Dochód bezwarunkowy. Wymysł socjalistów, czy odpowiedź na robotyzację?

Opublikowano: 17.01.2014 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń wpisu: 84

Coraz szersze grupy lewicowo nastawionego elektoratu europejskiego zaczynają artykułować potrzebę zamiany systemu zasiłkowego na dochód minimalny należący się każdemu od państwa. A właściwie dlaczego człowiek miałby pracować? Niech za nas pracują automaty i roboty, a ludzie mogą się zrelaksować.

W nowomowie takie świadczenie nazywa się “bezwarunkowym dochodem podstawowym”. Według tego modelu każdy dostaje pensję od państwa i ma ona być w wypłacana na osobę. Z drugiej strony obywatele nie byliby zobowiązani do żadnej wzajemności w stosunku do państwa. Zdaniem socjalistów będzie to krok na drodze do budowy społeczeństwa sprawiedliwego. Ale oczywiście konserwatywni obywatele zwracają uwagę, że dochód gwarantowany zniechęca do podjęcia pracy tak jak zniechęcają zasiłki dla bezrobotnych. Po co pracować skoro państwo zabiera w podatkach tak wiele, że wypłata netto niewiele różni się od kwoty zasiłku?

Z drugiej strony słyszymy groteskowe zapowiedzi, że państwo “zbuduje miejsca pracy” i rządzący zamierzają tego dokonać podnosząc podatki. Może zamiast opowiadać nonsensy lepiej zastanowić się co robić z trwale bezrobotnymi. Czas się otrząsnąć, to przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy, a nie politycy. Skoro rosną koszty pracy, a przedsiębiorców się niszczy to należy się raczej spodziewać wzrostu bezrobocia i zwolnień, bo w firmach, w przeciwieństwie do państwa podejmuje się racjonalne decyzje.

Obserwowany obecnie szybki rozwój automatyki i robotyki i coraz większe opodatkowanie pracy może spowodować, że przedsiębiorcy będą zwalniać następnych niewydajnych ludzi i zastępować ich automatami, przykład pierwszy z brzegu to kasy samoobsługowe, czy stacje paliw bez pracowników. Celem prowadzenia biznesu jest przecież zarabianie pieniędzy, a nie tworzenie miejsc pracy, wręcz przeciwnie dobry biznes polega na poprawie wydajności i celem jego jest zatrudnianie najmniejszego możliwego personelu.

Gdy uzmysłowimy sobie te proste reguły można dojść do wniosku, że pracy będzie nieuchronnie coraz mniej, a opodatkowanie jej na poziomie dobra luksusowego, czyli prawie 50%, wskazuje na to, że świadomi są tego też nasi rządzący, którzy już obecnie traktują zatrudnienie jako coś rzadkiego. Podejmuje się jeszcze próby petryfikacji stosunku pracy do czego służy absurdalny kodeks pracy, teraz jeszcze, aby żyło się lepiej delegalizuje się bezharaczowe formy rozliczeń za pracę.

Co zrobić jednak z tymi, których praca warta jest mniej niż wyimaginowana płaca minimalna wymyślona przez polityków? Skoro liczba takich nieszczęśników ze względu na robotyzację będzie raczej wzrastać, to albo wyjdą oni kiedyś na ulicę, albo zapewni się tej armii jakieś minimum egzystencji. Utrzymujemy przecież prawie milion urzędników, a w dużej mierze koszt ich etatów jest właśnie taką wynaturzoną formą dochodu bezwarunkowego. Lepiej byłoby, żeby zamiast urzędowania po prostu brali pieniądze za nic, bo wtedy nasz kraj miałby szansę się rozwijać. Nie zapominajmy, że ktoś przecież będzie musiał na te zasiłki zarobić.

Pomysł brzmi intrygująco, ale ze względu na jedną ludzką cechę, chciwość, trudno wierzyć w jego powodzenie. To chciwość pcha nas do działania i to, że ktoś dostawałby pieniądze za darmo nie oznaczałoby, że czułby się szczęśliwy, bo potrzeby rosną i pieniędzy zawsze byłoby za mało. Odejście od modelu pracuj, aby żyć, wydaje się teraz po prostu niewyobrażalne, ale kto wie, jakie jeszcze przełomy szykuje nam przyszłość. Być może na przykład drukarki 3D zmienią świat i za 10 lat będziemy się śmiali z dzisiejszych problemów.

Autor: lecterro
Źródło: Zmiany na Ziemi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Dochód podstawowy w Wielkiej Brytanii?

Miraże dochodu podstawowego

Włochy wprowadziły dochód bezwarunkowy



29
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Fenix

@W pomyśl o sobie ,co byś robił gdybyś miał BDP ? I daj innym mysleć ,każdy ma swój sposób na życie ,to jego życie! Nie panstwa, nie władzy . Mówisz ze ciebie minnimum satsfakcjonuje i będziesz oglądać nowele , wolna wola . Kiedy mówisz , mów za siebie , o sobie.

Fenix
Jaką pracę Ty byś wykonywał mając BDP? :)

Fenix

@Aida Ja wykonuję pracę dla siebie . Władza w panstwe zagroziła mi, ze jesli podejme się odpłatnej pracy zabierze minimum , to które dostaje za lata pracy . Z BDP podróżowałbym , szukał tego co daje radość, przestrzeń ,swobodę i wolność poznania nowego.

Luk

BDP to piękna idea rodem z Zaitgeista, ale w praktyce nie do zrealizowania na chwilę obecną. I nie chodzi mi o problemy produkcyjne i techniczne ale polityczne. Żeby państwo mogło w ten sposób funkcjonować musimy mieć obieg gotówki zamknięty (chyba że byłaby to ogólnoświatowa inicjatywa). W przeciwnym razie banki inwestycyjne i inne spekulacyjne instytucje wyprowadziłyby walutę za granicę i musielibyśmy drukować PLNy żeby móc utrzymać wysokość świadczeń. Skończyłoby się hiperinflacją i biedą która i tak już nad nami wisi. Jak na razie skupmy się na odzyskaniu wolności. BDP może poczekać.

Fenix

@Luk co znaczy dla ciebie odzyskać wolność? Jak chcesz to zrobić ? Co dla ciebie znaczy wolność i wolny człowiek , definicja . Wolny od czego, lub kogo ?

adambiernacki

Chciwość biedaków i ludzi pozbawionych możliwości założenia rodziny i godnego życia z powodu pracy za 1000 PLN też mnie przeraża. Jest tyle dowodów na to, że przez takich dzieci w Etiopii głodują i toczą się wojny. Bydlaki no.
Luk – banki można zawsze znacjonalizować a spekulantów wieszać:-)

Problemem jest opór psychiczny ludzi, a nie ustanowienie nowego systemu. Jeśli ludzie bez istnienia pieniędzy sobie życia nie wyobrażają i zajęcia sobie nie potrafią wynaleźć bez motywowania kasą, to współczuję. “Tylko nudni ludzie się nudzą”

Fenix

@agama ludzie się nie nudzą, są zniecierpliwieni , zniechęceni , pozbawieni złudzeń ze obecny system , coś dobrego zrobi dla jednostki i zapewni dobrobyt życiu .

błąd, samemu, a raczej w zorganizowaniu, coś trzeba robić a nie czekać na łaskę pańską.

nefalin

Jak można być negatywnie nastawionym do rozwoju robotyki i automatyki? Powinniśmy przecież w imię rozwoju dążyć do tego aby ludzi wyręczały maszyny w czynnościach przy których obecność człowieka nie jest konieczna i do tego aby ludzie poświęcali swoją energię na robienie tego co jest im najbardziej potrzebne do indywidualnego rozwoju i rozwoju całej cywilizacji. Trzeba zmienić cały system i oprzeć go na technologii i na gospodarce opartej na zasobach.
http://tzmpolska.org/
http://www.thevenusproject.com/

pablitto

BDP (albo coś na kształt) to moim zdaniem po prostu dziejowa konieczność.
Obracam się w “świecie”-powiedzmy- wysokich technologii, i oszczędzając długiego wywodu – w tym sensie my tu w Polsce mamy przerąbane względem tzw. Europy Zachodniej (gdzie coś a’la BDP de facto częściowo funkcjonuje, tylko w innej biurokracji). Znam naprawdę wielu ludzi, którzy robią naprawdę interesujące rzeczy – i brak im do zrealizowania swych pomysłów, ba – działających “prototypów”, oczywiście kasy, ale także i “świętego spokoju”. Czyli nie martwienia się o to, co włożyć do przysłowiowego gara.
Przykład – znajomy został w końcu programistą z krwi i kości utrzymującym się spokojnie z tej profesji po… napieraniu ~10 lat w jakiś bezsensownych pracach, z pracą w markecie włącznie. To 10 lat stracone dla społeczeństwa przez niewykorzystanie potencjału tego człowieka.
– Ktoś mądry zaraz powie – no tak, ale to też była jakaś szkoła życia, zaprawił się chłopak w boju etc… – więc krótko “spuentuję” – programista około 40-stki to powoli emeryt w tym charakterze pracy, a “szczyt formy” (potencjał + jużodrobina doświadczenia) występuje koło 30-tki… które to lata osobnik ów spędził na totalnie bezkonstruktywnych zajęciach. I tylko dzięki swemu uporowi w końcu dopiął swego, gdyż obawiam się, że wielu ludzi zostałoby na tym “levelu” :/
-w każdym razie to jednostkowy przykład, ale obrazujący z grubsza wiele historii, które znam z autopsji w “środowisku”. Po prostu marnujemy masę życia na głupią walkę z “rzeczywistością” (i nie chodzi mi tu o prawa fizyki, a te durne systemy, w których żyjemy) – i część (spora?) ludzi się po prostu poddaje po latach. Przecież niemal każdy miał jakieś pasje, zdolności – i często rozmawiając po latach z ludźmi – co z tego zostało? – hmm… no właśnie – wiesz, poważne życie – praca, rodzina, kredyt… … …

Jeśli o mnie chodzi – krótka piłka – dajcie nam BDP, a wkrótce założymy społecznie Polską Agencję Kosmiczną w jakimś Pcimu Dolnym w stodole u pana Henia ;) i polecimy w kosmos.

Oczywiście – część ludzi mając BDP się zahleje, zadraguje, albo jeszcze gorzej (zaczną oglądać 24h/d Telenovela TV i TV-shop ;) – i co z tego? Czy dzisiaj jest inaczej? Czy BIEDA broni nas przed nałogami? Przed marnowaniem życia?? Czy dziś nikt tego nie robi??

Jako, że zdarzyło mi się pracować przy kilku dużych kontraktach – niezłym było porównanie “sił” użytych do tego samego przedsięwzięcia przed wojną, a dzisiaj. Więc przed wojną pracowało tam ok 3 000 ludzi. Dziś – nieco ponad 100. Czyli ponad 3%. Za jakieś 10 lat ta ilość spadnie spokojnie do 1%.

Pytanie – co robi dziś te 97% ludzi nie potrzebnych już przy takich robotach? – lata w kosmos? znajduje z powodzeniem pracę w mitycznych “usługach”? Obecnie świetnie radzi sobie w branży IT? Została urzędnikami, by wszystko jeszcze sprawniej działało ;) ? ?

Do tego szybka puenta – dobry system on-line do załatwiania debilnych spraw urzędowych, likwidacja (min. części) debilnych urzędów typu ZUS, czy 80% urzędników Urzędu Skarbowego zajmującego się ści(ą)ganiem podatku dochodowego (który stanowi najmniejszy przychód skarbówki – to fakt) i… i miliony ludzi nie muszą pracować w tym kraju – to źle czy dobrze? -że “stracą” bezsensowną pracę polegającą na przelewaniu codziennie pustego w próżne, a my nie musimy utrzymywać armii ludzi wykonujących wirtualnie-niepotrzebne prace?

Refleksja na koniec – “przetarg” ;) na “komputeryzację” (jakże potrzebnego) ZUS’u na pięknym rządowym kontrakcie z pewną firmą pewnego pana z Gdyni kosztował “spoleczeństwo” (czyli nikogo) tyle, co stworzenie Polskiej Agencji Kosmicznej i wysłanie analogicznej misji Pathfinder na Marsa… – 2 razy (!).

Innymi słowy – wydaje mi się, że kraj który pierwszy wprowadzi BDP da takiego kopa, że sąsiedzi technologicznie zostaną w tyle. Do tego – jeśli ktoś chce Ferrari – proszę bardzo, niech na nie zapracuje. BDP nie oznacza akcji “Ferrari dla każdego”, tylko “dochód podstawowy”. I tak – oczywiście kosztem społecznym będzie zachlanie się i zwarzywienie części społeczeństwa – pewnie nie mniejszym jak np. beztroskie zlikwidowanie byłych PGR-ów na pocz. lat ’90… za co płacimy do dzisiaj, i jeszcze płacić będziemy.

Nie rozumiem, dlaczego takie rzeczy jak BDP kojarzy się głównie z jakąś “lewicą” czy “Zeitgeistem” zapominając o zdrowym rozsądku. Czemu nikogo jakoś nie przeraża, że ~100 lat temu produktywność 1 istoty była np. 50-krotnie mniejsza, a płacono wtedy znacznie mniejsze podatki, i pracowała często tylko głowa rodziny na całe jej utrzymanie? Dlaczego przeciętnemu Aborygenowi zapewnienie bytu rodzinie zajmuje średnio 3-4 h dziennie, i to na pustyni?
Gdzie zatem ląduje całe to bogactwo wypracowane przez postęp i maszyny? hę?

Kuniec.

mr_craftsman

powszechność darmowego “dochodu” skończy się jedynie tym, że będzie się za niego dało kupić jedynie przysłowiową suchą bułkę i kawałek blachy nad głowę, żeby przy jedzeniu bułki nie zmoczyło.

ludziom, którzy nie potrafią sobie wyobrazić efektu takiego rozwiązania, polecam doskonałą książkę Limes Inferior, ś.p. Janusza Zajdla – być może ona troszkę otworzy wam oczy

BDP to nic innego, tylko prosta droga do orwellowskiego scenariusza 1984 !
to zabicie jakiegokolwiek oporu!

lboo

@pablitto: Całkowicie sie zgadzam, niestety są dwie przeszkody, pierwsza to silna grupa możnych której zależy na tym zeby społeczeństwo było głupie, drugie mentalność ludzi którzy uwierzyli że są głupi i pozwolili sobą manipulowac.

Jako społeczeństwo jeszcze nie dojrzeliśmy do tego pomysłu.

pablitto

– czytałem Limes Inferior (to współcześnie powinna być prawie Biblia ;), Orwella też – i się nie zgadzam.
Jeśli rządzą nami jakieś ciemne siły (z zewnątrz?) – to pewnie mamy małe szanse na “normalność” ;) – ale czy tak jest? Jaki mamy wybór?

co do przeszkód – to oczywiście, że nie jesteśmy za bardzo dojrzali do BDP, podobnie jak do demokracji bezpośredniej, konsensusu, czy latania w kosmos (i niedaj Boszsz jeszcze spotykania innych cywilizacji ;) … ale zatem kto ma to w końcu zrobić i kiedy? Mają to zrobić kolejne pokolenia jeszcze bardziej wychowane w coraz bardziej d3bilnym systemie edukacji i rzeczywistości koncernowo-bankokratycznej? Poza tym – no raczej wydaje mi się, że mam JEDNO świadome życie na tej planecie – dlaczego zatem czekać na niepewną dojrzałość przyszłych pokoleń? Mam czekać na następne wcielenie, aż coś tu się zmieni?

PS. patrząc na współczesną “gimbazę”, to nieraz wydaje mi się, że jesteśmy coraz dalej niż bliżej jakiejś cywilizacyjnej “dojrzałości” ;)

PSS. co jest większym “zabiciem jakiegokolwiek oporu”? – dawana przez “państwo” (a kto w ogóle powiedział, że za kilkadzieisąt lat będzie to wciaż “państwo”?) jałmużna bez łaski, czy utrzymywana (sztucznie?) bieda i jałmużna dawana z “Bożą” łaską? Czy praca przy durnych pracach, tylko po to, by mieć pracę (i mało czasu na myślenie)?

Jest takie bardzo dobre angielskie bodaj przysłowie:
“Dostateczna ilość pcheł nie pozwala psu myśleć o tym, że jest tylko psem”.

lboo

@pablitto: “Mam czekać na następne wcielenie, aż coś tu się zmieni?”

Edukowac, edukować, edukowac …

biedak

Mój faworyt: “Nie rozumiem, dlaczego takie rzeczy jak BDP kojarzy się głównie z jakąś „lewicą””. W tym momencie szczerze się zaśmiałem.

Dajcie mi te 800zł DBP a ja zamiast jedzenia kupię za to części do promu kosmicznego.

Nie no, zgrywam się. Plan dobry, ja chętnie popracuję przy rozdawaniu pieniędzy. To będzie jedyny zawód, w którym da radę “zapracować” na ferarri.

Trzeba tylko pamiętać o zmianach językowych. Słowo utopia, błędnie kojarzone z komunistyczną wyspą, od teraz jest synonimem dobrobytu.

Co ja bym robił, gdybym dostał DBP? Pewnie siedział w domu z pistoletem i pilnował, żeby nikt niczego mi nie ukradł.
DBP byłby ostatnim gwoździem do trumny człowieczeństwa.

amateo

Oj chlopie powyzej , pieprzysz farmazony.

Dla emigrantow z UK i Eire to temat bardzo znany. Tu, rodziny z dziada pradziada maja sie dobrze zyjac na garnuszku panstwa. Czy w Polsce wyobrazasz sobie by rodzina z 5tka dzieci leciala sobie na Lanzarote w szczycie sezonu na 2tygodniowe wakacje? Dodam, rodzina zyjaca tylko z zasilkow panstwowych?
… nie snilo sie nawet filozofom… TO JUZ SIE SPELNILO.

GreyDarv

Podstawowy problem to wysokość dochodu gwarantowanego przez państwo. Skoro ma to być dochód podstawowy to powinien starczyć na podstawowe potrzeby czyli mieszkanie, jedzenie, opieka zdrowotna i odzież. Co przy obecnych cenach daje nam minimum w postaci 2000- 2500 zł na głowę, w zależności od miasta w jakim się żyje.

@-chris
większym zabijaniem oporu ludzi jest wymuszanie na nich pracy za niegodne stawki, pracy po godzinach za które nie dostają grosza, a jakikolwiek sprzeciw spowoduje, że stracą źródło utrzymania rodziny. Nic tak nie tłumi godności i przekonań człowieka jak perspektywa skazania na biedę własnych dzieci.

Fenix

@GreyDarv, zgadzam się z tobą ” Nic tak nie tłumi godności i przekonań człowieka jak perspektywa skazania na biedę własnych dzieci.” smutna prawda.

aZyga

A mi to wygląda na taką podwyżkę płac dla wszystkich.Z jednej strony na rynek trafi więcej pieniędzy, co powinno uruchomić wzrost gospodarczy, ale z drugiej strony czy nie spowoduje hiperinflacji ?

Wprowadzcie libertarianizm, będziecie mieli spoleczenstwa na wlasnych zasadach, jedni z BDP zgodnie z ich wolą, a drudzy bez.

mr_craftsman

@GreyDarv

“dochód podstawowy to powinien starczyć na podstawowe potrzeby czyli mieszkanie, jedzenie, opieka zdrowotna i odzież”

zaraz, ale jakie mieszkanie ? jakie jedzenie ? odzież ?
wiesz, dla bezdomnego czy ascety wystarczy bułka, ziemianka i pół tony ziemniaków i worek po nich do odziania.
z kolei miłośnicy złotych łańcuchów będą się domagać szpanerskich dresów i BMW od “państwa”.
prędzej, czy później jakaś grupa będzie bardzo “pokrzywdzona” tym, że oni mają tylko pasztetową, a inni kiełbasę lisiecką i szynkę parmeńską.
towary luksusowe, na które stać tylko tych, co zarabiają więcej – staną się podstawą rozbudowy czarnego rynku, jak teraz narkotyki czy broń.
z kolei rozbudowanie rynku towarów bylejakich spowoduje upadek producentów towarów pomiędzy bylejakością, a ekskluzywnością na którą będzie stać tylko tych, co rozdają “pomoc”.
gdzieś już widziałem taką piramidę społeczną…zaraz..komunizm ? prawie…
acha – prymitywny feudalizm!
chłoponiewolnikom trzeba dać miskę kaszy, norę i kilka pigułek, żeby nie poumierali i pracowali na rasę panów – do tego to zmierza.

Libertus

Dochód bezwarunkowy. Fantastyczna sprawa!
Jeśli zaś ktoś ma większe ambicje to proszę bardzo niech dalej uczestniczy w wyścigu szczurów, albo niech się realizuje w swoich pasjach…. dla każdego coś dobrego…. w takim położeniu człowiek miałby możliwość wejrzenia w siebie… miałby czas… i byłby o wiele szczęśliwyszy niz teraz kiedy ciągle goni jak szalony żeby móc spłacic kredyt… do takiego typu świadczeń jednak jest potrzebna pewna doza świadomości, której wciąz brakuje wśród ludzi… elity jeśli coś takiego stworzą to tylko po to żeby uninąć masowych rewolucji…. a jeśli już coś takiego by stworzyły, to już od nas by zależało jak to wykorzystamy….

Drax

Kto znal choc jedna osobe w zyciu, ktora umarla z glodu? Reka do gory! Bo ja nie slyszalem o nikim – nawet w Afryce, kto umarlby z glodu. I co sobie kupie za to BDP? Wiecej chleba? Wiecej sera? Lepsza pare majtek? Chcecie, zeby panstwo zapewnilo Wam bezpieczenstwo? To do armii idzcie! Postrzelajcie sobie do dzieci w Afganistanie i dostaniecie na moj koszt rente wojskowa – takie BDP – do konca zycia. Milego mordowania.

Fenix

@Drax chcesz uczynić życie ludzkie lżejszym, zabroń pracować na pieniądze ! Likwidacja walut tzw. likwidacja nośnika wartości czegoś. Dajemy by się wymieniać . Zaspokoić podstawowe potrzeby człowiekowi jedzenie , ubranie , wszelkie pieniądze znikają. Tworzymy dla dobra wspólnego, to uwolnienie od chorób ludzi . Budowanie domów i dostawa energii . tzw dozór nad robotami które będą pracować za nas i dla nas ludzi . Dobro ludzi ,korzystamy z tego co stworzymy . Bądźmy Stworzycielami , twórzmy!
Nie pracownikami , czy robot/nikami.

Fenix

@Drax znamy osoby które umierały dla systemu , to wojny . I te które umierają, bo nie potrafią odnaleźć się w systemie , to nędza . Przyszedł koniec na tych chciwych , którzy nie mają umiaru w bogaceniu się ,przez wyzysk ludzi . Koniec temu systemowi któremu podporządkowano ludzi !System tworzony by służył ludziom ,przez moralnych ludzi , kontroler kontrolowany .

obecny

BDP tak ale w parze ze zniesieniem ochrony patentów lub ochrony ważnej przez np. 2 lata.

pl Polski
X