Epidemia otyłości wśród dzieci

Opublikowano: 28.01.2016 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Eksperci WHO ostrzegają przed „eksplozją horroru” dziecięcej otyłości i wieszczą globalną katastrofę jeśli rządy nie podejmą żadnych działań.

Powołana w 2014 r. przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) Komisja ds. otyłości dzieci przeprowadziła globalne badania wagi dzieci poniżej piątego roku życia. Wyniki analiz i zalecenia przedstawiła w specjalnym raporcie opublikowanym 25 stycznia.

Wnioski płynące z analiz są bardzo niepokojące. Na świecie otyłość i nadwaga wśród dzieci poniżej piątego roku jest coraz bardziej powszechna. Liczba dzieci w tym przedziale wiekowym dotkniętych tym problemem, w ciągu ostatnich 25 lat, wzrosła z 31 do 41 mln. Nadwaga i otyłość w dzieciństwie, często skutkuje nadwagą w dorosłym życiu, a „pulchne” dzieci cierpią na różne dolegliwości fizyczne i psychiczne utrudniające codzienne życie.

Problem otyłości u dzieci jest często niedoceniany w tych krajach, w których kulturowo otyłość małych dzieci uznawana jest za oznakę zdrowia. Autorzy raportu zauważają, że niedożywienie we wczesnym dzieciństwie naraża dzieci wysokie ryzyko otyłości, zwłaszcza gdy zmienią się wzorce odżywiania, zwiększy dostępność wysokoenergetycznego i ubogiego w składniki odżywcze taniego jedzenia.

W 2014 roku, 48 proc. dzieci z nadwagą i otyłych mieszkało w Azji, a kolejne 25 proc. w Afryce. Alarmujące są dane dla Europy, w której 13 proc. maluchów waży za dużo. W Ameryce Północnej problem ten dotyka niespełna 10 proc. dzieci i jest o wiele bardziej powszechny wśród dorosłych.

W liczbach bezwzględnych, najwięcej grubych małych dzieci jest w krajach średniozamożnych (lower-middle income oraz upper-middle income) niż w bogatych (high income).

„To nie jest wina dzieci. Nie można winić dwuletniego dziecka, że jest grube, leniwe i je zbyt dużo” – podkreślał Peter Glucksman, ekspert WHO, w rozmowie z dziennikarzami.

Zalecenia Komisji są proste: więcej zdrowej żywności, akcyza na słodkie napoje i więcej aktywności fizycznej. Dlatego, eksperci WHO uważają, że w walce z otyłością w dzieci konieczne jest większe zaangażowanie polityczne ze strony poszczególnych rządów krajowych.

„WHO musi współpracować z rządami, aby wdrożyły szereg środków odnoszących się do środowiskowych przyczyn otyłości i nadwagi, aby dać dzieciom zdrowy start w życie, na jaki zasługują. Musimy zrozumieć, że otyłość nie pozwala ludziom korzystać ze zdobyczy cywilizacyjnych, które przyczyniły się do wydłużenia życia” – apeluje Peter Gluckman.

Krytykowana przez liberalnych polityków walka ze śmieciowym jedzeniem w polskich szkołach wydaje się więc być krokiem w dobrym kierunku.

Na koniec podkreślić, że Komisja postuluje między innymi wprowadzenie podatku od słodkich napojów gazowanych. Wprowadził go w 2013 roku Meksyk. Wynosi on 10 proc. ceny. W 2016 podatek od słodkich napojów wprowadzi prawdopodobnie amerykański stan Kalifornia. Ostatnio także premier Wielkiej Brytanii David Cameron po zapoznaniu się z danymi na temat otyłości dzieci w Wielkiej Brytanii zapowiedział rozpatrzenie możliwości wprowadzenia takiego podatku.

Inne konkretne zalecenia Komisji to chociażby podjęcie przez rządy działań na rzecz ograniczenia dostępności śmieciowego jedzenia na obiektach sportowych i w miejscach zabaw dzieci, oraz zwiększenie dostępności zdrowego jedzenia w biednych społecznościach.

Autorstwo: TMS
Autorstwo: Strajk.eu

TAGI: , ,

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym za pomocą formularza kontaktowego.

Komentarze można dodawać przez 7 dni od daty publikacji
6 komentarzy

  1. jeszcze 28.01.2016 09:24

    Faryzeusze, sami do tego doprowadzili a teraz udają zaniepokojonych.

  2. Szaman 28.01.2016 12:37

    Dokładnie. Przecież to WHO stoi za regulacjami żywieniowymi jakie do tego doprowadzają.

  3. balcer 29.01.2016 00:32

    ” W liczbach bezwzględnych, najwięcej grubych małych dzieci jest w krajach średniozamożnych (lower-middle income oraz upper-middle income) niż w bogatych (high income).” Znów autor nie pomyślał co pisze i pochwalił bogatych na strajk.eu :-) A może dotrze do tych biednych, że za nadwagę należy winić siebie i nie upatrywać poprawy stanu rzeczy w rządach, tylko brać przykład z bogatych. Czyli przestać kupować Cole, a zacząć pić skarby z naszych uzdrowisk. Weczory nie trzeba spędzać leżąc tylko poruszać się itp. Krótki przepis na to by zmienić mentalność podał np. Covey …. warto go poczytać.

  4. trewor23 29.01.2016 08:16

    Cukier jest w musztardzie, majonezie, keczupie, parówkach, wędlinach, napojach, bułeczkach, jogurtach, jest wszędzie!
    No nie wspominam o słodyczach, którymi dzieci się zajadają.
    To ten składnik powoduje otyłość.

  5. Wadera 29.01.2016 08:58

    Najgorszy jest nie cukier, ale syrop glukozowo-fruktozowy (z kukurydzy gmo). To trujące i powodujące otyłość ohydztwo. Jest bardzo tani i jest prawie wszędzie. Za każdym razem, gdy chcę coś kupić w sklepie i czytam etykiety, wychodzę ze sklepu wk….na, nie kupując prawie nic. Moje dzieci też mają zakaz jedzenia tego świństwa. Podobnie jak aspartamu.

    http://www.medonet.pl/zdrowie/zaburzenia-odzywiania/syrop-glukozowo-fruktozowy-glowna-przyczyna-otylosci,artykul,1682104.html
    http://dziecisawazne.pl/syrop-glukozowo-fruktozowy-czyli-slodki-smak-chorob/

  6. Wadera 29.01.2016 12:45

    No, tak. A teraz się okazuje, że aspartam jest bardzo zdrowy. :/