Chiński cesarz szukał eliksiru nieśmiertelności

Opublikowano: 30.12.2017 | Kategorie: Historia, Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1140

Chińscy archeolodzy odkryli, że pierwszy cesarz zjednoczonych Chin Qin Shi Huang (259-210 p.n.e) nakazał szukać w całym kraju eliksiru nieśmiertelności. Według agencji informacyjnej Xinhua, naukowcy doszli do takiego wniosku, analizując 48 drewnianych tabliczek z dekretem cesarza i odpowiedziami lokalnych władz.

Qin Shi Huang został władcą królestwa Qin w wieku 13 lat. W wieku 38 lat podbił pozostałe sześć królestw na terytorium wewnętrznym (lub rdzennym) Chin i założył pierwszą dynastię władców zjednoczonego kraju. Cesarz zasłynął rozkazem wzmocnienia i uzupełnienia Wielkiego Muru Chińskiego, który chronił kraj przed nomadami z północy. Setki tysięcy ludzi zostało zmuszonych do zaangażowania się w budowę. Ponadto, na polecenie Qin Shi Huang, wykopano kanał między dopływami największych rzek południowych Chin – Jangcy i Rzeki Perłowej.

Chiński władca chciał żyć wiecznie, szukając eliksiru nieśmiertelności. W tym celu wysłał wyprawy na wyspy Morza Wschodniego i trzykrotnie odwiedził wyspę Zhifu, na której podobno znajdowała się góra nieśmiertelności. W ciągu ostatnich 10 lat swojego panowania Qin Shi Huang nieustannie odbywał inspekcje w całym kraju, podczas których poszukiwał uzdrowicieli i magów, znających przepisy na specyfik chroniący od śmierci. Według jednej wersji, cesarz zmarł zatruty rtęcią, która była częścią „eliksiru nieśmiertelności”, opracowanego przez lekarzy sądowych.

W 2002 roku w opuszczonej wiosce w prowincji Hunan znaleziono 36 tys. drewnianych tabliczek z dokumentami związanymi z polityką, gospodarką i kulturą. Pochodzą one z czasów panowania Qin Shi Huang i jego spadkobierców (222-208 p. n. e). Naukowcy z Instytutu Archeologii w Hunan odczytali 48 z nich. Wszystkie dotyczyły tematów medycznych. Badacze znaleźli w nich dekret cesarza, skierowany do lokalnych władz w całym kraju, z nakazem poszukiwania eliksiru nieśmiertelności. Według archeologa Zhanga Chunlonga dokument dotarł do odległych wiosek i obszarów przygranicznych. I tak na przykład ludzie z wioski Dusjan w centralnej części kraju odpowiedzieli, że jeszcze nie znaleźli leku, ale nadal go szukają. Z kolei mieszkańcy ze wsi Lanja, która znajdowała się na wschodnim wybrzeżu kraju, wysyłali zioła z miejscowych gór.

Według Chunlonga, rozkazy Qin Shi Huang przyczyniły się do stworzenia złożonego systemu opieki zdrowotnej i towarzyszącej mu dokumentacji. Dzięki temu powstały metody leczenia, które były stosowane długo po śmierci cesarza. Ludzie w tamtych czasach słynęli z palenia ziół, akupunktury i przyjmowania leków doustnie. Lekarze mieli prawo leczyć pacjentów tylko na polecenie władz i byli zobowiązani do zapisywania szczegółów leczenia w oficjalnych dokumentach. W ubiegłym roku archeolodzy odkryli w centralnym Chinach najstarszy imperialny kompleks rytualny, tzw. Ołtarz Nieba, który pochodzi z czasów panowania Qin Shi Huang. W takich kompleksach cesarze (Synowie Nieba) modlili się do swojego „Ojca i Wiecznego Niebieskiego Nieba” oraz składali ofiary, potwierdzając zasadność swoich rządów.

Autorstwo: tallinn
Źródło: InneMedium.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. MasaKalambura 30.12.2017 17:48

    O czym nie napisano w tym artykule, a co można znaleźć w literaturze (Wyznania chińskiej kurtyzany), to sztuka czy umiejętność gromadzenia, kumulowania i przetwarzania w stany wyższe energii seksualnej, uprawainej przez cesarzy, szlachtę i rycerstwo chińskie. Idea pochodzi z nauki Buddy i jego diamentowej drogi i była przez większość czasu trzymana w tajemnicy. Prawdopodobnie przez swoją skuteczność. Znana jest na zachodzie jako Tantra.

    W skrócie zasady wstępne tantry opisałem w komentażu nr 9 tutaj
    https://wolnemedia.net/pentagon-oficjalnie-potwierdzil-istnienie-ufo/

    Jednak sama sztuka jest dalece bardziej skomplikowana i trudna. Wymaga bowiem współpracy mężczyzny i kobiety w tym delikatnym zadaniu. Praca to bardzo przyjemna, i właśnie przez to taka trudna. Wymaga nauczenia obu ciał zachowań zupełnie odwrotnych od tych naturalnie nam przychodzących. I zamiast energii seksualnej wylewania i marnotrawienia, uczy energię tą zatrzymać i skierować dowewnątrz, wzdłóż kręgosłupa. Do koła energetycznego.

    Oraz energię tą współdzielić z partnerką/rem i przez nią być siebie nawzajem w pełni świadomym. Tutaj dopiero stają się jednym ciałem.

    Piękno tej sztuki to także siedmiokrotne wznoszenie. Znowu siedmiokrone do najwyższego zespolenia i połączenia dwóch dusz w jedno.

    Interesujące to niezwykle. A zgodnie z legendą, właściwie opanowane pozwala wkroczyć w wyższe światy zarówno duszą jak i ciałem. Wkroczyć do wieczności.

    Nie takiej wieczności szukał cesarz z artykułu. On chciał żyć wiecznie tutaj. Tak jak dzisiejsi naukowcy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.