Trwa potężna kampania wymierzona w Polskę

Opublikowano: 30.01.2018 | Kategorie: Media, Polityka, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Przeczytano 70 razy!

Niemieckie gazety twierdzą, że „Warszawa to stolica rasizmu”. Ambasador Izraela, że istniały „Polskie obozy śmierci”. Kreml sugeruje, że „nad Wisłą odrodził się faszyzm”. Czy nie jesteśmy przypadkiem o krok od jakiegoś bardzo niepokojącego wydarzenia? Jeśli nasz kraj jest równolegle, nieomal ramię w ramię, oczerniany przez Niemców, Żydów i Rosjan, to są duże szanse na to, że świat uwierzy w wiele bzdurnych kłamstw na temat Polski. A wówczas, w razie poważnego konfliktu lub pacyfikacji, nikt nas nie będzie żałował…

Przypomnijmy sekwencję wydarzeń – 11 listopada ub.r. Lesse Lehrich, który w czasie kampanii prezydenckiej w USA był doradcą Hillary Clinton ds. zagranicznych, opublikował tweeta ze zdjęciem z polskiego Marszu Niepodległości. Problem w tym, że zdjęcie to opisał jako „60.000 Nazis marched on Warsaw today”. Tweet ten wywołał prawdziwą burzę. Tego dnia był on najbardziej rozpowszechnianym tweetem na świecie. Mimo promowania zupełnie nieprawdziwych informacji, administracja Twettera nie zdecydowała się jednak na zablokowanie tego przekazu. Akcje prostujące ze strony Polski na niewiele się zdały. W świat poszedł obraz, jakoby 11 listopada na ulicach Warszawy zebrało się 60 tys. nazistów.

W kolejnych tygodniach kłamliwa propaganda nie ustępowała. Swoje „trzy grosze” dołożyli polscy politycy opozycyjni, którzy zupełnie nieodpowiedzialnymi wypowiedziami legitymizowali fałszywe narracje na temat naszego kraju. Efekt spotęgowała należąca do amerykańskiego kapitału stacja TVN, która przez kilka dni z rzędu, jako topowy temat wszystkich serwisów informacyjnych traktowała incydent z wodzisławskiego lasu, gdzie pięciu neonazistów postanowiło świętować urodziny Hitlera. Natężenie oraz skala, z jaką TVN informował o tym wydarzeniu spowodowały, że przeciętny odbiorca narracji tworzonych przez tę stację mógł odnieść wrażenie, iż w każdej polskiej gminie wyprawiano Hitlerowi podobne imprezy, a neonazizm to niezwykle poważny problem współczesnej Polski. Jednak prawdziwe uderzenie w dobre imię naszego kraju miało dopiero nastąpić…

27 stycznia ambasador Izraela w Polsce stwierdziła, że penalizacja sformułowania „polskie obozy śmierci” jest próbą negowania Holocaustu. Jej wypowiedź uruchomiła prawdziwą lawinę dyfamacji. W ciągu kolejnych 11 godzin na samym tylko „Twitterze” pojawiło się 25 mln (!) wzmianek w języku angielskim na temat „polskich obozów śmierci”. Wszystkie światowe agencje informacyjne podały bzdurną wersję promowaną przez Izrael, jakoby Polska próbowała prawnie negować Holocaust. Skala globalnego oburzenia na Polskę osiągnęła poziom nigdy wcześniej nie widziany.

Są też obywatele naszego państwa, którzy wspierają antypolską kampanię. To niesamowite ile sympatycy totalnej opozycji są w stanie zrobić, aby zrujnować dobre imię Polski. Piotr Pacewicz na łamach portalu OKO.press zasugerował, że „za nauczanie o Jedwabnem nauczycielom grozi do trzech lata więzienia”. Oczywiście nic w tym sformułowaniu byłego zastępcy redaktora naczelnego Gazety Wyborczej nie było prawdą. Niestety, wypociny Pacewicza poszły w świat i perfekcyjnie wpisały się w międzynarodową akcję dyfamacyjną wobec Polski, niejako legalizując jej główne założenia. Tak właśnie przegrywamy wojnę informacyjną…

W tekście opublikowanym na łamach sympatyzującego z totalną opozycją serwisu OKO.press ten były zastępca redaktora naczelnego Gazety Wyborczej napisał rzecz następującą: „Za nauczanie o Jedwabnem nauczycielom grozi do trzech lata więzienia. (…) Przesada? Niestety nie. Po nowelizacji ustawy o IPN kara więzienia za przypisywanie Polakom współodpowiedzialności za udział w Holocauście wisi także nad nauczycielami”.

Na szokujące sugestie Pacewicza bardzo szybko zareagował IPN. Przedstawiciele Instytutu jasno wskazali, że odpowiedzialność karna będzie groziła tylko tym osobom, które „publicznie i wbrew faktom przypisują Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie”. A to oznacza, że Pacewicz w swoim tekście najzwyczajniej w świecie skłamał i wprowadził swoich czytelników w rażący błąd. To jednak nie ma znaczenia – tekst poszedł w świat i zaczął „legitymizować” międzynarodową akcję dyfamacyjną wobec Polski.

Powstaje pytanie – czy w tych okolicznościach Polska jest w stanie wygrać globalną wojnę informacyjną? Odpowiedź jest prosta: Tak. Wystarczy tylko nauczyć się narzucać innym swoje narracje/kontrnarracje oraz – broń Boże – nie obrażać się na tych, którzy zostali przez kłamliwe narracje zmanipulowani. Syndrom „oblężonej twierdzy” jest w tych okolicznościach najgorszym co sami sobie możemy zrobić. Trwa wojna informacyjna i każdy nasz ruch, każda nasza nieprzemyślana reakcja będzie wykorzystana przeciwko nam. Musimy się nauczyć żyć w takim stanie, a jednocześnie wpływać na postrzeganie świata przez innych, uwzględniając nasze interesy i nasz punkt widzenia. To może się udać, ale wymaga odpowiednich finansów oraz potężnego wysiłku organizacyjnego, jak i intelektualnego. Jeśli teraz przegramy wojnę na „soft power”, to tym bardziej przegramy ją w wersji „hard”. Warto o tym pamiętać. Ale najważniejszej wojny informacyjnej ostatnich lat, jaka obecnie została nam wypowiedziana, nie mamy szans wygrać, jeśli ludzie pokroju Pacewicza będą tak otwarcie wprowadzać w błąd i manipulować. Nie mam wątpliwości ten „sabotaż” informacyjny ma na celu przebicie dyfamacji na kolejne poziomy. Odpowiedź na pytanie, czy możemy się spodziewać kolejnych podobnych „sabotaży” jest raczej oczywista. Kwestia w tym, czy sobie z nimi poradzimy?

Na podstawie: Twitter.com, Taz.de, Oko.press
Źródło: Niewygodne.info.pl [1] [2]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

12 komentarzy

  1. emigrant001 30.01.2018 11:38

    Są na Świecie państwa poważne, pozostałe i teoretyczne. W Polsce aby przesunąć się w rankingu z państw teoretycznych do pozostałych wymagana jest konsekwencja i cierpliwość. Jednak ze względu na specyfikę „państwa” jest to zadanie trudne gdyż w kilka minut, za kilka srebrników można w Polsce wystrugać 60 000 nazistów, dokładnie takich jak ci których ofiarą padli Niemcy i to jeszcze zanim wybuchła 2 wojna. Dziś Niemcy już jako ofiary nazistów wraz z żydami będą bronić nazwy „polskie obozy zagłady”. Tak robią państwa „poważne”.

  2. Fenix 30.01.2018 11:58

    :Dhehe „ale wymaga odpowiednich finansów ” ? Bez kasy i nato, poradzimy sobie sami ! Narody wolnych ludzi, łączy nas wolność władzy udziałem ,tak dzielimy władzę.
    Marsz wolnych Narodów ruch spontaniczny , marszem wolności wszystkich ludzi na Ziemi.

  3. karp 30.01.2018 12:43

    Próba walki o prawdę przy pomocy cenzury jest naiwna i spowoduje odwrotny skutek. Właśnie sami na siebie sprowadzamy burzę oszczerstw.

  4. gajowy 30.01.2018 14:05

    @karp
    Myślę jak Ty. Nie można zabraniać używania skrótów myślowych nawet jeśli mają one potencjał dezinformacji i są dla nas denerwujące. Bo nie da się inaczej prowadzić swobodnej dyskusji.

  5. Aida 30.01.2018 14:16

    Co w przypadku, jeśli to nie są skróty myślowe, tylko celowa, długofalowa strategia wymierzona w Polskę? Kto się za nami ujmie? Jak już nawet kat i ofiara mówią jednym głosem. Jesteśmy w trudnym położeniu, państwo działające teoretycznie z naciskami z wielu stron. Mamy to nieszczęście że to u nas są te obozy. Do tego dochodzą antypolskie media i szkalowanie Polski na arenie międzynarodowej.

  6. Dariusz Janowski 30.01.2018 14:48

    Ustawa nr 447, która przeszła jednogłośnie przez amerykański senat a teraz będzie procedowana w Izbie Reprezentantów, zakłada, że USA będzie wspierał żądania organizacji żydowskich, w przejęciu mienia po zmarłych bezpotomnie żydach, ofiarach Holokaustu w czasie II wojny światowej.
    Dla Polski byłby to koszt około 65mld dolarów. To ustawa niespotykana w cywilizowanym świecie, bo jakie prawa do budynku obywatela Polski wyznania Mojżeszowego, który zmarł bezpotomnie np. w Pcimiu, może mieć jakaś organizacja żydów w Ameryce.
    Ten zamysł, aby okraść Polaków (także innych mieszkańców Europy Środkowej), może się udać, tylko jeśli społeczność międzynarodowa uwierzy, że Polacy byli katami i oprawcami. Natomiast działania parlamentu i rządu, pokazujące, że Polacy byli ofiarami II wojny światowej, pozbawia sensu ich działania. Od ofiary, cierpiącego narodu nie można żadać pieniędzy.
    I co, tyle ich wysiłku na marne, tyle propagandy, pedagogiki wstydu i opluwających nas autorytetów. Gdyby udało się żydom uzyskać tak olbrzymi majątek (65 mld dolarów) , to jak twierdzi Stanisław Michalkiewicz , uzyskaliby w Polin automatycznie status szlachty.
    Dlatego ten cały jazgot przemysłu holokaustu. Zabolało, że taki piekny geszeft mógłby, przejść kolo nosa. Niestety nie odpuszczą.

  7. karp 30.01.2018 14:51

    @Aida nakręć film o Polakach w II WŚ, który nie jest gniotem. Edukuj przez rozrywkę, zamiast zabraniać wypowiedzi. Zrób spot z Polakami, którzy przeszli przez obozy, którzy ratowali żydów i ich zdanie na temat „Polskich obozów”.

    Odskoczmy od tematu emocjonalnego dla Ciebie i załóżmy, że EU zakazuje mówić, że Ziemia jest płaska, pod groźbą kary ograniczenia wolności do lat trzech. Jak myślisz, jaki będzie skutek?

    A ta cała antypolskość i strategia wymierzona w Polskę – nic z tego nie jest prawdą. Uwierzyłaś w propagandę robienia z siebie ofiary. To rzeczywiście sprowadzi na Polskę ostracyzm.

  8. razowy40i4 30.01.2018 15:28

    jeśli to skróty myślowe to czemu nikt nigdy nie chlapnął – z….skie obozy ? w końcu tak sobie je zawłaszczają że przeciętny człowiek pewnie myśli że nikt inny tam nie ginął wiec taki skrót byłby do usprawiedliwienia … prawda ? proponuje żeby w przestrzeni publicznej pojawiło się takie sformułowanie ( z tłumaczeniem że to przecież tylko skrót myślowy … ) ciekawe czy było by to tak samo bagatelizowane czy rozpętała by się medialna sraczka na skale globalną … ?

  9. tomasz26 30.01.2018 19:48

    czas wpajanego od dziecka polakom poczucia winy skończył się ..bardzo dobra decyzja .. i tu kłania się tez żydowska religia jej rola i slogany tj; moja wina, moja wina itp..czas na samoświadomość jednostek

  10. Perun 30.01.2018 21:03

    Pełna zgoda z @Dariusz Janowski! Ta cała nagonka na Polskę to tylko urabianie gruntu pod grabież 65mld $. Ustawa 447 jest już w senackiej komisji i ma nr.1226. W/g redaktora Michalkiewicza trwa akcja lobbingowa polonii nad odkręceniem tej ustawy i stąd takie oburzenie eskimosów na nowelizację ustawy o IPN. Najbardziej zagadkowe jest całkowite milczenie polskich władz w tej sprawie, zgadzam się z Michalkiewiczem,że może to oznaczać tylko jedno – sprawa jest przegrana a rząd już dawno o tym wie. Za tą hipotezą świadczyłyby częste ostatnio wyjazdy do Izraela oraz rozmowy z prominentnymi eskimosami z których oficjalne relacje były bardziej niż lakoniczne. Obawiam się,że czeka nas podróż w czasie i na własne oczy zobaczymy jak wyglądała targowica.

  11. agama 30.01.2018 23:51

    wg takiej logiki, skoro Hitler był żydem,to winę za wojnę i holocaust ponoszą Żydzi, niech więc płacą odszkodowania.

  12. MasaKalambura 31.01.2018 00:50

    Albo patrząc systemem win win 65 mld dol stanowi 20% nam należnej kwoty od republiki federalnej plus Niemiec ludowych NRD razem.
    65 x 5 daje nam 350mld. 25 mld koszty manipulacyjne dla posiadacza marki dolar.

    Tylko jakiemu międzymorzu dolar wyznaczył nagrodę tych 325 miliardów?

    My wolimy w złocie.
    1 Złoty = 1 Szekl = 1 Dinar = 4,25 gram złota 99,99% wego.

    A kg ropy w 1 dolarze przypiszemy jakiejś wadze wyrażanej w Euro ilości Au.
    400 PLN/gram złota dziś daje ok 80 Euro/gram złota w warszawskim przeliczniku. Kursy dolara szaleją.

    Ładnie, 340 Euro daje nowe stare monety szekla, dinara złotego, równe 4,25 gram 99,99% aurum.

    Kg ropy dają Dżule i Waty. Jakoś się dogadamy.
    Jak Najwyższy pozwoli. I pod warunkiem oczywiście uwzględnienia równie adekwatnych racji stref dinara i nie tylko.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polish
X