Tajny eksperyment geoinżynieryjny nad San Francisco

Opublikowano: 09.04.2024 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2205

Tajny projekt prowadzony z pokładu lotniskowca w Zatoce San Francisco ma wystrzelić w niebo biliony cząstek aerozolu, aby zwiększyć zachmurzenie w imię zapobiegania globalnemu ociepleniu. Szczegóły tego eksperymentu zostały zatajone, aby „uniknąć publicznej reakcji”.

Eksperyment nazywany jest „pierwszym w Ameryce testem plenerowym mającym na celu ograniczenie globalnego ocieplenia”. „W ramach projektu Coastal Atmospheric Aerosol Research and Engagement (CAARE) wykorzystywane są specjalnie zbudowane rozpylacze, które wystrzeliwują w niebo biliony cząstek soli morskiej, próbując zwiększyć gęstość i zdolność odbijania chmur morskich” – podaje „Scientific American”. „Eksperyment odbywa się, jeśli pozwalają na to warunki, na szczycie USS Hornet Sea, Air & Space Museum w Alameda w Kalifornii i potrwa do końca maja, zgodnie z informacjami o modyfikacji pogody, którą zespół przedłożył federalnym organom regulacyjnym”.

W raporcie zauważono, że istnieje niewiele danych na temat potencjalnych negatywnych skutków takich projektów geoinżynieryjnych oraz że „mogą one również w nieoczekiwany sposób zaszkodzić społecznościom i ekosystemom”.

Shuchi Talati, dyrektor wykonawczy Alliance for Just Deliberation on Solar Geoengineering, zauważył, że test był „utrzymywany w tajemnicy” przy niewielkim zaangażowaniu opinii publicznej.

Podobny eksperyment, który miał przeprowadzić Uniwersytet Harvarda w Szwecji i który wcześniej otrzymał fundusze od Billa Gatesa, został odwołany w zeszłym miesiącu po sprzeciwie ze strony działaczy i lokalnych grup.

Raport „Scientific American” ostrzega, że sztuczne tworzenie zachmurzenia „może w niejasny sposób zmieniać warunki pogodowe i potencjalnie ograniczać produktywność łowisk i gospodarstw rolnych”. Ale oni i tak po prostu pójdą dalej i to zrobią.

Uczestnicy projektu odmówili odpowiedzi na pytania przesłane do nich e-mailem lub prośby o wywiad na temat eksperymentu w San Francisco.

Autorstwo: Paul Joseph Watson
Ilustracja: Environment.uw.edu
Na podstawie: ScientificAmerican.com, Modernity.news, Environment.uw.edu
Źródło zagraniczne: ZeroHedge.com
Źródło polskie: PrisonPlanet.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. las 09.04.2024 12:30

    Zdaję się że nad Polską też coś takiego robią. Nawet w sloneczny dzień blask jest jakby przytepiony. Z tym że tu może to być kwestia tego co się dzieje na wchodzie też. Niby pyły sacharyjskie z zachodu.
    Generalnie warstwa chmur ma działanie odwrotne jak wiadomo zatrzymuje ciepło promieniowania słonecznego w atmosferze. Czy nie jest to przypadkiem genialny biznes-ocieplanie pewnych miejsc aktyw ościami które mają niby je ochłodzić a potem sciagnie haraczu od CO2 z czego cześć wydaja na te działania a reszta się bogacą?

  2. fso1500 09.04.2024 15:57

    Nie wiem dlaczego to robią, bo w San Francisco jest prawie codziennie pochmurnie, często unosi się mgła i jest dosyć wilgotno. To nie jest L.A. Spędziłem tam trochę życia to wiem z autopsji.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.