Szara strefa w Polsce ma się znakomicie

Opublikowano: 23.04.2016 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 683

Z jednej strony mamy optymistyczne badania, że Polacy są zachwyceni swoją sytuacją materialną i nie boją się utraty pracy, z drugiej raport, że w szarej strefie pracuje 2 miliony pozbawianych praw ludzi.

Optymistyczny wariant to „Gazeta Wyborcza”. Dziennik donosi na podstawie badań CBOS, że „Polacy tryskają ekonomicznym optymizmem”, na rynku pracy jest kwitnąco, a Polacy nie boją się utraty pracy. Pesymistyczny to raport Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Fundacji Republikańskiej. Wynika z niego, że niemal 2 miliony ludzi pozostaje poza obszarem legalnego zatrudnienia. Główną przyczyną, jak informuje raport, są pozapłacowe koszty pracy oraz przeregulowanie gospodarki. Pamiętać jednak trzeba, kto jest wydawcą raportu, więc trudno oczekiwać, by kapitaliści nie skarżyli się na jakoby wysokie koszty pracy, choć wszelkie dane informują, że Polska znajduje się w gronie państw z najniższymi wskaźnikami tego typu.

Poza dyskusyjnymi przyczynami, niezmienne są twarde dane. Niemal co piąty pracujący Polak pracuje w szarej strefie, pozbawiony praw pracowniczych, nie opłacając składek emerytalnych, często wykorzystywany do pracy związanej z nielegalną produkcją, podatny na terror pracodawcy, nieprzestrzegającego podstawowych praw, takich jak 8- godzinny dzień pracy i godne warunki BHP. Według analiz Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, udział szarej strefy w polskiej gospodarce zwiększył się od ostatniego roku o 0,5 proc.

Raport wskazuje, że branżami, w których problem ten jest największy są branża tytoniowa, alkoholowa i paliwowa.

Wymowa raportu jest o tyle interesująca, że GUS wskazuje, że w szarej strefie pracuje jedynie 711 tysięcy osób, choć jednocześnie wskazuje, że w latach 2010-2013 udział szarej strefy w gospodarce zwiększył się. Oddzielnym badaniem należałoby sprawdzić, skąd takie rozbieżności w tej istotnej dla gospodarki i społeczeństwa sprawie.

Niezależnie od rozbieżności wyników i ocen zjawiska, jest głęboko niepokojące utrzymywanie się od lat zjawiska szarej strefy, której udział w gospodarce wynosi ponad 10 proc. i generuje ogromne koszty społeczne.

Autorstwo: MW
Źródło: Strajk.eu


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Balcer 23.04.2016 21:07

    A jaki jest sposób na zniechęcenie do szarej strefy? Podatek dochodowy 6,5% jak np. w Lichtensteinie i możliwość odkładania na emeryturę w postaci szybkiego spłacania kredytu własnej nieruchomości pod przyszły wynajem, jak np. w Niemczech…. ale to nie podoba się nierobom korzystającym z podatków, ZUSowi i bankom (kredyt spłacony w 15 a nie 30 lat).

  2. Abaddon 24.04.2016 13:07

    @Balcer: Racja w 100%. Socjaliści myślą, że wszystko czego człowiekowi do szczęścia w pracy potrzeba to składki ubezpieczeniowe i (wątpliwe) szanse na emeryturę (aha no i BHP). Niestety do pracy chodzi się po to żeby zarabiać pieniądze których potrzebujesz na dzisiaj, (często na wczoraj), a większe koszty dla pracodawcy to mniejszy zysk dla niego i dla pracowników. Dlatego dochodzi do słownych umów: będziesz pracował bez umowy, ale za to więcej zarobisz – i wszyscy są zadowoleni. Zachłanni ustawodawcy nie są w swoich małych mózgach pojąć, że zmniejszenie haraczy składkowych poprawiłoby sytuację każdej ze stron: pracodawcy, pracownika i ich własną pasożytniczą. Bo nie chcę tu snuć spiskowych teorii, że robią to z premedytacją “by wszystkim żyło się gorzej”.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.