Putina waszego powszedniego

Opublikowano: 24.03.2024 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 1760

Przeciętny polski śmieć zaplątany w sieci (anty)społecznościowe, plujący tam jadowitymi „ekspertyzami” czy „komentarzami”, to niestety miara katastrofalnego zepsucia przestrzeni publicznej.

Zamach terrorystyczny, który miał miejsce wczoraj niedaleko rosyjskiej stolicy, jest wydarzeniem oczywiście tragicznym dla każdego normalnego człowieka; tj. dla człowieka, który — pomimo potworności dziejących się wokół i ogólnej degeneracji — zdołał w sobie ocalić bazową moralność i humanizm. Niestety, to znakomita mniejszość, jeśli chodzi o europejską opinię publiczną, o polskiej nie mówiąc. Na kolektywnym Zachodzie odchodzimy gwałtownie nie tylko od zdobyczy i tradycji Oświecenia, ale i od elementarnego humanizmu; nie stać już Europejczyków (i tych pierwotnie zachodnich, i tym bardziej tych neofitów w obszarze byłego bloku wschodniego) na reakcje godne dorosłego, przytomnego człowieka o zbliżonej do średniej inteligencji emocjonalnej i intelektualnej.

Ci, którzy zachowali krytyczny ogląd, przyzwyczaili się już do tego, że reakcje na koszmarne wydarzenia bywają jeszcze bardziej patologiczne niż horror, którego dotyczą.

Trwające od wczoraj deliberacje w sieciach (anty)społecznościowych, jak w rzeczywistości powinniśmy je nazywać, zawodowych „komentatorów” i „ekspertów” od wszystkiego, są laboratoryjnie czystym przykładem nie tylko naszego kolektywnego upadku. Obserwacja reakcji polskojęzycznych użytkowników portali „X” lub „Facebook” oraz pracowników mediów (nie mylić z dziennikarzami) na to, co przedwczoraj wydarzyło się nieopodal Moskwy, każe postawić graniczne wręcz pytanie o to, po co ci ludzie właściwie istnieją, poza rozpowszechnianiem głupawych dykteryjek, przepełnionych konglomeratem zawiści, nienawiści, spiskowego obłąkania, chęci wyrządzania zła i krzywdy nacji, o której nie mają pojęcia, ale którą poddano cywilnej, politycznej ekskomunice.

Nie będę przytaczał tutaj rozmaitych obelżywych i obleśnych do granic wyobraźni postów polskiego zawodowego komentariatu, zarówno tego liberalno-demokratycznego, jak i konserwatywno-nacjonalistycznego. Ale przed kilkoma obserwacjami powstrzymać się nie sposób.

Kilka dni temu zakończyły się w Rosji wybory prezydenckie. Wygrał je, jak wiadomo, Władimir Władimirowicz Putin. Odpaliło to polskich internetowych „ekspertów” od wszechrzeczy, którzy zaklinali rzeczywistość i kazali wierzyć swoim fantasmagoriom o jakoby faktycznym poparciu dla tego człowieka, a nie danym Centralnej Komisji Wyborczej Federacji Rosyjskiej. Można by przewrotnie skomentować, że dla pelikanów polskiej opinii publicznej, które łykają wszystko, ale to zupełnie wszystko, co podadzą im ich medialne kościoły, to musi być spory dysonans.

Jak bowiem wygrać mógł wybory człowiek, który wszak — według oficjalnej narracji — kilka razy umarł, a jeśli nie umarł, to ma alzheimera, parkinsona, wszystkie rodzaje koronawirusów, nowotwór każdego z organów, tryper, różyczkę, AIDS i sepsę? To jest oczywiście ten sam Putin, który dokonuje podobno niespotykanej masakry ludności i infrastruktury na Ukrainie, ale którego armia od dwóch lat jednocześnie ucieka przed niezwyciężoną armią ukraińską, Duchem Kijowa, bohaterami z Wyspy Węży, babciami uzbrojonymi w słoiki kompotów i kiszonek, którymi strącają rosyjskie drony, i zapewne dziećmi z procą, które jednym strzałem kładą całą drużynę „Rusków”, bo wszak ci ostatni są bojaźliwi, pijani, znarkotyzowani, bez motywacji do jakiejkolwiek walki i zapewne źle odżywieni o wyszkoleniu nie mówiąc. No i oczywiście dlatego Putin nie jest jednak w stanie podbić Ukrainy, o co ponoć niechybnie mu szło od początku, i dotrzeć do Gibraltaru i kanału La Manche (co także z pewnością od początku planował, choć nie ma na to żadnych dowodów, poza opiniami medialnych i internetowych cywilnych kaznodziei). Ci sami ludzie, którzy wypisują te bzdury, teraz stworzyli teorię, którą w ramach swojego kółka wzajemnej adoracji rozbudowują, jakoby ci, którzy wczoraj strzelali, zrobili to na polecenie Kremla właśnie, a wszystko po to, by mieć pretekst do „ostatecznego” (cokolwiek to znaczy w ustach polskich „ekspertów”) uderzenia na Ukrainę (i oczywiście potem na Europę).

Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć logikę tych założeń?

W jaki sposób upadającej ponoć Rosji i niepopularnemu ponoć prezydentowi tego kraju, który — a, jakże! — sfałszował ubiegłotygodniowe wybory (nie ma na to oczywiście żadnych dowodów), w niemożliwym (według tej narracji) podboju całej Ukrainy i potem Europy, miałby pomóc jakiś zamach terrorystyczny? Czy wczorajszy zamach nagle odmieni opowieści dziwnej treści o czipach od pralek, o rzekomym zaangażowaniu 90% militarnego potencjału Rosji na frontach na Ukrainie, o rzekomej niewydolności rosyjskiej gospodarki? W świecie ludzi rozumnych coś takiego nie byłoby możliwe. Ale w świecie pelikanów — jak najbardziej. Jutro, gdy tylko któryś medialny wajchowy przestawi stosowną dźwignię, zacznie się masowe ćwierkanie w zupełnie innej tonacji, o innej treści, bo przecież już nie tylko historia zaczyna się kwadrans temu, ale w ogóle ludzkość i wszechświat.

A jednak rzeczywistość istnieje.

I czasem o sobie przypomina. Bo gdy Polska opinia publiczna kładła się wczoraj wieczorem spać w poczuciu spokoju, konsensusu, wyższości własnej wyobraźni nad faktami, nagle te ostatnie grzmotnęły ich z rana w potylicę. Bo wszak okazało się, że po tym jak już najwyższa wszechświatowa instancja wszechrzeczy (Polaczki w internecie, ma się rozumieć) uzgodniła już, że to Putin przeprowadził zamach, by mieć powód do eskalacji działań na Ukrainie, FSB i policja w Rosji aresztowały kilku Tadżyków. Ni chybił, za kilka godzin przeczytam, jak to Putin sam ich naraił, by dali się złapać.

Chciałbym tylko zapytać, który to Putin robi dokładnie te wszystkie rzeczy? Ten z polskich (i zachodnich) wyobrażeń, który niczego nie kontroluje i co 30 sekund na przemian umiera lub zapada na kolejną śmiertelną przypadłość? Czy może ten z polskich (i zachodnich) wyobrażeń, który jest sprawcą każdego niemal procesu czy zjawiska na świecie, który kontroluje Trumpa, Kaczyńskiego i Tuska na raz, trzyma na krótkiej smyczy 150 milionów ludzi w Rosji, zabrania im mówić, czytać i pisać cokolwiek krytycznego o sobie, hoduje masowo roli na całym świecie, rozsiewa brutalną dezinformację, którą razi w czułe miejsca zachodnią opinię publiczną, lada moment spuści ze smyczy hordy dzikusów uzbrojonych w szpadel i czipy od zmywarek, by podbiły Pribałtykę i Polskę? A może to ten Putin, który z przyrodzonej mu skłonności do sadyzmu i destrukcji wysadził gazociąg, który sam zbudował, bombardował elektrownię jądrową, którą kontroluje podległe mu wojsko i napadł na Ukrainę bo się rano zaciął przy goleniu? Który to Putin?

Gdy już odpowiecie, nie zapomnijcie umówić się z psychiatrą.

Autorstwo: Bojan Stanisławski
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

11 komentarzy

  1. Flibusta 24.03.2024 13:43

    (” Obserwacja reakcji polskojęzycznych użytkowników portali „X” lub „Facebook” oraz pracowników mediów (nie mylić z dziennikarzami) na to, co przedwczoraj wydarzyło się nieopodal Moskwy, każe postawić graniczne wręcz pytanie o to, po co ci ludzie właściwie istnieją, poza rozpowszechnianiem głupawych dykteryjek, przepełnionych konglomeratem zawiści, nienawiści,[…], chęci wyrządzania zła i krzywdy nacji, […] którą poddano cywilnej, politycznej ekskomunice.)”

    Jak to po co? Przecież oprócz całej masy pożytecznych idiotów istnieją szczujący ich – na kogo tam szefowie wyznaczą – specjalnie szkoleni trolle. Uważam, że parcie do wojny na cudzym terenie i cudzymi rękami jest wielkie i trudne do wytrzymania. Tym bardziej zastanawia pytanie – KTO? Przecież jakieś konkretne persony organizujące wojnę istnieją.
    Kto wchodzi w skład osławionego “Deep State”? Czy ono w ogóle istnieje? Bo jeśli nie ma czegoś takiego to pozostaje mniemać, że to diabelskie siły zła popychają niewinnych ludzi do podłych działań zmierzających do zniszczenia gatunku ludzkiego.
    I czy to są rogate i kozionogie osobniki czy też rozmaite gadopodobne serpenty czy inne drakony, czy też szarzy ludkowie o wielkich czarnych oczach? Bo chyba nie krasnoludki, wodnice czy też strzygonie.

    A może da się wyodrębnić jakichś konkretnych osobników. Korporacja nie jest osobą. Termin “osoba prawna” jest moim zdaniem jakimś wymyślnym potworkiem prawnym, które nie wiadomo skąd się wzięło (tzn. wiadomo, ale dlaczego?) Za każdą decyzją stoi konkretny człowiek.

    Jak się zwykłego Kowalskiego ocenia i sprawdza, to musi się wszędzie podpisać i zaakceptować, choć to tylko wgląd w jakiś tam byle portal… a jeśli chodzi o wojnę to już nikt się podpisać nie chce. Boi się czy co?

  2. rozrabiaka 24.03.2024 21:49

    Znakomity tekst, to jest ten styl kiedy czytam – odpoczywam. Podejrzewam, ze to ten Sam autor Co pisuje na innej stronie niż strajk.eu

  3. paullenburg 25.03.2024 08:52

    Co tam sie wydarzylo naprawde nie wie prawie nikt ale komentuje prawie kazdy. To fakt…

    Jest tyle mozliwosci / wersji ,ze lepiej milczec. Poki co przynajmniej. Moze czas rzuci na to troche swiatla.

    Ciekaw jestem rzecz jasna co / kto za tym stoi. Ciekaw tez jestem jak towarzysz KGBowiec wykorzysta to co sie stalo dla sowich celow bo,ze to zrobi nie mam watpliwosci. I w zasadzie mowie to jako komplement. Putler bowiem w ciemie bity z pewnoscia nie jest…

  4. Katana 25.03.2024 09:06

    W ciemię bitym trzeba być i to dosłownie, i to nie słabo by nie wykorzystywać tego co się dzieje (dla swoich celów).
    “Rewelacyjne” odkrycie… Kontakty z KGB przysłaniają całą resztę.

  5. MasaKalambura 25.03.2024 09:14

    Dzisiaj to już chyba pewne, ISIS.

  6. paullenburg 25.03.2024 09:52

    Zadne odkrycie, stwierdzenie faktu. Pytanie zreszta nie brzmialo CZY a JAK….

    Zobaczymy co sie teraz w putlerowskim lbie wykluje…

  7. Katana 25.03.2024 10:36

    //stwierdzenie faktu//
    A woda jest mokra.

    //Co tam sie wydarzylo naprawde nie wie prawie nikt//
    A to stwierdzenie dotyczy tego “co” czy “jak”?
    Albo nikt albo każdy. Raczej każdy – wie swoje. Naprawdę.

    Ty po prostu nie rozumiesz, że ostatecznie nie wiesz. Niczego.
    I to jest w porządku bo nie możesz wiedzieć. KTO w ogóle miałby wiedzieć?
    Możesz w to wierzyć lub nie ale nie ma tam (w Twojej głowie) żadnego ludzika, który by tym zarządzał… To byt fikcyjny. Zależny. Jak wszystko…

  8. Katana 25.03.2024 10:44

    //nie brzmialo CZY a JAK…./
    Brzmiało, brzmiało…
    I teraz znowu, w tym miejscu:
    /Zobaczymy co sie teraz w putlerowskim lbie wykluje…//

    Jak? Wykluło się Twojemu bogu, “który jest sprawcą każdego niemal procesu czy zjawiska na świecie, który kontroluje Trumpa, Kaczyńskiego i Tuska na raz, trzyma na krótkiej smyczy 150 milionów ludzi w Rosji, zabrania im mówić, czytać i pisać cokolwiek krytycznego o sobie, hoduje masowo roli na całym świecie, rozsiewa brutalną dezinformację, którą razi w czułe miejsca zachodnią opinię publiczną,”
    Nie zrozumiałeś przesłania tekstu:
    “Gdy już odpowiecie, nie zapomnijcie umówić się z psychiatrą.”

    Tak jakby to było nie wiadomo jak trudne zrozumieć, że to (też) napastnik wymusza zachowania obrońcy.

  9. paullenburg 25.03.2024 11:14

    @Katana

    Szczerze mowiac nie chce juz nawet czytac tego co piszesz. Bezcelowe wypociny.. . Wyglada to ak bezwartosciowa paplanina pisana przez zadufanego z w sobie typa,ktory mysli,ze pozjadal wszystkie rozumy a nie potrafi nawet przeczytac czegos ze zrozumieniem … 🙂

    Nie musisz mi czlowieku nic tlumaczyc. Zrozumialem tekst. Zachowaj swoje pedagogiczne zapedy dla siebie.

    Powtorze. Czekam co sie w kgbowskim , putlerowskim lbie wykluje. Tylko tyle i az tyle. Jesli masz z tym problem to Twoj problem nie moj. Bez odbioru …

  10. Katana 25.03.2024 11:18

    A jak chce się być chwalonym za powielanie idiotycznej, medialnej narracji mediów głównego nurtu to takich miejsc w sieci jest multum.
    Tu zdaje się panuje wyższy poziom. Nie zaniżąj… Wystarczy tej dehumanizacji.

    Wasza taktyka jest mi doskonale znana… Udzielam się w sieci ponad 12 lat. To praktycznie na jednym portalu.
    Jak najwięcej brudzić a jak najmniej wchodzić w dyskusje. Pytanie i odpowiadanie jest waszym największym wrogiem. To dlatego by móc zaszczepiać w ludziach takie pseudo oczywistości jak np. Miller Leszek na portalu x ostatnio wygłaszał, że to cyt.: “wiadomo”, że Putin od dawna nie żyje. Wiadomo to po co mówić?
    Patrz pan jaki ja głupi – mi nie wiadomo.

  11. Katana 25.03.2024 11:31

    //Bezcelowe wypociny..//
    Znowu się zapętlasz… Jakbym nie wiedział, że dla Ciebie bezcelowe to bym nie pisał (jeszcze dziś pod inna notką):
    //Oczywistym jest to, że nikogo nie uświadomisz ani nie znajdziesz porozumienia z kimś kto nie jest tym zainteresowany.//

    Po co Ty tu siedzisz?
    Zapędy pedagogiczne… Żałosne.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.