„Żelazny tron” faraona w piramidzie Cheopsa?

Opublikowano: 18.07.2018 | Kategorie: Historia, Nauka i technika, Wiadomości ze świata | RSS komentarzy

Przeczytano 386 razy!

Przed kilkoma miesiącami poinformowano, że naukowcy pracujący przy projekcie Scan Pyramids zauważyli nieznane dotychczas pomieszczenie znajdujące się w piramidzie Cheopsa. Urządzenia badawcze zarejestrowały pusty obszar o długości co najmniej 30 metrów.

Giulio Magli, dyrektor Wydziału Matematyki i profesor na wydziale Archeoastronomii Politechniki w Mediolanie wysunął jedną z pierwszych hipotez dotyczących funkcji tajemniczej komnaty.

„Piramida Cheopsa została wybudowana około 2550 roku przed Chrystusem i jest jednym z największych i najbardziej złożonych pomników architektury. Do jej wewnętrznych komnat można dostać się wąskimi tunelami, z których jeden nagle się rozszerza i podnosi tworząc przed wejściem do komory grobowej Wielką Galerię. Nowo odkryte pomieszczenie znajduje się nad tą galerią, ale jego zadaniem nie było zmniejszenie nacisku na nią, gdyż już jej sufit został zbudowany specjalną techniką przewidzianą do tego celu” – stwierdza Magli.

Zdaniem uczonego, funkcji nowo odkrytego pomieszczenia należy szukać w Tekstach Piramid. „Istnieje interpretacja, która dobrze zgadza się z tym, co wiemy o egipskich zwyczajach grzebalnych zapisanych w Tekstach Piramid. Z tekstów tych wiemy, że faraon, przed dotarciem do gwiazd na północy, musi przejść przez ‚wrota niebios’ i zasiąść na swoim ‚żelaznym tronie’. W piramidzie Cheopsa znajdują się skierowane na północ cztery wąskie szyby o rozmiarach chusteczki do nosa. Wedle Tekstów po śmierci faraon żył w niebie, w gwiazdozbiorach Smoka i Wielkiej Niedźwiedzicy. Dwa z tych szybów otwierają się na fasadę, a dwa prowadzą do niewielkich drzwi. Jedne z tych drzwi, południowe, były bez powodzenia kilkukrotnie badane. Drzwi północne wciąż pozostają zamknięte. Z dużym prawdopodobieństwem drzwi te reprezentują „wrota niebios”, a północne mogą prowadzić do nowo odkrytego pokoju. W pokoju tym, w jego górnej części, która położona jest dokładnie pod wierzchołkiem piramidy, może znajdować się obiekt niezbędny Cheopsowi po przejściu drzwi – „żelazny tron” wspomniany w Tekstach Piramid.”

Obecnie wiemy, jak taki tron mógłby wyglądać, gdyż znaleziono fragmenty tronu matki Cheopsa Hetepheres I. Dzięki rekonstrukcji przeprowadzonej przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda wiemy, że było to niskie siedzisko z cedru, pokryte złotem i fajansem. Tron Cheopsa może wyglądać podobnie, ale może być pokryty żelazem. Jednak nie zwykłym żelazem, ale materiałem pochodzącym z meteorytów, o których wspominają Teksty. Wiemy, że Egipcjanie znali ten materiał na setki lat przed Cheopsem i wykorzystywali go do produkcji szczególnych przedmiotów dla faraonów. Z takiego właśnie żelaza zrobiono sztylet Tutenchamona.

Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: EurekAlert.org
Źródło: KopalniaWiedzy.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

62 komentarze

  1. Hassasin 13.01.2018 12:08

    Zewnętrzny rozmiar Arki Przymierza (dane z Biblii) stanowi wewnętrzny rozmiar ,,sarkofagu,, z piramidy. A wewnętrzny rozmiar Arki P. jest o ,,oktawę,, mniejszy od zewnętrznego rozmiary ,,sarkofagu,,.
    Cóż, wyłania się z tego obraz że ani to sarkofag ani to arka przymierza. Z opisu biblijnego wynika że to jakieś urządzenie mocy (,,…w nocy słup światła w dzień słup dymu,, ) i nadawczo-odbiorcze. No i jeszcze to że faraon gonił tych Hyksosów-Celtów-Izraelitów po to żeby mu oddali to co jego.

  2. MasaKalambura 13.01.2018 16:46

    Z Biblii wynika że Arka to skrzynia zdobiona, w której znajdują się dwie tablice z przykazaniami i trochę manny. Nie wynika wcale że było to jakikolwiek urządzenie, jedynie tylko, że anioły Boga chroniły to jako Przenajświętsze świętych. I nikt nieczysty tego dotknąć nie mógł.

  3. Hassasin 14.01.2018 09:12

    Nieczysty…znaczy bez uziemiających sandałów.
    Biblia to wałek medialny Rzymu i Judejczyków, potrzebna do poskromienia Słowian.

  4. MasaKalambura 14.01.2018 09:39

    Jeśli nie wierzysz biblii to się nią wcale nie posługuj. A nie piszesz bzdury jakiś urządzeniach kosmicznych.

  5. realista 14.01.2018 11:10

    jeśli nie czytasz biblii z religijnym założeniem, to jest to ciekawy materiał o przybyszach (paleoastronautach) i zamierzchłej przeszłości Ziemi, podobnie jak indyjskie Wedy itp.
    bzdury to wychodzą wtedy, gdy próbujesz przekonać, że np. w księdze Ezechiela nie ma „urządzeń kosmicznych” :D… .. .

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Ez/

  6. MasaKalambura 14.01.2018 16:59

    Realista czyta Biblię. Świat się kończy…

  7. realista 14.01.2018 17:42

    świat się nigdy nie skończy. spokojna twoja rozczochrana.
    on zamarznie… .. .

  8. MasaKalambura 14.01.2018 18:51

    Istnienie się nie skończy. Ale czy świat się nie skończy? Wszystko co ma początek ma i koniec.

  9. realista 14.01.2018 19:07

    nie widzę sensu w takim pseudofilozoficznym wnikaniu.
    dla mnie istnienie i świat to to samo, a to, że się coś ma początek nie znaczy, że ma koniec. przykład – jeśli wyemitujesz foton, to on będzie tak leciał, leciał, leciał, leciał, leciał… i jak w nic nie trafi to nadal będzie tak leciał, leciał, leciał, leciał… .. .

  10. Atos 14.01.2018 19:17

    Myślę, że ten statek z jahve, też będzie leciał, lecial i nie wróci.
    Ps.
    @masa twierdzi, że na białym koniu wrócą.

  11. MasaKalambura 14.01.2018 19:43

    Tak, twierdze ze rydwan tu przybędzie. Choć nie wiem kiedy.

    Zakończenie tego fizycznego świata, czyli Ziemi może być prócz zamarznięcia spaleniem w Słońcu. Zapadnięciem się w czarnej dziurze. Zapadnięciem się w kosmicznym anty big bangu. Zniknięciem w kolizji z innym światem. Wyparowaniem przez niszczyciela światów. Nie wspominając o przeolbrzymiej liczbie trudnych do opisania, możliwych końców przychodzących z wyższych wymiarów/niebios.

    Dzień sądu może mieć wiele imion.

    A z tym fotonem tez nie jest pewne czy wybierze bycie cząstką czy akurat falą. Leci, leci i nagle może zniknąć i pojawić się gdzie indziej, zniknąć zupełnie lub być w kilku miejscach na raz. Nieoznaczoność.

  12. Atos 14.01.2018 20:02

    Stary Testament zawiera wiele opowieści sugerujących, że Izraelici mogli wziąć obcych za Boga. Chodzi nie tylko o słynną wizję Ezechiela, ale również „słupy” prowadzące Żydów po pustyni, obiekt, który wylądował na Synaju czy „wzięcie” do nieba Henocha i Eliasza.
    W 1962 r.ukazała się książka „Les Extraterrestres” („Istoty pozaziemskie”), której autor, Paul Misraki (1908-88) twierdził, że za częścią cudownych zdarzeń opisanych w Starym Testamencie kryła się działalność gości z kosmosu. To oni mieli odpowiadać za wizje Jahwe, aniołów oraz widziany przez Ezechiela „Boży rydwan”.
    Na koniec.
    Jeszcze przytoczę taki oto fragmencik z Księgi Paslmów:”Tedy się ziemia wzruszyła i zadrżała, a fundamenty gór zatrząsnęły się, i wzruszyły się od gniewu jego. Występował dym z nozdrzy jego, węgle się rozpaliły od niego. Nakłonił niebios, i zstąpił, a ciemność była pod nogami jego. A wsiadłszy na Cheruba, latał; latał na skrzydłach wiatrowych. Uczynił sobie z ciemności ukrycie, około siebie namiot swój z ciemnych wód, i z gęstych obłoków. Od blasku przed nim rozeszły się obłoki jego, grad i węgle ogniste. I zagrzmiał na niebie Pan, a Najwyższy wydał głos swój, grad i węgle ogniste. Wypuścił strzały swe, i rozproszył ich, a błyskawicami gęstemi rozgromił ich” (BG, Ps 18,8n)

  13. realista 14.01.2018 21:40

    Masa, a dla ciebie koniec świata to koniec Ziemi? ludzkości?
    ha, ha! a ja mówiłem o wszechświecie. jakże dwie, całkiem różne skale…

    a nieoznaczoność nie znaczy, że foton decyduje czy jest cząstką czy falą, no ale nie będę wchodził w taką kolejną dyskusję… .. .

    PS. i cytacik ode mnie, skoro już cytujemy :):

    „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe
    ujrzałem zstępujące z nieba od Boga,
    przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża.
    I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu:
    „Oto przybytek Boga z ludźmi:
    i zamieszka wraz z nimi,
    i będą oni Jego ludem,
    a On będzie „BOGIEM Z NIMI”.

  14. MasaKalambura 14.01.2018 21:56

    Je mówiłem zarówno o końcu ziemi jak i jej końcu w końcu wszechświata.
    Foton sam nie wybiera ale jak ktoś go obserwuje to zmiana się dokonuje.

    Realista cytuje Biblię. Koniec jest bliski.

    Moje końca zrozumienie to zawieszenie słowa Bądź!, wypowiedzianego przez Najwyższego, które wybrzmiewa w kosmosach teoriami superstrun nas wydrgających. Dzięki Niemu istniejemy. Ta chwilowa cisza będzie końcem wszystkiego co stworzone. Nawet śmierci. W tej pauzie znów pozostanie tylko On. A potem znów nas Bóg wypowie.

    Bądź!

    I będzie Bogiem z nami.

  15. Atos 14.01.2018 22:52

    @Masa. Czegoś nie rozumiem. Który Bóg, jest twoim Bogiem. Nie ten z ufo co zabrał Ezechiela. ?

    Z tych cyt. też wszystko niejasne. Znowu nic nie pasuje.
    Kiedy porównamy atrybuty Boga przedstawione w Biblii z atrybutami Allaha z Koranu, staje się oczywistym, że nie jest to ten sam Bóg.
    Większość ludzi po prostu zakłada, że Bóg Biblii i ten z Koranu to jedno i to samo, jedynie o innym imieniu. Jednak pytanie pozostaje, czy jest tak naprawdę?
    Islam utrzymuje, że Allah jest tym samym Bogiem, który został objawiony w Biblii. Logika nakazuje w pozytywnym sensie, że koncepcja Boga przedstawiona w Koranie będzie zgodna we wszystkim z tą, przedstawioną w Biblii.
    W islamie Allah jest niepoznawalny. Jego transcendentność, wywyższenie sprawiają, że żaden człowiek nie może poznać Allaha osobiście.Podczas gdy według Biblii człowiek może mieć osobistą relację z Bogiem, Allah z Koranu jest tak odległy, niedostępny i abstrakcyjny, że nie sposób człowiekowi poznać go.
    Dla muzułmanina idea, że Allah jest osobą czy duchem jest bluźnierstwem, gdyż poniża to Wywyższonego.Jednak koncepcja, że „Bóg jest duchem” jest podwaliną biblijnej natury Boga, jak uczył sam Jezus Chrystus w Jana 4:24 .
    Niezgodności jest multi.

  16. realista 14.01.2018 23:11

    cyt.:”Realista cytuje Biblię. Koniec jest bliski.”

    biblia jest zwykłą mitologią*, co więc cię tak dziwi w jej cytowaniu?… .. .

    *tylko się masy niepotrzebnie nad nią tak spuszczają.

  17. Fenix 15.01.2018 08:15

    Widzisz , Ja? Wierzysz Ja,w siebie ? Istnieje, doświadczając życia.
    Ja o końcu nie myślę, każdy dzień życia to nowy początek … :) Dzieje się w mikro i makro świecie ,to znaczy wszechświecie !

  18. MasaKalambura 15.01.2018 09:39

    Atos zarówno Koran jak i Biblia wykluczają poznanie Boga osobiście. W Biblii pojawia się zdanie ” kto ujrzał Boga i przeżył?” i wiele innych podkreślających istotę Boga jako najwyższą nieprzenikalną tajemnice. Jednakże nawiązanie osobistej z Nim relacji to coś zupełnie innego. I jest to wręcz obowiązek zarówno w Biblii jak i w Islamie. Dopiero ufając Bogu możesz mówić o sobie wierny Jemu.

  19. Fenix 16.01.2018 10:15

    @ Masa, twój Bóg jest od zniewolonych ludzi, na tronie dla podanych .
    Bogiem wolnych ludzi Ja , duch , informacji, energii, materii.
    Poza czasem, i w tym czasie. Doświadczam życia .
    Ja ,wierny sobie . Nie wierny jemu ? Bo i komu? Ty ciągle oddzielisz człowieka od Boga
    ( myśląc ze nie zasługujesz )? Każdy zasługuje i na to by nazwać się imieniem Ja , Bóg człowiek to jedno. Czy jedno Ja ,podzielone na miliard, czy miliard w jedności Ja , każdy zasługuje. Ja sobie służy !

  20. MasaKalambura 16.01.2018 10:43

    Wskaże ci takie oto momenty, w których jasne staje się, ze jesteś tak jak ja niewolnikiem Stwórcy.
    Stwórca dał ci ciało które musi jeść pic i odpoczywać aby żyć. Jesteś niewolnikiem tych czynności dzięki Stwórcy.
    Stwórca umieścił cię na tej oto planecie, w związku z tym jesteś niewolnikiem jej warunków. Musisz się im poddać, inaczej umrzesz. Jesteś zatem niewolnikiem Tego, który cię tu umieścił.

    Stworca ukształtował twoje ciało w taki a nie inny sposób, w związku z tym musisz spełnić pewne warunki aby być szczęśliwą/ym. Od twojego ich poznania i spełnienia zależy twój wewnętrzny stan. Jesteś ich niewolnikiem. A zatem niewolnikiem Boga.

    Nie ma sensu się przed tym buntować. Nasza wolność w świecie fizycznym jest mocno ograniczona. Niezauważanie tego jest osnaką słabości intelektualnej, na którą lekarstwem jest nauka. Zalecana przez Niepodzielnego Pana stworzenia.

  21. realista 16.01.2018 11:03

    a jeśli to nie stwórca? to chyba cała argumentacja jakby… bierze w łeb, nie?
    a jeszcze jeśli nazwiemy naszą fizyczność warunkami, a nie niewolą, to już w ogóle gadka staje się bezprzedmiotowa…
    ja na przykład nie czuję się przez fizyczność ograniczony, tylko przez nią stworzony. składam się z niej, a to dzięki procesom fizycznym mam świadomość. i ty też ;)… .. .

  22. Fenix 16.01.2018 11:11

    @Masa ,ty masz pana stworzenia , oddajesz mu pokłony ( za chwilę go porzucisz, bo ci się znudzi ):
    Ja , tworzę i doświadczam dzięki niemu, wolna wola (: Świadomych ludzi nam potrzeba .
    @realista prawda.

  23. MasaKalambura 16.01.2018 13:04

    Jeśli wolisz ograniczenia fizyczne ciała i umysłu nazywać warunkami a nie niewolą, proszę uprzejmie. Ale dalej to tylko semantyka poprawiająca nastrój niewolnikowi tych warunków. Jesteś niewolnikiem ograniczeń fizycznych i w tej sferze nie wyjdziesz dalej, niż pozwolił Stwórca tych warunków.

    Możemy też zamiast osobowego Stwórcy zacząć urzywać bezosobowego aktu stworzenia, praw naturalnych, których jesteśmy niewolnikami. To poniekąd ułatwia porzucenie niewolnictwa na rzecz uwarunkowań, wszak nie można być niewolnikiem warunku czy natury. Można być ich podmiotem. Niewola jednak dalej pozostaje niewolą. Tylko dla poprawienia nastroju niewolnika nie musimy go niewolnikiem nazywać.

    Religie jednak proponują spojrzenie prawdzie w oczy i niewolę nazywać po imieniu. Bo tylko poprzez zdefiniowanie obszaru niewoli, rozpocząć można poszukiwanie i odnajdywanie obszarów względnej wolności. Obszarem takim jest duch.

    Stąd pytanie, kto uwolnił swe duchowe ciało i obudził się w nim? Atos, Feniks? Realisty nie pytam.

  24. Fenix 16.01.2018 13:11

    @ Masa ,robisz to codziennie , co noc uwalniasz ducha zasypiając, prędkość poza / przed czasem , odtwarzasz informacje o tym czasie , powrotem do ciała. Gdy widzisz światło ,to co jest szybsze, ty czy cień który rzucasz?

  25. realista 16.01.2018 13:18

    cyt.:”Jeśli wolisz ograniczenia fizyczne ciała i umysłu nazywać warunkami a nie niewolą, proszę uprzejmie.”

    Jeśli wolisz nieograniczoną fantazję nazywać duchem, bogiem, stwórcą, to proszę bardzo. ale dalej to tylko semantyka poprawiająca nastrój niewolnikowi tych samych warunków, i niewolnikowi fantazji na dokładkę.

    sprawa jest prosta – gdyby nie te „ograniczenia” wcale byś nie zaistniał, i nie mógłbyś fantazjować o uwalnianiu duchowego ciała… .. .

  26. MasaKalambura 16.01.2018 13:42

    Jest poważna różnica między śnieniem bezwolnym (które można sobie tylko przypominać po obudzeniu) a śnieniem z pełną tego świadomością, z wolną wolą w śnieniu i w przestrzeni poza ciałem, którego porzucenie obserwujesz. To pierwsze to fantazja. Ale to drugie niczym nie różni się od jawy. Oprócz używanego ciała, które nie ma ograniczeń fizycznych.
    Nie doświadczyłeś, nie wiesz. Nie wiesz czym jest wolność. Jesteś niewolnikiem nie tylko ciała ale i ducha.

  27. realista 16.01.2018 13:44

    to wciąż tylko sen, choć omamiony fantazją umysł bierze to za jawę.
    masz rację, nie doświadczyłem takiej fantazji.

    może nie wiem czym jest, ale wiem, czym wolność nie jest – urojeniem… .. .

  28. MasaKalambura 16.01.2018 13:57

    Zwykła fantazja nie ma umocowania w rzeczywistości, a ta fantazja ma i to mocne. Będąc w astralu oddziałujesz na jawę, a jawa oddziałuje na ciebie.

    Zatem czy to fantazja czy rzeczywistość? Nie odpowiadaj, dokąd nie sprawdzisz. Nie zniewalaj się własnymi przekonaniami. Niewola przekonań jest jedną z najtrudniejszych do porzucenia. I pierwszą jaką porzucić trzeba, by ducha uwolnić.

  29. Atos 16.01.2018 13:58

    @Masa. Krótko i na kolanie.Może wieczorem tobie odpisze.
    1. Ażeby dyskutować o wolności, niezależności, trzeba znać jej definicje. Naukową, duchową czy inną, bo inaczej to jałowe dyskusje.
    Cyt: „kto uwolnił swe duchowe ciało i obudził się w nim”
    Nigdy nie miałem takiej potrzeby, od dzieciństwa czułem się człowiekiem wolnym . Nigdy ciało mnie nie uwierało.
    Może ten link przekaże. Tobie też się to przyda.
    http://psychologiazycia.com/co-znaczy-byc-niezaleznym-jak-byc-niezaleznym/
    Ps…
    Jeżeli chcesz być niezależny i mieć jak najwięcej możliwości wyboru, to musisz ćwiczyć się w samodyscyplinie.
    Tylko ona pomoże Ci zbudować życie, w którym będziesz mógł poczuć się wolny, czyli da Ci możliwość decydowania o wielu sprawach.
    Chcę być wolny. Nie chcę, aby ktokolwiek cokolwiek mi narzucał. Chcę realizować siebie. Nie chcę być zmuszany do czegokolwiek. Czy te słowa oddają też Twoje pragnienia?

  30. realista 16.01.2018 14:03

    cyt.:”Zwykła fantazja nie ma umocowania w rzeczywistości, a ta fantazja ma i to mocne. Będąc w astralu oddziałujesz na jawę, a jawa oddziałuje na ciebie.”

    to jest właśnie ta fantazja. właśnie tak działa. a ty jesteś jej niewolnikiem.
    prawda że nie umiesz i nawet nie chcesz się od niej uwolnić?
    mało tego, nawet nie dostrzegasz, że jesteś niewolnikiem.
    :)… .. .

  31. Atos 16.01.2018 14:17

    @Masa. Myślę, że ten link zrozumiesz.
    Ps. Mnie nic nie ograniczało i nie ogranicza.
    Nigdy nie należałem do żadnej religii, partii czy jakiś ruchów ” sukienkowych”
    To jest ta mała wolność, wolnego człowiek.

  32. MasaKalambura 16.01.2018 14:20

    Jak można stwierdzić że coś jest czymś, jak się tego nie sprawdziło? Takie stwierdzenie to tylko fantazja. Akt wiary, nic zobowiązującego. Kto jak kto ale Realista powinien to widzieć.

    Atos, a więc i ty jesteś niewolnikiem ciała i wyobrażeń? Nigdy nie korzystałeś z wolności ducha, skąd zatem możesz wiedzieć czym jest prawdziwa wolność? Wołasz i wzywasz tylko do kolejnej formy niewoli. Niewoli ego i jego przekonań.

  33. Atos 16.01.2018 14:35

    Znowu twoje teorie „wolności ducha” , czyli narzucone twoje myśli.
    Istnieją tylko te ograniczenia,które sami dla siebie stwarzacie.
    Wolność to stan ducha, a także umiejętność wybierania tego, czego pragniecie, zaakceptowanie własnej odpowiedzialności za życie oraz świadomość, że to Wy nadajecie mu kierunek.
    Wolność wyzwala radość, której brakuje, gdy czujecie się uwikłani, zależni lub pozbawieni prawa wyboru.Wolność jest niezbędna, jeśli chcecie, by światło duszy przeniknęło do Waszej świadomości.
    Na Ziemi macie wolną wolę. Doświadczając efektów swoich decyzji, uczycie się zasady przyczyny i skutku – działania i jego konsekwencji.
    Rzeczywistość ziemska wymaga dokonywania wyborów. Każda sytuacja, w jakiej się tu znajdziecie, wynika z Waszych wcześniejszych decyzji – niezależnie od tego, czy jesteście świadomi swojego wpływu na jej powstanie, czy nie.
    Uczycie się, próbując i wyciągając wnioski z przeszłych zdarzeń. Nie krytykujcie więc siebie ani innych, gdyż rozwijacie się, doświadczając skutków swoich decyzji, także tych błędnych. W szkole wolnej woli, jaką jest ziemska egzystencja, wiele lekcji dotyczy właśnie umiejętności korzystania z wolności.
    Amen.

  34. realista 16.01.2018 14:42

    jako realista obserwowałem wiele fantazji, wiele interpretacji, wiele manipulacji.
    wiem też jak bardzo realne mogą się wydawać wyobrażenia.
    koniec końców i tak wszystko sprowadzało się do człowieka, i jego ego.
    po prostu ci nie wierzę, mimo tego (a może zwłaszcza dlatego), że czytam co piszesz.
    kierujesz się wiarą, a to największy zwodniczy afrodyzjak, z jakim się w życiu zetknąłem.
    wielu już przed tobą zapewniało, przekonanych było, że mają dostęp do wielkiej duchowości. różnymi metodami, z różnych „obozów”, sprzecznie ze sobą. ja tego zwyczajnie nie kupuję.
    bardziej przekonująca jest dla mnie opcja, że świat po prostu sobie jest taki „zwyczajny”, niż że jest jakimś akwarium biblijnego boga z jego „cudami duchowej wolności” w nagrodę za bicie mu pokłonów… .. .

  35. MasaKalambura 16.01.2018 14:56

    Atos
    Żeby to była teoria wolności ducha, może i miałoby sens czytać ciebie dalej.

    Jednak to nie teoria ale praktyka, wynik wieloletnich ćwiczeń i zabiegów, które umożliwiły mi doświadczenie tego stanu. I coraz częstrze jego doświadczanie, bo nie jest jednorazowy wybryk, ale zwiększające swą częstotliwość i długość oraz zasięg drugie życie duchem.

    W dodatku nie ja jeden i nie ja pierwszy, wszyscy mówią to samo. Jeśli szukasz wyzwolenia z niewoli, szukaj ducha, swego własnego duchowego ciała dostępnego dla całej woli i pełnej świadomości. Doświadczaj go. I nie słuchaj niewolników przekonania że nie można, że nie ma sensu lub że się nie da. A szczególnie tych, którzy wmawiają ci że nie warto.

    Realista, naprawde nie spodziewam się od ciebie niczego innego.

  36. realista 16.01.2018 15:09

    ja po tobie również. :)

    ja nie twierdzę, że ty tego nie doświadczasz. ja twierdzę, że jesteś niewolnikiem fantazji, która jest dla ciebie rzeczywistością. ale dla ciebie, a nie rzeczywistością… .. .

  37. MasaKalambura 16.01.2018 15:16

    czym zatem jest rzeczywistość?

    I nie łączmy praktyki wychodzenia z ciała OOBE z praktykami religijnymi, bo żadna ze znanych mi nie uczy sztuki śnienia wprost. Jedynie co znalazłem to wskazówka w Islamie i w Biblii, że kluczem otwierającym bramy pełnego poznania prawdy o rzeczywistości zarówno wewnętrznej jak i zewnętrznej człowieka jest śnienie.

    Wiem również, że daleka droga przede mną, bo oprócz śnienia jest jeszcze widzenie duchem. A to jest u mnie w powijakach. Percepcja krowich oczu to kolejna niewola, z której uczę się wyrwać.

    Co ciekawe, mam takie wrażenie, że żadne ze znanych mi zorganizowanych systemów religijnych i niereligijnych nie jest rozwijaniem sztuki snienia zaiteresowane, bo sztuka ta, obok „widzenia”, natychmiast weryfikuje płytkość duchową i brak rzeczywistego połączenia z duchem przywódców tych systemów i grup. Oto dtaczego nienawidzi się mistyków. Systemy potrzebują niewolników, a nie jednostek operujących samodzielnie własną duszą, potrafiących rozpoznać prawdę i fałsz…

  38. Atos 16.01.2018 15:42

    @Masa.
    Proszę powiedz mi swoją definicję „wolności Ducha”
    Bo jak dotychczas , masz swoją jedyną świętą prawdę, a resztę krytykujesz.
    Samo to , już dyskwalifikuje ciebie , że masz kontakt.
    Ps.
    jeśli ktoś zaczyna kwestionować, przekonania innych , mówić, że tylko to co on uważa jest słuszne , z góry przyjętymi dogmatami danych religii, będzie wtedy tylko niewolnikiem.

  39. MasaKalambura 16.01.2018 15:46

    Wolnośc ducha, to dostęp do ducha i umiejętność z niego korzystania. To wolność percepcji, poruszania się i przemiany.
    Wolny duchem może być tylko ktoś, kto swego ducha ma. Kontroluje. Posiada go wolą i eksploruje nim świat.

    Cała reszta to tylko fantazje na temat duszy. Zero praktyki. A bez praktyki nie ma wolności, jest jej wyobrażenie.

    Dyskwalifikuje mnie, że w przeciwieństwie do was przyznaję, że mam kontrolę nad duszą, a nie was, którzy przyznaliście się do kontroli braku? Przezabawne.
    Na tym portalu był taki cykl słuchowisk „Opowieści poza ciałem”. Więc nie jest to argument wart uwagi. Tacy jak ja są i dają niezależne świadectwo. Zupełnie poza religiami.

  40. Atos 16.01.2018 15:52

    Idąc religijnym tokiem myślenia. Zupełnie nie moim myśleniem.
    Ale ty jesteś więcej boski jak Bóg i wiesz lepiej, co człowiek powinien robić i co uczyć.
    Cytat Ojca Pio:
    Moje największe marzenie, to osiągnąć „Wolność Ducha” , poczuć tę całkowitą swobodę działania. I nie chodzi mi o to, żeby móc latać jak ptak, czy żeby nie mieć nad sobą żadnego kodeksu, który by mi nakazywał to czy tamto. Chodzi mi o wewnętrzną wolność, żebym potrafił mówić to, co chcę powiedzieć, robić to, do czego jestem przekonany.
    Niby to proste i niby tak postępuję, a jednak widzę, że często odpuszczam. W imię zdrowego rozsądku, a w rzeczywistości z tchórzostwa, unikam spięć. Jeśli to nie konieczne oszczędzam sobie słów, o których wiem, że doprowadzą mnie do zmierzenia się z niechęcią drugiego człowieka wobec mnie.
    Myślę sobie, że gdybym był już w Niebie i zszedł na jeden dzień na Ziemię, przecież wówczas bym postępował zupełnie inaczej, zlekceważył bym wszelką presję otoczenia, wszelkie konsekwencje moich słów.
    Sama myśl o takim stanie umysłu, podnieca mnie bardziej niż wystrzelenie się w Kosmos. Być wolnym, teoretycznie każdy może to osiągnąć w jednej chwili, do tego nie trzeba, ani pieniędzy, ani pozycji społecznej, ani walorów intelektualnych, a w praktyce, wydaje mi się, że człowiek szybciej wymyśli lek na nieśmiertelność, niż osiągnie wolność.
    Pewnie pomyślicie: coś chyba Księdzu życie musiało ostatnio w d*** kopnąć. I będziecie mieli rację. Chociaż obiektywnie niczego mi nie brakuje. Oprócz tylko tego jednego, za co mógłbym oddać wszystko: wolności ducha.

  41. MasaKalambura 16.01.2018 15:56

    Ten facet wiedział o czym mówił.
    Wyjść z ciała to dopiero początek.

  42. Atos 16.01.2018 15:56

    Cyt. Pio: ” Chodzi mi o wewnętrzną wolność, żebym potrafił mówić to, co chcę powiedzieć, robić to, do czego jestem przekonany.”
    Ale @Masa, wie naj.
    Nie ma co tematu drążyć dalej.

  43. realista 16.01.2018 15:57

    haha.
    „przyznajesz, że masz kontrolę nad duszą”? ty masz jedynie takie przekonanie. :)
    i nawet jeśli jest w tym cząstka prawdy, powiedzmy wrażliwość na „pole informacyjne”, to cała otoczka i dorobiona filozofia to ta właśnie fantazja.
    operujesz tutaj mglistym, subiektywnym wrażeniem jako dowodem, na swoją „duchową wolność”. kontrolujesz i eksplorujesz świat duchem…
    okeeeeeej, idźmy dalej tym tropem – podaj przykład tej eksploracji… .. .

  44. Atos 16.01.2018 15:58

    Tak..z ciała , następny z chmur.
    Z ciała wychodzą , opisują inne gwiazdy a nie wiedzą co sąsiad robi.
    Daruj sobie…..

  45. MasaKalambura 16.01.2018 16:30

    Daruje sobie. Cała twoja pseudoduchowosc jak na dłoni znowu. Niewolnicy…

  46. realista 16.01.2018 16:35

    hahaha.
    mitoman – niewolnik kwadrat :D… .. .

  47. realista 16.01.2018 16:44

    nie odpowiedziałeś na: „kontrolujesz i eksplorujesz świat duchem…
    okeeeeeej, idźmy dalej tym tropem – podaj przykład tej eksploracji…”
    czyżby jakieś trudności z werbalizacją?… .. .

  48. MasaKalambura 16.01.2018 16:55

    Odpowiadać tobie nie będę zbyt wylewnie niewolniku, bo przyznałeś już wczesniej, że nie ma to sensu. Niewolą przekonań się zasłaniasz.
    A o to, co mam do powiedzenia nie na wiele ci się zda, skoro obserwować tam można wyłącznie morze świadomości, z jakiego kosmos się składa. Wygląda bowiem na to, że wszystko jest żywe i świadome. Nie tylko ludzie ale też rosliny, zwierzęta skały, rzeki, wszystko. Dosłownie morze świadomości. Niezwykłe i zaskakujące w swej wielkości. Wszystko czuje, widzi i reaguje.

    Dlatego właśnie trzeba zobaczyć i poczuć to samemu. Słowa tego nie wyrażą.

  49. realista 16.01.2018 17:06

    i kamienie? i rzeki?
    fiu, fiu…
    a doniczki też?… .. .

  50. realista 16.01.2018 17:11

    spoko, Masa. wiem jak to jest. serio. mi się też czas zapętlił tak, że mogłem wyjść poza niego i dotrzeć do jego źródła. czułem fraktalną strukturę przestrzeni i też mi się świadomość rozlała jak mleko i zaczęła puchnąć jak pianka montażowa, by spoić wszystko w swoim zasięgu w jedność…
    dlatego naprawdę cię rozumiem, uwierz… .. .

  51. MasaKalambura 16.01.2018 17:20

    Twoje wyśmieszki są urocze, prosiaczku. Niewolniczku zadziorny.

    Ale przecież nigdzie cię nie wysyłam. Siedź sobie spokojnie i czekaj. Nic twojej wizji bez twego pozwolenia nie zmieni. Aż do śmierci.

    Niestety Robertem Monroe nie jestem, i takich doświadczeń jak on przekazać nie mogę. Ale to co widziałem dotąd jest ekstra. Polecam pragnącym wolności.

  52. realista 16.01.2018 17:42

    naprawdę, psztyczki nawiedzonego religijnie mitomana na takim poziomie nie mogą mnie zaboleć.
    …niewolniku-kwadrat :D… .. .

  53. Atos 16.01.2018 17:50

    @Masa. Dalej brniesz w nicość. To co ty twierdzisz to święte, inne to diabelskie.
    Ha. To jest taka duchowość, jak powiedział :W 1513 r. – Papież Leon X, który po objęciu władzy zaapelował do kardynałów bardzo osobliwie: “Niech nasz pontyfikat będzie radosny’. Leon X wobec arystokratycznego towarzystwa zawsze pozostawał sobą: “Ileż korzyści przyniosła Nam i naszym ludziom ta bajeczka o Chrystusie, wiadomo.” 
    Patrząc na twoją ocenę ludzi o odmiennych poglądach to , przypomina mi się jahve-kto nie ze mną , będzie wyklęty do 7 pokolenia.
    Ty jako „święty ” powinieneś być cierpliwy do ludzi i spokojnie tłumaczyć.
    Niech będzie na twoje.

  54. MasaKalambura 16.01.2018 18:05

    Atos, ja tylko weryfikuje poziom twojej duchowości która w praktyce oznacza tylko słowne i umysłowe dociekania. Zero praktyki zero doświadczania. Grasz tutaj głównego nauczyciela duchowości, a praktycznie niep jesteś stanie wskazać żadnej ciekawej sensownej drogi. Żadnej z tych dróg nie sprawdziłeś a oceny wydajesz na wszystkie. Oczywiście negatywne.

    Jesteś jak realista. Niewolnik przekonań. Ofiara lenistwa może. Albo tchórzostwa. zdecydowanie nie wolny duch. Poszukiwacz. Bo nawet ciekawości ci brak.

  55. realista 16.01.2018 18:15

    ty nic nie weryfikujesz, tyko konfrontujesz z własnymi przekonaniami.
    ani Atos (o ile wolno mi tak powiedzieć) ani ja nie będziemy eksplorować z tobą duchowo wszechświata, bo żebyśmy mogli tego dokonać musielibyśmy tego tak pragnąć i tak umieć się oszukać jak ty. więc to jest po prostu przynajmniej mało prawdopodobne.

    i już przestań z tymi niewolnikami, bo wychodzisz na zwykłego zarozumialca… .. .

  56. MasaKalambura 16.01.2018 18:27

    Najwyraźniej nie tylko ja, bo sa tu jeszcze cytowany przeze mnie Robert Monroe, twórcy i często słuchacze rozmów poza ciałem, i mam nadzieje całe rzesze cichych podróżników, którzy nie mają ochoty narażać sie na kpiny realistów, ateistów i innych pseudoduchownych kreatorów niesprawdzonych duchem teologii.

    Jaki ze mnie zarozumialec, jak całą dzisiejszą rozmowę zacząłem od stwierdzenia, że jestem tutaj takim samym niewolnikiem jak i wy. Ciałem nie mogę absolutnie nic więcej od was. Przynajmniej potencjalnie. Bo różnimy się. Pewnie lepiej od was gram na skrzypcach. Niewola jednak fizyki jest taka sama.

    Dopiero duszą możemy osiągnąć rzeczywista wolność, a przynajmniej kilkukrotnie większą niż ciałem materialnym. Ale ty wolisz niewolę ciała, bo nie wierzysz – zrozumiałe. A Atos, bo mu sie nie chce – ale duchowy oj aż do księżyca. I to zrozumiałe jest o wiele mniej.

  57. Atos 16.01.2018 19:17

    @Masa. Albo jesteś nie „kumaty” albo od czytania ksiąg , przechodzisz w inny stan świadomości.
    Tysiąc razy już pisaliśmy, że dla ciebie duchowość to , wersety z ksiąg i wychwalanie „Największego ” .
    Dla mnie wiedza i doświadczenie. Ty żyjesz fikcją pustynną , ja to co realne i namacalne. Jesteś sługą systemu religijnyego , ja i mi podobni nie.
    Dla mnie wszechświat to, informacje, neurony itd.
    Czym większe wiedza i doświadczenie, tym większy dostęp do info. Tak w skrócie.
    Dla ciebie „Pan i niewolnik”
    tysięcy lat jogini, rishi i mistycy Wschodu zaczynali wszelkie praktyki od uciszenia swojego umysłu. 
    Umysł ludzki porównywali do pijanej małpy, która skacze, wrzeszczy, szaleje, ale efekty tego wysiłku nie przynoszą mu żadnego pożytku.  Jeśli chcemy coś dogłębnie zrozumieć, poznać trudne tematy, musimy osiągnąć głębszą koncentracje, wyciszyć swój umysł, uspokoić tą pijaną małpę. Cóż dopiero mówić o prawdziwym kontakcie z własną Jaźnią i światem.
    A ty , tak się zachowujesz jak ta wyżej.
    Oceniasz co kto robi , jaki jest (np. Prosiak) , a główka ok. Ci działa?
    Nie zgadzasz się z innym zdaniem , podziękuj za naukę i nie pisz.
    Skąd ty wiesz , co kto robi , czy mu się chce czy nie.
    Masz kompleksy i to duże. Za dużo teorii, a za mało praktyki.

  58. realista 16.01.2018 19:24

    no więc jesteś takim samym niewolnikiem fizyki. i tu minus dla ciebie, skoro tak to widzisz, a nie np. jak ja – że dzięki niej istniejesz. jesteś też niewolnikiem religii, a ja od religii jestem wolny. i tu plus dla ciebie, bo to, że sobie wyfantazjowałeś wolność duchową sprawia, że jest ona dla ciebie realna, a w końcu przeżywamy to, co przeżywamy, a nie to, co jest obiektywnie…
    jednym słowem po 35 postach jesteśmy w tym samym miejscu… .. .

  59. MasaKalambura 16.01.2018 20:44

    Realista, naprawdę nie spodziewałem się, ze poza wyjaśnieniem semantyki słów niewolnik Boga stasowanych w monoteizmie jako uwarunkowany fizycznie i umysłowo w procesie stworzenia urzywanych m.in. w nauce, ze poza tym pójdziemy gdzieś dalej. Mogę tylko dodać, ze w monoteizmie nie chodzi tylko o warunki początkowe, ale tez o wszystkie pozostałe, prócz szkodliwych działań ludzi i wolnych duchów (ocean świadomości)

    Atos, ty nawet nie piszesz o wyciszeniu jako swojej praktyce, tylko o tym ze wiesz ze taka jest. Gdybys faktycznie się wyciszał, i nagromadził tej wewnętrznej ciszy choć trochę, z pewnością miałbyś pierwsze Oobe za sobą.
    Serdecznie pozdrawiam. Dziękuje za naukę, której u ciebie nie szukam i nigdy nie szukałem. Nie chodzi o to, ze nie mam zamiaru z tobą już więcej pisać. Ale nie analizuj proszę więcej mej duchowości ani jej nie oceniaj (masz o niej tylko błędne mniemanie) to i mojej analizy i oceny więcej nie przeczytasz niechcianej.

  60. wrotek 24.01.2018 22:29

    Matko z córką!
    Nie piszcie „piramida Cheopsa” bo Cheops jej nie zbudował.
    Vyse sfingował pochodzenie i sam namalował rzekomy kartusz Cheopsa. Popełnił jednak błąd, i to nie jeden. Namalował to na najnowszej warstwie położonej podczas naprawy (w art. https://www.ancient-code.com/surid-aka-enoch-the-real-pyramid-builder-ancient-texts-reveal-jaw-dropping-details/ ) i użył rodzaju hieroglifów, które obowiązywały 150 lat PO Cheopsie. To tak jakby ktoś znalazł niepublikowane wiersze Mickiewicza zapisane na płycie CD. Niezły bajer.

  61. kuralol 18.07.2018 20:14

    ~Atos. Dzieci mają ”Wolność Ducha” o której piszesz ale są ograniczone fizycznie. Potem tracą swoją wolność na rzecz socjalizacji społecznej i zdobywają wtedy fizyczną pozycję. Wolność masz tylko wtedy gdy patrzysz na świat oczami dziecka. Przestajesz oceniać i rozumować to co widzisz – nie masz na to czasu bo bawisz się życiem. Co to oznacza? Patrzysz bez uprzedzeń i ”kodeksów” czyli socjalizacji wbitej kijem do głowy. To nie jest marzenie tylko ojca Pio tylko oczywisty cel jaki ludzkość powinna osiągać na drodze do rozwoju. Szkoda że zupełnie staje się to już nierealne do wykonania w tej chorej ego-cywilizacji nastawionej na niszczenie. ~Atos MasaKalambura dobrze ci napisał, przestań chodzić w cudzych butach. Podpieranie się dogmatem jest bezsensowne. Zobacz papież na oczach całego świata właśnie rozkłada sektę katolicką. To co dziś jest świętym dogmatem może być zwykłym szambem dla przyszłego pokolenia. Nie ma sensu trzymać się papierków tylko lepiej w tym czasie być człowiekiem. Życie jest jak rzeka, jak masz siły to płyniesz jak nie to opadasz na dno jak muł.

  62. Rocky 21.07.2018 18:37

    Ciekawe czy znowu odkryją pustą komorę, jak parę lat temu, czy może teraz jednak coś będzie. Z tego co wiem to Egipski konserwator nie jest zbyt ufny różnym „odkryciom” i podnieconym nimi ludziom zachodu. Jest dosyć sceptyczny do wszelkich pomysłów robienia dziur w „jego” piramidzie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X