W Żyrardowie nie będzie ulicy Jedności Robotniczej

Opublikowano: 08.11.2019 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 13

Po kampanii rozpętanej w narodowo-konserwatywnych mediach i osobistej interwencji polityków PiS władze Żyrardowa wycofały się z zamiaru pozostawienia w mieście ulicy Jedności Robotniczej.

O zachowanie takiej nazwy, w celu uczczenia robotniczej historii Żyrardowa – miasta, które swoje istnienie zawdzięcza przemysłowi lniarskiemu, apelowała część mieszkańców. Zebrali podpisy, sporządzili petycję do rady miejskiej. Wydawało się, że ta uszanuje ich oczekiwania. Tym bardziej, że chociaż Jedność Robotnicza miałaby zająć miejsce Emila Fieldorfa „Nila”, to słynny generał nie pozostałby bez upamiętnienia. Wstępnie wskazano nawet dla niego skwer przy dworcu kolejowym.

Decyzja rady miejskiej, ustanawiająca ponownie ulicę Jedności Robotniczej, spotkała się jednak z negatywną reakcją w prawicowych mediach. Również europoseł Patryk Jaki ogłosił, że zabiera się za „obronę bohaterów”, którym rzekomo znowu zagraża „komuna”. Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta zorganizował natomiast w Żyrardowie konferencję prasową, podczas której w imieniu „osób z młodego pokolenia” zapewniał, że ludzie w jego wieku chcą czcić antykomunistycznych bohaterów. Mieszkańców Żyrardowa nikt nawet nie spytał o zdanie.

W atmosferze nagonki rozpętanej wokół jego miasta i jego samego prezydent Żyrardowa ustąpił. O decyzji Lucjana Chrzanowskiego poinformował na „Twitterze” poseł PiS Maciej Małecki. Sebastian Kaleta dodał, że samorządowiec zgodził się podjąć współpracę z Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Warszawie, odwiedzi je osobiście, a 16 listopada w Żyrardowie odbędzie się spotkanie edukacyjne na temat gen. Fieldorfa. Na wypadek, gdyby ktoś na nie nie dotarł, IPN zadba również o rozdawanie w mieście broszur z informacjami o „Nilu” oraz o to, by zajęcia na jego temat poprowadzono w żyrardowskich szkołach.

O swojej własnej historii, historii swoich rodzin, nierozerwalnie związanej z przemysłem, strajkami robotniczymi i walką klas mieszkańcy mazowieckiego miasta mają natomiast jak najszybciej zapomnieć.

W innej głośnej sprawie „ulicznej” prawica również nie odpuszcza. Wojewoda podlaski wszczął procedury, które na razie uniemożliwiają władzom Białegostoku usunięcie tabliczek z nazwą „ul. Łupaszki”, a docelowo może wymusić na mieście pozostawienie takiej ulicy.

Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 4,75 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
SZS
Użytkownik
SZS

Bandyci na piedestałach….Fiksum-dyrdum w tej Polin.