Uniwersytet Śląski zaniepokojony przesłuchaniami studentów

Opublikowano: 01.06.2020 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 942

Władze UŚ w Katowicach wyraziły „głębokie zaniepokojenie” przesłuchiwaniem przez policję studentów, którzy wnieśli skargę na budzące ich sprzeciw treści zajęć prowadzonych przez wykładowczynię tej uczelni. Doniesienia dot. kilkugodzinnych przesłuchań w celu zastraszania studentów UŚ są niezgodne z rzeczywistością – wyjaśnia KMP w Katowicach.

Uczelnia prowadzi postępowanie dyscyplinarne w sprawie dr hab. Ewy Budzyńskiej po skargach studentów na narzucanie im przez nią własnego światopoglądu. Jest ono obecnie zawieszone z powodu epidemii. Po doniesieniach medialnych i informacji od samorządu studenckiego na temat prowadzonych właśnie przesłuchań studentów Uniwersytetu Śląskiego przez policję jego władze wydały w poniedziałek oświadczenie w tej sprawie.

„Z głębokim zaniepokojeniem odbieramy podejmowane przez organy ścigania przesłuchiwanie studentów, którzy zdecydowali się wnieść skargę na budzące ich sprzeciw treści zajęć prowadzonych przez Panią dr hab. Ewę Budzyńską. Skarga ta stanowi przedmiot postępowania prowadzonego przez niezależną komisję dyscyplinarną UŚ, zgodnie z obowiązującymi w tym względzie przepisami. Nie ma żadnych podstaw, aby wątpić w rzetelność i bezstronność działań tej komisji. Czynności organów ścigania podejmowane w czasie, gdy toczy się nadal postępowanie przed organami uczelni, są odbierane przez wielu członków wspólnoty naszego Uniwersytetu, jako ingerujące w autonomię funkcjonowania jego organów. Powinny one realizować powierzone im przez prawo zadania w sposób nieskrępowany, z poszanowaniem zasad wolności słowa, autonomii uczelni oraz podstawowych wartości, jakie szanowane winny być w Uniwersytecie” – napisał prorektor Uniwersytetu Śląskiego ds. kształcenia i studentów prof. Ryszard Koziołek.

„Władze uczelni nie mają formalnej możliwości udziału w czynnościach procesowych organów ścigania, jednakże uważnie obserwują sposób ich prowadzenia oraz należyte respektowanie praw i wolności uczestników tego postępowania. Każdy członek wspólnoty naszej uczelni może liczyć na wszelkie dostępne i zgodne z prawem formy wsparcia i pomocy” – dodał.

Policyjne przesłuchania są związane z zawiadomieniem dotyczącym domniemanej próby pomówienia dr hab. Ewy Budzyńskiej. Jak poinformowała w poniedziałek oficer prasowa katowickiej policji mł. asp. Agnieszka Żyłka, zawiadomienie o możliwości popełnienia takiego przestępstwa złożyła w styczniu osoba prywatna, niemająca związku ani z wykładowczynią, ani studentami, po ówczesnych enuncjacjach prasowych o toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym. „Ta kobieta uznała, że pani profesor może być pomawiana i złożyła zawiadomienie do prokuratury” – wyjaśniła Agnieszka Żyłka.

Postępowanie toczy się z art. 235 „Kodeksu karnego”, zgodnie z którym osoba, która przez tworzenie fałszywych dowodów lub inne podstępne zabiegi, kieruje przeciwko określonej osobie ściganie o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne albo w toku postępowania zabiegi takie przedsiębierze, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Komenda Miejska Policji w Katowicach również wydała w poniedziałek oświadczenie w tej sprawie: „Pojawiające się w mediach, w tym mediach społecznościowych, doniesienia dotyczące kilkugodzinnych przesłuchań w celu zastraszania studentów Uniwersytetu Śląskiego, są absurdalne i niezgodne z rzeczywistością”.

W oświadczeniu zapewniono, że czynności prowadzone są zgodnie z przepisami „Kodeksu postępowania karnego” z zachowaniem procedur dotyczących m.in. przesłuchania świadków i udziału pełnomocnika osoby pokrzywdzonej. Strony uczestniczące w czynnościach są poinformowane o swoich prawach, obowiązkach, a także powodzie wezwania.

Mł. asp. Żyłka poinformowała, że zarówno Ewa Budzyńska, jak i 4 dotychczas wezwani studenci byli w tej sprawie przesłuchani jako świadkowie. Wykładowczyni skorzystała z przysługującego jej prawa i przyszła ze swoim pełnomocnikiem. W postępowaniu dyscyplinarnym reprezentują ją prawnicy związani ze stowarzyszeniem Ordo Iuris.

Policjantka potwierdziła, że pełnomocnik wykładowczyni zadawał pytania studentom, do czego – jak poinformowała – miał prawo. „Wszystkie czynności przeprowadzone z udziałem świadków są protokołowane, a świadkowie następnie zapoznają się z protokołem i składają na każdej stronie podpis potwierdzając, że protokół jest zgodny z tym, co zostało przekazane” – powiedziała. Jej zdaniem nie może być tu mowy o nadgorliwości policji, a wszyscy świadkowie mieli podczas przeprowadzonych czynności równe prawa.

Rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego zarzucił Ewie Budzyńskiej m.in., że „formułowała wypowiedzi w oparciu o własny, narzucany studentom, światopogląd o charakterze wartościującym, stanowiące przejaw braku tolerancji wobec grup społecznych i ludzi o odmiennym światopoglądzie, nacechowane wobec nich co najmniej niechęcią, w szczególności wypowiedzi homofobiczne, wyrażające dyskryminację wyznaniową, krytyczne wobec wyborów życiowych kobiet dotyczących m.in. przerywania ciąży”.

Nagłośnienie przed kilkoma miesiącami sprawy dr Ewy Budzyńskiej wywołało reakcje w przestrzeni publicznej. Przedstawiciele Centrum Życia i Rodziny przekazali rektorowi Uniwersytetu Śląskiego ponad 33 tys. podpisów poparcia dla jej postawy. Ówczesny minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin zapowiedział nowelizację „Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce”, aby – jak mówił – gwarantować wolność wyrażania poglądów na uczelniach i w instytucjach naukowych lepiej, niż dotychczas. Wystąpienia w obronie prof. Budzyńskiej sformułowały m.in. Akcja Katolicka oraz Rada Społeczna przy Arcybiskupie Metropolicie Katowickim oraz obecny minister środowiska Michał Woś.

Autorstwo: Anna Gumułka
Źródło: NaukawPolsce.PAP.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek
Użytkownik
Radek

Mi się zawsze wydawało, że co ja co, ale uczelnie powinny być w 100% wolne od polityki w sensie takim, że każdy nauczyciel może całkowicie bez skrępowania mówić swoje poglądy. Bo inaczej nauczyciele zmienią się w tępe maszynki do odklepywania programu, bo po co się narażać. Nie będą informować o swoich badaniach, przemyśleniach itd. I będzie zastój i zacofanie. Nie ma znaczenia jakie poglądy ma nauczyciel. Jedynie powinno to być ograniczone, gdyby kazała studentom wykonywać czynności zakazane. Np. kazać bić kogoś, poniżać albo krzywdzić.

Barney
Użytkownik
Barney

Wiecie, że w ordo luris siedzi żoneczka boskaka?
Czemu pani Gomułka nie zamieściła w tekście powyżej informacji, że pani Budzyńska odnosiła się w swoich wykładach do modelu rodziny: matka+ojciec+bliższa i dalsza rodzina? Oraz do tego, że dziecko w łonie matki to dziecko?

No, ładnie.

Nie żal mi tych studentów. Wyjątkowo zgadzam się na spałowanie ich i pociąć na przeszczepy! ;D
Przecież to nie ludzie, to zwierzęta. Zwierzęta nic nie czują ;)

Barney
Użytkownik
Barney

zgłaszam błędny link: NaukawPolin.PAP.pl

ZIWK
Użytkownik

@Barney
Idea, która potrzebuje siły aby się utrzymać – sama obumiera.
Argument siły, bijące serce partii czyli ZOMO jako ostatni bastion. Świetne podparcie.
Może następny etap – to obowiązek noszenia trójkątnych znaczków wyróżniających brak prawomyślności? Dobrze będą się komponowały do pasiastych ubranek. Oczywiście w obozach izolujących od zdrowej tkanki społeczeństwa ubranego w brunatne koszulki i skandującego “Jeden poseł, jedna włoszczyzna”…
Piękny obrazek – polecam obejrzenie historycznego już dokumentu TVP “Defilada”.

Potrzebujemy Twojej pomocy!

 
Wyczerpują się środki na działalność Naszego Portalu. W tym miesiącu pomoc finansowa zmalała i istnieje zagrożenie zbiórki na działalność w sierpniu. Dlatego prosimy wszystkich dobrych i szczodrych ludzi, dla których los Naszego Portalu nie jest obojętny, ponieważ go cenią za kulturę słowa oraz wzbogacenie ich wiedzy i życia, o pomoc w szczęśliwym ukończeniu zbiórki na działalność nadchodzącym miesiącu. Aby zapewnić Naszemu Portalowi stabilność w przyszłości, zachęcamy również do dołączania do elitarnej, stałej grupy wspierających. Zostań naszym sponsorem! Nie pozwól aby portal „Wolne Media” zawiesił działalność! Ważny jest każdy grosik! Czy nam pomożesz?

Nasze konto bankowe TUTAJ – Konto PayPala TUTAJ