Już nie Kaliningrad, ale jeszcze Chmielnicki

Opublikowano: 27.06.2023 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2070

Komisja Standaryzacyjna podjęła decyzję o przemianowaniu rosyjskiego miasta Kaliningrad z powrotem na Królewiec. Tymczasem jeżeli już ma się zmieniać tę nazwę, to możliwe są też jeszcze inne warianty.

Sięgając w głąb historii można by nakazać powrót do pierwotnej nazwy Kaliningradu, czyli do Königsbergu, co łatwo dałoby się przerobić na Królewską Górę, tak jak Grünberg przechrzczono na Zieloną Górę a Hirschberg to teraz Jelenia Góra. Wprawdzie nazwa Królewska Góra jest już w użyciu, jednak dotyczy tylko niewielkiej części Konstancina, o czym mało kto wie oprócz jego mieszkańców. Warto przy okazji przypomnieć, że sama nazwa Konstancin pochodzi od imienia księcia Konstantego, carskiego namiestnika Królestwa Polskiego. Rzeźba z jego wizerunkiem od kilku lat znajduje się w najbardziej uczęszczanym miejscu na dziedzińcu tamtejszego Centrum Handlowego i jakoś nikomu to nie przeszkadza, mimo że to Rusek i w dodatku zaborca. Zaś jeśli chodzi o Królewiec, to rzeczonej komisji najwyraźniej zabrakło wiedzy historycznej, jako że nie zauważyła tego, że sama ta nazwa ma rosyjski rodowód, bowiem w starych rosyjskich zapiskach figuruje jako Koroliewiec.

Wprawdzie dość powszechną praktyką jest dostosowanie nazw zagranicznych miast do własnego języka, to jednak nikt na świecie nie bawi się w całkowite przemianowanie nazw według własnych kryteriów. I tak mówimy Paryż zamiast Paris, Londyn zamiast London czy Wiedeń zamiast Wien. Działa to też drugą stronę. Po angielsku Warszawa to Warsaw a Kraków to Cracow. Jednak nikt nie wpadł na pomysł, aby Nowy Jork nazywać Nowym Amsterdamem, ponieważ pierwotnie nosił taką właśnie nazwę. Przypadek Królewca jest zatem swoistym ewenementem. W Rosji już pojawiły się sarkastyczne komentarze sugerujące, że skoro ma być Królewiec, to może też i Danzig.

Decyzję o zmianie nazwy Komisja Standaryzacyjna podjęła na wniosek 12 osób, które same siebie określiły jako działacze samorządowi i społeczni. Szacowna komisja od stycznia woziła się z decyzją do 12 kwietnia, aby ostatecznie ogłosić ją w przeddzień Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Powiązanie Królewca z Katyniem ma mieć znaczenie symboliczne podobnie, jak większość wydarzeń w naszym kraju, zwłaszcza gdy nadarza się okazja do dokopania ruskim. W uzasadnieniu decyzji komisja stwierdza, iż Michaił Kalinin ponosi współodpowiedzialność za rozstrzelanie polskich jeńców z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, bowiem podpisał się wraz z innymi ówczesnymi członkami Politbiura pod wnioskiem Berii. Spróbowałby się nie podpisać! Nie negując tego faktu, warto jednak zauważyć, że poza tym feralnym i wymuszonym podpisem Kalinin nie był umoczony w stalinowskie represje. Przez wiele lat piastował reprezentacyjną funkcję przewodniczącego Rady Najwyższej. Był zatem jedynie formalną głową państwa, a nie decydentem, tę rolę bowiem zmonopolizował sobie Stalin. Kalinin miał reprezentować ludzką twarz reżimu i tak też był w ZSRR odbierany, o czym może świadczyć nadana mu poufała ksywka Dieduszka Kalinin.

W uzasadnieniu Komisja twierdzi, iż nazwanie dużego miasta położonego blisko granic Polski imieniem zbrodniarza współodpowiedzialnego za decyzję o masowym wymordowaniu Polaków ma w Polsce „emocjonalny, negatywny charakter”. Warto zauważyć, że przez wiele lat nazwa Kaliningrad nikomu nie wadziła i nie miała emocjonalnego, negatywnego charakteru, który nagle został zauważony przez komisję. I trzeba było dopiero dwunastu nadgorliwców, aby na antyrosyjskiej fali mogli się wykazać rewolucyjną czujnością.

Przypadek Kaliningradu może tworzyć kolejne precedensy. Wprawdzie w obliczu wojny z Rosją niezręczne byłaby zmiana nazwy ukraińskiego miasta Chmielnicki, choć upamiętnia ona Bohdana Chmielnickiego, który w XVII wieku był przywódcą antypolskiego powstania kozackiego. Jednak ta wojna kiedyś się skończy i wówczas zblednie dzisiejsze uwielbienie Ukrainy. Czy zatem Komisja Standaryzacyjna nakaże zamianę Chmielnickiego na Płoskirów, czyli powrót do nazwy, które to miasto nosiło w okresie polskiego panowania?

Autorstwo: Bolesław K. Jaszczuk
Źródło: Lewica.pl


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Stary Kulas 27.06.2023 15:08

    Katwitz, Glajwitz, Danzing, Sosnowiec…

  2. Dandi1981 27.06.2023 23:41

    Kraj wlasciciel zmienia nazwy jak to bylo stalingrad, lenigrad it’d a reszta musi uszanowac , precedens polega na tym ze polska zmienia nazwe miasta krore utracila po 2 wojnie swiatowej a wiec nie powini miec wplywu na to mimo ze krolewiec nalezal do polski przez tysiac lat,
    Jak by tak mozna to by zmienili pekin na chindusie it’d nie bylo by konca nonsensow i zrobil sie straszny balagan.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.