UE wprowadza cyfrową tożsamość

Opublikowano: 03.03.2024 | Kategorie: Prawo, Społeczeństwo, Telekomunikacja i komputery, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 3611

W czerwcu 2021 roku Komisja Europejska zaproponowała ramy dla europejskiej tożsamości cyfrowej, która ma być dostępna dla wszystkich obywateli UE, mieszkańców i przedsiębiorstw poprzez europejski portfel tożsamości cyfrowej. Wczoraj zostało to przegłosowane w Parlamencie Europejskim. Ta inicjatywa, choć prezentowana jako krok ku ułatwieniu dostępu do usług cyfrowych, budzi poważne obawy dotyczące prywatności, bezpieczeństwa i nadzoru.

Podstawową zaletą tego systemu ma być możliwość selektywnego ujawniania danych, tzw. „zero-knowledge proofs”, umożliwiające potwierdzanie pewnych informacji o sobie bez ujawniania szczegółowych danych. Niemniej jednak końcowe przepisy dają szerokie możliwości rządom członkowskim do nadzoru nad wszystkim, co użytkownicy robią z ich portfelem, bez ich zgody. Co więcej, wprowadzone zmiany pozwalają na pewną formę „nieobserwowalności” przez dostawców portfela, ale realna skuteczność tych przepisów będzie zależeć od ich implementacji.

Wątpliwości budzi również kwestia bezpieczeństwa i prywatności. Ogłoszony system identyfikacji cyfrowej UE ma przechowywać dane płatnicze, hasła i cyfrowe karty ID, co czyni go atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców. O ile wprowadzenie takiego systemu ma sens w kontekście usprawnienia usług cyfrowych na poziomie europejskim, na wzór Estonii, pioniera usług e-rządowych w Europie, o tyle obawy budzi skupienie dużej ilości wrażliwych danych w jednym miejscu.

Grupy społeczeństwa obywatelskiego, akademicy i instytucje badawcze ostrzegają, że Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (EUDI) może stworzyć „bezprecedensowe” ryzyko dla Europejczyków zarówno w życiu online, jak i offline, jeśli nie zostaną wprowadzone odpowiednie zabezpieczenia dotyczące prywatności i przeciwdziałania dyskryminacji. Podkreślają również, że eIDAS 2.0 może oznaczać koniec anonimowości, prowadząc do „nadmiernego identyfikowania” i „internetu z prawdziwymi nazwiskami”, co byłoby korzyścią dla takich gigantów jak Google i Facebook, umożliwiając im podważenie prywatności obywateli UE.

Kwestie bezpieczeństwa i certyfikacji również budzą obawy. Portfel będzie wydawany przez państwa członkowskie UE, które muszą mianować organy certyfikujące sprawdzające, czy ich krajowe portfele są bezpieczne i zgodne z prawem. Jednak przez pierwsze kilka lat nie będzie jednolitego standardu bezpieczeństwa na poziomie UE, co może narazić wielu użytkowników na ryzyko.

W świetle tych informacji propozycja UE dotycząca cyfrowej identyfikacji wydaje się być kolejnym krokiem w kierunku utraty prywatności i swobody obywateli, pod płaszczykiem ułatwienia dostępu do usług cyfrowych. Czy jest to cena, którą warto zapłacić za wygodę? Czy Europa kroczy ścieżką Chin, zmierzając ku cyfrowemu państwu nadzoru, gdzie każdy aspekt życia obywateli jest monitorowany i kontrolowany?

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. flipper 03.03.2024 13:31

    “Nieraz myślę, że ruch antyglobalistyczny przypomina z nazwy ruch przeciwników zaćmienia słońca. Globalizacja jest czymś, co się nam już zdarzyło. Globalizacja znaczy po prostu, że wszyscy jesteśmy od siebie nawzajem zależni – nie można analizować tego, co dzieje się w dowolnym miejscu na Ziemi i nie wziąć jednocześnie pod uwagę procesów dotyczących całego świata. Jest to ogólnoplanetarna współzależność relacji międzyludzkich.”

    Źródło: rozmowa Michała Bilewicza, Krzysztofa Iszkowskiego i Tomasza Ostropolskiego, Handlarze strachu, „Krytyka Polityczna” nr 4, 2003.

  2. pikpok 03.03.2024 14:26

    @flipper no dobrze, tylko po co tym zboczeńcom tyle danych na nasz temat, a może to są jacyś psychopaci ? A zaczęło się od wyburzenia wież WTC w USA, dziś zwyrole walczą z “dezinformacją” usuwając niewygodne treści.

  3. rozrabiaka 03.03.2024 14:38

    Bardzo dobre posunięcie. Kiedy Niemcy byli w Polsce podczas ii w światowej, to podziemie też mogło robić graffiti na ścianach z podpisem autora oraz adres zamieszkania. – był by to zalążek dialogu i wzajemnego szacunku…

  4. pikpok 03.03.2024 21:23

    ,,… na wzór Estonii, pioniera usług e-rządowych w Europie”

    ,,Ukraina eksportuje również technologie. mRiik, najnowsze estońskie narzędzie cyfrowe, zostało oparte na aplikacji Ministra Transformacji Cyfrowej Ukrainy Diia …” https://cyfrowa.rp.pl/biznes-ludzie-startupy/art39896361-ukrainskie-firmy-technologiczne-zaskakujaco-odporne-rozpoczynaja-swiatowa-ekspansje
    A i tak nie wiadomo ilu Ukraińców zginęło, no i kamerki uliczne nie chcą tam działać jak na złość. Ale paszport cyfrowy mają i więcej stacji ładowania elektryków niż u nas.

    http://forumezdrowia.pl/info/opinie/cyfrowe-zdrowie-jak-to-sie-robi-w-izraelu/

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.