Matematyka w Ontario nauczana bo bolszewicku

Opublikowano: 12.07.2021 | Kategorie: Edukacja, Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1306

Nowy program nauczania matematyki dla klasy 9 w Ontario w Kanadzie uznaje, że przedmiot ten ma „subiektywną” naturę, a matematyka była historycznie wykorzystywana do „normalizacji rasizmu” i „marginalizacji wiedzy nieeurocentrycznej”

Zmiany w programie nauczania matematyki w Ontario ogłoszone w zeszłym roku przez ministra edukacji Stephena Lecce’a będą obejmować „subiektywne” i „dekolonizujące” podejście do matematyki, jak wynika z dokumentów zamieszczonych na stronie internetowej ministerstwa.

„Matematyka jest często przedstawiana jako dyscyplina obiektywna”, czytamy w części internetowego wprowadzenia nakreślającego „wizję i cele” zaktualizowanego programu nauczania. „Jednak treść i kontekst, w którym matematyka jest nauczana, oraz matematycy uznawani za godnych upamiętnienia a także znaczenie, jakie społeczeństwo przywiązuje do matematyki, są subiektywne”.

Matematyka, czytamy była „wykorzystywana do normalizacji rasizmu i marginalizacji nieeurocentrycznej wiedzy matematycznej”, a przyjęcie „dekolonizującego” i „antyrasistowskiego podejścia” do nauczania matematyki nakreśli jej „historyczne korzenie i kontekst społeczny”. „Program nauczania matematyki w Ontario dla klasy 9 podkreśla potrzebę rozpoznawania i kwestionowania systemów władzy i przywilejów, zarówno w klasie, jak i poza nią, w celu wyeliminowania barier systemowych i służenia uczniom należącym do grup, które były historycznie pokrzywdzone i niedoceniane w nauczaniu matematyki”.

Minister Lecce wcześniej ogłosił, że nauczyciele będą zobowiązani do promowania uczenia się międzyprzedmiotowego i praw człowieka w celu stworzenia „antyrasistowskiego, antydyskryminacyjnego środowiska nauczania”. Zachęca się ich również do włączenia kulturowo specyficznych przykładów, które podkreślają kultury, historie i obecne realia Indian, Eskimosów i Metysów, aby „wnieść do programu matematyki rdzenną wiedzę i perspektywy w sposób znaczący i autentyczny”.

Caitlin Clark, rzecznik biura ministra Lecce, powiedziała, że „nowy program nauczania odzwierciedla zmieniający się świat”.

Autorstwo: Andrzej Kumor
Źródło: Goniec.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 2,75 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Stanlley
Użytkownik

Co jak co ale spodziewałbym się że raczej korporacjom zależy na kadrze dobrze wykształconej, szczególnie w przedmiotach ścisłych – gdyż w ten sposób mogą zdobywać przewagę technologiczną….

co oni kombinują?

janpol
Użytkownik

Ależ to jasne od wieków! Wiedza jaka powinien posiąść obywatel, dzieli się na podstawową ogólną, rozszerzoną ogólnie – szczegółową i fachową szczegółową. Najwięcej “zachodu” jest z tą wiedzą podstawową ogólną, bo ta znowu dzieli się na taką aby nauczyć obywatela kilku podstaw, co powinno być jasne, ale oprócz tego nauczyć jak odróżniać rzeczy ważne od mniej ważnych, czy zupełnie nieistotnych, jakie są podstawy kultury i funkcjonowania społeczeństw, jak wyszukiwać i weryfikować informacje, jak dbać o własne prawa i w końcu, jak się właściwie i wydajnie uczyć (ten rodzaj edukacji przejmują szkoły prywatne z zapewne coraz bardziej selektywnym wybieraniem kandydatów) oraz na takie szkoły (np. publiczne po “reformie” PiS), które uczą pamięciowo całej masy niepotrzebnych bzdur, aby wychować społeczeństwo w przekonaniu, że są durni i nie nadają się do niczego (czyli nauczają “niewolników”, że nie mogą niczego zmienić, bo się nie znają, a np. polityką muszą się zająć “zawodowcy”, bo oni wiedzą najlepiej co jest dla “niewolnika” dobre) ale przy okazji jednak wyselekcjonują pewną grupę ludzi z pamięcią i/lub inteligencją ponadprzeciętną, jako kandydatów do następnego poziomu kształcenia, czyli rozszerzonego golnie – szczegółowego (inżynierowie, lekarze, nauczyciele kolejnych pokoleń “niewolników” itp., itd.). Właściwe “elyty wadzuni” (w tym gospodarczej) posiądą wiedzę fachową szczegółową, z którą zapoznają się na wewnętrznych kursach a w sposób naturalny (i “koleżeńsko – nepotycznie”) kandydaci na te szkolenia będą się wywodzić z tej pierwszej grupy “wykształciuchów” (czyli elitarnych szkół prywatnych).