Polska zapłaci 46 mln euro za nadprodukcję mleka

Opublikowano: 05.10.2014 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 200

Polscy producenci mleka zostali ukarani przez Komisję Europejską. Będą musieli zapłacić 46 mln euro kary za przekroczenie limitów produkcji mleka, nałożonych przez Unię Europejską.

Rolnicy zakończyli ubiegły rok rozliczeniowy z nadwyżką w wysokości 1,7 proc. przyznanych limitów. Tym samym naruszyli obostrzenia zawarte w unijnej Wspólnej Polityce Rolnej.

Rolnicy dostarczyli do skupów ponad 10 mln ton mleka, przekraczając limity o 166 tys. ton. Tym samym producenci będą musieli uregulować karę w postaci ponad 46 milionów euro.

Jeśli wierzyć zapowiedziom Brukseli, kwoty mleczne mają zostać zlikwidowane w 2015 r.

Na podstawie: portalspozywczy.pl
Źródło: Autonom

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

26
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
davidoski
Użytkownik

Takich absurdów nie było nawet w Związku Radzieckim.

huan
Użytkownik
huan

2 miliony dzieci w szkołach podstawowych…

luzak1977
Użytkownik
luzak1977

W takich sytuacjach widać dokładnie co to za twór ta unia.

Aaron Schwarzkopf
Użytkownik

“co to za twór ta unia” – odpowiedź tu: http://s1.bild.me/bilder/060112/1447600shemat-UE.jpg

Raptor
Użytkownik
Raptor

Kary za produktywność? Tylko w domu wariatów… Najwyższy czas uciec.

luzak1977
Użytkownik
luzak1977

@Raptor
Najgorsze, że za bardzo nie ma gdzie.

matimozg
Użytkownik
matimozg

Bos podpisuje się obiema rękami, nogami, i czymś jeszcze.

Ja nie jem mięsa od prawie dwóch lat, teraz z produktów zwierzęcych tylko jajka 0 od pani ze wsi, a i tak nie wiem czy nie przejdę całkiem na weganizm.
Wszystko zaczęło się od wykładu

https://www.youtube.com/watch?v=t3DPCQjlanM
https://www.youtube.com/watch?v=U-3uK395jqY

od chwili obejrzenia nie miałem już nigdy w ustach zwłok. Później dalsza lektura teorii upewniła mnie w logice tej diety. A na koniec efekty zdrowotne i reakcja organizmu pokazała co dla mojego organizmu jest dobre. Polecam każdemu chociaż spróbować. Chociaż poświęcić te 1:40 na obejrzenie tego wykładu + sesji pytań która też jest bardzo ciekawa.
A propos mleka polecam mleko sojowe (ekologiczne z certyfikatem) Wczoraj piłem pierwszy raz i jak się okazało jest pyszne.
A tutaj taka ciekawostka, mianowicie najsilniejszy człowiek w Niemczech:
https://www.youtube.com/watch?v=ZTaGZ6KLDwI

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Mleko sklepowe jest jakie jest, ale nonsensem jest na tej podstawie całkowite wyrzekanie się jakiegokolwiek normalnego mleka. Nie ma w ogóle badań które by pokazywały że picie naturalnego mleka z normalnie hodowanych krów mogłoby być szkodliwe, a nie ma zadnych wątpliwości że zawiera mnóstwo cennych składników odżywczych, na tym w końcu przez jakiś czas żyje cielak, musi mieć więc w tym wszystko. Przemysłowa hodowla krówek to niestety jedna rzecz obniżająca jakość, drugą jest sposób obróki tego mleka tj. podgrzewanie go powyżej 100 stopni. Kolejnym problemem jest jeszcze sposób użytkowania mleka przez konsumentów. No ale jak ktoś żyje w mieście to ma problem. Z tym że jak ktoś żyje w mieście w bloku czy kamienicy to i tak nie ma szansy na zbyt naturalne i zdrowe życie. Trudności w dostępie do dobrej żywności, nieczyste powietrze, ciągłe hałasy itd. Człowiek próbuje grać rolę Boga w tym świecie i jak widać im bardziej próbuje tym więcej sobie krzywdy robi. Wyzyskuje krówki i dostaje toksyczne mleko, tworzy sobie swoje betonowe środowisko to się potem w nim dusi itd wiele innych przykładów.

MilleniumWinter
Użytkownik
MilleniumWinter

@Fenix
“Kary” za nadprodukcję mleka wynikają z tego że przemysł ten jest dotowany pod warunkiem nie przekraczania ustalonych limitów. Tak właściwie ta “kara” to zwrot całej dotacji do mleka (a nie tylko do przekroczonej ilości).

PS. Będzie miała UE z czego wypłacić rekompensatę za embargo z Rosji, któremu sama jest winna.

luzak1977
Użytkownik
luzak1977

Pij mleko, będziesz wielki.

Collega
Użytkownik

Mleko jest zdrowe, ale zsiadłe, gdy bakterie mlekowe je przetworzą we wspaniały produkt spożywczy i podnoszący naszą odporność.

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

Świeże mleko od naturalnie karmionej krowy wielu przynosi korzyści zdrowotne, ale wyłącznie surowe.
Mam na myśli osoby, które potrafią je strawić (czyli wytwarzają laktazę). U mnie zanikła, bo przez wiele lat nie piłam mleka. Od roku mam dostęp do prawdziwego mleka, ale do surowego mnie nie ciągnie, a po przegotowanym mam niestrawność, za to dzieci uwielbiają najbardziej to surowe i nic im nie jest (z tym, że piją raz na 2 tygodnie). Za to śmietana, masło, zsiadłe mleko, twaróg i jogurt, które robię z niepasteryzowanego mleka to już tylko korzyści dla całej rodziny.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Gdyby na półkach sklepowych było prawdziwe mleko, to byłoby nad czym płakać. Ale tych białych pomyj nie idzie pić. Polityka UE jak zwykle nie zaskakuje, nadal jest kretyńska.

MilleniumWinter
Użytkownik
MilleniumWinter

@Fenix
Nie wiem czego nie rozumiesz w moim wpisie. To mleko nigdy nie zostało by wyprodukowane ani sprzedane gdybyśmy my za pośrednictwem UE nie dopłacali do jego produkcji. To właśnie z powodu tych dopłat nachalnie promuje się picie mleka wcale nie licząc się z tym jak negatywne skutki zdrowotne ma jego nadużywanie.

Pola
Użytkownik
Pola

I oto są skutki hurraoptymizmu Polaków podczas głosowania w referendum Unijnym. My będziemy płacić kary za nadprodukcję mleka po to, aby na nasz rynek trafiało mleko z krajów mających większe dopłaty do rolnictwa niż my. Jeszcze trochę a wymyślą inne kary żeby mieć więcej kasy na armię urzędników brukselskich.

grzech
Użytkownik

to jest kara za głosowaniem nad przystąpieniem do Eurokołchozu…tylko dlaczego mają ją płacić osoby które nie głosowały za wejściem gumowcami do koryta?

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

@bos

Trochę mnie śmieszą i trochę irytują ludzie, którzy czują się lepsi od innych tylko dlatego, że nie jedzą mięsa i robią z tego nową religię (nie wiem tylko czy bardziej śmieszą czy irytują). Widocznie potrzebujesz się jakoś dowartościować i nie potrafisz inaczej jak pisać farmazony na WM (ciekawe co jadłeś na śniadanie, że taka cię głupawka ogarnęła ;) . Ale wiedz, że każdy fanatyzm jest szkodliwy.

A tak w ogóle to jak śmiesz zabierać matce ziemi cokolwiek, czy rośliny nie czują? Przestań je krzywdzić pożerając je, a zacznij się żywić energią słoneczną choć idąc twoim tokiem rozumowania, nie wiem czy i to nie będzie za dużo dla ciebie.

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

@wiktor-x
Coś w tym jest, co napisałeś. Wszyscy weganie i wegetarianie (sama kiedyś przez dłuższy okres stosowałam dietę wegetariańską) są w mniejszym lub większym stopniu fanatykami i próbują udowadniać innym swoją rację.
Nie wiem czy ludzie nadużywający mięsa są bardziej podatni na manipulację, a weganie bardziej agresywni. Ja zauważyłam natomiast, że wieloletni weganie czy wegetarianie są jacyś tacy bezwolni, brakuje im siły przebicia i, nie obrażając nikogo, wolno myślą. Być może dochodzą ostatecznie do tego,co zamierzyli, ale zajmuj im to więcej czasu. I tu zgodzę się poniekąd z Bosem, który nie chce mieć tzw. jaj do ziemi :), że weganie są “bez jaj” rozumiejąc to potocznie. Bos z kolei zachowuje się jak neofita, wnioskuję więc, że musiał stosunkowo niedawno przejść na weganizm.
Jeszcze nie wyparowała z niego agresja, ale jeszcze trochę a będzie miękki jak plastelina.

Prawda jest taka, że wszystkie skrajności są złe, zarówno przejadanie się mięsem jak i całkowity weganizm czy frutarianizm.
Faktem jest, że dieta wegetariańska jest w pewnych kręgach modna, tak jak bycie gejem czy ostatnio sypianie z rodzeństwem. W takich razach zawsze zastanawiam się, kto to promuje i jaki ma w tym cel?

skyhigh
Użytkownik
skyhigh

wiktor-x -straszne bzdury wypisujesz, naprawde!!! i to jeszcze z jaką pewnością siebie!!!, ja nie jem mięsa i czuje się dobrze, mam idealne wyniki krwi i żelazo na lepszym poziomie jak miałem wcześniej, mam znajomych wegan, którzy żywią się tylko surowym jedzeniem i oni czują się jeszcze lepiej, zawsze radośni, ale to wiąże się też z ich podejściem do życia (bo jedno z drugim się łączy). Oczywiście mogą być ludzie którym to nie służy, szczególnie jeżeli robią to na pokaz. Ciebie kolego bym wziął za jakiegoś lobbyste przemysłu mięsnego!!! (@jeszcze – widać nie jestem naiwny) prosze nie wypowiadaj się więcej na ten temat bo jesteś dyletantem !!!

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

@skyhigh
Nie napisałam, że weganie są naiwni! Ani że nie mogą się dobrze czuć ze swoją dietą. Ci weganie i wegetarianie, których znam bliżej wydają się zadowoleni ze swojej diety (choć wszyscy prawie przeraźliwie chudzi). Ale prawdą jest, że przy diecie wegetariańskiej trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby dostarczyć organizmowi wszystkiego co potrzeba, a przy wegańskiej jest to bez stałej suplementacji niemożliwe (wit. B12).
Ja wcale nie twierdzę, że Twoja dieta nie jest dla Ciebie odpowiednia, ale wkurza mnie gdy ktoś obrzydza mi to co jem, a jeszcze bardziej jak mnie ocenia jako człowieka przez pryzmat tego, co jem.
Mimo, że jadam mięso, uważam, że mało kto odżywia się tak dobrze jak ja (mam na myśli nieprzetworzone i nie chemiczne jedzenie), ale nikomu nie narzucam mojego stanowiska.

@bos
Zdecyduj się czy samo mięso jest dla Ciebie be czy mięso zwierząt z intensywnych hodowli, bo piszesz o hormonach, gmo i innych świństwach, którymi faszeruje się masowo hodowane zwierzęta. Rzeczywiście, gdybym miała jeść takie mięso, to wolę nie jeść żadnego.
Swoją drogą w roślinach też jest mnóstwo chemii.
Temat wegetarianizmu przerobiłam dość dobrze, także wiem jakie są koszty hodowli zwierząt i że teoretycznie gdyby wszyscy odżywiali się roślinami, nikt nie musiałby głodować (osobiście w to nie wierzę, bo ludzka chciwość i zachłanność jest nieskończona). Ale z jakiegoś powodu ludzie od wieków jedli mięso, szczególnie w chłodniejszym klimacie, a ludy wyłącznie roślinożerne żyją w gorącym klimacie (wyobraź sobie Eskimosa na diecie wege, umarłby z wychłodzenia w krótkim czasie).
Ty jak widzę jesteś na etapie klapek na oczach i wydaje Ci się że kroczysz jedyna słuszną drogą. Fanatyk. Nie da się wymieniać argumentów z kimś takim.

Il
Użytkownik

Dokładnie kto i dokładnie w jaki sposób ma zapłacić 46 000 000 euro kary ?

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

@bos
To chore co piszesz, zostawiam bez komentarza.

skyhigh
Użytkownik
skyhigh

wiktor-x jak masz nadkwasotę to radzę Ci zastosować dietę – ograniczyc jedzenie w ogóle (nie mówiąc już o mięsie), mleka w ogóle bym nie pił na Twoim miejscu bo ono działa jak błędne koło tak samo jak tabletki na nadkwasote typu manti… i zapewne rzuciłbym papierosy, wtedy zapomnisz co to zgaga czy nadkwasota, i żaden owoc nie wywoła juz u Ciebie problemów żołądkowych

Il
Użytkownik

(Naruszenie regulaminu punkt 5k)

matimozg
Użytkownik
matimozg

@jeszcze
(…)Trochę mnie śmieszą i trochę irytują ludzie, którzy czują się lepsi od innych tylko dlatego, że nie jedzą mięsa i robią z tego nową religię (nie wiem tylko czy bardziej śmieszą czy irytują). Widocznie potrzebujesz się jakoś dowartościować i nie potrafisz inaczej jak pisać farmazony na WM (ciekawe co jadłeś na śniadanie, że taka cię głupawka ogarnęła ;) . Ale wiedz, że każdy fanatyzm jest szkodliwy.

A tak w ogóle to jak śmiesz zabierać matce ziemi cokolwiek, czy rośliny nie czują? Przestań je krzywdzić pożerając je, a zacznij się żywić energią słoneczną choć idąc twoim tokiem rozumowania, nie wiem czy i to nie będzie za dużo dla ciebie.(…)

Najgłupszy argument mięsożerców. Zwierzęta tak samo jak ludzie myślą, srają, kopulują, poruszają się, czyli również cierpią porównywalnie do ludzi.
Wytłumacz mi jak cierpią rośliny i czy można to jakoś porównać do istot takich jak ludzie i zwierzęta?

@wiktor-x
(…)Jeśli ktoś nie chce jeść mięsa bo mu nie smakuje lub uważa, że jest w nich zbyt dużo chemii i pestycydów, a warunki hodowli są okrutne – to ja to rozumiem, bo to zdrowa postawa. Ale jeśli ktoś w kontekście konsumpcji używa zamiast słowa „mięso” słowa „zwłoki” to jest to osoba obłąkana ideologią przypominającą religię.(…)
Przecież to są zwłoki, a co to jest? Ochydnie to wygląda i po czasie nie rozumiem jak mogłem to jeść przez 21 lat. Nie jestem żadnym fanatykiem i nikogo poza rodziną nie przekonuje do odstawienia żywienia się zwłokami.
Jak miałbym odbić piłeczkę to bym napisał że obłąkani są ludzie ideologią jedzenia innych żywych czujących istot i nie widzących w tym nic złego. Rozumiem jeszcze mieć na wsi jakieś zwierze, dbać o o nie całe życie a potem zabić szybko bezboleśnie. Ale nie widzieć tego co się dzieje w rzeźniach i zwierząt od urodzenia dręczonych w klatkach traktowanych jako produkt.

(…)Zostań weganką/weganem, jeśli chcesz by twoje kości łamały się jak zapałki i niestraszne ci choroby z powodu niedoboru witaminy D. Skutki uboczne: poczytaj wpisy bos-a.(…)
bzdura jest odwrotnie a ty się nie popisujesz wiedzą.

https://www.youtube.com/watch?v=qZpXDZzURjU&index=21&list=PL20XZsvkCG8smCqLYAbDlVscrA7hQ6Jf-

Dalej nie czytam bo chyba dyskusja się uszczupliła o jednego zawodnika, a ciekawy jestem co pisał bos. Żałuje że został zbanowany mam nadzieję, że na jakiś określony czas. Z tego co wiem gościu jest dobry bo jakieś tam pozwy sądowe nawet wytaczał przeciwko Szczynukowiczowi. Jedzcie sobie co chcecie, ale na starość nie narzekajcie że wasz organizm odmawia wam posłuszeństwa.
Garego już wysyłałem to jeszcze coś takiego wyślę:
https://www.youtube.com/watch?v=b6iOGx98pIo&list=PL20XZsvkCG8s_zGxElEy4QbSsSPpRhiD2&index=191

Ktoś tam pisał że wege są po latach jacyś słabsi psychicznie i dają się manipulować. Zostawię to bez komentarza, poczytajcie sobie o wybitnych ludziach na tej diecie :)
Budda , Gandi, Platon, Pitagoras, Nikola tesla (pod koniec życia), Da vinci ? , Einstein, Patric Baboumian, Mike Tyson (od niedawna weganin, bardzo sobie chwali), Mike Fremont 91 letni półmaratończyk, Jurek Scott (ultramaratończyk), Robin Van Persji (jeden z lepszych piłkarzy świata)
Już pomijam aktorów. Taka ciekawostka. Pozdrawia was zmanipulowany, niepewny siebie, połamany wegetarianin.

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

@matimozg
Nie jestem mięsożercą, jem więcej warzyw i innych produktów niż mięsa, więc raczej wszystkożercą. Byłam też pół roku na diecie wegetariańskiej, ale jako że nie zauważyłam pozytywnych zmian zdrowotnych i chyba trochę mi mięsa brakowało, zarzuciłam ten pomysł. Uważam też, że dieta stricte wegańska może być pomocna przy wielu schorzeniach, ale jako, że nie dostarcza pewnych niezbędnych składników pokarmowych, nie jako dieta na całe życie, a już na pewno nie w naszym klimacie. No chyba, że ktoś ma bardzo gorącą konstytucję, wówczas tak dieta może być dla niego. Jako że ja takiej nie mam, a na samym imbirze trudno jechać ;) stosuję dietę zróżnicowaną.
Wyleczyłam się z ciężkiej choroby bez rezygnacji z mięsa, choć rozważałam taką opcję.
Zrezygnowałam za to całkowicie z przetworzonej żywności, z supermarketów, produktów pochodzących z dużych hodowli. Odżywiam się zgodnie z porami roku, ostatnio odrzuciłam też gluten. Myślę, że to dużo rozsądniejsze, niż restrykcyjny weganizm w imię nie wiadomo czego, przynajmniej dla mnie. I nie wstydzę się, że jadam mięso i ryby.
Nie narzucam też innym swojej diety ani sposobu na życie. Nie wywyższam się też w powodu mojej diety tak jak niektórzy wegewariaci, po prostu cieszę się, że mam na stole wszystkie te dobre rzeczy i dziękuję za nie.

A czy Ty jesteś kolejnym wegefanatykiem?

A że rośliny czują to jasne, czy czują ból w naszym rozumieniu bólu nie wiemy, ale to wielce prawdopodobne. Poza tym to nie był argument, to był sarkazm.