Czerwone maki, czyli jak moja ciocia została dilerem

Opublikowano: 17.05.2012 | Kategorie: Prawo, Publicystyka | RSS komentarzy

Przeczytano 113 razy!

Życie zawodowe rzuciło mnie do Bułgarii. Jako dziecko nie należałem do szczęśliwców, którzy w PRL mogli zażywać uroków czarnomorskich kurortów. Natomiast PRL-BIS dał mi okazję do służbowego wyjazdu, z którego mówiąc szczerze chętnie skorzystałem.

Lecz nie będzie to wpis o Bułgarii, o wrażeniach z pobytu w Płowdiwie czy próba opisu codziennego życia Bułgarów. Będzie to o polskich sądach, policji i o mojej, świętej pamięci już cioci, której to Czerwone Maki skróciły o kilka lat życie.

Jadąc samochodem z sofijskiego lotniska do miasta Płodwiw rzucił mi się w oczy kwitnący mak. Kwitł wszędzie, zazwyczaj na dziko na polach, ale i na terenach ogródków przydomowych czy też przy zakładach i fabrykach. Pomyślałem sobie, że Bułgarzy to są szczęśliwi, bo w naszym PRL-BIS za tak beztrosko rosnący mak mogliby trafić za kratki, albo co najmniej dostać wyrok w zawiasach. Ale do rzeczy.

Było to w roku 2008. Moja ciocia, kobieta przed osiemdziesiątką, samotnie mieszkająca na wsi, łatała to swoje życie tak jak się dało. Dzięki swojemu kawałkowi pola mogła przeżyć nie głodując, gdyż było trochę zboża, trochę warzyw, parę kur miało coś zjeść. Dawała radę nie skarżąc się nikomu.

Któregoś majowego dnia odwiedziło ją dwóch smutnych panów policjantów z komendy powiatowej w Jędrzejowie obwieszczając jej, że na jej polu ujawnili nielegalną uprawę maku. Fakt – w jego głębi, przy lesie, kwitło sobie kilkanaście kwiatów, ładnie w rządku i w porządku. Obok nich leżała butelka PET przecięta w pół, w której dzielni funkcjonariusze znaleźli ślady makowych ziaren. Każdy normalny człowiek, patrząc na taką babinę oraz patrząc na ilość zasianego maku, po wykonaniu rutynowych działań operacyjnych stwierdziłby, że doszło tu do zasiania ziaren przez osoby trzecie i mówiąc kolokwialnie sprawę by olał. W tym przypadku postawiono cioci zarzuty o nielegalne uprawianie maku. Ciekawe jest tylko to, skąd dzielna jędrzejowska policja dowiedziała się o tej „uprawie”? Z drogi tego nie było widać, czyżby był jakiś donosik?

Potem sprawa potoczyła się szybko, ciocia została skazana zaocznie przez sąd rejonowy w Jędrzejowie na karę dwóch lat pozbawienia wolności z zawieszeniem na trzy lata. Szybki proces, szybki wyrok, nie minął nawet kwartał . Ciocia niestety nie pisnęła ani słowa swoim dzieciom, bagatelizując sprawę z jednej strony, z drugiej zaś bojąc się w jakiś sposób. Gdy dowiedziała się o tym, że została SKAZANA, odechciało się jej po prostu żyć. Nie chciała walczyć o uniewinnienie, popadła w apatię i coraz częściej zaczęła wspominać o swojej śmierci. Zmarła półtora roku później w kieleckim szpitalu, a jej odejście to temat na inny wpis na temat państwowych szpitali.

Spoglądając na kwitnące bułgarskie maki złapała mnie złość – w jakim skurwysyńskim, skretyniałym i policyjnym państwie my żyjemy? Gdzie ci policjanci mają mózgi, gdzie je mają prokuratorzy i sędziowie?

Tego systemu nie da się reformować, jego trzeba wysadzić w powietrze. Zniszczyć, zdeptać i zaorać.

Autor: Karluum
Źródło: Nowy Ekran

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11 komentarzy

  1. egzopolityka 17.05.2012 12:03

    Ja mam sprawę sądową, bo na skutek nadużycia władzy nastąpiła u mnie rewizja i znaleziono dyskietki z trzema programami. Prokuratura w ogóle nie robiła śledztwa dla określenia czy te programy używałem lub mogłem używać, tylko od razu sprawę skierowała do sądu. Napisałem wyjaśnienie na kilka stron, które mnie uniewinnia i mam nadzieję że sąd nie okaże się kolejnym idiotą (lub nie nadużyje władzy) po prokuraturze. Do napisania wyjaśnienia musiałem przeczytać książkę „prawo komputerowe” ponieważ przyznany mi z urzędu adwokat nie chciał tknąć palcem tej sprawy tak, że w końcu musiałem złożyć wniosek o zmianę adwokata.
    ====
    Ciocia pewnie nie zgłosiła się na rozprawę, więc nie broniła się i to zwiększyło szanse jej skazania. Z drugiej strony nawet pomimo tego nie powinna zostać skazana, bo brak było dowodów ją obciążających!

    Oczywiście system, w którym żyjemy, się rozsypie a ludzie u władzy będą prawdopodobnie rozliczeni, ale dopiero po wybuchu rewolucji światowej.

  2. shuang 17.05.2012 13:08

    Jak to powiedział Andriej Wyszyński: „Dajcie mi człowieka, a ja znajdę na niego paragraf.” NWO.

  3. AndrzejK 17.05.2012 14:27

    Moi dziadkowie również mieli problemy z powodu maku. Pamiętam, jako dziecko, gdy przygotowywało się mak, wysypywało z makówek, przesiewało. Potem babcia używała go do wypieków.
    Pewnego roku maku było mało, ktoś pociął żyletką makówki. Nikt z nas nie wiedział, że to ćpuny. Babcia myślała, że to zrobił ktoś po złości.
    Później uchwalono zakaz siania, ale tradycje jest silna. Babcia posiała, ktoś zakapował. Była sprawa i kolegium. Dziadek sprzedał krowę, aby zapłacić… Mak na szczęście zostawili, tylko słomę kazali spalić.
    W tamtym roku mieliśmy najdroższe makowce w święta. :)
    Jak zwykle rolnicy dostali po tyłu.

  4. cetes 17.05.2012 14:56

    A czy oni wogle mają mózgi?

  5. JamJestSceptyk 17.05.2012 15:08

    Tylko patrzeć, jak za kocimiętkę będą ścigać…

  6. Yogipower 17.05.2012 15:37

    Normalne zachowanie jak na Polskie realia.

  7. Raptor 17.05.2012 16:02

    Środki odurzające można robić z setek roślin i mieszanek, więc takie zakazy to tylko zawracanie ludziom głowy, niezwykle szkodliwe społecznie. Pozwijmy Lasy Państwowe, że na ich terenach wyrosły jakieś „nielegalne” roślinki o wartości rynkowej sięgającej miliardów złotych :)

    A dla ćpuna i tak zdrowsze takie przydomowe maki niż syf niewiadomego pochodzenia i składu od lokalnych dilerów. Przynajmniej jeszcze go wtedy stać na jakąś wartościową żywność, żeby się nie wykończył.

  8. podigp 18.05.2012 00:25

    Wałęsa dobrze mówi o pałowaniu…ale nie związkowców….najpierw kretynów w rządzie, a później policjantów!!! ….jestem kierowcą ciężarówki. Śmigam sobie po moim rodzinnym mieście na drugą zmianę. Zjeżdżam na bazę z pełnym kontenerem. Zatrzymuje mnie policja…
    -spod klapy kontenera wystają śmieci panie kierowco…
    ( patrz- 2 kawałki folii na 30-sto tonowy kontener)
    -panie władzo…raz dwa i tego nie ma:)
    -to jak tego nie będzie to poszukamy czegoś innego….to jak będzie? mamy szukać czy się jakoś dogadamy?…

    no i w taki sposób pozbyłem się stu złotych z portfela :/…ale będzie to dla mnie nauczką, żeby za każdym razem gdy zatrzymuje mnie policja włączyć nagrywanie w telefonie co wam również polecam

    pozdrawiam

  9. adambiernacki 18.05.2012 11:45

    „Chłystki siedzą za listki a w statystykach rośnie skuteczność policji” a to Polska właśnie kraj złodzieja, kurwy, księdza i policjanta.

  10. 8pasanger 18.05.2012 17:51

    Pokusa gwałtownych zmian jest złudna -PiS-owczycy czy kiedyś Piłsudski z jego sanacją moralną pokazali do czego to prowadzi.Do tego ,że partyjniacy mogą nie tylko wyrzucić kogoś z pracy ale np.:bezkarnie pobić(sanacja)albo wtrącić do obozu lub więzienia(Bereza Kartuska,bicie opozycyjnych posłów za sanacji-areszty wydobywcze i obietnice ich opuszczenia za zeznania przeciwko politykom w III-IV RP

  11. Il 19.05.2012 11:45

    Autorze,
    policjanci, wojskowi itp. wiedzą o obywatelach bardzo dużo. Twoja podróż służbowa mogła wzbudzić zawiść wśród tych, którzy inwigilują społeczeństwo.
    Nie trudno ustalić policjantów, sędziów i być może agentów od nieruchomości, którzy mogli chcieć przejąć gospodarstwo cioci.
    Również właściciele sąsiednich nieruchomości mogli mieć w tym udział.

    Znam przypadek wywiezienia przez policjantów staruszki na przesłuchanie na komisariat oddalony o około 30 km od miejsca jej zamieszkania. Po przesłuchaniu staruszkę pożegnano i sama na swój koszt musiała wracać do domu. Policjanci byli a możliwe, że nadal są znajomymi sąsiadów staruszki, sąsiadów, którzy chcą „wygryźć” staruszkę z jej gospodarstwa.

    Skorumpowana policja jest na usługach finansistów od komputeryzacji, motoryzacji i handlu nieruchomościami powiązanych z rządokratami.

    http://m.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/zamosc-policjant-kierowal-gangiem_208746.html

    Policjanci z olsztyna chwalą się niby skuteczną walką z narkotykami ale ciężko w necie znaleźć info o dziewczynie, która zmarła z powodu przedawkowania narkotyków rozprowadzanych przez … policjanta z olsztyńskiej policji.

    policja i wojsko zamiast pomagać społeczeństwu często usługuje przestępcom – zwłaszcza przestępcom finansowym takim jak kulczyk, solorz itd.

    Nie wszyscy policjanci i wojskowi są skorumpowani. Znaczna ich część siedzi cicho (aby do emeryturki) i udaje, że nic nie wie o korupcji.

    związek wypędzonych postawił na nowoczesne technologie i z użyciem geodezji satelitarnej oraz skorumpowanych polaczków (nie Polaków) próbuje różnymi metodami zagrabić nieruchomości.
    Twoja ciocia mogła być ofiarą zaplanowanej próby przejęcia jej nieruchomości.
    Możesz sam wyśledzić sprawców jej śmierci i po rzetelnym zbadaniu sprawy dokonać samosądu (o ile wcześniej policjanci i sędzia nie zostaną pożarci przez własne sumienia a ich rodziny nie dotknie klątwa).

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X