd. To wszystko co podważa od dawna poważane i nauczane tezy jest z góry przekreślane jako nieprawidłowe. Jest o tym trochę materiałów na necie jak i powstało trochę filmów o tym.

Heh!

Tu masz jeden wykład, oczywiście możesz go nie brać na serio jako że archeolog jest stronniczy. Z drugiej strony obecni archeolodzy których teorie są powszechnie przejmowane również są stronniczy.
http://www.youtube.com/watch?v=OSl31lTNAOk&feature=player_embedded

Velevit

Te halucynogeny tłumaczyłyby, dlaczego Żydzi przez 40 lat błądzili na Pustyni Synaj, która jest ponad 5 razy mniejsza niż powierzchnia Polski, już nie wspominając o tym że by przejść z Egiptu do Palestyny wystarczy iść wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego. Heh, jak na nomadów to chyba niezbyt dobrą orientację w terenie mieli co nie?! :)) Już kiedyś pisałem nieco nt. historii Żydów, nie chce mi się tego powtarzać. Fakt faktem Stary Testament zawiera mocno spreparowaną wersję wydarzeń z tamtego okresu, to bezwartościowy materiał propagandowy i to wątpliwej jakości. Taka jest moja opinia i póki co nie widzę żadnych argumentów, które mogłyby ją nadwątlić.

pokachontas

jeśli wierzyć w najnowsze badania pewnych kręgów (pomocne wywody szypowa) Bóg jest przede wszystkim myślą koncepcją która trzyma całą materie każdy atom daje siłe między najmniejszymi cząstkami nadaje sens i właściwości wymiarów
materia to skromny procęt wszechświata istnieje dzięki temu że na drugim końcu szali jest ciemna materia rozumiana w tym kontekście jako dług masy i ładunku zawartych w materii.a końcowy bilans jest zerowy w nicości- wychodziło by że wszystko trzyma ta myśl, idea
ktoś zasugierował że jest to pierwszy krok w poznaniu Boga a zarazem dowód na Jego istnienie.
w tej koncepcji faktycznie jak mówisz Velevit
“Rzecz w tym, że Bóg nie jest też ani miłosierny ani mściwy”
bo jest On wszystkim co widzimy i czujemy
wtedy ma sens cała opowieść o stworzeniu i nawet przestaje mieć znaczenie czy kościół czy darwin mają racje- bo na jedno wychodzi
pozdrawiam

Rave

Denny tekst pisany zupełnie bez wyobraźni. Dajmy na to, czławiekowi udało się stworzyć jakieś zwierzę, istotę… kto dyktuje warunki, stworzenie czy twórca? To chyba logiczne że skoro coś “stworzyłem” to chcę aby zachowywało się tak jak ja chcę, było mi posuszne i co najważniejsze, wdzięczne za życie. Zwłaszcza że nic o sobie nie wie i nie ma pojęcia co jest dla niego dobre, a ja wiem wszystko o tym “projekcie” bo sam to “stworzyłem”. Proste!
Tyle że ja niebyłbym taki miłosierny i jakby mi te “mrówki” nie chodziły jak w zegarku. Po prostu – zlikwidował bym je.

Velevit

@Rave

Ja wobec tego sam zgłosiłbym się jako pierwszy do kasacji, słowo daję !

@Pokachontas

Słuszna konkluzja, myślę podobnie.

@Velevit
“Bóg to wszechświadomość, proces, energia, substancja wypełniająca wszechświat, to w gruncie rzeczy wszechświat sam w sobie, wraz z wszystkimi elementami które się nań składają.”

Obecnie bym to sprowadził do pojęcia grawitacji, której nadal nikt nie może rozgryźć :)

@Rave
“Dajmy na to, człowiekowi udało się stworzyć jakieś zwierzę, istotę… kto dyktuje warunki, stworzenie czy twórca? To chyba logiczne że skoro coś “stworzyłem” to chcę aby zachowywało się tak jak ja chcę, było mi posuszne i co najważniejsze, wdzięczne za życie.”

Jeśli ktoś jest na tyle głupi, że tworzy coś, co nie za bardzo chce słuchać stwórcę, to już jego problem. Żal.
Jeśli chciałeś udowodnić głupotę stwórcy, to Ci się udało. Ja tego nie powiedziałem, żeby nie było ;)

podchorazy

g… nie artykul

Hassasin

biblia to żydowski wałek na mediach …trwajacy juz 5 tysiecy lat…..bo : jedno pytanie sie cisnie : jak istota najwyzsza mogła wybrac tylko JEDEN naród……smierdzi wałkiem ….cel ? zawsze ten sam ! MONOPOL ….tym razem na wiare

Velevit

@Heh

Obejrzałem wykład, który zaproponowałeś, jak na mój gust jest słabiutki. Pomijając interpretacje prelegenta i całe emocjonalne podejście; same artefakty wydobyte w trakcie wykopalisk archeologicznych, o których mowa są niewystarczające by potwierdzić autentyczność wydarzeń opisanych w Starym Testamencie. No kurcze, równie dobrze można by uznać, że odkrycie Troi dowodzi autentyczności fabuły przedstawionej w “Iliadzie” Homera. Każda mitologia zawsze zawiera elementy, które w pewnym stopniu spajają ją z rzeczywistością. Pewne elementy z pewnością się zgadzają, inne dopasowuje się przy pomocy interpretacji… ale zupełnie nie rozumiem jak można na podstawie tego typu poszlak (bo tak należy to nazwać) usprawiedliwiać i uzasadniać całokształt rewelacji przedstawionych w owej księdze, które to są tak irracjonalne, nielogiczne i sprzeczne często same z sobą. Ja pierdykam, Ci ludzie- naukowcy z filmu- wykształcone i inteligentne jak sądzę osobniki naprawdę wierzą, że treść Biblii to słowo Boże, wierzą w to, że Bóg pomagał Żydom powalać mury i niszczyć miasta, nakazywał mordować, gwałcić kobiety, “splątał” całej populacji Ziemii języki i podzielił by żarli się między sobą po wsze czasy… Co za głupota ! A dowodem na to ma być odnalezienie jakiegoś ołtarza, fragmentu ściany czy cyprysowej ceramiki gdzieś na pustyni ?! Jak to jest, że ludzie uwierzyli w to, iż takie rzeczy miały miejsce tylko kiedyś w zamierzchłej przeszłości, a obecnie Bóg jakoś zaniechał ujawniania się ludzkości ?! Co za głupota. Naprawdę jestem o wiele bardziej skory uwierzyć w to iż Jahwe był podającym się za Boga kosmitą, na co pewnie znaczna większość zareaguje histerycznym śmiechem, nie dostrzegając w swojej żałosnej postawie, że to o “niebo” rozsądniejsza interpretacja aniżeli bezmyślna wiara w ułomnego Boga- faszystę i rzeźnika.

Zaznaczam, że cała treść mojego komentarza nie dotyczy osoby użytkownika Heh! To takie moje ogólne refleksje, do których skłonił mnie wspomniany film :))

Fajnie to napisałeś Velevit, uśmiałem się :) Nie żebyś głupoty pisał, po prostu humorystyczna konstrukcja ujmująca to wszystko najprościej jak się da.

amen ra ;)

Heh!

Nie chodzi mi o autentyczność ogólnie doktryny ze starego testamentu tylko o autentyczność historyczną pewnych rzeczy opisanych w starym testamencie.
No cóż Iliada i Odyseja było oparte na Wojnie Trojańskiej, nie uważam że historia Achillesa, Odyseusza jest prawdziwa. Chociaż mógł sobie wtedy walczy jakiś wybitny wojownik o takim imieniu.

Obecnie właściwie się zaprzecza wszystkiemu co jest opisane w starym testamencie tak jak to Stella wcześniej napisała. Że wszystko jest wymyślone i nie ma poparcia w archeologii itd. Taki punkt widzenia akurat wydaję mi się błędny.
Wiadomo że raczej archeologicznie nie odnajdziemy płonącego krzaka czy czegokolwiek mającego nam uwiarygodnić ogóle przesłanie.
Natomiast mamy tu pewne poszlaki które jednak potwierdzają że wiele z rzeczy fizycznych opisanych w starym testamencie się rzeczywiście działo co już jest niezgodne z obecnie lansowanym i ogólnie przyjętym poglądem że nic z tego ca tam jest napisane nie ma poparcia w archeologii. I chciałem abyście w takim sensie oglądali ten wykład.

Velevit

@Heh! “(…) Nie chodzi mi o autentyczność ogólnie doktryny ze starego testamentu (…)”

Wiem, wiem, nawet przez myśl mi nie przeszło, że mógłbyś chcieć zasugerować coś takiego : ) Jesteś na WM od jakiegoś czasu podobnie jak ja i wydaje mi się, że znam mniej więcej Twoje poglądy. Pisząc swój ostatni post po prostu “popłynąłem”, i cały wywód nie miał de facto nic wspólnego z Twoją puentą- ripostą na komentarz Stelli.

Rzeczywiście, są kwestie z Starego Testamentu, które da się poprzeć odkryciami archeologicznymi, a także dokumentami pochodzenia innego niż izraelskie. Niestety sposób wykorzystania całego “dzieła” budzi wręcz odrazę, i zapewne stąd bierze się u ludzi tendencja do negowania Biblii jako całokształtu. Ja również przejawiam ową tendencję, jestem tego świadomy. Dla mnie Biblia jest narzędziem zbrodni przeciw ludzkości i naprawdę ciężko przechodzi mi przez gardło jakakolwiek forma aprobaty odnośnie jej wartości. W oczach katolików każdy najmniejszy nawet i bezwartościowy argument przemawiający za autentycznością czegokolwiek opisanego w Biblii urasta do rangi niemal fizycznego obcowania z Wszechmogącym :P Toteż wolę pomijać te kwestie milczeniem, co by niechcący nie pogłębiać u ludków i tak już ślepego i bezmyślnego fanatyzmu.

Velevit

@Realista

Nie czytałem tego, brzmi ciekawie… Hmm, może mi się wydaje ale wyczuwam sarkazm w Twoim komentarzu. Gdy wspomniałem o koncepcji Jahwe kosmity miałem na myśli tylko tyle, że jest to opcja znacznie bardziej prawdopodobna i co za tym idzie- poważniejsza niż przekonanie o boskości owego bohatera z ST. A i argumentów przemawiających za tym jest znacznie więcej. Osobiście lata mi to czy Jahwe jest/był Bogiem, kosmitą, demonem czy wymysłem semickiej propagandy. Wiem jedno- gość jest do bani ; )

Velevit

No właśnie, też czytałem o tym, np. w książkach Sitchina. Podałem linka do swojej chomikowej kolekcji w komentarzu nr 24.

Rave

@Velevit, @Raptor – sorry ale strasznie mnie bawi ten tekst ;D zwłaszcza wasze reakcje…

A propo…tak jedziecie i krytykujecie JAHWE ale gdybyście byli wszyscy bystrzy, to wiedzielibyście że przecież co roku wszyscy go wychwalają mówiąc Alleluja, co w tłumaczeniu znaczy właśnie “chwalcie JAHWE” coś mi się wydaje że tu obłudą zaśmierdziało…a może to po prostu niedouczenie? Nie bierzcie tego do siebie ;D

Velevit

@Rave “(…) sorry ale strasznie mnie bawi ten tekst ;D zwłaszcza wasze reakcje (…)”

Twoja sprawa.

A propos… dlaczego uważasz, że wszyscy co roku powtarzają formułę “Alleluja”, skąd ten pomysł ?? : /
Robią to katolicy czy tam ewentualnie chrześcijanie, którym de facto zwisa co to znaczy i kim był Jahwe, po prostu recytują to co ich ojcowie, dziadowie i pradziadowie bez zbędnych refleksji. Stwierdzenie jakoby wszyscy to robili to rzeczywiście obłuda lub wynik niedoinformowania. Bez urazy : )

Velevit

Jeszcze kilka cytatów z Starego Testamentu, które chyba nie pojawiły sie w powyższym artykule:

Odnośnie mordu i gwałtów na podbitych społecznościach, o których wspomniałem udało mi się znaleźć fragment słów Mojżesza po udanym podboju niejakich Medianitów, który to znaleźć można w Księdze Liczb:

“(…) Zabijcie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu. (…)”

Przypominam, że to słowa Mojżesza- najwyższego duchowego orędownika narodu izraelskiego wybranego do pełnienia owej funkcji przez samego Jahwe, tego samego Mojżesza, który wcześniej rzekomo otrzymał od Boga dekalog zawierający miedzy innymi przykazanie “nie zabijaj”. Cóż dziwna sprawa.

Dalej Jahwe:

Księga Ezechiela — część: Wyrocznie przeciw narodom:

“Bo to mówi Pan Bóg: [do Ammonitów:] Dlatego, żeś klaskał ręką i biłeś nogą, i radowałeś się ze wszystkiej chęci nad ziemią Izraelską, przeto ot ja wyciągnę rękę moję na cię a dam cię na rozchwycenie narodów, a wytnę cię z ludzi i wytracę cię z ziem, i zetrę: a poznasz, żem ja Pan! (…)

[do Idumejczyków:] Wyciągnę rękę moję nad Idumeą a zniosę z niej człowieka i bydlę i uczynią ją pustynią od południa, a którzy są w Dedan, od miecza polegną. I uczynię pomstę moję nad Idumeą, ręką ludu mego Izraelskiego. I uczynią w Edom według gniewu mego i zapalczywości mojej: i poznają pomstę moję, mówi Pan Bóg (…)

[do Palestyńczyków:] Oto ja wyciągnę rękę moję na Palestyny a pobiję zabijacze i wytracę ostatek krainy pomorskiej. I uczynię nad nimi pomsty wielkie karząc w zapalczywości: a poznają, żem ja Pan, gdy uczynię pomstę moję nad nimi (…)

[do mieszkańców Tyru:] będzie na rozchwycenie narodów. Córki też jego, które są po polu mieczem pobite będą, a poznają, żem ja Pan! … Oto ja przywiodę na Tyr Nabuchodonozora … Kopytami koni swych zdepcze wszystkie ulice twoje, twój lud mieczem siec będzie [dalej następuje barwny opis masakry Tyru] (…)

[przeciw Sydonowi:] I puszczę nań mór i krew na ulice jego, i będą padać zabici w pośrzodku jego mieczem wokoło: a poznają, żem ja Pan!

[przeciw Egipcjanom:] Oto ja przywiodę na cię miecz i wybiję z ciebie człowieka i bydlę. I będzie ziemia egipska pustynią i spustoszeniem: a poznają, żem ja Pan! … Egipcjany rozproszę między narody i rozwieję je po ziemiach. Oto ja dam Nabuchodonozora, króla Babilońskiego, do ziemie Egipskiej i weźmie mnóstwo jej, i złupi korzyści jej, rozchwyci łupy jej, i będzie zapłata wojsku jego i robocie, którą służył przeciw jemu: dałem mu ziemię Egiptską za to, że mi robił, mówił Pan Bóg [następnie mamy barwny opis pogromu Egiptu] …

Z Egipcjanami mu nie wyszło hehe :D

[przeciw górze Seir:] Oto ja do ciebie, góro Seir, a wyciągnę rękę moję na cię i uczynię cię spustoszoną i pustą. Miasta twoje zburzę, a ty pusta będziesz a poznasz, żem ja Pan! (…) Obrócę cię w krew, krew ma cię ścigać. Ponieważ nie nienawidziłaś krwi, krew ma cię ścigać. Górę Seir zamienię w pustynię i pustkowie i wygubię na niej wszystko, co się tam rusza. Pagórki twoje pokryję trupami, na twych wyżynach, na twych dolinach, we wszystkich parowach padać będą pobici mieczem. Uczynię cię wieczną pustynią, miasta twoje staną się już nie zamieszkane i poznacie, że Ja jestem Pan”

((Ezechielowe 25-35, w przekładzie J. Wujka)

Hah, przyjemniaczek co nie?1 :))

Lecimy dalej:

“Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą” (Wj 20:5 (BT)

Psalm do Jahwego: “Ręką Twoja pogany wytraciła i wszczepiłeś one, udręczyłeś narody i wygnałeś je (…) Dzięki Tobie nacieramy na naszych wrogów i naszych napastników depczemy w imię Twoje” (Ps 44(43),3n)

“Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta i powiedzą starszym miasta: „Oto nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny, nie słucha naszego upomnienia, oddaje się rozpuście i pijaństwu”. Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie” (BT, Pwt 21, 18-21)

“Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa, mówiąc: Chodźmy, służmy bogom obcym, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. Ukamienujesz go na śmierć, ponieważ usiłował cię odwieść od Pana, Boga twojego”

I tak dalej, i tak dalej…

Czy ktoś odważy się polemizować z słowami samego Boga ? Czy komuś nadal wydaje się to śmieszne ?

To żałosne, że ludzie z zaciekłością bronią takich farmazonów. Hitler z swoim “Mein kampf” blednie w zestawieniu z Jahwe i tak wybitnym faszystowskim “arcydziełem” jakim jest Stary Testament.

wątpiąca

polecam tym ,którzy już się “budzą” ze średniowiecznego ociemnienia
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,196
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,193/q,Mity.i.oszustwa.biblijne

pozdrawiam cieplutko:)

Tatat

Ciekawe, bardzo ciekawe, autor poznał i zrozumiał Boga, ba nawet dokonał Jego psychoanalizy, niesamowite.

Tatat

Jedna z płaszczyzn mojej wypowiedzi dotyczy też formy artykułu, o żadnym fake’u autor nie wspomina.

@realista
“…autor zrobił to, co i wielu przed nim – poznał się na fake’u i nam tu o tym napisał.”

No właśnie, zadziwiające, gdyby nie możliwość przeczytania biblii po polsku to pewnie nadal bym miał wypaczony pogląd na te sprawy. Nie ma to jak sięgnąć do źródła wielkiej tajemnicy. Jasnym jest, dlaczego kościół zabraniał przez długi czas czytania tej książki i przez tak długi okres nie była dostępna dla pospólstwa w językach narodowych :)

Jestem ciekaw czy ktoś pokusi się w końcu o nakręcenie mega kasowego filmu opartego ściśle na historii starego testamentu. Krwawe bitwy, super bronie masowego rażenia, miłość, zazdrość, nienawiść, zdrada, zbrodnia i kara. Ogólnie kino akcji pierwsza klasa z efektami graficznymi za miliard dolarów ;) …może by tak cała saga, księga po księdze.

@Rave
“sorry ale strasznie mnie bawi ten tekst ;D zwłaszcza wasze reakcje…”

Moja reakcja była maksymalnie neutralna ;)

elviz

Nie wiem jak to napisać żeby nikogo niechcący nie obrazić. Widzę tu wiele krytycznych wypowiedzi na temat Starego Testamentu.
Dodatkowo oburzenie i niesmak z powodu krwawych scen tam opisanych.
To trochę zakrawa na hipokryzję z waszej strony panowie i panie.
Po pierwsze w czasach opisywanych przez Stary Testament mordy, wojny, gwałty i tym podobne zbrodnie były na porządku dziennym. Względnego bezpieczeństwa można było się spodziewać w większych miastach, poza nimi silniejszy (i bardziej liczny) zgarniał pulę. Przypomnę że nie było wtedy policji, a gęstość zaludnienia była bez porównania mniejsza niż dziś. Trzeba było bronić się samemu. Ludzie walczyli ze sobą, zabijali się i okradali. Sytuację tą można porównać do tego co działo się w USA po ataku huraganu Katrina.
Dopiero Jahwe wprowadził jakieś proste, podstawowe zasady moralne (10 Przykazań właśnie).
Nie oszukujcie się – żyjąc w tamtych czasach robilibyście dokładnie to co ludzie wam współcześni. Byłoby to dla was naturalne, normalne i niepodważalne z tej prostej przyczyny że dorastalibyście otoczeni taką rzeczywistością (o ile dane by wam było dorosnąć). Prosta walka o byt – albo rozwalisz komuś czaszkę, albo ktoś rozwali tobie, zgwałci twoje kobiety i pozabija dzieci. Takie były realia i w takich realiach osadzony jest Stary Testament. Z perspektywy ludzi wtedy żyjących była to opowieść opisująca życie codzienne.
To że dziś możecie się na to oburzać siedząc przed komputerem w ciepłych kapciach to zasługa niczego innego jak Chrześcijaństwa.
Nikt kto zna choćby pobieżnie historię (szczególnie czasy po upadku Cesarstwa Rzymskiego) nie może zaprzeczyć temu że korzenie Europy, a tym samym tzw. cywilizacji białego człowieka tkwią w Chrześcijaństwie. Także Chrześcijaństwu zawdzięczamy współczesne zasady moralne, a jeśli weźmiesz do ręki jakikolwiek zbiór przepisów prawnych (związanych z pospolitymi przestępstwami jak kradzieże i oszustwa) to uświadomisz sobie że jest to nic innego jak tylko rozwinięcie Dekalogu.
Skoro to wierze w Jezusa (Chrześcijaństwu) zawdzięczamy dzisiejszą rzeczywistość (materialną i moralną) to oburzanie się na to jak to kiedyś było straszne i jaki ten Jahwe był krwiożerczy można nazwać tylko hipokryzją.

Rave

@elviz, tu się z Tobą zgadzam…

Heh!

To co dla jednych wydaję się kłamstwem dla innych jest prawdą i na odwrót.

Velevit

Yhm, hmm… Jakie znowu zasady moralne? Jahwe rozwalał najwięcej czaszek, skubany najwyraźniej to uwielbiał i wmówił Izraelitom że to fajne, że też muszą tak robić bo jak nie to się wk…wi i wszystkich ich zakopie żywcem. A później zgodnie z wskazówkami swojego opętanego furią i żądza zabijania pana podążyli katolicy, podbijając całą Europę, Afrykę, obie Ameryki i w ogóle. Założę się Elviz, że do teraz nie przeczytałeś tego artykułu.

Nie potrafię zrozumieć jak po takiej dawce demaskujących informacji można nadal usprawiedliwiać ten za przeproszeniem szmatławiec…

Naprawdę nie rozumiem, ludzie całkowicie postradali rozumy, albo nigdy ich nie mieli…

Dobra, wystarczy, dość już było powiedziane, raczej niepotrzebnie bo powiedzmy sobie szczerze- nie argumenty decydują o wyniku dyskusji.

Czas na KitKat !! hahah

wątpiąca

ten tekst też proponuje dla otwartych na ciekawe wersje – przydługawy aczkolwiek ujmujący:)))
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3283/q,Religia.jako.srodek.wladzy

pozdrawiam

Nat

@Velevicie – artykuł będący odpowiedzią na powyższy już został wysłany. Jak szanowna Redakcja się zgodzi, to pojawi się w Wolnych Mediach i wtedy będziesz miał okazję pokazać klasę (jeżeli ją masz?).

WujekWlodek

Nat 05.11.2009 11:44

czemu te komentarze pochodza z 2009 roku a opublikowano artykul w 2016 ? WHAT THE FUCK IS GOING ON HERE ?!

najśmieszniejsze, że kult tego nie powiem czego do dziś trwa. Polecam http://wlasnowierca.ofp.pl/

pl Polski
X