Niemcy nie mogą swobodnie wyrażać poglądów

Opublikowano: 24.05.2019 | Kategorie: Polityka, Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 2569

Niemcy co prawda rozmawiają o polityce ze swoimi znajomymi, ale obawiają się wyrażać publicznie swoje poglądy na niektóre sprawy. Za naszą zachodnią granicą mają istnieć bowiem tematy tabu dotyczące głównie imigrantów oraz islamu, których poruszanie może prowadzić do wywiązywania się konfliktów.

W najnowszym badaniu przeprowadzonym dla dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” blisko 59 proc. respondentów powyżej 16. roku życia stwierdziło, iż może swobodnie wypowiadać się na tematy polityczne będąc wśród swoich przyjaciół, ale zaledwie 18 proc. dostrzega porównywalny zakres wolności w przestrzeni publicznej. Zaledwie co piąty Niemiec nie dostrzega z kolei podobnych ograniczeń.

Znajdując się pośród swoich znajomych tylko 34 proc. ankietowanych ma wyrażać się ostrożnie, ale w miejscach publicznych odsetek ten sięga już blisko 58 proc. Zaledwie 17 proc. Niemców twierdzi natomiast, że może całkowicie swobodnie wypowiadać się w Internecie, z kolei 36 proc. zachowuje większą ostrożność w sieci niż wśród swoich znajomych oraz w przestrzeni publicznej.

Głównymi tematami tabu, których poruszanie może prowadzić do konfliktów, są zdaniem Niemców kwestie związane z imigracją oraz islamem. Dokładnie 41 proc. uważa, że poprawność polityczna w ich kraju posunęła się zbyt daleko, natomiast według 35 proc. wolność słowa funkcjonuje jedynie w kręgach towarzyskich. Dwie trzecie badanych krytykuje również nowomowę, która nie pozwala na mówienie o cudzoziemcach albo osobach urodzonych za granicą, lecz o „osobach pochodzenia migracyjnego”.

Na podstawie: Welt.de
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Ziobro cofa się w obawie przed kompromitacją?

Ziobro pozwie profesorów prawa za krytykę zmian prawa

Democracy dies in darkness, a wolność słowa niezależnie od oświetlenia



1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Hugo

Sytuacja niemieckiego społeczeństwa jest poprostu smutna. Niedość, że kraj nie jest suwerenny to zaprowadza się zasady typowej dyktatury. Wolność słowa praktycznie nie istnieje. Za wyrażanie krytycznych poglądów można mieć kłopoty. Jeżeli jest to zwykły obywatel to jeżeli wyraża swoje opinie zbyt głośno to daje mu się do zrozumienia żeby się uciszył. Jeżeli nie zaprzestaje krytyki i wyraża ją publicvznie to wkońcu jego egzystencja zostaje niszczona.Może stracić prace albo jeżeli ma firme to doprowadza się jego firme do upadku. Publicznie znani krytycy i autorzy krytycznych politycznie publikacji umieraja nagle na zawał serca albo giną w wypadku samochodowym. Zdarza się, że wypadają przez okno a oficjalna wersja to samobójstwo.

pl Polski
X