Poprawność polityczna w niemieckich mediach!

Opublikowano: 10.02.2018 | Kategorie: Historia, Wiadomości ze świata

Na portalu Deutschland.de w eksponowanym miejscu ukazał się wywiad z izraelskim dziennikarzem z Berlina, Igalem Avidanem, zatytułowany „Arabski Schindler”. Avidan jest bowiem autorem książki o egipskim lekarzu Mody Helmym, jedynym muzułmaninie odznaczonym jako Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. W czasie drugiej wojny światowej Helmy ukrył u swoich znajomych oraz w swojej prywatnej przychodni w Berlinie kilku Żydów.

Funkcjonariusz SA przystrzyga włosy młodemu Żydowi

I oczywiście Helmyemu należy się duży szacunek za ten czyn, szczególnie biorąc pod uwagę napięte stosunki muzułmańsko-żydowskie. Dlatego też gdy zapytano autora biografii Helmyego czy dla muzułmańskiego lekarza ukrywanie Żyda nie było zbyt ryzykowne, Avidan przyznaje, że Gestapo przypuszczalnie nie potrafiło sobie wyobrazić, że muzułmanin mógłby ratować Żydów i w związku z tym nie decydowała się na wielkie kontrole. Avidan podkreśla jednak, że Mod Helmy był podejrzewany o jakąś nielegalną działalność oraz bywał przesłuchiwany, ale dzięki swojemu sprytowi wybrnął cało z opresji.

Artykuł jest krótki, ale czas, w którym się ukazuje nie jest przypadkowy. Tekstowi przyświeca bowiem jeden cel, jakim jest wyeksponowanie znaczenia przytoczonej historii dla bieżących wydarzeń w Niemczech.

Potwierdza to puenta, która zawiera trzy punkty.

Pierwszy to stwierdzenie, że postawa Egipcjanina jest kontrprzykładem w odniesieniu do postawy tzw. jerozolimskich Mufi, którzy często są wymieniani jako poplecznicy nazistów. Co więcej, często to oni są przedstawiani jako prawdziwi architekci holocaustu. Obecny premier Izraela Benjamin Netanjahu, który rzekomo tak twardo walczy o „prawdę historyczną”, poważnie uważa, że Adolf Hitler wcale nie chciał wymordować Żydów, ale ostatecznie dał się namówić wielkiemu muftiemu Jerozolimy.

Drugi punkt puenty wywiadu na deutschland.de to postawienie osoby Helmy w świetle współczesnego dialogu między Żydami i muzułmanami w Niemczech.

Wreszcie trzecia sprawa, to że Mod Helmy, według dziennikarza, powinien stanowić wzór do naśladowania dla młodych muzułmanów mieszkających w Niemczech.

Z punktem drugim i trzecim można się zgodzić i artykuł nie zasługuje na uwagę po to, aby kwestionować szlachetność Helmyego czy doszukiwać się w tej historii jakiejś sensacji.

Chodzi o to, aby ukazać istniejącą poza naszym krajem, nie tylko w tym jednym przypadku, wielką dysproporcję w interpretacji sprawy holokaustu, dysproporcję, która jest jednym ze środków zacierania prawdy historycznej. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że Izraelczyk, dziennikarz mieszkający w Niemczech, podejmuje trud i wszelkie środki, aby znaleźć jednego sprawiedliwego wśród muzułmanów i to po to tylko, aby stał się w pewnym sensie tarczą, o którą miałyby się rozbijać wszystkie migracyjne niepokoje w Niemczech?

A wobec naszego narodu chce się zapomnieć o prawie 7 tysiącach Polaków Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, którzy powinni być wzorem nie tylko dla polskiej, ale też innej młodzieży na całym globie.

Wreszcie trzeba pamiętać też o tytule artykułu, którzy brzmiał „Arabski Schindler”. Oskar Schindler był niemieckim przedsiębiorcą, który wykorzystał swoją pozycję społeczną i ekonomiczną w III Rzeszy, aby uratować ponad tysiąc Żydów przed śmiercią. Był jednym z nielicznych Niemców, którzy się zdobyli na taki akt bohaterstwa, ale jego nazwisko zna cały świat.

Tymczasem poza Polską nikt nie słyszał o Zofii Kossak-Szczuckiej, która zbudowała Radę Pomocy Żydom „Żegotę” i z tego powodu wylądowała w Auschwitz. Nikt nie zna historii rodziny Ulmów. Nawet Irena Sendlerowa jest mało znana w porównaniu z Schindlerem, którego życiorys doczekał się hollywoodzkiej superprodukcji. I niemieckim dziennikarzom wcale się nie spieszy, aby niemieckim czytelnikom przestawić tych polskich bohaterów.

Autorstwo; BM
Zdjęcie: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Na podstawie: Deutschland.de
Źródło: Swiato-Podglad.pl

TAGI: , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.