Pracowali w fabryce skażonej rtęcią

Opublikowano: 26.01.2021 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 982

Przebywaliśmy miesiącami w hali skażonej rtęcią – uważają byli pracownicy Rzeszowskich Zakładów Graficznych, które w poprzedniej dekadzie zostały przeniesione do byłej fabryki świetlówek. O tym, że z zakładem było coś nie tak wiedzieli od początku, teraz zdecydowali się podjąć kroki prawne. Niestety, prokuratura zbyła ich w najgorszym stylu.

Historia rozpoczyna się 19 lat temu. W 2002 roku Rzeszowskie Zakłady Graficzne przeniosły się do hali Polamu, w której niegdyś produkowano świetlówki. Właściciel nie zadał sobie trudu aby sprawdzić czy obiekt nadaje się do tego, by przebywali w nim ludzie. A podejrzenia co do podwyższonej obecności związków rtęci istniały od samego początku. Podobno mieszkańcy okolicznych osiedli ostrzegali nawet swoje dzieci, by nie bawiły się w opuszczonej fabryce. Kapitalista uznał jednak, że podwładnym nic nie będzie.

„Tego budynku nikt nie chciał kupić, nie było chętnych do wynajęcia ze względu rtęć. Za to czynsz był bardzo niski i to chyba przesądziło, że właściciel RZG przeniósł tam drukarnię z budynku przy Lisa Kuli” – opowiada jeden z byłych pracowników w rozmowie z rzeszowską „Wyborczą”. „Przekroczenia rtęci wyniosły 400 proc. Państwowa Inspekcja Pracy aż 11 razy przeprowadzała kontrolę w zakładach i wykazano szereg nieprawidłowości” – mówi inny pracownik w rozmowie z portalem „Super Nowości 24”.

Kontrolerzy sanepidu również nie zadali sobie trudu sprawdzenia, czy obiekt nie jest skażony niebezpiecznymi substancjami. Polecili jedynie zamontować wentylatory, bo powietrze w zakładzie dosłownie stało, co również stwarzało zagrożenie dla zdrowia obecnych tam ludzi. Właściciel ich zalecenia jednak zignorował, za co nie spotkały go żadne konsekwencje.

Po latach, już za za rządów Prawa i Sprawiedliwości, zachęceni obietnicami uzdrowienia państwa przez nową władzę byli pracownicy Rzeszowskich Zakładów Graficznych postanowili skierować sprawę do prokuratury. Podejrzenie – bardzo poważne; niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w okresie od bliżej nieustalonej daty roku 2003 do grudnia 2009 r. poprzez zorganizowanie produkcji w pomieszczeniach skażonych rtęcią, niewyposażonych w należytą wentylację.

Niestety – spotkało ich rozczarowanie. Prokuratura umorzyła postępowanie, ignorując opinię biegłego, który jednoznacznie stwierdził, że szkodliwe czynniki występujące w środowisku pracy w RZG SA w Miłocinie stwierdzone w latach 2002-2014 „z całą pewnością mogły narazić pracowników tego zakładu na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”

Złożyli odwołanie od decyzji prokuratury, jednak ta umorzyła śledztwo po raz kolejny, tym razem z powodu przedawnienia przedmiotu ścigania. Skarga dotyczyła okresu 2003-09. Pracownicy złożyli też doniesienie na pracę w szkodliwych warunkach w latach 2009-14, jednak prokuratura zignorowała ich po raz kolejny, uznając, że nie ma znamion uzasadniających popełnienie przestępstwa.

Byli pracownicy Rzeszowskich Zakładów Graficznych nie zamierzają się poddawać, złożyli właśnie kolejną skargę na decyzję prokuratury.

Autorstwo: Piotr Nowak
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 4,50 (max 5)
Loading...

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek
Użytkownik
Radek

Swój swojego chroni. A wracając do fabryki, skoro pracownicy wiedzieli wcześniej, to czy byli zmuszani do pracy? To jakiś obóz pracy? Trzeba było złożyć wymówienie i jakby rzeczywiście wszyscy na raz złożyli, to właściciel by się zastanowił. A tak, to wygląda jakby raczej pracownicy chcieli wyciągnąć kasę i fałszowali raporty. Gdyby im zależało na zdrowiu, to by się zwolnili, bo żadna kasa nie zwróci zdrowia.