Rządowi zabraknie 60 mld zł na bieżące wydatki

Opublikowano: 24.08.2016 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 553

Rząd Beaty Szydło finalizuje prace nad pierwszym, całkowicie autorskim projektem budżetu na 2017 rok. Deficyt sektora finansów publicznych ma wynieść 2,9 proc. PKB. W praktyce oznacza to największą dziurę budżetową w historii Polski, która zamknie się w granicach 60 miliardów złotych. Jak sfinansować tak wielki deficyt? Niestety, ale u zagranicznych wierzycieli trzeba będzie pozaciągać mnóstwo nowych kredytów i pożyczek…

Rząd Prawa i Sprawiedliwości właśnie przygotowuje pierwszy projekt budżetu, za który bierze pełną odpowiedzialność (projekt na rok 2016 został przygotowany jeszcze przez rząd Ewy Kopacz). Na papierze niby wszystko okej. Deficyt budżetowy ma wynieść 2,9 proc. PKB. Teoretycznie finanse publiczne będą zatem pod kontrolą i nie narazimy się na krytykę ze strony unijnych instytucji, które pilnują, aby krajowe deficyty budżetowe nie przekraczały wartości 3,0 proc. PKB.

Problem w tym, że wspomniane 2,9 proc. PKB w 2017 roku będzie stanowiło równowartość około 60 miliardów złotych. W praktyce będzie to największa w historii naszego kraju różnica między publicznymi wydatkami, a dochodami państwa. Rząd będzie musiał w jakiś sposób tę “dziurę” zasypać. Zawsze można liczyć na to, że dochody z tytułu podatku VAT, CIT, akcyzy czy PIT będą większe niż planowano. Mogłoby to mieć nawet racjonalne uzasadnienie, gdyby w Polsce nagle zapanowała inflacja na poziomie 3-4 proc., przy jednoczesnym wzroście płac na poziomie 6-8 proc. w skali roku. Niestety jest to mało prawdopodobne. Obecnie bowiem nasz kraj zmaga się z deflacją, a płace rosną w tempie około 4 proc.

Co zatem pozostanie obecnemu ministrowi finansów? Niestety, ale Paweł Szałamacha, aby związać koniec z końcem, prawdopodobnie będzie zmuszony zaciągnąć sporą ilość nowych kredytów i pożyczek. Nic zatem nie zapowiada, aby w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy dług naszego kraju miał się zacząć trwale zmniejszać. Przy tak wielkim deficycie jest to najzwyczajniej w świecie niemożliwe.

Na podstawie: pb.pl
Źródło: Niewygodne.info.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

10 komentarzy

  1. BrutulloF1 24.08.2016 08:59

    Populizm i rozdawnictwo wykończyło m. in. Wenezuelę. Skończyło się to tak, że zbrakło tam pieniędzy do pokrycia kosztów dodruku pieniędzy.

  2. MasaKalambura 24.08.2016 09:29

    Wiele PiS obiecywał. Ale jednego zupełnie nie. Nie obiecywał zmniejszenia zadłużenia.
    Nikt go nie obiecywał, może oprócz Kukiza.

  3. Fenix 24.08.2016 10:29

    Obejdzie się! Nie dla obiecanek rządu o pomniejszaniu lub zwiększaniu zadłużenia .
    Ja chcę likwidacji zadłużenia rządów , nie przerzucania długów rządowych na obywateli , ograniczając ich dochody podatkami , to wypracowane dobra uzyskane z pracy osobistej .
    Ja chcę dochodu BDP na dziś i jutro, pożyczkę sama wezmę i będę ją spłacać, lub będzie się spłacać w Banku Narodowym .
    Zmiana systemu finansów to, dzielona władza ludzi służy ludziom, udziałem ludzi BDP ,dla nabycia wytworzonych dóbr towarów i usług, tworzonych przez ludzi dla ludzi .

  4. Fenix 24.08.2016 11:02

    Nie bogacimy się ilością długu zaciągniętego przez rząd , a spłaty dzielonej na obywateli . Bogacimy się dobrami wytworzonymi przez ludzi dla ludzi , udziałem ludzi , kredyt odnawialny BDP służy nam do wymiany dóbr.

  5. agama 24.08.2016 11:40

    wprowadzić zakaz zadłużania państwa, o który postuluje Ruch Kukiza. Inaczej Polska skończy przez Po-PiS tak, jak Niemcy i cała Europa przez Makrelę – na dnie

  6. MvS 24.08.2016 11:51

    Zakaz zadłużania państwa… “Wojna o pieniądz” bardzo ładnie opisuje jak kończyli ci co oddłużali lub tylko chcieli oddłużyć państwa. Greenbacks, parytet złota i srebra itd.
    Pierwsza i fundamentalna zasada, która MUSI stać się dla nas wszystkich 11 przykazaniem: Nie będziesz pożyczał pieniędzy na procent !

  7. Fenix 24.08.2016 12:00

    @MvS 11 przykazanie : Nie będziesz pożyczał pieniędzy na procent i zbierał procent z oszczędzanych pieniędzy ! Tak .

  8. hashi 24.08.2016 12:14

    Dokładnie tak kredyt musi istnieć ale odsetek powinien być zakazany, bo nigdy niema pieniędzy na jego spłatę. Długiem narodowym bym się nie przejmował bo i tak zostanie umorzony tak jak w USA. Jego po prostu nie da się spłacić bo każdy pieniądz pochodzi z długu. Niech rozdają 1000 + na każdego a co i tak mamy inflację roczną rzędu 7-9%.

  9. MasaKalambura 24.08.2016 14:41

    Owszem umorzą, ale za jaką cenę? Przymusowego wstąpienia do nowego ładu monetarnego i elektronicznej kontroli ludzkości. Już są o krok. Jeszcze tylko mała wojenka …

  10. krxytron 24.08.2016 15:09

    Dzisiaj w sektorze publicznym oszczędza się w ten sposób

    ”Trzeba wydać wszystkie przysługujące nam środki by nie zmniejszono nam limitu na przyszły rok”

    armia urzędasów w liczbie 500tyś z ich przywilejami , dodatkami , 13stkami , nagrodami , premiami we wspaniały sposób dba o nasze publiczne pieniądze . zauważyłem też ciekawa tendencje ze najlepiej urzędnikom w każdym szczeblu wychodzą podwyżki dla samych siebie za jak ze to ciężką i patriotyczną misyjna prace w sierpniu uchwalają we wrześniu mogą już odbierać wyższe pensje tylko w tym przypadku biurokracja działa w takim expresowym tempie.
    A jest to tylko 1 sektor wydatków publicznych gdzie lekka ręka można by było znaleźć oszczędności ,na każdym szczeblu podatki wydawane są nie potrzebnie i bezcelowo ale o tym to chyba najlepiej by było napisać cały artykuł tylko co to da skoro nikt na żadnym szczeblu nie idzie w ta stronę a w stronę brania kredytów

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.