Jakie są rzeczywiste cele wojny za wschodnią granicą?

Opublikowano: 24.05.2023 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM, Warto przeczytać

Liczba wyświetleń: 4842

Wojna Ukrainy z Rosją nie jest toczona przez samą Ukrainę, ale też przez państwa NATO, które w sposób półotwarty wysyłają tam swoich żołnierzy, doradców, a także najprzeróżniejszą broń. NATO jako pakt coraz bardziej jawnie toczy z Rosją wojnę na Ukrainie. Problemem pozostaje to, że ani sankcje, ani miliardowa pomoc krajów NATO, ani mnóstwo różnych prowokacji nie przynosi spodziewanych efektów. Rosyjska gospodarka nie uległa rozpadowi, nie nastąpił przewrót „pałacowy”, a wojska rosyjskie nie zostały zniszczone ani wyparte. Jest gorzej, bo wymiernych efektów po stronie Ukrainy nie ma mimo stale rosnących nakładów. Ostatnio, aby w jakikolwiek sposób spróbować coś osiągnąć, kraje NATO wspólnie ustaliły, że wysłane zostaną samoloty wojskowe na Ukrainę, choć nie wiadomo, kto będzie w rzeczywistości te samoloty pilotował, a dodatkowo stanowi to silną eskalację konfliktu zbrojnego.

Ukraina dla krajów Zachodu nie jest celem. Nie chodzi ani o dobrobyt mieszkańców Ukrainy, ani o pomoc humanitarną, ani o Donbas. Po przewrocie, jaki odbył się na Ukrainie, a który był sponsorowany przez zagranicznych mocodawców, życie mieszkańców tego kraju wcale nie uległo poprawie. W wielu regionach nawet uległo tragicznemu pogorszeniu. Władze Polski zmuszone zostały do otwarcia granicy, by Ukraińcy mogli zarabiać w Polsce, bo warunki ekonomiczno-społeczne na Ukrainie po przewrocie uległy pogorszeniu.

Ukraina nie tylko po przewrocie została wykupiona, ale stała się też terenem do przeróżnych eksperymentów, bo nie jest tajemnicą, że znajdowały się tam różnego rodzaju obiekty badawcze prowadzące niebezpieczną działalność. Dodatkowo stało się coś, co od wielu lat nie miało miejsca. Wróciły demony przeszłości w postaci banderowskich marszów i pochodów z faszyzującymi ludźmi. Zostało to najprawdopodobniej stworzone w określonych celach, bo wojna miała wybuchnąć w przyszłości i dążono do tej wojny różnymi sposobami. W końcu do niej doszło.

Prawdziwym pierwszym celem tej wojny jest Rosja. Prawdopodobnie nie udało się krajom zachodnim zdominować Rosji ani politycznie, ani gospodarczo, ani społecznie. Skutkowało to tym, że kontakty gospodarcze wzrastały a pozycja Rosji powoli uległa coraz znaczniejszej poprawie. A gdy poziom rosyjskiej technologii wojskowej w niektórych dziedzinach zaczął przewyższać technologię krajów NATO, Rosja mogła się stać bardzo niewygodnym partnerem, z którym trzeba było się coraz bardziej liczyć.

Możliwość utworzenie szlaku handlowego z Chin przez Rosję, Ukrainę do Niemiec, Francji, a potem dalej w kierunku Bliskiego Wschodu, mogła być koszmarem dla gospodarek znacznie bardziej odległych. Przepływ towarów, kapitału i ludzi mógłby wzmocnić wszystkie kraje wchodzące w skład takiej struktury ekonomiczno-społecznej. W rzeczywistości takie działania doprowadziłyby do jeszcze większego wzrostu znaczenia Chin, Europy i Rosji, a osłabiłyby kraje znajdujące za oceanem, które nie byłby w stanie osiągnąć takich obrotów gospodarczych wyłącznie drogami morskimi. Natomiast rozbudowany system połączeń kolejowych i drogowych zapewniałby największe możliwościach handlowe, jakich do tej pory jeszcze nigdy nie obserwowano. Już teraz potencjał Chin, Rosji i Indii stanowi kolosalne zagrożenie gospodarcze dla krajów UE i Ameryki. To w rzeczywistości musiało się spotkać z działaniami mającymi na celu niedopuszczenie do takiego scenariusza. Rozbicie sojuszu gospodarczo-politycznego Chin, Francji, Rosji i Niemiec było najważniejszym celem. Problem w tym, że to Europa ulega stagnacji, a nie Chiny, Indie czy Rosja.

Rosja jest pierwszym etapem planu. Miano nadzieję, że sankcję zniszczą rosyjską gospodarkę i handel, a niezadowoleni ludzi, tak jak już kiedyś bywało, zniszczą sponsorowaną rewolucją własne państwo. Miano nadzieję, że pomoc militarna spowoduje szybsze zwycięstwo krajów NATO z Ukrainą nad Rosją. Tymczasem astronomiczne nakłady nie przynoszą oczekiwanych skutków. Miano też nadzieję, że może wydarzy się przewrót pałacowy, a nowe władze będą posłuszne tak jak kiedyś i zrealizują cele państw zachodnich. Też ten scenariusz się nie wydarzył. Stało się z punktu krajów zachodnich i Ameryki coś, czego chciano uniknąć, a mianowicie nastąpiło zbliżenie gospodarcze i militarne takich krajów jak Indie, Chiny i Rosja. Te kraje łącznie posiadają ogromny potencjał mogący stanowić nawet przewagę nad Zachodem. Dodatkowo kraje te wiedzą, że znajdują się podobnej sytuacji, bo domino ekspansji się nie zatrzyma.

Chiny są kolejnym etapem planu. Przypuszczano, że da się przejąć i osłabić Rosję tak bardzo, by przejąć nad nią kontrolę polityczną, gospodarczą i militarną. Po ustanowieniu sobie podległych władz w Rosji kolejnym etapem byłby Indie lub Chiny. Tym razem to kraje zachodnie wspierałyby w możliwej wojnie właśnie Rosję, bo gdy nie da się kogoś pokonać gospodarczo i politycznie, pozostaje droga wojny. Taki jest nieoficjalny sposób myślenia niektórych elit. Tymczasem następuje zjednoczenie państw azjatyckich i Rosji tworzących coraz silniejsze relacje militarno-gospodarcze, co w dłuższym okresie jest skrajnie niekorzystne dla Europy i Ameryki. Kraje Azji włącznie z Chinami, doskonale wiedza, o co toczy się gra. Głównym celem w tej grze jest zniszczenie potencjału gospodarczo-militarnego Chin. Być może ma się to odbyć w drodze wojny i ma spowodować usunięcie głównego konkurenta Ameryki. Dlatego zarówno Chiny, Indie, kraje azjatyckie, arabskie i Ameryki Łacińskiej coraz bardziej będą opowiadały się po stronie Rosji, a Ukrainę będą traktować jako narzędzie Zachodu służące do osiągnięcia określonych celów geopolitycznych.

Wyraźnie widać, że władze krajów zachodnich nie chcą żadnych rozmów pokojowych i dążą do eskalacji wojny, bo mają nadzieję na pokonanie i rozpad Rosji. Nie dla poprawy życia ludności czy iluzorycznej demokracji, ale dla surowców i zasobów, jakie posiada Rosja, a także dla możliwie największego osłabienia Chin pod względem surowcowym i ekonomicznym. W przypadku porażki Rosji na jakimkolwiek polu następnym celem będą Chiny lub Indie. Pretekst zawsze się znajdzie, a gdy go nie będzie zawsze można go spreparować, jak to już w przeszłości wielokrotnie bywało.

Przedstawiciele krajów G7 nie spotkali się w Hiroszimie, by omawiać pomoc militarną dla Ukrainy, bo to temat dla mediów. Prawdopodobnie spotkanie dotyczyło przestawienie przemysłu wielu krajów na produkcję zbrojeniową w celu możliwej wojny światowej, mającej być może na celu eksterminację miliardów ludzi. Dodatkowo być może państwa G7 zaniepokojone są nieosiągnięciem żadnych znaczących postępów w kwestii rosyjskiej czy chińskiej. Nie wiadomo jakie zbrodnicze plany mogą mieć niektóre władze względem ludzkości. W końcu każdy słyszał pogłoski o złotym miliardzie czy o tym, że ludzi na Ziemi jest zbyt wielu. Być może nie udało się za pomocą pandemii, to teraz może osiągnie się podobne cele za pomocą wojny i pandemii. Oby były to tylko nieprawdziwe podejrzenia.

Jeżeli nie ma tajnych porozumień między mocarstwami atomowymi, to los ludzkości może być bardzo niepewny. Trudno przewidzieć, co się stanie w przypadku użycia masowego broni jądrowej. Być może nastąpi koniec świata dla ludzkości. Nie wiadomo kto i jak potężną bronią masowej zagłady dysponuje, i do czego może to doprowadzić. Pozostaje mieć nadzieję, że szaleństwo władzy, dominacji i zatracenia jakichkolwiek wartości moralnych nie doprowadzi do zagłady ludzkości. Wydaje się to nieprawdopodobne, by tak mogło się stać, ale nieprawdopodobne nie znaczy niemożliwe.

Można już stwierdzić, że Polska jest szykowana przez tzw. sojuszników do wojny ze Wschodem. Wprowadzane są zmiany w prawie, ściągany jest sprzęt wojskowy z zagranicy, następuje masowa militaryzacji kraju, media głównego nurtu codziennie pracują nad umysłami Polaków, by pokazać, jaki to Wschód jest zły i zbrodniczy. Tak, wojna będzie ze Wschodem, bo pewne kraje staną po stronie Rosji a inne po stronie Ukrainy i Polski. W jednym ze scenariuszy z Polski, Białorusi i Ukrainy nie będzie co zbierać, za to kraje zachodnie jak zwykle nie poniosą większych strat. Tak może powtórzyć się historia, tylko tym razem, w przypadku użycia taktycznej lub strategicznej broni jądrowej, tereny w środkowo-wschodniej Europie pozostaną pustym i cichym miejscem na stulecia. Zachód jak zwykle wycofa się i porzuci swoich sojuszników, gdy będzie groziła mu zagłada, bo nikt za Polskę czy Ukrainę nie zaryzykuje zagłady własnego państwa. Tak też już w historii bywało.

Czasu na zakończenie przy stole negocjacyjnym konfliktu na Wschodzie jest coraz mniej. W końcu może dojść do przekroczenia granicy, spoza której nie będzie już powrotu. Jeżeli politycy nie rozpoczną rokowań pokojowych, to mroczna przyszłość wisi nad naszą częścią europejskiego kontynentu. Tylko jawny i świadomy opór społeczeństw przeciwko wojnie może zapobiec temu szaleństwu. To ludzie i społeczeństwa decydują o tym, co się wydarzy. Jeżeli dadzą się zdominować przez główne media, wtłaczające tylko jeden punkt widzenia, może dojść w najgorszym scenariuszu do światowej zagłady.

Pokój na świecie jest wartością najcenniejszą i nie można dopuścić, by politycy doprowadzili do powrotu demonów wojny światowej. Tylko opór społeczeństw przeciwko wojnie, militaryzacji i kłamliwej propagandzie głównych mediów może dać jakąś nadzieję. Czas pokaże, jak to się wszystko skończy.

Autorstwo: criswhite
Ilustracje: Mohamed Hassan (CC0), 10634669 (CC0)
Źródło: WolneMedia.net


TAGI: , , , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

16 komentarzy

  1. Fenix 24.05.2023 07:52

    Prawda, jedność Narodów współpraca i pokój prowadzi ludzi do celu . Celem jest rozwój ,wolność ludzi ich dobrostan , budowa dobrobytu wszystkich narodów na Ziemi w pokoju dla własnego dobra, to dobro wspólne, i nasze dobro.

  2. dfg 24.05.2023 08:09

    Ten tekst wygląda jak ruska propaganda. Dla nas lepiej być pod butem zachodnim niż wschodnim i chyba nikt o zdrowych zmysłach, kto ma jakąkolwiek wiedzę o cywilizacji turańskiej i kto jej doświadczył, nie pomyśli inaczej. Jesteśmy u progu rewolucji cyfrowej i zaczęła się walka o podział tortu globalnej kontroli nad obywatelami poprzez cyfrowe ID i cbdc. Polska nie ma wyjścia, musi wspierać zachód.

  3. Fenix 24.05.2023 08:23

    @dfg mów za siebie !!!! Polecam każdemu by myślał i mówił za siebie a nie za Polskę nie za inny kraj. Ludzie kształtują świat a nie odwrotnie.Ludzie zwróćmy sobie władzę, naszym głosem prawo tym wolność.

  4. emigrant001 24.05.2023 09:02

    @dfg skoro lubisz być pod butem, obojętnie jakim, to wszelkie porady powinieneś zachować dla siebie:) żeby nikt nie zakłócał twojej podobcasowej wegetacji:)

  5. Fenix 24.05.2023 10:44

    Brawo emigrant, może tchórzy będziemy nazywać podobcasowi to rządzący z politykami partyjnymi i przydupasami. Wolni ludzie wolnych Narodów w pokoju. Nie dla wasali wojny.

  6. MasaKalambura 24.05.2023 13:13

    bfg jest realistyczny w ocenie sytuacji międzynarodowej. Państwa wielkości Polski na arenie międzynarodowej samodzielnie nie występują. Można było mieć nadzieję, że taki czas nadchodzi, i nawet głośno o tym nas jeszcze 10 lat temu przekonywano. Ale po tym co wyczyniają Rosja, USA, i inni pomniejsi ale wciąż potężni militarnie gracze, ta nadzieja znikła. I teraz jedyna sensowna taktyka dla państwa takiego jak Polska to militarny sojusz. Może to być relacja podbuta – państwa słabego militarnie i zupełnie podległego państwu dominującemu w sojuszu (taka była dotychczasowa polityka Polski), albo rzeczywistego sojuszu, kiedy strony są silne i niezależne militarnie od siebie (podobnego relacji Izraela i USA), zdolne do prowadzenia obrony przez pewien czas samemu, nawet wobec znacznie silniejszego przeciwnika, sojusz wykorzystującego w celach odstraszania i realnego uzupełnienia (w broń atomową, kosmiczną i oceaniczną w naszym przypadku). Taka relację chce osiągnąć PiS z ostatnimi zapowiedziami zakupów i budowy nowych dywizji.

  7. Stary Kulas 24.05.2023 13:57

    @dfg Widzę, że jesteś tak zorientowany w “rewolucji cyfrowej”*, że nawet nie wiesz kto jest jej liderem. Jest nim Azja, a zwłaszcza Chiny.

    * w dodatku źle nazywasz obecną rewolucję. Rewolucja cyfrowa miała miejsce w końcówce XX wieku. Teraz jest rewolucja AI.

  8. Stary Kulas 24.05.2023 14:00

    @MasaKalambura
    A nie sensowniej było by zamiast pchać się w przegrany konflikt zbrojny nawiązać przyjazne stosunki z państwami które uważają, że gdy zaczynasz przelew krwi to już przegrałeś? Nawet jeśli wygrasz. To jest właśnie filozofia Azji i ją stosują Chiny które zamiast grozić, dają łapówki. Zamiast robić “rewolucje”, dają pieniądze na budowę państwa.

  9. JedynaDroga 24.05.2023 15:48

    Prowadzą politykę w ten sposób, żeby ukryć przed opinią publiczną swoje rzeczywiste cele.

    Są żydzi amerykańscy, polscy, ale też chińscy.

    Chcą wybić w pierwszej kolejności przedstawicieli rasy białej, później pójdzie im z górki z resztą świata.

    Chińczycy ze swoją mentalnością, żyjący pod dyktando partii komunistycznej są wymarzonymi niewolnikami.

    Dostali od całego świata za darmo dostęp do atomu, technologię, transfer mocy produkcyjnych, wszystko pod przykrywką.

    Nadchodzi totalna dominacja żółtej rasy która jest produktem inżynierii genetycznej. Wszyscy którzy próbowali podnieść ten temat w publicznie debacie byli mieszani z błotem przez reprezentantów jedynej, słusznej nauki.

  10. Kazma 24.05.2023 18:27

    dfg, nie chcę by moje dzieci były pod jakimkolwiek butem, bez różnicy czy turańskim czy łacińskim, chcę żeby samodecydowały o swoich losach i losach swojego narodu wespół z rodakami swoimi. Jednak im dłużej żyję tym jaskrawiej widzę, że nasz gatunek jest straszliwie wykrzywiony genetycznie i nie może się oprzeć samodestrukcji.

  11. replikant3d 24.05.2023 18:36

    JedynaDroga, Globaliści nie pozwolą Chinom zdominować świata. To tylko tak wyglada. Chiny i inne państwa w ukryciu ściśle ze sobą współpracują. A te wszystkie ,,prezydenty,, tych państw łącznie z Chinami, to tylko ,,pacynki,, wykonujące polecenia dysydentów z Davos i innych tajnych ośrodków rzeczywistej władzy. Chiny ,,testują,, cyfrowy zamordyzm który zostanie wprowadzony na całym świecie.

  12. pikpok 24.05.2023 18:46

    Na razie świat jest spolaryzowany niczym u Orwella ,,Rok 1984″, Europa odcięta od taniej ropy i gazu z Rosji. A mafia pasożytda Kolomojskiego negocjuje w Chinach powstanie nowego szlaku jedwabnego i zarabia na rosyjskiej ropie i gazie.
    https://www.rt.com/business/576765-ukraine-russia-eu-oil-transit-hike/

  13. JedynaDroga 24.05.2023 19:55

    @Replikant

    Link który przedstawia faktyczną strukturę władzy nad nasza planetą :

    Na samym szczycie hierarchii znajduje się hiper-loża Hong z siedzibą w Chinach, zwróć uwagę na najniższe szczeble ” drabiny ” mówię tutaj o organizacjach religijnych.

    http://hellenandchaos.blogspot.com/2009/11/know-thy-enemy-terran-dragonian-cronian.html?m=0

    Można wrzucić w translator google w celu przetłumaczenia tekstu, zachęcam wszystkich do zapoznania się z tym materiałem.

  14. MasaKalambura 24.05.2023 20:43

    Stary Kulas, nie jest powiedziane, czy ten konflikt dla Polski jest już przegrany. To tylko taka przygrywka, przed właściwym starciem, właściwym rozdaniem kart, którą Putin chciał wykonać ekstra i szybko, przed właściwym starciem, do którego się wszyscy przygotowują. Jeśli przez odpowiednio długi czas uda się nam utrzymywać Ruskich z dala, bez specjalnego napinania się ponad to, co teraz zrobiliśmy. Tzn niespotykanej w skali i w historii akcji pomocy humanitarnej państwu ościennemu bestialsko zaatakowanemu przez potęgę atomową, jakiej bez wahania i oddolnie dokonaliśmy i nadal dokonujemy. Oraz małej pomocy militarnej będącej w gruncie rzeczy utylizacją postsowieckiego złomu w słusznej sprawie. Nie dając się wciągnąć w strefę ruską, i utrzymując Ukraiński bufor musimy doczekać do Żółtej Fali. Kiedy Czerwonym zapali się dupsko.

    Istnieje nadal niewielka, ale jednak jakaś szansa, że po tym co stanie się wtedy, nasz front wygaśnie sam i bez większych (atomowych) fajerwerków. A po tym wielkim konflikcie, kiedy światu na długo odechce się jakiegokolwiek wojowania, będziemy mogli pomyśleć o Twojego rodzaju sojuszu państw nieagresywnych ale silnych.

  15. JedynaDroga 24.05.2023 20:49

    Zarówno Czerwonych jak i Żółtą falę spaja jeden, ponad narodowy, żydowski, utopijny twór – komunizm.

    Po wykonaniu swojego zadania, Rosja zostanie zaorana przez nacierającą chińską armię. Niestety nastąpi to już po upadku całego zachodniego bloku NATO.

  16. MasaKalambura 24.05.2023 21:42

    Tak zakładał Putin, ale w tym temacie się przeliczył. Blok NATO jest zagrożony, ale czy rozpadnie się cały, wątpię.

    Wiele się wyjaśni jak zacznie się atak ekonomiczny. Już widać go na horyzoncie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.